Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły Wzrost: 187 cm Zawód: Piłkarz Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy Podopieczny: Vixen, Acziko Pieniądze: £3695
Wysłany: 2020-03-26, 18:18
Mógł sie nie doczekać co wtedy? Siedziałby przy pustym stoliku? A tak na pocieszenie zostałaby po niej kawa...
Hmmm co tu ukrywać nie gadał z Mirką już chyba z 2 lata no nie? Już może nie mają sobie nic do wyjaśnienia, ale w to że nie mają nic sobie do opowiedzenia nie uwierzę.
Ahhhaa lubiła teraz czyli zmieniła gust. Fajnie, fajnie wiedzieć. :D
- A już mi trochę przeszło. - skwitował, fryz kiedyś jego największa zmora i słabość teraz trochę to olał. Nawet trochę zapuścił i równo z modą trzymał się naturalnych kosmetyków do pielęgnacji. Efekt? Mniej problemów włosopochodnych.
Skosztował kawę wraz z nią bo wiadomo, że teraz smakować będzie lepiej.
- Nic, nigdy w nich nie chodziłaś.- to nie zarzut to wtycza, kapeluszy miała mało w szafie. Chyba serio zmieniła styl i gust. Mimo wszystko na plus. Oczywiście chciał dodać, że ma że już sobie wyjąć tego królika czy gołębia, ale po co od razu cisnąć w żartobliwości.
- Co tam u ciebie nowego?- no blondynko zaczynaj spowiedź Ax zamienił się w słuch.
_________________ Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.
Mam zły dzień od paru dni Rezerwacjawizerunku: ToniM. Zastrzeżone: • • • •
Mirabell Mieszkaniec Catch the feeling, have some fun <3
No tak... jeszcze by się na niego dziwnie ludzie patrzyli i co wtedy?
Oj nie martw się kobieta zawsze coś wyciągnie z brudów! Mogli by sobie jeszcze powyjaśniać. Żartuje, nie wiem co mogliby sobie jeszcze wytłumaczyć xd. Na szczęście mają to za sobą.
No już trochę czasu minęło Alexis więc mogło jej się zmienić to i owo ;>.
-Właśnie widzę-stwierdziła, błądząc wzrokiem po jego twarzy. Pomieszała sobie słomką kawę, a tyle co zostało jej bitej śmietany wpakowała sobie do ust. No proszę proszę. Kto by się tego spodziewał. Facet, który nie dał włosów swoich dotknąć ani nic z nimi robić powiedział coś takiego. Jesteśmy w szoku.
Wzruszyła ramionami słysząc jego słowa.-Trochę czasu minęło kiedy się widzieliśmy-oznajmiła. Dwa lata to wszystko było możliwe. Tyle mogło się wydarzyć. Śluby, rozwody, dzieci, morderstwa... wszystko!Dobrze jednak, że Mirka zawsze zmieniała się na plus. Co oczywiście u Alexisa też trzeba było to powiedzieć.
-Co u mnie ....? Wiesz, że nie lubię mówić o sobie. Jeździłam trochę po świecie, zakręciłam się trochę w modelingu. A tak to na chwilę wróciłam, by zaczerpnąć "świeżego" powietrza, jak zwykle zobaczyć stare dobre śmieci.-wiadomo jest, że nie ważne ile Cię nie ma w Orchardzie... zawsze wrócisz chociaż na chwilę.-Lepiej opowiadaj co u Ciebie, bo na pewno będzie ciekawiej.-powiedziała, skrzyżowała ręce na piersi i teraz ona zamieniła się w słuch.
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły Wzrost: 187 cm Zawód: Piłkarz Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy Podopieczny: Vixen, Acziko Pieniądze: £3695
Wysłany: 2020-03-26, 18:51
Pewnie któraś by się przysiadła. Nie no wyglądałby mega depresyjnie. W końcu i co że facet on lubi mieć kogoś obok i wzbudzać te pozytywne zainteresowanie.
Ja Ci dam zmienić to i owo. To prawie jak poznać inną kobietę!
W dwa lata wiele mogło się zmienić i nawet musiało, lecz nie znaczy to, że między nimi nie mogło być po staremu. Czyli poukładane zaplecze emocjonalno-uczuciowe.
- Zaskoczę Cię, jakoś nie mam ostatnio ciekawych przygód. To nie moja dekada! - wypalił niespecjalnie tym faktem wstrząśnięty. Nie miał za sobą najlepszego okresu życia, jednak miał się znacznie lepiej niż zdecydowana większość więc nie ma co narzekać. Spadło mu tylko powodzenie życiowe. xD
- A jak Rouven? Już pracuje za niańkę i kucyka dla dzieci?- któż wie czy Mirka...mogła sobie znaleźć eleganckiego starszego partnera z dziećmi. Równouprawnienie!
_________________ Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.
Mam zły dzień od paru dni Rezerwacjawizerunku: ToniM. Zastrzeżone: • • • •
Mirabell Mieszkaniec Catch the feeling, have some fun <3
Oj to nie wątpliwe! E tam przestań. Do mnie do kawiarni też przychodzą samotni ludzie i się na nich dziwnie nie gapimy xD. W Orchardzie chyba tym bardziej nie.
Chyba jak to każdy człowiek lubi być przy kimś. Jednak to stworzenie raczej stadne chyba nie?
Halko?! Ona nie może zmienić tego i owego, a on to sobie może poznawać co i rusz nowe kobiety tak? I gdzie to równouprawnienie?!
Oczywiście, że mogło i chyba nawet było, nie? Aż tak swobodnie by się przy sobie raczej nie odzywali, a na pewno by tak ze sobą nie rozmawiali.Ale kto tam wie co każdy z nich tam ma za uszami. Może nie tak wszystko poukładane.
-No weź! Nie wierze! Ty i nic ciekawego do powiedzenia....-pokręciła głową niezadowolona.-Może Alexis za mało się starasz na te przygody co?-chciała mu tak trochę po dogryzać. Nie jego dekada ... Pfff, udawała, że tego nie usłyszała.
Może i zmienił jej się gust, ale nie aż tak. Nie przesadzajmy, aż takich starszych panów to ona nie lubi.
Zaśmiała się mimo to-Nie... no co Ty. Przecież wiesz, że on się nie nadaje na niańkę, moooże trochę się ogarnął. Tak czy siak jest takim samym Rouvem jakim był.-w międzyczasie bawiła się bitą śmietaną, aż cała wymieszała się z kawą. Pewnie jak Ax to widzi to serce łamie mu się na kawałeczki.
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły Wzrost: 187 cm Zawód: Piłkarz Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy Podopieczny: Vixen, Acziko Pieniądze: £3695
Wysłany: 2020-03-26, 19:21
Samotnicy zwykle jak przychodzą to coś robią a Ax siedziałby wpatrzony w kawę przed sobą jak jakiś szaleniec we własnym świecie.
A kto powiedział, że nie może? Może i fajnie jeśli zaczyna wszystko od nowa. W końcu najważniejsze jest wspólne szczęście nawet te dzielone osobno.
- Uwierz, są sprawy o których nie mówi się głośno. Zresztą nie ma co wracać do przeszłości, która jest zamknięta. - zaczął mówić i to brzmiało znaczniej poważniej niż zwykle.
- Całkiem możliwe, że mało, ale jak widzisz zmieniłem strategię i jestem tu dziś z Tobą ... ahoj przygodo! - tu już zrobił się bardziej pasujący do swojej wersji siebie, którą prezentował na codzień i z której go zna dziewczyna.
- To w sumie dobrze, że nie straci z wiekiem resztki rozumu. - lubił tego psa, chociaż był baaardzo ciężki we współpracy. Pewnie po Pańci.
Masz racje maltretujesz jego oczy i to woła o pomste do nieba.
- Mirka, tej śmietany już bardziej nie musisz ubijać.- po porostu musiał się odezwać i skomentować. Przy okazji dopił swoją kawę jakby w obawie...?
- Skoro już nadrabiamy zaległości to musisz do mnie w końcu wpaść, robiłem remont i nie wiem czy wiesz ale zdecydowałem się na dwa psy. - jak już tak się rozgadał to dobry znak. Wraca na swoje tory.
_________________ Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.
Mam zły dzień od paru dni Rezerwacjawizerunku: ToniM. Zastrzeżone: • • • •
Mirabell Mieszkaniec Catch the feeling, have some fun <3
Kiedy to zrobił się poważny oparła się o krzesło uciekając gdzieś wzrokiem. Okeeej. No dobra. Nie to nie. Nie będzie go naciskać nikt nie lubi wracać do przeszłości, chociaż myślała, że może coś śmiesznego jej opowie.
-Zobaczymy czy to była dobra zmiana strategii-gdy to już wrócił Ax chociaż długo to nie trwało znów przybliżyła się ku niemu wraz z filiżanką kawy, której prawie nie było. W sumie to zrobiło jej się już trochę zimno od tego napoju. Trzeba by było się chyba jakoś rozgrzać.
Pokręciła głową na boki-Dla Ciebie może i dobrze, a ja jak muszę się z nim użerać... Ja nie wiem. W końcu muszę iść z nim gdzieś żeby zrobili z nim porządek. Ja w ogóle nie wiem jak ja na to wpadłam, że chciałam tego psa. -nie to, że go nie kocha czy coś. Dziewczyna psa uwielbia, jednak jest bardzo męczący i trzeba całą uwagę skupiać na nim.
Zrobiła lekki grymas na twarzy, wzruszając ramionami. Ahaha, ale niech się nie boi o swoją śmietanę. Ona jest bezpieczna.
-Najpierw to musisz mnie do siebie zaprosić żebym mogła tam wpaść-no co ... musisz wysłać jej specjalne zaproszenie tak to nie licz na przybycie.
-Ooo i jak tam Ci się z nimi żyję? O jednym to chyba coś słyszałam, może pisałeś mi w sumie to nie pamiętam.-odparła, Ax na pewno ze swoimi sobie radzi lepiej... Facet, to jeszcze jest bardziej stanowczy od niej, więc jego psy na pewno są lepiej wychowane.
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły Wzrost: 187 cm Zawód: Piłkarz Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy Podopieczny: Vixen, Acziko Pieniądze: £3695
Wysłany: 2020-03-26, 20:07
- A co zgrywasz niedostępną?- zagaił. Kto jak kto, ale Mirka przy nim zawsze czułą się dobrze i chętnie przystawała na jego durne propozycje. Jak przygoda to przygoda.
No tak kawa byłą za zimna to może ciepłe lody lub jakieś ciastko? Nieee oni jednak muszą konkrety więc spokojnie zaraz nastąpi ewakuacja.
- Ty i te twoje życiowe wybory!- uśmiechnął się do niej odsłaniając białe ząbki. O tak dawno sie nie droczyli.
- Potrzebujesz specjalnego zaproszenia, żeby odwiedzić przyjaciela, bratnią dusze i największą miłość twojego życia? - to jej teraz pojechał po ambicji haha i co łyso Ci?
- Wróć na moment do mojego życia i sama się przekonaj.- mrugnął do niej porozumiewawczo. Chętnie jej pokaże i uzmysłowi jak to jest mieszkać w tak dużym domu samemu z psami.
Brunet pozostając wpatrzony w delikatną twarz blondynki zmienił dyskretnie pozycję.
- To co? Znajdziesz trochę czasu ?- jak jest chęć to i pomysł się znajdzie. Już jego w tym głowa jak co i gdzie.
_________________ Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.
Mam zły dzień od paru dni Rezerwacjawizerunku: ToniM. Zastrzeżone: • • • •
Mirabell Mieszkaniec Catch the feeling, have some fun <3
-Może?-bo kto powiedział, że będzie łatwo? A z jej osobą to na pewno nie. Po za tym komu jak komu, ale Tobie chyba nie trzeba o tym mówić.
A kto powiedział, że ona się nie zgadza na jego pomysły i propozycję? Ona zawsze jest na nie chętna.
Hm... w sumie myślałam nad czymś mocniejszym co ich rozgrzeje.
-A weź przestań...-ona tam woli nie komentować. Te jej życiowe wybory to zawsze musi wyjść z nich jakaś tragedia. No i nagle się to stało ... musiała zbierać szczękę z podłogi, bo tekst Alexisa ją zaskoczył, dobił i nie wiadomo co jeszcze. Aż sama nie wiedziała co ma mu odpowiedzieć.
-No wiesz... muszę sprawdzić w swoim kalendarzu czy gdzieś Cie wcisnę, w końcu teraz jak wróciłam tyle osób chce się ze mną spotkać. -zaśmiała się, no może to nie była jakaś riposta ani nic w tym stylu, ale nie mogła tak nic nie odpowiedzieć. A tak ogólnie to wiadomo było, że Mirka już tu wielu znajomych, tym bardziej przyjaciół nie ma.
Podniosła brew wraz z jednym z kącików warg.-Oj chętnie, chętnie.-oj spokojnie nie musi jej przypominać tego.
Rozejrzała się po kawiarni, trochę ludzi było. Trzeba było przyznać.
-Myślę... że znajdę trochę czasu-poprawiając pustą filiżankę na talerzyku wbiła wzrok w jasne oczy chłopaka.
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły Wzrost: 187 cm Zawód: Piłkarz Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy Podopieczny: Vixen, Acziko Pieniądze: £3695
Wysłany: 2020-03-26, 20:32
- Zaproponowałbym alko na twoje dolegliwości i wątpliwości, ale ja wolę te trudne. - rzekł patrząc na nia zadziornie. Zaraz potem wywinął wprawnie brwiami.
Serio rozgrzeją Cię tylko procenty...gdzie sie podział twój romantyzm kobieto!
On by sobie pojeździł nocą autem a ta chce pić...
Milczenie samo w sobie jest bardzo dobrą odpowiedzią hahha.
- Oszzz Ty...- nie żeby coś, ale jeśli w grę wchodzi ON to ten kalendarzyk powinien przestać istnieć. No chyba, że to ten miesiączkowy.
To mu się podoba. Szybka, żołnierska decyzja. Mirka robisz postepy.
- W takim razie chodźmy.- zaproponował a raczej oznajmił bo przecież byli zgodni co do tego, że oni tutaj mieli wypić tylko kawe. Pomógł blondynce ubrać ten jej długi płaszcz i wraz z nią zawędrował pod swojego merca zaparkowanego nieopodal kawiarni.
zt
_________________ Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.
Mam zły dzień od paru dni Rezerwacjawizerunku: ToniM. Zastrzeżone: • • • •
Mirabell Mieszkaniec Catch the feeling, have some fun <3
Pokręciła głową na boki.-Ah Alexis Ty się nic nie zmieniasz...-stwierdziła i zawiesiła na nim wzrok z delikatnym uśmiechem.
Tego romantyzmu nigdy nie było, ja nie wiem skąd on Ci się wziął do głowy.
Przecież możesz zaproponować coś innego lub ją gdzieś wziąć i nic nie mówić. Nie będziesz słyszał sprzeciwu, chociaż ...
Tak więc jak pan Alexis postanowił tak się stało. Ogarnęli się, opatulili i zaraz wyszli kierując się w niewiadomą dla nich drogę.
Płeć: kobieta Wiek: 20 lat Wzrost: 162 cm Zawód: Korepetytorka i trener personalny Partner: Will you still love me when I'm no longer young and beautiful? Podopieczny: King Dice Pieniądze: £435 Punkty doświadczenia: 12
Wysłany: 2020-04-10, 12:02
Umówiła się z przyjacielem w Starbucksie, gdzie jak na razie najlepiej im się uczyło. Mogła przynajmniej uniknąć Davida, prowadząc chłopaka do mieszkania, a u Quentina uczyli się ostatnio, więc potrzebna była zmiana otoczenia. Charlotte zabrała za sobą wszystkie książki, jakie były potrzebne i zajęła jeden z najbardziej oddalonych stolików, dopiero po tym udając się do kas i zamawiając kawę i kanapki zarówno dla siebie, jak i Quentina. Skoro była wcześniej, to czemu by nie zaskoczyć go prowiantem od razu, szczególnie, że znała jego upodobania smakowe.
Na stoliku leżał już Campbell i iPad dziewczyny, lecz zamiast zacząć się uczyć, by nie marnować czasu, dziewczę wbiło spojrzenie w szybę, lodowatymi dłońmi sunąć po pokrytej ciepłym golfem szyi. W jej głowie dalej krążyły myśli nie dające wytchnienia i doskonale wiedziała, że dopóki jej oczom nie ukaże się piękny uśmiech Quentina, nic jej od nich nie odciągnie.
_________________
.................D o n't...a s k...i f...I'm...h a p p y
.................You know thatI'mnot at best I can say - I'm not sad ...............'Cause hope is a dangerous thing for a woman like me to have
........................................CharlotteThorsdatter ......................................biology student • tutor and personal coach
.................This world can hurt you. It cuts you deep and leaves a scar
.................Things fall apart, but nothing breaks like a heart • boyfriend .................'Causethetruthhurtsbutsecretskill
.................At the best of times I'm l o n e l y in my mind
.................But I can find something to show you • Desmond • David
.................I don't w a n n a be your friend, I wanna kiss your lips
.................I wanna kiss you until I lose my breath • 1
I still see your shadows in my room
Can't take back the love that I gave you It’s to the point where I love and I hate you
Płeć: mężczyzna Wiek: 21 lat Wzrost: 179 cm Pieniądze: £1430 Punkty doświadczenia: 10 Skoki: 8 Ujeżdżenie: 2
Wysłany: 2020-04-16, 20:47
Gdy rozchodziło się o kawę i spotkania z przyjaciółką, Quentin nigdy nie odmawiał. Wspólna nauka w kawiarni była po prawdzie nieco mniej przyjemną, alternatywną wersją takiego popołudnia, ale i wobec tego Gauthier nigdy dotąd nie miał jeszcze obiekcji. Podobnie do przyjaciółki, na miejsce zmuszony był przynieść namiastkę książkowego dobytku, niemal uginając się pod ciężarem podręczników i materiałów dodatkowych w oczekiwaniu na autobus i po drodze do kawiarni. Już zza szyby wyglądał znajomej twarzy, po wejściu do kawiarni z łatwością odnajdując Charlotte i ruszając w jej kierunku.
- No hej - przywitał się ciepło z szerokim uśmiechem, bezsilnie opadając na fotel naprzeciwko Szarlotki z dramatycznym westchnieniem. - Już się uczysz? Beze mnie? - zażartował, widząc, że choć książka i tablet leżały otworem, przyjaciółka nie wyglądała jakby spieszyła aby z nich skorzystać. Zaraz z resztą zauważył też zakupione jedzenie, uśmiechając się tym szerzej w niemym podziękowaniu, jak zawsze niezmiennie pod wrażeniem pamięci Charlotte tyczącej się preferencji w kawie i kanapkach właśnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum