NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Explosion Club
Autor Wiadomość
C.J. Marshall
Stajenny


Płeć: mężczyzna
Wiek: 28 lat (19.03.1992)
Wzrost: 188 cm
Zawód: stajenny, ogrodnik
Pieniądze: £5435
Wysłany: 2020-01-13, 01:27   

Ciężko było mówić o prywatności w takich warunkach, ale CJ'owi nie przeszkadzało to, że lada moment prawdopodobnie miał na siebie ściągnąć mnóstwo ciekawskich spojrzeń. Obchodziło go tylko zainteresowanie Harlow, której nie zamierzał tu i teraz namawiać na to, by poszła za nim. Skoro wolała pierw poobserwować go z loży, uśmiechnął się tylko przekornie i opuścił ją na moment. Nawet nie zaczepił żadnego z kolegów, nie potrzebując takiego tła; odchodząc, obejrzał się przez ramię tylko raz, sprawdzając, czy Harlow śledzi go wzrokiem.
Chwilę zajęło mu wczucie się w rytm, ale że muzyka i taniec były jego życiem, to szybko z nim popłynął. Tym razem jednak w jego zachowaniu zaszła jakaś zmiana - wyraźnie zmienił mu się cel, bo zamiast się wygłupiać z kolegami, teraz starał się przypodobać pięknej nieznajomej. Wciąż robił to z jajem, bo zawsze bawił się tańcem, ale niektórymi ruchami wyraźnie wpływał na wyobraźnię i pokazywał obiecane "więcej". Był w stanie wprawić całe ciało we wręcz falisty ruch, zdradzając jego giętkość na każdym odcinku, którą świadomie wykorzystywał. Tańcząc breakdance zawsze zachwycał doskonałym footworkiem i ta umiejętność przydała mu się także teraz, kiedy dosłownie płynął po bicie, kręcąc się po parkiecie. To jednak nie zwracało takiej uwagi jak to, co zrobił po jakimś czasie, ryzykując interwencją ochrony, ale poczuł nagłą potrzebę podgrzania atmosfery i nie mógł sobie tego odmówić. ;> Tak więc przerwał na moment taniec i krzyżując ręce, złapał za krawędź czarnego t-shirta i jednym ruchem ściągnął go przez głowę, ciągnąc ręce w górę. Spojrzał wtedy prosto na Harlow i zdążył jej jeszcze posłać uśmiech, zanim z koszulką w jednej ręce zniżył się zamaszystym ruchem do parteru, na którym potrafił tańczyć równie dobrze, co w stójce. Co prawda podłoga w klubie nie zachęcała do zamiatania jej, ale wcale nie musiał tego robić, by dać wszystkim niezły pokaz. Harlow w szczególności miała na czym zawiesić wzrok, bo okazało się, że ciało Charliego jest doskonale wyrzeźbione. Nic dziwnego, że z taką lekkością potrafił bez podpierania się wstać z kolan czy stanąć na jednej ręce, a nawet zamrozić wówczas ruch, jakby nie kosztowało go to żadnego wysiłku. Taki popis naturalnie nie mógł przejść bez echa i któryś z jego kolegów na pewno dołączył do tej zabawy, sprawiając, że prawie cała sala miała moc wrażeń.
 
     
Harlow
Mieszkaniec
Piotruś Pan jest na odwyku.


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat [2.07.1993]
Wzrost: 162 cm
Pieniądze: £5125
Wysłany: 2020-01-13, 21:17   

Jasno zaznaczając, że ten pokaz jest skierowany do niej nie musiał obawiać się o brak zainteresowanie ze strony Brunetki. Siedząc wygodnie na kanapie nie odrywała spojrzenia od jego sylwetki, nieustannie podążając za nim spojrzeniem. Uważnie śledziła ruchy jego ciała, które tak doskonale poruszało się w rytm muzyki, zupełnie jakby było do tego stworzone.
Widziała też jak wiele sprawia mu to przyjemności, jak cieszy się tym i bawi, czerpiąc ogrom energii i pozytywnych emocji z tańca. Osobiście dawno nie doświadczyła takiego uczucia, aczkolwiek zdarzały jej się momenty, gdy po prostu odcinała się od świata zewnętrznego i dawała ponieść fantazji czy to rysując czy gotując.
Teraz jednak była zbyt skupiona na CJ’u aby wracać do tego myślami, a widząc jak mężczyzna zabiega o jej uwagę, nie potrafiła pozostać na to obojętna. Mimiką twarzy i reakcjami swojego ciała zachęcała go do dalszego spektaklu, który był naprawdę miły dla oka. I stał się jeszcze bardziej interesujący, gdy Charlie zdjął z siebie koszulkę tym samym odsłaniając umięśnione nagie ciało. To sprawiło, że Harlow uśmiechnęła się szeroko i odsłoniła szereg równych, białych zębów jednocześnie posyłając mężczyźnie długie i intensywne spojrzenie.
Świadomie używał swoich atutów, prowokował i kusił sprawiając, że czarnowłosa nawet na moment nie odwróciła wzroku okazując w ten sposób duże zainteresowanie jego wyczynami. Jeśli w ten sposób chciał ją zapewnić, że jest na czym zawiesić oko, to zdecydowanie mu się to udało.
W pewnym momencie zaczęła się nawet zastanawiać czy nie powinna do niego dołączyć i pokazać mu, co o tym wszystkim myśli. Jej rozważania szybko przerwała ochrona klubu, która znalazła się niewiadomo skąd przy CJ’u i jego koledze, prosząc o zakończenie spektaklu i opuszczenie klubu w trybie natychmiastowym.
_________________




PLAY WITH ME.
............... You can make the love and I'll make the money.

STAY WITH ME.
............... Shut out the world, live underneath the city.
...................................... Pms: ø 1 ø
YOU SAID ME.
.............. I'll be Peter Pan and you just be pretty.
...................................... Love: ø ... ø
WE ALL FALL DOWN.
............... The bad days, the good nights,
............... In the great shipwreck of life.
...................................... Friends: ø Alain ø Ryder ø

 
     
C.J. Marshall
Stajenny


Płeć: mężczyzna
Wiek: 28 lat (19.03.1992)
Wzrost: 188 cm
Zawód: stajenny, ogrodnik
Pieniądze: £5435
Wysłany: 2020-01-13, 22:06   

Mógł się spodziewać takiego finału. Prawdę powiedziawszy, nie spotykało go to pierwszy raz, dlatego nawet niespecjalnie protestował, tym bardziej, że ochroniarz był jakby nieczuły na jego wdzięki. :lol2: Nie przystał też na zapewnienia Charliego i jego kolegi, że to się już nie powtórzy i będą grzeczni; bezwzględnie kazał im się ubrać i natychmiast opuścić lokal, nie pozwalając nawet na to, by pożegnali się ze znajomymi.
Nałożywszy na siebie z powrotem koszulkę, zdążył tylko odnaleźć Harlow wzrokiem. Posłał jej rozbawiony uśmiech, wzruszając przy tym ramionami i chwilę później zebrał się do wyjścia, w szatni odbierając jeszcze swoją kurtkę. Ten incydent najwyraźniej nie popsuł mu humoru, nawet jeśli wszystko wskazywało na to, że pogrzebał dobrze zapowiadający się podryw.
CJ jednak należał do grupy niepoprawnych optymistów, więc po wyjściu z klubu, ku niezadowoleniu bramkarza, wcale nie poszedł z kolegą do domu. Wręcz przeciwnie, usiedli sobie na murku przy wejściu i tam spędzili jeszcze kilka minut na rozmowie, zanim kumpel uznał, że jednak będzie wracać do domu. Charlie natomiast został i dla zabicia czasu wdał się w głupią rozmowę ze wspomnianym bramkarzem, który próbował go zniechęcić do tego pomysłu. Na jego nieszczęście CJ był równie wesołym, co upierdliwym człowiekiem w swojej głupkowatości, dzięki której siedział teraz na dworze. :lol2:
 
     
Harlow
Mieszkaniec
Piotruś Pan jest na odwyku.


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat [2.07.1993]
Wzrost: 162 cm
Pieniądze: £5125
Wysłany: 2020-01-13, 22:31   

Widząc to całe zamieszanie delikatnie napięła mięśnie, ale nie zareagowała w żaden sposób na reakcję ochrony. Nie chciała ujawniać kim jest, zwłaszcza gdy był to jeden z nielicznych klubów, gdzie mogła cieszyć się anonimowością. Z pewnością sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby ten pokaz miał miejsce w Ministry, ale w tym wypadku brak reakcji był najlepszą reakcją.
Odpowiadając na krótki uśmiech Charliego jeszcze przez chwilę siedziała w loży, ale tylko do momentu, w którym mężczyzna zniknął z zasięgu jej wzroku. Zaczynając się zbierać poinformowała o tym swoje „koleżanki” wcześniej jeszcze wysyłając parę wiadomości do ludzi, którzy dla niej pracowali. Niemal wszędzie, gdzie się pojawiała miała ze sobą ochronę, która umiejętnie nie rzucała się w oczy, ale była obecna na dystans, który zapewniał Harlow całkowite bezpieczeństwo.
Odbierając w szatni czarny płaszcz, zarzuciła go na siebie, ale nie zapięła guzików pozwalając, aby wraz z wyjściem na zewnątrz, chłodne powietrze uderzyło w jej drobne ciało ze zdwojoną siłą. Nie przejęła się tym zupełnie, mając w głowie całkowicie inny priorytet.
Ten który wciąż siedział na murku i zawzięcie dyskutował z ochroniarzem, którego Harlow sprytnie wyminęła na schodach posyłając mu jedynie krótkie spojrzenie. Wraz z jej wyjściem przed klub podjechało czarne bmw, o które Brunetka krótko zahaczyła dając kierowcy do zrozumienia, że potrzebuje jeszcze chwili, aby dopiąć wszystko na ostatni guzik.
- Było więcej i ciekawiej- odezwała się cichym rozbawionym pomrukiem podchodząc do Charliego, którego obdarzyła szczerym uśmiechem.
_________________




PLAY WITH ME.
............... You can make the love and I'll make the money.

STAY WITH ME.
............... Shut out the world, live underneath the city.
...................................... Pms: ø 1 ø
YOU SAID ME.
.............. I'll be Peter Pan and you just be pretty.
...................................... Love: ø ... ø
WE ALL FALL DOWN.
............... The bad days, the good nights,
............... In the great shipwreck of life.
...................................... Friends: ø Alain ø Ryder ø

 
     
C.J. Marshall
Stajenny


Płeć: mężczyzna
Wiek: 28 lat (19.03.1992)
Wzrost: 188 cm
Zawód: stajenny, ogrodnik
Pieniądze: £5435
Wysłany: 2020-01-13, 23:19   

Siedział tu właśnie z powodu Harlow, mimo iż nie miał żadnej pewności, czy kobieta zechce wyjść z klubu w niedługim czasie. Brał pod uwagę możliwość, że po prostu o nim zapomni i nie byłoby mu nawet z tego powodu przykro, bo na nic się nie nastawiał. Mimo to gdy ujrzał ją wychodząca z klubu, aż się uśmiechnął, czując, że przeczucie jednak go nie zawiodło.
Jego uwagę odciągnęło jednak na chwilę czarne BMW, które podjechało pod klub, zdecydowanie się wyróżniając na tle innych aut zaparkowanych wzdłuż drogi. Nie miał pojęcia, że to "taksówka" Harlow, do czasu aż kobieta nie podeszła do kierowcy. Charlie spojrzał na nią wówczas z zainteresowaniem, szybko jednak zapominając o aucie, gdy Harlow zdecydowała się zawrócić i podejść.
- Niestety nie wszyscy docenili - odpowiedział z rozbawieniem, posyłając znaczące spojrzenie facetowi z ochrony, który był już niemal czerwony ze złości i bliski zadzwonienia na policję, do czego CJ przed chwilą nawet gorąco go zachęcał, doskonale wiedząc, że w razie takiej sytuacji spieprzyłby zanim zdążyliby go zauważyć. Co prawda minęły już lata odkąd uciekał przed psami, ale był pewien, że wciąż jest w tym tak samo dobry co kiedyś.
- Gdzie się zamawia takiego ubera? - Zażartował, domyślając się oczywiście, że to nie jakiś randomowy kierowca. Trochę go intrygowało, kim w związku z tym jest ta tajemnicza kobieta, ale wolał sobie pożartować w tym czasie.
 
     
Harlow
Mieszkaniec
Piotruś Pan jest na odwyku.


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat [2.07.1993]
Wzrost: 162 cm
Pieniądze: £5125
Wysłany: 2020-01-13, 23:32   

Nie mogła pozostać obojętna na ten taniec i ryzyko, jakie podjął, jednocześnie udowadniając jej, że jest gotowy na wiele więcej bez względu na konsekwencje, jeśli tylko się go ładnie poprosi. To sprawiło, że zainteresowanie Harlow wzrosło jeszcze bardziej, w końcu taki podatny grunt nie zdarza się zbyt często. ;>
Chwilowo zignorowała auto, które mimo to cały czas na nią czekało z zapalonym silnikiem, zaparkowane na chodniku pod klubem. I chociaż nie było to właściwie miejsce na postój, to jednak nikt nie odważył się zwrócić uwagi kierowcy, który kątem oka obserwował cały czas to, gdzie przebywa obecnie Brunetka.
- Ja doceniam- odpowiedziała i usiadła tuż obok na murku, celowo naruszając przestrzeń osobistą mężczyzny swoim ciałem. - Ochroniarz nie był dla ciebie zbyt niemiły?- Zapytała cicho i spojrzała mu głęboko w oczy jawnie go prowokując do tego, aby zrobił jakikolwiek krok naprzód. Chciała aby to on zainicjował dotyk, aby uległ pokusie na którą tak bezczelnie i perfidnie go w tym momencie wystawiała.
- Chcesz jechać ze mną czy wolisz randkę z panem z ochrony?- Zadała pytanie rozbawiona i założyła nogę na nogę wygodniej siadając na zimnej betonowej powierzchni.
_________________




PLAY WITH ME.
............... You can make the love and I'll make the money.

STAY WITH ME.
............... Shut out the world, live underneath the city.
...................................... Pms: ø 1 ø
YOU SAID ME.
.............. I'll be Peter Pan and you just be pretty.
...................................... Love: ø ... ø
WE ALL FALL DOWN.
............... The bad days, the good nights,
............... In the great shipwreck of life.
...................................... Friends: ø Alain ø Ryder ø

 
     
C.J. Marshall
Stajenny


Płeć: mężczyzna
Wiek: 28 lat (19.03.1992)
Wzrost: 188 cm
Zawód: stajenny, ogrodnik
Pieniądze: £5435
Wysłany: 2020-01-14, 11:25   

Większość osób chyba mimo wszystko by się cofnęła choć odrobinę, ale nie Charlie, który nie drgnął z miejsca. Zamiast tego uśmiechnął się jeszcze szerzej, pozwalając, by uśmiech odkrył jego dołeczki w policzkach i podchwycił spojrzenie Harlow.
- No co ty, przecież ucięliśmy sobie wspaniałą pogawędkę - odparł z rozbawieniem, trochę ironizując, ale nie był osobą, która otwarcie by się skarżyła na takie pierdoły. Nie zamierzał dłużej zawracać sobie głowy ochroniarzem, tym bardziej, że kobieta skutecznie odwracała jego uwagę.
Kiedy zapadła między nimi chwilowa cisza, jej spojrzenie nabrało jeszcze większej siły, przez co CJ aż zapomniał, co chciał jeszcze powiedzieć. Kopnęło go to na tyle mocno, że aż na chwilę spuścił wzrok, tylko po to by zaraz podnieść go z powrotem, jednocześnie zwilżając lekko wargi i ostatecznie delikatnie przytrzymując tę dolną. Trzymał się chyba tylko dlatego, że nie był ani trochę pijany - ale nawet to nie powstrzymało go przed myślą o tym, że fajnie byłoby zacząć się całować tu i teraz. :lol2: Tłumił ją jednak w sobie, pozwalając jednak na to, by powstała między nimi chemia wręcz zawisła w powietrzu.
- Z tobą, oczywiście - odpowiedział, nawet nie zastanawiając się, dokąd miałaby go zabrać ani jakie miała intencje. O swoim niedziałającym instynkcie samozachowawczym przekonał się dopiero, gdy wsiedli do BMW, a wygląd kierowcy i atmosfera panująca w aucie przywiodła CJ'owi na myśl handel organami albo coś jeszcze gorszego. :lol2:
- On tak zawsze? - Szepnął Harlow do ucha, niezależnie od tego, czy usiadła z nim z tyłu, czy z przodu. Jakby nie było, jedno i drugie położenie sprzyjało zbliżeniu się pod pretekstem zadania pytania. Bądź co bądź, trochę głupiego, ale CJ'a zawsze trzymały się żarty. W życiu cieszyło go prawie wszystko i było to widać na pierwszy rzut oka, co dla Harlow chyba stanowiło odmianę w jej podbojach.
 
     
Harlow
Mieszkaniec
Piotruś Pan jest na odwyku.


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat [2.07.1993]
Wzrost: 162 cm
Pieniądze: £5125
Wysłany: 2020-01-14, 20:54   

Chwilowo nie zastanawiała się nad tym czy mężczyzną targały jakiekolwiek wątpliwości, co do tego czy ta znajomość jest słuszna. Najwyraźniej nie czuł z jej strony zagrożenia, ani nie zastanawiał się kim jest tajemnicza nieznajoma. A to z kolei oznaczało, że doskonale potrafiła rozegrać kolejną ze swoich gierek.
Uśmiech bruneta był czarujący, ale Harlow nie dała się porwać temu urokowi, widząc w CJ’u jedynie materiał na kolejną seks-zabawkę. Była w tej kwestii bezwzględna, w żaden sposób nie reagując na urok i próby podrywu. To ona rozdawała tu karty, nawet jeśli na pierwszy rzut oka w odbiorze Bruneta mogło to wyglądać zupełnie inaczej.
- Słyszałam- mruknęła rozbawiona i delikatnie poprawiła poły płaszcza, nieco mocniej je zaciskając, o powiew mroźnego wiatru mimowolnie wdarł się pod jej ubranie wywołując delikatny dreszcz.
Pozwalając na krótką milczącą wymianę spojrzeń z uwagą śledziła mimikę mężczyzny i jego zachowanie, dostrzegając to jak bardzo powstrzymuje się przed popchnięciem tego naprzód. Delikatne przygryzanie dolnej wargi i uciekanie wzrokiem sprawiło, że jej samej zrobiło się o wiele cieplej, ale nie dając po sobie nic poznać, cierpliwie poczekała aż udzieli jej odpowiedzi.
- To chodź- rzuciła zachęcająco i razem z CJ’em udała się do samochodu, który ruszył niemal od razu jak tylko zamknęli za sobą drzwi. Nie chcąc aby poczuł się przytłoczony tym wszystkim, zajęła miejsce z tyłu siadając tuż obok Charliego.
- Tak, zawsze jest taki milczący i morduje wzrokiem.- Zażartowała odpowiadając mężczyźnie i delikatnie pochylając się nad jego ramieniem, tylko po to aby rozmawiać szeptem.
- Koledzy nie będą mieli nic przeciwko temu, że ich tam zostawiłeś?- Zapytała przysuwając się na tyle blisko, aby mógł poczuć zapach jej aksamitnej skóry, poczuć ciepło jej ciała i raz jeszcze zatrzymać spojrzenie na jej magnetycznych oczach.
_________________




PLAY WITH ME.
............... You can make the love and I'll make the money.

STAY WITH ME.
............... Shut out the world, live underneath the city.
...................................... Pms: ø 1 ø
YOU SAID ME.
.............. I'll be Peter Pan and you just be pretty.
...................................... Love: ø ... ø
WE ALL FALL DOWN.
............... The bad days, the good nights,
............... In the great shipwreck of life.
...................................... Friends: ø Alain ø Ryder ø

 
     
C.J. Marshall
Stajenny


Płeć: mężczyzna
Wiek: 28 lat (19.03.1992)
Wzrost: 188 cm
Zawód: stajenny, ogrodnik
Pieniądze: £5435
Wysłany: 2020-01-14, 22:43   

Właściwie to nawet przez chwilę nie sądził, że to, że razem rozmawiają, czy - jak teraz - gdzieś jadą razem, oznacza, że to jemu powiódł się podryw. Od początku widział, że Harlow wypatrzyła go sobie spośród innych i swoim zachowaniem raczej dążył do tego, by utrzymać to zainteresowanie, niż ją poderwać. No dobra, był to pewien rodzaj podrywu, ale póki co chyba oboje myśleli o tym samym. Nawet jeśli miał tej nocy zostać zwyczajnie wykorzystanym, to jako facetowi było mu to chyba prościej przełknąć niż kobiecie. W każdym razie nie analizował tego teraz, zwyczajnie pozwalając rzeczom się dziać.
- Jak to znosisz? - Odpowiedział tym samym, konspiracyjnym szeptem, nie tracąc uśmiechu. Kierowca na pewno był świadom tego, że go obgadują, ale w towarzystwie Harlow CJ czuł się pod tym względem bezpiecznie.
- Tyle czasu czekałem pod klubem, że gdyby chcieli, to by wyszli - znowu zlustrował jej twarz wzrokiem, gdy przysunęła się tak blisko, że dzieliły ich dosłownie milimetry. Bardzo dobrze czuł jej zapach, co zresztą działało w obie strony. Dopiero teraz, w zamkniętej, niedużej przestrzeni silny zapach męskich perfum zaczął się przebijać, zdecydowanie dopełniając atrakcyjności bruneta.
- Dokąd właściwie jedziemy? - Wymruczał, znowu mając wyraźny problem ze skupieniem. Jej spojrzenie i bliskość zdecydowanie go nie peszyły, ale sprawiały, że podświadomie odpływał myślami. Dawno nic takiego go nie spotkało, ale też nie codziennie spotykał tak seksowną kobietę, dla której pewnie nie on pierwszy zupełnie stracił głowę.
 
     
Harlow
Mieszkaniec
Piotruś Pan jest na odwyku.


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat [2.07.1993]
Wzrost: 162 cm
Pieniądze: £5125
Wysłany: 2020-01-14, 22:59   

Nie ukrywała swojego zainteresowania osobą Charliego, wyraźnie pokazując całą sobą, że mężczyzna nie jest jej obojętny. Wzbudził jej ciekawość swoją osobowością, ale też wyglądem, który jedynie podsycał chemię, jaka zaiskrzyła między nimi już od pierwszej wymiany słów.
- Nie mam wyboru, jest świetnym kierowcą, ale milczącym kompanem podróży.- Wyjaśniła krótko, lekko też zbywając ten temat, nie chciała przecież zdradzić kim jest szofer i dlaczego właściwie ją odwozi. Charlie nie musiał wiedzieć więcej niż powinien, a Harlow dbała o to żeby pewne fakty nie wyszły na jaw przedwcześnie, nie chciała go spłoszyć.
- Wygląda na to, że nie będą za tobą tęsknić, gdy tym razem spędzisz wieczór z kimś innym.- Wymruczała cicho raz jeszcze naruszając jego przestrzeń, ale tym razem delikatnie ułożyła dłoń na jego kolanie, podpierając się w ten sposób, ale też składając niemą obietnicę. ;>
- Do mnie, jeśli nie masz nic przeciwko.- Podała mu odpowiedź, nie owijając w bawełnę ani nie próbując go stresować. Zwykle spotykała się z mężczyznami z hotelu i tylko nieliczni mieli ten przywilej, że mogli przebywać w jej mieszkaniu. Nigdy jednak nie podawała adresu, ani nie pozwalała na to, aby zorientowali się, w jakiej okolicy mieszka. Dlatego też szyby w aucie były przyciemnione, a sam kierowca jechał okrężną i nieoczywistą trasą. Zwykle jej znajomości kończyły się po jednym spotkaniu, dlatego Harlow nigdy nie narzekała na stęsknionych amantów.
W pewnym sensie CJ mógł poczuć się wyróżniony, bo zainteresował ją sobą na tyle, że postanowiła nieco bliżej go poznać, nie mając na myśli tylko i wyłącznie seksu.
_________________




PLAY WITH ME.
............... You can make the love and I'll make the money.

STAY WITH ME.
............... Shut out the world, live underneath the city.
...................................... Pms: ø 1 ø
YOU SAID ME.
.............. I'll be Peter Pan and you just be pretty.
...................................... Love: ø ... ø
WE ALL FALL DOWN.
............... The bad days, the good nights,
............... In the great shipwreck of life.
...................................... Friends: ø Alain ø Ryder ø

 
     
C.J. Marshall
Stajenny


Płeć: mężczyzna
Wiek: 28 lat (19.03.1992)
Wzrost: 188 cm
Zawód: stajenny, ogrodnik
Pieniądze: £5435
Wysłany: 2020-01-14, 23:45   

Takie wytłumaczenie było w zupełności wystarczające, a temat nie był na tyle ciekawy, by dalej go ciągnąć, więc Charlie już więcej do niego nie wracał. Prawdę powiedziawszy, mogliby jechać nawet bezpośrednio do jej domu, a i tak odniosłoby to taki sam efekt. Mężczyzna praktycznie nie odwracał wzroku od Harlow i zupełnie nie interesował się drogą, tym samym szybko tracąc poczucie orientacji w terenie.
- Ja za nimi też raczej nie - rzucił, co zabrzmiało trochę tak, jakby był zestresowany, choć głos miał spokojny. Brało się to po prostu przez rozkojarzenie, a Harlow zdecydowanie nie ułatwiała mu zebrania myśli. Kiedy położyła mu rękę na kolanie, poczuł wręcz dyskomfort, ale nie dlatego, że mu to przeszkadzało. Wręcz przeciwnie - jej dotyk zadziałał na niego do tego stopnia, że aż się lekko wyprostował, po cichu licząc na to, że Harlow nie posunie się dalej. Wtedy mogłoby się zrobić nawet problematycznie, if you know... Dopóki mieli towarzystwo, wolał się jednak z tym nie obnosić. Choć z drugiej strony, może właśnie takie miał skryte pragnienie? ;>
- Jak dla mnie spoko - odparł, nawet nie będąc świadomym tego, jaki zaszczyt go kopnął. Niby w hotelu też nie jest źle, ale jednak co własny dom, to własny dom. Nie trzeba mieć żadnych hamulców, a choć zachowanie CJ'a póki co było dość powściągliwe, to było tylko przykrywką.
 
     
Harlow
Mieszkaniec
Piotruś Pan jest na odwyku.


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat [2.07.1993]
Wzrost: 162 cm
Pieniądze: £5125
Wysłany: 2020-01-15, 22:28   

Najwyraźniej udało jej się osiągnąć kolejny z zamierzonych celów, skoro Charlie poza nią nie widział zupełnie nic. Równie dobrze mogliby jechać tym autem parę godzin jednocześnie znacząco oddalając się od Eastborune, a Brunet i tak nie zarejestrowałby tego faktu. To upewniło ją w tym, że dobrze to wszystko rozegrała nawet, jeśli dotychczas mężczyzna bardzo dobrze trzymał się w ryzach. Był w zasadzie trzeźwy i to bardzo odpowiadało Harlow, która mogła obserwować prawdziwe reakcje jego ciała.
- Cieszę się, chciałabym spędzić z tobą trochę czasu na osobności.- Wymruczała ciepłym lepkim głosem tuż nad jego uchem. W tym samym momencie ciemne kosmyki jej włosów musnęły delikatnie jego skórę na policzku i szyi, co mogło wywołać kolejne sensacje w umięśnionym ciele. Widziała już jak zareagował na jej dotyk i w zasadzie nie chciała dokładać mu więcej wrażeń, nie tu gdzie nie mogli być zupełnie sami.
- Od dawna mieszkasz w Eastbourne?- Zapytała w końcu, przerywając tą nieznośną ciszę, która zapadła przed chwilą w wyniku gęstniejącej atmosfery. Z minuty na minutę chciała coraz szybciej znaleźć się w domu i jeszcze lepiej poznać swojego gościa, musiała jednak cierpliwie na to poczekać. Odsuwając się delikatnie i zwracając mężczyźnie przestrzeń, zlustrowała go spojrzeniem i podciągnęła kącki ust ku górze.
_________________




PLAY WITH ME.
............... You can make the love and I'll make the money.

STAY WITH ME.
............... Shut out the world, live underneath the city.
...................................... Pms: ø 1 ø
YOU SAID ME.
.............. I'll be Peter Pan and you just be pretty.
...................................... Love: ø ... ø
WE ALL FALL DOWN.
............... The bad days, the good nights,
............... In the great shipwreck of life.
...................................... Friends: ø Alain ø Ryder ø

 
     
C.J. Marshall
Stajenny


Płeć: mężczyzna
Wiek: 28 lat (19.03.1992)
Wzrost: 188 cm
Zawód: stajenny, ogrodnik
Pieniądze: £5435
Wysłany: 2020-01-16, 10:36   

Chyba nie świadczyło to o nim najlepiej, ale jak każdy robił czasem głupoty, a poddanie się szalejącym hormonom zdecydowanie do takich rzeczy należało. Niby nie mówi się o tym, że mężczyzn też spotykają "przygody", ale jak najbardziej miało to miejsce, co powinno jednak dać CJ'owi do myślenia... Ale nie tym razem - beztrosko poddał się chwili, w perspektywie mając jedynie niewypowiedzianą obietnicę spędzenia upojnej nocy Harlow, czego właściwie nawet nie mógł być pewien, ale nie brał innej możliwości pod uwagę. Trochę to żenujące, a trochę urocze, że do tego stopnia zawróciła mu w głowie i to przecież samym wyglądem, bo nawet nie zdążyli porozmawiać, by się lepiej poznać.
- Do usług - rzucił żartobliwie, w reakcji na jej bliskość, jakże drażniącą jego zmysły, decydując się na delikatne muśnięcie opuszkami palców jej policzka, gdy się tak nad nim nachylała. Spojrzał jej wówczas w oczy, ale nie trwało to długo, za to na pewno jeszcze bardziej podsyciło apetyt. Dla kogoś pokroju Harlow pewnie ta deklaracja miała większe znaczenie i prawdę powiedziawszy, nie odbiegała tak daleko od prawdy. Nie powiedziałabym, żeby Charlie był uległym typem, ale z drugiej strony nie próbował też na każdym kroku podkreślać swojej męskości. Nie musiał, broniła się sama. :>
Kiedy Harlow się odsunęła, dla CJ'a był to idealny moment, żeby lekko ochłonąć, ale nawet wtedy nie patrzył przez okna ani nie zwracał uwagi na czas.
- Prawie trzy lata - odpowiedział, przy okazji uświadamiając sobie, ile to już czasu minęło gdy postanowił skończyć ze swoim poprzednim życiem i spróbować żyć na nowo. Wyszło mu to zaskakująco dobrze i wbrew temu, czego się obawiał, nie nudziło mu się takie życie.
 
     
Harlow
Mieszkaniec
Piotruś Pan jest na odwyku.


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat [2.07.1993]
Wzrost: 162 cm
Pieniądze: £5125
Wysłany: 2020-01-16, 21:39   

Podobało jej się to, że w żaden sposób Charlie nie maskował swoich emocji, całkowicie instynktownie i naturalnie zachowując się w takiej sytuacji. Dzięki temu Harlow mogła obserwować jak reaguje na jej działania i zachowanie, które było doskonale przemyślanie. To z kolei pozwalało jej swobodnie manipulować rozwojem wydarzeń, a także sprawdzać kolejne odruchy mężczyzny. If you know….
W zasadzie nic mu nie obiecywała, ale po jej zachowaniu mógł wywnioskować, że jednak upojna noc ma rację bytu. Nie uwodziła go przecież po to, aby tylko z nim porozmawiać i dość jasno dała mu do zrozumienia swoim zachowaniem, że interesuje ją znacznie więcej.
- I taka odpowiedź mi się podoba- szepnęła cicho, gdy była nad nim pochylona. Czując jego dotyk na swojej twarzy delikatnie rozchyliła pełne wargi, wypuszczając przez nie ciepłe powietrze prosto na szyję mężczyzny. Celowo wciąż nie nawiązywała kontaktu fizycznego, chcąc windować ku górze zniecierpliwienie i stale wzbudzane podniecenie.
- To szmat czasu- przyznała cicho zerkając na chwilę w stronę kierowcy, który zaczął zbliżać się do kamienicy, w której mieszkała. - I dlaczego Anglia i Eastbourne?- Zadała kolejne pytanie, gdy kierowca nieoczekiwanie zatrzymał samochód i obejrzał się przez ramię w stronę Brunetki.
- Dzięki Jack, jesteśmy w kontakcie.- Rzuciła krótko i otworzyła drzwi, wysiadając z auta razem z CJ’em.
/zt
_________________




PLAY WITH ME.
............... You can make the love and I'll make the money.

STAY WITH ME.
............... Shut out the world, live underneath the city.
...................................... Pms: ø 1 ø
YOU SAID ME.
.............. I'll be Peter Pan and you just be pretty.
...................................... Love: ø ... ø
WE ALL FALL DOWN.
............... The bad days, the good nights,
............... In the great shipwreck of life.
...................................... Friends: ø Alain ø Ryder ø

 
     
Scarlett
Jeździec zaawansowany
drama fucking queen


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Wzrost: 167 cm
Pieniądze: £4500

Punkty doświadczenia: 12
Ujeżdżenie: 10
Obycie z koniem: 2

Wysłany: 2020-02-09, 14:41   

Walentynki to taki depresyjny na maxa dzień w roku. Kto wymyślił tak okrutną formę znęcania się nad singlami? :lol2:
Przyszła do klubu zachęcona rozlicznymi atrakcjami, jak zwykle przy takich wydarzeniach przewidzianych głównie dla pań - wolny wstęp, darmowy drink na wejście i zapewne jeszcze inne, których nie doczytała na ulotce. Po oddaniu kurtki do szatni już trochę miała dość tej atmosfery, ale dobrze wiedziała, że trochę alkoholu szybko załatwi sprawę. Przepychając się więc między tłumem dotarła w końcu do baru, przy którym usiadła, oczekując na zainteresowanie barmana. Jak się miało okazać, całkiem przystojnego barmana. Na krótką chwilę zapomniała języka w buzi i uśmiechnęła się zakłopotana, zaraz jednak udało jej się wyartykułować, o jakiego drinka prosi i z lekkim rumieńcem, który starała się ukryć pod włosami, oczekiwała na swoje mojito, rozglądając się naokoło. Właściwie mogła zamówić od razu cztery szklanki, jeśli chciała się szybko podpić.
_________________


REMEMBER THE MOMENT
y o u.. l e f t ..m e ..a l o n e
and broke every promise you ever made?



i was an ocean ; lost in the open
nothing could take the .p a i n. away

» nie jestem 'ruda', włosy można zmienić | mówią mi scar «
» bezwzględny czas nie oszczędza nas ; męczy bije zjada pieprzy | 23 lata «

I THINK WE'RE DOOMED
and now there's no way back

» życie to ściema ; przyjaciele nie istnieją | wymyśliłam cię, visyonerze «
» i know what's best for me, but i want you instead | keep the secret «
» baby, you're the one that melts my heart | empty heart «

» f u c k . o f f . h o n e y «
reserved masha sedgwick's face
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 7