NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Schronisko dla zwierząt
Autor Wiadomość
Delfinek
Masztalerz
Metr pięćdziesiąt w kapeluszu


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 154 cm
Zawód: Masztalerz i dżokej w Orchardzie
Partner: Just when you think you've got me figured out... the season is already changing.
Podopieczny: Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul, Noblesse
Pieniądze: £330

Punkty doświadczenia: 96
Skoki: 13
Ujeżdżenie: 7
Cross: 1
Wyścigi: 56
Obycie z koniem: 19


Wysłany: 2020-01-17, 16:11   Schronisko dla zwierząt
   Tytuł: Hodowca




    Niestety, mimo dobroci mieszkańców Eastbourne, miasteczko także ma swoją niechlubną historię- przepełnione niechcianymi zwierzętami, żyjące z nikłych datków schronisko. Grupka wolontariuszy i właścicielka schroniska oczywiście robią co w ich mocy, aby zwierzętom dać lepszy los, udało im się nawet stworzyć kącik weterynaryjny, na corocznej zbiórce zgromadzili mnóstwo materiałów, by pomóc zwierzętom przeżyć zimę. Ale zwierząt niestety przybywa.

_________________
M o n e y ... i s ...t h e... a n t h e m... o f... s u c c e s s
So put on mascara and your party dress
[Delphine Loevitone • Frenchwoman]

    We are heavy metal lions. They will never understand.
    The kind of people you or I am bow your heads and take your hands
    .........[Drew Jasper Eviline]

    You can be the boss, daddy, you can be the boss
    Taste like a keg party, back on the sauce.
    .........[I'll never love again]

Light wanders through endless shadows
AWAKE INSIDE A DREAM WILL I FOLLOW
[graduated from veterinary and computer science studies]

    Leave me wonderin' why the hell I ever let you in
    Won't you tell me if you found that deeper meaning
    So go ahead and break my heart again. [1]

    If there’s blood on my hands, you should let me know
    If you’re done with the dance, you should let me go
    .........[Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul]



 
 
     
Delfinek
Masztalerz
Metr pięćdziesiąt w kapeluszu


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 154 cm
Zawód: Masztalerz i dżokej w Orchardzie
Partner: Just when you think you've got me figured out... the season is already changing.
Podopieczny: Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul, Noblesse
Pieniądze: £330

Punkty doświadczenia: 96
Skoki: 13
Ujeżdżenie: 7
Cross: 1
Wyścigi: 56
Obycie z koniem: 19


Wysłany: 2020-01-17, 16:22   
   Tytuł: Hodowca


Historia Delfina ze schroniskiem zaczęła się właściwie od zwykłych, cotygodniowych spacerów z psami. Nie chciała się bowiem angażować w coś więcej, obawiając tego, że nie starczy jej czasu aby pozostać z tymi zwierzętami na stałe. Ale odpuściła, gdy mały szczeniak potrzebował pomocy weterynaryjnej, a małe dziewczynki będące wolontariuszkami poprosiły ją o pomoc. Nie mogła odmówić, a że jej specjalizacją były choroby psów i kotów, postanowiła wykorzystać to w chociaż taki sposób.
Dziś była kolejna operacja- trafiła do nich szczeniąca się suczka, której poród przebiegał z trudem. Delfin musiała jej w tym pomóc, później zaś zająć się ratowaniem szczeniąt, będących na skraju wytrzymałości. Wszystko trwało dobre kilka godzin, większość szczeniąt tego nie przeżyła, zaś suczka była w trudnej kondycji. Z nimi została inna pani weterynarz, która widząc i tak ciężki stan Delfina, skłoniła ją do odpuszczenia. Francuzka, nawet nie patrząc na to, że chodziła w brudnych od krwi i błota ubraniach, na twarzy wyglądała na zmarnowaną i po prostu smutną. Przykucnęła przy ścianie prowizorycznej weterynarii, odpalając papierosa i na chwilę zamykając oczy, oddając się temu zgiełku schroniska.
_________________
M o n e y ... i s ...t h e... a n t h e m... o f... s u c c e s s
So put on mascara and your party dress
[Delphine Loevitone • Frenchwoman]

    We are heavy metal lions. They will never understand.
    The kind of people you or I am bow your heads and take your hands
    .........[Drew Jasper Eviline]

    You can be the boss, daddy, you can be the boss
    Taste like a keg party, back on the sauce.
    .........[I'll never love again]

Light wanders through endless shadows
AWAKE INSIDE A DREAM WILL I FOLLOW
[graduated from veterinary and computer science studies]

    Leave me wonderin' why the hell I ever let you in
    Won't you tell me if you found that deeper meaning
    So go ahead and break my heart again. [1]

    If there’s blood on my hands, you should let me know
    If you’re done with the dance, you should let me go
    .........[Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul]



 
 
     
Severin Bamont
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 35 lat
Wzrost: 185 cm
Zawód: policyjny negocjator
Podopieczny: Rex
Wysłany: 2020-01-17, 17:07   

Pewnego razu Severin postanowił udać się z wizytą do miejscowego schroniska w nadziei, że spotka tam Delphine, o której często myślał od ich ostatniego spotkania. Okazała się bowiem bardzo intrygującą kobietą, która lubiła pomagać zwierzętom i powiedziała mu, że może kiedyś po południu wpaść do schroniska, gdyby chciał się z nią zobaczyć. Postanowił zatem skorzystać z okazji i ją odwiedzić, a przy okazji zaprosić ją na kolację. Zabrał również ze sobą worek karmy, która nie przypadła do gustu jego psu. Uznał, że w schronisku może się przydać. Zaparkowawszy swój czerwony, sportowy samochód marki Lamborghini Gallardo na podjeździe, wysiadł z niego i ruszył przez plac. Z pobliskich budynków dobiegało szczekanie znajdujących się w nich psów. Kilka z nich znajdowało się także na ogrodzonym wybiegu. Zobaczył Delphine pod ścianą jednego z budynków z papierosem w dłoni. Podszedł do niej, zaskoczony jej wyglądem, ponieważ zamiast eleganckiej kobiety, jaką widział ostatnim razem, miał przed sobą przygnębioną osobę w uwalanym stroju roboczym.
- Witaj Delphine. Stało się coś? - zapytał przyglądając jej się z niepokojem.
 
     
Delfinek
Masztalerz
Metr pięćdziesiąt w kapeluszu


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 154 cm
Zawód: Masztalerz i dżokej w Orchardzie
Partner: Just when you think you've got me figured out... the season is already changing.
Podopieczny: Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul, Noblesse
Pieniądze: £330

Punkty doświadczenia: 96
Skoki: 13
Ujeżdżenie: 7
Cross: 1
Wyścigi: 56
Obycie z koniem: 19


Wysłany: 2020-01-17, 17:18   
   Tytuł: Hodowca


Dopiero słysząc znajomy głos podniosła głowę i wstała, celując ręką na oślep w popielniczkę. Całe szczęście trafiła i zaraz mogła odgarnąć kosmyki włosów z trawy.
- Cześć. - Uśmiechnęła się lekko, z goła niepewnie, bowiem nie lubiła by ktoś widział ją w takim stanie. Z drugiej zaś strony jeśli już ktoś chciał poznać ją bliżej, to musiał być gotowy na taki wygląd brunetki. Obie prace były ze zwierzętami, do tego pasja do motocykli także nie należała do najczystszych.
- Niee, po prostu przeprowadzałam drobny zabieg. - Przetarła dłonie nerwowo o zielone, weterynaryjne spodnie. Nie dlatego, ze były brudne, po prostu w taki sposób reagowała na stres. Ale tego mężczyzna mógł jeszcze nie wiedzieć. I wtedy, za ich plecami pojawił się wolontariusz ze sporym, metalowym pojemnikiem, którego zawartość przykrywa była folią, zaś do Francuzki rzucił krótkie ''Idę zrobić porządek'' na co tylko przytaknęła. Okej, czas stąd iść.
Podeszła krok bliżej w stronę Severina, zerkając na niego z tym lekko rozmazanym makijażem, z którym i tak wyglądała dość uroczo. Od zimna poczerwieniały jej policzki i rozszerzyły się oczy, tym samym wyglądała na młodszą i żywszą. Szczęście w nieszczęściu. :lol2:
- Więc jednak się zjawiłeś. To... miłe.
_________________
M o n e y ... i s ...t h e... a n t h e m... o f... s u c c e s s
So put on mascara and your party dress
[Delphine Loevitone • Frenchwoman]

    We are heavy metal lions. They will never understand.
    The kind of people you or I am bow your heads and take your hands
    .........[Drew Jasper Eviline]

    You can be the boss, daddy, you can be the boss
    Taste like a keg party, back on the sauce.
    .........[I'll never love again]

Light wanders through endless shadows
AWAKE INSIDE A DREAM WILL I FOLLOW
[graduated from veterinary and computer science studies]

    Leave me wonderin' why the hell I ever let you in
    Won't you tell me if you found that deeper meaning
    So go ahead and break my heart again. [1]

    If there’s blood on my hands, you should let me know
    If you’re done with the dance, you should let me go
    .........[Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul]



 
 
     
Severin Bamont
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 35 lat
Wzrost: 185 cm
Zawód: policyjny negocjator
Podopieczny: Rex
Wysłany: 2020-01-18, 14:23   

- No... tak - uśmiechnął się, nieco zbity z tropu jej niecodziennym wyglądem. - Wyglądasz na zmęczoną - zauważył widząc jej pobladłą, umęczoną twarz. - Chyba mało kto odwiedza to schronisko - stwierdził rozglądając się wokół. - Ale mam coś, co może się przydać. Przywiozłem karmę dla psów - dodał z uśmiechem. - Pokażesz mi swoich podopiecznych? - zaproponował, ciekaw jak to schronisko wygląda od wewnątrz i w jakich warunkach pracowała.
 
     
Delfinek
Masztalerz
Metr pięćdziesiąt w kapeluszu


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 154 cm
Zawód: Masztalerz i dżokej w Orchardzie
Partner: Just when you think you've got me figured out... the season is already changing.
Podopieczny: Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul, Noblesse
Pieniądze: £330

Punkty doświadczenia: 96
Skoki: 13
Ujeżdżenie: 7
Cross: 1
Wyścigi: 56
Obycie z koniem: 19


Wysłany: 2020-01-18, 18:24   
   Tytuł: Hodowca


Lekko wzruszyła ramionami, następnie wskazała ręką na przód, powoli ruszając. Właściwie to całkiem miła odskocznia, pogadać z kimś po ciężkiej interwencji.
- Tak, schronisko nie jest ulubionym miejscem mieszkańców tego miasteczka. - Wzruszyła ramionami, będąc z goła weselszą niż chwilę wcześniej. Mógł to zauważyć po lekkim uśmiechu i lekko zmarszczonym nosie.
- Dziękujemy, na pewno się przyda. - Po tym zaś ruszyli wzdłuż kojców szczekających psiaków, które wręcz rwały się by je pogłaskać. Nie rwał się tylko jeden, przy którym Delphine zatrzymała się i skrzyżowała ręce pod biustem.
- Właściwie to jestem tu głównie weterynarzem, opiekuję się tylko nią. Od... 3 lat, odebraliśmy ją jako 8 latkę. Jej właściciel zabijał jej szczeniaki a nad nią się znęcał, kiedy próbowała je bronić przed... - Przełknęła głośno ślinę i potrząsnęła lekko głową. To było zbyt dużo jak na jedno popołudnie. - Prócz tego zajmuję się każdym nowym psem i kotem, dopóki nie będą całkowicie wyleczone. - Dopiero wtedy ponownie spojrzała na niego i uśmiechnęła się promiennie, będąc najzwyczajniej w świecie dumną ze swojej pracy. Uwielbiała pomagać, widzieć jak pokrzywdzone zwierzęta, stają się weselsze i zadbane. Paradoksalnie ona zajmując się nimi, stawała się mniej zadbana niż wcześniej, chociaż dotyczyło to głównie ubioru. Nawet teraz lekki makijaż i czarne lok wyglądały a zadbane, ani krzty brudu czy kołtunów. A ubiór... cóż, brud był naturalny w takich warunkach. Ważne było, jakie wrażenie robiła w innych sytuacjach!
_________________
M o n e y ... i s ...t h e... a n t h e m... o f... s u c c e s s
So put on mascara and your party dress
[Delphine Loevitone • Frenchwoman]

    We are heavy metal lions. They will never understand.
    The kind of people you or I am bow your heads and take your hands
    .........[Drew Jasper Eviline]

    You can be the boss, daddy, you can be the boss
    Taste like a keg party, back on the sauce.
    .........[I'll never love again]

Light wanders through endless shadows
AWAKE INSIDE A DREAM WILL I FOLLOW
[graduated from veterinary and computer science studies]

    Leave me wonderin' why the hell I ever let you in
    Won't you tell me if you found that deeper meaning
    So go ahead and break my heart again. [1]

    If there’s blood on my hands, you should let me know
    If you’re done with the dance, you should let me go
    .........[Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul]



 
 
     
Severin Bamont
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 35 lat
Wzrost: 185 cm
Zawód: policyjny negocjator
Podopieczny: Rex
Wysłany: 2020-01-19, 17:41   

