49; Szybko zmieniające się warunki pogodowe; poprawa pogody (zwiększenie widoczności/komfort jazdy/wyższa, przyjemniejsza temperatura).
30; Bolesny skurcz; Jeździec odczuwa bolesny skurcz w nogach, rękach lub plecach, który dekoncentruje go lub upośledza mechanikę ruchową. Przekroczenie normy czasu: +2 pkt
Opis
Przeszkody 1-9 pokonane bezbłędnie, przy przekroczeniu normy czasu. Przed jeźdźcem stoi decyzja: skoczyć przeszkodę numer 10 czy jokera?
SPOSÓB OCENY - WAŻNE!
Ukryj:
Jest to konkurs ze wzrastającym stopniem trudności i z tzw. Jokerem - alternatywną dla 10tki przeszkodą.
Na parkurze stoi 10 przeszkód o wzrastającym stopniu trudności, wynikającym nie tylko z wysokości i szerokości, ale również wyglądu czy usytuowania na parkurze.
Punkty bonifikacyjne są przyznawane następująco: 1 punkt za bezbłędnie pokonaną pierwszą przeszkodę, 2 punkty za drugą, 3 za trzecią
itd. Suma powinna wynosić 55 punktów. Nie przyznaje się
punktów za strąconą i rozbudowaną przeszkodę, oraz taką, na której koń odmówił skoku/wyłamał. Za przekroczenie normy czasu: 1 punkt karny za każde rozpoczęte 4 sekundy.
Ostatnia przeszkoda na torze, to przeszkoda alternatywna, w której jedną jej częścią jest tzw. Joker. Joker jest dużo trudniejszy, niż druga część przeszkody alternatywnej (przeszkoda nr. 10), a liczba punktów
za prawidłowe jego pokonanie jest dwukrotnie większa niż pozostałej
części przeszkody. Jednakże w przypadku strącenia jokera, jego
podwójna wartość jest odejmowana od wyniku.
INSTRUKCJE
• Trasę można podzielić na dowolną ilość postów.
• Losowanie obejmuje przeszkody 1-9. Ewentualne błędy/zrzutki są przypisane przeszkodom wybranym poprzez losowanie.
• W poście należy zawrzeć także ostatnią przeszkodę. Z opisu musi jasno wynikać, czy jeździec zdecydował się na 10tkę czy na Jokera. Opis ostatniej przeszkody należy napisać w trybie niedokonanym, jako że dopiero po wysłaniu posta pojawi się post MG, w którym zapadnie decyzja o powodzeniu podjętego działania. Decyzja będzie oparta na podstawie losowania, aczkolwiek na poprawne pokonanie 10tki jest większa szansa niż na pokonanie Jokera!
• Ze względu na powyższe uprasza się o niezostawianie przejazdu na ostatnią chwilę, bo MG też musi mieć czas na reakcję.
70; Koń potyka się przez bruzdy/kamienie/muldy itd (nie wywraca); Koń zahacza kopytami raz /kilkukrotnie o nierówności na parkurze, przez co wypada z rytmu/ustawienia, dekoncentruje siebie jak i jeźdźca.
22; Opór; za opór uważa się każdy przypadek w którym koń – bez względu na powód – odmawia poruszania się naprzód, zatrzymuje się, wykonuje regularne lub nieregularne półwolty, wspina się lub cofa.
Opis
Przeszkody 1-9 pokonane bezbłędnie, w normie czasu. Przed jeźdźcem stoi decyzja: skoczyć przeszkodę numer 10 czy jokera?
SPOSÓB OCENY - WAŻNE!
Ukryj:
Jest to konkurs ze wzrastającym stopniem trudności i z tzw. Jokerem - alternatywną dla 10tki przeszkodą.
Na parkurze stoi 10 przeszkód o wzrastającym stopniu trudności, wynikającym nie tylko z wysokości i szerokości, ale również wyglądu czy usytuowania na parkurze.
Punkty bonifikacyjne są przyznawane następująco: 1 punkt za bezbłędnie pokonaną pierwszą przeszkodę, 2 punkty za drugą, 3 za trzecią
itd. Suma powinna wynosić 55 punktów. Nie przyznaje się
punktów za strąconą i rozbudowaną przeszkodę, oraz taką, na której koń odmówił skoku/wyłamał. Za przekroczenie normy czasu: 1 punkt karny za każde rozpoczęte 4 sekundy.
Ostatnia przeszkoda na torze, to przeszkoda alternatywna, w której jedną jej częścią jest tzw. Joker. Joker jest dużo trudniejszy, niż druga część przeszkody alternatywnej (przeszkoda nr. 10), a liczba punktów
za prawidłowe jego pokonanie jest dwukrotnie większa niż pozostałej
części przeszkody. Jednakże w przypadku strącenia jokera, jego
podwójna wartość jest odejmowana od wyniku.
INSTRUKCJE
• Trasę można podzielić na dowolną ilość postów.
• Losowanie obejmuje przeszkody 1-9. Ewentualne błędy/zrzutki są przypisane przeszkodom wybranym poprzez losowanie.
• W poście należy zawrzeć także ostatnią przeszkodę. Z opisu musi jasno wynikać, czy jeździec zdecydował się na 10tkę czy na Jokera. Opis ostatniej przeszkody należy napisać w trybie niedokonanym, jako że dopiero po wysłaniu posta pojawi się post MG, w którym zapadnie decyzja o powodzeniu podjętego działania. Decyzja będzie oparta na podstawie losowania, aczkolwiek na poprawne pokonanie 10tki jest większa szansa niż na pokonanie Jokera!
• Ze względu na powyższe uprasza się o niezostawianie przejazdu na ostatnią chwilę, bo MG też musi mieć czas na reakcję.
116; Dekoncentracja; na terenie na którym odbywają się zawody, panuje okropny hałas, ruch, błyszczą lampy błyskowe, ujadają gdzie nie gdzie psy; to wszystko doprowadza do dekoncentracji pary, zmniejszenia ich uwagi.
73; Koń potyka się przez bruzdy/kamienie/muldy itd (nie wywraca); Koń zahacza kopytami raz /kilkukrotnie o nierówności na parkurze, przez co wypada z rytmu/ustawienia, dekoncentruje siebie jak i jeźdźca.
Opis
Zrzutka na 8 przeszkodzie, co oznacza, że punkty za tę przeszkodę nie zostały przyznane. Przed zawodniczką wciąż stoi jednak wybór: 10tka czy joker?
SPOSÓB OCENY - WAŻNE!
Ukryj:
Jest to konkurs ze wzrastającym stopniem trudności i z tzw. Jokerem - alternatywną dla 10tki przeszkodą.
Na parkurze stoi 10 przeszkód o wzrastającym stopniu trudności, wynikającym nie tylko z wysokości i szerokości, ale również wyglądu czy usytuowania na parkurze.
Punkty bonifikacyjne są przyznawane następująco: 1 punkt za bezbłędnie pokonaną pierwszą przeszkodę, 2 punkty za drugą, 3 za trzecią
itd. Suma powinna wynosić 55 punktów. Nie przyznaje się
punktów za strąconą i rozbudowaną przeszkodę, oraz taką, na której koń odmówił skoku/wyłamał. Za przekroczenie normy czasu: 1 punkt karny za każde rozpoczęte 4 sekundy.
Ostatnia przeszkoda na torze, to przeszkoda alternatywna, w której jedną jej częścią jest tzw. Joker. Joker jest dużo trudniejszy, niż druga część przeszkody alternatywnej (przeszkoda nr. 10), a liczba punktów
za prawidłowe jego pokonanie jest dwukrotnie większa niż pozostałej
części przeszkody. Jednakże w przypadku strącenia jokera, jego
podwójna wartość jest odejmowana od wyniku.
INSTRUKCJE
• Trasę można podzielić na dowolną ilość postów.
• Losowanie obejmuje przeszkody 1-9. Ewentualne błędy/zrzutki są przypisane przeszkodom wybranym poprzez losowanie.
• W poście należy zawrzeć także ostatnią przeszkodę. Z opisu musi jasno wynikać, czy jeździec zdecydował się na 10tkę czy na Jokera. Opis ostatniej przeszkody należy napisać w trybie niedokonanym, jako że dopiero po wysłaniu posta pojawi się post MG, w którym zapadnie decyzja o powodzeniu podjętego działania. Decyzja będzie oparta na podstawie losowania, aczkolwiek na poprawne pokonanie 10tki jest większa szansa niż na pokonanie Jokera!
• Ze względu na powyższe uprasza się o niezostawianie przejazdu na ostatnią chwilę, bo MG też musi mieć czas na reakcję.
34; Koń odczuwa skurcz w którejś z kończyn/w parze kończyn/ w większości kończynach/grzbiecie/szyi bądź w innej części ciała.
11; Upadek; upadek zawodnika ma miejsce wtedy, gdy dobrowolnie lub nie, rozłączył się ze swoim koniem (który nie upadł), w taki sposób, że dotyka ziemi lub, aby ponownie usiąść w siodle, zmuszony jest skorzystać z podpórki bądź pomocy z zewnątrz. Eliminacja 96; Stres uskrzydla; para podbudowana owacjami, miłym przyjęciem, świetną atmosferą, prezentuje się doprawdy świetnie, pokazując poprzez pierwszą połowę swojego przejazdu najwyższa klasę.
Opis
Upadek jeźdźca na 4 przeszkodzie.
SPOSÓB OCENY - WAŻNE!
Ukryj:
Jest to konkurs ze wzrastającym stopniem trudności i z tzw. Jokerem - alternatywną dla 10tki przeszkodą.
Na parkurze stoi 10 przeszkód o wzrastającym stopniu trudności, wynikającym nie tylko z wysokości i szerokości, ale również wyglądu czy usytuowania na parkurze.
Punkty bonifikacyjne są przyznawane następująco: 1 punkt za bezbłędnie pokonaną pierwszą przeszkodę, 2 punkty za drugą, 3 za trzecią
itd. Suma powinna wynosić 55 punktów. Nie przyznaje się
punktów za strąconą i rozbudowaną przeszkodę, oraz taką, na której koń odmówił skoku/wyłamał. Za przekroczenie normy czasu: 1 punkt karny za każde rozpoczęte 4 sekundy.
Ostatnia przeszkoda na torze, to przeszkoda alternatywna, w której jedną jej częścią jest tzw. Joker. Joker jest dużo trudniejszy, niż druga część przeszkody alternatywnej (przeszkoda nr. 10), a liczba punktów
za prawidłowe jego pokonanie jest dwukrotnie większa niż pozostałej
części przeszkody. Jednakże w przypadku strącenia jokera, jego
podwójna wartość jest odejmowana od wyniku.
INSTRUKCJE
• Trasę można podzielić na dowolną ilość postów.
• Losowanie obejmuje przeszkody 1-9. Ewentualne błędy/zrzutki są przypisane przeszkodom wybranym poprzez losowanie.
• W poście należy zawrzeć także ostatnią przeszkodę. Z opisu musi jasno wynikać, czy jeździec zdecydował się na 10tkę czy na Jokera. Opis ostatniej przeszkody należy napisać w trybie niedokonanym, jako że dopiero po wysłaniu posta pojawi się post MG, w którym zapadnie decyzja o powodzeniu podjętego działania. Decyzja będzie oparta na podstawie losowania, aczkolwiek na poprawne pokonanie 10tki jest większa szansa niż na pokonanie Jokera!
• Ze względu na powyższe uprasza się o niezostawianie przejazdu na ostatnią chwilę, bo MG też musi mieć czas na reakcję.
117; Dekoncentracja; na terenie na którym odbywają się zawody, panuje okropny hałas, ruch, błyszczą lampy błyskowe, ujadają gdzie nie gdzie psy; to wszystko doprowadza do dekoncentracji pary, zmniejszenia ich uwagi.
64; Trącenie przeszkody podczas skoku;
a) bez naruszenia przeszkody
91; Stres uskrzydla; para podbudowana owacjami, miłym przyjęciem, świetną atmosferą, prezentuje się doprawdy świetnie, pokazując poprzez pierwszą połowę swojego przejazdu najwyższa klasę.
Opis
Zrzutka na 7 przeszkodzie, co oznacza, że punkty za nią nie zostały przyznane. Przed jeźdźcem wciąż stoi jednak wybór: 10tka czy joker?
SPOSÓB OCENY - WAŻNE!
Ukryj:
Jest to konkurs ze wzrastającym stopniem trudności i z tzw. Jokerem - alternatywną dla 10tki przeszkodą.
Na parkurze stoi 10 przeszkód o wzrastającym stopniu trudności, wynikającym nie tylko z wysokości i szerokości, ale również wyglądu czy usytuowania na parkurze.
Punkty bonifikacyjne są przyznawane następująco: 1 punkt za bezbłędnie pokonaną pierwszą przeszkodę, 2 punkty za drugą, 3 za trzecią
itd. Suma powinna wynosić 55 punktów. Nie przyznaje się
punktów za strąconą i rozbudowaną przeszkodę, oraz taką, na której koń odmówił skoku/wyłamał. Za przekroczenie normy czasu: 1 punkt karny za każde rozpoczęte 4 sekundy.
Ostatnia przeszkoda na torze, to przeszkoda alternatywna, w której jedną jej częścią jest tzw. Joker. Joker jest dużo trudniejszy, niż druga część przeszkody alternatywnej (przeszkoda nr. 10), a liczba punktów
za prawidłowe jego pokonanie jest dwukrotnie większa niż pozostałej
części przeszkody. Jednakże w przypadku strącenia jokera, jego
podwójna wartość jest odejmowana od wyniku.
INSTRUKCJE
• Trasę można podzielić na dowolną ilość postów.
• Losowanie obejmuje przeszkody 1-9. Ewentualne błędy/zrzutki są przypisane przeszkodom wybranym poprzez losowanie.
• W poście należy zawrzeć także ostatnią przeszkodę. Z opisu musi jasno wynikać, czy jeździec zdecydował się na 10tkę czy na Jokera. Opis ostatniej przeszkody należy napisać w trybie niedokonanym, jako że dopiero po wysłaniu posta pojawi się post MG, w którym zapadnie decyzja o powodzeniu podjętego działania. Decyzja będzie oparta na podstawie losowania, aczkolwiek na poprawne pokonanie 10tki jest większa szansa niż na pokonanie Jokera!
• Ze względu na powyższe uprasza się o niezostawianie przejazdu na ostatnią chwilę, bo MG też musi mieć czas na reakcję.
117; Dekoncentracja; na terenie na którym odbywają się zawody, panuje okropny hałas, ruch, błyszczą lampy błyskowe, ujadają gdzie nie gdzie psy; to wszystko doprowadza do dekoncentracji pary, zmniejszenia ich uwagi.
35; Bolesny skurcz; Koń odczuwa skurcz w którejś z kończyn/w parze kończyn/ w większości kończynach/grzbiecie/szyi bądź w innej części ciała.
Koń odczuwa skurcz w którejś z kończyn/w parze kończyn/ w większości kończynach/grzbiecie/szyi bądź w innej części ciała.
77; Koń potyka się przez bruzdy/kamienie/muldy itd (nie wywraca); Koń zahacza kopytami raz /kilkukrotnie o nierówności na parkurze, przez co wypada z rytmu/ustawienia, dekoncentruje siebie jak i jeźdźca.
Opis
Zrzutki na przeszkodach 2 i 4, co oznacza, że punkty za te przeszkody nie zostały przyznane. Wyłamanie na przeszkodzie numer 8, co poskutkowało 1 karnym punktem za czas i nieprzyznanie punktów za tę przeszkodę. Jednak nie wszystko jeszcze stracone - wciąż jest nadzieja na nadrobienie start poprzez wybranie jokera!
SPOSÓB OCENY - WAŻNE!
Ukryj:
Jest to konkurs ze wzrastającym stopniem trudności i z tzw. Jokerem - alternatywną dla 10tki przeszkodą.
Na parkurze stoi 10 przeszkód o wzrastającym stopniu trudności, wynikającym nie tylko z wysokości i szerokości, ale również wyglądu czy usytuowania na parkurze.
Punkty bonifikacyjne są przyznawane następująco: 1 punkt za bezbłędnie pokonaną pierwszą przeszkodę, 2 punkty za drugą, 3 za trzecią
itd. Suma powinna wynosić 55 punktów. Nie przyznaje się
punktów za strąconą i rozbudowaną przeszkodę, oraz taką, na której koń odmówił skoku/wyłamał. Za przekroczenie normy czasu: 1 punkt karny za każde rozpoczęte 4 sekundy.
Ostatnia przeszkoda na torze, to przeszkoda alternatywna, w której jedną jej częścią jest tzw. Joker. Joker jest dużo trudniejszy, niż druga część przeszkody alternatywnej (przeszkoda nr. 10), a liczba punktów
za prawidłowe jego pokonanie jest dwukrotnie większa niż pozostałej
części przeszkody. Jednakże w przypadku strącenia jokera, jego
podwójna wartość jest odejmowana od wyniku.
INSTRUKCJE
• Trasę można podzielić na dowolną ilość postów.
• Losowanie obejmuje przeszkody 1-9. Ewentualne błędy/zrzutki są przypisane przeszkodom wybranym poprzez losowanie.
• W poście należy zawrzeć także ostatnią przeszkodę. Z opisu musi jasno wynikać, czy jeździec zdecydował się na 10tkę czy na Jokera. Opis ostatniej przeszkody należy napisać w trybie niedokonanym, jako że dopiero po wysłaniu posta pojawi się post MG, w którym zapadnie decyzja o powodzeniu podjętego działania. Decyzja będzie oparta na podstawie losowania, aczkolwiek na poprawne pokonanie 10tki jest większa szansa niż na pokonanie Jokera!
• Ze względu na powyższe uprasza się o niezostawianie przejazdu na ostatnią chwilę, bo MG też musi mieć czas na reakcję.
127; Świetna forma; para znajduje wyjątkowe uznanie w oczach jury. Co na pewno zapunktuje na późniejszych ocenach, bądź nagrodach.
82; Najlepszy jeździec; jeździec wyróżnia się niebywałą szybkością działania, reakcją. W niebywały sposób komunikuje się ze zwierzęciem, prowadząc go gładko i w miły dla oka sposób. Zwierze dzięki pomocy spisuje się znakomicie.
113; Dekoncentracja; na terenie na którym odbywają się zawody, panuje okropny hałas, ruch, błyszczą lampy błyskowe, ujadają gdzie nie gdzie psy; to wszystko doprowadza do dekoncentracji pary, zmniejszenia ich uwagi.
Opis
Przeszkody 1-9 pokonane bezbłędnie. Przed zawodniczką stoi tylko decyzja - czy pokona 10tkę, czy jednak jokera?
SPOSÓB OCENY - WAŻNE!
Ukryj:
Jest to konkurs ze wzrastającym stopniem trudności i z tzw. Jokerem - alternatywną dla 10tki przeszkodą.
Na parkurze stoi 10 przeszkód o wzrastającym stopniu trudności, wynikającym nie tylko z wysokości i szerokości, ale również wyglądu czy usytuowania na parkurze.
Punkty bonifikacyjne są przyznawane następująco: 1 punkt za bezbłędnie pokonaną pierwszą przeszkodę, 2 punkty za drugą, 3 za trzecią
itd. Suma powinna wynosić 55 punktów. Nie przyznaje się
punktów za strąconą i rozbudowaną przeszkodę, oraz taką, na której koń odmówił skoku/wyłamał. Za przekroczenie normy czasu: 1 punkt karny za każde rozpoczęte 4 sekundy.
Ostatnia przeszkoda na torze, to przeszkoda alternatywna, w której jedną jej częścią jest tzw. Joker. Joker jest dużo trudniejszy, niż druga część przeszkody alternatywnej (przeszkoda nr. 10), a liczba punktów
za prawidłowe jego pokonanie jest dwukrotnie większa niż pozostałej
części przeszkody. Jednakże w przypadku strącenia jokera, jego
podwójna wartość jest odejmowana od wyniku.
INSTRUKCJE
• Trasę można podzielić na dowolną ilość postów.
• Losowanie obejmuje przeszkody 1-9. Ewentualne błędy/zrzutki są przypisane przeszkodom wybranym poprzez losowanie.
• W poście należy zawrzeć także ostatnią przeszkodę. Z opisu musi jasno wynikać, czy jeździec zdecydował się na 10tkę czy na Jokera. Opis ostatniej przeszkody należy napisać w trybie niedokonanym, jako że dopiero po wysłaniu posta pojawi się post MG, w którym zapadnie decyzja o powodzeniu podjętego działania. Decyzja będzie oparta na podstawie losowania, aczkolwiek na poprawne pokonanie 10tki jest większa szansa niż na pokonanie Jokera!
• Ze względu na powyższe uprasza się o niezostawianie przejazdu na ostatnią chwilę, bo MG też musi mieć czas na reakcję.
105; Czysty przejazd; Niczym nie zakłócona pierwsza połowa przejazdu, zero błędów, zero komplikacji.
70; Koń potyka się przez bruzdy/kamienie/muldy itd (nie wywraca); Koń zahacza kopytami raz /kilkukrotnie o nierówności na parkurze, przez co wypada z rytmu/ustawienia, dekoncentruje siebie jak i jeźdźca.
37; Szybko zmieniające się warunki pogodowe; Nagłe wahania pogodowe w postaci; urwania chmury.
Opis
Przeszkody 1-9 pokonane bezbłędnie, aczkolwiek przy przekroczeniu normy czasu (2 punkty karne). Przed zawodnikiem stoi tylko decyzja - czy pokona 10tkę, czy jednak jokera?
SPOSÓB OCENY - WAŻNE!
Ukryj:
Jest to konkurs ze wzrastającym stopniem trudności i z tzw. Jokerem - alternatywną dla 10tki przeszkodą.
Na parkurze stoi 10 przeszkód o wzrastającym stopniu trudności, wynikającym nie tylko z wysokości i szerokości, ale również wyglądu czy usytuowania na parkurze.
Punkty bonifikacyjne są przyznawane następująco: 1 punkt za bezbłędnie pokonaną pierwszą przeszkodę, 2 punkty za drugą, 3 za trzecią
itd. Suma powinna wynosić 55 punktów. Nie przyznaje się
punktów za strąconą i rozbudowaną przeszkodę, oraz taką, na której koń odmówił skoku/wyłamał. Za przekroczenie normy czasu: 1 punkt karny za każde rozpoczęte 4 sekundy.
Ostatnia przeszkoda na torze, to przeszkoda alternatywna, w której jedną jej częścią jest tzw. Joker. Joker jest dużo trudniejszy, niż druga część przeszkody alternatywnej (przeszkoda nr. 10), a liczba punktów
za prawidłowe jego pokonanie jest dwukrotnie większa niż pozostałej
części przeszkody. Jednakże w przypadku strącenia jokera, jego
podwójna wartość jest odejmowana od wyniku.
INSTRUKCJE
• Trasę można podzielić na dowolną ilość postów.
• Losowanie obejmuje przeszkody 1-9. Ewentualne błędy/zrzutki są przypisane przeszkodom wybranym poprzez losowanie.
• W poście należy zawrzeć także ostatnią przeszkodę. Z opisu musi jasno wynikać, czy jeździec zdecydował się na 10tkę czy na Jokera. Opis ostatniej przeszkody należy napisać w trybie niedokonanym, jako że dopiero po wysłaniu posta pojawi się post MG, w którym zapadnie decyzja o powodzeniu podjętego działania. Decyzja będzie oparta na podstawie losowania, aczkolwiek na poprawne pokonanie 10tki jest większa szansa niż na pokonanie Jokera!
• Ze względu na powyższe uprasza się o niezostawianie przejazdu na ostatnią chwilę, bo MG też musi mieć czas na reakcję.
Harley Davidson Jeździec zaawansowany let's get party started!
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Podopieczny: Joy & Stradivarius & Valkyria Pieniądze: £12788 Punkty doświadczenia: 144
Wysłany: 2017-08-08, 14:47
Tytuł: Hodowca
preludium
Ten przejazd nie miał należeć do zwykłych i standardowych, dlatego Harley trochę się... Stresował? Nie chciał po prostu postawić swojego wierzchowca w złym świetle, ale uczynić jego ostatni start na zawodach czymś specjalnym i wartym uwagi. Dlatego też zaraz po osiodłaniu Voice i oddaniu jej na rozstępowanie i rozgrzewkę swojemu stajennemu, ubrał się w czystą, świeżo wypraną marynarkę jeździecką, poprawił możliwie swój wygląd i ruszył pod boks profesora.
Zastał Windsora już osiodłanego i czekającego (z pewnością odwdzięczy się za takie miłe niespodzianki swoim luzakom po starcie!), toteż przywitał się tylko szybko z wałachem, podsuwając mu dłoń pod chrapy i poklepując po chwili jego szyję.
-Idziemy się rozgrzewać, stary.
Na rozprężalni standardowo podpiął popręg, wsiadł ze schodków i od razu po dopasowaniu sobie strzemion poprosił o stęp. Poinstruowany wcześniej o potrzebach siwka dał mu dość dużo czasu na luźnej, długiej wodzy, pozwalając mu zapoznać się z panującym wokół gwarem zawodów, samym maneżem. Przeważnie nie pracował z końmi u końca swojej kariery ani w starszym wieku, więc zmodyfikował trochę plan całej rozgrzewki, przykładając się bardziej do rozciągnięcia siwka i nie obciążania go nadmiernie przed samym startem. Po około 15 minutach rozstępowania zdecydował się na zebranie konia do niskiego ustawienia, ułatwiającego uwypuklenie grzbietu i "uwolnienie" łopatek. Kolejne kilka minut było mozaiką przeplatających się łuków i wygięć wszelakich na obie strony i zmian tempa następujących po naprostowaniu się na śladzie, priorytetem było tu przede wszystkim uelastycznienie się, wyginanie przy jednoczesnym zachowaniu rozluźnienia. Co by nie było nudno Harley zaraz przeszedł do kłusa, w którym na Windsora czekały kolejne zakręty i zmiany kierunków, tym razem przeplatane przejazdami linii drągów, przerwami na stęp i niekiedy na żucie z ręki w kłusie na kołach, ot, by jeszcze bardziej zadbać o odpowiednie przygotowanie siwka i uwypuklić nieco jego grzbiet. Każdą zmianę sygnałów i warunków starał się poprzedzać półparadą, by utrzymać skupienie wałacha i przygotować go na kolejne ćwiczenia. Kończąc rozkłusowywanie się, Harley stopniowo zaczął dopraszać się wyższego, standardowego wręcz ustawienia.
Standardowo wisienką na torcie całej rozgrzewki było rozciąganie się na łukach w galopie, kilka lotnych zmian nogi i kierunków. Postępujący naprzód czas zdawał się czynić jeźdźca spokojniejszym... W końcu to rozprężenie nie było tylko dla konia, ale i dla jeźdźca - Harley stopniowo nabywał pewności w prowadzeniu Windsora, poznając go z każdą kolejną powtórką ćwiczenia, obserwując wysyłane przez niego sygnały. Do tego szatyn przekonywał się stopniowo, że nie ma wcale powodów do stresu, że przeciwnie - ów przejazd powinien poprowadzić na luzie, pokazując techniczną klasę i dbając przede wszystkim o bezpieczeństwo wierzchowca. Podium pod koniec kariery byłoby niezwykle miłą niespodzianką, ale wcale nie koniecznością, prawda? Nim wyjechali na parkur, szatyn wprowadził Windsora w aktywne, parkurowe tempo i poprowadził go na rozgrzewkową przeszkodę. Standardowo na dwie foulee przed nią posłał mu półparadę, przenosząc ciężar bardziej na tył i apelując o większe zaangażowanie zadu. Doprowadził siwka do samego końca, sugerując mu w którym punkcie powinien wyskoczyć na kopertówkę i jak dobrać długość foulee. Po wybiciu stawał się właściwie lekki jak piórko - przyczajał się nisko nad końskim grzbietem, zgrywając się z ruchem wałacha i nie hamując go. Przygotowawczo zaraz po pierwszym skoku wprowadził go na zaokrąglony, szeroki łuk - najazd na nieco wyższą stacjonatę. Ze spokojem, dbając o klarowność pomocy poprowadził siwka i tym razem do samego końca, by po prostej zaserwować mu jeszcze skok nad okserem. Gdy pochylał się nad końskim grzbietem w locie, uchylił lekko palce, pozwalając profesorowi elastycznie wybierać wodze i wyciągnąć się trochę.
Nie chciał przeforsować swojego dzisiejszego wierzchowca toteż na tym zakończył, przechodząc stopniowo do kłusa a potem stępa na długiej wodzy.
_________________
I never knew perfection 'till
I heard you speak, and now it kills me Just to hear you say the simple things
Now waking up is hard to do
And sleeping is impossible too
Everything is reminding me of you
116; Dekoncentracja; na terenie na którym odbywają się zawody, panuje okropny hałas, ruch, błyszczą lampy błyskowe, ujadają gdzie nie gdzie psy; to wszystko doprowadza do dekoncentracji pary, zmniejszenia ich uwagi.
97; Stres uskrzydla; para podbudowana owacjami, miłym przyjęciem, świetną atmosferą, prezentuje się doprawdy świetnie, pokazując poprzez pierwszą połowę swojego przejazdu najwyższa klasę.
93; Stres uskrzydla; para podbudowana owacjami, miłym przyjęciem, świetną atmosferą, prezentuje się doprawdy świetnie, pokazując poprzez pierwszą połowę swojego przejazdu najwyższa klasę.
Opis
Przeszkody 1-9 pokonane bezbłędnie. Przed jeźdźcem wciąż stoi jednak wybór: 10tka czy joker?
SPOSÓB OCENY - WAŻNE!
Ukryj:
Jest to konkurs ze wzrastającym stopniem trudności i z tzw. Jokerem - alternatywną dla 10tki przeszkodą.
Na parkurze stoi 10 przeszkód o wzrastającym stopniu trudności, wynikającym nie tylko z wysokości i szerokości, ale również wyglądu czy usytuowania na parkurze.
Punkty bonifikacyjne są przyznawane następująco: 1 punkt za bezbłędnie pokonaną pierwszą przeszkodę, 2 punkty za drugą, 3 za trzecią
itd. Suma powinna wynosić 55 punktów. Nie przyznaje się
punktów za strąconą i rozbudowaną przeszkodę, oraz taką, na której koń odmówił skoku/wyłamał. Za przekroczenie normy czasu: 1 punkt karny za każde rozpoczęte 4 sekundy.
Ostatnia przeszkoda na torze, to przeszkoda alternatywna, w której jedną jej częścią jest tzw. Joker. Joker jest dużo trudniejszy, niż druga część przeszkody alternatywnej (przeszkoda nr. 10), a liczba punktów
za prawidłowe jego pokonanie jest dwukrotnie większa niż pozostałej
części przeszkody. Jednakże w przypadku strącenia jokera, jego
podwójna wartość jest odejmowana od wyniku.
INSTRUKCJE
• Trasę można podzielić na dowolną ilość postów.
• Losowanie obejmuje przeszkody 1-9. Ewentualne błędy/zrzutki są przypisane przeszkodom wybranym poprzez losowanie.
• W poście należy zawrzeć także ostatnią przeszkodę. Z opisu musi jasno wynikać, czy jeździec zdecydował się na 10tkę czy na Jokera. Opis ostatniej przeszkody należy napisać w trybie niedokonanym, jako że dopiero po wysłaniu posta pojawi się post MG, w którym zapadnie decyzja o powodzeniu podjętego działania. Decyzja będzie oparta na podstawie losowania, aczkolwiek na poprawne pokonanie 10tki jest większa szansa niż na pokonanie Jokera!
• Ze względu na powyższe uprasza się o niezostawianie przejazdu na ostatnią chwilę, bo MG też musi mieć czas na reakcję.
Płeć: wałach Wiek: 20 lat [01.06.2000] Rasa: belgijski koń gorącokrwisty Wzrost: 167 cm Właściciel: Lorien Cena: £2650 Doświadczenie w skokach: 152 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 145 Doświadczenie z lonżowania: 71 Kondycja: 68 Szybkość: 66 Klasa startów: Niestartujący
Wysłany: 2017-08-09, 21:15
Dla Windsora ten wyjazd nie różnił się niczym od wszystkich innych, jakie przeżył w swojej karierze. Zmiana stajni, nowe otoczenie, konie i twarze - to wszystko już było, choć oczywiście za każdym razem inne. Wałach nie wyglądał na jakkolwiek przejętego. Dobrze zniósł tę niedługą podróż oraz przygotowania do startu, dzięki któremu Harley mógł go zostać w boksie już przygotowanego: wykąpanego, zaplecionego i osiodłanego wedle zaleceń, z granatowym, eleganckim kompletem (nauszniki i czaprak z dyskretnym emblematem OS) do zestawu.
Opuścił boks wraz z Harley'em, od razu udając się na rozprężalnię, na której kręciło się już kilka par. Nic dziwnego - zawody były mocno obstawione, zorganizowane w jednym z największych miast Anglii, co ściągnęło wielu zawodników. Windsor jednak nie przejmował się tłumem, stępując na długiej wodzy po placu jedynie strzygł uszami ze znikomym zainteresowaniem, choć jego spojrzenie pozostawało czujne i żywe. Nie czuł się jeszcze gotów na emeryturę, właściwie był w całkiem dobrej formie, zarówno ciałem, jak i duchem, ale decyzja o zakończeniu kariery była jak najbardziej słuszna. Zasłużył sobie na odpoczynek, chociaż nie był żadną stajenną gwiazdą.
Zanim przyjechał do Birmingham, pozwolono mu wrócić do formy po krótkim urlopie, jaki mu zapewniono w ramach regeneracji. Z tego względu piętnaście minut energicznego marszu w zupełności mu wystarczyło by przejść do kolejnego etapu rozgrzewki. Stosunkowo szybko zaakceptował kontakt, znajdując oparcie w stabilnej, miękkiej ręce jeźdźca. To z kolei pozwoliło mu na odnalezienie równowagi, która w ramach rozwoju rozprężenia, coraz mocniej przenosiła się na tył, dając większą swobodę łopatkom i ogółem poprawiając ruch wałacha. Chętnie giął się na proponowanych przez Davidsona łukach i figurach, generalnie nie sprawiając mężczyźnie kłopotu. Chociaż ostatnio tuptał trochę w rekreacji, to instruktorka dbała o to, by nie stał się przez to zamulony czy otępiały na pomoce; wsiadała na niego regularnie i dokonywała korekt, dzięki czemu Harley miał dziś sportowca, gotowego dać z siebie wszystko podczas konkursu. Z czasem ciało Windsora stało się gotowe by przyjąć większe obciążenia, co oznaczało, że mógł już przejść do wyższego ustawienia. W dalszym ciągu nie interesował się końmi, nawet gdy przejeżdżały za blisko; to wyróżniało go spośród reszty, której większość stanowiły nerwowe, nietowarzyskie względem siebie konie. Nic dziwnego, że Harley w krótkim czasie poczuł się pewnie i komfortowo. Przechodząc do galopu, zdradził wyraźną chęć do ruchu naprzód, wręcz samemu "ciągnąc" jeźdźca, ale nie spiesząc się. Po prostu energicznie galopował pod Harley'em we wspólnym rytmie, nie dopuszczając do zbędnych usztywnień. To przygotowało go do ostatniego etapu rozgrzewki, jakim było oddanie kilku przygotowujących skoków na rozprężalni. Za każdym razem Windsor zdradzał swój potencjał, ale też ukazywał ogromne doświadczenie, jakim mógł się poszczycić. Był koniem-profesorem nie bez powodu, pozostawał na parkurze spokojny, ale i odpowiednio energiczny by sprostać wysokościom, które były już dla niego sporym wyzwaniem. Niestety z czasem nie robił się młodszy...
Kończąc rozprężenie na skokach, z powrotem zszedł do stępa, w którym w dalszym ciągu utrzymywał energiczne tempo, pozostawiając mięśnie w stanie gotowości.
_________________
imię: prawdziwie królewskie - Windsor
płeć: nie potrzebujęnabiału żeby być męskim ~ wałach
właściciel: rozumiemy się bez słów ~ Lorien
moje: paszport, sprzęt skokowy, ujeżdżeniowy, stajenny, galeria
uwagi: zaleca się dużo stępa na długiej wodzy
zarówno na początku jak i na końcu pracy
osiągnięcia: kręta droga prowadzi do zwycięstwa ~ kliknij
klacz: moje oczko w głowie <3
lubię: poważni będziemy po śmierci ~ Mia, Lorka
nie lubię: wierz mi, że nie chcesz mi zajść za skórę
źrebaki: niestety... jestem jedyny w swoim rodzaju x3
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat Wzrost: 168 cm Zawód: żona bogatego mężczyzny :P Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno Pieniądze: £4270 Punkty doświadczenia: 635 Skoki: 200 Ujeżdżenie: 249 Cross: 77 Wyścigi: 4 Obycie z koniem: 105
Wysłany: 2017-08-11, 12:22
Tytuł: Hodowca
Rozprężenie Angela standardowo obejmowało pracę w trzech chodach, skoncentrowaną przede wszystkim na przejściach i uzyskaniem elastyczności, a także oddanie kilku skoków na wysokościach nieco mniejszych, niż stały dzisiaj na parkurze. Ogółem była zadowolona z tego, jak siwek dzisiaj chodził, ale była świadoma tego, że dzisiejszy parkur nie jest łatwy. Wywołana na parkur , skierowała się na niego roboczym kłusem, tempem anglezowania wyznaczając ogierowi rytm i rozluźniając go pulsowaniem wewnętrznej wodzy. Zatrzymała go do stój, ukłoniła się komisji i zagalopowała ze stępa tuż po tym, jak wycofała konia na dwa-trzy kroki, po których posłała go naprzód i ruszyła z lewej nogi. Standardowo zostawiła sobie sporo miejsca na rozluźnienie wierzchowca w najeździe do pierwszej przeszkody, przed którą usiadła w siodle by mieć większą kontrolę nad tym, co się dzieje. Nigdy nie napotykała problemów z prowadzeniem Angela i dzisiaj nie było inaczej - rytmicznie dojechała do przeszkody, sprzed której podyktowała ogierowi skok. Wyczekała odbicia i dopiero wraz z nim przeszła do półsiadu z oddaniem ręki, by ogier mógł się bez przeszkód rozciągnąć nad okserem. Dalej pojechała na lewo w lekko odciążającym półsiadzie i pomogła siwemu we właściwym wpisaniu się w zakręt - podparła go wewnętrzną łydką, podczas gdy zewnętrzna wraz z zewnętrzną wodzą służyły koniowi za oparcie i stanowiły niejaką "ścianę". Starannie wyjechała łuk tak, jak uczyła się tego z Angelem na treningu pod okiem Scotta, dzięki czemu zdołała uzyskać prostopadły najazd zakończony odbiciem ze wskazanego przez zawodniczkę miejsca. Ponownie nie spóźniła się z reakcją i zgrała się z ruchem oldenburga, by teraz podyktować mu lądowanie na prawo. Tym razem usiadła w zakręcie, jako że był bardziej wymagający, choć zasada w dalszym ciągu była ta sama. Pracując aktywnie dosiadem i domykając konia dołem, podstawiła go w zakręcie dzięki czemu po wyjściu na prostą musiała się już skupić tylko na dojechaniu do przeszkody, która była nieco szersza niż początkowy okser. Mimo to nie czuła ze strony Angela najmniejszego zawahania; już po chwili ponownie wzbili się do lotu, w trakcie którego zawodniczka równomiernie obciążyła oba strzemiona i przesunęła do przodu rękę w ślad za ruchem końskiego pyska. Kolejno wylądowała w strzemionach i odnalazła wzrokiem kolejną, czwartą przeszkodę. Zakręt do niej nieco zaostrzyła, dzięki czemu miała odrobinę więcej miejsca. Do samego końca wszystko wskazywało na to, że za chwilę będą mieli kolejną przeszkodę za sobą, ale pomimo prawidłowego najazdu przydarzyło im się nieszczęście. Ogier po prostu się nie odbił, jakby coś go powstrzymało w ostatniej chwili; zaledwie lekko podskoczył przodem, by za chwilę dosłownie wpaść w stacjonatę i wyhamować na niej. Jessie kompletnie się tego nie spodziewała, siwek zrobił to zresztą z takim impetem, że zawodniczka pierw poleciała na jego szyję, wypadając z siodła, a potem już nie zdołała wrócić na swoje miejsce i zeskoczyła na nogi, choć nie obyło się bez nieprzyjemnego uderzenia o stojak, jako że nie puściła wodzy i przez to ściągnęło ją bardziej na zewnątrz. Lekko oszołomiona nie do końca wiedziała, co się właśnie stało, ale był to tylko chwilowy szok. Chcąc nie chcąc musiała opuścić parkur; uspokajając Angela, lekko go wycofała i wyprowadziła z parkuru patrząc, czy idzie regularnie, czy jednak coś sobie zrobił. Zeszła z koniem na rozprężalnię. /zt
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 (07.02.92r.) Wzrost: 190 cm Zawód: piłkarz - napastnik Podopieczny: Marshmallow Pieniądze: £12980 Punkty doświadczenia: 240
Wysłany: 2017-08-12, 00:06
Mając bardzo krótki czas Valentine zdecydowałem się mimo wszystko na pierwsze wspólne zawody, chociaż z tego co wiedziałem, koń nie miał jakoś specjalnie dużo wystąpień w konkursach. Dlatego dość spokojnie podchodziłem do sprawy i liczyłem bardziej, na przeprowadzenie ogiera przez zawody, niżeli jakiekolwiek wygrywanie. Nie mniej jednak wszystko mogło się stać i BMV mógł okazać się czarnym koniem tej klasy.
Po rozgrzewce skupiającej się na reakcjach konia i jego ogólnym prowadzeniu się (bo do końca nie byłem taki pewny gniadosza). Jeśli chodzi o ogólny wygląd, to również gniadosz dostał bordowy czaprak, pasujący do reszty stawki moich koni. Tyle, że na tych zawodach nie pokusiłem się o jakiekolwiek zaplatanie, oferując równo ściętej grzywie swobodne kołysanie się.
Wjeżdżając na parkur po wywołaniu naszej pary, ruszyłem kłusem, spokojnie trzymając kontakt na zewnętrznej wodzy, a wewnętrzną zachęcając do zejścia. Wszystko podpierałem łydkami, nie jadąc go ręką. Kręcąc się po parkurze, z grubsza pokazałem ośmiolatkowi przeszkody, zatrzymując go pyskiem w stronę sędziówki. Chwytając jedną dłonią daszek kasku, skinąłem głową i ponownie chwyciłem wodze w obie ręce. Zaprosiłem go najpierw do stępa, a następnie napinając lekko brzuch w rodzaju przeciwwagi i robiąc półparadę wewnętrzną, przesunąłem prawą łydkę za popręg i wraz z dociśnięciem obu do boków ogiera, ruszyłem biodrami w ruch zagalopowania. Galopując w pełnym siadzie, dostosowywałem sobie tempo do wysokości przeszkód i nie odważyłem się o wstanie z siodła, chociaż jechaliśmy dopiero za przeszkodą numer 8. Siedząc spokojnie nie prowokowałem go do żadnych głupich decyzji, już wypatrując pierwszej przeszkody. Dokładnie wypychając go wewnętrzną łydką, zewnętrzną blokowałem jego ucieczkę z zakrętu, dzięki czemu mogliśmy zachować jako taki łuk. Również zewnętrzną wodzę w razie potrzeby uniosłem minimalnie, coby wzmóc jej zadanie i zakręcić na środek stacjonaty. Kilka fouli przed przeszkodą, zewnętrzną wodzą zrobiłem półparadę upominając konia, że takie tempo jest dobre i nie wymagam niczego innego. Licząc sobie na spokojnie kroki, pilnowałem tempa Francuza, aż do momentu odskoku. Tutaj zamknąłem go w łydkach jednocześnie posyłając do skoku, a samemu wychodząc razem z nim w półsiad z oddaną ręką. Sugerując lądowanie na lewo, przez cofniętą prawą łydkę i ustawienie ciała poprzez patrzenie się w lewą stronę (zresztą sam skok podpowiadał koniowi, że na tę stronę będziemy dalej się poruszać). Tutaj pozwoliłem sobie na chwilę odciążenia zadu i jechałem w półsiadzie, obserwując bacznie kolejną przeszkodę jaką był okser. Jadąc po łagodniejszym łuku, w ostatnim zakręcie wsiadłem w siodło, jednocześnie podpierając łydkami zakręt, by gniadosz mógł galopować, a nie zwalniał. Dzięki temu nie stracił tempa, a mogłem je troszeczkę podkręcić poprzez lekkie dodanie, mające na celu poszerzenie fouli, a nie jej spłaszczenie. W tym celu wszystkie pomoce zostały na miejscu, by nie robić zbyt wiele miejsca ogierowi, a żeby mógł jednak rozciągnąć trochę krok. Łydki spoczywały przy boku ogiera pilnując prostego najazdu, a dłonie wcale nie były jakoś specjalnie szeroko rozstawione. Podchodziłem do wszystkiego asekuracyjnie i pilnowałem, żeby Francuz nie wymyślił czegoś dziwnego lub spłynął. Na szczęście udało mi się go doprowadzić do przeszkody z większymi, lub mniejszymi problemami i oddaliśmy kolejny poprawny skok nad okserem numer 2. Patrząc się na prawo, tym razem lewa łydka przesunęła się minimalnie, by wymusić wysunięcie prawej nogi jako prowadzącej. Śmiało tak robiłem, wiedząc, że mój nowy nabytek to potrafi. W dystansie do stacjonaty nawet nie pokusiłem się o półsiad, wracając do siodła po trzech krokach od wylądowania. Ponownie poprowadziłem go po łuku, który nie był już, aż tak łagodny jak poprzedni, jednakże dalej nie zmuszałem go do ciężkich zakrętów. Prostując konia, ponownie poczekałem na niego do samego odskoku, gdzie na szczęście bez trudu pokonaliśmy trójkę. Galopując na prawo po zakręcie 90 stopni, już w zakręcie podtrzymałem tempo galopu, by po wyprostowaniu ponownie troszeczkę dodać na okser. Tutaj napotkałem się z problemem konia w postaci próby poniesienia mnie i zaatakowania przeszkody, więc musiałem szybko zadziałać. Zamknąłem palce na zewnętrznej wodze, uniemożliwiając wyślizgiwanie się jej, a także wywierając niewielki nacisk na pysk konia. Gdyby jednak po fouli nie było skutku, musiałem zrobić na tej wodzy półparadę i się trochę wycofać chociaż i tak było już późno na jakiekolwiek inne decyzje. Stąd skok nie był, aż tak spokojny i dograny, ale szczęśliwie zakończony. Lądując na lewą nogę zrobiłem trochę ciaśniejszy zakręt żeby zawrócić na piątkę, aczkolwiek i tak w momencie prostowania ogiera na światło przeszkody zostały nam trzy foule do odbicia. Tym razem postarałem się bardziej, żeby dojazd do przeszkody był w moim stylu, niżeli konia, więc ponownie minimalnie dodałem, aczkolwiek w razie potrzeby nawet byłem skłonny lekko zaprzeć się na strzemionach, coby nie ciągnąć go za pysk. Nad piątką oddałem ogierowi wodze, trzymając półsiad i spokojnie po lądowaniu, chwilę przeczekałem w lekkim półsiadzie, by wszystko ustabilizować po pojedynczej półparadzie.
||1-5||
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans pms: 3 Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą żona: Jessie Wrens Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto konie: Shockwave || Marshmallow || Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
Harley Davidson Jeździec zaawansowany let's get party started!
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Podopieczny: Joy & Stradivarius & Valkyria Pieniądze: £12788 Punkty doświadczenia: 144
Wysłany: 2017-08-13, 17:52
Tytuł: Hodowca
exagitant
Nadszedł w końcu moment, w którym spiker zaprosił ich na parkur. Harley zebrał sobie wałacha ponownie w wysokie ustawienie i poprowadził go na parkur. Już po wkroczeniu na arenę, poprosił go o zakłusowanie i w tym tempie zapoznał mniej-więcej siwka z całym torem, oczekując aż poprzednia para zjedzie na rozprężalnię. Wtedy też w stosownym miejscu wstrzymał konia, skłonił się sędziom i po sygnale do startu od razu wypchnął go w galop. Stanowczy sygnał niesymetrycznie ustawionych łydek (wewnętrzna na popręgu, zewnętrzna za nim) i wypchnięcie ze spiętego krzyża powinny wystarczyć. Mężczyzna zmrużył oczy, gdy obok błysnął flesz. Pozornie uspany podczas rozgrzewki stres zdawał się czaić tuż za rogiem.
Starając się utrzymać skupienie i odpowiednią formę, poprowadził Windsora przez fotokomórki aż na pierwszą przeszkodę. Była to pierwsza i najłatwiejsza przeszkoda, ale już tutaj dało się wyczuć, że jeździec ma małe problemy z poświęceniem się w pełni jeździe po parkurze. Półparada pojawiła się ledwo foulę przed skokiem a pomoce do wyskoku zdawały się być z deczka zbyt subtelne i niepewne. Dlatego dużo zależało tu od siwka... Jeździec wziął się w garść dopiero nad jego grzbietem, zgrywając się z jego ruchem w półsiadzie i ułatwiając mu w miarę możliwości lądowanie. Nie zapomniał przy tym zasygnalizować, że bardziej pożądany za przeszkodą jest galop na lewą nogę. Harłak spróbował wziąć się w garść, bo mimo wszystko musieli dziś niejako pokazać klasę, zakończyć w wielkim stylu. Więc skupił się przede wszystkim na precyzyjniejszym przygotowywaniu wałacha do skoku, ale jako że znaczna część jego uwagi była zaprzątnięta tym, co działo się i poza parkurem, na widowni, ucierpiało na tym kilka kolejnych najazdów, które stały się trochę ciaśniejszymi. Z tego faktu mieli trochę mniej czasu na naprostowanie tuż przed dwójką. Harłak skrócił Windsora, by przenieść ciężar bardziej na tył i zaktywizować jego zad. Już w locie zasygnalizował mu, że powinien wylądować na prawą nogę. Z lekkim opóźnieniem przysiadł w siodło po wylądowaniu za trójką, starając się ratować sytuację i od razu wprowadzić Windsora w zaokrąglony najazd na trzecią przeszkodę. Próbował pogłębić swój oddech i skupić się przede wszystkim na ruchu siwka, ale efekt nie należał do najlepszych. Cały czas rozpraszały go flesze i hałasy z widowni, w końcu i doświadczonemu jeźdźcowi może zdarzyć się stres i trema.
Po lądowaniu od razu poprowadził Windsora w prawo, na przeszkodę numer cztery. Jeśli było to konieczne, dokonywał poprawek po skoku - np. jeśli lądowanie zdarzyło się nie na tę nogę, prosił o lotną zaraz po naprostowaniu na stacjonatę. Ostrzegł wałacha półparadą, że przeszkoda się zbliża i zasygnalizował mu odpowiedni punkt wybicia, klnąc na siebie w myślach, by tym razem nie zapomniał o niczym. No i jakoś tak się spiął i wyszło chyba dość zdatnie - poprzeczka nie wylądowała na ziemi, szatyn zgrał się z ruchem swojego wierzchowca i tym razem nie zapomniał o tym, by poprosić go o lądowanie na lewą nogę. W końcu za przeszkodą już, już, szybko musiał przysiadać w siodło, by precyzyjniejszymi sygnałami dosiadu i łydek poprowadzi profesora po lekkim łuku na okser nr 5. Przeszkoda była szersza, tak więc podczas tego skoku Harley pozwolił przede wszystkim wodzom na swobodniejsze przepływanie przez palce. W końcu w żaden sposób nie chciał przyhamować ruchu Windsora! Już podczas lotu oparł się mocniej na prawym strzemieniu, dopełniając cały sygnał impulsem z łydki.
//1-5
_________________
I never knew perfection 'till
I heard you speak, and now it kills me Just to hear you say the simple things
Now waking up is hard to do
And sleeping is impossible too
Everything is reminding me of you
Harley Davidson Jeździec zaawansowany let's get party started!
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Podopieczny: Joy & Stradivarius & Valkyria Pieniądze: £12788 Punkty doświadczenia: 144
Wysłany: 2017-08-15, 16:19
Tytuł: Hodowca
preludium
Zdjął kask po przejeździe z Windsorem, dał sobie chwilę na złapanie oddechu i odświeżenie się po pierwszym przejeździe. Jego myśli były bombardowane przez masę przemyśleń na temat startu z profesorem, musiał uciszyć niezadowolenie i dać z siebie wszystko tym razem... W jego wyobrażeniach przejazd z siwkiem miał wypaść znacznie lepiej, ale nie ma już tego co rozpatrywać. Nad swoimi błędami zastanowi się i popracuje później.
Gotów już także mentalnie ruszył pod boks karuski i wziął się za jej czyszczenie - na szczęście nie miał dużo roboty, w końcu dzień wcześniej wykąpał ją i przykrył derką, co by się niepotrzebnie nie kurzyła. Sprawnie przeszedł do siodłania, przyodziewając swoją damę w granaty i czarną skórę. Nagrodził kobyłę za grzeczne stanie poklepaniem szyi i poprowadził ją ku rozprężalni. Mieli dość czasu na przygotowanie się do startu, w końcu wykorzystywali przerwę między konkursami i czas przejazdu kilku zawodników przed nimi. Wdrapał się na grzbiet Voice, korzystając ze schodków i z miejsca posłał jej łydkę do stępa. Podczas rozgrzewki skupił się przede wszystkim na rozciągnięciu jej na obie strony, znalezieniu z nią wspólnego języka i poprawnego ustawienia - by to wszystko osiągnąć serwował jej dużo jazdy po łukach, przeplatał ją zmianami tempa i ram, przejazdami przez linie drążków i cavalettki, a ostatecznie także skokami przez rozgrzewkowe przeszkody, gdzie znalazła się linia czy dwie. Gdy uznał, że są już jak najbardziej gotowi do startu, pozwolił karej odpocząć i zebrać siły przed przejazdem. Wiedział, że pewnie niedługo obudzi się w niej prawdziwy duch walki i rywalizacji, w końcu hanowerka należała do walecznych koni i na zawodach czuła się chyba jak ryba w wodzie!
exagitant
Gdy tylko wybrzmiało wezwanie na parkur, Harley od razu posłał karej łydkę, zbierając wodze i łapiąc ją z powrotem na kontakt. Przed wyjazdem na arenę pokusił się jeszcze o poprawienie jej ustawienia i w końcu w kłusie roboczym wprowadził ją między przeszkody, trybuny i flesze. Szatyn zaczął standardowo od względnego zaprezentowania wierzchowcowi stacjonat, okserów - wszystkich "przeciwników", którzy dziś na nich czekali. Przy tym dość uważnie obserwował reakcję karej na jokera, w końcu jej teraźniejsza reakcja może mu pomóc podjąć decyzję przy końcu całego przejazdu.
Po przeprowadzeniu rekonesansu wstrzymał klacz przed obsadą sędziowską, dojeżdżając ją do ręki i dbając o zachowanie zaangażowania zadu. Ukłonił się nisko i po chwili już prosił klacz o ruszenie stępem. Wewnętrzną łydkę utrzymywał na popręgu, zewnętrzną lekko wycofał, jakoby "udając" pomoce do wygięcia, dołożył do tego odpowiednio stanowczy impuls z biodra i właściwie zagalopowanie na lewą nogę mieli gotowe. Prowadząc klacz wzdłuż band, oferował jej stabilne oparcie na zewnętrznej wodzy, wewnętrzną zachęcając do rozluźnienia się i odpuszczenia, całość była oczywiście wspomagana pracą łydek i dosiadu. Po wyjechaniu narożnika od razu skierował hanowerkę na prosty najazd na pierwszą przeszkodę. Pilnował, by nie wyrwała przesadnie do przodu i została w dyktowanym przezeń aktywnym, parkurowym tempie. Na kilka fouli przed przeszkodą posłał jej półparadę, zachęcając do większej pracy zadem i skupienia się na utrzymaniu ustawienia. Voice pewnie znała go dostatecznie, by wiedzieć, że przed przeszkodą pośle jej sygnał do wybicia się w powietrze - tak się zresztą stało, był przewidywalny. Chwilę po lądowaniu przysiadł w siodło, by dopilnować odpowiedniego najazdu na drugą przeszkodę. W myślach wymierzał foulee, szukając optymalnego miejsca do wybicia. Lekkie skrócenie przed stacjonatą i chwilę później uniesienie dłoni zgrane z sygnałem łydki; jeździec płynnie przeszedł w półsiad, będąc w pełni gotowym do skoku i już nad przeszkodą pozwolił klaczy na wyciągnięcie się. Ewidentnie poprzedni przejazd odbijał się w nim echem - widać było, że jedzie ten parkur na precyzję, nie na szybkość. Gdyby podjął zbyt duże ryzyko, pewnie odbiłaby się na nim presja, że popadnie w dekoncentrację, błędy.
Już podczas lotu zasugerował, by lądować na lewą nogę; po lądowaniu w końcu wprowadził Voice na zaokrąglonny, acz krótki najazd na trójkę, powodując głównie dosiadem. Mieli mało miejsca na naprostowanie, ale nie był to problem - nie raz na treningach symulował klaczy ciaśniejsze skoki na lekki skok czy nie idealnie przez środek drąga. Już wychodząc z zakrętu spróbował lekko odbić na lewo, by zmieścić się idealnie na środku przeszkody, ale jeśli się nie udało - trudno, wyratują to. Starając się nie utrudniać karej zadania, pozwolił wodzą na elastyczne przepływanie przez palce. Nie chciał w końcu jej skrócić i przyhamować nad przeszkodą, prawda? Prócz lekkiego luzu na pysku, hanowerka mogła wyczuć też większe obciążenie lewego strzemienia, co było zapowiedzią czekającego na nich najazdu.
Szeroki zwrot pozwolił im na najechanie idealnie na środek poprzeczki przeszkody numer cztery. Po drodze Harley zdecydował się dodatkowo na lekkie wydłużenie fouli, chcąc nadrobić czas. Przeniósł ciężar trochę bardziej na tył, by oczywiście nie dopuścić do ucieknięcia z ustawienia i oparcia "napędu" na przodach. Pochylił się nisko nad końskim grzbietem, prosząc od razu o lądowanie - tym razem - na prawą nogę. I o ile nie usłyszał dźwięku spadającej poprzeczki ani nie dostrzegł, by popełnili jakikolwiek błąd, to wiedział, że sprawy będą lekko utrudnione - kara potknęła się przy najeździe na piątkę, by zdobyć trochę czasu na złapanie jej ponownie w ustawienie, poszerzył trochę łuk. Najwyraźniej na nic będzie jego próba "oszczędzania" czasu. Gdy łeb hanowerki poleciał w dół, od razu "podciągnął" ją nieco na wodzy i gdy Voice złapała ponownie równowagę dojechał ją na kontakt na zewnętrznej wodzy, wewnętrzną łydką. Zaraz po tym otrzymała półparadę i pomoce do skrócenia. W końcu musiał jakoś zaktywizować jej zad, jeszcze przed skokiem. Jakoś udało im się powrócić do odpowiedniego ustawienia na foulę czy dwie przed skokiem, więc Harley zdołał jeszcze precyzyjnie zaznaczyć punkt wybicia i wzlecieć z klaczą w powietrze przy zachowaniu odpowiedniego stanu ducha. To do wyratowania, spokojnie, spokojnie!
//1-5
_________________
I never knew perfection 'till
I heard you speak, and now it kills me Just to hear you say the simple things
Now waking up is hard to do
And sleeping is impossible too
Everything is reminding me of you
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum