NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Tawerna
Autor Wiadomość
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2015-12-05, 14:53   Tawerna
   Tytuł: Hodowca




    Miejsce tematycznych imprez, biesiadnych spotkań i innych uroczystości, w których główną rolę gra wspaniały klimat oraz przepyszne jedzenie!
    Można tu także przyjść na zwykły obiad, ale największych tłumów można się spodziewać w okolicy świąt, sylwestra oraz innych okazji tego rodzaju, gdy tawerna całkowicie zmienia swój wystrój.
    Tawerna jest położona na samych obrzeżach Eastbourne, pod lasem.
_________________




 
 
     
Aaren Wayford
Jeździec zaawansowany
Mrs. Wayford


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat [22.01.1992]
Wzrost: 176 cm
Zawód: Pułkownik w Royal Air Force - miejscowy port lotniczy w Shoreham
Partner: You are mine, I am yours, lets not fuck around - Tony ♥

Ostatni trening: 02.20 - teren - Lockhard
Podopieczny: Otello, Sleepwalker, Rooster
Pieniądze: £6155

Punkty doświadczenia: 39
Ujeżdżenie: 18
Obycie z koniem: 21

Wysłany: 2015-12-08, 00:00   

Stawiając auto na parkingu przed tawerną, zgasiła silnik dłuższą chwilę wahając się czy jednak powinna być właśnie tu i teraz. Nigdy nie lubiła świąt, tej dennej atmosfery i sztucznych uśmiechów. Może w dzieciństwie postrzegała to inaczej, gdy wszystko owiane otoczką tajemnicy i rodzinnej atmosfery dla małego dziecka było największą atrakcją. A teraz? Gdy człowiek dorasta widzi o wiele więcej, trudno jest przed nim ukryć zakłamaną życzliwość i usilne granie swojej roli w tej szopce zwanej świętami.
Nie potrafiąc tego znieść, obracać się w lukrowanym towarzystwie, od kilku lat spędzała święta samotnie, tym razem nie zmieniło się nic. Zero jakiegokolwiek entuzjazmu, nawet pomimo obecności braci. Nie chciała w tym uczestniczyć na siłę. Jednak strach przed samotnością, lęk przed sięgnięciem po kolejną butelkę alkoholu był silniejszy.
Dlatego zmuszając się do wizyty tutaj, miała nadzieję, że chociaż to odwróci jej uwagę od ogromnej chęci utopienia problemów w ciemnozłotym trunku. Bez względu na obecność ludzi, których zapewne nie znała i nie zamierzała poznać, chciała po prostu uniknąć kolejnego momentu, w którym stoczy się na dno.
Wychodząc z samochodu, zanim jeszcze zjawił się kulig, ubrana w skórzaną kurtkę odpaliła papieros, pozwalając siwej mgiełce zatańczyć w mroźnym powietrzu. Jasnoniebieskie tęczówki wyraźnie kontrastowały z ciemną oprawą oka, która stanowiła wyjątkowe połączenie z bladą karnacją kobiety.
Całkowicie ignorując otoczenie, w oddali ujrzała zbliżające się sanie i sanki za nimi, obracając filtr w długich, smukłych palcach strzepała popiół na ziemię tuż pod koła samochodu.

_________________

a a r e n ... w a y f o r d

n a m e : there's something cold and blank
behind her smile ≡ aaren ≡
m y lo v e: you know there's no place i'd rather go,
than right here where you are ≡ tony ♥ ≡
≡ engagement ring ≡ wedding band ≡
p m s : i can't see, it's a sexual reaction,
you-and-me, it's animal attraction ≡ 1 ♥ ≡
f r i e n d s : maybe tonight i'll call ya,
after my blood was drown in alcohol
≡ tony, isabelle, bastian, gerard, illian, genevieve ≡
e n e m i e s : your promises - they look like lies,
your honesty - like a back that hides a knife ≡ x ≡
f a m i l y : we're running together
to the edge of the world ≡ tony, william, lucas, luhan, aron ≡
≡ phone ≡ house ≡ bmw x6 ≡ 1969 ford mustang boss 557 ≡

b o o g e y m a n


 
     
Isabelle
Mieszkaniec
when the stars align


Płeć: kobieta
Wiek: osiemnaście
Wzrost: 157 cm
Pieniądze: £1930
Wysłany: 2015-12-08, 22:58   

Po chwilli zza rogu wyłoniła się niska, smukła postać. Brunetka szła dość szybko, trzymając ręce przyciśnięte ciasno wzdłuż ciała. Było jej chłodno, co można było od razu spostrzec po czerwonych policzkach i parze, wydobywającej się z jej ust co oddech. Koło niej równie pośpiesznie dreptał pieseł, którego nie wiedzieć czemu zabrała z domu. Chyba nie miała serca zostawiać go samego - Salem to co innego. Jego raczej nie zabrałaby na miasto, na smyczy i to jeszcze... w ubraniu elfa :lol2: Ciekawiła ją reakcja ludzi kiedy wpuści go do sali. Na samą tę myśl aż wredny uśmiech wpełzł jej na usta. Tak, zdecydowanie była Trollem, a wszyscy mieli się o tym za chwilę dowiedzieć.
Kiedy znalazła się już po wyznaczonym budynkiem spojrzała na niego, by móc przyjrzeć się mu w całej okazałości. Lubiła ten przedświąteczny nastrój, w szczególności, gdy wszystko wokół było pokryte lampkami. Jednak po chwili zdała sobie sprawę, po co tak naprawdę tu przyszła, i co miało mieć tu miejsce. Kulig. Przecież przyjście tutaj dla niej to samobójstwo.,,
~ Ehhh, po cholerę tu przychodziłam... - mruknęła pod nosem, spoglądając na Stefana. Rozejrzała się, rozpoznając po chwili jeden z samochodów. Dojrzawszy przy nim brunetkę, podeszła bliżej, chcąc się przywitać.
~ Yo. - rzuciła luźno, cały czas mając nieprzyjemne myśli. Zagryzła dolną wargę, czekając na reakcję Aaren, bądź jej brak.
_________________

• s u g a r ? •
no, thanks. I'm sweet e n o u g h.

telefon | zastrzegam wygląd b e t t y..a u t i e r | galeria


    • z a u r o c z e n i e › and once again it's a tragedy anthem,
    I never wanted more, I never needed your blessing,..
    .........› 0
    • m i ł o ś ć › from the city of angels, an empty vessel of devils;
    is there no one to save us?
    .........› name .................{ ex - name }
    • p r z y j a c i e l e › we are built from broken parts,
    'cuz we are broken from the start...
    .........› aaren, tony
    • w r o g o w i e › just cry mother fucker,
    yeah I'm talking to you!
    .........› ryder
    • r o d z i n a › and I can hold it up, but i hold it up hardly,
    it's hotter here in hell, but it's getting real dark see?
    ......... › gerard wayford & danielle wayford - rodzice
    ......... › anthony wayford - brat
    ......... › laura powell - ciotka


∞ ∞ ∞ ∞ ∞ ∞ ∞
 
 
     
Aaren Wayford
Jeździec zaawansowany
Mrs. Wayford


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat [22.01.1992]
Wzrost: 176 cm
Zawód: Pułkownik w Royal Air Force - miejscowy port lotniczy w Shoreham
Partner: You are mine, I am yours, lets not fuck around - Tony ♥

Ostatni trening: 02.20 - teren - Lockhard
Podopieczny: Otello, Sleepwalker, Rooster
Pieniądze: £6155

Punkty doświadczenia: 39
Ujeżdżenie: 18
Obycie z koniem: 21

Wysłany: 2015-12-08, 23:11   

Umówiona z Is już wcześniej w tawernie tylko czekała na pojawienie się przyjaciółki, w końcu obie przygotowały Tonemu nie tylko prezent, ale i niespodziankę w postaci swojej wizyty tutaj. Niemniej jednak największą rolę miał odegrać nie, kto inny tylko Stefan.
- No cześć, długo kazałaś na siebie czekać. - rzucając spalonego peta na śnieg, przydeptała go butem, wzrok unosząc na czarnowłosą dziewczynę, na której widok uśmiechnęła się szczerze. Mało, komu serwując ze swojej strony taki uśmiech.
Dopiero po chwili ujrzała jakże uroczego mopsa, w jeszcze bardziej uroczym wdzianku. - Ja pierdolę Is, serio ?- chwilę analizując to jak wyglądał pies, zaraz wybuchła śmiechem nie potrafiąc go powstrzymać. - To jest szatańskie i genialne zarazem.- wycierając łzy z kącików oczu, nie potrafiła pohamować salwy śmiechu.
- Masz zdjęcia, o które prosiłam ?- w końcu prezent miał jeszcze zostać dokończony i zapakowany, dlatego też obydwie pojawiły się tu wcześniej z nadzieją na to, że po cichu i wspólnie dokończą niespodziankę. :lol2:
_________________

a a r e n ... w a y f o r d

n a m e : there's something cold and blank
behind her smile ≡ aaren ≡
m y lo v e: you know there's no place i'd rather go,
than right here where you are ≡ tony ♥ ≡
≡ engagement ring ≡ wedding band ≡
p m s : i can't see, it's a sexual reaction,
you-and-me, it's animal attraction ≡ 1 ♥ ≡
f r i e n d s : maybe tonight i'll call ya,
after my blood was drown in alcohol
≡ tony, isabelle, bastian, gerard, illian, genevieve ≡
e n e m i e s : your promises - they look like lies,
your honesty - like a back that hides a knife ≡ x ≡
f a m i l y : we're running together
to the edge of the world ≡ tony, william, lucas, luhan, aron ≡
≡ phone ≡ house ≡ bmw x6 ≡ 1969 ford mustang boss 557 ≡

b o o g e y m a n


 
     
Isabelle
Mieszkaniec
when the stars align


Płeć: kobieta
Wiek: osiemnaście
Wzrost: 157 cm
Pieniądze: £1930
Wysłany: 2015-12-08, 23:46   

Czekała tylko na moment, w którym Aaren dojrzy drepczącego przy jej boku mopsa. Sama nie chciała zdradzać po sobie niczego, dopóki przyjaciółka tego nie dostrzeże. Kiedy tylko brunetka rzuciła wzrokiem na Stefana, na twarzy Isabelle pojawił się po raz kolejny dzisiejszego wieczoru, dość wredny uśmieszek. Po chwili również się zaśmiała, jednak w jej śmiechu dało się słychać tę specyficzną nutę. Tak, to będzie piękne.
~ Ciekawi mnie reakcja ludzi, kiedy go zobaczą. - zaśmiała się cicho, spoglądając z rozbawieniem na zwierzaka. Gdyby tylko wiedział, co tu właśnie zaszło.
~ Serio, serio. - odparła z uśmiechem, po czym pokiwała głową. Miala wszystkie rzeczy o które prosiła ją brunetka. Podała jej kopertę, w której schowała zdjęcia. Idealna przykrywka dla fotek - nikt nie domyśliłby się, gdzie je włożyła, na pewno :lol2:
_________________

• s u g a r ? •
no, thanks. I'm sweet e n o u g h.

telefon | zastrzegam wygląd b e t t y..a u t i e r | galeria


    • z a u r o c z e n i e › and once again it's a tragedy anthem,
    I never wanted more, I never needed your blessing,..
    .........› 0
    • m i ł o ś ć › from the city of angels, an empty vessel of devils;
    is there no one to save us?
    .........› name .................{ ex - name }
    • p r z y j a c i e l e › we are built from broken parts,
    'cuz we are broken from the start...
    .........› aaren, tony
    • w r o g o w i e › just cry mother fucker,
    yeah I'm talking to you!
    .........› ryder
    • r o d z i n a › and I can hold it up, but i hold it up hardly,
    it's hotter here in hell, but it's getting real dark see?
    ......... › gerard wayford & danielle wayford - rodzice
    ......... › anthony wayford - brat
    ......... › laura powell - ciotka


∞ ∞ ∞ ∞ ∞ ∞ ∞
 
 
     
Aaren Wayford
Jeździec zaawansowany
Mrs. Wayford


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat [22.01.1992]
Wzrost: 176 cm
Zawód: Pułkownik w Royal Air Force - miejscowy port lotniczy w Shoreham
Partner: You are mine, I am yours, lets not fuck around - Tony ♥

Ostatni trening: 02.20 - teren - Lockhard
Podopieczny: Otello, Sleepwalker, Rooster
Pieniądze: £6155

Punkty doświadczenia: 39
Ujeżdżenie: 18
Obycie z koniem: 21

Wysłany: 2015-12-08, 23:59   

- Reakcja ludzi ? Tony nas zamorduje gołymi rękoma. Ale warto.- podzielając entuzjazm młodej panny Wayford, względem ich szatańskiego planu nie potrafiła się doczekać finału, który z pewnością zaowocuje ciekawym obrazkiem.
Biorąc kopertę do ręki, zajrzała do środka. Widząc zdjęcia nie tylko z dzieciństwa, ale i innych jakże uroczych etapów w życiu bruneta, uśmiechnęła się pod nosem. Jednak tym razem prezentując zupełnie inny uśmiech.

- Idealne, teraz tylko marker. – otwierając drzwi samochodu wyjęła stamtąd pusty album, oraz kolejna kopertę pełną innych zdjęć, często zrobionych ukradkiem, których nikt oprócz niej nie miał jeszcze okazji oglądać. Podając Is dwie koperty, album, oraz papier prezentowy. Sama wzięła jeszcze ze sobą zapakowane ozdobne pudło, którego przeznaczeniem było trafienie w ręce Isabelle, z rąk mikołaja.
- Idziemy do środka, trzeba to skleić. Kulig ma przyjechać za jakąś godzinę, zabieraj Stefa bo się jeszcze zgubi. - zamykając samochód i niosąc to wszystko do środka, zajęła miejsce przy jednym ze stolików na uboczu. Rozkładając wszystko na blacie. - Musimy wymyślić jakieś kreatywne podpisy do tych zdjęć, nie pytaj tylko skąd mam część z nich.- nie wszystkie były śmieszne i grzeczne :lol2: .
_________________

a a r e n ... w a y f o r d

n a m e : there's something cold and blank
behind her smile ≡ aaren ≡
m y lo v e: you know there's no place i'd rather go,
than right here where you are ≡ tony ♥ ≡
≡ engagement ring ≡ wedding band ≡
p m s : i can't see, it's a sexual reaction,
you-and-me, it's animal attraction ≡ 1 ♥ ≡
f r i e n d s : maybe tonight i'll call ya,
after my blood was drown in alcohol
≡ tony, isabelle, bastian, gerard, illian, genevieve ≡
e n e m i e s : your promises - they look like lies,
your honesty - like a back that hides a knife ≡ x ≡
f a m i l y : we're running together
to the edge of the world ≡ tony, william, lucas, luhan, aron ≡
≡ phone ≡ house ≡ bmw x6 ≡ 1969 ford mustang boss 557 ≡

b o o g e y m a n


 
     
Stefan
niech kobiety na mnie paczom, niech płaczom


Płeć: samiec
Wiek: niecały rok
Rasa: mops!
Właściciel: Tony
Wysłany: 2015-12-13, 19:34   

Oto i on, prawdziwa gwiazda imprezy... w stroju elfa. Co prawda pracownik happeningowy nie był jego wymarzoną profesją, ale przynajmniej dawał szansę na najedzenie się. Nie ma lepszych sposobów na zdobycie jedzenia niż pokazać się gdzieś na mieście i wysępić od ludzi czegoś smacznego!
Grzecznie dreptał u boku Isabelle, rozglądając się dookoła. Nie miał tremy, był w końcu zawodowcem. Jedyne, co mu przeszkadzało to tak nikła publiczność, bo składająca się zaledwie z Aaren. Mimo wszystko przywitał się nią za sprawą kilku machnięć ogona, na tym jednak poprzestając. Zajął sobie miejsce na chłodnej ziemi i w ten sposób oczekiwał, aż zbiorą się jego fani. Ewentualnie dał się zaciągnąć do tawerny, chociaż jako idol wolał oczekiwać swoich sługusów na zewnątrz danego budynku. :lol2:
_________________

Tony napisał/a:
Ja pierdolę, jedno oko na Maroko a drugie na Kaukaz :lol2:
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2015-12-13, 20:15   
   Tytuł: Hodowca


Po przybyciu na miejsce i ogarnięciu koni przy pomocy Jonaha, weszła z brunetem do tawerny zapewne jako ostatnia - reszta pewnie nie czekała na zewnątrz i nie marzła bezsensownie.
Wnętrze było wręcz bajeczne - ozdoby świąteczne chwytały za oko z każdej strony, świąteczna muzyka zachęcała do podśpiewywania, natomiast unoszący się zapach świątecznych ciast, gorącej czekolady, pomarańczy i grzanego wina przyjemnie drażnił powonienie.
Z uśmiechem odwiesiła kurtkę na wieszaku i weszła w głąb sali, po drodze "kradnąc" ze stołu kubek gorącej czekolady, który objęła dłońmi, chcąc je trochę ogrzać. Zająwszy strategiczną pozycję, zaczęła wyglądać swojej ofiary, tj Hayley. :lol2:
_________________




 
 
     
Hayley
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 23
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: Skokowy - Red Star d'Argent
Podopieczny: Rubens, Red Star d'Argent
Pieniądze: £985

Punkty doświadczenia: 26
Skoki: 10
Ujeżdżenie: 6
Cross: 5
Obycie z koniem: 5


Wysłany: 2015-12-13, 20:45   

Siedząc na sankach już całą drogę skupiałam się wyłącznie na utrzymaniu równowagi, by nie powtórzyć wyczynu sprzed chwili. Ciasno zawiązany szalik przestał dawać mi ciepło, przemoczony od stopniałego śniegu. Coraz mocniej doskwierało mi zimno, a czując że moje ciało drży mimowolnie, przypomniałam sobie o gorącej czekoladzie, na którą natychmiast poczułam ochotę. Od biedy zadowoliłabym się również grzańcem, ale mając na uwadze flaszkę, którą z honoru postawię jako pierwsza, wolałam nie mieszać ze sobą trunków. Miałam na to za słabą głowę, a naprawdę ostatnie czego było mi trzeba to narobienie wstydu sobie i – prawdopodobnie – Tonemu.
Wkrótce dojechaliśmy pod piękny, drewniany budynek. Sanie zatrzymały się powoli, a kiedy już to nastąpiło wstałam ostrożnie i zeszłam, ruszając w kierunku bruneta. Zapewne on również wyszedł już z sań dlatego zrównując się z nim uśmiechnęłam się niewinnie i jakby nigdy nic z premedytacją strzepnęłam na niego odrobinę śniegu ze świerkowej gałązki.
- Widzę, że dziewczyny na ciebie lecą nawet kiedy jesteś bombardowany śniegowymi kulami – rzuciłam żartobliwie nawiązując do wcześniejszego upadku Mii i zaczepnych zabaw Harleya.
 
     
Anthony Wayford
[Usunięty]

Wysłany: 2015-12-13, 22:11   

Szczerze nie mógł się doczekać dotarcia na miejsce. Od dłuższej chwili jedynym, co robił, było utrzymywanie dobrej miny do złej gry; chyba nikogo nie powinno dziwić, że był niezadowolony. Nie tak wyobrażał sobie ten dzień.
Z ulgą opuścił sanie i strząsnąwszy z siebie resztki śniegu, poczekał z boku na Hayley. Powstrzymał się przed niewybrednym komentarzem w odpowiedzi, dosłownie w ostatniej chwili gryząc się w język. Niektóre żarty nie nadawały się dla wszystkich.
- Nic na to nie poradzę - zamiast tego wzruszył bezradnie ramionami, zaraz jednym z nich otaczając zziębniętą Hayley jakby nigdy nic i wkraczając z nią do środka przytulnej, wystrojonej tawerny. Wówczas pomógł dziewczynie rozebrać się i odwiesił ich okrycia wierzchnie; pozostawał w czarnym swetrze, co było doprawdy rzadkim widokiem jeżeli chodzi o jego osobę. Zmierzwił palcami prawej dłoni włosy, których niesforne i wzburzone kosmyki połyskiwały miedzianymi refleksami w żółtym świetle. Rozejrzał się krótko dookoła, nie dostrzegając jednak siedzącej z boku Aaren, jeszcze nie teraz.
- To co, idziemy po czekoladę? - Zagadnął, uśmiechając się przy tym i zaraz ruszając z Hayley w stronę stołów.
 
     
Dylan
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: dwadzieścia jeden
Wzrost: 182 cm
Pieniądze: £2010
Wysłany: 2015-12-13, 22:34   

Na całe szczęście końcówka kuligu przebiegła już spokojnie. Miał duży problem z zachowaniem spokoju podczas wcześniejszych słów dwudziestolatki, więc coby na oczach wszystkich nie zrobić jednej wielkiej awantury godnej sześcioletniego dziecka, w niewiarygodnie szybkim tempie zniknął z sań, materializując się w tawernie. Zanim reszta 'kuligowiczów' zdążyła wpaść do budynku, chwycił za kubek z gorącą czekoladą i znalazł sobie jakieś spokojne miejsce, dajmy na to jakiś kąt. Z daleka od Tonego, Mii i w ogóle wszystkich. Socjopata. :lol2:
Nie miał ochoty na rozmowę z kimkolwiek, więc z tego wygodnego, możliwie jak najmniej widocznego punktu tawerny obserwował wszystkich. Jego uwagę przykuł uroczy mops w przebraniu elfa, ale - jak można się spodziewać - nie zdobył się na podejście do niego głównie z powodu swojego lenistwa, a przede wszystkim niechęci do całej tej imprezy.
_________________

oh, Miss Believer :: my pretty sleeper
issiii your twisted mind :: is like snow on the road
your shaking shoulders :: prove that it's colder ss
vii inside your head :: in the winter of dead




we get...colder...as we grow
o l d e r
galeria zdjęć / wizerunek Dylana O'Briena
na wyłączność tylko dla mnie <3

 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2015-12-13, 23:05   
   Tytuł: Hodowca


Szeroki uśmiech ukazał się na twarzy brunetki, gdy nagle wypatrzyła pośród zebranych nadchodzącą Hayley w towarzystwie Tonego, którego kojarzyła jedynie z widzenia. Coś jej świtało, że był kowalem, który przyjeżdżał do Orcharda; niemniej nigdy nie miała potrzeby aby go wzywać, szczególnie teraz, gdy Jonah podjął się tego samego zawodu. Tak czy inaczej jej oczy rozbłysnęły wręcz niepokojąco, co mogło zwiastować jedynie kłopoty <3.
Od razu ruszyła w ich stronę szybkim krokiem, na wypadek gdyby Hayley zdążyła się o tym zorientować - nie mogła przecież dopuścić do tego, by się rozminęły!
- Mam Cię! - Zawołała entuzjastycznie, zatrzymując ich. - Jesteś cała? - Zapytała wpierw, woląc się upewnić, że wszystko było w porządku. - Czemu nie mówiłaś, że masz takiego przystojnego faceta? - Zapytała, jak zwykle mówiąc coś zupełnie nie na miejscu, nawet nie przejmując się obecnością bruneta - tak, jakby go wcale nie było obok, choć po chwili przedstawiła mu się z niesłabnącym entuzjazmem. Zaznaczę, że jeszcze nic nie wypiła - to naturalna radość płynąca prosto z serca!
_________________




 
 
     
Isabelle
Mieszkaniec
when the stars align


Płeć: kobieta
Wiek: osiemnaście
Wzrost: 157 cm
Pieniądze: £1930
Wysłany: 2015-12-13, 23:18   

Z ust szatynki ani na chwilę nie zniknął uśmiech. Spojrzała przez ramię na psiaka i jeszcze raz dokładnie mu się przyjrzała. Nie, jednak przeszła tym razem samą siebie. Nie mogła się doczekać momentu, w którym Tony ujrzy swojego pupila w tym stroju. Chyba aż naszykuje aparat, by móc zrobić mu zdjęcie. O, zdjęcie! Wtedy je też wklei się do albumu :lol2:
Idealny plan.
Weszła do pomieszczenia wraz z przyjaciółką, od razu czując kojące ciepło, które buchnęło jej w twarz. Nareszcie mogła nieco rozluźnić wciąz spięte z zimna mięśnie i odetchnąć. Ogarnęła wzrokiem pomieszczenie, od razu dostrzegając stój zastawiony najlepszymi przysmakami. Jej uwagę przykuła też gorąca czekolada, więc od razu pociągnęła Aaren w tamtą stronę, by wziąć sobie kubek :3 Była czekoladoholiczką, nie mogła przejść obojętnie obok, nawet jeśli mocno by chciała. Ogarnięta chęcią zaspokojenia swojego czekoladowego pragnienia nie dostrzegła pojawienia się w pobliżu Tonego. Może to i lepiej.
_________________

• s u g a r ? •
no, thanks. I'm sweet e n o u g h.

telefon | zastrzegam wygląd b e t t y..a u t i e r | galeria


    • z a u r o c z e n i e › and once again it's a tragedy anthem,
    I never wanted more, I never needed your blessing,..
    .........› 0
    • m i ł o ś ć › from the city of angels, an empty vessel of devils;
    is there no one to save us?
    .........› name .................{ ex - name }
    • p r z y j a c i e l e › we are built from broken parts,
    'cuz we are broken from the start...
    .........› aaren, tony
    • w r o g o w i e › just cry mother fucker,
    yeah I'm talking to you!
    .........› ryder
    • r o d z i n a › and I can hold it up, but i hold it up hardly,
    it's hotter here in hell, but it's getting real dark see?
    ......... › gerard wayford & danielle wayford - rodzice
    ......... › anthony wayford - brat
    ......... › laura powell - ciotka


∞ ∞ ∞ ∞ ∞ ∞ ∞
 
 
     
Hayley
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 23
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: Skokowy - Red Star d'Argent
Podopieczny: Rubens, Red Star d'Argent
Pieniądze: £985

Punkty doświadczenia: 26
Skoki: 10
Ujeżdżenie: 6
Cross: 5
Obycie z koniem: 5


Wysłany: 2015-12-13, 23:48   

Poczułam jak ręka mężczyzny z wyczuciem opiera się na moim ramieniu przyjmując ów fakt z lekkim, niedostrzegalnym wręcz zaskoczeniem. Na mojej twarzy i ciele nic się nie zmieniło. Wciąż zziębnięta, szczękająca zębami i szeroko uśmiechnięta próbowałam nie myśleć jak bardzo przypadł mi do gustu ten ruch. Zdecydowanie poczułam jak część jego ciepła znów przepływa wprost na mnie i właściwie w takim układzie czułam się całkiem dobrze.
Nie oponując ruszyłam w stronę drzwi tawerny, przed którą jeszcze zanim weszłam otrzepałam buty. Następnie rozpięłam kurtkę i przyjmując pomoc z uprzejmym uśmiechem, pozwoliłam mu odwiesić odzienie także przeczesując palcami oklapnięte od czapki włosy.
-Obowiązkowo– Odparłam ruszając za nim, choć z jakichś przyczyn nie mogłam pozbyć się wrażenia, że coś jest nie tak. Tony wciąż był miły, czułam się dobrze w jego towarzystwie, ale kiedy jechaliśmy na kulig był jakby weselszy i bardziej rozluźniony.
Na chwilę przygryzłam dolną wargę już mając coś powiedzieć, kiedy przed moimi oczami pokazała się znajoma twarz brunetki. Uśmiechnęłam się w ramach powitania a później słysząc pytanie przytaknęłam krótko.
- Jestem tylko odrobinę obolała – posłałam jej delikatny uśmiech zaraz sztywniejąc. Na moją twarz wolał się kolejny, potężny rumieniec i w dosłownie jednym momencie zrobiło mi się gorąco.
- To nie jest mój „facet” – starając się ukryć zażenowanie znów nerwowo zaczesałam włosy do tyłu. Później jednak uzmysłowiłam sobie jak bardzo jestem czerwona i kolejnym ruchem narzuciłam kilka niesfornych kosmyków do przodu chcąc ukryć purpurę na policzkach.
 
     
Aaren Wayford
Jeździec zaawansowany
Mrs. Wayford


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat [22.01.1992]
Wzrost: 176 cm
Zawód: Pułkownik w Royal Air Force - miejscowy port lotniczy w Shoreham
Partner: You are mine, I am yours, lets not fuck around - Tony ♥

Ostatni trening: 02.20 - teren - Lockhard
Podopieczny: Otello, Sleepwalker, Rooster
Pieniądze: £6155

Punkty doświadczenia: 39
Ujeżdżenie: 18
Obycie z koniem: 21

Wysłany: 2015-12-14, 04:43   

Zanim dotarły do stolika, aby zapakować prezenty Aar została odciągnięta w stronę stolika z czekoladą. Burcząc coś pod nosem, że to tylko puste kalorie, poczekała aż Is weźmie ze sobą ten cholerny kubek i wrócą do stolika.
Zbyt mocno zaaferowana podpisywaniem zdjęć nie zwracała uwagi na otoczenie, dlatego pojawienie się Jess czy Dylana kompletnie jej umknęło, podobnie jak wizyta Tonego i Hayley.
Kończąc wraz z leniwą Is podpisywanie zdjęć i umieszczanie ich w albumie, dołączyła jeszcze do prezentu dwa bilety oraz małe pudełko z zegarkiem.
- Dobra, gotowe. Teraz tylko dać to tam, gdzie będą stały inne prezenty.- zakładając kosmyk włosów za ucho. Podniosła się z z drewnianej ławki wyścielonej miękkim kocem, poprawiając lekko, czerwoną sukienkę, którą miała na sobie. (masz kurwa tą sukienkę :lol2: )
Biorąc prezenty dla Tonego i Is zaniosła je na stolik specjalnie do tego przeznaczony. Dopiero teraz zauważając, że kulig najwyraźniej przyjechał, bo część ludzi pojawiła się w środku.
Wracając na swoje miejsce, skupiła uwagę na Stefanie <3, nie zauważając po drodze Dylana na którego wpadła.
- Cholera.- burknęła pod nosem, powoli podnosząc wzrok ku górze. - Przepraszam.- wbijając wzrok w bruneta, przyjrzała mu się uważniej.
_________________

a a r e n ... w a y f o r d

n a m e : there's something cold and blank
behind her smile ≡ aaren ≡
m y lo v e: you know there's no place i'd rather go,
than right here where you are ≡ tony ♥ ≡
≡ engagement ring ≡ wedding band ≡
p m s : i can't see, it's a sexual reaction,
you-and-me, it's animal attraction ≡ 1 ♥ ≡
f r i e n d s : maybe tonight i'll call ya,
after my blood was drown in alcohol
≡ tony, isabelle, bastian, gerard, illian, genevieve ≡
e n e m i e s : your promises - they look like lies,
your honesty - like a back that hides a knife ≡ x ≡
f a m i l y : we're running together
to the edge of the world ≡ tony, william, lucas, luhan, aron ≡
≡ phone ≡ house ≡ bmw x6 ≡ 1969 ford mustang boss 557 ≡

b o o g e y m a n


 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 7