NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Boksy
Autor Wiadomość
Angel's Wings
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: 14 lat {15.05.2005}
Rasa: koń oldenburski
Wzrost: 173 cm

Ostatni trening: 12.07. - skokowy - Naomi
Właściciel: Naomi
Cena: £3450

Doświadczenie w skokach: 180
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 25
Doświadczenie z lonżowania: 48
Kondycja: 101
Szybkość: 101
Klasa startów: Skoki: C1

Wysłany: 2020-01-24, 19:49   

Laylah napisał/a:


Po umieszczeniu podkowy na kopycie, pomogła sobie koziołkiem, na którym postawiła nogę i wypolerowała ostre krawędzie, dodatkowo robiąc pod zagięciami delikatne wgłębienia nożykiem. Tak samo zrobiła z pozostałymi nogami, które wymagały werkowania oraz ponownego przekucia, a na sam koniec, poleciła stajennemu przejść się z ogierem w linii prostej, by zobaczyć, czy wszystko w porządku i czy ruch jest regularny. Na szczęście było wszystko w porządku, dlatego odstawiła ogiera do boksu i ruszyła zająć się kolejnymi podopiecznymi, jakich miała na liście.


Spokój Layli, jak przy każdej rutynowej wizycie sprawiał, że i Angel nieco się uspokajał i miał do tego ciut chłodniejsze podejście, no nie tak całkiem, ale jednak, więc chyba nie miała powodów na niego narzekać. W dalszym ciągu był nieco spięty i czujnie przyglądał się kolejnym poczynaniom dziewczyny, gdy przycinała narośnięte kopyto, a następnie po przycięciu je wygładzała, na co Angel tylko strzygł uszami na wszystkie możliwe strony. Kiedy na chwilę zostawiła go w spokoju, aby przygotować nową podkowę. Gdyby był przypięty na jeden uwiąż to może nawet zacząłby coś kombinować, ale nie mając takiej możliwości spokojnie czekał na powrót Laylah. Dopasowanie i przybicie podkowy zniósł już całkiem nieźle, a to sprawiło, że gdy Laylah postąpiła identycznie z pozostałymi nogami i tym razem Angel nie utrudniał jej zadania, znosząc je całkiem pokojowo. Na koniec stajenny poprowadził go w linii prostej, aby upewnić się, że po przekuciu wszystko jest w porządku. Tak było więc Angel mógł zostać odstawiony do swojego boksu, z czego w tym wypadku zdecydowanie się ucieszył.
_________________
I believe I can fly
ON THE ANGEL'S WINGS

paszport
film
sprzęt


*
gdybym umiał, tak bym się podpisywał -> On the Angel's Wings
nazywają mnie różnie i jakoś zawsze reaguję -> Angel, Wings, Aniołek, siwy, Skrzydlaty...
to coś więcej niż hobby -> skoki
człowiek jedyny w swoim rodzaju -> Naomi
mogą do mnie podejść i nie ugryzę -> Naomi, Jessie, Caroline
widzimy się na pastwisku -> Wild Heart
oddam tej klaczy serce i jeszcze dopłacę -> --
płynie w nich moja krew -> --
zerwę owoce ciężkiej pracy ->

2 x I miejsce, 2 x II miejsce, 2 x III miejsce +
pozostałe osiągnięcia

*
Zastrzeżony wizerunek konia Casino Berlin | galeria
 
     
Mia
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: zawodniczka ujeżdżenia, studentka psychologii
Partner: i fall in love too easily

Ostatni trening: teren z Sheridanem
Podopieczny: Contendro Boy, Dies'irae, Eponine, Papillon Rouge, Renaissance, Sheridan
Pieniądze: £910

Punkty doświadczenia: 194
Skoki: 69
Ujeżdżenie: 80
Cross: 17
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2020-01-25, 14:57   
   Tytuł: Hodowca


