NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Czworobok mały piaszczysty
Autor Wiadomość
Escudero IV
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 13 lat
Rasa: Koń andaluzyjski
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: Ujeżdżeniowy z Sherry.
Właściciel: Taylor Crack.
Cena: £2300

Doświadczenie w skokach: 10
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 137
Doświadczenie z lonżowania: 42
Kondycja: 42
Szybkość: 20
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2015-05-21, 21:42   

___Na każdą pochwałę reagował mocnym uderzeniem ogonem o nogi, chociaż w jego przypadku nie potrzebował ich, ale skoro dostawał to dlaczego miałby to odrzucić?
___Niestety w następnym podpunkcie planu treningu kobiety wszystko się pochrzaniło, bo gdy spróbowała zasygnalizować stęp zebrany i wyciągnięty, koń rzeczywiście dodawał lub skracał krok, lecz do zebrania to się nie zaliczało. Do tego potrzebował większego rozprężenia oraz ustawionego środka ciężkości nad jego. Stulił uszy, wiedząc, że robi źle, lecz kiedy przeszedł płynnie do kłusa, rozluźnił się nieco bardziej.
___Jak na andaluza przystało, wybijał mocno, ale poza tym ładnie angażował zad, znacznie go obniżając. Odpuścił w potylicy, która zaraz też stała się najwyższym jego punktem. Zjechał na środek czworoboku, gdzie czekała go powtórka z rozrywki. Ani większe ani mniejsze średnice nie sprawiały mu większych problemów, wyraźne pomoce od jeźdźca pomagały mu, jeżeli można to tak nazwać, w odpowiednim wpisywaniu się w linię wyznaczonych figur.
_________________
escudero iv
Fuego III × Escalera

zachwycający urodą i sympatycznym charakterem

pod siodłem wrażliwy, niewybaczający błędów, o ogromnej
ekspresji i dynamice ruchu. nosi miękko i wygodnie, jego
galop z spektakularnym uphillem przyciągnie każde oko.



wizerunek Emporio
      ....osiągnięcia
      III miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. P6 z Taylor
      III miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. N5 z Taylor
 
 
     
Nadya
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat {18.01}
Wzrost: 171 cm
Zawód: architekt (nie pracuje), jeżdziec
Partner: bottle of whisky will do the trick

Ostatni trening: 04.2019 - skokowy - Jim Beam Rye
Podopieczny: Jim Beam Rye, Prescription Boy
Pieniądze: £2495

Punkty doświadczenia: 68
Skoki: 22
Ujeżdżenie: 29
Cross: 8
Obycie z koniem: 9


Wysłany: 2015-05-31, 21:36   

Oczywiście nie umknęło jej, ze chociaż Escudero odpowiednio dostosowuje krok do stępa, zebranie się do tego nie zalicza. Nadya nie przejęła się tym, w każdym razie nie w widoczny sposób. Wiedziała, że jest to kwestia jej niedociągnięć, które przy najbliższej okazji miała zamiar dociągnąć.
Pochwaliła krótko siwka po powrocie pod ścianę i tak jak wcześniej w stepie poprosiła go o kłus wyciągnięty na długich ścianach i zebrany na krótkich. Tym razem jednak nie miała zamiaru spocząć na laurach i oczekiwała czegoś więcej niż dostosowania kroku. Starała się przekazać ogierowi jasne sygnały. Prosiła go o zaangażowanie, z drugiej jednak strony pozwalała na trochę rozluźnienia i dostosowała środek ciężkości, licząc, że może tym razem uda im się poprawić wcześniejsze błędy.
Niezależnie od wyniku w końcu przeszli do pośredniego, aktywnego galopu, cały czas pracując nad zaangażowaniem. Jak zwykle z początku dała andaluzowi luz na wodzach, dwa okrążenia pokonali w ten sposób później delikatnie weszła na kontakt, wyjazd na środek i koło, podczas którego pilnowała wygięcia i ustawienia Hiszpana. Powrót na ścianę, jeszcze jedno okrążenie, koło w drugą stronę na środku i jak w niższych chodach dawała dziewięciolatkowi jasne pomoce do galopu wyciągniętego na długich ścianach i zebranego na krótkich. Nie tylko jednak prosiła go o zaangażowanie i aktywny chód, sama dawała z siebie wszystko i dokładała starań, żeby jej pomoce były jednocześnie jasne i zrozumiałe dla Escudero i subtelne.
_________________
In the mornings I'm like…
Sun is up, I'm a mess, gotta get out now, gotta run from this…


There's a mean bone in my body,
it's connected to the problems that I won't take for an answer, and I won't take that from you,
because I would hurt a fly
N a d y a B r a v o || 2 5 yrs old || Mother R u s s i a, father U S A



 
     
Escudero IV
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 13 lat
Rasa: Koń andaluzyjski
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: Ujeżdżeniowy z Sherry.
Właściciel: Taylor Crack.
Cena: £2300

Doświadczenie w skokach: 10
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 137
Doświadczenie z lonżowania: 42
Kondycja: 42
Szybkość: 20
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2015-06-05, 12:54   

___A przejąć się powinna, bo tym samym uczyła konia, żeby nie przykładał się do ćwiczeń - jakkolwiek w tej sytuacji było to niemożliwe do wykonania nie powinna odpuszczać i dążyć do celu.
___W kłusie podobnie wyszło co w stępie, kiedy Nadya oprosiła o wyciągnięty i zebrany. Escudero nadal nie był na tyle rozluźniony, żeby wręcz nie żuć wędzidła w pysku, a delikatnie się na nim opierając. Szastał ogonem, niepokojąc się. Cały spięty wypadł z ustawienia, całkowicie się gubiąc. W tym też momencie będąc jak na szpilkach jeszcze bardziej reagował na każde mocniejsze szarpnięcie wodzą, bo nie ograniczał się tylko do zadzierania łba, ale nawet i chamskiego zatrzymywania się. Oczywiście wszystko zależało od jeźdźca, bo jeśli wszystkie sygnały od niej były delikatne, a sama kobieta ponownie pozbierała do kupy konia, ten odwdzięczył się ponownym zaangażowaniem zadu i płynnym przejściem w galop.
___Zniżył nieco łeb, kiedy Nadya zeszła lekko z kontaktu, lecz nie zaprzeczał, kiedy tamta ponownie zebrała wodze. Sam skupił się na galopie na prawidłową nogę, chociaż w HSJ, bo tam został zajeżdżony, nauczyli go również kontrgalopu. Zjechał na środek, gdzie równo wykręcił koło według zaleceń dwudziestodwulatki. Zginając się zarówno w szyi, jak i kręgosłupie nie wypadał ani łopatką ani zadem, zaangażowany w to, co robił. Wrócił na ślad, a kiedy Rosjanka poprosiła o galop wyciągnięty i zebrany, Escudero rzeczywiście zaczął dokraczać i skracać krok, chociaż zdecydowanie lepiej wyszłoby mu to dopiero po lepszym rozgrzaniu konia, jednak tym razem rzeczywiście wyciągał, a nie dodawał.
_________________
escudero iv
Fuego III × Escalera

zachwycający urodą i sympatycznym charakterem

pod siodłem wrażliwy, niewybaczający błędów, o ogromnej
ekspresji i dynamice ruchu. nosi miękko i wygodnie, jego
galop z spektakularnym uphillem przyciągnie każde oko.



wizerunek Emporio
      ....osiągnięcia
      III miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. P6 z Taylor
      III miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. N5 z Taylor
 
 
     
Nadya
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat {18.01}
Wzrost: 171 cm
Zawód: architekt (nie pracuje), jeżdziec
Partner: bottle of whisky will do the trick

Ostatni trening: 04.2019 - skokowy - Jim Beam Rye
Podopieczny: Jim Beam Rye, Prescription Boy
Pieniądze: £2495

Punkty doświadczenia: 68
Skoki: 22
Ujeżdżenie: 29
Cross: 8
Obycie z koniem: 9


Wysłany: 2015-06-24, 17:23   

Czasami można było odnieść wrażenie, że Bravo ma lekceważący stosunek do koni, był to jednak tylko wierzchołek prawdy. Tak naprawdę starała się nigdy nie ignorować koni i ich potrzeb, była cierpliwa,chociaż również uparta, nigdy nie robiła nic na siłę, chociaż jej metody czasami były.. dyskusyjne.
I tym razem cały czas stosowała jasne i zrozumiałe sygnały, jednak nie szarpała się z Escudero ani nic w tym rodzaju. Cierpliwie próbowała go rozluźnić, uspokoić, skoncentrować i dojść z nim do ładu, co zdaje się wyszło im dopiero przy galopie, za co nie omieszkała pochwalić ogiera.
Stopniowo zwolnili do stępa. Znowu zrobili okrążenie na luźnej wodzy, po czym Nadya z wyczuciem weszła na kontakt z siwkiem, prosząc go o wykręcenie kilku figur, przy których cały czas pilnowała jego ustawienia i zaangażowana. nie peszyła się, gdy coś im nie wychodziło, gotowa powtórzyć coś, by w końcu to rozpracować. Po powrocie pod ścianę zrobili jeszcze kilka okrążeń, żeby andaluz mógł się na dobre rozluźnić i rozgrzać.
Następnie dwudziestodwulatka poprosiła Escudero o stęp zebrany, tym razem jednak była czujna: starała się dostosować jak najlepiej pomoce, aby były subtelne, ale zrozumiałe, pilnowała tez cały czas ogiera, ale robiła to z wyczuciem, aby ruch dziewięciolatka był jak najbardziej naturalny.
_________________
In the mornings I'm like…
Sun is up, I'm a mess, gotta get out now, gotta run from this…


There's a mean bone in my body,
it's connected to the problems that I won't take for an answer, and I won't take that from you,
because I would hurt a fly
N a d y a B r a v o || 2 5 yrs old || Mother R u s s i a, father U S A



 
     
Escudero IV
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 13 lat
Rasa: Koń andaluzyjski
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: Ujeżdżeniowy z Sherry.
Właściciel: Taylor Crack.
Cena: £2300

Doświadczenie w skokach: 10
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 137
Doświadczenie z lonżowania: 42
Kondycja: 42
Szybkość: 20
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2015-07-02, 18:04   

___Parsknął nagrodzony, po czym zwolnił do stępa wyciągając łeb do dołu. Przeżuwał od czasu do czasu wędzidło, leniwie stawiając krok za krokiem bez większego ładu czy składu. Co chwilę też uderzał ogonem o boki, nie tracąc jednak zainteresowania treningiem i kobietą. Posłusznie podniósł głowę, wchodząc na kontakt, kiedy tamta zebrała wodzę. Po prostej linii zjechał na środek, gdzie natomiast ładnie wpisywał się w linię stawianych przed nim figur. Nie potrzebował powtórzeń, za pierwszym razem sprawując się wzorowo.
___Aż nastała pora na powtórkę ich pięty Achillesowej, czyli stępa wyciągniętego i zebranego. Początkowo koń się trochę spiął, opierając na delikatnym wędzidle. Zmotywowany skupił się na wyzwaniu, oboje uszu kierując w stronę jazdy. Kolejno skracał krok, zaokrąglając się w szyi i grzbiecie; oraz wydłużał znacznie przekraczając ślad przodów tyłami. Parskał co kilka kroków, rozluźniając się już i chodząc w ten sposób wręcz odruchowo.
_________________
escudero iv
Fuego III × Escalera

zachwycający urodą i sympatycznym charakterem

pod siodłem wrażliwy, niewybaczający błędów, o ogromnej
ekspresji i dynamice ruchu. nosi miękko i wygodnie, jego
galop z spektakularnym uphillem przyciągnie każde oko.



wizerunek Emporio
      ....osiągnięcia
      III miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. P6 z Taylor
      III miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. N5 z Taylor
 
 
     
Luke
Trener
★


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Wzrost: 189 cm
Zawód: jeździec & trener
Partner: Liska

Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise
Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell
Pieniądze: £12235

Punkty doświadczenia: 437
Skoki: 133
Ujeżdżenie: 253
Cross: 35
Obycie z koniem: 17


Wysłany: 2015-07-06, 23:08   

Brunet przyprowadził gniadego ogiera, weszli na czworobok, na którym gdzieś na środku się zatrzymali. Chłopak dopasował strzemiona jeszcze z dołu, po czym dopiął popręg, żeby mu się siodło nie przekręciło, po czym, ustawiwszy się nietypowo po prawej stronie, włożył prawą nogę w strzemię i ostrożnie się odbił, starając się wsiąść lekko ale w miarę powoli.
- Uwaga mały, leci bomba. - Ostrzegł go miękkim głosem już w ruchu, uśmiechając się pokracznie. Było mu głupio robiąc to na odwrót, ale nie miał pojęcia, jak Jim może zareagować, gdy spróbuje wsiąść od lewej. Cóż. Poklepał go po szyi, aby zaraz usiąść odpowiednio głęboko w siodle, wyprostować się, wyciągnąć nogę w dół opierając stopę mocno na strzemieniu, rękę unieść nieco nad łęk przedni i nabrać wodze na jakąś rozsądną długość na początek jazdy, były więc dosyć luźne, dłonie bardziej z przodu. - To lecimy? - Spojrzał z góry na lewą stronę jego głowy, ściągając kąciki ust nieznacznie.
Wraz z wypchnięciem z krzyża i lekką łydką aktywizującą cmoknął cicho, zaraz po ruszeniu nakierowując go w lewą stronę by mógł sobie obejrzeć czworobok najpierw od zewnątrz. Starał się kierować głównie poprzez pracę łydek i ciężaru ciała, zewnętrzną przesuwał na zakręcie nieco za popręg, przy tym zewnętrzną kość biodrową wysuwał do przodu, natomiast wewnętrzna noga obciążała minimalnie bardziej strzemię. Gdy zrobili kilka rund, zjechali do środka, blokada w krzyżu i łydkach, wykończenie zatrzymania lekką ręką i szybciutko raz dwa dopinanie popręgu. Gdy już się Luczek z tym uwinął, ponownie dał Jimowi sygnał do ruszenia i zjechali tym razem na prawo, ale zostali nieznacznie bliżej środka niż idzie pierwszy ślad, tak na wszelki wypadek.
_________________



so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~

przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integrity promise, saver ~
it's my dream team

        »» so i run and hide and tear myself up


          start again with a brand new name
          ....................and eyes that see into
          ....................................i n f i n i t y

          osiągnięcia & kp.............................∞

× garderoba × jesień/zima × zawody × skrzynka × torba ×
equip | × | × | × | × | × | × | x | ment

× g a l l e r y ×
× look: Adam Gallagher's ×

 
 
     
Jim Beam Rye
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 15 lat [18.07.2003]
Rasa: oldenburg
Wzrost: 170 cm
Właściciel: Nadya Bravo
Cena: £3300

Doświadczenie w skokach: 92
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 107
Doświadczenie z lonżowania: 64
Kondycja: 65
Szybkość: 71
Klasa startów: WKKW: 2*

Wysłany: 2015-07-06, 23:50   

Byłem wyraźnie podekscytowany wyjściem ze stajni. Plac, na który przyszliśmy, był dla mnie zupełnie nowym miejscem - a więc takim, które potencjalnie kryło wiele niebezpieczeństw. Od samego początku byłem niezwykle czujny, co zdradzały nastawione na sztorc uszy, rozwarte, ruchliwe nozdrza oraz szeroko otwarte, lśniące oko. Niewielką część uwagi zwracałem na Luke'a, bo otoczenie okazało się o wiele bardziej absorbujące.
Mimo to zatrzymałem się tam, gdzie zadecydował o tym brunet i pozwoliłem mu dopełnić pozostałych "formalności". Podczas wsiadania stałem spokojnie, chociaż wyczuwając lekkie zawahanie, nieznacznie położyłem po sobie uszy. To wsiadanie najpewniej nie było jednym z najsprawniejszych w wydaniu Luczka, ale zdawałem się rozumieć przyczynę tego. Mając już jeźdźca na grzbiecie, obróciłem ku niemu łeb, czekając na dalsze wskazówki. W odpowiedzi na użyte pomoce, wyprostowałem się naraz ruszając do przodu. Moje kroki pokrywały stosunkowo dużo terenu, ale od razu dało się zauważyć, że byłem spięty. Nie dawałem z siebie tyle, ile bym mógł, gdybym był zrelaksowany; towarzyszyła mi niejaka sztywność i niepewność przy każdym kroku, chociaż starałem się utrzymywać dobrą minę do złej gry. Łeb póki co nosiłem wysoko, nieustannie nasłuchując tego, co działo się wokół. Nie szukałem kontaktu, co było raczej zrozumiałe w momencie, gdy myślami byłem zupełnie gdzie indziej. Odpowiadałem jednak na sygnały wysyłane przez ciężar ciała i łydki mężczyzny, które prowokowały mnie już teraz do starannego wyjeżdżania narożników i które nadawały kierunek moim - mogłoby się zdawać - mechanicznym krokom. Dopiero w momencie zejścia ze śladu powróciłem uwagą do Luke'a, posłusznie kierując się na środek czworoboku, gdzie zatrzymałem się dość nijako. Zdecydowanie zabrakło tutaj zaangażowania zadu, ale tak na dobrą sprawę, nie rozpoczęliśmy jeszcze pracy, czyż nie? Pozwoliłem sobie parsknąć krótko po dopięciu popręgu, po czym ponownie ruszyłem stępem, tym razem w prawo. Niepokoił mnie fakt, że nie widziałem tej strony czworoboku, po której działo się zdecydowanie więcej - dlatego też przez dłuższą chwilę wyglądałem na jeszcze bardziej zdenerwowanego. Szedłem nierówno i chaotycznie, ale dopóki Luke zachowywał spokój i nie zakładał czarnych scenariuszy ("O boże! Zaraz na pewno się spłoszy!"), żadna poważniejsza niesubordynacja nie przyszła mi do głowy. Prawdopodobnie potrzebowałem czegoś, co zajęłoby mi głowę, a to było już zadaniem bruneta. Na razie traktowałem go bardziej jako biernego pasażera niż kogoś, kto wydawał tu polecenia i zapewniał bezpieczeństwo.
_________________

If you give me your eyes,
I will be your wings...

paszport | galeria
 
 
     
Luke
Trener
★


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Wzrost: 189 cm
Zawód: jeździec & trener
Partner: Liska

Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise
Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell
Pieniądze: £12235

Punkty doświadczenia: 437
Skoki: 133
Ujeżdżenie: 253
Cross: 35
Obycie z koniem: 17


Wysłany: 2015-07-07, 00:23   

Wyraźnie wyczuł mocniejsze spięcie na prawą stronę, chociaż już wcześniej ogier nie szedł rozluźniony. Mimo to zupełnie normalnie pojechali jeszcze ze dwie rundki, a w każdym razie z jego strony nie było nic nadzwyczajnego. Poza niemalże idealną postawą można było powiedzieć, że zachowywał się wręcz szkółkowo, a w każdym razie mógłby tak twierdzić każdy widz. W rzeczywistości chłopak już zaczął pracować mięśniami w okolicy krzyża, niezauważalnie niemal choć na pewno już odczuwalnie dla konia kołysząc biodrami, wysuwając najpierw brzuch naprzód, otwierając ruch, przepychając go od tyłu do przodu. Ręka póki co całkowicie bierna, elastyczne nadgarstki, nie chciał go spinać od wodzy niepotrzebnie. Jedynie nieco bardziej je nabrał by zupełnie luźno nie wisiały i póki co zajął się próbami zaktywizowania stępa.
Zmienili kierunek po przekątnej, po której też zaczął więcej robić łydką, szczególnie wewnętrzną jeśli chodzi o aktywizację. Gdy nie odpowiadała mu odpowiednia reakcja w postaci chociażby lekkiego przyspieszenia i zaangażowania, zdecydowanie choć mimo to delikatnie wspomagał łydkę batem tuż za łydką, chcąc obudzić gniadego na jej działanie. Wodze już lekko napięte, ręce, choć nie było tego widać, również pracowały, chociaż generalnie były mocno rozluźnione, nie blokowały i nie pozwalały, aby na skutek ruchu ogier napotykał i nabijał się jakby na wędzidło.
Wjechali na największe możliwe koło, Luke pilnował zewnętrznej strony by nie wypadała, jednocześnie wewnątrz dbając o wygięcie do łydki. Będąc już w połowie koła cmoknął bardzo nieznacznie, czemu towarzyszyła półparada, następnie więcej pracy bioder i od czasu do czasu impulsy od łydek, ręka miała tylko subtelnie przechwytywać wytworzony ruch i na razie czekać, oferując w każdej chwili miękki kontakt, działała minimalnie przy wygięciu i łuku koła. Jeśli Jim nieskory był do zaprzestania chodzenia niczym jeleń, kolejna półparada i przy wzmożonej łydce zaczął bawić się wewnętrzną wodzą, nakierowując łeb nieco mocniej do wewnątrz, przy czym zewnętrzna ręka pilnowała prostej szyi i kończyła drobny 'manewr' ewentualnym wyprostowaniem oraz chwilowym wzmocnieniem kontaktu, po czym znów powrotem do sytuacji wejściowej. O ile dawało to jakikolwiek pozytywny skutek, spokój w ręce i idziemy aktywnie do przodu, jeśli nie, wówczas ciągle na kole, raz mniejszym raz większym, raz takie ustawianie do wewnątrz, raz do zewnątrz, oczywiście z odpowiednio do ustawienia ułożonymi łydkami.
Koło było dosyć ruchome, raz przechodziło coraz bardziej a lewo, raz w prawo, to znaczy jego środek przesuwał się po linii A-X-C, a średnica zostawała mniej więcej podobna.
_________________



so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~

przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integrity promise, saver ~
it's my dream team

        »» so i run and hide and tear myself up


          start again with a brand new name
          ....................and eyes that see into
          ....................................i n f i n i t y

          osiągnięcia & kp.............................∞

× garderoba × jesień/zima × zawody × skrzynka × torba ×
equip | × | × | × | × | × | × | x | ment

× g a l l e r y ×
× look: Adam Gallagher's ×

 
 
     
Jim Beam Rye
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 15 lat [18.07.2003]
Rasa: oldenburg
Wzrost: 170 cm
Właściciel: Nadya Bravo
Cena: £3300

Doświadczenie w skokach: 92
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 107
Doświadczenie z lonżowania: 64
Kondycja: 65
Szybkość: 71
Klasa startów: WKKW: 2*

Wysłany: 2015-07-07, 16:32   

Chociaż czułem, że Luke wprawił swoje mięśnie w ruch, niejako mobilizując mnie do większego wysiłku, pozostawałem niewzruszony. Moje zachowanie można było błędnie odczytać jako niechęć do współpracy czy jako znieczulenie na pomoce. Pierwszego lepszego jeźdźca mógłbym błyskawicznie wytrącić z równowagi i jeszcze zebrać za to baty, co byłoby przykre przede wszystkim z tego względu, że żadnej z tych rzeczy nie robiłem złośliwie. Najzwyczajniej w świecie byłem niedostosowany - nikt od przyjazdu nie zdecydował się na to, aby wziąć mnie pod siodło i pokazać resztę ośrodka, co było dla mnie cholernie istotne. Nic dziwnego, że teraz byłem zdenerwowany i spięty. Nie wiedziałem gdzie jestem, a fakt, że połowy rzeczy nie widziałem nie działał na mnie uspokajająco. Mimo to jak na razie powstrzymywałem się przed nieracjonalnymi zachowaniami, dusząc emocje w sobie.
Zacząłem iść aktywniej, ale nie odniosło to pozytywnego skutku. Nieprawidłowo zacząłem się spieszyć, zamiast mocniej pchać zadem, co poskutkowało przeniesieniem ciężaru ciała na przód i w efekcie ograniczeniem ruchu łopatek. Wynikało to przede wszystkim z mojego zdekoncentrowania, bo generalnie wiedziałem, jakie działanie ma łydka i doskonale je rozumiałem. Normalnie nie robiłem takich głupot, ale musiałem na nowo wdrożyć się do pracy. Na ten moment byłem niewiele lepszy od wysłużonego rekreanta - idąc, nie dokraczałem zadem, mój grzbiet pozostawał usztywniony i nieco zapadnięty, natomiast uniesiona głowa prowokowała do działania mięsień oporu. Niezbyt ciekawy obrazek.
Dopiero podczas zmiany kierunku przez przekątną zdradziłem kilkusekundowy przejaw zainteresowania jeźdźcem, chwilowo zaprzestając wypatrywania strachów. W odpowiedzi na mocniejsze działanie łydki nawet cicho stęknąłem, zupełnie tak jakbym miał problem z odparsknięciem, jednocześnie utrzymując swoje nie do końca zrównoważone, aktywne tempo stępa. Wchodząc na koło, z trudem mieściłem się w jego ramach, kalecząc rysunek owej figury. Niemniej stawiałem mniejszy opór niż dotąd, co parę kroków opuszczając łeb, by zaraz z powrotem podebrać go ku górze. W tych krótkich chwilach interesowałem się wędzidłem, lecz nie na długo. W odpowiedzi na cmoknięcie wycofałem jedno ucho; szedłem utrzymując się na wyznaczonym śladzie, nie miałem raczej skłonności do notorycznego wchodzenia do wewnątrz. Stałe impulsy od łydek oraz wzmożona praca bioder jeźdźca nie pozwalały mi na obijanie się, także nawet nie próbowałem zwalniać. Wszystko to jednak nie nakłoniło mnie do zejścia w dół. Dopiero intensywniejsze użycie pomocy, przede wszystkim praca ręki - aczkolwiek przy jednoczesnej pracy dosiadu - sprawiła, że opuściłem łeb na dłuższą chwilę. Luke sprowokował mnie do przeżuwania wędzidła, co częściowo odwróciło moją uwagę i odniosło oczekiwany skutek, przynajmniej na ten moment. Wciąż pozostawałem lekko sztywny, ale powoli zacząłem używać innych mięśni; moja głowa była lekko zwrócona do wewnątrz tak, by jeździec mógł bez problemu zobaczyć moje oko (czy raczej jego brak, bo o ile się nie pogubiłam, to teraz idziemy w lewo). Jednocześnie, dzięki pomocy Luke'a, unikałem dziwnych skrzywień w szyi. Dzięki domknięciu z przodu, stopniowo zacząłem wypośrodkowywać swoją równowagę, tym samym pomału zwracając swobodę łopatkom. Prawdopodobnie wymagałem powtórzenia tego manewru, bo niemal przy każdej próbie wyjścia z koła, wracałem do punktu wyjścia, by po znalezieniu się z powrotem na okręgu, zacząć reagować na nowo. Jednak im więcej chodziliśmy po kole, tym dłużej byłem w stanie skupić swą uwagę na jeźdźcu i jego oczekiwaniach, by w pewnym momencie także na prostej pozostać przy oczekiwanej sylwetce. Co więcej, napięcie w mięśniach zaczęło ze mnie powoli schodzić, dając wyraźną poprawę jakości stępa.
_________________

If you give me your eyes,
I will be your wings...

paszport | galeria
 
 
     
Nadya
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 25 lat {18.01}
Wzrost: 171 cm
Zawód: architekt (nie pracuje), jeżdziec
Partner: bottle of whisky will do the trick

Ostatni trening: 04.2019 - skokowy - Jim Beam Rye
Podopieczny: Jim Beam Rye, Prescription Boy
Pieniądze: £2495

Punkty doświadczenia: 68
Skoki: 22
Ujeżdżenie: 29
Cross: 8
Obycie z koniem: 9


Wysłany: 2015-07-13, 15:00   

Pochwaliła Escudero widząc, że mimo początkowego spięcia przyłożył się do wyzwania i ten element tym razem im wyszedł. Stopniowo dała mu więcej luzu na wodzach i przyśpieszyła do kłusa, w którym zrobili kilka figur. Po kilu okrążeniach nadal na luźnej wodzy poprosiła siwka o zwolnienie do stępa, gdzie również zrobili kilka figur i ponownie przećwiczyli stęp wyciągnięty. Gdy kobieta uznała, że ogier jest wystarczająco rozstępowany pochwaliła go, zsiadła z jego grzbietu, poczęstowała go kostką cukru i wyprowadziła z czworoboku.

zt

/sorry,że kończę trening właściwie w środku, ale jakoś nie mogę się skupić i nie mam pojęcia w jakim kierunku miałby on dalej iść, także nadrobimy innym razem xd
_________________
In the mornings I'm like…
Sun is up, I'm a mess, gotta get out now, gotta run from this…


There's a mean bone in my body,
it's connected to the problems that I won't take for an answer, and I won't take that from you,
because I would hurt a fly
N a d y a B r a v o || 2 5 yrs old || Mother R u s s i a, father U S A



 
     
Escudero IV
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 13 lat
Rasa: Koń andaluzyjski
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: Ujeżdżeniowy z Sherry.
Właściciel: Taylor Crack.
Cena: £2300

Doświadczenie w skokach: 10
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 137
Doświadczenie z lonżowania: 42
Kondycja: 42
Szybkość: 20
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2015-07-13, 18:17   

___Nie zwrócił większej uwagi na nową parę, jedynie na chwilę rzucając na nich okiem. Chwilę potem myślami wrócił do kobiety, a gdy zaczęła popuszczać mu wodzy ten odruchowo korzystał z tego i wyciągał szyję do dołu. Rozleniwił się, więc do kłusa przeszedł z lekkim opóźnieniem. Nijak to się miało do zmęczenia, bo dalej bo nie brakowało energii, lecz po prostu nudziło mu się. Wystarczyła jedna półparada, aby pozbył się tego uczucia i znowu wejść w aktywną pracę zadem. Na każdej figurze w skupienia wpisywał się w linię, a zjechawszy na ścianę zwolnił do leniwego stępa. Niechętnie wyciągnął krok, bo ciągłe powtarzanie tego ćwiczenia solidnie zaczęło go męczyć, jak i nudzić. Lecz i efektów nie zabrakło, bo teraz wyraźnie przekraczał ślady.
___Na koniec zgarnął kostkę cukru z dłoni dziewczyny, robiąc to nad wyraz delikatnie. Potem też wyszedł razem z nią.

___zt
_________________
escudero iv
Fuego III × Escalera

zachwycający urodą i sympatycznym charakterem

pod siodłem wrażliwy, niewybaczający błędów, o ogromnej
ekspresji i dynamice ruchu. nosi miękko i wygodnie, jego
galop z spektakularnym uphillem przyciągnie każde oko.



wizerunek Emporio
      ....osiągnięcia
      III miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. P6 z Taylor
      III miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. N5 z Taylor
 
 
     
Noa
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Rasa: Człowiek
Podopieczny: Champagne
Pieniądze: £14350

Punkty doświadczenia: 129

Wysłany: 2015-07-30, 22:48   
   Tytuł: Hodowca


Pojawiła się na terenie czworoboku wraz ze swoim podopiecznym, który najpewniej już teraz czuł się pokrzywdzony przez los. Ostatnie treningi regularnie wymagały od niego myślenia i przyswajania nowych rzeczy, by ten idealnie opanował wszystkie elementy klasy N... a po nich mieli przejść do nauki pewnych elementów z wyższych klas. Pod tym względem Noa przypominała skałę, niewzruszenie zmuszała Sheridana do wysilania szarych komórek, co ewidentnie mu się nie podobało. Prawie że zaczęła go żałować. Prawie. Wierzyła przecież w jego talent i ukrytą chęć do pracy.
Tak czy owak na razie luźna wodza, spokojnie prowadziła go przy ogrodzeniu, pilnując jedynie marszowego tempa. Krótko mówiąc, na razie mógł cieszyć się pełną swobodą działania i praktycznie lenistwem, gdyż nie musiał nadmiernie się wysilać. Tak przez cztery okrążenia w jedną stronę, potem zmiana kierunku po przekątnej i w drugą stronę to samo. Dopiero po tym stopniowo zaczęła nabierać wodzy, cały czas dosiadem dopychając go w kierunku wędzidła. Półparada i jak zawsze na początku treningu prośba o chwilę żucia z ręki. Nie kazała mu chodzić w niskim ustawieniu przez paręnaście okrążeń, jednak również nie trzymała tego przez minutę czy dwie. Powoli zaczęła wchodzić z nim na różnego rodzaju koła, kręcić ósemki. Sukcesywnie zmniejszała ich średnicę z treningu na trening, chociaż dopasowywała też do programu klasy N.
_________________

Noa Revenesky

PODOPIECZNI





SHERIDAN

Zakupiony przez Revenesky jako sześciolatek, Sheridan okazał się koniem o ponadprzeciętnym talencie do ujeżdżenia, inteligentnym, jednak dość oschłym w relacjach z ludźmi. Leniwy, jego największą miłością jest jedzenie i spanie, co znacznie zaokrągliło jego kształty, dlatego przez swą właścicielkę nazywany jest Pączkiem. Oaza spokoju, chociaż niesprzyjające warunki zewnętrzne potrafi wykorzystać jako argument do niesubordynacji. Koń na klasę GP, jednak ostatnio coraz częściej pojawiają się plany, by iść z nim nieco w wyższą hiszpańską szkołę jazdy. Obecnie ma starannie dobraną rozpiskę żywieniową. (c)





CHAMPAGNE

Pięknie ruszająca się i ze świetnym baskilem klacz rasy KWPN. Na tym jej zalety się kończą. Pomimo talentu do WKKW oraz bardzo dobrej wydolności Champ jest jednocześnie koniem z piekła rodem, który najchętniej rozniósłby każdy napotkany parkur w drzazgi. Trudna w prowadzeniu, a także trudna podczas oporządzania, jest koszmarem dla jeźdźców, a własną zawodniczkę najchętniej wdeptałaby w ziemię. Ich współpraca bardzo opornie idzie do przodu, niemniej pomimo nerwowego charakteru nie można odmówić tej klaczy osiągnięć. Jeszcze nie wysłała swojej właścicielki do szpitala, co niewątpliwie również jest plusem. (c)
 
 
     
Sheridan
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 10 lat [23.08.2009]
Rasa: Koń andaluzyjski - PRE.
Wzrost: 165 cm

Ostatni trening: teren - Mia - 24.04.2020
Właściciel: Mia Alight
Cena: £5700

Doświadczenie w skokach: 19
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 325
Doświadczenie z lonżowania: 102
Kondycja: 85
Szybkość: 48
Klasa startów: Ujeżdżenie: CS

Wysłany: 2015-07-30, 23:32   

Nigdy nie przychodził na czworobok z nastawieniem "borze, znowu czegoś ode mnie chcą". Zupełnie tak jakby do ostatniej chwili łudził się, że tym razem Noa mu odpuści, ale nie - absolutnie nie wychodził z takiego założenia. Lubił wychodzić z boksu, a nawet pracować pod warunkiem, że praca odbywała się na jego warunkach ;D.
Stępując wzdłuż ścian marszowym tempem nie zwracał najmniejszej uwagi na otoczenie. Prawdopodobnie nawet uderzenie meteorytu by go teraz nie ruszyło, takie "smaczki" liczyły się dopiero, gdy potrzebował byle jakiego pretekstu do zbuntowania się w miarę wzrostu wymagań. Przewidywalne, ale chyba nie był na tyle bystry by zrozumieć, że nie przynosi to oczekiwanych efektów.
Po wstępnym rozprostowaniu kości, odpowiadając na pomoce Noy zaczął wkładać więcej wysiłku w wykonywane ruchy. Póki co był usłuchany i pokorny, najwyraźniej jeszcze nie wpadł na to, że ciekawym rozwiązaniem byłoby powiedzenie "nie" już na samym początku. A najlepiej jeszcze zanim zdążyła na niego wsiąść, może wtedy miałby większe szanse? :>
Poproszony o żucie, 'wyżuł' wodze z rąk Noy, nurkując nosem do dołu, rozciągając całą górną linię, ale też nie zostawiając zadu w stajni. Wykonywanie tych najprostszych, klasycznych figur nie sprawiało mu kłopotu - dzięki ciągłemu treningowi był nad wyraz giętki i elastyczny, raczej nie spędzał całych dni w boksie, toteż jego ciało nie wymagało tak długiej rozgrzewki jak miało to miejsce w przypadku niektórych koni.
_________________

VALENCIANO V
SOY UN MALDITO, PERDÓNAME MI NENA



[ królewski ogier ze słonecznej Hiszpanii
w starym, barokowym typie i o ognistym temperamencie ]



Moja Pani mnie głodzi.

zestaw treningowy | paszport | galeria
 
 
     
Noa
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Rasa: Człowiek
Podopieczny: Champagne
Pieniądze: £14350

Punkty doświadczenia: 129

Wysłany: 2015-07-31, 18:01   
   Tytuł: Hodowca


// Czworobok mały (na duży nie zwracaj uwagi) dla zobrazowania umiejscowienia liter

Bunt na samym początku... doprowadzona do ostateczności Noa najpewniej po prostu położyłaby go na ziemi i wsiadła, choćby musiała mu pętać jedną z kończyn i dopiero potem ją odwiązać, chociaż pewnie to nie spodobałoby się opornemu podopiecznemu. Kobieta miała jednak wiele sztuczek w zanadrzu i w żadnym nie chodziło o użycie brutalnej siły, krzywdzącej konia, raniącej, pozostawiającej ślady fizyczne czy też psychiczne. Chociaż Sheridan pewnie uważał, że zmuszanie go do wysilania się również jest pewną formą znęcania się :lol2:
Tak czy owak pochwaliła go od razu głosowo za zaangażowanie, wiedząc, że jeszcze trochę i wyjdzie szydło z worka. Póki co radowała się spokojną jazdą, rozgrzewką w stępie, idealnie rozkładając sobie w czasie poszczególne elementy treningu. Czekało ich dzisiaj trochę roboty ze względu na zbliżające się zawody i tym razem ponownie chciała zaprezentować wysoką klasę przejazdu. Zadziwiające, jak coś pięknie wygląda na zewnątrz podczas zawodów, a ile trzeba się namęczyć na treningu.
- To co, Sheridan, czas ruszyć nieco żwawiej, zanim zaczniesz usypiać - dobre dziesięć minut stępa, jak nie odrobinę więcej, było zdecydowanie wystarczające, by rozgrzać wstępnie podopiecznego.
W literce E, załóżmy, że ogrodzenie mieli po swojej lewej stopniowo zaczęła nabierać wodzy, zewnętrzną trzymając napiętą, a wewnętrzną zaczęła subtelnie poruszać, okrężne ruchy, ale nie tyle co z ruchu nadgarstka, a palców. Podparcie łydkami, by dopchnąć go do wędziła, by przypadkiem nie zostawił zadu za sobą. Dojechanie do literki C i tam wypchnięcie do kłusa, od razu energiczne tempo, pilnowała, by nie stracił uzyskanego ustawienia. Na początku raczej nie powinien się nadmiernie stawiać, zabawa dopiero miała się zacząć. Na razie jazda po całej ścieżce przy ogrodzeniu, po dwóch okrążeniach wejście na przekątną i zmiana kierunku, a jak na razie cały czas pracowała w pełnym dosiadzie. Co jakiś czas wejście na koło o średnicy dwudziestu metrów albo dziesięciu bądź też ósemka przez całą ujeżdżalnie.
_________________

Noa Revenesky

PODOPIECZNI





SHERIDAN

Zakupiony przez Revenesky jako sześciolatek, Sheridan okazał się koniem o ponadprzeciętnym talencie do ujeżdżenia, inteligentnym, jednak dość oschłym w relacjach z ludźmi. Leniwy, jego największą miłością jest jedzenie i spanie, co znacznie zaokrągliło jego kształty, dlatego przez swą właścicielkę nazywany jest Pączkiem. Oaza spokoju, chociaż niesprzyjające warunki zewnętrzne potrafi wykorzystać jako argument do niesubordynacji. Koń na klasę GP, jednak ostatnio coraz częściej pojawiają się plany, by iść z nim nieco w wyższą hiszpańską szkołę jazdy. Obecnie ma starannie dobraną rozpiskę żywieniową. (c)





CHAMPAGNE

Pięknie ruszająca się i ze świetnym baskilem klacz rasy KWPN. Na tym jej zalety się kończą. Pomimo talentu do WKKW oraz bardzo dobrej wydolności Champ jest jednocześnie koniem z piekła rodem, który najchętniej rozniósłby każdy napotkany parkur w drzazgi. Trudna w prowadzeniu, a także trudna podczas oporządzania, jest koszmarem dla jeźdźców, a własną zawodniczkę najchętniej wdeptałaby w ziemię. Ich współpraca bardzo opornie idzie do przodu, niemniej pomimo nerwowego charakteru nie można odmówić tej klaczy osiągnięć. Jeszcze nie wysłała swojej właścicielki do szpitala, co niewątpliwie również jest plusem. (c)
 
 
     
Sheridan
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 10 lat [23.08.2009]
Rasa: Koń andaluzyjski - PRE.
Wzrost: 165 cm

Ostatni trening: teren - Mia - 24.04.2020
Właściciel: Mia Alight
Cena: £5700

Doświadczenie w skokach: 19
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 325
Doświadczenie z lonżowania: 102
Kondycja: 85
Szybkość: 48
Klasa startów: Ujeżdżenie: CS

Wysłany: 2015-07-31, 19:45   

Wypuszczony do dołu stępował do literki E, gdzie stopniowo zaczął się podnosić wraz z nabieranymi wodzami. Odczytując to jako zapowiedź nowych poleceń, zanim jeszcze Noa o cokolwiek go poprosiła, skierował na nią uszy, parskając przy tym od niechcenia. Czując pulsujące działanie wewnętrznej wodzy przemielił wędzidło w pysku, naraz ganaszując się lekko, co przy jego grubej, dość krótkiej szyi przyciągało wzrok. Głowę miał doprawdy nieznacznie skierowaną do środka, na tyle by Noa mogła ujrzeć jego oko, które już teraz złowrogo połyskiwało :lol2: . Komuś, kto nie znał Sheridana, mogłoby się wydawać, że ogier był już solidnie poddenerwowany, ale póki co nie spinał się bardziej niż wymagał tego od niego ruch, swoją drogą od początku dosyć wymagający.
W połowie krótkiej ściany przeszedł do kłusa, od pierwszego kroku utrzymując tendencję do ruchu zarówno w górę jak i w przód, za co odpowiadał impuls i wrodzona skłonność do poruszania się w ten sposób. Miał inny problem niż większość, jeśli nie wszystkie konie - mianowicie większy kłopot sprawiało mu "rozjechanie" się do przodu aniżeli zebranie. Czy to oznacza konieczność pojechania do lasu na galopy? That's the evilest thing I can imagine! Chociaż w zasadzie, z dwojga złego, lepiej było się zmagać właśnie z tym 'problemem'. Nie chował się jednak za wędzidłem, cały czas był równo oparty na obu wodzach i dynamicznie przemieszczał się do przodu w stałym, równym tempie. Idąc po przekątnej, raczej nie miał problemu z utrzymaniem wyznaczonego kursu pod warunkiem, że Noa przyłożyła do tego wagę. Na drugą stronę szedł równie chętnie, nie mając tendencji do ścinania narożników. Jakość wolt i ósemek także w dużej mierze zależała od jeźdźca, ogier jedynie odczytywał pomoce Noy i prawidłowo na nie odpowiadał, nie mając kłopotu z tymi doskonale znanymi sobie ćwiczeniami. Równowagę także miał wyrobioną, więc co mogłoby pójść nie tak?
_________________

VALENCIANO V
SOY UN MALDITO, PERDÓNAME MI NENA



[ królewski ogier ze słonecznej Hiszpanii
w starym, barokowym typie i o ognistym temperamencie ]



Moja Pani mnie głodzi.

zestaw treningowy | paszport | galeria
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 7