NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Explosion Club
Autor Wiadomość
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2018-10-27, 21:06   

- Do tego bym się nie posunął, za duża strata dla społeczeństwa...to znaczy dla mnie. - odpowiedział i posłał jej na pół rozbawiony, na pół ironiczny uśmiech. Trzeba przyznać, że w ostatnim czasie paleta jego uśmiechów znacznie się poszerzyła.
- Nie sądziłem, że będzie ci to przeszkadzać. - wymruczał, ponieważ jednak byli tak blisko siebie być może Ruth, to znaczy Yennefer, go usłyszała. Kiedy jednak ponownie umieściła jego dłoń na swojej talii był grzeczny i nie oponował. Poza uniesioną brwią i nieco zmienioną mimiką twarzy jednak w żaden inny sposób nie zareagował na to zarazem seksowne i nieprzyzwoite rozcięcie. :lol2:
Bardziej jednak trzeba dziękować Sethowi i mrokowi klubu, bo jeszcze zakolanówek nie odkrył. Poza tym też nie chciał robić awantury, no ale trudno przewidzieć, co będzie dalej. Jego reakcja na jej strój może nie była tak całkiem logiczna, ale nie tylko Seth był tu zazdrośnikiem. Faktycznie coś w tym było i nie chodzi tu nawet o brak zaufania wobec Ruth, a raczej braku zaufania do męskiej połowy wszechświata. Z drugiej strony Ruth podobała mu się taka, jaką była, z całą swoją momentalną nielogicznością i upodobaniem do kobiecego ubioru, chociaż podobałaby mu się też w worku na ziemniaki. Nie odważyłby się jednak nigdy jej go ubrać bez jej zgody, bo wyszedłby na despotę, albo jeszcze gorzej.
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Ruth
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 162 cm
Zawód: Właścicielka biura projektowego oraz zawodnik w Orchardzie
Partner: Now darkness has come to the roses. The fire is reaching the end. I really feel that I'm losing my best friend...

Ostatni trening: kwiecień '20 - ujeżdżenie [Hollywood Hell'o]
Podopieczny: Femme Fatale & Sensual Seductress & Hollywood Hell'o & Belvedere & Chilli Child & His Highness & Atterupsgaards Armani
Pieniądze: £1970

Punkty doświadczenia: 139
Skoki: 38
Ujeżdżenie: 79
Cross: 8
Obycie z koniem: 14


Wysłany: 2018-10-27, 21:50   

- Jesteśmy w miejscu publicznym Geraldzie... Z którego nie jest mi śpieszno iść. - Odpowiedziała, oddając się w wir tańca, spoglądając przy tym co rusz w oczy swojego mężczyzny, jakby coś ją zastanawiało i głębiło. To chyba jednak czas, kiedy musi pójść po alkohol.
- Idziesz ze mną do baru? - Rzuciła i po usłyszeniu odpowiedzi, zapewne potwierdzającej skierowała się do baru, gdzie zamówiła sobie jeden z halloweenowych drinków o nazwie ''Krwawe łowy'', przysiadając przy tym na krzesełku i zakładając nogę na nogę. Jeśli mężczyzna był tuż przy niej sięgnęła dłonią do zawieszki na jego torsie, która była wiernym odzwierciedleniem jej książkowego wyobrażenia. Naprawdę była mu wdzięczna, że postarał się na jej prośbę i zadbał o takie szczegóły. Nie spodziewała się tego, bo jak dobrze go znała i wiedziała, że zrobi dla niej wszystko, tak wiedziała też, że takie przebieranki nie były w jego stylu. Mimo wszystko te 6 lat i totalnie różne charaktery robiły swoje, choć patrząc na ich dojrzalszy wiek zdawało się to nie robić aż takiej różnicy. A jednak, pomijając jeszcze lekkie, młodzieńcze szaleństwo Ruth, to nawet podejście do tej imprezy było totalnie inne. Seth preferował luźne wyjście do kina, Ruth szaloną imprezę. On spędzenie tego pod kocem i z popcornem, ona jako Cat Woman i Batman. O zakolanówkach i ich podejściu nie wspomnę.
_________________
    ..........................................
    ....................................BUT THE STORY IS THIS
    .............................She’ll destroy with her sweet kiss.

    I kiss your eyes and thank God we're together
    And I just wanna stay with you forever, forever and ever, xxx
    h e a v e n...g o n n a...h a t e...m e

    .......I'll seek you out, flay you alive. One more word and you won't survive
    .............Ruth Oksana Allen × Architect and interior designer × 02.01.1994

    Sweet talk with a hint of sin begging you to take me
    Devil underneath your grin, sweet thing, bet you play to win.
    .............× maybe no one, maybe two ×

    .............TO LOVE AND TO FUCK
    ...........................a n d t o o n l y s e e o u r s e l v e s

    Dear Dália, Richi and April, never lose yourself, hold your head up high
    Remember that you're like nobody else.
    Wasted times I spent with someone else. She wasn't even half of you.
    ................. × Aurelie × Alexis × Mary Anna × Friedrich ×

    Now there's no p o i n t in placing the blame and you should know I suffer the same.
    You only see what your eyes want to see, ex. Seth Allen
    .......How can life be what you want it to be?

    ................. ....... •••

 
     
Adam Ouvard
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Wzrost: 190 cm
Pieniądze: £2830
Wysłany: 2018-10-27, 21:57   

Na miejsce przyjechał taksówką, z tego prostego faktu, że miał zamiar dzisiaj pić. W klubie, gdzie odbywała się impreza halloweenowa z pewnością nie zabraknie różnej maści alkoholi. Adam uwielbiał halloween i często brał udział w szalonych halloweenowych imprezach. Ponieważ jednak tego roku był w nowym miejscu, gdy Eva powiedziała mu o imprezie nie był do niej przekonany. W końcu jednak nie dał się długo namawiać Byłą to okazja, żeby zobaczyć jak to wygląda tutaj, jak bawi się Eatbourne, bo w końcu nocne życie miasta go interesowało. Także na spędzenie trochę czasu poza domem w towarzystwie Evy. I tak nie miałnic lepszego do roboty w ten wieczór, mógł ewentualnie puścić jakiś horror i zamówić jakieś żarcie. Mało to kreatywne.
Teoretycznie niezbyt kreatywne było również jego ubranie. Mianowicie, jak można było dociec po jego twarzy byłprzebrany za szkieletora (wrrah, to żywy szkielet, zacznijcie się bać!). Sam wykonał swoją charakteryzację, bo znałsię na tym na tyle, na ile mógłsię znać laik. Z pomocą farb do twarzy i kosmetyków zakrył swoje tatuaże na całym ciele, a następnie czarną farbką nadał swej twarzy upiorny, typowo szkieletowy wygląd. Zamiast założyć na siebie czarne ubranie i narysować/dokleić/namalować kości wybrał nieco inne rozwiązanie. Co prawda był cały ubrany na czarno. Miał na sobie o dwa rozmiary za dużą marynarkę, w której widniało sporo dziur w nieprzewidzianych miejscach. Całe jego ubranie było dziurawe lub postrzępione. Wspomniana marynarka prawie na nim wisiała, odsłaniając ramiona. Na ramionach i rękach również częściowo zakrył tatuaże, uzyskując efekt pośredni, mianowicie lekko prześwitywały. Następnie z użyciem farbek starał się odwzorować budowę kostną. To było dość pracochłonne. Z końcowego efektu był jednak zadowolony. Nie miał tak na dobrą sprawę pojęcia w czym przyjdzie Eva, gdyż to była wielka tajemnica (co mogło też wynikać z jej niezdecydowania). Nie chciało mu się na nią czekać w jej domu, więc umówił się, że spotkają się na miejscu. Od wejścia przywitał go głośna muzyka, odgłosy zabawy i krzyki bawiących się ludzi. Trudno mu było dociec, czy dobrze się bawili, próbowali się nawzajem wystraszyć, czy też to komuś udało się ich wystraszyć. Od progu więc wszedł w swą rolę, przybierając kościotrupią pozę. Kierował się poprzez tańczący tłum do baru, gdzie zamówił jakiś tajemniczy drink i oparł się o wolny kawałek baru sącząc drinka i rozglądając się po pomieszczeniu, wyglądając Evy, chociaż nie omieszkał zawiesić wzroku na co poniektórych paniach, które poszalały ze swoim przebraniem.
_________________
Where d'ya wanna go, how much you wanna risk?
Adam Ouvard x 26 yrs old x Canada

Teach me wrong from right, and I show you what I can be,
say it is worth savin' me
friends >> Eva O'Cross

You came uninvited into my life,
I said "I don't need you, but dearie that was a lie
pretty women << pms || love >> none

I'm not looking for somebody with some superhuman gifts
it's not to grow my aggression, it's to destroy my depression > hockey player

home | phone | Jack L. Delany & Igor Tepliakov's faces

 
     
C.J. Marshall
Stajenny


Płeć: mężczyzna
Wiek: 28 lat (19.03.1992)
Wzrost: 188 cm
Zawód: stajenny, ogrodnik
Pieniądze: £5435
Wysłany: 2018-10-27, 22:09   

- Jak rasowy gwałciciel? Interesujące wnioski, jeszcze tak na to nie spojrzałem - odpowiedział, nie kryjąc rozbawienia. Czy to z tego powodu czuła się przy nim momentami nieswojo? Jakby się tak zastanowić, to było w tym coś na rzeczy, bo lateks przywodził na myśl same zberezeństwa. Dodajmy do tego tajemniczego nieznajomego i mamy gotowy materiał na film dla dorosłych. Livia nie musiała się jednak obawiać, bo CJ zdecydowanie nie aspirował na aktora, ani zwykłego, ani tym bardziej porno. :lol:
Chociaż był tancerzem breakdance, to zupełnie nie przeszkadzało mu to w tańczeniu do innej muzyki i w inny sposób. Kochał taniec w każdej formie i często dla zabawy i śmiechu próbował sił w innych dyscyplinach, a po dzień dzisiejszy to dancehallowe jamy uważał za jedne z najlepszych. Kiedyś zdarzyło mu się nawet na takim zatańczyć, mimo że nie miał o tym tańcu najmniejszego pojęcia. Ważne, że śmiesznie kręciło się dupą, w czym okazał się zaskakująco dobry. :lol2: Ogólnie w tańcu nie istniały dla niego granice więc spodobało mu się odważniejsze zachowanie Livii, bo sam taki był. Lubił gdy w tańcu była chemia, ale nawet bardzo gorące ruchy nie sprawiały, że wyłączał mu się mózg i przełączał na ten drugi, bo dalej traktował to jako zabawę... Więc tym razem również podchwycił temat i podczas gdy inni się czaili z wejściem na parkiet, ta dwójka od samego wejścia dawała z siebie wszystko. Może było im łatwiej ze względu na doświadczenie, ale w każdym razie w ruchach obojga na pewno było widać dużą świadomość własnego ciała i luz, którego nie mieli nietańczący ludzie. Z takim partnerem aż przyjemnie było tańczyć.
 
     
Livia Binenti
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 24 lata [12.09.1994]
Wzrost: 165 cm
Pieniądze: £3275
Wysłany: 2018-10-27, 22:20   

- Ten lateks, no wiesz...- zamruczała pochylając się nad jego uchem i jednocześnie w tym samym momencie kładąc dłoń na umięśnionym ramieniu mężczyzny. Przywarła do niego ciałem w trakcie tańca jednocześnie nawiązując kontakt wzorkowy i cielesny. Skoro już mowa o chemii w tańcu to oboje nie stawiali sobie żadnych ograniczeń.
Była dawniej tancerką baletową, ale podobnie jak brunet próbowała wszystkiego, a tańce towarzyskie i jazz były zdecydowanie jej mocną stroną.
- Idziemy po więcej alkoholu?- Zapytała stojąc obrócona plecami do niego ale wciąż będąc blisko przez co musiała jedynie oprzeć głowę na jego ramieniu aby móc zapytać go o to czy ma jeszcze ochotę na drinki. ;> Zdecydowanie potrafiła być kokietką i lubiła od czas do czasu powodzić mężczyzn za nos, a tym razem jej „ofiarą” a może wybrańcem padł Charlie.
 
     
Mistrz Gry


Wysłany: 2018-10-27, 23:05   

Godzinę po otwarciu bramek klub był już pełen strzyg i upiorów. Nie zabrakło też zwykłych śmiertelników, ale tych omijała najlepsza zabawa, bo tylko przebrani goście mogli liczyć na darmowy alkohol. Dziewczyny pracujące w klubie chętnie rozdawały darmowe shoty tym, których stroje robiły największe wrażenie i tym samym krwiste shoty w probówkach trafiły do Iliana i jego towarzyszki, a także Geralta i Yennefer, których stroje wyglądały bardzo przekonująco! Początek nie ominął też CJ'a i Livii, gdy już oboje zeszli na chwilę z parkietu.


ŁOWIENIE JABŁEK

Inni jednak również mogli liczyć na darmowy alkohol, bo wkrótce rozpoczęła się pierwsza zabawa. Udział w niej był wręcz wskazany, jeżeli druga zabawa miała się udać! Element rywalizacji zresztą zachęcał do wzięcia udziału w łowieniu jabłek, zanurzonych w wielkiej wazie wypełnionej ponczem.
Ale! Organizatorzy wyjątkowo zmienili zasady czyniąc z tej niewinnej gry krótką drogę do urwania filmu. Na każdym jabłku wycięty jest numer odpowiadający ilości darmowych shotów, jakie należy wypić przy wszystkich, tuż po wyłowieniu owocu.
Czy są tutaj jacyś odważni?!

Chętni do udziału w zabawie muszą jedynie napisać post w dowolnym momencie fabuły, po którym MG wylosuje liczbę na jabłku i umieści ją w poście!

 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2018-10-27, 23:06   

- Szkoda... - ponownie mruknął gardłowo, udając żal. Z drugiej jednak strony, gdyby mu na za wiele pozwoliła albo odstawili by ekscesy na parkiecie, albo wylądowaliby w toalecie w jaką zapewne Explosion Club był wyposażony, a to przecież nie miejsce dla Geralta z Rivii i Yennefer. Kontynuowali więc swój taniec, dostosowując się do muzyki puszczanej przez DJ. Seth bardziej podświadomie niż świadomie wyłapał to spojrzenie Ruth, nie był w stanie jednak go zidentyfikować. Trochę miał do myślenia i może to niedobrze, bo na razie powinien się skupić na Ruth i dobrej zabawie.
Na skierowanie się do baru nie trzeba go było dwa razy prosić.
- Jasne. - odpowiedział i ruszył za nią. Chyba białe włosy wzbudzały respekt, albo po prostu lizne potwory znadująe się na sali wystraszyły się obecnego wiedżmina, bo nie musiałsię jakoś bardzo do tego baru przebywać. Na miejscu udało mu się zając jeden ze stołków. Normalnie pewnie zamówiłby swą mantre, to znaczy tequilę, ale w menu nie brakowało ciekawych drinków w tematyce. Również poprosił o Krwawe Łowy, bo jakoś mu pasowały.
Spojrzał w dół na zawieszkę, którą akurat zdobył bez większego trudu. Wraz z rosnącą popularnością sagi o wiedźminie, że o grach nie wspomnę, takie rzeczy dla fanów Feralta były szerzej dostępne. To prawda, przebieranki nie były w jego stylu, ale kto wie, może to sobie zatrzyma?
Czekaj, czekaj, a jest opcja z Batmanem i Catwoman? Bo pomimo swojej wstrzemięźliwości przed przebierankami, chociaż kiedyś przecież Halloween bez kostiumu się nie liczyło (po prostu trochę uważał, że jest na to za "stary" i po prostu z tego wyrósł, a po trochu nie miał ochoty przebierać się za jakieś mroczne upiory czy coś) to w taką opcję by wszedł. W końcu różne DC i Marvele nie były mu obce. Kto by nie znał Batmana.
- Spróbujmy co to jest. - odezwał się, kiedy przed nimi stanęły dwa kieliszki. Po upiciu łyka -bo nie odważył się by wypić wszystko na raz - Seth nie byłw stanie stwierdzić, czy to mu smakuje, wiedział tylko, że jest mocne.
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
C.J. Marshall
Stajenny


Płeć: mężczyzna
Wiek: 28 lat (19.03.1992)
Wzrost: 188 cm
Zawód: stajenny, ogrodnik
Pieniądze: £5435
Wysłany: 2018-10-27, 23:22   

Utrzymywał z nią kontakt wzrokowy przez cały czas, gdy tylko było to możliwe. Oczy były zresztą jedynym punktem, na jakim mogła skupić swoją uwagę, bo tylko one połyskiwały w ciemności. Mogła w nich zauważyć szczęście, bo Charliemu taniec zawsze dawał solidny zastrzyk endorfin. Po prostu dobrze się bawił, a wypity alkohol tylko mu w tym pomagał.
Kiedy obróciła się w tańcu tyłem do niego, jedną dłoń delikatnie położył na jej biodrze, a drugą niby powiódł wzdłuż jej talii. Niby, bo jednak utrzymał niewielki dystans i jeśli ją musnął przy tym palcami, to tylko przypadkiem. Otóż jego intencją nie było obmacanie jej w tańcu, tylko dodanie mu nieco zmysłowości, podczas gdy niemal ocierali się o siebie ciałami podczas kołysania biodrami w rytmie muzyki.
W odpowiedzi na zadane przez nią pytanie, pozwolił sobie na to by złapać ją za dłoń i obrócić wokół własnej osi tak, by na końcu przyciągnąć ją blisko siebie i wręcz przytrzymać przy sobie przez chwilę. Przez moment trzymał ją w niepewności, bo przecież nie mógł jej nic powiedzieć, ani też nie mogła nic wywnioskować z jego miny, ale wreszcie skinął głową.
Nie musieli nawet wracać do baru bo ledwie zeszli z parkietu, a jedna z dziewczyn pracująca w klubie dosłownie wcisnęła im po probówce "krwi" w ręce, najwyraźniej oczekując wypicia jej tu i teraz. Wykorzystał więc ten moment na złapanie oddechu przez zdjęcie maski, której nie zamierzał już zakładać przez dłuższą chwilę i z uśmiechem wypił tego shota.
- Zobacz, może tam pójdziemy? - Zwrócił uwagę Livii na ludzi gromadzących się wokół wazy, przy której toczyła się gra. Mogła się dla nich źle skończyć, ale tak to jest, jak się spuścisz ze smyczy po długim czasie grzecznego harowania jak mrówka. No regrets! :lol2:
 
     
Ruth
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 162 cm
Zawód: Właścicielka biura projektowego oraz zawodnik w Orchardzie
Partner: Now darkness has come to the roses. The fire is reaching the end. I really feel that I'm losing my best friend...

Ostatni trening: kwiecień '20 - ujeżdżenie [Hollywood Hell'o]
Podopieczny: Femme Fatale & Sensual Seductress & Hollywood Hell'o & Belvedere & Chilli Child & His Highness & Atterupsgaards Armani
Pieniądze: £1970

Punkty doświadczenia: 139
Skoki: 38
Ujeżdżenie: 79
Cross: 8
Obycie z koniem: 14


Wysłany: 2018-10-27, 23:25   

- Za rozkosz trzeba zapłacić bólem. - Odpowiedziała mu jedynie pamiętnym tekstem Yennefer, który jakoś szczególnie wbił się w pamięć, po czym wypiła swój drink, przyjmując od chodzącej barmanki nagrodę za strój.
Już raz odstawiła gorącą scenkę pośród tłumu, i to w szkole średniej, dlatego na całe życie ma nauczę - żadnego seksu i macania w miejscach publicznych. Do tego spragniony facet, to milszy facet. Czyż nie?
Po wypiciu shota lekko się skrzywiła, nie chcąc pić nic więcej - wolała wrócić do domu względnie trzeźwą, albo chociaż nijako upitą. Seth to inna bajka, dlatego gdy usłyszała o nowej zabawie spojrzała na faceta wymowie. Nie chciała by się upijał, ale z drugiej strony też wiedziała, że takiej okazji do kilku shotów nie odpuści.
Khm khm, przypomnę o jakże skąpym stroju Catwoman, co przy wybuchowości Setha i sporych walorach Ruth skończyłoby się katastrofalnie. Szczególnie lateksowe legginsy i dekolt do pępka. Choć z drugiej strony, może na następne Halloween w coś takiego się zabawi? Ciekawym byłoby zobaczyć Setha w stroju Batmana.
- Rezygnuję z zabawy, chcę być trzeźwa jutro. - Z roku na rok forma Ruth spadała, to wszystko przez te włoskie wina. Jak się piło dziadkowe, takie z piwnicy to i głowa była mocniejsza, a teraz jakieś różane, mix owoców czy inne zdzierstwa. Wódki w ustach nie miała od dawna, piwa nie lubi, whisky czasami i to tylko troszeczkę. Spada na psy po prostu. Halo, gdzie ta dawna Ruth buntownicza, feministka z kolczykami w sutkach i tekstem ''Gdzie się patrzysz?'' na dekolcie. Aż tęskno, jakaś taka grzeczna się zrobiła.
_________________
    ..........................................
    ....................................BUT THE STORY IS THIS
    .............................She’ll destroy with her sweet kiss.

    I kiss your eyes and thank God we're together
    And I just wanna stay with you forever, forever and ever, xxx
    h e a v e n...g o n n a...h a t e...m e

    .......I'll seek you out, flay you alive. One more word and you won't survive
    .............Ruth Oksana Allen × Architect and interior designer × 02.01.1994

    Sweet talk with a hint of sin begging you to take me
    Devil underneath your grin, sweet thing, bet you play to win.
    .............× maybe no one, maybe two ×

    .............TO LOVE AND TO FUCK
    ...........................a n d t o o n l y s e e o u r s e l v e s

    Dear Dália, Richi and April, never lose yourself, hold your head up high
    Remember that you're like nobody else.
    Wasted times I spent with someone else. She wasn't even half of you.
    ................. × Aurelie × Alexis × Mary Anna × Friedrich ×

    Now there's no p o i n t in placing the blame and you should know I suffer the same.
    You only see what your eyes want to see, ex. Seth Allen
    .......How can life be what you want it to be?

    ................. ....... •••

 
     
Eviline
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: mechanik
Podopieczny: Ebony Knight, Daiquiri
Pieniądze: £12655

Punkty doświadczenia: 150
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 4
Wyścigi: 128
Western: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2018-10-27, 23:26   

Gdy tylko otrzymała propozycję podwózki na imprezę ze strony sąsiada oddalonego o parę ładnych kilometrów, nie wahała się, bo wiedziała, że dzisiejszy wieczór może sprawić, że do domu będzie wracać taksówką, a nie własnym samochodem. Nieważne jak, byleby na dwóch nogach, a nie na czterech kończynach, o!
Weszła do dobrze już znanego jej klubu i od razu rozejrzała się, szukając jakichś znajomych twarzy, ale wiadomo, że dziś to zadanie mogło być mocno utrudnione, w końcu niemal każdy był przebrany i w większości były to naprawdę świetne metamorfozy, ale czego nie da się zrobić w XXI wieku.
Kobieta poddała się chwilowo w poszukiwaniu towarzyszy i podeszła do baru, od razu zamawiając jakiegoś shota, najlepiej coś na styl wściekłego psa i do zapicia czymś słodkim, taki zestaw mógł być przez nią powtarzany przez całą noc. Gdy tylko barman wykonał jej zamówienie, dziewczyna wychyliła kolejno swoje kieliszki, następnie zamówiła to samo i odwróciła się bokiem do baru, by móc swobodniej obserwować ludzi w klubie. Kto wie, może napatoczy się ktoś ciekawy? W końcu dzisiaj można było poznać tyle zaskakujących postaci :lol:

/ja tu tak tylko tradycyjnie "towarzysko" :lol2:
_________________


G o t t a ..r a i s e ..a..l i t t l e..h e l l

Oh my God, look at that face, you look like my next mistake
Love's a game, wanna play? » b o y f r i e n d ♥
Nice to meet you, where you been? I could show you incredible things
Magic, madness, heaven, sin. » 3 p m s
Screaming, crying, perfect storms, I can make all the tables turn
Rose garden filled with thorns. » e x b o y f r i e n d
So it's gonna be forever, or it's gonna go down in flames
.....» S c a r l e t t, A u r e l i e, A n n, A i d e n, B r i a n, L u c a s, C. J.
'Cause we're young and we're reckless. We'll take this way too far
It'll leave you breathless. » A l e x i s, D e l f i n



Young blood, run like a river, young blood, never get chained.
Heaven need a sinner.
» E b o n y K n i g h t, D a i q u i r i, H e r o O f W a r, B a s h a y e r
gotta raise a little hell, baby drop them bones
Baby sell that soul, baby fare thee well
» l i k e h o r s e s a n d m o r e

phone • tinder • house • instagram



@edit by Delfin only for Eviline
 
 
     
Livia Binenti
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 24 lata [12.09.1994]
Wzrost: 165 cm
Pieniądze: £3275
Wysłany: 2018-10-27, 23:32   

Fakt oczy były jedynym co widziała, ale zdołała się już trochę oswoić z tym niecodziennym strojem, który w dotyku był całkiem przyjemny. Nagrzane ciało oddawało ciepło, a co za tym szło za każdym razem gdy była blisko bruneta odczuwała jak bardzo jest gorący. :lol2:
Mając równie dobry humor nie zwracała uwagi na te niewinne zaczepki i to jak oboje mniej lub bardziej świadomie nawiązywali kontakt fizyczny ze sobą. Owszem działało to na nią jak na każdą kobietę, ale upojone alkoholem zmysły mimo wszystko nie pracowały tak jak powinny.
Po krótkim obrocie wylądowała w ramionach mężczyzny, gdzie przytrzymana poczuła się trochę nieswojo, ale już po chwili, gdy CJ wypuścił ją z objęć i skinął jej głową uśmiech ponownie wrócił na jej twarz. Poczęstowani drinkami nie oponowali przed ich wypiciem, w końcu im więcej alkoholu tym lepsza zabawa, do czasu... :lol2:
- Wygląda interesująco, chodźmy!- Zgodziła się i razem z gościem w kostiumie z lateksu udała się w kierunku miejsca, w którym odbywało się łowienie jabłek. Nawet jeśli miała tego żałować to trudno, raz się żyje. Trzeba było przyznać Charliemu, że znalazł idealną partnerkę do zabawy. :D
 
     
Robeen
Mieszkaniec
chodź, zabiorę Ci wszystko co masz.


Płeć: kobieta
Wiek: za miesiąc 18.
Wysłany: 2018-10-27, 23:58   

Kiedy dopijałam swego shota zmierzyłam wzrokiem wchodzących. Skupiłam zatem spojrzenie na Adamie i jego przebraniu. Ku moim oczekiwaniom i on pojawił się w zasięgu mego wzroku przy barze. Pozwoliłam sobie na to by podążać za nim spojrzeniem. Wykorzystałam po prostu moment kiedy mój rozmówca najprawdopodobniej się zawiesił. Nie chciałam mu zatem przeszkadzać.
Posłałam zatem jeden z tych najmilszych uśmiechów mężczyźnie. Może przyszedł sam i jest szansa na kolejną nową znajomość?
Wbrew moim podejrzeniom pojawiła się kolejna postać i była to dziewczyna. Zauważyłam,że wzrok Adama skierował się akurat ku niej. Ups. Chyba para. Chociaż to ich wcale nie eliminowało. Akurat Ev wydawała mi się dość ciekawą osobą ze względu na swój strój. Stwierdziłam, że tylko krejzolka mogła wpaść na taki ubiór. Spodobała mi się ta opcja więc zapragnęłam mieć tę dwójkę wśród swych znajomych.
Delikatnie przeprosiłam kiwnięciem głowy Christiana i podążyłam w kierunku owej dwójki.
Hola, hola. Czy ja dobrze widziałam? Poncz i jabłka? Zabawa wprost dla mnie! Yea!
//zauważcie mnie Adam i Evvv *wyłania się*
_________________
△ R O B E E N x L E I G H ▽
Heartbeat so cold that I don't feel at all
xxIt's caught up inside so build all these walls

The head rolling back, but I'm faking the rush
xxI'm out every night and I'm lonely as f*ck.

▶ ▷ b u n t o w n i c z k a - Odkąd sięgam pamięcią, zawsze było coś nie tak.
▶ ▷ s t r e s z c z e n i e - pseudonim - Yeva :: za miesiąc kończy 18 lat :: posiada dwa kolczyki w nosie :: nie istnieją dla niej tematu tabu
▶ ▷ l o v e - szajs.
▶ ▷ p m s - jeszcze się godny moich oczu nie znalazł
▶ ▷ e x - chłopcy z przytułku się liczą?
▶ ▷ e k w i p u n e k - nigdy się nie rozstaję ze scyzorykiem, długopisem, spinaczem, telefonem i wsuwką
    I make my own rules, and my own plans
    I got no room for no man
    That's my way.

opis stroju Halloween:
Czarna, koronkowa bieliznę okryta lekko przezroczystawym workiem(sięgającym do kostek) z białej dzianiny wyciętym na rękawach i szyi.
Włosy u nasady pomarańczowe i gładkie, reszta biała i pognieciona.
Twarz blada, przez prawe oko przechodzi utworzona artystycznie blizna. Mocno podkreślone czarne rzęsy i brwi.
Usta blade, przypudrowane. Pod oczami fioletowo/zielone cienie by wyglądać na zmęczoną.
Na lewym policzku również domalowane dwie sznyty.
Dodatkiem do całej stylizacji była kopertówka, która wcale nie przypominała zwykłej torebki, a żywe krwawiące serce,którego krew imitowały ciemno-bordowe cekiny przyczepione do fragmentów materiału.
Na drobnych stópkach z kolei wyjątkowo znajdowały się czarne szpilki wiązane prawie pod same kolanka.
Przy jednym z ud widnieje czarna podwiązka, za którą znajduje się widoczny "sztylet" (a właściwie, jego atrapa).
 
     
C.J. Marshall
Stajenny


Płeć: mężczyzna
Wiek: 28 lat (19.03.1992)
Wzrost: 188 cm
Zawód: stajenny, ogrodnik
Pieniądze: £5435
Wysłany: 2018-10-28, 00:10   

Na szczęście do domu wracali razem, więc jeśli dzisiejsza noc źle się dla nich skończy, to będą w tym razem. A jak wiadomo, razem zawsze raźniej!
Prawdę mówiąc tańczenie z Livią wciągnęło go do tego stopnia, że zapomniał o rozglądaniu się ze znajomymi. Co prawda nie zamierzał porzucać jej towarzystwa nawet gdyby się pojawili, ale taka okazja jak dziś mogła się już nie powtórzyć, bo nie zamierzał raczej jeszcze kiedykolwiek zakładać tego stroju. Powoli miał go dość, ale przy odrobinie szczęścia, po odpowiedniej ilości alkoholu przestanie mu to zupełnie przeszkadzać. :lol2:
Skoro Livia wyraziła aprobatę względem udziału w grze, podeszli do zgromadzonych wokół niej ludzi. Chwilę zajęło nim mogli podejść i złowić po jabłku, ale przyglądanie się innym biorącym udział w grze też było ciekawym doświadczeniem. Gdy ktoś wylosował maksymalną ilość shotów i w trakcie ich picia prawie osunął się na ziemię, CJ po koleżeńsku przytrzymał tego nieszczęśnika, nie mogąc jednak powstrzymać śmiechu. Ale kto się śmieje, ten się śmieje ostatni... Więc może powinien uważać.
Wreszcie wypadła kolej na niego, więc nachylił się nad wazą. W tym momencie poczuł jak lekko zakręciło mu się w głowie, ale zignorował to i otwierając szeroko buzię, zdecydowanym ruchem pochwycił w zęby jedno z jabłek. Za chwilę się wyprostował i odczytał z niego numer. Jak się okazało, miał farta - albo pecha? Zależy od punktu widzenia - bo wylosował jabłko z wyciętą na nim jedynką, więc w zamian otrzymał tylko jednego shota wódki. Przynajmniej wypicie go nie było problemem.


Na twoim jabłku widnieje liczba 1! Pokaż wszystkim, na co Cię stać!
 
     
Livia Binenti
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 24 lata [12.09.1994]
Wzrost: 165 cm
Pieniądze: £3275
Wysłany: 2018-10-28, 00:19   

Przyglądała się temu wszystkiemu z uśmiechem, sama zabawa była naprawdę dobrą rozrywką i oglądając z boku jak niektórzy muszą wypić na raz pięć lub siedem szotów była godna podziwu. Nigdy nie cierpiała na słabą główkę, ale jak wiadomo taka ilość alkoholu na raz często skutkowała chwilowym bezwładem kończyn i języka. :lol2:
Uważnie śledziła jak CJ wyławia jabłko, aby sama móc podjąć odpowiednią strategię podczas łapania go w ząbki, co wcale nie było takie łatwe (userka coś o tym wie, bo prowadziła łowienie jabłek na obozie).
- Ty to masz szczęście.- Uśmiechnęła się gdy wypił jednego szota i następnie sama zaryzykowała w tej zabawie. Udało jej się całkiem sprawnie złapać jabłko za ogonek, dzięki czemu nie musiała psuć sobie makijażu ani nurkować w wodzie.
Oglądając jabłko uważnie spojrzała na numerek i westchnęła ciężko, nie było źle bo w końcu zawsze mogło być gorzej, ale miała pewność, że po takiej dawce alkoholu przez chwilę może mieć problem z koordynacją swoich ruchów.
- Jak coś to mnie łap.- Zaśmiała się i wypiła wszystkie cztery shoty jeden po drugi, nie lubiła się rozdrabniać. :lol2: Szybko jednak tego pożałowała bo po chwili zakręciło jej się w główce przez co złapała asekuracyjnie bruneta za przedramię.


Na twoim jabłku widnieje liczba 4! Pokaż wszystkim, na co Cię stać!
 
     
Naomi Eaton
Instruktor
★


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat (07.07.1993)
Wzrost: 174 cm

Ostatni trening: 05.2020 - skokowy - Angel's Wings
Podopieczny: Friskey Whiskey, Angel's Wings, Dark Princess Intentians, Maebashi, Charmeur - konie; Flava, Java - kotki.
Pieniądze: £3514

Punkty doświadczenia: 264
Skoki: 94
Ujeżdżenie: 50
Cross: 84
Obycie z koniem: 36


Wysłany: 2018-10-28, 00:21   

Rzadko zaczynała imprezy od wizyty w barze, bo wtedy zwykle szybko się na tym kończyły. Niekonicznie z powodu wypitego alkoholu, ale przez nawiązanie ciekawej znajomości. Tak przynajmniej bywało w klubach, do których Naomi zwykle chodziła. W Explosion była chyba po raz pierwszy, ale nie liczyła tu na to samo, co w swoim ulubionym Abacusie, więc zaczęła od zabawy na parkiecie. Na co dzień słuchała zupełnie innej muzyki, ale musiała przyznać, że ten mix doskonale oddawał klimat imprezy. Była inna niż wszystkie, bo prawie na każdym kroku można było się natknąć na potwora, a trzeba przyznać, że niektórzy zrobili kawał dobrej roboty podczas przygotowań. Mogła tak powiedzieć na przykład o jednym z zombie, który postanowił z nią zatańczyć i który wyglądał tak realistycznie, że z początku było jej wręcz nieswojo patrzeć na wypływający z rany na głowie "mózg".
Po pewnym czasie jednak uznała, że najwyższa pora zobaczyć jak mają się inne atrakcje w klubie więc umknęła wspomnianemu żywemu trupowi, na odchodne puszczając mu oko. Poprawiła niesforny kosmyk włosów, po czym usiadła przy barze, wybierając jeden z drinków ze specjalnej karty.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 7