Po wieloletniej pracy z Pleasure Mia była już przygotowana na kolejnego zjeba jej pokroju. :lol: Zgarnęła jego kantar i uwiąz, po czym stanowczo i wyraźnie poprosiła o cofnięcie się, co zapewne nie miało spotkać się z satysfakcjonującym efektem. Wraz z uchyleniem drzwi boksu miała się bardziej na uwadze, a machnięciem końcówką uwiązu wyegzekwowała sobie miejsce w boksie. Od tego momentu musiała działać szybko, aby nie denerwować zwierzęcia jeszcze bardziej, które i tak nie było zadowolone z takich odwiedzin. Podeszła do niego i nałożyła kantar na jego głowę, mając na uwadze ewentualne próby gryzienia czy kopania, choć była już na tyle doświadczona, aby nie zajęło jej to wiele czasu. Uwiąz zapięła, przekładając go przez kość nosową, żeby na korytarzu mieć jakieś szanse w starciu z nim, nawet jeśli - na jej szczęście - Decembrist nie był bardzo wysokim koniem. Przede wszystkim nie okazywała reakcji na ewentualne próby zastraszania, wykazując się zdecydowaniem i upartością, ale przy tym zdrowym rozsądkiem. Dopiero wtedy szeroko otworzyła drzwi boksu i wyprowadziła go na korytarz.
_________________




loteria Jess '20: darmowa stanówka wybranym koniem
 
 
     
Momentum
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 10 lat
Rasa: Westfalska
Wzrost: 170 cm

Ostatni trening: 26.02.2020 - odznaka (ujeżdżenie) z Yukio
Właściciel: Christian :D
Cena: £3050

Doświadczenie w skokach: 60
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 130
Doświadczenie z lonżowania: 83
Kondycja: 84
Szybkość: 83
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2020-01-25, 16:09   

Kasztanowaty ogier stał leniwie w boksie od rana. Tego dnia jak zwykle obudził się dość późno, by zjeść część zawartości żłoba i zainteresować się tym, co dzieje się na korytarzu. Po prostu wystawił łeb ponad drzwiczki boksu, by obserwować całą stajnię.
_________________
I wanna be king in your story
I wanna know who you are.

imię: Want you to sing to me softly - Momentum
właściciel: Cause then I'm outrunning the dark - Christian Levrull.

rodzice: Marvin Bay x Tallyesson
dokumenty: passport
moje: gallery

[img]xxx[/img]

potomstwo: That’s all that love ever taught me - brak
osiągnięcia: You’ve got that power over me - link
 
     
Decembrist
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 10 lat
Rasa: Koń Oldenburski
Cena: £2000

Doświadczenie w skokach: 10
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 114
Doświadczenie z lonżowania: 38
Kondycja: 77
Szybkość: 18
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2020-01-25, 18:49   

Na dźwięk zamka, od razu odwrócił się nerwowo i kłapnął zębami stanowczo zbyt blisko dziewczyny, by mogła to zignorować. Na szczęście trafiła go uwiązem w pysk, przez co zarzucił nerwowo łbem, jakby tym bardziej chciał dosięgnąć jej zębami, ale wycofał się na krótką chwilę, która dała jej możliwość znalezienia się obok i założenia kantara. Nie próbował jeszcze atakować, nauczony że powinien czekać aż człowiek skończy, ale gdyby tylko nieznajoma zaczęła zwlekać, był skłonny zrobić krzywdę. Mia działała dość sprawnie i szybko, dzięki czemu ograniczył się wyłącznie do szybkiego, ostrzegawczego grzebnięcia prawą nogą przed siebie, bez zamiaru trafienia Blodnynki. Niestety jego względna uwaga skończyła się z chwilą wyjścia z boksu, kiedy od razu zarżał donośnie i caplując ruszył przed siebie. Był bardzo silny, przez co nawet przeciągnięty na kości nosowej uwiąz dawał dość niewiele, szczególnie kiedy Decembrist zatrzymał się przy jednym z boksów i zaczął wąchać się z "kolegą". Zganaszował się przy tym, rżąc coś cicho, po czym zaraz zatłukł się przodem o drzwi, wydając z siebie głośny ryk.
_________________

*Nagroda w konkursie walentynkowym - podwójna ilość pkt za kolejny trening.
 
     
Mia
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: zawodniczka ujeżdżenia, studentka psychologii
Partner: i fall in love too easily

Ostatni trening: teren z Sheridanem
Podopieczny: Contendro Boy, Dies'irae, Eponine, Papillon Rouge, Renaissance, Sheridan
Pieniądze: £910

Punkty doświadczenia: 194
Skoki: 69
Ujeżdżenie: 80
Cross: 17
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2020-01-25, 20:18   
   Tytuł: Hodowca


Kiedy tylko Decembrist niespodziewanie zatrzymał się przy jednym z boksów i zaczął zapoznawanie z obecnym tam koniem, Mia westchnęła z politowaniem. Szybkim, ale mocnym pociągnięciem za uwiąz spróbowała ruszyć go z miejsca, wywierając przy tym nacisk na jego nos, przy czym pomogła sobie cmokaniem i głosem, którym upomniała go w momencie dobijania się do drugiego konia, bo zdecydowanie nie chciała odpowiadać za jego zniszczenie.
- No już, ruszaj dupsko - mruknęła do niego i jeśli gniadosz dalej nie zamierzał współpracować, pociągnęła jeszcze raz za uwiąz, co załóżmy, że w końcu poskutkowało. Nie chciała dalej wszystkiego przedłużać, więc na myjkę udała się dość szybkim krokiem, a na miejscu przywiązała go na dwa uwiązy, po czym przystąpiła do czyszczenia. O ile Decembrist był już mniej narwany w trakcie tych czynności, mógł liczyć na niejedną pochwałę, choć ogólnie rzecz biorąc Mia przez pośpiech nie była aż tak wylewna. W trakcie oporządzania nawet przeszedł jej przez głowę pomysł wylonżowania konia przed wyjazdem w teren, tak jakby miało to zwiększyć jej szanse na przeżycie. :lol: Wszystko zależało jednak od tego, jak zachowywał się na myjce i czy oprzytomniał w jakimkolwiek stopniu.
_________________




loteria Jess '20: darmowa stanówka wybranym koniem
 
 
     
Decembrist
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 10 lat
Rasa: Koń Oldenburski
Cena: £2000

Doświadczenie w skokach: 10
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 114
Doświadczenie z lonżowania: 38
Kondycja: 77
Szybkość: 18
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2020-01-25, 21:01   

Na pierwsze pociągnięcie niemal nie zwrócił uwagi, całkiem ignorując lekki ból, który nastąpił w momencie nacisku uwiązu na miękką część pyska. Hormony uderzyły mu do głowy, zwłaszcza, ze w sekcji ogierów nie spotykało się to z łagodnym przyjęciem. Kasztan w boksie obok zaatakował natychmiast, zmuszając Brysia do instynktownego rzucenia łbem w stronę Mii. Zbiegło się to w czasie z drugim szarpnięciem, którym sprowadziła go trochę do pionu i odciągnęła od kolejnych prób zaatakowania sąsiada. Znowu ruszył przed siebie wręcz wlokąc ją za sobą, ale myjka była zaskakująco blisko nie bez przyczyny. Tak naprawdę wystarczyło przeżyć tylko krótki spacer i wreszcie odetchnąć z ulgą, bo wszedł do środka bez najmniejszego problemu. Ustawił się równo na czterech nogach, zaokrąglił szyję i z uszami na sztorc, przypatrywał się otoczeniu. Jeszcze dłuższą chwilę zdradzał oznaki buzujących w nim emocji, ale prawdę powiedziawszy Mia nie musiała już martwić się o swoje bezpieczeństwo. Mogła nawet poczuć odrobinę przyjemności z czyszczenia, bo niemal całkowicie ignorował nieprzyjemne odczucia przy czyszczeniu pod brzuchem czy na słabiźnie i grzecznie podawał nogi. Ba! Kiedy już trochę się uspokoił odwracał czerep w jej stronę i bez oznak agresji śledził jej ruchy. Szkoda, że nie chciała pogłaskać ;c :lol2:
_________________

*Nagroda w konkursie walentynkowym - podwójna ilość pkt za kolejny trening.
 
     
Mia
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: zawodniczka ujeżdżenia, studentka psychologii
Partner: i fall in love too easily

Ostatni trening: teren z Sheridanem
Podopieczny: Contendro Boy, Dies'irae, Eponine, Papillon Rouge, Renaissance, Sheridan
Pieniądze: £910

Punkty doświadczenia: 194
Skoki: 69
Ujeżdżenie: 80
Cross: 17
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2020-01-25, 22:25   
   Tytuł: Hodowca


To nie tak, że całkiem stroniła od pieszczot, ale mimo wszystko wolała pozostać ostrożna i nie dać się przekupić na jego maślane oczy - co nie znaczyło, że nie podrapała go po łopatce czy zadku, kiedy miała ku temu okazję, bo przecież ona sama też była pieszczochem. Zależało jej jednak na tym, żeby szybko uporać się z wszystkim i w końcu dać upust energii ogiera. Dlatego też bez zwłoki po wyczyszczeniu go przystąpiła do siodłania. Nogi konia zabezpieczyła ochraniaczami, a do popręgu dopięła napierśnik. Okiełznanie go pewnie miało być najtrudniejszym wyzwaniem, ale jeżeli nie próbował znowu odgryźć jej ręki, mógł liczyć na klepanie po szyi w ramach nagrody. Przed wyjściem ubrała jeszcze kask i rękawiczki oraz zabrała bacik, po czym dosiadła go z ziemi i dała łydkę do stępa.
/zt
_________________




loteria Jess '20: darmowa stanówka wybranym koniem
 
 
     
Dapple Grey
Skokowiec
Mr. Grey will see you now


Płeć: ogier
Wiek: 8 lat
Rasa: Zangersheide
Wzrost: 175 cm
Cena: £2000

Doświadczenie w skokach: 63
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 10
Doświadczenie z lonżowania: 10
Kondycja: 33
Szybkość: 35
Klasa startów: Skoki: P

Wysłany: 2020-01-27, 14:04   

Javier Navarro napisał/a:
...

Raczej nigdy nie miał problemów z brakiem energii, więc sposoby Javiera na podkręcenie tego nie przynosiły zbyt dobrych skutków. Wręcz roznosiło go, o czym świadczyło chociażby donośne rżenie na stajnię czy kopanie ścian boksu. Stajenni byli już przyzwyczajeni do tego, że niewiele znaczyli w osobnej hierarchii Grey'a i nie liczył się ze zwracaniem uwagi z ich strony, więc oduczenie go tych nawyków należało do trudnych zadań, przynajmniej dla pracowników stajni.
Kiedy dostrzegł przed swoim boksem Javiera, w pierwszym odruchu położył uszy po sobie. Zasadniczo jedyne, czego się nauczył przez ostatni czas, to to, że warto uważać na jego osobę, tak więc nie rzucał się na niego w pierwszym odruchu, jak to kiedyś zwykł robić na jego widok. Tylko uszy przyklejone do potylicy dawały sygnał, że Hiszpan nie był mile widzianym gościem, bo sam siwek nawet nie przybliżył się bardziej w jego kierunku.
_________________
 
     
Anthony Wayford
Jeździec zaawansowany
Kowal


Płeć: mężczyzna
Wiek: Dwadzieścia siedem lat rozczarowań to ja.
Wzrost: 185 cm
Zawód: zawodowy bokser wagi ciężkiej
Partner: Przytul mnie tak mocno, długo. Wypierdalaj z mojej bajki, zawsze byłaś dla mnie nikim. Tylko ty się dla mnie liczysz... - Aaren.
Podopieczny: Soendergaard d'Acier, Atomic Lady; Zgredek - pies
Pieniądze: £2940

Punkty doświadczenia: 93
Skoki: 50
Ujeżdżenie: 6
Cross: 16
Obycie z koniem: 21


Wysłany: 2020-01-27, 15:09   

Ukryj: 
Papillon Rouge napisał/a:
Dźwięk męskiego głosu owszem, wzbudził zainteresowanie i, przede wszystkim, czujność Papillon, ale nie wiązał się z żadną ekspresją ani odwzajemnieniem takiej próby kontaktu - w zasadzie do momentu, w którym Tony znalazł się już u jej boku, izabelowata pozostawała całkiem wobec niego bierna, nie ruszając się z miejsca. Nie był jej to pierwszy kontakt z kowalem ani też pierwszy raz, gdy mierzyła się z obecnością całkiem obcego człowieka, stąd też z wyjściem na korytarz u boku Wayforda ani samą jego obecnością nie wiązały się żadne negatywne emocje, choć Papi zachowywała się z widoczną ostrożnością i rezerwą, nie nadużywając uprzejmości mężczyzny w żadnym tego słowa znaczeniu. Jej zachowanie nie zmieniło się wiele podczas czyszczenia kopyt i dalszych etapów wizyty - od początku grzecznie i cierpliwie podawała nogi; choć była niezaprzeczalnie spięta, zwłaszcza na samym początku kontaktów z Tonym, nie przeszkadzała mu w pracy. W pełnym skupieniu nasłuchiwała wszystkich dźwięków, stale mając się na baczności, zdecydowanie nie czując się w tej sytuacji ani specjalnie bezpiecznie, ani komfortowo. Nie należała jednak do wierzchowców, które tego typu lekki dyskomfort okazywały w zbyt ekspresyjny sposób; nie była również zbyt zaczepna, nie szukając kontaktu z kowalem, z godnością i cierpliwością znosząc ściąganie starych podków, współpracując i o własnych siłach utrzymując równowagę bez uwieszania się na mężczyźnie. Z czasem nieco znudzona zaczęła raz po raz oglądać się na pracującego Wayforda, na tym jednak kończąc zaczepki, niezmiennie pozostając bezproblemowa i raczej wycofana.


Takie zachowanie klaczy pozwalało Wayfordowi na wykonanie swojej pracy nie tylko dokładnie, ale też szybko. Niosło to chyba korzyści dla obu stron - on miał szybciej skończyć pracę, a Papillon szybciej wrócić do boksu, w którym najwyraźniej czuła się bezpieczniej niż tutaj z Tonym, choć ten raczej nie dawał jej powodów do obaw. Co prawda nawet spokojny sprawiał wrażenie chłodnego, ale konie były jego prawdziwą pasją, więc pozwalał sobie czasem na słowo pochwały czy nawet pogłaskanie konia, jeśli ten był grzeczny.
Po zdjęciu podków Tony od razu przeszedł do werkowania, z wygody i przyzwyczajenia znowu zaczynając od przednich nóg Papillon. Poprosił klacz o podanie nogi, którą następnie przytrzymał między swoimi udami, co nadało kopytu stabilizacji podczas wycinania nożykiem martwej tkanki od spodu kopyta. Tony wprawnie wyciął podeszwę, uważając, by nie zrobić tego zbyt mocno, oczyścił też strzałkę i na koniec delikatnie skrócił i wyrównał róg kopyta. Jeżeli Papi dała radę cały ten czas stać nieruchomo, nie robił przerw, tylko zrobił to za jednym razem. Gdy skończył, w zasadzie od razu przeszedł do kolejnej nogi i zrobił z nią to samo, i tak aż wszystkie cztery kopyta były gotowe do przybicia nowych podków.
To też wymagało trochę czasu, jeśli miało to zostać zrobione dobrze. Każdą podkowę z osobna Tony musiał przymierzyć i prawdopodobnie poprawić przynajmniej raz, zanim uznał, że pasują. Samo przybicie zajęło mu jednak już tylko chwilę, a gdy Papillon dostała komplet nowych "butów", mogła już wrócić do boksu. Wayford jedynie rzucił okiem na to, jak klacz porusza się w nowych podkowach, a potem pozwolił stajennemu zaprowadzić izabelowatą do jej boksu.
_________________

<div style="width:250px;color:gray;font-family:times;font-size:8px;text-transform:uppercase;letter-spacing:2px;text-align:center;line-height: 9px;"> WSZYSTKIE DEMONY I DIABŁY
SĄ TUTAJ. WIĘC POMYŚL:
JAK PUSTE MUSI BYĆ PIEKŁO?
 
