Płeć: ogier Wiek: 4 lata Rasa: KWPN Cena: £700 Doświadczenie w skokach: 3 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 3 Kondycja: 3 Szybkość: 3
Wysłany: 2014-07-17, 22:31
Miejmy nadzieję, że dzisiaj już nie zafunduje Harleyowi żadnej większej krzywdy, oprócz drobnych niewinnych zaczepek. Widząc bat przy swoim boku przesunął się jeszcze bardziej, nie dlatego, że się go obawiał, a dlatego, że nie miał już ochoty się z mężczyzną patyczkować. Zastrzygł nieznacznie uszami i strzelił ogonem mieląc powietrze w paszczy. Miał nadzieję, że taka odległość Davidsonowi spasuje, gdyż cofnął się dużo większy kawałek niż poprzednio.
//Sorry - wena nawala. :ble:
_________________
[size=9][[url=]paszport[/url]]
Harley Davidson Jeździec zaawansowany let's get party started!
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Podopieczny: Joy & Stradivarius & Valkyria Pieniądze: £12788 Punkty doświadczenia: 144
Wysłany: 2014-07-17, 22:57
Tytuł: Hodowca
Odpuścił, teraz tylko pilnował, żeby tę odległość Mershevy zachował. Oczywiście przy tym trzymał jego aktywnego tempa, to czasem poganiając cmoknięciem, to obecność bacika. No cóż, nawet tego diaboła polubił. Stopniowo wraz z jego ruchem rozwijał lonżę, aż doszła do szerokości koła na lonżowniku. No i na razie aktywny stępik, zaraz trochę dodawania komend głosowych i szybsze tempo... Przytrzymał go w miarę możliwości tak przez jakieś 7 minut, co by się porządnie rozchodził i zaraz po tym czasie zaczął znów zbierać lonżę, tym samym spiralnie prowadząc gniadosza z powrotem do środka koła, żeby mu lonżę na drugą stronę przepiąć.
*spoko
_________________
I never knew perfection 'till
I heard you speak, and now it kills me Just to hear you say the simple things
Now waking up is hard to do
And sleeping is impossible too
Everything is reminding me of you
Płeć: ogier Wiek: 4 lata Rasa: KWPN Cena: £700 Doświadczenie w skokach: 3 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 3 Kondycja: 3 Szybkość: 3
Wysłany: 2014-07-22, 18:47
Harley musiał co jakiś czas przypominać mu kto tu stawia warunki, bo ogier co chwila zwalniał, albo miał zamiar zwalniać, jednak gdy tylko bat przysunął się bliżej jego cielska automatycznie przyśpieszał do bardziej aktywnego tempa, z resztą na cmoknięcia reagował podobnie. Nadal kontrolował ruchy mężczyzny, lecz skupiał się bardziej na tym co robi. Nie spostrzegł jednak, faktu, że stopniowo przesuwa się wraz z rozwijaniem lonży. Stępował aktywnie, sprężyście, elastycznie lecz czasem się zapominał i zwalniał nieznacznie. Usłyszawszy głos Harleya nastawił uszy i zastrzygł nimi parskając cicho. Przyśpieszył niechętnie, jednak Davidson mógł być z niego w tej chwili zadowolony. Póki co gniademu do głowy nie przyszedł żaden głupi wybryk. Tym razem poczuł, że coś jest nie tak. lonża zaczynała powoli się skracać, więc szarpnął lekko łbem, jednak nie zatrzymywał się, a dalej szedł, tak jak od niego wymagano.
_________________
[size=9][[url=]paszport[/url]]
Harley Davidson Jeździec zaawansowany let's get party started!
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Podopieczny: Joy & Stradivarius & Valkyria Pieniądze: £12788 Punkty doświadczenia: 144
Wysłany: 2014-07-22, 19:46
Tytuł: Hodowca
Nie przeszkadzało mu to - w przypadku dawania pomocy miał dużo stanowczości i cierpliwości z faktu wcześniejszej pracy z młodymi końmi... Albo po prostu końmi upartymi, niepewnymi wobec człowieka - bez zaufania. Harley uspokoił się znacznie i teraz nie był już tak nerwowy, jego ruchy były łatwe do przewidzenia, pewne i miarowe. Zadowolił się faktem, że gniady stępuje już po pełnym kole... I że nie reaguje niepokojem na jego zmniejszanie. W ten sposób sprowadził go z powrotem do siebie, poklepał lekko jego szyję.
-Dobry koń.
Na płaskiej dłoni znów podał kawałek jakiegoś smacznego warzywka, grunt to pozytywnie wzmacniać! A Mershevy'emu się po prostu należało. Przepiął lonżę na drugą stronę, zacmokał, delikatnie naciskając jego łopatkę. Chciał sprawdzić, czy kojarzy już powrót na koło. Jeśli nie - to spokojnie wstępnie to zaszlifują do końca tego treningu.
_________________
I never knew perfection 'till
I heard you speak, and now it kills me Just to hear you say the simple things
Now waking up is hard to do
And sleeping is impossible too
Everything is reminding me of you
Płeć: ogier Wiek: 4 lata Rasa: KWPN Cena: £700 Doświadczenie w skokach: 3 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 3 Kondycja: 3 Szybkość: 3
Wysłany: 2014-07-22, 21:52
Poklepany po szyi parsknął głośno zupełnie zapominając kto go dotyka... Na myśli mam oczywiście człowieka, w końcu to przed ich dotykiem tak bardzo się wzbraniał. Strzelił ogonem spoglądając przenikliwym wzrokiem na mężczyznę. Nastawił uszy widząc, że Davidson wyjmuje coś z kieszeni, już niedługo potem do jego nosa dotarł słodkawy zapach, jakiegoś smakołyka. Zebrał przysmak, nieostrożnie, ale nie wyrządził Harleyowi żadnej krzywdy. Mieląc nagrodę obserwował bacznie co też robi mężczyzna. Usiłował uciekać podczas podpinania lonży na drugą stronę, jednak niewiele się na to zdało. Słysząc cmokanie zastrzygł uszami przełykając naraz smaczne warzywko. Spojrzał po sobie i skubnął się w klatkę, w tym samym momencie w którym Harley naparł lekko na jego łopatkę. Ogr przestąpił z nogi na nogę i przesunął się znacznie w bok.
_________________
[size=9][[url=]paszport[/url]]
Harley Davidson Jeździec zaawansowany let's get party started!
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Podopieczny: Joy & Stradivarius & Valkyria Pieniądze: £12788 Punkty doświadczenia: 144
Wysłany: 2014-07-22, 23:57
Tytuł: Hodowca
-Dobry koń!
Uśmiechnął się, chwaląc go ciepłym głosem, podszedł tylko na chwilę, by znów delikatnie pogładzić jego bok. Miał nadzieję, że z takiej pokojowej współpracy więcej zyskają, a jego rany zdążą się wygoić. Oczywiście będą pewnie bryki, bunty i kolejne blizny, ale takie życie! Wrócił na środek swojego konia, a jako, że Mersh odsunął się znacznie, ale nie na całą szerokość koła (powiedzmy), to wziął bacik za jego zad.
-Stęp.
Zacmokał zaraz po tym słowie. W końcu nauczenie ogiera komend głosowych przyda się w dalszych etapach treningu. Jeśli gniady nie ruszył w tym momencie z miejsca, to Davidson popędził go trochę bacikiem. I znów aktywne, pilnowane tempo przez 7 minut, potem kolejne zbliżenie bacika do zadu ogiera i kolejne już dziś słowo:
-Kłus.
I zaraz po tym znacznie jaśniejsze dla ogiera cmoknięcie. Musi łączyć sygnały mu nieznane, z tymi już znanymi... Wtedy lepiej się po prostu zrozumieją, o!
_________________
I never knew perfection 'till
I heard you speak, and now it kills me Just to hear you say the simple things
Now waking up is hard to do
And sleeping is impossible too
Everything is reminding me of you
Płeć: ogier Wiek: 4 lata Rasa: KWPN Cena: £700 Doświadczenie w skokach: 3 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 3 Kondycja: 3 Szybkość: 3
Wysłany: 2014-07-23, 21:46
Słysząc kolejną pochwałę z ust mężczyzny zastrzygł uszami, lecz bardziej skupił się na jego dotyku na swoim boku. Po wielu przemyśleniach mógł stwierdzić jednogłośnie, że takie głaskanie nie jest aż tak złe, jednak pewnie nie każdemu pozwoli to robić. Oczywiście, że jeszcze nie raz się zbuntuje, lekko nie będzie ale puki co trzeba się cieszyć, że jest jak jest. Zwłaszcza, ze młody nieczęsto pracował z ludźmi.
Kiedy bat znalazł się tuż za jego zadem niemal się z nim stykając bez słowa sprzeciwu (którego pewnie i tak by nie powiedział ) cofnął się do tej odległości, do której chciał Harley. Komendę słowną puścił mimo uszu, dopiero gdy obiło się o jego radary cmoknięcie drgnął znacznie, lecz nie był pewien co powienien teraz zrobić. Czując obecność bata ruszył niepośpiesznym, acz aktywnym kłusem. Przez całe 7 minut nie sprzeciwiał się ani na sekundę. Porozciągał się nawet trochę. Usłyszawszy "kłus" zastrzygł uszami i strzelił ogonem. Wyrwał się zbyt szybko do przodu i pociągnął lonżę, ale najwidoczniej zaczynał opanowywać pewne zagadnienia.
_________________
[size=9][[url=]paszport[/url]]
Harley Davidson Jeździec zaawansowany let's get party started!
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Podopieczny: Joy & Stradivarius & Valkyria Pieniądze: £12788 Punkty doświadczenia: 144
Wysłany: 2014-07-29, 12:08
Tytuł: Hodowca
Może Harley ma fory z tego faktu, że zabrał się do niego pierwszy? W końcu jak już się ma jakąś jedną pewną osobę, to kolejne nie wydają się aż tak cenne... Choć trochę się jednak mężczyzna obawiał, że nie będzie przez gniadosza aż tak lubiany przez te kilka początkowych utarczek. Ale wiedział też, że nie będzie mógł popuścić, bo to pewnie nie pierwszy taki raz z Mershem. Masę czasu pewnie będzie spędzać głównie na walczeniu z tymi brykami.
Ale na razie czekało ich spompowanie z ogiera energii i popracowanie nad rozumieniem podstaw - prr, stęp, kłus, galop. Na razie świetnie mu szło! Szybko zaczynał rozumieć o co jeźdźcowi chodzi. Będzie z niego porządny koń - już teraz pracuje z zaangażowaniem i skupieniem. Ale dalej - po tych 7 minutach stępowania oczywiście za kłusowanie... Ale skoro wyszło za szybko, to Harley lekko pociągnął lonżę, przyhamował ogra krótkim 'prr' do oczekiwanego tempa. A jeśli to nie pomogło to dał mu przed klatę bacik i taką presją zwolnił go do kłusa. I w tym tempie koło 7 minut z pilnowaniem tempa i baczną obserwacją, w jakiej to gniady jest kondycji (czy nie jest zbytnio zmęczony czy co tam).
_________________
I never knew perfection 'till
I heard you speak, and now it kills me Just to hear you say the simple things
Now waking up is hard to do
And sleeping is impossible too
Everything is reminding me of you
Płeć: ogier Wiek: 4 lata Rasa: KWPN Cena: £700 Doświadczenie w skokach: 3 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 3 Kondycja: 3 Szybkość: 3
Wysłany: 2014-08-05, 23:07
Zobaczymy jak to wszystko się potoczy, nigdy nic nie wiadomo. Mershevy jest dość niezdecydowany, przechodzi fazę wzlotów i upadków, więc może następne i kolejne spotkania nie będą aż takie straszne? Pierwsze było spontaniczne, jak dla ogiera zbyt szybko się dziejące, chociaż szarpanina na pastwisku trwała dość długo.
Jako, że gniady jest koniem pojętnym pewnie nie będzie miał większego problemu z nauczeniem się podstaw, chociaż mogą być z jego strony pewne opory. Być może w ramach nieposłuszeństwa będzie udawał, że jak zwykle niczego nie rozumie? Nie miał najmniejszego zamiaru zwolnić, toteż charakterystyczne "prr" puścił mimo uszu, pomimo iż zrozumiał co to ma oznaczać. Na pociągnięcie lonży zareagował... A właściwie nie zareagował, dopiero kiedy bat znalazł się przed nim odchylił łeb do tyłu i obijając ciemnym ogonem o boki zwolnił do wymaganego kłusa. W kondycji był doskonałej, pomimo, że nie miał okazji ruchu pod siodłem i porządnego zmęczenia się wytrzymywał dość długo, chociażby teraz. Oddech gniadego zmienił się nieco, lecz na jego ciele nie pojawiła się jeszcze większa ilość potu.
_________________
[size=9][[url=]paszport[/url]]
Harley Davidson Jeździec zaawansowany let's get party started!
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Podopieczny: Joy & Stradivarius & Valkyria Pieniądze: £12788 Punkty doświadczenia: 144
Wysłany: 2014-08-17, 00:24
Tytuł: Hodowca
/Jako, że ten trening trochę się już ciągnie, chociażby przez wakacje, to może teraz skończę...
Harley na razie obserwował go uważnie i działał stanowczo pomocami, nie miał zamiaru pozwolić ogierowi na jakąś specjalną swawolę - ma do niej pełne prawo, kiedy znajduje się poza pracą. Ale jak już pracują - musi się skupić trochę na człowieku i tym co ma robić.
Potrzymał go trochę dłużej w kłusie, żeby spuścić z niego trochę energii, potem oczywiście znów stęp, zmiana kierunku. Będą wałkować komendy głosowe tak długo jak będzie trzeba - Harley w pewnym momencie pewnie zauważy, że ogier rozumie, ale nie chce tych słów słyszeć. W końcu zdradzi się jakimś drobnym gestem... Ale na razie, na pierwszej wspólnej lonży go o to nie podejrzewał, więc pracowali dalej. Oczywiście całe lonżowanie, jakby patrzeć z góry tworzyło swoisty trójkąt - bacik, koń, jeździec, lonża. Harłak przyglądał się gniadoszowi z czujną uwagą i myślał, co by mu wprowadzić dalej dla urozmaicenia. Myślał raczej nad czambonem, bo będzie świetny jako wstęp do pessoa. Możnaby też pomyśleć nad odczulaniem, trochę naturala, żeby ogierka oswoić i ogarnąć. Nagradzał go słownie po każdym dobrze wykonanym przejściu, a do tego jeszcze po ładnym chodzeniu nagrodzenie gestem i czasami smakołykiem przy okazji zmiany kierunku. Chodź jedzenie nie aż tak często, żeby się do łakomstwa nie przyzwyczajał... Trochę go tak przekupi do ludzi po prostu. Zakłusowali sobie porządnie na obie strony przez dłuższe kilkanaście minut oczywiście z pilnowaniem tempa i dalej chwila stępa, też na obie strony i dalej już tylko zagalopowanie. Tu pozwolił się trochę Mershevy'emu wyżyć jeśli miał taką potrzebę... Co by tu jeszcze wyjaśnić - każde bryknięcie czy nieposłuszeństwo było karane nagłym pospieszeniem do wyższego tempa i przytrzymaniem w nim przez dłuższą chwilę, żeby trochę się gniady zmęczył i zniechęcił. Bo komu by się chciało biegać, prawda? Po skończonej pracy rozstępował go jeszcze porządnie na lonży, zostawił bacik gdzieś na boku i poprowadził gniadego do jego boksu w stajni.
[z/t]
_________________
I never knew perfection 'till
I heard you speak, and now it kills me Just to hear you say the simple things
Now waking up is hard to do
And sleeping is impossible too
Everything is reminding me of you
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat Wzrost: 168 cm Zawód: żona bogatego mężczyzny :P Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno Pieniądze: £4270 Punkty doświadczenia: 635 Skoki: 200 Ujeżdżenie: 249 Cross: 77 Wyścigi: 4 Obycie z koniem: 105
Wysłany: 2014-08-19, 21:46
Tytuł: Hodowca
Zaprowadziła swojego najmłodszego podopiecznego na lonżownik, gdzie miał dostać pierwszą lekcję. Chodziło oczywiście o Watchmana, a czy wszystko przebiegnie tak pięknie, jak brzmi, to się jeszcze okaże.
Weszła z karusem na lonżownik i zamknęła go, po czym przypięła do ogłowia lonżę, nieznacznie podciągnęła popręg przy pasie do lonżowania, a wypinacze póki co pozostawiła luźne, w żaden sposób nie ograniczające ogiera. Przede wszystkim musiał się trochę rozgrzać zanim przejdą do konkretnej pracy.
Po skontrolowaniu wszystkiego, odesłała młodzika na koło, wspomagając się batem do lonżowania i wskazując mu kierunek ręką, samej pozostając w środku koła i stopniowo rozwijając lonżę. Póki co wymagała od niego energicznego stępa, który mógł być jeszcze nierówny i chaotyczny, na co była gotowa.
_________________
Watchman Ujeżdżony Mom says I'm pretty so fuck you
Płeć: ogier Wiek: 5 lat Rasa: han x hol Właściciel: Jessica R. Cena: £2775 Doświadczenie w skokach: 64 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 47 Doświadczenie z lonżowania: 30 Kondycja: 45 Szybkość: 71
Wysłany: 2014-08-20, 00:36
Ciekawsko baczył na boki, rżał do zamkniętych na pastwisku koni - jednym słowem - wszystko po drodze robił, żeby jakoś zaspokoić swoją ciekawość. Ale przyznać mu trzeba, że nauka chodzenia na uwiązie na dobre mu wyszła, bo nie śmiał nawet rwać się w ręce amazonki i grzecznie, lekko kroczył u jej boku.
Trochę problemów zaczęło się już na lonżowniku... Przy podciąganiu popręgu uciekł trochę na bok, kłapiąc odstraszająco zębami. Zdecydowanie nie podobał mu się ten czarny pas, który co jakiś czas zaciskał się coraz mocniej... Reszta nie zrobiła mu właściwie żadnej różnicy. Ruszył za jej wskazaniami na koło, rwąc karym łebskiem na boki i nie trzymając żadnego rytmu i jedynie chwiejną równowagę... Chociaż to drugie może przez to, że co jakiś czas szurał tylnimi nogami po brzuchu, odpędzając się jakby przed muchami - a tak naprawdę przed nieprzyjemnym popręgiem. No i po równym kole oczywiście też nie szedł! Na razie uważał, że nie ma co się starać.
_________________
how do you feel?
{t h a t - i s - t h e - q u e s t i o n}
........But Iforget ..........- youdon'texpect an easyanswer
........When something like a soulbecomesinitialized
........And foldedup like paperdolls and little notes
..........- you can't expect a bit of H O P E
........So while your ◁ outside ▷looking in
DESCRIBING WHAT YOU SEE
remember what you're s t a r i n g at is me
I msc - ujeżdżenie L - Jessica Reese
I msc - skoki regionalne P - Jessica Reese
III msc - wkkw entry - Jessica Reese
galeria
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat Wzrost: 168 cm Zawód: żona bogatego mężczyzny :P Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno Pieniądze: £4270 Punkty doświadczenia: 635 Skoki: 200 Ujeżdżenie: 249 Cross: 77 Wyścigi: 4 Obycie z koniem: 105
Wysłany: 2014-08-23, 19:19
Tytuł: Hodowca
Starała się zachowań rozsądną granicę między wyrozumiałością, a wymaganiami, które jednak musiała postawić przed ogierem, żeby zaczął ją respektować. Ponadto musiała go wreszcie wdrożyć do pracy, czego tym razem nie miała zamiaru robić w pojedynkę. Wiedziała jednak, że pierw wypadałoby młodzika przyzwyczaić do całego rzędu jeździeckiego i nauczyć pracy na lonży, zanim "odda" go do samego zajeżdżenia. "Odda", bo cały czas będzie pod jej okiem, a ona sama będzie brała w tym udział wraz ze swoim przyjacielem, do którego zamierzała się zwrócić o pomoc.
W każdym razie; nie pozwalała ogierowi spływać do środka koła, trzymając go zamkniętego w tzw trójkącie i w razie potrzeby "spychając" go końcem bata z powrotem na koło. Jeżeli chodzi o równowagę, to za wiele zdziałać nie mogła, była to bowiem indywidualna kwestia, która wyrobi się z czasem. Mogła natomiast wpłynąć na machanie nogami pod brzuchem i brak rytmu, egzekwując od konia energiczny stęp i pilnując, aby nie zwalniał ani nie przyspieszał samodzielnie. Idąc dość energicznie miał mniejsze szanse na machanie nogami, bo pewnie straciłby równowagę i się wywalił, a tego powinien instynktownie unikać. Liczyła też na to, że po chwili po prostu przywyknie. Póki co wciąż jedynie wymagała stępa, operując mową ciała i głosem.
_________________
Watchman Ujeżdżony Mom says I'm pretty so fuck you
Płeć: ogier Wiek: 5 lat Rasa: han x hol Właściciel: Jessica R. Cena: £2775 Doświadczenie w skokach: 64 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 47 Doświadczenie z lonżowania: 30 Kondycja: 45 Szybkość: 71
Wysłany: 2014-08-25, 19:38
Jak dotąd Watchman zdołał załapać, że niektórzy stajenni to ludzie łatwi do zastraszenia, zmanipulowania... I można sobie przy nich na dużo pozwalać. Ale najwyraźniej zapomniał, że z Jessie na pewno tak nie jest.
Watch nie był jakoś specjalnie chętny ani do wykonywania czyiś poleceń ani respektowania ludzi, jeśli sobie na to nie zasłużą... Więc samo zajeżdżenie może wyjść albo ciekawie albo dość pracochłonnie. Szczególnie dla przyjaciela, który wcześniej z karym nie miał do czynienia... Jessie znała go od dzieciaka, a on ją - więc wiedział, że jak czegoś wymaga to raczej nie ma zmiłuj, ale on? Będzie sobie musiał zasłużyć! Uległ jej ostatecznie i pozostał na kole, chociaż najprzyjemniejsze to nie było - trzeba się było w końcu trochę wyginać. Pilnując tempa nie dała mu właściwie już chwili na próby pozbycia się popręgu tylnimi nogami (już widać, jak mu się udaje... ta). Spróbował jeszcze z dwa razy, ale za każdym razem pewnie znów pojawiał się bacik, który egzekwował, co Jessie chciała, a on instynktownie unikał raczej kontaktu z nim. No i stwierdził, że bardziej równowagi sobie zachwiać nie może jak przez to podnoszenie nóg - raz po tej akcji w żwawym stępie pojawił się niebezpiecznie blisko ziemi i to mu wystarczyło. Ostatecznie wyszło na to, że w tym aktywnym stępie znalazł przy tym jeszcze rytm i trochę więcej równowagi, bo właściwie sam już sobie nie przeszkadzał. Cóż za ironia...
_________________
how do you feel?
{t h a t - i s - t h e - q u e s t i o n}
........But Iforget ..........- youdon'texpect an easyanswer
........When something like a soulbecomesinitialized
........And foldedup like paperdolls and little notes
..........- you can't expect a bit of H O P E
........So while your ◁ outside ▷looking in
DESCRIBING WHAT YOU SEE
remember what you're s t a r i n g at is me
I msc - ujeżdżenie L - Jessica Reese
I msc - skoki regionalne P - Jessica Reese
III msc - wkkw entry - Jessica Reese
galeria
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat Wzrost: 168 cm Zawód: żona bogatego mężczyzny :P Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno Pieniądze: £4270 Punkty doświadczenia: 635 Skoki: 200 Ujeżdżenie: 249 Cross: 77 Wyścigi: 4 Obycie z koniem: 105
Wysłany: 2014-08-27, 16:16
Tytuł: Hodowca
Obserwowała uważnie ogiera, zachowując spokój i cierpliwość. Dość szybko dostrzegła pierwsze efekty, reagując na nie uśmiechem. Cieszyło ją, że ogier zaczyna myśleć i odpowiada na wskazówki brunetki, wreszcie wykonując to, o co go prosiła. Po paru minutach takiego aktywnego stępa wydała polecenie do kłusa, posługując się komendą słowną i mową ciała. Zrobiła krok w obszar za zadem karusa, batem lekko zagarnęła powietrze na wysokości stawów skokowych. Wciąż pilnowała tego, aby Watch poruszał się po kole, nie uciekał z niego. Jednocześnie pomagała mu w ten sposób pilnować zadu i łopatki, bat służył za przedłużenie ręki i łydki. Przyglądała się przejściu, chcąc ocenić na ile wdał się w rodziców, zresztą cały ruch w kłusie był dla niej istotny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum