NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Kręgielnia
Autor Wiadomość
Eviline
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: mechanik
Podopieczny: Ebony Knight, Daiquiri
Pieniądze: £12655

Punkty doświadczenia: 150
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 4
Wyścigi: 128
Western: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2017-04-14, 19:49   

Na przekór wszystkiemu wiedziała, że to jest miejsce w którym Ax byłam chyba z milion razy (nie da się ukryć :lol2: ) dlatego też stwierdziła, że to najlepsze moment, by obrzydzić mu kręgle do reszty, aż będzie miał ich dość do końca życia. Siłą, czy nie zmusiła go do przyjechanie właśnie tutaj, gdyż nie było to nic zobowiązującego, a można było tu i pić i jeść i grać. Kiedyś kręgle były cotygodniowym zajęciem Ev, więc tym bardziej chciała odświeżyć swoje umiejętności.
- I co o tym sądzisz? - Spojrzała wymownie na budynek kręgielni i na mężczyznę. Postanowiła udawać niewiniątko, wtedy będzie mogła mieć lepszy element zaskoczenia po tym jak Ax zacznie jej mówić, że ona się przecież do tej gry nie nadaje, że to łamaga itd. Cóż, kiedyś trzeba udowodnić, że coś z niej jednak wyrosło i jakieś zdolności ma!
- Czekałeś kiedy skopię ci dupę, oto miejsce, które wybrałam. - Pomińmy, że po tym, co ma zamiar wypić może jej już tak dobrze nie pójść, ale niech jeszcze ma dziewczyna jakieś marzenia :lol: Przynajmniej nie miała zamiaru się upić tak, by trzeba było ją wlec, ale kilka piw nikomu nie zaszkodzi.
- Powiedz, że nadal będziesz spędzał ze mną czas, bo uduszę. - Zagroziła ze śmiechem i odpięła swoje pasy. Nie wiedziała, czy jeszcze wysiadać, bo jeszcze on zdążyłby jej zwiać, gdy tylko jej tyłek znalazłby się poza samochodem.
_________________


G o t t a ..r a i s e ..a..l i t t l e..h e l l

Oh my God, look at that face, you look like my next mistake
Love's a game, wanna play? » b o y f r i e n d ♥
Nice to meet you, where you been? I could show you incredible things
Magic, madness, heaven, sin. » 3 p m s
Screaming, crying, perfect storms, I can make all the tables turn
Rose garden filled with thorns. » e x b o y f r i e n d
So it's gonna be forever, or it's gonna go down in flames
.....» S c a r l e t t, A u r e l i e, A n n, A i d e n, B r i a n, L u c a s, C. J.
'Cause we're young and we're reckless. We'll take this way too far
It'll leave you breathless. » A l e x i s, D e l f i n



Young blood, run like a river, young blood, never get chained.
Heaven need a sinner.
» E b o n y K n i g h t, D a i q u i r i, H e r o O f W a r, B a s h a y e r
gotta raise a little hell, baby drop them bones
Baby sell that soul, baby fare thee well
» l i k e h o r s e s a n d m o r e

phone • tinder • house • instagram



@edit by Delfin only for Eviline
 
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2017-04-14, 20:03   

A i owszem Ax bywał tu często kiedy jeszcze był singlem i potrzebował towarzystwa seksownych panienek, które znają się na czym więcej niż tylko modzie i kosmetykach. I trzeba przyznać nawiązał ciekawe znajomości właśnie tutaj. A kręgle? Kręgle to drugorzędny element rozrywki. Co prawda dawno nie miał okazji mierzyć się z kimś w tej grze, ale z wprawy tak szybko nie wyszedł. Zaraz obudzi się jego instynkt zwycięzcy i będzie po wszystkim a Ev zwątpi w swe umiejętności. :D Jest jeszcze inna możliwość- po raz kolejny dziewczyna będzie miała u niego fory. :lol2:
- Lecisz w kulki.- skomentował skoro miał się wypowiedzieć aczkolwiek zadziorny uśmieszek zdradzał to jego zadowolenie i aprobatę co do jej pomysłu. Czuje się pozytywnie zaskoczony takim obrotem sytuacji.
- Coś Ty się tak przyczepiła mojego tyłka?- naprawdę chciał wiedzieć. Skopanie go w sensie dosłownym byłoby znacznie prostsze i wykonalne a tak no cóż, może mieć z tym problem. Cela to on ma. Każdy facet potrafi trafiać a przynajmniej każdy powinien.
- Myślę, że jakoś to zniosę.- zapewnił sam siebie upewniając. Eviline naprawdę się znacznie ożywiła co oznacza, że serio traktuje tę potyczkę.
Może najpierw zaczną od pizzy i piwa? :D
- Dobra idziemy nim się rozmyślę.- wygramolili się z forda, którego aż szkoda tu zostawiać. Brunet miał nadzieję, że jazda potrwa dłużej a tu dup, kręgielnia, dwie przecznice dalej od hali, zero lansu. :lol2:
Wpuścił ją przodem do środka gdzie powoli rozglądali sie za wolnym miejscem w pełni przystosowanym dla tej dwójki. :lol2:
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone: • • • •
 
     
Eviline
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: mechanik
Podopieczny: Ebony Knight, Daiquiri
Pieniądze: £12655

Punkty doświadczenia: 150
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 4
Wyścigi: 128
Western: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2017-04-14, 20:17   

Dzisiaj ma dzień dobroci dla Axa, widać chyba, że jakoś niespecjalnie reaguje na jego zaczepki, a przynajmniej nawet nie udaje, że się na niego obraża, uznajmy to za święto i koniec. Miała dobry powód by go tu zabrać, mianowicie tutaj nie miało się tak ogromnej styczności z innymi ludźmi, a do baru nie chciała go ciągnąć, bo siedziałby tam jak kołek.
- Mogłam wykazać się swoją niechęcią do ludzi i zabrać cię do domu, więc nie, nie lecę w kulki. - Mruknęła ze strapioną miną, a przynajmniej udawała taką zbolałą. Zakrywała tym zadowolenie z tego, że trochę udało jej się go zaskoczyć i nawet mu się to wszystko podoba, a przecież nie będzie się z tym obnosić, bo i po co.
- Widocznie zaczyna być zbyt widoczny, może nad nim też musisz popracować? - Najlepsze są teksty, które powodują, że człowiek zaczyna się zastanawiać, czy ta druga osoba ma rację. No chyba, że Ax codziennie przegląda się cały w lustrze, czego pewnie zaraz nie omieszka jej przypomnieć.
Wygramoliła się z auta i tym razem w spokojnym tempie przemierzyła drogę do budynku. Przynajmniej tutaj nie musiała biec niczym na sztafecie, możemy pominąć wzmiankę o tym, że musiała nadganiać Axa, bo ten ma przecież dłuższe nogi i chodzi szybciej. Weszła do środka i zaczęła poszukiwanie jakiegoś dogodnego miejsca, starała się też, by było z daleka od grup, bo faceci na kręglach z reguły zachowują się jak dupki i chciała ich unikać. W końcu znalazła dogodne dla niej miejsce i zaciągnęła tam mężczyznę, mógłby się jej zgubić, czy coś.
- I voila, początek mamy z górki. - Wyszczerzyła się, bo stąd wszędzie było w miarę blisko, a bliskość baru i łazienki to podstawa. Zaprezentowała mu miejsce niczym kobiety z reklamy i lekko się zaśmiała. Tak, zaczynało jej odbijać.
_________________


G o t t a ..r a i s e ..a..l i t t l e..h e l l

Oh my God, look at that face, you look like my next mistake
Love's a game, wanna play? » b o y f r i e n d ♥
Nice to meet you, where you been? I could show you incredible things
Magic, madness, heaven, sin. » 3 p m s
Screaming, crying, perfect storms, I can make all the tables turn
Rose garden filled with thorns. » e x b o y f r i e n d
So it's gonna be forever, or it's gonna go down in flames
.....» S c a r l e t t, A u r e l i e, A n n, A i d e n, B r i a n, L u c a s, C. J.
'Cause we're young and we're reckless. We'll take this way too far
It'll leave you breathless. » A l e x i s, D e l f i n



Young blood, run like a river, young blood, never get chained.
Heaven need a sinner.
» E b o n y K n i g h t, D a i q u i r i, H e r o O f W a r, B a s h a y e r
gotta raise a little hell, baby drop them bones
Baby sell that soul, baby fare thee well
» l i k e h o r s e s a n d m o r e

phone • tinder • house • instagram



@edit by Delfin only for Eviline
 
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2017-04-15, 13:07   

Dzień dobroci dla Axa powinien być codziennie. Może wtedy rzeczywistość nie byłaby taka oklepana. :lol2:
- Ano tak bo ja jestem taki prorodzinny i wszystko co związane z domem jest mi najbliższe.- zażartował z samego siebie. U niej dzieją się rzeczy niewytłumaczalne więc lepiej zbyt często nie odwiedzać tego nawiedzonego domu bo nigdy nie wiadomo kiedy będzie ostatnia wizyta. Tam kanapa potrafi zniknąć a co dopiero człowiek. :D
- Mówisz serio? - aż się biedaczek przestraszył i oczywiście musiał zerknąć przez ramię na to o czym mowa. Nie, jego tyłek wcale nie jest ani bardziej wystający ani bardziej okrągły. Eviline ty go tylko psychicznie doprowadzasz do skraju obłędu.
Udzieliło się i jemu te teatralne zachowanie i niczym wykwintna diwa zaprotestował obrzucając zaprezentowane miejsce siarczyście sfrustrowanym spojrzeniem.
-Że niby ja mam posadzić mój "zbyt widoczny" tyłek na tym czymś?- dopytał sie bo sam nie wierzył, po krótkim acz wymownym śmiechu rozsiadł się wygodnie łapiąc za kartę serwowanego tu jedzenia. Alkoholu nie może zatem nawet nie chce wiedzieć co go ominie. Znając życie blondynka wypije wszystko to co on sam ze smakiem by zamówił.
- To co najpierw dasz mi coś zjeść czy od razu przechodzimy do rzeczy?- zagaił posyłając doń wyzywające spojrzenie. Kręgle mogą poczekać, pizza nie! Cokolwiek brunet usłyszy w odpowiedzi i tak zrobi po swojemu, czyli najpierw złoży zamówienie aby szybciej zapełnić brzuch. :lol2:
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone: • • • •
 
     
Eviline
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: mechanik
Podopieczny: Ebony Knight, Daiquiri
Pieniądze: £12655

Punkty doświadczenia: 150
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 4
Wyścigi: 128
Western: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2017-04-15, 15:48   

- Może i nie, ale z pewnością moja kuchnia nie jest ci najbliższa. Jadłeś kiedyś cokolwiek, co ugotowałam? - Miała talent do gotowania, po prostu nigdy nie miała czasu na zrobienie zakupów i dlatego najczęściej nawet w domu jadła pizzę. Dostawcy już zdążyli się przyzwyczaić, że otwiera im niemal roznegliżowana kobieta z piwem w ręce, a w oddali słychać przeraźliwy jazgot muzyki, której słucha, gdy tańczy po całym domu. Uznajmy, że przez to ma burdel większy niż zazwyczaj, taki taniec powoduje tornada, rzeczy lubią latać w nieokreślonych kierunkach po całym parterze. Ax zresztą wie, że u Ev za każdym razem jest inaczej, ona sama czasami nie wie co się stało z niektórymi rzeczami, same się przemieszczają, jak w jakieś pieprzonej bajce.
- Nie no wszystko z tobą w porządku, inaczej by się za tobą nie oglądało tyle kobiet odkąd tu weszliśmy. - Westchnęła teatralnie przewróciła oczami, po czym usiadła, jakby jej nogi odjęło. Mogłaby być aktorką. Po tym krótkim przedstawieniu parsknęła śmiechem. Tak na serio, to zawsze ją denerwowało, że połowa kobiet się na niego gapi, jakby był bogiem. Haaaaaalo, ludzie, poznajcie jego charakter, bo może się wam po tym odechcieć ślinienia się na widok Axa :lol2:
- Bez zbereźności proszę, dzisiaj wszystko mi się kojarzy. Dam ci zjeść, sama się z chęcią napiję. - Posłała mu wymowne spojrzenie, bo doskonale wiedziała, że jeśli zaraz się nie uspokoją, to Ev zgłupieje do reszty. Tylko rzuciła okiem na to, co miała do wyboru. Wiedziała już jakie smakowitości wziąć i nie zastanawiała się nawet przez dwie minuty.
_________________


G o t t a ..r a i s e ..a..l i t t l e..h e l l

Oh my God, look at that face, you look like my next mistake
Love's a game, wanna play? » b o y f r i e n d ♥
Nice to meet you, where you been? I could show you incredible things
Magic, madness, heaven, sin. » 3 p m s
Screaming, crying, perfect storms, I can make all the tables turn
Rose garden filled with thorns. » e x b o y f r i e n d
So it's gonna be forever, or it's gonna go down in flames
.....» S c a r l e t t, A u r e l i e, A n n, A i d e n, B r i a n, L u c a s, C. J.
'Cause we're young and we're reckless. We'll take this way too far
It'll leave you breathless. » A l e x i s, D e l f i n



Young blood, run like a river, young blood, never get chained.
Heaven need a sinner.
» E b o n y K n i g h t, D a i q u i r i, H e r o O f W a r, B a s h a y e r
gotta raise a little hell, baby drop them bones
Baby sell that soul, baby fare thee well
» l i k e h o r s e s a n d m o r e

phone • tinder • house • instagram



@edit by Delfin only for Eviline
 
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2017-04-15, 16:19   

Zamyślił się zupełnie na poważnie.
- Wiesz szczerze to nie pamiętam byś dla mnie coś ugotowała!- zaśmiał się, wcale nie miał o to pretensji może dzięki temu jeszcze żyje. :D
W przyszłości może będą mieć okazje ugotować coś, przy połączeniu sił tej dwójki nawet Magda Gessler nie ogarnie co autor miał na myśli. Wszystko przed nimi!
Oj coś widzę, ze te łechtanie Alexisowego ego weszło Ci w nawyk. Nie sil się, jak zbyt często będziesz go brać pod włos to słowa stracą na mocy.
- Powiem Ci coś w zaufaniu.- szepnął dyskretnie ściszając ton głosu i pochylając się trochę ku niej jakby było to bardzo poufne.
- Mam dosyć kobiet.- ot co, cała filozofia. Miała prawo nie dowierzać.
Co do charakteru Axa masz absolutną rację i kiedyś dostaniesz Nobla za to. Już Niemiec się o to postara. Jest w nim dużo sprzeczności i dużo cech, które na pierwszy rzut oka są niewidoczne bo o wiele łatwiej oceniać nam człowieka po wyglądzie. Zresztą Ax to też typ wzrokowca i otwarcie może się do tego przyznać. Dla niego wygląd ma znaczenie.
- Przecież nie jestem zbereźny.- wtrącił robiąc minę w stylu cotokurwamabycococikurwachodzi :lol2:
- To co zamawiamy ...?- urwał następnie cytując w iście recytatorski sposób. -Sałatka na zielono: kurczak, sałata lodowa, ogórek, papryka zielona, orzechy włoskie, migdały, oliwki zielone, koperek, zielona fasolka..? -wybuchł kontrolowanym śmiechem, tak robił sobie jaja w życiu by tego nie wybrał. Gdy już się uspokoił rzucił ostatkiem sił.
- Pizza max pozycja 9, plus sosy czosnkowy i pomidorowy ostry, dwie duże cole i piwo bezalkoholowe dla Ciebie, zgadza się?- przez ten śmiech teraz mówił na bezddechu. Napady głupawki bywają męczące.
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone: • • • •
 
     
Eviline
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: mechanik
Podopieczny: Ebony Knight, Daiquiri
Pieniądze: £12655

Punkty doświadczenia: 150
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 4
Wyścigi: 128
Western: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2017-04-15, 16:35   

Przecież Ev to istny Gordon Ramsay w kuchni, przy pomocy przyjaciela vel. Magda Gessler mogliby wywołać jakieś kuchenne rewolucje, a jej dom ma jeszcze stać przez wiele lat, zbędne jej są dodatkowe pożary i rzucanie mięsem, bo dwie osoby nie zgadzają się co do przepisu na spaghetti! Oparła łokcie na blacie i podparła brodę rękami, mogłaby tak usnąć, całkiem przyjemnie i wygodnie, więc jak Ax zacznie nawijać o głupotach, to ma alternatywę w działaniu. Nie poprawiała jego ego, bardziej się denerwowała tym, że ludzie zwracali uwagę, wolała być niewidoczna.
- Nic dziwnego, ile można z nimi latać. - Wyrzuciła ręce w powietrze, jakby dla podkreślenia swoich słów. Niech pożyje jakiś czas w stylu Ev, ona z chęcią udzieli mu instruktażu. Całkiem fajnie się żyje w jej sposób. Nobla to ona powinna dostać już kilka razy z rzędu, a przecież najzwyczajniej w świecie uważała na to, co się do niej mówi. Nie zawsze, ale przeważnie i dlatego tak bardzo go zna, o! Na to się pracuje baaardzo długi czas, nie da się przejrzeć kogoś za pierwszym razem.
- Co ja, królik? Nie wciskaj mi zieleniny, jeszcze nie oszalałam - urwała na moment. - Jakie bezalkoholowe? Zgłupiałeś? To już wodę bym prędzej wypiła niż exclusive precioso piwko zero procent dla pań z wyższych sfer. Nie wymagam, by było jakieś super, ale procenty ma mieć. Z resztą się zgadzam - Przytaknęła i powróciła do pozycji opierania głowy na ugiętych rękach. Nawet zaczęła coś sobie nucić pod nosem, a co! Bardziej zgłupieć już chyba nie można, więc udzielam taryfy ulgowej.
- I co mi powiesz? - Zagaiła. Niech się wysili na jakąś rozmowę, bo ciągłe słuchanie Eviline mogło prowadzić do obłędu i czasowych zawrotów głowy, nikogo nie należy długo torturować w ten sposób, to bestialstwo.
_________________


G o t t a ..r a i s e ..a..l i t t l e..h e l l

Oh my God, look at that face, you look like my next mistake
Love's a game, wanna play? » b o y f r i e n d ♥
Nice to meet you, where you been? I could show you incredible things
Magic, madness, heaven, sin. » 3 p m s
Screaming, crying, perfect storms, I can make all the tables turn
Rose garden filled with thorns. » e x b o y f r i e n d
So it's gonna be forever, or it's gonna go down in flames
.....» S c a r l e t t, A u r e l i e, A n n, A i d e n, B r i a n, L u c a s, C. J.
'Cause we're young and we're reckless. We'll take this way too far
It'll leave you breathless. » A l e x i s, D e l f i n



Young blood, run like a river, young blood, never get chained.
Heaven need a sinner.
» E b o n y K n i g h t, D a i q u i r i, H e r o O f W a r, B a s h a y e r
gotta raise a little hell, baby drop them bones
Baby sell that soul, baby fare thee well
» l i k e h o r s e s a n d m o r e

phone • tinder • house • instagram



@edit by Delfin only for Eviline
 
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2017-04-15, 16:53   

Może w końcu spalą ten nawiedzony dom a Evilin przeniesie się do centrum skąd będzie miała wszędzie blisko i nie będzie musiała odpalać ledwo co jeżdżącego motoru. xD
- Ty uważasz, że to u mnie jest normalne?- zapytał całkiem poważnie. Powinna się zdziwić takim obrotem spraw. Ax nie zwracający uwagi na kobiety to nie Ax przecież. Gdyby tak sie bardziej zastanowić może faktycznie potrzebuje od niej sensownej rady jak z tym wszystkim ma wytrzymać?
- Spokojnie, przecież tylko żartowałem.- aż naparł na oparcie bo jeszcze go trafi te wymachujące nad stolikiem dłonie 'uruchomionej' Evilne. :D
Uspokój się bo zrobisz komuś krzywdę.
- Dobra, dobra alkusie zamówię Ci 9% i pijesz duszkiem, cwaniaro.- wszystko jedno jakie piwo sobie zażyczy, on i tak musi się z nią użerać a jak wiadomo procenty łagodzą obyczaje. Niemiec na moment przeprosił towarzyszkę i sam pofatygował ie złożyć zamówienie bo akurat w pobliżu nie kręciła się żadna kelnerka a nie będą czekać bezsensu. Wrócił w miarę szybko i przede wszystkim do dobrego stolika.
Ogólnikowe pytanie które mu zadała jeszcze przez chwile brzmiało mu w uszach nim wgl się nad nim zastanowił.
- A co chciałabyś usłyszeć? życie sie lubi pieprzyć. Zresztą nie tylko życie..- nie miał nic konkretnego na myśli, tak mu się głupio to ułożyło. :lol2:
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone: • • • •
 
     
Eviline
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: mechanik
Podopieczny: Ebony Knight, Daiquiri
Pieniądze: £12655

Punkty doświadczenia: 150
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 4
Wyścigi: 128
Western: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2017-04-15, 17:15   

Westchnęła sobie, bo nie lubiła wchodzić na takie tematy, a przecież trzeba się mentalnie nastawić, czyż nie? Ev nie miała chęci ani sposobności, by wchodzić komuś z butami w życie, trzyma się z boku i nie zwraca uwagi na to, co się dzieje w życiu sercowym innych ludzi.
- Nie, nie uważam, ale czasami lepiej mi słuchać, że masz ich dość niż tego, że latasz za nimi jak pies na baby. Nie wnikam w twoje związki i upodobania, to już wiemy. Jestem ostatnią osobą, która powinna się na ten temat wypowiadać. - Wzruszyła ramionami patrząc na mężczyznę. Jej nie przeskakiwał guzik z on na off w kwestii uganiania się za płcią przeciwną, jej zachowania były jednostajne i w rezultacie nie prowadziły do niczego.
- I dobrze. - Fuknęła na niego. Mogła nawet wypić to piwo na raz, nie robiło jej to różnicy, tylko niech potem nikt się nie dziwi, że z czasem będzie się zachowywała gorzej. Dajmy Ev spokój, niech pije swoim tempem, które i tak jest dość sprawne. Przynajmniej będzie milsza, mniej marudząca i pretensjonalna, pozwólmy jej na to.
Odprowadziła Axa wzrokiem, przez chwilę też zdążyła się rozejrzeć, by w ogóle mieć w co oczy wlepić. Większość czasu oczekiwania spędziła po prosu na gapieniu się w stół, był to najbardziej interesujący stolik jaki widziała, przynajmniej był ciekawszy od otoczenia, a to już połowa sukcesu. Chyba za bardzo się w niego wpatrzyła, bo aż się wzdrygnęła na powrót Axa, straszy ją nawet na trzeźwo, zgroza.
- Chciałabym wiedzieć cokolwiek, czego jeszcze nie wiem. O tym, że życie lubi się pieprzyć wiem lepiej niż większość ludzi. - Pokręciła głową z lekkim uśmiechem. Niech się chłopak postara, trochę się nie widzieli, a on i tak nigdy nie mówi jej nic konkretnego, więc chętnie sobie posłucha, nawet jakichś głupot. Wiem, że Ax woli, jak ona przemawia, ale Ev będzie tak dobra i zaszczyci go oddaniem mu głosu na kilka chwil :lol:
_________________


G o t t a ..r a i s e ..a..l i t t l e..h e l l

Oh my God, look at that face, you look like my next mistake
Love's a game, wanna play? » b o y f r i e n d ♥
Nice to meet you, where you been? I could show you incredible things
Magic, madness, heaven, sin. » 3 p m s
Screaming, crying, perfect storms, I can make all the tables turn
Rose garden filled with thorns. » e x b o y f r i e n d
So it's gonna be forever, or it's gonna go down in flames
.....» S c a r l e t t, A u r e l i e, A n n, A i d e n, B r i a n, L u c a s, C. J.
'Cause we're young and we're reckless. We'll take this way too far
It'll leave you breathless. » A l e x i s, D e l f i n



Young blood, run like a river, young blood, never get chained.
Heaven need a sinner.
» E b o n y K n i g h t, D a i q u i r i, H e r o O f W a r, B a s h a y e r
gotta raise a little hell, baby drop them bones
Baby sell that soul, baby fare thee well
» l i k e h o r s e s a n d m o r e

phone • tinder • house • instagram



@edit by Delfin only for Eviline
 
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2017-04-15, 17:36   

Mentalnie też nie był przygotowany na zderzeni się z jej wizją życia. Umarłby w butach. Troszkę mu kuleje zycie towarzyskie, relacje sie nie kleją a nowych na razie nie chce zawierać dlatego chyba Niemiec musi pomyśleć nad nową rozrywką. Nie daj sie zwieść, ford to wcale nie szczyt tej piramidy żądzy. :lol2:
- No właśnie nie powinnaś wnikać bo w sumie nie ma w co wnikać.- wzruszył trochę lekceważąco barkami, nie lekceważąc jej tylko ten temat kobiet. Trochę mu nastrój uszedł a mina zrzedła. Nerwowo zaczął po swojemu poprawiać serwetki stojące na środku stolika.
- Napiłbym się z tobą, ale z wiadomych przyczyn nie mogę.- oznajmił normalnym tonem. Bycie szoferem to wielka odpowiedzialność przecież. :D Nie no, nie będzie jej podpuszczał bo dobrze wie, że nie pozwoli mu prowadzić nawet po jednym 2%browarze. Jakoś wytrzyma tę dzisiejszą abstynencje. Mimo, że jeszcze przed momentem wydawał sie być zamyślony po słowach dziewczyny na nowo zagościł na jego twarzy nikły uśmieszek.
- Musiałabyś mi zdradzić co już wiesz.- zrobił krótką pauzę na zaczerpnięcie głębszego oddechu skoro już musi się tu produkować.
- Jak już wiesz wróciłem do piłki, wznowiłem treningi i podpisałem kontrakt dlatego częściej mnie nie ma niż jestem. Byłem w Stanach u siostry, Maggie bardzo wyrosła prawie jej nie poznałem. Jakiś czas temu pojawił się na mojej posesji pies, którego pokochałabyś od pierwszego wejrzenia. Teoretycznie nie jest mój, ale traktuje go jak własnego. Jest do mnie podobny, to akita czarna, strasznie uparta rasa, ale naprawdę piękny futrzak.- oczywiście na słowo mu nie uwierzy zatem wyjął fona w celu pokazania blondynce kilka zdjęć czarnej bestii jakich mało.
- Acziko to saiec i to mi sie w nim najbardziej podoba.- podsumował ze śmiechem. Wreszcie nie jest skazany na towarzystwo samej płci pięknej.
- Ano i rozstałem się z Lill.- o tym też wspomniał, ale niczego nie rozwinął, przeciwnie, niebezpiecznie zamilkł. Tak było prościej. W porę przyniesiono nakrycia i napoje a zaraz potem apetycznie pachnącą i smakowicie wyglądającą pizze.
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone: • • • •
 
     
Eviline
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: mechanik
Podopieczny: Ebony Knight, Daiquiri
Pieniądze: £12655

Punkty doświadczenia: 150
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 4
Wyścigi: 128
Western: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2017-04-15, 18:45   

Machnęła ręką uznając, że ten temat mają zakończony. Nie jej sprawa, a nie miała zamiaru mu mówić nic na temat tego, że skoro nic mu się nie klei wśród znajomych, to co on tu z nią robi? Daruje mu tym razem bycie wnikliwą, nie ma jakiegoś parcia na szkło, by słyszeć miłe słówka o swojej osobie. Nie trzeba dosładzać czegoś, co już jest przecukrzone :lol:
- Mamy wiele czasu na to, żeby się razem napić. Przynajmniej ja mam go wystarczająco. - Mrugnęła do niego pocieszająco. Wiedział, gdzie mieszka, mógł sobie ją odwiedzać, alkohol zawsze się u niej znajdzie. Dobrze, że zdaje sobie z tego sprawę, bo i tak nie będzie mu proponować, taksówką nie ma zamiaru wracać, a nie pozwoliłaby mu prowadzić za żadne skarby, nawet po małym piwie. Zasady, to zasady i tych z procentami akurat się nie łamie.
Już zaczęła się martwić, że serio znowu będzie musiała przeprowadzać jakiś wywód, jednak Ax podjął temat, co z jednej strony ją usatysfakcjonowało, bo w końcu wykrztusił z siebie więcej niż dwa zdania na krzyż, dlatego też się wysiliła i ingerowała w to, co mówił. Oglądała zdjęcia pieseła, zresztą bardzo okazyjnego (kto by pomyślał), imię jej się kojarzyło oczywiście z psem z filmu, w dodatku ta paszcza, istny misiek. Oczywiście, że zwierzak przypadł jej do gustu, ona ogólnie kochała zwierzęta, więc mogłaby o nich słuchać godzinami i nadal by się jej nie znudziło. Może by tak zrobić u niej zwierzyniec? Schronisko dla kotów, czy coś w tym stylu, wtedy już w ogóle nikt by jej nie widział o.o
- Kto by pomyślał, że ty taki psolubny. - Uśmiechnęła się, bo przypomniała sobie, jak kiedyś go odwiedziła i jak zareagował na psa, który okazał się w końcu przyjacielski. Ax nie był wtedy specjalnie zwierzolubny, ba, chciał wtedy przeganiać biednego czworonoga. Wieki temu to było. Nie odezwała się za to ani słowem na jego podróże, już mu mówiła, że zazdrości, ale wiadomo, że sama by dupy nie ruszyła. Za drogo, za daleko i w ogóle za dużo z tym wysiłku.
Na wzmiankę o zakończeniu związku nie zareagowała, sam jej powie jak będzie chciał, ona mogła tylko zadawać niezobowiązujące, bezpieczne pytania, które nie naciskają w żaden sposób na jego osobę. Nie była łasa na plotki i wymuszanie informacji.
- Coś tak urwał? Coś jeszcze się stało? - Z początku pomyślała, że to przez fakt, że podano w końcu ich całe zamówienie. Rzuciła na nie okiem i oczywiście sięgnęła po piwo, które powoli zaczęła sączyć i spojrzała na Axa pytająco. Niech mówi to, co myśli, albo powie, że to koniec tematu, bo Ev nie jest intuicyjna i sama się nie domyśli, że pyta o zbyt wiele, trzeba jej wszystko podać jak na tacy, o.
_________________


G o t t a ..r a i s e ..a..l i t t l e..h e l l

Oh my God, look at that face, you look like my next mistake
Love's a game, wanna play? » b o y f r i e n d ♥
Nice to meet you, where you been? I could show you incredible things
Magic, madness, heaven, sin. » 3 p m s
Screaming, crying, perfect storms, I can make all the tables turn
Rose garden filled with thorns. » e x b o y f r i e n d
So it's gonna be forever, or it's gonna go down in flames
.....» S c a r l e t t, A u r e l i e, A n n, A i d e n, B r i a n, L u c a s, C. J.
'Cause we're young and we're reckless. We'll take this way too far
It'll leave you breathless. » A l e x i s, D e l f i n



Young blood, run like a river, young blood, never get chained.
Heaven need a sinner.
» E b o n y K n i g h t, D a i q u i r i, H e r o O f W a r, B a s h a y e r
gotta raise a little hell, baby drop them bones
Baby sell that soul, baby fare thee well
» l i k e h o r s e s a n d m o r e

phone • tinder • house • instagram



@edit by Delfin only for Eviline
 
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2017-04-16, 15:56   

Racja nadmiar cukru szkodzi jeszcze będziesz rzygać tęczą. :lol2:
- Co Ty wracam do abstynencji, ale za każdym razem gdy to robię zjawiasz się Ty i specjalnie pzy mnie pijesz.- zażartował z tym ostatnim aczkolwiek to tak wyglądało. Zawsze tak sie dzieje. Człowiek sobie stawia nowe postanowienie a wystarczy, że przybędzie ktoś przekonujący i cała silną wolę diabli biorą. Tym razem nie zmierzał odpuścić, zero picia, tylko treningi i zdrowy tryb życia. :lol2:
- Nie jestem psolubem.- wtrącił marszcząc dyskretnie brwi, co go tu będzie wyzywać słownie. :D
- Po prostu ten pies coś w sobie ma, jest wkurwiający jak wszystkie inne, ale na swój sposób wyjątkowo znośny. I bardzo piękny, A z psa na baby nikt nie zrezygnuje.- znowu pozwolił sobie na wypowiedź półżartem półserio. Zresztą może kiedyś Acz obsika jej motocykl wtedy Alexis przypomni jej swe słowa. :D Ten pies czuje klimat Niemca. :lol2:
Zanim po raz enty zabrał głos zlustrował tępym spojrzeniem puste talerze po czym sięgnął po sztućce i z ich pomocą nałożył porcję dziewczynie i sobie. Te kawałki są ogromne, ale dla tej dójki to tylko przekąska. Dopiero gdy sięgną po drugi poczują jaka pizza potrafi być syta, albo i nie poczują, zobaczymy.
- Bardzo dużo się dzieje, jednak nie ma sensu się nad tym rozdrabniać. Teraz twoja kolej na przedawnione wyznania. no słucham, co u ciebie się działo przez zeszłe pół roku? - zamienił się w słuch powoli biorąc do ust kęsa chrupkiego ciasta. To mu pasuje, on będzie jadł a ona mówiła. Wyśmienicie.
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone: • • • •
 
     
Eviline
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: mechanik
Podopieczny: Ebony Knight, Daiquiri
Pieniądze: £12655

Punkty doświadczenia: 150
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 4
Wyścigi: 128
Western: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2017-04-16, 16:13   

Raczej tego nie chcemy :lol:
- No tak, Pan Sportowiec, to i już alkoholu się ze mną nie napije. Już mam ustawiać się po autograf piłkarza? - Starała się zachowywać poważniejszą minę, jednak nie wyszło to na dłuższą metę i w końcu na jej ustach wykwitł pełen uśmiech, przynajmniej się nie śmiała, a mogła. Nie będzie go przekonywać do picia, niech sobie utrzymuje zdrowy styl życia, aż się musiała za to napić.
Zastanawiała się tylko jak on chce tak jeździć w tę i we w tę z tym psem, toż chyba nie wyciągnął jej dzisiaj tylko po to, żeby kolejny raz "poprosić",a raczej wymusić na niej opiekę nad zwierzętami i doglądanie jakiś kwiatków, czy innych doniczek. Dziś nie ma litości, jest bardzo podejrzliwa, to i mina jej zrzedła, gdy sobie uzmysłowiła, że znowu może robić za niańkę, czy podręczną pomoc domową.
- Z opisu wnioskuję, że bardzo do siebie pasujecie z tym psem. - Mruknęła pod nosem z rozbawieniem, po czym sięgnęła po pizzę, by się czymś zapchać i nie rzucać żadnych kąśliwych uwag, a bardzo ciężko było jej się powstrzymać, co poradzić. Ożywiła się dopiero na pytanie Axa. Serio? Znowu odpijamy piłeczkę w stronę Ev?
- Niektórzy lubią się rozdrabniać. Pół roku zleciało mi jak ręką odjął, znalazłam sobie wystarczającą ilość zajęć, by nie mieć czasu na życie towarzyskie. Widywałam się w sumie z braćmi, jeden chciał mnie wcisnąć jako druhnę na swoim ślubie. Wyobrażasz sobie mnie w różowej sukience? Oczojebnie różowej? Nie będę pajacować jak głupia, więc tę propozycję odrzuciłam z ochotą. Co jeszcze... Doprowadziłam dom do kultury, mniej więcej, ale jednak to zawsze jakiś sukces. Porzuciłam też spontaniczne wyjazdy, nic mi nie dają, a i mam ich dość. Tyle z mojego niezwykle interesującego życia. - Wzruszyła ramionami i tępo zagapiła się w ten nieszczęsny kawałek pizzy, nie, nie rozmyślała o swojej marnej egzystencji :lol:
_________________


G o t t a ..r a i s e ..a..l i t t l e..h e l l

Oh my God, look at that face, you look like my next mistake
Love's a game, wanna play? » b o y f r i e n d ♥
Nice to meet you, where you been? I could show you incredible things
Magic, madness, heaven, sin. » 3 p m s
Screaming, crying, perfect storms, I can make all the tables turn
Rose garden filled with thorns. » e x b o y f r i e n d
So it's gonna be forever, or it's gonna go down in flames
.....» S c a r l e t t, A u r e l i e, A n n, A i d e n, B r i a n, L u c a s, C. J.
'Cause we're young and we're reckless. We'll take this way too far
It'll leave you breathless. » A l e x i s, D e l f i n



Young blood, run like a river, young blood, never get chained.
Heaven need a sinner.
» E b o n y K n i g h t, D a i q u i r i, H e r o O f W a r, B a s h a y e r
gotta raise a little hell, baby drop them bones
Baby sell that soul, baby fare thee well
» l i k e h o r s e s a n d m o r e

phone • tinder • house • instagram



@edit by Delfin only for Eviline
 
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2017-04-16, 16:37   

- Będę Ci przywoził te moje owocowe koktajle energetyczne.- wysłał jej powietrznego całusa skoro z niego zadrwiła oddał tym samym. Nieładnie Ev. :D
- Nie dam Ci autografu bo znając Ciebie szybko go spieniężysz.- dodał chichocząc pod nosem, dobrze wiedział jaka z niej materialistka i jak bardzo goni za gotówką. Każda okazja jest dobra by dorobić. A tak na serio to dzięki tym drobnym złośliwością oczyściła się atmosfera i Alexis ponownie czuł się na pełnym luzie a nie zaciągniętym psychiczny hamulcu ręcznym.
- Tak, tak, on też wymaga szczególnej opieki więc w razie czego wiesz, mogę na Ciebie liczyć, co?- wolał wiedzieć, że ma jeszcze w niej przyjaciela. Psów nie zostawiał samych, ale i Evilin nie będzie już fatygował, ma nową sprzątaczkę a poza tym pogoda juz dopisuje i zwierzaki mogą częściej spędzać czas na dworze w swych wypasionych kojcach, wystarczy tylko je karmić i poić a to przecież może zrobić każdy. Eviline masz zatem święty spokój z JEGO psami przynajmniej do listopada, :D
- Mówiłem ci już, że bywasz naprawdę głupia jak blondynka?- doskonale pamiętał keidy mówił jej to po raz ostatni ale co tam, musiał zadać to głupie pytanie. Zresztą on codziennie powtarzał jak katarynka jaka to ona tępa i wgl. Za to ją lubił. Oczywiście śmiał się z tego, nigdy by nie powiedział o niej złego słowa przy kimś, lecz przy niej krytykował jak tylko sie dało. :lol2:
- I co ominęło cię wesele rodzonego brata? I to wszystko przez różową kieckę w której nie chciałaś wyskoczyć?- aż pękał ze śmiechu. Faktycznie kamerzysta i fotograf uwieczniliby Evilin na wieki a ona nie wybaczyłaby sobie tej kreacji do końca swego życia. Rozbroiła go totalnie, aż prawie się sosem poplamił. A ma tę bezcenną koszulkę na sobie!
Kręcąc przecząco głową na boki nie dowierzał do teraz. - Oczywiście mimo wszystko kupiłaś tę różową sukienkę i schowałaś ją w szafie na taką okazję jak ta? - zaprezentował marzenie ściętej głowy. Głupio się przyznać, ale nawet Ax nie widział nigdy Eviline w sukience a znają się już ohoho i jeszcze trochę. :lol2:
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone: • • • •
 
     
Eviline
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: mechanik
Podopieczny: Ebony Knight, Daiquiri
Pieniądze: £12655

Punkty doświadczenia: 150
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 4
Wyścigi: 128
Western: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2017-04-16, 17:00   

- Myślałam, że zamawiasz je z dowozem do domu, a takie to i ja potrafię sobie zamówić. - Zmrużyła oczy w odpowiedzi na tego całusa, o nie, ona może sobie pozwolić na takie zagrywki, ale Ax całkowicie się do tego nie nadaje. Zresztą, ona jeszcze nie drwiła, obecnie to tylko niewinne żarciki.
- Spieniężyłabym twój autograf? Jak możesz mnie o to posądzać? - Wybałuszyła oczy z niedowierzania. No nie, teraz to Ax złamał jej biedne serduszko, trzeba ustalić coś na odwet, bo bez echa się nie obejdzie. Ev jest na tyle złośliwa, że jeszcze mu się odwdzięczy. Proszę nie jechać po jej materializmie, bo sprzeda dom i spieprzy jednak do tego Zanzibaru! Zobaczymy kto się pierwszy zatęskni za uszczypliwościami. Nie zawsze miała pewność, że mężczyzna żartuje, a i ona ma jakąś swoją barierę i czasami coś ją mocniej dotknie, po prostu tego nie pokazuje i stara się udowadniać, że można być wiecznie zakręconym. Przynajmniej w towarzystwie.
- Zawsze, tylko z uprzedzeniem poproszę. Takim większym niż piętnaście minut. - Kiwnęła głową w potwierdzeniu swoich słów. Musiała sprecyzować swoje oczekiwania, niby nie miała tak absorbujących zajęć, ale wolała się nastawić zawczasu. Nie zostawiłaby przyjaciela w potrzebie, widać, że reaguje nawet na niektóre kaprysy. W dodatku była odpowiedzialna, taki mały plus.
- Kolor włosów zobowiązuje. Dlatego właśnie się zastanawiam, co ty tu jeszcze robisz, przejmiesz moją głupotę. - Syknęła w jego stronę, a niech mu będzie, mogą przejść na tryb złośliwych, Ev nie robiło to różnicy, bo tak, czy siak czuła się dobrze. Dobrze, że ktoś ją krytykował, mogłaby inaczej być zbytnio zapatrzona w siebie, przykładem idealnym jest Ax, tyle czasu nie widział Ev i trochę mu się styki poprzepalały.
- Nie byłam, bo tego wesela jeszcze nie było, wciąż toczę zażarty bój, czyli po prostu nie odbieram telefonów od rodziny. Żebyś wiedział, że mam tę kieckę, przysłali mi ją, a ja staram się mijać ją szerokim łukiem, bo jeszcze zostanie mi na stałe ta mina, którą robię, gdy widzę to coś - zaprezentowała mu ten grymas. - W każdym razie nie, nie mam zamiaru tam iść, żałowałabym tego, to byłoby na wszystkich zdjęciach i na płycie uwiecznione. Nigdy na to nie pozwolę. - Aż się wzdrygnęła, naprawdę potrafiła sobie wyobrazić taką sytuację. Nie ma opcji, mierzi ją myślenie o noszeniu sukienek, mimo że posiada kilka w szafie. Ax nic nie stracił, Ev w sukience nie jest niczym specjalnym. Przynajmniej dziewczyna odzyskała trochę humor, udzielił się jej chyba nastrój towarzysza.
_________________


G o t t a ..r a i s e ..a..l i t t l e..h e l l

Oh my God, look at that face, you look like my next mistake
Love's a game, wanna play? » b o y f r i e n d ♥
Nice to meet you, where you been? I could show you incredible things
Magic, madness, heaven, sin. » 3 p m s
Screaming, crying, perfect storms, I can make all the tables turn
Rose garden filled with thorns. » e x b o y f r i e n d
So it's gonna be forever, or it's gonna go down in flames
.....» S c a r l e t t, A u r e l i e, A n n, A i d e n, B r i a n, L u c a s, C. J.
'Cause we're young and we're reckless. We'll take this way too far
It'll leave you breathless. » A l e x i s, D e l f i n



Young blood, run like a river, young blood, never get chained.
Heaven need a sinner.
» E b o n y K n i g h t, D a i q u i r i, H e r o O f W a r, B a s h a y e r
gotta raise a little hell, baby drop them bones
Baby sell that soul, baby fare thee well
» l i k e h o r s e s a n d m o r e

phone • tinder • house • instagram



@edit by Delfin only for Eviline
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 8