     
Otello
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 6 lat [03.05]
Rasa: KWPN
Wzrost: 170 cm
Właściciel: Aaren Wayford
Cena: £4350

Doświadczenie w skokach: 20
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 195
Doświadczenie z lonżowania: 71
Kondycja: 61
Szybkość: 22
Klasa startów: Ujeżdżenie: CC

Wysłany: 2020-01-27, 15:50   

Otello od razu zorientował się, że Tony jest w stajni. Prawdopodobnie powiedział mu o tym już dźwięk silnika auta należącego do Wayforda, lecz dopiero odgłos znajomych kroków sprowokował Otella do wyjrzenia na korytarz. Ot, spodziewał się zobaczyć w towarzystwie Tonego Aaren, lecz niestety, nie tym razem. Mimo to z zainteresowaniem przyglądał się mężczyźnie krążącemu po stajni i cierpliwie czekał, aż ten zwróci na niego i inne swoje konie uwagę. Nie żeby ciemnogniady był taki chętny do wymiany podków - po prostu liczył na to, że Tony nie zapomniał wziąć marchewek, jak zawsze gdy pojawiał się w stajni.
_________________

PERFECTION IS BORING
GETTING BETTER IS WHERE ALL THE FUN IS




∞ ∞ ∞

 
     
Anthony Wayford
Jeździec zaawansowany
Kowal


Płeć: mężczyzna
Wiek: Dwadzieścia siedem lat rozczarowań to ja.
Wzrost: 185 cm
Zawód: zawodowy bokser wagi ciężkiej
Partner: Przytul mnie tak mocno, długo. Wypierdalaj z mojej bajki, zawsze byłaś dla mnie nikim. Tylko ty się dla mnie liczysz... - Aaren.
Podopieczny: Soendergaard d'Acier, Atomic Lady; Zgredek - pies
Pieniądze: £2940

Punkty doświadczenia: 93
Skoki: 50
Ujeżdżenie: 6
Cross: 16
Obycie z koniem: 21


Wysłany: 2020-01-27, 16:08   

Chodząc po korytarzu i "wyjmując" z boksów kolejne konie do podkuwania, oczywiście zauważył, że przyglądają mu się jego i Aaren konie. Mimo to ignorował je tak długo, dopóki nie uznał, że pora zająć się jednym z nich. Podszedł więc wreszcie do boksów trzech ogierów stojących obok siebie i przywitał się z nimi, każdego, który wystawił łeb na zewnątrz, głaszcząc po nosie. Szybko się zorientował, że konie wyraźnie czekają na jedzenie, więc cicho westchnął i zniknął na chwilę w paszarni, w której przy ich paszach była też dodatkowa skrzynka na dodatki, gdzie były też smakołyki. Wziął dużą garść smakołyków i wrócił do koni, by poczęstować Otella i Soena, zaś Sleepowi wrzucił je do żłobu, pewnie dopiero tym sposobem wzbudzając zainteresowanie ogiera.
Zaraz jednak przeszedł do działania i otworzył boks Otella, do którego wszedł z kantarem. Założył go ogierowi na łeb, po czym wyprowadził go na uwiązie z boksu i zaprowadził przed stajnię, gdzie podkuwał wszystkie inne konie. Oddał uwiąz swojemu tymczasowemu pomocnikowi, po czym od razu zabrał się za czyszczenie kopyt Otella. Dobrze go znał i wiedział, czego się po nim spodziewać i na co może sobie przy nim pozwolić, więc nie pieścił się z Synkiem i był wobec nieco konsekwentny. Samo czyszczenie i rozkuwanie przebiegło jednak bez problemów, bo ogier był dobrze wychowany przez Tonego w tej kwestii i prawdopodobnie był zbyt zestresowany, żeby mu przeszkadzać. :lol2: A tak naprawdę nie był to jeszcze ten etap, kiedy Otello sprawiał problemy, więc póki co proces przekuwania przebiegał w spokojnej atmosferze.
_________________

<div style="width:250px;color:gray;font-family:times;font-size:8px;text-transform:uppercase;letter-spacing:2px;text-align:center;line-height: 9px;"> WSZYSTKIE DEMONY I DIABŁY
SĄ TUTAJ. WIĘC POMYŚL:
JAK PUSTE MUSI BYĆ PIEKŁO?
 
     
Otello
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 6 lat [03.05]
Rasa: KWPN
Wzrost: 170 cm
Właściciel: Aaren Wayford
Cena: £4350

Doświadczenie w skokach: 20
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 195
Doświadczenie z lonżowania: 71
Kondycja: 61
Szybkość: 22
Klasa startów: Ujeżdżenie: CC

Wysłany: 2020-01-27, 16:21   

Gdy wreszcie doczekał się Wayforda przed swoim boksem, zastrzygł uszami i przystąpił z nogi na nogę, niecierpliwiąc się. Sięgnął do niego nosem, ale gdy Tony wyciągnął rękę, Otello odruchowo cofnął łeb. Niezupełnie o to mu chodziło; czekał na jedzenie od Wayforda, a nie pieszczoty, bo mimo wszystko miał do Tonego respekt. Na szczęście doczekał się i jedzenia, które ochoczo zgarnął z ręki mężczyzny.
Następnie wpuścił go do boksu i po chwili z pewną obawą wyszedł z niego za nim przed stajnię, gdzie już zorientował się, co się święci. Z niezadowoloną miną stanął w wybranym przez Tonego miejscu i grzecznie podał mu pierwszą nogę. Czyszczenie kopyt w przypadku Otella było najmniej problematyczne, bo robił to praktycznie codziennie, ale już proces podkuwania nieco przerastał ciemnogniadego, który już teraz o tym myślał, mimo że Tony dopiero ściągał mu podkowy. Cały czas uważnie mu się przyglądał, ale nie odważył się go zaczepiać nosem. Nie miał zresztą na to najmniejszej ochoty - chciał tylko, by się to już skończyło. Nigdy nic złego nie spotkało go z tego tytułu, ale był urodzonym panikarzem, który w dodatku lubi dramatyzować, więc także podczas zabiegów kowalskich często dochodził do głosu charakter ogiera. Na razie jednak było spokojnie, bo Otello nie próbował wyrywać Tonemu swoich nóg, nie przemieszczał się ani nie wpadał w panikę.
_________________

PERFECTION IS BORING
GETTING BETTER IS WHERE ALL THE FUN IS




∞ ∞ ∞

 
     
Audrey
Weterynarz


Płeć: kobieta
Wiek: 32 lata
Wzrost: 165 cm

Ostatni trening: Ujeżdżeniowy z Renaissance.
Pieniądze: £484

Punkty doświadczenia: 17
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 9
Cross: 2
Obycie z koniem: 2

Wysłany: 2020-01-27, 19:16   

Red Star d'Argent napisał/a:
...

Za szybszym powrotem Argent do stajni stała Audrey, która była odpowiedzialna za zaszczepienie klaczy. Po krótkiej przerwie od pracy zawędrowała do skrzydła z klaczami i po chwili poszukiwań znalazła się pod odpowiednim boksem. Red Star miała okazję szczepić jeszcze przed laty i pamiętała ją jako dość przyjaźnie nastawionego konia, ale była też świadoma tego, że klacze to dwulicowe istoty. :lol: Po przywitaniu się z nią, przygotowała sobie strzykawkę oraz pastę odrobaczającą i wtedy też weszła do środka, wcześniej poprosiwszy stanowczym głosem o zrobienie miejsca. Jeszcze minutę czy dwie poświęciła na pieszczoty niewielkiej kobyłki, po czym przeszła do sedna sprawy. Szczęśliwie do wykonania miała tylko jedno szczepienie, które przebiegło sprawnie i bez zbędnego przeciągania. Odrobaczenie również nie miało stanowić większego problemu, za co nie omieszkała pochwalić gniadej. Nie mogła jednak zostać w boksie przez cały dzień, więc wkrótce go opuściła, a zużyty sprzęt wyrzuciła, odhaczając WKKW-istkę z listy.
_________________


W sprawie szczepień proszę pisać na GG/Discord lub priv na Mię! <3

remember what the people said, when it's said and done
L E T...I T...G O



    » f r i e n d s » i don't wanna be forgotten
    even worse, i don't wanna be alone
    ...........› t a y l o r
    » f a m i l y » change can be amazing
    so i pray for the best, i pray for the best for you
    ...........› a d e l e...s o l v e - siostra

 
 
     
Red Star d'Argent
WKKW'ista


Płeć: klacz
Wiek: 8 lat
Rasa: koń holsztyński
Wzrost: 160 cm

Ostatni trening: Skokowy z Hayley.
Właściciel: Hayley Wright
Cena: £2900

Doświadczenie w skokach: 51
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 50
Doświadczenie z lonżowania: 50
Kondycja: 70
Szybkość: 71
Klasa startów: WKKW: 1*

Wysłany: 2020-01-27, 19:50   

Po tylu latach Argent nie miała prawa pamiętać Audrey, ale na jej widok ucieszyła się, jakby widziała własną właścicielkę. Naparła mocniej na drzwiczki boksu, okazując swoje zniecierpliwienie, niemniej kiedy kobieta poprosiła o zrobienie miejsca, nie stawiała oporu i posłusznie cofnęła się wgłąb boksu już po tym, jak zapoznała się z jej zapachem. Było w nim coś, co zdecydowanie się nie podobało gniadej, ale była tak poczciwa, że nie wymyślała z tego tytułu i kiedy tylko rudowłosa pojawiła się w środku, gniada dopadła ją, miękkimi chrapami zaczepiając koszulkę. W trakcie tych krótkich pieszczot uraczyła weterynarz niejedną miną, chociaż tą najbardziej do spamiętania miała być ta w momencie wbijania igły. Skuliła uszy i obejrzała się na nią z miną zdradzonego Cezara, a sprawy nie polepszyło odrobaczanie. Gorzka pasta była nieprzyjemna w smaku, ale jak w przypadku szczepienia nie wymyślała i przełknęła ją z godnością. Pożegnała Audrey, wyglądając za nią ze swojego boksu, po czym dopadła poidła, żeby z pomocą wody pozbyć się nieprzyjemnego posmaku.
_________________

kalendarz adwentowy - anulowanie zrzutki na kolejnych zawodach WKKW (próba skokowa)
 
 
     
Javier Navarro
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 45 lat
Wzrost: 181 cm
Zawód: właściciel międzynarodowej firmy
Partner: Believe me, I've had three divorces. Do you know what three divorces are? Three times I believed in love. [Raelyn Navarro]
Pieniądze: £1750
Wysłany: 2020-01-28, 11:26   

Zmierzył się z ogierem wzrokiem. Po chwili otworzył drzwi jego boksu i wszedł do środka zupełnie ignorując jego położone po sobie uszy. Przyzwyczaił się do tego widoku i wiedział, że Grey raczej nie odważy się otwarcie zaatakować. Tym bardziej, że Javier nie dawał mu ku temu powodów. Być może nie był wymarzonym opiekunem, ale poza treningiem jego postępowanie z końmi raczej nie budziło większych zastrzeżeń.
- Nie złość się - odezwał się do konia, pierw krótko do niego cmokając, by sprowokować go do podniesienia uszu na sztorc, chociaż na chwilę. Następnie podszedł zupełnie blisko i dotknął wygolonej szyi Greya, po której go pogłaskał, mimo wszystko w każdej chwili będąc gotowym zasłonić się przed jego zębami, na wypadek gdyby coś poprzewracało mu się w głowie.
Założył ogierowi kantar i przypiął do niego uwiąz, po czym otworzył boks i wyprowadził przed niego konia. Przywiązał go do krat, dość krótko, żeby nie mógł się schylić do stojącego obok żarcia, z którego jednak wyjął mu jedną marchewkę, żeby go nie drażniło tak bardzo. Podał ją ogierowi, po czym zaczął ściągać z niego derkę, po odwieszeniu której od razu zabrał się za czyszczenie, zaczynając od kopyt.
_________________





 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 1,59 sekundy. Zapytań do SQL: 13