Wszedł za nią do jednego z budynków, przyglądając się smutnym, zaniedbanym psom, jakie znajdowały się w kojcach po obu stronach długiego pomieszczenia, przez które przechodzili. Zatrzymali się przed kojcem, w którym znajdowała się sędziwa suczka, spoglądająca na nich nostalgicznym, wypranym z emocji wzrokiem.
- Wygląda na zmarnowaną. Biedna psina, pewnie dużo przeszła - zauważył przyjrzawszy się wymizerowanemu zwierzęciu. - Ludzie bywają naprawdę okrutni. Sam mam psa i za nic w świecie nie pozwoliłbym zrobić mu krzywdy. To owczarek niemiecki, piękny i mądry. Jest wspaniałym i wiernym towarzyszem - uśmiechnął się mówiąc o swoim psim przyjacielu. Z jego słów wynikało, że naprawdę kochał swojego pupila i dbał o niego najlepiej jak umiał. - A Ty posiadasz jakieś zwierzęta poza tutejszymi podopiecznymi? - spytał chcąc ją lepiej poznać i dowiedzieć się o niej czegoś więcej. Wiedział już, że uwielbiała psy i nie potrafiła przejść obojętnie wobec cierpiących zwierząt, dlatego zaangażowała się w bezinteresowną pomoc w schronisku, co świadczyło o jej bezinteresowności i dobrym sercu.
 
     
Delfinek
Masztalerz
Metr pięćdziesiąt w kapeluszu


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 154 cm
Zawód: Masztalerz i dżokej w Orchardzie
Partner: Just when you think you've got me figured out... the season is already changing.
Podopieczny: Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul, Noblesse
Pieniądze: £330

Punkty doświadczenia: 96
Skoki: 13
Ujeżdżenie: 7
Cross: 1
Wyścigi: 56
Obycie z koniem: 19


Wysłany: 2020-02-29, 14:51   
   Tytuł: Hodowca


Uśmiechnęła się lekko, bo opowiadanie o jej podopiecznych zawsze przynosiło jej odrobinę ulgi. Przeczesała dłonią czarne logi i spojrzała na wysokiego mężczyznę już trochę pogodniejsza.
- Mam cztery konie, kota Alberta, z 20 rybek akwariowych i gdzieś w ośrodku pomocy pływa delfin, którego wirtualnie adoptowałam. - Po tym zaś obdarzyła mężczyznę jeszcze szerszym uśmiechem, zdając się przy tym być piekielnie poważną. To prawda, adoptowała wirtualnie Delfina, któremu nadała imię Flip i przy okazji zabiera jej to sporą część miesięcznego dorobku, ale czego się nie robi? Był też Albert, który zdemolował jej dom, ale i tak od początku gdy uratowała go zaklinowanego między deskami jej ogrodzenia, całkowicie go pokochała. Rybki były zaś wykupione w likwidowanym sklepie zoologicznym, bo jak wiadomo- prócz koni, nic Delfin nie chciała kupić, wszystko musiało być ''uratowane''.
- Jest też trochę podopiecznych,z którymi tymczasowo pracuję w stajni, czy to bardziej jako doglądacz, czy dlatego, że uczę je pracy po siodłem. Trochę się tego nazbierało. - Zachichotała krótko, następnie nabrała powietrza i obrzuciła strój detektywa bacznym spojrzeniem.
- Może lepiej, byśmy porozmawiali gdzie indziej... zapraszam więc na kawę, herbatę, wino. Mieszkam niedaleko a i warunki będą bardziej... - Tu rozejrzała się po raczej smętnym widoku schroniska. - Przystępne.
_________________
M o n e y ... i s ...t h e... a n t h e m... o f... s u c c e s s
So put on mascara and your party dress
[Delphine Loevitone • Frenchwoman]

    We are heavy metal lions. They will never understand.
    The kind of people you or I am bow your heads and take your hands
    .........[Drew Jasper Eviline]

    You can be the boss, daddy, you can be the boss
    Taste like a keg party, back on the sauce.
    .........[I'll never love again]

Light wanders through endless shadows
AWAKE INSIDE A DREAM WILL I FOLLOW
[graduated from veterinary and computer science studies]

    Leave me wonderin' why the hell I ever let you in
    Won't you tell me if you found that deeper meaning
    So go ahead and break my heart again. [1]

    If there’s blood on my hands, you should let me know
    If you’re done with the dance, you should let me go
    .........[Scho Can Do, Kobayashi, Awake My Soul]



 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 9