NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Starbucks
Autor Wiadomość
Mia
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: zawodniczka ujeżdżenia, studentka psychologii
Partner: i fall in love too easily

Ostatni trening: teren z Sheridanem
Podopieczny: Contendro Boy, Dies'irae, Eponine, Papillon Rouge, Renaissance, Sheridan
Pieniądze: £910

Punkty doświadczenia: 194
Skoki: 69
Ujeżdżenie: 80
Cross: 17
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2019-07-21, 00:00   
   Tytuł: Hodowca


W zasadzie od samego powrotu do Eastbourne i do Orchardu za Mią chodziła myśl o odnowieniu relacji z Jessie, bo była pewna, że dalej dałoby się ją znaleźć bez problemu gdzieś w odmętach stajni, najprawdopodobniej na czworoboku. Częściowo liczyła na spotkanie jej właśnie tam, gdzie mogłaby się wytłumaczyć koniecznością zajęcia się koniem, w ten sposób zyskując czas na przemyślenie rzeczywistego spotkania i przede wszystkim tego, czy czuje się na siłach do pogaduszek z Jess i jej niewyparzonym językiem.
Dla siebie zamówiła mrożoną karmelową macchiato, przez dłuższą chwilę walcząc ze sobą, aby nie zamówić jeszcze sernika, który zawsze był jej słabym punktem. Kawa jednak okazała się mieć tyle kalorii (i ceny), że zrezygnowała z tego pomysłu, po zamówieniu wracając zainteresowaniem do rozmówczyni, na komplement której uśmiechnęła się lekko.
- Dziękuję - odparła z lekkim rumieńcem. - Wiesz, prawdziwa metamorfoza zaczyna się od włosów - dodała po chwili, nieco nerwowo owijając jeden z loków wokół swojego palca. - Ty też jakoś promieniejesz - stwierdziła, jeszcze w stajni widząc, że Jessie była jakoś częściej uśmiechnięta i pogodna, co kiedyś wydawało jej się niemożliwe.
- Ech, musiałam uporządkować parę spraw - odpowiedziała po tym, jak westchnęła ciężko. Wiedziała, że ten temat prędzej czy później nadejdzie, chociaż dużo bardziej wolałaby, gdyby nie było tego wcale. - Ale w końcu wróciłam, więc możesz już czuć się zagrożona na zawodach - zaśmiała się, po czym podniosła wzrok na pracownika, który akurat przyniósł im ich zamówienie, za które podziękowała uprzejmie.
_________________




loteria Jess '20: darmowa stanówka wybranym koniem
 
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2019-07-21, 19:21   
   Tytuł: Hodowca


- Nie zgadniesz, co mi chodzi po głowie wobec tego - wtrąciła, gdy była jeszcze mowa o włosach. Kolorowe włosy dała już sobie wybić z głowy (choć może nie do końca?), ale miała jeszcze kilka innych pomysłów, które była skłonna zrealizować. Bo czemu nie? W końcu raz się żyje, a to tylko włosy... - Dzięki, ostatnio często to słyszę - odparła z delikatnym uśmiechem. Naprawdę wyglądała na szczęśliwą, ale czy naprawdę tak było?
- Chyba nie tym razem - rzuciła, przenosząc wzrok na pracownika, któremu podziękowała za kawę, zaraz wracając uwagą do Mii. - Przestałam skakać jakiś czas temu. - Dodała, oczywiście zdając sobie sprawę z żartobliwego tonu tego "ostrzeżenia", ale też uznając, że warto wspomnieć o takich zmianach. - Chyba, że te zmiany pociągnęły za sobą też ulubioną dyscyplinę? - Zagadnęła wesoło, nie sądząc jednak, by Mia skupiła się na ujeżdżeniu. Jess kojarzyła ją przede wszystkim ze skokami, które przecież regularnie trenowała, gdy jeszcze była tu obecna. Nie miała pojęcia, jakie miała teraz konie. Wiedziała tylko, że Windsor już do niej nie należy, bo widywała go codziennie na pastwisku, jak wiedzie sielskie życie na emeryturze. Natomiast los reszty był jej nieznany.
_________________




 
 
     
Mia
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: zawodniczka ujeżdżenia, studentka psychologii
Partner: i fall in love too easily

Ostatni trening: teren z Sheridanem
Podopieczny: Contendro Boy, Dies'irae, Eponine, Papillon Rouge, Renaissance, Sheridan
Pieniądze: £910

Punkty doświadczenia: 194
Skoki: 69
Ujeżdżenie: 80
Cross: 17
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2019-07-22, 01:06   
   Tytuł: Hodowca


- Nie zamierzam brać odpowiedzialności za Twoje błędy - mruknęła ze śmiechem, chyba już zbyt przyzwyczajona do takiego wizerunku Jess. Zwyczajnie nie wyobrażała sobie jej w innych włosach niż czarne, ale nie chciała też wpływać na jej decyzje, z własnego doświadczenia wiedząc, że nie było to nic miłego, kiedy ktoś za nią decydował.
- Czemu? - zapytała, unosząc lekko brew. Z tego co pamiętała, to Jess była w skokach całkiem niezła, podobnie jak i w innych dyscyplinach. Ba, sama Mia, która mimo wszystko była bardziej związana z ujeżdżeniem, to dalej lubiła startować w skokach jako odskoczni i możliwości robienia czegoś innego niż samo deptanie kapusty.
- Czy ja wiem. Musiałam odsprzedać inne konie, ale Pleasure nikt nie chciał, a po kontuzji uznałam, że się nią zajmę, skoro sama to na nią sprowadziłam. Na skoki odkupiłam Contendro od Harleya, a ostatnio jeszcze mi się zamarzyła klacz na ujeżdżenie - wzruszyła ramionami. W rzeczy samej koni w jej stawce było jakby mniej, a na dodatek były całkiem inne, tylko podkreślając fakt, że Mia nie lubiła nudy. - Tak, ta izabelowata piękność z korytarzy to moja - uśmiechnęła się szeroko, bo nawet od stajennych słyszała już parę razy o urodzie Papillon. - Więc w zasadzie to się zmieniło tyle, że chcę się skupić na ujeżdżeniu - rzuciła okiem na Jessie, która pewnie nie tego się spodziewała. Co prawda Mia nie miałaby na razie odwagi startować w wyższych klasach, zwyczajnie nie czując się na tyle pewna siebie po tej przerwie.
_________________




loteria Jess '20: darmowa stanówka wybranym koniem
 
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2019-07-22, 21:17   
   Tytuł: Hodowca


- Spokojnie, nikogo nie zamierzam obarczać tą decyzją. Ale wyobraź sobie: ja w blondzie - zdradziła co chodzi jej po głowie, uważnie obserwując przy tym minę Mii, która powiedziałaby jej więcej niż wszystkie słowa świata. Większość łapała się za głowę albo nie wiedzieć czemu, wybuchała śmiechem. Jessie też nie traktowała tego do końca poważnie, ale kusiła ją taka metamorfoza. W końcu blondes do it better.
- Okazało się, że gdy masz rodzinę, przestajesz czuć się nieśmiertelna i niezwyciężona - to było chyba najtrafniejsze podsumowanie rozterek Jess związanych z dalszą karierą w skokach. - Poza tym, zawsze byłam w tym cienka, ileż można walczyć z dupościskiem gdy ma się skoczyć powyżej metra? - Uśmiechnęła się z rozbawieniem, będąc dobrze świadomą swoich problemów. Kiedyś skakała dużo wyżej, jakoś radząc sobie ze strachem, ale teraz miała dla kogo żyć. Nie mogła więc ryzykować wypadku.
- Chyba ją kojarzę. Nawet się zastanawiałam do kogo należy - powiedziała, przypominając sobie, że w dniu przyjazdu Papillon do stajni, rzucił jej się w oczy izabelowaty koń. Wtedy jeszcze nie miała gotowej tabliczki na boksie, więc Jess nie miała pojęcia czyja to własność. - Ale teraz mnie zaskoczyłaś. Byłam pewna, że to nie twoja bajka. O czymś jeszcze powinnam wiedzieć? - Zażartowała, nawet nie wiedząc, jakie jeszcze "niespodzianki" miała dla niej Mia.
_________________




 
 
     
Mia
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: zawodniczka ujeżdżenia, studentka psychologii
Partner: i fall in love too easily

Ostatni trening: teren z Sheridanem
Podopieczny: Contendro Boy, Dies'irae, Eponine, Papillon Rouge, Renaissance, Sheridan
Pieniądze: £910

Punkty doświadczenia: 194
Skoki: 69
Ujeżdżenie: 80
Cross: 17
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2019-07-23, 18:42   
   Tytuł: Hodowca


- Nie. Po prostu nie - odpowiedziała ze skrzywieniem na wyobrażenie swojej przyjaciółki w jasnych włosach. Sama Mia miała za sobą chyba większość możliwych kolorów, w jednych czuła się lepiej, w innych gorzej, ale zdecydowanie nie chciała widzieć jej w blondzie. No chyba że ten miał być tylko kolorem przejściowym do innego, bardziej odważnego czy tęczowego. Na własnej skórze przekonała się o tym, że to potrafiło dodać sporo pewności siebie!
- Nie wierzę, Jessica Wrens ma jakieś słabości? - jej brew mimowolnie uniosła się lekko, bo jakkolwiek śmiesznie by to nie zabrzmiało, Jess dla niej zawsze wydawała się być nieposkromiona i nieosiadająca na laurach. Może stało to za tym, że przy jej przeprowadzce do Anglii do Eastbourne odnosiła głośne sukcesy w większości dyscyplin, podczas gdy Mia bała się zajrzeć do okolicznej stajni. Od tego czasu minęło sporo czasu, ba, sama Mia zaczynała powoli ją doganiać, przynajmniej pod względem nastawienia.
Następne pytanie było chyba tym, którego Alight najbardziej nie chciała słyszeć. Z tego też powodu spuściła wzrok na swoje dłonie trzymające kurczowo kubek z kawą. - W zasadzie sporo. Rozstałam się z Dylanem - głęboki wdech na uspokojenie nerwów. - No i ożeniłam się z Taylor - powiedziała lekko ściszonym tonem głosu, w oczekiwaniu na reakcję przyjaciółki zabierając się za swój napój.
_________________




loteria Jess '20: darmowa stanówka wybranym koniem
 
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2019-07-24, 00:13   
   Tytuł: Hodowca


Zmarszczyła lekko brwi, nie takiej odpowiedzi się spodziewając. Nie ciągnęła jednak dalej tego tematu, zwłaszcza, że Mia była kolejną osobą, która nie popierała tego pomysłu. Właściwie nie znalazła się jeszcze taka, która by mu przyklasnęła. Może naprawdę był tragiczny?
- Dobrze się kryłam, co? - Mało osób wiedziało o jej lęku przed skokami. Nic dziwnego, bo swego czasu startowała naprawdę wysoko, ale drugiego takiego konia jak Sternkämpfer już by nie znalazła, a tylko jemu ufała w 100%. Nawet Insostenible nie była takim jej pewniakiem. - Ale zostawiłam sobie kilka skokowych koni. Znalazłam dobrego zawodnika dla nich, więc on jeździ, a ja zarabiam - handel i hodowla były jednym z głównych zajęć Jessie poza treningami i zawodami ujeżdżeniowymi. Tym sposobem dokładała się w jakiś sposób do domowego budżetu, choć nie wszystkie konie były przeznaczone na sprzedaż. Do niektórych miała zbyt duży sentyment.
Nie zdążyła odnieść się do pierwszej nowinki, gdy Mia chyba jednym tchu dodała coś jeszcze. Coś, co sprawiło, że Jessie poczuła się jak w jakimś "mamy cię!", może dlatego, że całe to wyznanie zabrzmiało mało emocjonalnie.
- Taylor Crack? - Upewniła się. Była to jedyna Taylor, która przyszła jej na myśl. Kilka lat temu odkupiła od niej konia, którego później i tak przehandlowała dalej, poza tym jednym wspomnieniem nie mając innych z jej osobą. - Okej. Tego też się nie spodziewałam - przyznała. Miała właśnie pytać co słychać u niej i Dylana, ale najwyraźniej to pytanie nie miało już racji bytu. Nie znała przyjaciółki z tej strony, ale prawdę mówiąc... Zupełnie jej to nie przeszkadzało, więc za chwilę uśmiechnęła się do niej. - Szkoda, że nie mogłam was zobaczyć na ślubie. Polubiłam chodzenie na nie, choć na własnym miałam ochotę zemdleć.
_________________




 
 
     
Mia
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: zawodniczka ujeżdżenia, studentka psychologii
Partner: i fall in love too easily

Ostatni trening: teren z Sheridanem
Podopieczny: Contendro Boy, Dies'irae, Eponine, Papillon Rouge, Renaissance, Sheridan
Pieniądze: £910

Punkty doświadczenia: 194
Skoki: 69
Ujeżdżenie: 80
Cross: 17
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2019-07-25, 18:04   
   Tytuł: Hodowca


- Zdecydowanie, powinnaś mnie nauczyć - pokiwała głową, bo chyba naprawdę nigdy by jej nie osądziła o lęk przed skokami. Sama też o wiele lepiej i bezpieczniej czuła się, im bliżej ziemi była, ale z drugiej strony skoki ledwo nad ziemię były dla niej nudne. Jeśli skakać, to z rozmachem! - Rekin biznesu - uśmiechnęła się. Jessie od zawsze miała olbrzymią stawkę swoich koni, co dla Mii było dość ciężką zagwozdką. Sama decydowała się na kupno konia, aby z nim jeździć, a nie oddawać komuś innemu - nawet jeśli miała mieć z tego korzyści, z drugiej strony rozumiała też przywiązanie się do nich. Ona sama miała problem z pozbieraniem się po utracie swojego pierwszego konia.
Kiwnęła lekko głową w odpowiedzi na pytanie przyjaciółki, wyczuwając w nim jakąś kpinę, chociaż tej zapewne nie miało prawa tam być. Ciemnowłosa okazała się sporym zrozumieniem, dając tym Mii sporą ulgę. - Ja też nie - mruknęła z wymalowanym na twarzy zalążkiem uśmiechu. Ten jednak zaraz zmienił się w lekki grymas na kolejne słowa przyjaciółki. - Czekaj. Zemdlałaś? - zapytała, chociaż po części to rozumiała, teraz już doskonale znając stres towarzyszący jej przy ślubnym kobiercu. Po części żałowała, że nie miała okazji przyjechać na jej ślub, ale ten wypadał akurat w najtrudniejszym dla niej momencie. Sama zdecydowała się na skromny ślub bez wesela i dziesiątek gości i wydawała się być z tego bardzo zadowolona, do teraz nie żałując niczego.
_________________




loteria Jess '20: darmowa stanówka wybranym koniem
 
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2019-07-26, 11:55   
   Tytuł: Hodowca


- Życie jest bardzo przewrotne, prawda? - Podsumowała z lekko zadumanym uśmiechem. Kilka lat temu też by się nie spodziewała po sobie tego, że będzie miała męża - i to piłkarza grającego w jednym z najbardziej popularnych zespołów i jeżdżącego po świecie, dziecko i regularne starty na międzynarodowych czworobokach, które kiedyś były tylko w zasięgu jej marzeń.
- Nie, ale niedużo brakowało - był to jeden z najbardziej wzruszających i stresujących momentów w jej życiu, choć na pewno nieporównywalny do narodzin JJ'a czy nawet zajścia w pierwszą ciążę, która jednak zakończyła się przedwcześnie... - Tak jak lubię być w centrum uwagi, to wtedy marzyłam tylko o tym, by już było po wszystkim i żebyśmy mogli wrócić z Jonahem do domu - wspomniała. Dobrze się wtedy bawiła, ale co by nie powiedzieć, był to dzień przede wszystkim jej i męża, więc to z nim chciała wtedy spędzić jak najwięcej czasu.
- Tylu znajomych ostatnio się pobrało, że mam wrażenie, że jesteśmy już po prostu stare - zażartowała, choć w tym niewinnym żarcie było ziarnko prawdy. Może żadna z nich nie miała wielu lat na liczniku, ale jednak śluby, dzieci i inne były poważnymi zobowiązaniami, kojarzącymi się z dorosłością.
_________________




 
 
     
Mia
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: zawodniczka ujeżdżenia, studentka psychologii
Partner: i fall in love too easily

Ostatni trening: teren z Sheridanem
Podopieczny: Contendro Boy, Dies'irae, Eponine, Papillon Rouge, Renaissance, Sheridan
Pieniądze: £910

Punkty doświadczenia: 194
Skoki: 69
Ujeżdżenie: 80
Cross: 17
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2019-07-29, 15:53   
   Tytuł: Hodowca


- Coś o tym wiem - westchnęła z podobnym uśmiechu, bo chyba w życiu nie pomyślałaby, że jej życie potoczy się właśnie tym torem. Z drugiej strony zawsze swoją dorosłość wyobrażała sobie jako wyjątkowo przeciętne, zapewne jako pracownica w McDonaldzie ze stadem psów na koncie. W zasadzie jedno się zgadzało - psów jej nie brakowało.
- O kurde - mruknęła z nieukrywanym zatroskaniem. Pewnie Jessie dzięki temu stałaby się lepszą wersją uciekającej panny młodej! Kto wie, może zostałaby zapamiętana na dłużej? Raczej rzadko zdarzają się takie sytuacje, aby mdleć na własnym ślubie. - Ważne, że masz to już za sobą! - sama też się z tego cieszyła, bo gdyby miało się to przedłużyć, to na pewno nie wytrzymałaby stresu z tym zwiazanego.
- A nie jesteśmy? - zaśmiała się, tym bardziej, że była trochę młodsza od Jess. - Ja już z łóżka nie mogę wstać bez pomocy, a pod prysznicem muszę mieć krzesełko - na jej twarzy pojawił się kolejny, szeroki uśmiech.
_________________




loteria Jess '20: darmowa stanówka wybranym koniem
 
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2019-08-01, 17:16   
   Tytuł: Hodowca


- O nie, nie wiem jak ty, ale ja dalej wszystkim mówię, że mam 21 lat - rzuciła poważnie, nie tracąc jednak tych rozbawionych chochlików w oczach. Niewiele osób się na to nabierało, zwłaszcza, jeżeli bazowało swoją opinię na jej wyglądzie. Z zachowaniem bywało różnie, pewnie niejednokrotnie mogłaby konkurować z nastolatkami...
- Ale czasem sama sobie się dziwię skąd mam energię na to wszystko - westchnęła , po czym napiła się kawy. Nie pamiętała już kiedy ostatnio była na wakacjach albo po prostu miała wolne, choć dzięki temu, że kochała swoją pracę i życie nie odczuwała tego aż tak mocno. Mimo wszystko nie pogardziłaby nicnierobieniem, najlepiej na jakiejś pięknej, słonecznej plaży, na której pewnie znowu spaliłaby się od słońca.
_________________




 
 
     
Mia
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: zawodniczka ujeżdżenia, studentka psychologii
Partner: i fall in love too easily

Ostatni trening: teren z Sheridanem
Podopieczny: Contendro Boy, Dies'irae, Eponine, Papillon Rouge, Renaissance, Sheridan
Pieniądze: £910

Punkty doświadczenia: 194
Skoki: 69
Ujeżdżenie: 80
Cross: 17
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2019-08-08, 21:02   
   Tytuł: Hodowca


- Dobrze, że mnie jeszcze czasami proszą o dowód w monopolowym - uśmiechnęła się, bo na szczęście jeszcze nie czuła się tak staro, aby się odmładzać. Nie to co Jessie, Mia mogłaby przysięgnąć, że tej zmarszczki na czole nie było, kiedy się ostatnio widziały!
- Moim sposobem jest kawa z energetykiem. Ewentualnie kokaina, od biedy amfetamina - musiała przyznać, że tęskniła za czasami, kiedy to w szkole myślała, że nie ma na nic czasu. Połączenie studiów z regularnymi startami w zawodach i trenowaniem trójki podopiecznych - to dopiero okazywało się być wyzwanie! Na szczęście była już w stanie w miarę wszystko opanować, chociaż początkowo nie było to tak proste, jak jej się wydawało, szczególnie, kiedy dochodziło leczenie u psychiatry. Ale hej, skoro wróciła, to jednoznacznie znaczyło, że była już w stanie sobie z tym poradzić!
- A coś poza tym ominęło mnie przez ten czas? - zapytała, bo w końcu nie było jej parę lat i miało prawo dziać się sporo.
_________________




loteria Jess '20: darmowa stanówka wybranym koniem
 
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2020-03-26, 17:20   

Dziś po pracy nie jechał od razu do domu tylko został 'na mieście' a że była okazja do spotkania to czuł, że trzeba szybko reagować także zamiast udać się do galerii wolał wypić kawę w doborowym towarzystwie.
Dawno go nie było w tejże knajpie, ale jakoś tu trafił. Cóż, kawę to on lubi a dziś ma zły dzień. W sumie on ma zły dzień od tygodnia. Czas na zmiany. Czas na kawe. Z nieznajomą. :D
Siadając przy wolnym stoliku złożył uprzednio zamówienie na dwie mrożone latte. A co! Jeszcze pamiętał...
Czekał siedząc w milczeniu. Nie było tłoczno co dziwne. Wyjął telefon z marynarki a sprawdziwszy godzinę odłożył z powrotem. Trzeba przyznać, że Niemiec jak na sportowca dziś miał iście nie swój styl ubioru no ale czasami tak już jest, że trzeba chodzić w koszuli pod muchą. :lol2:
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone: • • • •
 
     
Mirabell
Mieszkaniec
Catch the feeling, have some fun <3


Płeć: kobieta
Wiek: 24
Podopieczny: Rouv
Pieniądze: £2765
Wysłany: 2020-03-26, 17:44   

Do kawiarni kroczyła dość spokojnym krokiem, a co ... jak to na nią przystało nie ma co się śpieszyć! Po za tym na taką nieznajomą wart poczekać. :D
Przycisnęła kapelusz z nieco większym rondem niż powinna mieć, ale tak przynajmniej aż tak jej twarzy nie widać. Spojrzała jeszcze na ekran telefonu która godzina, gdy stała na światłach czekając aż się zmienią na zielone. 5 minut... Nie tak całkiem dużo. Trzeba przyznać, że dawno tu jej nie było i trochę się zgubiła. Zapomniała gdzie może być kawiarnia w której się umówili. Przypomniała sobie, na tyle wcześnie, że w porę wysiadła na przystanku. :lol2:
Ruszyła przed siebie, wkładając dłonie do głębokich kieszenie od płaszcza i zaraz znalazła się pod Starbem. Pociągnęła drzwi do siebie i przekroczyła próg czując przyjemny zapach kawy. Rozejrzała się po miejscu i trzeba było przyznać, że aż prawie nie rozpoznała Alexisa. On w koszuli? W muszce?
Widząc jak patrzy na ekran telefonu podeszła do niego.
-Przepraszam-uśmiechnęła się delikatnie w jego stronę-Czy to miejsce jest wolne?-cicho się zaśmiała, zaciskając lekko dłoń na oparciu krzesła, drugą zaś trzymała kapelusz.
_________________
Rezerwuję wizerunek Katelyn Byrd..
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2020-03-26, 17:55   

No właśnie można na nią czekać jak dwie kawy postawione na blat. :lol2: Królowa chłodu jak się spóźni to najwyżej dostanie porcję bez bitej śmietany na którą Ac ma dziś jakoś ochotę. On chyba z tego stresu musi pochłaniać coś słodkiego...
Oj wypraszam sobie Axa łatwo rozpoznać przez specyfikę jego facjaty aczkolwiek na strój miał drugie dno wracał ze spotkania biznesowego bo zmienił menażera no i sama wiesz... Nie martw się on dobrze wie, że Mirka i tak woli go w wersji nude. :lol2:
- Miraaa ile można czekać!?- nie że dostała zjebe bo on sie w sumie na ten jej widok poderwał i wyszczerzył jak dziecko. Wstał nader zręcznie i po przyjacielsku, ciepło przytulił do siebie kobitkę. Stęsknił się za nią jak nigdy.
- Wiedziałem, że się spóźnisz więc już nawet ciepłej nie zamawiałem.- zaśmiał się w swoim stylu chociaż mówił półżartem. Kiedy zasiedli naprzeciw siebie wbił w nią swoje ciekawskie spojrzenie. Ona się nie starzeje, chociaż do tego kapelusza pewnie się zaraz przypierdoli. :lol2:
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone: • • • •
 
     
Mirabell
Mieszkaniec
Catch the feeling, have some fun <3


Płeć: kobieta
Wiek: 24
Podopieczny: Rouv
Pieniądze: £2765
Wysłany: 2020-03-26, 18:08   

Trzeba było nie zamawiać i poczekać na nią! Proste! :lol2: A co do bitej trzeba było wyżreć jak się miało okazję. Teraz już po ptakach. :lol2:
Jakiego stresu? To spotkanie aż tyle emocji mu dostarcza? Przecież wie jaka jest Mirka. Jak coś to tylko na niego nakrzyczy albo strzeli focha i by było na tyle.
Oj tak tego ryjca nie do się z nikim innym pomylić, jednak wiesz tym razem strój przyciągnął jej wzrok. Lubiła teraz takich eleganckich panów ;>.
-Oj przestań już od wejścia krzyczysz! Miałeś czas na dopieszczenie swojego fryzu-zaśmiała się i w tym czasie przylizała mu jakiś niesforny kosmyk włosów. Widząc jak wstaje, sama przytupała do niego i przytuliła go dość mocno. Jego widok również sprawił, że uśmiech nie schodził jej z ust.
Usiadła wygodnie opierając się o krzesło, na którym był powieszony płaszcz.
-Hahaha bardzo śmieszne, proszę pana-wystawiła język w jego stronę i przechwyciła szklankę z kawę upijając od razu łyk. Mmm tego było jej trzeba. Zauważyła wzrok Niemca na sobie i na kapeluszu.-O co już chodzi?-zapytała czując co ma w zanadrzu. :lol2:
_________________
Rezerwuję wizerunek Katelyn Byrd..
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 7