NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Duży maneż
Autor Wiadomość
Anais


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 27

Wysłany: 2014-07-16, 20:48   

Wesołe zamachnięcie kopytem brzmi o wiele lepiej niż szczypanie, chyba, że to kopyto ma zetknąć się z ciałem dziewczyny w mało delikatny sposób. :lol2:
Ona zawsze nosiła ze sobą do stajni ogrom przysmaków, w różnych postaciach od owoców i warzyw po ciastka i inne cukierki. Niektóre kupne, inne zaś według własnego przepisu, lub jakiegoś ściągniętego od różnych ludzi. Na pewno nie zapomni o Krakatau, więc w wolnej chwili pewnie będzie podrzucała mu jakieś smaczne przekąski. Oczywiście jeszcze dzisiaj także coś dostanie i to nie mało. A jabłuszka i marcheweczki nie będą z tesco, ani biedronki. :lol:
Chciała rozgrzać kopytnego porządnie, poza tym nie chciała by zasnął pod nią więc zaczęła pracę od początku, żeby potem nie musieć się zamartwiać. Oczywiście gdy zaczął szarpać łbem pokręciła jedynie głową i czym prędzej skorygowała jego zachowanie. Nie miała ochoty na patyczkowanie, szczególnie dzisiaj, kiedy humor szczególnie jej dopisywał. Cremello tak łatwo z równowagi jej nie wyprowadzi, chociaż brunetka strasznie szybko się irytowała, nie tym razem. Pilnując aktywnego i elastycznego tempa dziewczyna poprowadziła ogiera ponownie na ślad. Poklepała go po szyi w ramach nagrody. Co prawda miał chwilę zawieszenia, ale każde kolejne ćwiczenie wykonał poprawnie, więc aż prosił się o nagrodzenie - przynajmniej zdaniem An. Podsyłając achałowi dyskretniejsze pomoce pilnowała, by każdy narożnik zostawał wyjeżdżany do końca w prawidłowym wygięciu. Podczas ponownego okrążania maneżu dziewczyna zamykała ogiera w łydce, a dosiadem regulowała jego wykrok. Na dłuższych ścianach prosiła go o wydłużenie wykroku, natomiast na krótszych o skrócenie. Potem znów powróciła do wcześniejszego ustawienia i cały czas kontrolując jego tempo (nie chciała żeby się ślimaczył) wykonali kilka ciasnych wolt i mniej obszernych łuków. Cały czas był kontrolowany dosiadem i łydką. Jeżeli nie "zasypiał" po powrocie na ślad wyjechali jeszcze jeden narożnik do końca i na dłuższej ścianie poprosiła ogiera o subtelną półparadę, by zaraz potem dać impuls do ruszenia kłusem. Jeżeli nie mieli problemów z płynnym przejściem do szybszego chodu, dziewczyna od razu "podporządkowała" sobie tempo. Podobnie jak w stępie miało być aktywne i dynamiczne, ale niezbyt wartkie. Znów zakreślili pełne 3 okrążenia, w których brunetka prowokowała Kraka do wydłużenia chodu na długich ścianach i skracania na krótszych.
 
     
Krakatau
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 12lat
Rasa: Achał-tekiński
Właściciel: Christian Levrull
Cena: £3250

Doświadczenie w skokach: 75
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 128
Doświadczenie z lonżowania: 52
Kondycja: 49
Szybkość: 41
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2014-07-19, 22:27   

Oj nie, od nie gryzł ludzi. Byli nie smaczni, a na dodatek bardzo często perfumowali się za mocno, co drażniło delikatne chrapy Cremello. :lol: Kopania też zazwyczaj nie miał w zwyczaju, więc dopóki dziewczyna nie zalazła mu za skórę była bezpieczna. Ale jeszcze mógł ją obślinić, co całkiem do niego pasowało, więc niech ma się na baczności! Nie zna dnia ani godziny! :lol2:
Krak nie był wybredny, wciągał wszystko za koleją jak odkurzacz, a jego żołądek czasami nosił miano czarnej dziury. Jeżeli jednak miał do wyboru ciasteczko a soczyste, krąglutkie jabłuszko to oczywiście wybierał... Co ja mówię, zjadłby obydwie te rzeczy bez większego zastanowienia... Ale jeżeli jednak musiałby zdecydować, najpierw zabrał by się za owoc który kusił najbardziej swoją prostotą i naturalnością. Chociaż teraz to nic nie wiadomo, bo jest to całe gje em o, ale sądzę, że i tak jest zdrowsze od sklepowych smakołyków składających się z nie wiadomo czego.
Zobaczymy co powie pod koniec treningu i na ile jednak uda się ją podirytować. A może dogadają się i wcale nie będzie tak źle? Kto wie, kto wie...
Pochwalony, zastrzygł uszami, kiwnął głową i parsknął cicho zadowolony. Lubił być chwalony, nagradzany. Motywowało go to jeszcze bardziej, pomimo tego, że zazwyczaj i tak bardzo chętnie pracował z człowiekiem. On już tak miał, że gdy ktoś okazywał mu jakieś uczucia, zrozumienie to on odwdzięczał się za to z podwojoną siłą. Tak, to był cały on.
Skrócenia jak i wyciągnięcia robił poprawnie, chociaż na początku z tymi drugimi było kiepsko. Nie chciało mu się nie potrzebnie przesilać, toteż dziewczyna musiała go porządnie zachęcić do wykonania polecenia. A gdy już raz jej się udało tego dokonać, achał zaczaił bazę i następnym razem robił to z własnej woli. We wszystkie narzucone mu figury wpisywał się zaś wyśmienicie, podążając dokładnie śladem wytyczonym przez brunetkę, nie wypadając zadem ani łopatką.
Zakłusował chętnie, już od pierwszego impulsu. Kilka pierwszych kroków wykonał bardzo energicznie, ożywiony możliwością pobiegania, ale po chwili uspokoił się i wpasował się w rytm Francuzki. W dalszym ciągu stawiał krótkie, ale sprężyste i szybkie kroczki, a głowa która podczas stępu zniżyła się nieco, powróciła na swoje dawne miejsce. Pomimo tego, że zeszła z niego pierwsza fala ekscytacji nowym ćwiczeniem, był mocno nabuzowany. Uszy nastawione na sztorc rejestrowały wszelakie sygnały. Był przygotowany, na wypadek jeżeli amazonka chciałaby jednak do niego zagadać.
_________________


Rezerwuję wizerunek konia Kambarbay


♡♡♡♡♡♡♡

28.01.2020 - przekucie na 2
 
     
Anais


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 27

Wysłany: 2014-07-24, 22:47   

Anais zawsze dbała o swój wygląd i higienę osobistą, ale nie perfumowała się zbyt obficie. Sama nie lubiła, gdy czyjaś woń drażniła jej nos, bez wyjątku czy ten KTOŚ pachniał ładnie, czy nie... Mam nadzieję, że jeszcze długo za skórę mu nie zajdzie, nie miała zamiaru tego zrobić, a i nie chciała dostać kopytem po twarzy, albo tyłku. Ślinienie było chyba najprzyjemniejszą szkodą jaką koń mógł wyrządzić, więc tę karę zniesie z pokorą. :lol: Nie miała najmniejszego zamiaru żałować Krakowi smakołyków, ale nie chciała też by jego właściciel posądził ją o tuczenie konia. W końcu co jak co, ale wyglądałby śmiesznie z nadbagażem tam, gdzie go być nie powinno. :lol:
Co do rodzaju smakołyków to pewnie problemu nie będzie. Dziewczyna nosiła ze sobą ogrom przysmaków różnego rodzaju jak już wspomniałam. Nie tylko krąglutkie, świeżutkie i soczyste jabłuszka, ale i intensywnie pomarańczowe marcheweczki, bielutkie, równiutkie kosteczki cukru i przeróżne suszone owoce, za którymi większość koni przepada. Brunetka szybko się irytuje, ale może tym razem będzie inaczej? Zobaczymy... Zobaczymy...
Dokładnie o to jej chodziło. Chwaląc konia miała nadzieję, że zmotywuje go to, do jeszcze bardziej efektownej pracy z podwojoną siłą. Nie chodziło tu już nawet o odwdzięczanie się, ale skoro Cremello miał taki zamiar, An na pewno się nie pogniewa. :lol:
Po zakończeniu pełnych trzech okrążeń, zboczyli ze śladu, by po obszernym łuku nakierować się na przeciwną ścianę. W okolicy środka zakreślili ciasną woltę pilnując wygięcia achała i zmienić kierunek kłusa. Anglezując stale wzbudzała jego zainteresowanie wędzidłem, chyba, że nie musiała się już o to martwić. Zachęcała Kraka do skupienia się na wykonywanych czynnościach i nie przerywania pracy nad zadem, czy szyją. Zakończywszy kolejne jedno okrążenie na lewą stronę poprowadziła ogiera na kilka ciasnych łuków i wolt, oraz serpentynę. Jeżeli jakieś ćwiczenie nie wyszło poprawnie powtórzyła je, a następnie znów wrócili na ślad. Dała Cremello trochę więcej luzu na pysku jeszcze przez chwilę kłusując. Była zadowolona z pracy z nim i w ogóle z niego. Zwolniwszy płynnie do stępa poklepała go ponownie po łopatce. -Dobrze się spisujesz.- pochwaliła go również głosowo i wyprostowała się w siodle dając mu chwilę na odpoczynek, o ile w ogóle się zmęczył. Wzrokiem szybko ogarnęła maneż planując kolejne ćwiczenia. Miała zamiar przećwiczyć z nim jeszcze przejścia. Kilka chwil w stępie powinny wystarczyć, więc niedługo potem dziewczyna dała kolejny sygnał, by ogier ponownie ruszył kłusem. Chcąc nieco go rozbudzić zastosowała także subtelną półparadę. Podobnie jak w stępie, kłusowali tylko chwilę. Upewniwszy się, że ogier ma jeszcze siłę zacisnęła łydki na jego bokach prosząc tym samym o przyśpieszenie do galopu. Jeżeli to zrobił od razu narzuciła aktywne i dynamiczne tempo. Nie chciała by się ociągał. Pokonali dwa okrążenia dookoła maneżu, a następnie brunetka poprowadziła achała na przekątną. Po drugiej stronie również zaliczyli dwa okrążenia i znów wyjechali na środek, by tam wypróbować lotną zmianę nogi. Jeżeli ćwiczenie się powiodło Anais od razu pochwaliła konia, a jeżeli im nie wyszło powtórzyli je. Tym razem zaliczyli dwie obszerne wolty z przypilnowaniem prawidłowego wygięcia na wskazaną nogę. Starała się utrzymać żwawe tempo galopu. Jeżeli trzeba było pobudzała ogiera, ale i stanowczo zniechęcała, jeśli Cremello chciał się rwać zbyt do przodu. W narożnikach ponownie pilnowała poprawnego wygięcia podając wszelakie potrzebne pomoce. Na śledzie postanowiła wykonać kilka ćwiczeń z konstrukcją fouli. Raz sugerowała "obszerny" galop, zaraz potem drobniejsze foule. Potem standardowo: galop-kłus, kłus-galop, galop-stój, stój-kłus, kłus-stój, stój-galop, galop-kłus, kłus-stęp, stęp-galop i wreszcie do swobodnego kłusa, by Krakatau mógł odsapnąć nieco. Pozwoliła mu przerwać ustawienie i złapać dech, a i przy okazji pochwaliła go.
 
     
Jethro
Jeździec zaawansowany
Kawopijca


Płeć: mężczyzna
Wiek: późna czterdziecha
Podopieczny: Hachiro
Pieniądze: £2071

Punkty doświadczenia: 20
Wysłany: 2014-08-19, 00:36   

Wyszli ze stajni i zmierzyli w stronę wolnego maneżu. Wpakowali się tam zaraz do środka, bo wolne, a co! Tam linka zosałaachim został sam brązowiutki kantar ze sznurka. Jethro wyszedł na środek, dając Haczowi nieco czasu, tak na ogarnięcie. Jak izabelowaty się zapoznał i tym podobne, to mężczyzna zacmokał do quartera.
_________________
#3: Don't believe what you're told. Double check.
#7: Always be specific when you lie.

I, I live among the creatures of the night
I haven't got the will to try and fight
Against a new tomorrow, so I guess I'll just believe it
That tomorrow never comes


#9: Never go anywhere without a knife.
#11: When the job is done, walk away.
#15:
Always work as a team.

A safe night, I'm living in the forest of my dream
I know the night is not as it would seem
I must believe in something, so I'll make myself believe it
That this night will never go

#23: Never mess with a Marine's coffee... if you want to live. :lol2:
#35: Always watch the watchers.
#51: Sometimes - you're wrong.


 
 
     
Hachiro
Westernowiec


Płeć: ogier
Wiek: 6 lat
Rasa: Quarter horse
Wzrost: 154 cm
Właściciel: Jethro
Cena: £2300

Doświadczenie w skokach: 21
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 75
Doświadczenie z lonżowania: 52
Kondycja: 69
Szybkość: 77
Wysłany: 2014-08-19, 00:44   

Wszedł razem z mężczyzną na teren maneżu. Dawno tu nie bywał, więc rozglądał się uważnie dookoła, a widząc, że Jethro go puszcza, obejrzał dokładnie teren, gdzie będzie z mężczyzną pracować. Chodził delikatnie spięty, bacznym spojrzeniem lustrując teren i upewniając się, że jest tutaj bezpiecznie. Przecież może na nich wyskoczyć tygrys i Hacz musi być gotów do obrony! Słysząc cmokanie, skierował ucho w stronę czterdziestolatka i popatrzył na niego zaciekawiony. Postąpił jeden kroczek w jego stronę, jakby niepewny.
_________________

Hachiro
Zrodzony z Hanako,
pokrytą przez
Kichiro.
Mający lat 6.
Rasy American Quarter Horse,
maści
izabelowatej.

Wychowany przez Aloise Deniell w Wielkiej Brytanii,
obecnie utrzymywany przez
Orchard Stable.
Jeżdżący w stylu westernowym.
Startujący w
reiningu oraz trail'u.

H A C H I R O !

Osiągnięcia:

I miejsce w zawodach western pleasure pod Raynardem Vance


Multikonta: Lysander | Yukio
 
 
     
Jethro
Jeździec zaawansowany
Kawopijca


Płeć: mężczyzna
Wiek: późna czterdziecha
Podopieczny: Hachiro
Pieniądze: £2071

Punkty doświadczenia: 20
Wysłany: 2014-08-20, 12:35   

Mężczyzna zacmokał ponownie, zaokrąglając nieco sylwetkę. Poczekał aż Hacz podejdzie, po czym dał konisku marchewkę, smyrając go po ryjku i szyi. Następnie odgonił Hacza na kilka metrów. Cmoknął do izabelowatego mówiąc stęp. Jakby jakieś opory były, to machnął lekko końcówką linki.
W sumie mogli iść na lonżownik, ale jakiś taki dziś mocno rozkojarzony ten Jethro. Chłopie ogarnij się! :lol2:
_________________
#3: Don't believe what you're told. Double check.
#7: Always be specific when you lie.

I, I live among the creatures of the night
I haven't got the will to try and fight
Against a new tomorrow, so I guess I'll just believe it
That tomorrow never comes


#9: Never go anywhere without a knife.
#11: When the job is done, walk away.
#15:
Always work as a team.

A safe night, I'm living in the forest of my dream
I know the night is not as it would seem
I must believe in something, so I'll make myself believe it
That this night will never go

#23: Never mess with a Marine's coffee... if you want to live. :lol2:
#35: Always watch the watchers.
#51: Sometimes - you're wrong.


 
 
     
Hachiro
Westernowiec


Płeć: ogier
Wiek: 6 lat
Rasa: Quarter horse
Wzrost: 154 cm
Właściciel: Jethro
Cena: £2300

Doświadczenie w skokach: 21
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 75
Doświadczenie z lonżowania: 52
Kondycja: 69
Szybkość: 77
Wysłany: 2014-08-20, 13:47   

Podszedł więc do właściciela, chuchając ciepłym oddechem w jego ramię, po czym z miłością do tych warzyw zjadł marchewkę. Kiedy to go odganiał usunął się, chodząc bokiem i cały czas obserwując mężczyznę. Ruszył stępem po kole, bo go linka ograniczała. O wiele wygodniej by było na lonżowniku, no ale skoro Jethro lubi tak na dużej przestrzeni XD
_________________

Hachiro
Zrodzony z Hanako,
pokrytą przez
Kichiro.
Mający lat 6.
Rasy American Quarter Horse,
maści
izabelowatej.

Wychowany przez Aloise Deniell w Wielkiej Brytanii,
obecnie utrzymywany przez
Orchard Stable.
Jeżdżący w stylu westernowym.
Startujący w
reiningu oraz trail'u.

H A C H I R O !

Osiągnięcia:

I miejsce w zawodach western pleasure pod Raynardem Vance


Multikonta: Lysander | Yukio
 
 
     
Jethro
Jeździec zaawansowany
Kawopijca


Płeć: mężczyzna
Wiek: późna czterdziecha
Podopieczny: Hachiro
Pieniądze: £2071

Punkty doświadczenia: 20
Wysłany: 2014-08-29, 01:22   

Może siwowłosy odstawił kawę, że miał takiego muła? :lol2: Przelonżował izabelowatego kilka kół, po czym znów cmoknął sygnalizując przejście do wyższego chodu. 'Kłus' i lecimy. Tak z dwa kółka Hacz przeleciał i Jethro go tam jeszcze trochę podgonił, żeby wyciągnął kroki, a nie przeszedł do galopu. Zamknął go w 'trójkącie' nieco podganiając linką i cmokając, jakby tam zwalniał mu. A jak tam konisku wychodziło, to pochwalił, a co!
_________________
#3: Don't believe what you're told. Double check.
#7: Always be specific when you lie.

I, I live among the creatures of the night
I haven't got the will to try and fight
Against a new tomorrow, so I guess I'll just believe it
That tomorrow never comes


#9: Never go anywhere without a knife.
#11: When the job is done, walk away.
#15:
Always work as a team.

A safe night, I'm living in the forest of my dream
I know the night is not as it would seem
I must believe in something, so I'll make myself believe it
That this night will never go

#23: Never mess with a Marine's coffee... if you want to live. :lol2:
#35: Always watch the watchers.
#51: Sometimes - you're wrong.


 
 
     
Hachiro
Westernowiec


Płeć: ogier
Wiek: 6 lat
Rasa: Quarter horse
Wzrost: 154 cm
Właściciel: Jethro
Cena: £2300

Doświadczenie w skokach: 21
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 75
Doświadczenie z lonżowania: 52
Kondycja: 69
Szybkość: 77
Wysłany: 2014-08-29, 01:32   

Ruszył płynnie kłusem, a po paru kółeczkach (wybacz, dla niego wszystko to parę, bo nie potrafi liczyć :lol: ) wyciągnął nieco nóżki, tak jak go prosił o to mężczyzna. Parsknął, cały czas utrzymując jedno i to samo tempo, czasem schylając głowę do ciekawego piasku, jednak zawsze jedno ucho było skierowane w stronę jego właściciela, coby wiedział, że słucha i czeka.
_________________

Hachiro
Zrodzony z Hanako,
pokrytą przez
Kichiro.
Mający lat 6.
Rasy American Quarter Horse,
maści
izabelowatej.

Wychowany przez Aloise Deniell w Wielkiej Brytanii,
obecnie utrzymywany przez
Orchard Stable.
Jeżdżący w stylu westernowym.
Startujący w
reiningu oraz trail'u.

H A C H I R O !

Osiągnięcia:

I miejsce w zawodach western pleasure pod Raynardem Vance


Multikonta: Lysander | Yukio
 
 
     
Harley Davidson
Jeździec zaawansowany
let's get party started!


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Podopieczny: Joy & Stradivarius & Valkyria
Pieniądze: £12788

Punkty doświadczenia: 144

Wysłany: 2014-09-02, 22:10   
   Tytuł: Hodowca


Harłak zdążył przejść się po większości obiektów i zauważył, że znaczną część jeźdźców zagnało do środka. Czyżby jesienne chłody tak na nich działały? Mu było całkiem ciepło to postanowił, że nie oszczędzi im takiego rześkiego powietrza i orzeźwiającej pogody. To ostatnie chwile ciepła, a potem śnieg i mróz! No, jeszcze jesień po drodze.
Mężczyzna spojrzał na maneż. Dobra, tylko jedna para! To się wproszą. Zagryźć się nie powinni.
-Hej, Jethro!
Rozpoznał go, kto by nie pamiętał tego szaleństwa z Artemidą! Wprowadził karą na środek maneżu, dopiął popręg, dopasował strzemiona i wskoczył na jej grzbiet ze schodków.
-Masz coś przeciwko towarzystwu?
Na razie może ją trochę rozchodzić, rozgrzać - najwyżej jak mężczyzna odmówi to przeniosą się gdzie indziej. Albo jak któreś z koni zacznie świrować. Jeździec trzymał na razie karą bardziej na łydkach - luźna wodza, kierowanie dosiadem, łydką i podtrzymywanie aktywnego tempa.
_________________


    I never knew perfection 'till
    I heard you speak, and now it kills me
    Just to hear you say the simple things
    Now waking up is hard to do
    And sleeping is impossible too
    Everything is reminding me of you
 
     
Ariana
Champion
Skokowiec


Płeć: klacz
Wiek: 8 lat
Rasa: koń hanowerski
Cena: £4700

Doświadczenie w skokach: 222
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 41
Doświadczenie z lonżowania: 23
Kondycja: 91
Szybkość: 87
Klasa startów: Skoki: CS

Wysłany: 2014-09-03, 17:59   

Nie miała nic przeciwko treningowi na świeżym powietrzu, z resztą nie robiło jej dużego znaczenia, czy będzie ćwiczyć na zewnątrz, czy na zamkniętej hali. Grunt to, to że miała okazję wreszcie się nieco poruszać. Znalazłszy się wreszcie na terenie maneża zastrzygła rozluźniła się nieco i wreszcie przestała pociągać uporczywie wodze. Widząc ćwiczącą już inną parę zastrzygła uszami i zadarła łeb coby lepiej przyjrzeć się obydwu osobnikom. Niestety nie miała okazji poznać jeszcze ani mężczyzny, ani ogiera, którego dosiadał.
Podczas wprowadzania niewielkich poprawek w osprzęcie stała spokojnie nie wadząc nikomu. Od czasu do czasu zerknęła tylko na Harleya, sprawdzając czy aby na pewno gdzieś jej nie uciekł. Czując na swoim grzbiecie obciążenie obiła uradowana ogonem o bok i przestąpiła z nogi na nogę, chcąc czym prędzej się ruszyć. Nie zwracała już większej uwagi na towarzyszy toteż w pełni mogła skupić się na tym, co musiała wykonać. Odwróciła nieznacznie łeb słysząc znajomy głos człeka siedzącego na jej grzbiecie.
Bez sprzeciwu ruszyła dość energicznie, lecz nie wyrwała się znienacka do przodu tak jak miała w zwyczaju to robić. O dziwko była grzeczniejsza niż zazwyczaj. Stępowała aktywnie, nie tracąc animuszu, jednak nie robiła niczego na własną rękę... Czy tam kopyto.
_________________
A R I A N A
autumn de sprit x awalon
» 04 VII 07 «

discipline is just choosing between what
you want now and what you want most



» dokumenty «

klacz o wielkim zamiłowaniu do skoków i ogromnych
ambicjach, niebywale prezentująca się na parkurach
wysokich klas. charakteryzuje ją niebywale lekki i płynny
ruch, genialnie zaokrąglony galop i naturalnie podstawiany
zad. w stosunku do ludzi neutralna, wyrozumiała dla
początkujących jeźdźców i bardzo ufająca wcześniej poznanym
osobom. od kontaktu z innymi końmi nie lgnie, ale
nie bywa również agresywna.

7 x I msc | 1 x II msc | 3 x III msc

potomstwo: valkyria o. sternkämpfer
potomstwo: viceroy o. desperado .....


sprzęt treningowy | na zawody | sprzęt stajenny

moje
 
     
Jethro
Jeździec zaawansowany
Kawopijca


Płeć: mężczyzna
Wiek: późna czterdziecha
Podopieczny: Hachiro
Pieniądze: £2071

Punkty doświadczenia: 20
Wysłany: 2014-09-03, 23:00   

W pwenym momencie mężczyzna 'wyszedł nieco przed' Hacza, mówiąc:'Whoa, whoa, whoa'. Także po tym hoł hoł hoł, jak już izabelowaty się zatrzymał, to mu siwokudełkowaty zmienił kieruneczek i poprosił o stęp. Zanim jednak zmienili kierunke i ruszyli, przemieścili się gdzieś nieco bardziej w róg hali, robiąc miejsce drugiej parze. Jak byli sami, to się trochę rozwarszawili.
-Hej, Jonah. - imię jakoś samo nasunęło się na język, choć samego mężczyznę Jethro znał powiedzmy bardziej z widzenia niż tak osobiście - nope.- krótko odpowiedział na pytanie Jonaszka. Poklepał konisko po szyi, rozciągając sznurkowatą lonżę i zacmokał, by Hacz ruszył stępem. W drugą mańkę teraz. Dwa kółeczka i znów zacmokał. Kłuusem prujemyy :lol:
_________________
#3: Don't believe what you're told. Double check.
#7: Always be specific when you lie.

I, I live among the creatures of the night
I haven't got the will to try and fight
Against a new tomorrow, so I guess I'll just believe it
That tomorrow never comes


#9: Never go anywhere without a knife.
#11: When the job is done, walk away.
#15:
Always work as a team.

A safe night, I'm living in the forest of my dream
I know the night is not as it would seem
I must believe in something, so I'll make myself believe it
That this night will never go

#23: Never mess with a Marine's coffee... if you want to live. :lol2:
#35: Always watch the watchers.
#51: Sometimes - you're wrong.


 
 
     
Hachiro
Westernowiec


Płeć: ogier
Wiek: 6 lat
Rasa: Quarter horse
Wzrost: 154 cm
Właściciel: Jethro
Cena: £2300

Doświadczenie w skokach: 21
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 75
Doświadczenie z lonżowania: 52
Kondycja: 69
Szybkość: 77
Wysłany: 2014-09-03, 23:08   

Dostrzegając kątem oka zbliżającą się do maneżu parę, podniósł nieco wyżej głowę, kierując uwagę na nowo przybyłych. Zarżał cicho, witając się z nieznajomą mu klaczą, po czym kątem oka ujrzał atakującego go od przodu mężczyznę. Zatrzymał się gwałtownie, przysiadając na zadzie i obniżając głowę, uważnie obserwując mowę ciała czterdziestolatka. Stał spokojnie, obserwując parkę, po czym ruszył stępem, słysząc cmoknięcie. Następnie kłus, którym szedł w rozluźnieniu i z uchem skierowanym na właściciela.
_________________

Hachiro
Zrodzony z Hanako,
pokrytą przez
Kichiro.
Mający lat 6.
Rasy American Quarter Horse,
maści
izabelowatej.

Wychowany przez Aloise Deniell w Wielkiej Brytanii,
obecnie utrzymywany przez
Orchard Stable.
Jeżdżący w stylu westernowym.
Startujący w
reiningu oraz trail'u.

H A C H I R O !

Osiągnięcia:

I miejsce w zawodach western pleasure pod Raynardem Vance


Multikonta: Lysander | Yukio
 
 
     
Harley Davidson
Jeździec zaawansowany
let's get party started!


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Podopieczny: Joy & Stradivarius & Valkyria
Pieniądze: £12788

Punkty doświadczenia: 144

Wysłany: 2014-09-05, 16:31   
   Tytuł: Hodowca


Harley zmarszczył brwi, Jonah? Kurczę! Chyba go pomylił! Poznał owego bruneta, bo był następnym właścicielem Artemidy, którą Harłak kocha odwiedzać. No i przy Artemidzie poznał Jethro. Może dlatego mu się pogmerało? Zaczekał aż będzie bliżej pracującej pary i rzucił z uśmiechem:
-Na pewno Jonah?
Starał się zachować odległość, co by nie rozpraszać aż tak bardzo (jakby tego nie robił gadając) i nie wchodzić w przestrzeń kremusa. Rozluźnił się na swoim wierzchowcu, na razie laba, bo ona sama z siebie idzie chętnie naprzód! Oparł się jedną dłonią na udzie, wodze miał w sumie tylko w jednej. Pilnował teraz głównie łuków, bo uznał, że pobudzająca łydka mogłaby ją raczej bardziej nakręcić, a tego nie chciał! Musieli w tym chodzie przesiedzieć conajmniej te 10 minut, więc mężczyzna poprowadził karą najpierw na koła i wolty, potem wężyki i bardziej skomplikowane serpentyny. Cały czas wymagał zgięcia - wyginamy się!
_________________


    I never knew perfection 'till
    I heard you speak, and now it kills me
    Just to hear you say the simple things
    Now waking up is hard to do
    And sleeping is impossible too
    Everything is reminding me of you
 
     
Ariana
Champion
Skokowiec


Płeć: klacz
Wiek: 8 lat
Rasa: koń hanowerski
Cena: £4700

Doświadczenie w skokach: 222
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 41
Doświadczenie z lonżowania: 23
Kondycja: 91
Szybkość: 87
Klasa startów: Skoki: CS

Wysłany: 2014-09-10, 15:36   

//Przepraszam, że dopiero teraz ale mam urwanie głowy :ble:

Ten teren nie był dla karej żadną nowością, nie potrzebowała więc się rozglądać, chociaż dookoła działo się tyle rzeczy, które z pewnością skutecznie mogłyby odciągnąć jej uwagę. Co jakiś czas zerkała na boki, a strzygąc uszami usiłowała wyłapać jakiś ciekawsze dzięki. Nie ukrywała, że jest dość znudzona zwyczajnym stępowaniem dookoła, najchętniej już zaczęłaby robić to co skoczki lubią najbardziej. Spuściła nieznacznie łeb i wyciągnęła go dla swojego komfortu. Nigdzie się nie śpieszyła, chociaż jej chód był nadzwyczaj sprężysty. Zmierzyła srogim spojrzeniem ogiera, obok którego się przewinęli po czym parsknęła krótko obijając ciemnym ogonem o boki. Wiedząc co powinna robić podczas wykonywania wolt i innych tego typu ćwiczeń nie potrzebowała zbyt wielu pomocy. Wyginała się chętnie, jednak nadal chętniej porobiłaby coś bardziej "efektownego".
_________________
A R I A N A
autumn de sprit x awalon
» 04 VII 07 «

discipline is just choosing between what
you want now and what you want most



» dokumenty «

klacz o wielkim zamiłowaniu do skoków i ogromnych
ambicjach, niebywale prezentująca się na parkurach
wysokich klas. charakteryzuje ją niebywale lekki i płynny
ruch, genialnie zaokrąglony galop i naturalnie podstawiany
zad. w stosunku do ludzi neutralna, wyrozumiała dla
początkujących jeźdźców i bardzo ufająca wcześniej poznanym
osobom. od kontaktu z innymi końmi nie lgnie, ale
nie bywa również agresywna.

7 x I msc | 1 x II msc | 3 x III msc

potomstwo: valkyria o. sternkämpfer
potomstwo: viceroy o. desperado .....


sprzęt treningowy | na zawody | sprzęt stajenny

moje
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12