NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Duża hala
Autor Wiadomość
Elizabeth White
Zawodnik
Allrounder


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat (18.04.1993)
Wzrost: 175 cm

Ostatni trening: 26.02.2020 - skokowy - Petit Coeur
Podopieczny: Volstrup'gaards Comet, Fabiola, Petit Coeur, Shamrock, Panta Rhei, Carisma, Despacito, Florencio II, Latte Macchiato
Pieniądze: £4638

Punkty doświadczenia: 314
Skoki: 161
Ujeżdżenie: 72
Cross: 53
Wyścigi: 2
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2014-07-04, 14:17   

No tak, śmiem twierdzić, że gdyby U gdzieś tu padł trupem, to Kanadyjka pogrążyła by się kosztach a w gazetach by pisali ''W stajni Orchard, zamęczono na śmierć konia''. Nie stawiało by to w najlepszej sytuacji zarówno jej jak i stajni. :lol:
Widząc, że dodatkowy ciężar nie sprawił jakoś specjalnego wrażenia na koniowatym, Kanadyjka poklepała go po łopatce. Starała się mocno pilnować nóg, by nie dawać mu chociaż by najmniejszych sygnałów do ruszenia czy tym podobnego zachowania. Była świadoma tego, że Trzylatek to nie doświadczony koń profesor i jest on czuły na najdelikatniejszy dotyk. Nie był jeszcze zapewne przyzwyczajony do łydek, toteż mógł się spłoszyć, lub ruszyć przed siebie niespodziewanie na co dziewczyna też musiała być odpowiednio przygotowana.
Jeszcze chwilę posiedziała w miejscu, dociążała poszczególne strzemiona by oswoić andaluzytana z różnie rozmieszczającym się balastem na jego grzbiecie. Gdy już skończyła, delikatnie dołożyła nogi do jego boków i poprosiła go o stęp. Jeżeli nie zrozumiał jej przekazu, zacmokała chcąc by wykonał polecenie.
_________________

    ...............Breakfast at Tiffany's and bottles of bubbles
    ...............G i r l s..w i t h..t a t t o o s..w h o..l i k e..g e t t i n g..i n..t r o u b l e
    ..............................» E L I Z A B E T H..W H I T E «


    T H E Y..C A N..S A Y..W H A T ..T H E Y ..L I K E
    I just want you close where you can stay forever
    You can be sure that it will only get better. it's complicated » Bastian
    So I love when you call unexpected, cause I hate when the moment's expected.
    ..............................pms » 1

    ...............L a s h e s..a n d..d i a m o n d s,..A T M..m a c h i n e s
    ...............BUY MYSELF ALL OF MY FAVORITE THINGS


    Real protective with my soul, where you been?
    
Is your GPS even on, where you been?

    f r i e n d s » OLIVER, AILEEN, ANNE HOWARD



    @edit by Delfinek


30% zniżki na zakup konia
 
     
Grand Illusion
Ujeżdżeniowiec


Płeć: klacz
Wiek: 8 Lat
Rasa: Andaluzyjska
Cena: £2000

Doświadczenie w skokach: 10
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 50
Doświadczenie z lonżowania: 40
Kondycja: 40
Szybkość: 40
Klasa startów: Ujeżdżenie: P

Wysłany: 2014-07-04, 18:59   

Pewnie wywołali by tym nie złą sensację w kraju i w stadninie. A koń Eli mógł się bać że i on pod nią padnie trupem :lol2: Ogier obserwował i nasłuchiwał co robi dziewczyna. Była jedną z nie licznych której udało się wsiąść i utrzymać na grzbiecie ogiera, większość by leżała już na piasku a ogier stał w koncie hali złowrogo patrząc na jeźdźca. Gdy dociążyła odpowiednio siodło i strzemiona ogier powiódł pyskiem już przed siebie czekając na znak. Delikatnym stępem ruszył po cmoknięciu przed siebie, pozostawał rozluźniony.
_________________
GRAND ILLUSION
Galadrial II x Illusion One

Klacz | 160cm | Andaluzyjska
Despite my shrew

Ujeżdżenie P | wł. Aileen Verhoeven | Dokumenty
I'm good contrary to appearances


.................► Osiągnięcia:
    • V miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. P pod Ruth Kravchenko.
    • VI miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. P pod Bastian Collins.
................ ► Potomstwo: (-)
 
     
Elizabeth White
Zawodnik
Allrounder


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat (18.04.1993)
Wzrost: 175 cm

Ostatni trening: 26.02.2020 - skokowy - Petit Coeur
Podopieczny: Volstrup'gaards Comet, Fabiola, Petit Coeur, Shamrock, Panta Rhei, Carisma, Despacito, Florencio II, Latte Macchiato
Pieniądze: £4638

Punkty doświadczenia: 314
Skoki: 161
Ujeżdżenie: 72
Cross: 53
Wyścigi: 2
Obycie z koniem: 28


Wysłany: 2014-07-08, 18:41   

Pochyliła się nieco do przodu i poklepała go po łopatce, chwaląc za poprawną reakcję. Niemal od razu skierowała go na ścianę, delikatnie wyginając jego łepek i wspomagając się łydkami które w dalszym ciągu nie były dość mocno używane. Wszystko przyjdzie z czasem. Jak razie, starała się jedynie siedzieć luźno w siodle, nie tracąc ani na chwile czujności. Nie chciała, żeby młody koń kojarzył sobie trening z czymś męczącym, toteż przestępowała jedno okrążenie hali (zważając na to, iż była to ta większa, było ono całkiem sporych rozmiarów) i wróciwszy do punktu wyjścia, zatrzymała go, dociążając mocniej siodło i delikatnie stopując go na pysku. O ile wszystko poszło po jej myśli, z gracją zeskoczyła z końskiego grzbietu i pochwaliła go za kawał dobrej roboty. Na dzisiaj wystarczy.
Poluźniła popręg, zdjęła z szyi wodze, zabrała swoje klamoty i wybyła w kierunku stajni.

z/t
_________________

    ...............Breakfast at Tiffany's and bottles of bubbles
    ...............G i r l s..w i t h..t a t t o o s..w h o..l i k e..g e t t i n g..i n..t r o u b l e
    ..............................» E L I Z A B E T H..W H I T E «


    T H E Y..C A N..S A Y..W H A T ..T H E Y ..L I K E
    I just want you close where you can stay forever
    You can be sure that it will only get better. it's complicated » Bastian
    So I love when you call unexpected, cause I hate when the moment's expected.
    ..............................pms » 1

    ...............L a s h e s..a n d..d i a m o n d s,..A T M..m a c h i n e s
    ...............BUY MYSELF ALL OF MY FAVORITE THINGS


    Real protective with my soul, where you been?
    
Is your GPS even on, where you been?

    f r i e n d s » OLIVER, AILEEN, ANNE HOWARD



    @edit by Delfinek


30% zniżki na zakup konia
 
     
Grand Illusion
Ujeżdżeniowiec


Płeć: klacz
Wiek: 8 Lat
Rasa: Andaluzyjska
Cena: £2000

Doświadczenie w skokach: 10
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 50
Doświadczenie z lonżowania: 40
Kondycja: 40
Szybkość: 40
Klasa startów: Ujeżdżenie: P

Wysłany: 2014-07-08, 22:09   

Ogier starał się robić to co dziewczyna od niego chciała, choć ledwo co znał wszystkie sygnały ale starał się. Podążali wzdłuż ściany by wrócić do punktu wyjścia, po chwili wybyli.

z.t
_________________
GRAND ILLUSION
Galadrial II x Illusion One

Klacz | 160cm | Andaluzyjska
Despite my shrew

Ujeżdżenie P | wł. Aileen Verhoeven | Dokumenty
I'm good contrary to appearances


.................► Osiągnięcia:
    • V miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. P pod Ruth Kravchenko.
    • VI miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. P pod Bastian Collins.
................ ► Potomstwo: (-)
 
     
Dajana
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 23
Pieniądze: £1500
Wysłany: 2014-07-09, 18:18   

Na dużej hali Dajana nie miała jeszcze okazji trenować z tego względu musiała wykorzystać okazję by to zmienić.
Prowadząc u swego boku Ari rozejrzała się nieśpiesznie po pustym pomieszczeniu, które aż kipiło od pozostawionych tu nerwów, sił i potu poprzednich użytkowników.
Brunetka nie zdradzała tego iż jest głęboko poeuszona faktem, że może przeprowadzić trening w tak dogodnych warunkach a przede wszystkim samotnie. W dodatku z samą Ari. Dzielenie się przestrzenią, terenem było w pewnym stopniu zawsze bardziej ograniczające no nie? :lol2:
Udały się do końcowego narożnika. To właśnie tam Dajana zatrzymała karą i mowiąc coś do niej dopieła popręg nie pozwalając jej na niepotrzebny ruch. Spuściła strzeniona, które musiała sobie na szybko wyregulować.
Mogła to zrobić już z siodła, ale nie wiedziała jak będzie chodzić pod nią Ari. Była dla niej zagadką, nie chciała tracić czasu ani nerwów na niepotrzebne manewry. Musiała ją sobą zainteresować.
Ostatni raz poprawiła grzywkę klaczy sprawdzając stan uzdy, była zapięta idealnie, ale Dajanie nie pasował ten nachrapnik hanowerski. Dawno z takim nie miała do czynienia więc poprawiała go nieco ku górze.
-Oj Ari, Ari.- skomentowała. -Polubiłam Cię wiesz?- musneła ją czule w chrapy rękawiczką i po chwili zebrała się by błyskawicznie dosiąść jej grzbietu.
Siodło miała wygodne ciekawe jak z chodami. :lol2:
Szybko dala jej impuls sygnalizujący przyzwolenie do ruchu. Nakierowała ją na pierwszy ślad.
Od razu zabrała się za pracę nad dosiadem by pobudzić Ari do żywego, energicznego stępu.
Zakreśliły pełne cztery okrążenia podczas których Dajan 'bawiła' się wodzą naciskając równomiernie na boki by klacz zainteresowała się wędzidłem i zechciała się rozluźnić. Potem zakreśliły obszerną woltę by zmienić kierunek marszu. Na kolejnej ściance brunetka usiadła mocniej w siodle i już na dobre starała się dosiadem zachęcić Ari do wszczęcia pracy zadem. Angażowała i wodze chcąc wyrobić niższe ustawienie. W narożnikach wspomagała klacz dając pomoce do wygięć. Kontrolowała tempo. Kolejne 3 okrążenia typowo zapoznawcze i rozluźniające.
_________________
o o
 
     
Ariana
Champion
Skokowiec


Płeć: klacz
Wiek: 8 lat
Rasa: koń hanowerski
Cena: £4700

Doświadczenie w skokach: 222
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 41
Doświadczenie z lonżowania: 23
Kondycja: 91
Szybkość: 87
Klasa startów: Skoki: CS

Wysłany: 2014-07-10, 10:00   

Szła tuż przy boku Dajany zadzierając nieco łba coby mogła widzieć wszystko lepiej z góry. Jak nigdy, dziś zachowywała się bardzo spokojnie co była aż zastanawiające. Może jest chora?
Weszła powoli na halę rozglądając się leniwie dookoła. Zamglonym wzrokiem sunęła po ścianach i miękkim podłożu wypatrując śladów pozostawionych przez inne konie i innych ludzi. Strzeliła ogonem ocierając pysk o ramię brunetki. W przeciwieństwie do dziewczyny hanowerka miała już okazję trenować w ów pomieszczeniu. Zatrzymała się we wskazanym narożniku obok Dajany oczekując, aż zasiądzie na jej grzbiecie. Odwróciła łeb minimalnie w kierunku swojego boku, by mieć lepsze pole widzenia na to, co brunetka robi z jej osprzętem. Zmarszczyła lekko chrapy, czując, że popręg jest opięty na jej cielsku bardziej niż poprzednio. Wsłuchiwała się bacznie w to co mówiła doń dziewczyna, ale nawet nie próbowała tego zrozumieć. Czekała tylko niecierpliwie na rozpoczęcie treningu.
Poprawianie ciemnej grzywki kobyły na nic się zdało, kiedy po raz kolejny otrzepała pysk i włosy rozlazły się na wszystkie strony świata. Przemieliła wędzidło w pysku usiłując w jakiś sposób je poprawić co jednak się jej nie udało. Grzecznie znosiła wszystkie wprowadzane poprawki, nie ruszając się z miejsca ani na chwilę. Odwróciła gwałtownie łebsko dopiero, kiedy Dajana się do niej odezwała. Kara parsknęła z aprobatą grzebiąc jedną z przednich nóg w piasku. Muśnięta w chrapy zastrzygła radarami unosząc nieco wyżej pysk. Wiedząc, że już jedna stopa Dajany jest umiejscowiona w strzemieniu cała płonęła od środka. Chciała już ruszyć i to najlepiej galopem. No też, też. :lol2:
Otrzymawszy pozwolenie do ruszenia w pierwszej chwili szarpnęła wodzami wyrywając się za szybko do przodu, lecz zdążyła w porę zorientować się na czym ma polegać ów "zabawa". Dziewczyna nie musiała się zbyt zamartwiać się o to, czy stęp klaczy będzie energiczny. Szybko przybrała aktywne i energiczne tempo zalecając się przy okazji do impulsów i pomocy płynących od brunetki.
Podczas pokonywania wszystkich czterech okrążeń wyciągnęła przed siebie szyję cały czas dziarsko krocząc w wyznaczonym kierunku. Cały czas podstawiała swój zad kumulując w nim większość energii. Jak zwykle w najwolniejszym z chodów mieliła w pysku wędzidło co jakiś czas, nie próbując przekładać języka.
Z woltą uwinęła się dość szybko, kręcenie kółek nie było dla niej niczym specjalnym, więc nie miała z tym najmniejszego problemu. Zachęcona do większego zaangażowania swojego zadu, bez ociągania się zrobiła to. Niechętnie przeszła w niższe ustawienie wyłapując impulsy od brunetki. Cały czas przemieszczała się tym samym aktywnym i energicznym tempem, chociaż mała ochotę już przyśpieszyć.

//Sorry, że dopiero teraz, i że tak marnie. :ble:
_________________
A R I A N A
autumn de sprit x awalon
» 04 VII 07 «

discipline is just choosing between what
you want now and what you want most



» dokumenty «

klacz o wielkim zamiłowaniu do skoków i ogromnych
ambicjach, niebywale prezentująca się na parkurach
wysokich klas. charakteryzuje ją niebywale lekki i płynny
ruch, genialnie zaokrąglony galop i naturalnie podstawiany
zad. w stosunku do ludzi neutralna, wyrozumiała dla
początkujących jeźdźców i bardzo ufająca wcześniej poznanym
osobom. od kontaktu z innymi końmi nie lgnie, ale
nie bywa również agresywna.

7 x I msc | 1 x II msc | 3 x III msc

potomstwo: valkyria o. sternkämpfer
potomstwo: viceroy o. desperado .....


sprzęt treningowy | na zawody | sprzęt stajenny

moje
 
     
Dajana
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 23
Pieniądze: £1500
Wysłany: 2014-07-10, 10:50   

Czuła tą energię skumulowaną w cielsku klaczy, ale póki co nieśpiesznie próbowała ją uwolnić.
Kara była niewątpliwie koniem z akcją do przodu. Brunetka preferowała takie konie. Praca z nimi może i była bardziej wymagająca acz przynosiła pożądane rezultaty. Nic tak nie cieszy jeźdźca jak to, że koń z którym pracuje się po raz pierwszy przykłada się do treningu i w efekcie człowiek ma motywację jak i ludzką chęć do działania na większych obrotach.
Ponownie zmieniła kierunek poprzez szeroką przekątną, ale tylko na moment jechały na lewo.
Dajana by jeszcze bardziej wyczulić i podstawić Ari na pomoce zaserwowała jej nieco więcej gimnastyki. Rozluźnienie już chyba pojawiło się w ruchach klaczy. Aby popracować nad jego utrzymaniem i wzbogacić chód o sprężystość przy jednoczesnym zachowaniu lekkości, elastyczniści i swobody w ruchu do przodu. Stale aktywizowała jej zad, by ten nacisk na tę część był czytelny dla Ari. Musiała bowiem zaangażować się i pokazać ten kunszt jeździectwa jaki prezentowała w trakcie zawodów, bo przecież kara to koń 'chodzący' wyższe klasy z sukcesami. Trening ma jej więc pomóc w poprawie techniki i utrzymaniu kondycji. Brunetka nie mogła jej zbyt ogłupić a trzeba przecież zauważyć, że łatwo 'popsuć' konia pod siodłem. Zwłaszcza młodego, chłonącego złe nawyki jeźdźca i na pamięć uczącego się czasem nawet nieświadomie pewnych zagrywek, które wchodzą w nawyk.
W stępie zaczęły kreślić rozamite wolty, półwolty potem i wymagające łuki. Z początku kara dostawała bardzo mocne, wyczuwalne pomoce. Ograniczona była łydką i dosiadem, by nie zmieniała tempa.
Kiedy stała się bardziej przepuszczalna i wrażliwsza Dajana fundowała jej dyskretne wskazówki dając jej tym samym pole do popisu. Wyjeżdżała starannie narożniki i pilnowała jej wygięć. Poprawiały jeśli kara miała problemy z jakimś ćwiczeniem. Na dłuższej prostej zamknęła ją w łydce, by pamiętała że jeszcze na niej siedzi i pracując dosiadem regulowała sobie jej wykrok. Raz prowokowała do wyciągnięcia, na krótszej ściance drobiły nieco kroki. Potem znowu oraca w ustawieniu; serpentyny i ciasne wolty pilnowane dosiadem i łydką.
Wszystko po tym by wyrobić zebranie i nie stracić równowagi. Jeśli klacz była dalej taka chętna i nie potrzebowała impulsu pobudzającego i 'gasła' na poszczególnych częściach trasy to brunetka wykonała dwie półparady a po wyjechaniu najbliższego narożnika dała jej subtelny sygnał sdo zakłusowania.
I ponownie zakreśliły trzy pełne, obszerne okrążenia by zaraz zboczyć ze śladu, po łuku nakierować się na przeciną stronę a gdzieś w okolicy środka halii zakreślić ciasną wolte ze zmianą strony.
Dziewczyna pilnowała tempa chodu, kłus miał być elegancki i sprężysty. Na taki karą na pewno stać.
Anglezując stale wzbudzała jej zainteresowanie wędzidłem,chyba że nie musiała już martwić się o to żelastwo.
W każdym bądź razie zachęcała Ari do skupienia się na wykonywanych czynnościach i nie bagatelizowaniu pracy szyii na rzecz zadu.
_________________
o o
 
     
Ariana
Champion
Skokowiec


Płeć: klacz
Wiek: 8 lat
Rasa: koń hanowerski
Cena: £4700

Doświadczenie w skokach: 222
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 41
Doświadczenie z lonżowania: 23
Kondycja: 91
Szybkość: 87
Klasa startów: Skoki: CS

Wysłany: 2014-07-10, 14:08   

Kara nie zawsze jest taka posłuszna i chętna do pracy, ale dzisiaj nastrój ewidentnie jej dopisywał, więc Dajanie nie pozostało nic innego jak cieszyć się z tego, że Ariana jest dla niej tak łaskawa.
Ruszyła na przekątną wywijając przy tym nieco łbem i wydając z siebie wiązankę przedziwnych dźwięków, jakby sapów i pomruków. W miarę szybko ogarnęła swoje zachowanie i znów skupiła większą część uwagi na dziewczynie. Rozluźniona była już parę minut wcześniej i póki co nie zamierzała tego zmieniać. Zalecając się do impulsów, czy też pomocy płynących ze strony brunetki wzbogaciła swój chód o miękkość ruchów i elastyczność, gdyż sprężystość była przez klacz utrzymywana już od samego niemal początku. Zad również stale podstawiała i starała się o tym nie zapominać, ale pewnie bez drobnych przypomnień Dajany to wszystko byłoby jedną wielką klapą. Zastrzygła uszami, ot tak i parsknęła cicho zarzucając ponownie łbem. Jak na dość młodego konia jej sukcesy były dość duże, zważywszy na to, że w orchard stable dopiero zaczęła swoją przygodę z zawodami na poważnie. Hanowerka jest bardzo ambitna i posłuszna, ale nie tak łatwo wbić jej coś do tego upartego łba. Myślę, że dziewczyna nie "popsułaby" jej, a przynajmniej nie tak szybko. Ona swoje wiedziała i charakterek miała.
Pokonując rozmaite figury mające na celu rozciągnięcie jej mięśni uważnie wyczekiwała impulsów od Dajany, coby czasem nie popełnić jakiegoś błędu, za który sama by siebie karciła. Kiedy pomoce stały się znacznie delikatniejsze kara uznała, że to odpowiedni moment na małe popisówki, ale jak na razie starała się pohamować chęć zrobienia czegoś głupiego. Przyzwyczajona do tego typu "zabaw" wyginanie się z nikłymi, czy też bardzo oszczędnymi pomocami nie było dla niej dużym problemem. Cofnęła uszy znów wyłaniając się na dłuższej prostej. Nie mogłaby zapomnieć o stale przypominającej się Dajanie, wciąż siedzącej w siodle, które tak czy siak zalega na jej karym grzbiecie. Zgodnie z poleceniami wyciągała, to skracała swój wykrok drobiąc prze siebie. Coraz bardziej zaczynała się nudzić nadal brnąc po hali stępem, lecz wszelakie serpentyny i ciasne wolty znacznie ją rozbudziły. Co nie zmienia oczywiście faktu, że w swoim łbie coś już planowała. :lol:
Ponownie narzuciła bardziej energiczne tempo. Udało się ją zebrać bez większego problemu, gdyż kobyła zrobiła to już niemal nie świadomie. Wykonawszy półparadę przeczuwała co może zaraz się wydarzyć, wyjechała kolejny narożnik do końca i... intuicja jej jednak jeszcze nie zwodzi. Czując sygnał do kłusa bez przedłużania szarpnęła się znów do przodu. Podczas pokonywania kolejnych trzech okrążeń nieco nią rzucało, przynajmniej podczas pierwszego i połowy drugiego. Każde kolejne ćwiczenie wykonywała posłusznie i z jak największą uwagą, a sprzeciwiać zaczęła się dopiero po zmienieniu kierunku na wolcie. Podbiła lekko zadem, lekko aczkolwiek wyczuwalnie w siodle. Oczywiście, że ją stać, tylko nie tym razem. Wolała trochę się wyszaleć, niż posłusznie wysłuchiwać każdego impulsu. I tak już za długo zgadzała się z Dajaną. W końcu ogarnęła się nieco i skupiła uwagę na dziewczynie. Strzeliła ogonem niezadowolona.
_________________
A R I A N A
autumn de sprit x awalon
» 04 VII 07 «

discipline is just choosing between what
you want now and what you want most



» dokumenty «

klacz o wielkim zamiłowaniu do skoków i ogromnych
ambicjach, niebywale prezentująca się na parkurach
wysokich klas. charakteryzuje ją niebywale lekki i płynny
ruch, genialnie zaokrąglony galop i naturalnie podstawiany
zad. w stosunku do ludzi neutralna, wyrozumiała dla
początkujących jeźdźców i bardzo ufająca wcześniej poznanym
osobom. od kontaktu z innymi końmi nie lgnie, ale
nie bywa również agresywna.

7 x I msc | 1 x II msc | 3 x III msc

potomstwo: valkyria o. sternkämpfer
potomstwo: viceroy o. desperado .....


sprzęt treningowy | na zawody | sprzęt stajenny

moje
 
     
Dajana
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 23
Pieniądze: £1500
Wysłany: 2014-07-10, 14:52   

Łaskawość? Doprawdy zabawne konie raczej wykonywały czynności do których były sprowokowane, wyuczone reakcje na odpowiednie bodźce i choćby 1/4 chęci i 3/4 wysiłku. To wszystko. To zadanie jeźdźca by koń zechciał współpracować i wykonywać starannie to czego się od niego oczekuje. Posłuszeństwo ze strony konia jest zawsze inne. Raz koń ma dzień i daje z siebie 100% możliwości, innym razem coś mu nie pasuje, ma zły dzień, nie ma ochoty na wysiłkowy trening. Bywa i tak że dla kaprysu wierzchowiec urozmaica sobie jazdę. Jeśli jednak Ari zachowuje się tak bo jest akurat łaskawa, no to strasznie Dajanie wszystko jedno. Też nie musi się przykładać.
Kiedy odbębniła swoje dała jej więcej luzu na pysku. Była z niej zadowolona, ake nie zdradzała tego przedwcześnie. Usiedziała ta jej jedną z pierwszych oznak buntu. Nagle jej się przypomniało że tak też można?
Dajana uśmiechnęła się do siebie. -Ariana tylko tyle?- zadrwiła z niej łagodniem równocześnie dociskając dosiadem by ją 'ogarnąć' i zademonstrować jej, że wymiana sił jaknajbardziej wchodzi w grę. ;-D
Zwolniła płynnie do stępa by przećwiczyć przejścia. Jeśli miała skakać to tylko na giętkim, 'rozpracowanym' przez siebie koniu. Trzy kroki w stepie i kolejne przyzwolenie do tym razem ćwiczebnego kłusa. Jeśli Ari znów szarpnęła od razu półparada ograniczająca i dynamiczna korekta. Jak już kłus był odfajkowany to dziewczyna poprawiła dosiad a upewniwszy się, że Ari ma jeszcze siłę i olej w głowie nacisneła wymownie na jej boki nalegając na przejście w wyższy chód. Wprawiła ją w dynamiczny, energiczny galop. Dwa okrążenia były szybkie, na przetrenowanie prędkości. Musiała kara trochę się wyszaleć. Kolejne trzy na tę nogę i zaraz zjechanie do środka by wypróbować lotną zmianę nogi w galopie. Jeśli Ari popisała się refleksem i mądrością to od razu pochwała i kolejne trzy okrążenia na drugą nogę z zachowaniem żywego tempa, niezachwianej równowagi i pełnych, rownych fouli. Chwila tego płynnego galopu, Dajana reagowała na wszelkie wybryki klaczy. Pobudzała kiedy było trzeba, ale i surowo zniechęcała jeśli za bardzo chciała iść do przodu. Tak jak wcześniej 'była z nią' w narożnikach gdzie jej pomoce były podane jak na tacy by wygięcia wypadały przynajmniej zadowalająco. Parę ćwiczej z konstrukcją fouli. Raz obszerny galop, innym razem drobniejsze foule tuż potem znów test przejść.
Golop-kłus, kłus- galop, galop- stój, stój- kłus, kłus-stój, stój- galoop i wreszcie do stępa na luźnej wodzyby klacz skumulowała energię i odsapnęła w niższym, relaksującym chodzie. Mogła nawet zaniechać ustawienie.
Brunetka dała jej totalną swobodę przy tym poklepała ją i poprawiła rękawiczkę. W międzyczasie poprosiła stajennego by zaprojektował dla niej jakiś fikusny tor przeszkód. Kiedy oksery, stacjonaty,doublebarre i cavaletti były w trakcie powstawania Dajana równo po 3 minutach zagarneła wodze na kontakt interesując się ustawieniem pyska Ari. Potem pozbierała ją za pomocą perfekcyjnego dosiadu i elastycznej ręki. Stępowały zapoznając się z przeszkodami, Dajana podprowadzała so nich klacz chcąc by tak skupiła się znów na treningu. Chyba nastawiła się na skoki czyż nie?
Poklepała ją z uznaniem i dała jej czas.
_________________
o o
 
     
Ariana
Champion
Skokowiec


Płeć: klacz
Wiek: 8 lat
Rasa: koń hanowerski
Cena: £4700

Doświadczenie w skokach: 222
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 41
Doświadczenie z lonżowania: 23
Kondycja: 91
Szybkość: 87
Klasa startów: Skoki: CS

Wysłany: 2014-07-11, 13:48   

Otrzymawszy nieco więcej luzu na pysku wywinęła łbem strzygąc przy tym uszami, które w mgnieniu oka cofnęły cię nieznacznie w tył wyłapując słowa dziewczyny. Z tego wszystkiego zrozumiała jedynie swoje imię, ale drwiący ton brunetki zaczął ją zastanawiać. Skoro wymiana sił wchodzi w grę, to kara na pewno będzie to chciała wykorzystać na swoją korzyść, albo i niekorzyść.
Zgrabnie przeszła do stępa zerkając kątem oka za siebie. Próba ogarnięcia jej chyba zadziałała, bo jak na razie robiła wszystko co tylko zechciała Dajana. Impuls zwiastujący pozwolenie na przyśpieszenie do kłusa wyłapała od razu i bez sprzeciwów znów wyrwała się do przodu jak głupia, lecz dziewczyna tym razem zareagowała nieco "ostrzej" więc nie chcąc marnować cennej energii na zbędne szarpaniny i patyczkowanie z jeźdźcem wykonała półparadę. Przez cały czas, w którym kłusowała energicznie i dość sprężyście strzelała nieco nerwowo ogonem parskając co chwila cicho. Kiedy na jej bokach zacisnęły się łydki dziewczyny znów szarpnęła za wodze, tym razem dużo delikatniej i ruszyła galopem przed siebie. Siły miała jeszcze w dostatku, gorzej z olejem w głowie, którego zaczynało brakować. :lol:
Szybko załapała o co chodzi dziewczynie i swoje tempo dostosowała do wymogów brunetki. Te dwa prędkie okrążenia pewnie wyjdą jej na dobre, może po tym się wyciszy i nie będzie sprawiała nawet tych drobnych problemów. Lotną zmianę nogi dobrze znała i rozumiała doskonale, więc z tym ćwiczeniem nie było najmniejszego problemu. Zrobiła to szybko, a pochwalona zadarła na chwilę łeb, opuszczając go gwałtownie w duł, powracając do swojej poprzedniej pozycji. Dajana nie musiała martwić się o jej dynamikę i aktywne tempo, miała w sobie tyle werwy, że dawała jeszcze radę bez marudzenia, a wręcz przeciwnie z największą przyjemnością. Tym razem nie brnęła na oślep, a pilnie wypatrywała pomocy i impulsów, którymi brunetka co chwila ją raczyła. Kara miała nadzieję, że nie dojdzie do ćwiczenia, którego tak bardzo nie cierpi, ale jednak. Każde z przejść wykonywała niechętnie, ale poprawnie z pomocą Dajany. Z ulgą przeszła do najwolniejszego z chodów i sapnęła ciężko pochłaniając powietrze do płuc. Opuściła łeb i wyciągnęła szyję przed siebie otrzepując łeb. Wypadła chyba z formy. Trzeba to zmienić!
Uspokajając swój dość przyśpieszony oddech stępowała niepośpiesznie, a nawet można by stwierdzić, że ze ślimaczym tempem. Obserwowała bacznie stajennego układającego kolorowe drążki. Zainteresowana tym co robi mężczyzna uniosła znacznie łeb stawiając radary na sztorc i niecierpliwie wyczekując kolejnych pomocy. Kiedy dziewczyna zaczęła zbierać wodze chcąc złapać lepszy kontakt z jej pyskiem strzeliła ogonem przemielając wędzidło. Podchodząc bliżej przeszkód bacznie oglądała każdą z nich uważnie obserwując. Dobrze je znała i nie były dla niej żadnym problemem. Kara na każdym treningu nastawia się na to, że będzie skakać, więc i tym razem tak było. Poklepana wydała z siebie krótkie, stłumione rżenie.

//Sorry, że tak bez ładu i składu, ale wena off. :ble:
_________________
A R I A N A
autumn de sprit x awalon
» 04 VII 07 «

discipline is just choosing between what
you want now and what you want most



» dokumenty «

klacz o wielkim zamiłowaniu do skoków i ogromnych
ambicjach, niebywale prezentująca się na parkurach
wysokich klas. charakteryzuje ją niebywale lekki i płynny
ruch, genialnie zaokrąglony galop i naturalnie podstawiany
zad. w stosunku do ludzi neutralna, wyrozumiała dla
początkujących jeźdźców i bardzo ufająca wcześniej poznanym
osobom. od kontaktu z innymi końmi nie lgnie, ale
nie bywa również agresywna.

7 x I msc | 1 x II msc | 3 x III msc

potomstwo: valkyria o. sternkämpfer
potomstwo: viceroy o. desperado .....


sprzęt treningowy | na zawody | sprzęt stajenny

moje
 
     
Dajana
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 23
Pieniądze: £1500
Wysłany: 2014-07-11, 15:50   

Poklepała ją raz jeszcze a czując ciepło bijące od jej szyii zaprzestała. Sama była zgrzana i prawdę mówiąc nie miała nawet pojęcia, że tak się spoci. :lol2: Myślami pozostała jednak przy kontynuacji treningu a nie prysznica z orzeźwiającą wodą, jakoś później odbije sobie te kilkadziesiąt minut na jej grzbiecie.
Stępując odpoczywały obie. Dziewczyna jednak nie pozwoliła Ari na ślimaczenie się.
-Co się obijasz? Jeszcze walczymy z czasem!- zauważyła i uśmiechnęła się do niej by zaraz cmoknąć na nią w celu rozochocenia jej. Pobudziła karą łydeczką, żeby nie stępowała tak nieobecnie i zupełnie nijak.
Przecież to jeszcze nie rozstępowanie. Kulminacyjny moment tego treningu dopiero przed nimi a Ari już sobie odpuszcza? Nie! Oczywiście że nie, chyba sprawdza czujność Dajany. A ta nie śpi nigdy. ;-D
-No widzisz, potrafisz.- oznajmiła jej podczas gdy ta nastawiła się na pomoce i wróciła do niskiego ustawienia atrakcyjniej się przy tym prezentując. Zebranie konia tak pojętego i wyćwiczonego jak Ari jest czystą przyjemnością. Wgl kara współpracuje na tym najwyższym poziomie. Nie wzbogaca treningu w jakieś atrakcje rodem z lat zajeżdżania. Reaguje płynnie na każdą pomoc i umiejętnie korzysta z niej. Zrobiło to na brunetce wrażenie. W końcu nie wiedziała na jakim wartościowym wierzchowcu ma zamiar dziś jeździć. Już w boksie kara była ciekawym stworzeniem. Teraz przedstawiła swe sportowe oblicze. Dajana chciała też przekonać się w ilu procentach ma duszę skoczka. W końcu niektóre konie skaczą z pasją. Z powołaniem. Jeździec potrafi wyczuć to coś. Dobry jeździec. Taki, który skupia się na koniu w stu procentach i chociaż nie jest jego pragnie dla niego jak najlepiej. No więc po subtelnej półparadzie przeszły w aktywny, pełny gracji galop.
Najpierw złapanie tempa i koncentracji. Po kilku foulach najazd po półłuku na pierwszą stacjonatę. Dajana mocno siadła w siodle by klacz sie na przeszkodę nie 'napaliła' a i stale podpowiadała jej pomocami jak nie wypaść zadem czy łopatką. Przytrzymała ją by dobrze wymierzyć miejsce odskoku i w punkt dała jej sygnał do wybicia.
Wykonując klasyczny półsiad oddała jej wodze i nacisnęła równomiernie na strzemiona aby klacz szybowała spokojnie. Zasygnalizowała jej lądowanie na poprawną, lewą kończynę. Jeśli udało się pokonać 'na czysto' pierwszą z przeszkód Dajan naradzała się ze swym drugim 'ja' czy nie wypróbować czegoś innego na okserze.
A jeśli drągi spadły bądź wylądowały niepewnie, to brunetka skupiła się raczej na tym co poprawić i w jaki sposób ułatwić klaczy ruch.
Kobieta wyjechała ciasno zakręt ażeby już po chwili 'wypuścić' Ari na osamotniony okser.
Najazd był idealnie w prostej lini a że miały trochę metrów w zapasie to pozwoliła klaczy się rozpędzić,ale bez szaleństw. Studziła jej zapał ograniczającym działaniem dosiadu jeśli wystrzeliła jak z procy.
Na trzy wyliczone foule wróciła w siodło, domknęła ją by śmiało galopowała prosto, wprost na drągi.
Tym razem podprowadziła ją bliżej, by skok był soczysty i taki okrągły.
W porę posłała jej impuls do oddania skoku i wraz z jej ruchem zawiesiły się w powietrzu, podręcznikowe oddanie ręki i pełna koncentracja na poprawnym wylądowaniu.
_________________
o o
 
     
Ariana
Champion
Skokowiec


Płeć: klacz
Wiek: 8 lat
Rasa: koń hanowerski
Cena: £4700

Doświadczenie w skokach: 222
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 41
Doświadczenie z lonżowania: 23
Kondycja: 91
Szybkość: 87
Klasa startów: Skoki: CS

Wysłany: 2014-07-13, 13:14   

Sorry, że dopiero teraz, ale kompletnie zapomniałam :lol2:

Podniosła nieznacznie łeb, gdy dziewczyna poklepała jej szyję. Sama chętnie wskoczyłaby pod taki chłodny prysznic, ale nic z tego. :lol:
Zastrzygła uszami w momencie podbijając łbem w górę, Dajana ma szczęście, że kara niespecjalnie zrozumiała jej słowa. Potem by się jeszcze obraziła i trening do skutku by nie doszedł. :>
Uchyliła uszy, by zaraz znów postawić je do pionu, a na łydkę zareagowała nie tyle przyśpieszeniem, co większym zaangażowaniem się w stępowanie. Jak Dajana sobie zażyczyła, tak też się stało i kobyła teraz ruszyła nico bardziej aktywnym tempem. Nie zawsze jest taka grzeczna jak dziś, ale każdy ma czasem gorszy dzień, prawda? To nie zmienia jednak faktu, że nie zachowuje się jak młodzik z piekła rodem, który nijak nie potrafi się zachować. Stosuje swoją wiedzę nabytą przez te wszystkie lata treningów i wykorzystuje ją doskonale w praktyce, przy tym nie bagatelizując pomocy i impulsów od jeźdźca, który w danej chwili siedzi na jej grzbiecie. Jest ambitna, a to już coś. Skoki to coś co kara lubiła najbardziej, nie odnajdywała się w innych dyscyplinach, nawet się przy nich nie starała. Poza tym, gdyby nie poświęcała się w całości skokom nie odniosłaby kilku sukcesów w tym kierunku. Może i to niewiele, ale na jak wysokim poziomie! Poproszona o przejście do kłusa, przyśpieszenie poprzedziła wymaganą od niej półparadą i z gracją baletnicy, płynnie zmieniła prędkość swojego marszu, który teraz stał się raczej biegiem... Szybko odnalazła odpowiednie dla siebie tempo nie za szybkie, a i nie za wolne, ale niemalże idealne, no i oczywiście takie, które spasowałoby brunetce. Widząc przed sobą pierwszą przeszkodę postawiła uszy na sztorc i spięła mięśnie już wiedząc co się święci. Nic jednak z tym nie zrobiła, oczekiwała w którym momencie Dajana zaproponuje jej wybicie, żeby móc to zrobić. W końcu człowiek czasem wiedział lepiej, niż koń. Wyczekując odpowiednich impulsów w odpowiednim, wyznaczonym miejscu wybiła się mocno z dość umięśnionych zadnich nóg, wcześniej unosząc swoje przody, co było raczej rzeczą oczywistą. Bez najmniejszego problemu "przefrunęła" zgrabnie nad przeszkodą, z równie dużą gracją opadając na ziemię, na odpowiednią nogę, tudzież lewą. Kierowała się w kierunku wyznaczonym przez Dajanę, żeby niedługo potem szykować się na kolejną przeszkodę, jaką był okser. Z racji, że najazd był łatwy, nie powinna mieć z ów przeszkodą większego problemu... Z resztą, nigdy go nie miała. ;-D
Przyśpieszyła nieznacznie przed przeszkodą, a będąc już odpowiednio blisko skróciła nieco swój wykrok i wystrzeliła, kiedy tylko dziewczyna podała jej odpowiedni impuls. Wyciągnęła szyję podwijając nogi, a tuż po przekroczeniu "granicy" wyprostowała przednie kończyny coby spaść na nie w perfekcyjnym lądowaniu.
_________________
A R I A N A
autumn de sprit x awalon
» 04 VII 07 «

discipline is just choosing between what
you want now and what you want most



» dokumenty «

klacz o wielkim zamiłowaniu do skoków i ogromnych
ambicjach, niebywale prezentująca się na parkurach
wysokich klas. charakteryzuje ją niebywale lekki i płynny
ruch, genialnie zaokrąglony galop i naturalnie podstawiany
zad. w stosunku do ludzi neutralna, wyrozumiała dla
początkujących jeźdźców i bardzo ufająca wcześniej poznanym
osobom. od kontaktu z innymi końmi nie lgnie, ale
nie bywa również agresywna.

7 x I msc | 1 x II msc | 3 x III msc

potomstwo: valkyria o. sternkämpfer
potomstwo: viceroy o. desperado .....


sprzęt treningowy | na zawody | sprzęt stajenny

moje
 
     
Dajana
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 23
Pieniądze: £1500
Wysłany: 2014-07-13, 16:26   

Nigdy nie mów nigdy, czyżbyś nie znała motta idola nastolatek? :lol2:
Czasami jest tak, że o niepowodzeniu w postaci zrzutki nie decyduje sam koń, jeździec czy ich jazda związana wyłącznie z ruchem. Jest parę czynników, które oddziałują i rzutują na psychikę z kolei ta na płynność, technikę a nawet tempo przejazdu. Wystarczy, że którejś z nich popuszczą lekko nerwy i już obie będą sobie nawzajem wchodzić w paradę. Zadbała więc o to, by Ari była tu nie tylko ciałem, ale i myślami (bo w końcu chyba je ma). By w stu procentach zachowała czujność i skupienie dzięki któremu nie ignoruje się nawet najłatwiejszych z pozoru przeszkód. Bo właśnie na nich w późniejszym czasie może się wyłożyć.
Kara zdecydowanie zasługiwała na miano wygodnego konia. Takiego, na którym można by śmiało pokusić się na rajd czy cross. Nie specjalizowała się w tym, ale treningi tego typu mogłyby poprawić jej wytrzymałość, orientacje w terenie i szybkość. Moze kiedyś dla oderwania od panującej normy, która zakłada, że kara musi pokazywać się tylko na parkurze i hali Dajana zorganizuje jej trening w plenerze. Dla próby. Dla odciążenia od znanych jej już pojęć, które wpajano jej przez te wszystkie lata. Widać bowiem, że rozkręca się dopiero na widok przeszkód. Liczy sie dla niej odbicie, skok i ląduj. Nastawia się na to i temu oddaje. Wyśmienicie, ale Dajana może jej pokazać, że kłus czy galop sam w sobie nie jest nudny czy zły a na pewno jej kondycja dobrze by na tym wyszła.
Nie myślała jednak o tym w siodle kiedy na horyzoncie znajdował się prosty szereg. W tej linii przeszkody robiły już wrażenie. Poprzednie to zaledwie 90 i 110cm a te na które się przygotowały sięgały już 120.
Dla karej to i tak pewnie nie najwyższa potyczka aczkolwiek nigdy nie wiadomo co tam się przytrafi.
Usiadła mocniej w siodło nie jednak tak dobitnie by ja zgasić. Łydką naciskała na boki impulsami trzymając aktywne tempo w którym obie czuły się dobrze. Wymierzyła na sokole oko punkt odbicia. Podprowadziła klacz spokojnie i w równiutkiej linii. Sama wiedziała już co robić i widziała, że są tu 3 przeszkody więc trzeba pilnować fouli i ciasno się mieścić w tych cennych metrach. Pierwsza przeszkoda to jeszcze nie jest moment w którym trudno skorygować konia o ile jest dobrze naprowadzony i zachęcony. Dajana wysłała klaczy czytelne, subtelne pomoce wraz z nią podrywając się w górę, zapewniając luz na wodzy i sylwetką nie przeszkadzając jej w ułożeniu cielska. Nacisnęła jednak na strzemiona, by wylądować poprawnie i miękko. Ograniczyła karą na pysku na moment nie prezentując tej elastycznej ręki. Wiedziała, że Ari lubi sobie tym łebkiem podrzucać. Nie pozwalał jej jednak szaleć. Dwie pełne foule i środkowa przeszkoda. Powtórzyła wszystko kopiując nienagannie. Kolejne dwa kroki i ostatnia z przeszkód. Tutaj wybicia musiało być bardziej dynamiczne więc sygnały były mocniejsze. Za to dziewczyna oddała więcej wodzy i po wylądowaniu od razu jej nie zagarniała by kara poczuła, że wyładować tutaj już się jej wolno. :lol2: Nie ważne czy z rzutkami czy bez, jeśli się 'zmieściła' poklepała ją i skoczyła kolejny, mniej wymagający okser sięgający 115.
_________________
o o
 
     
Randolph Varmus
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 35 (12 I 1983r)
Podopieczny: ... | Maveric
Pieniądze: £4799

Punkty doświadczenia: 59
Wysłany: 2014-07-14, 00:57   

Mężczyzna spokojnie kroczył przy boku izabelowatego ogiera. Zajmował go cały czas oczywiście po drodze przejmującymi historiami czy ciekawostkami. Miękki, przyjemny dla ucha głos, niski ton wypowiadanych słów. Nic tylko się poddać uspokajającym wersom. Nie zawsze to działało, ale taki był już Ran - przezorny zawsze ubezpieczony.
Przed wejściem do obiektu, zapukał w drzwi, czy bardziej kilka razy uderzył w nie niezbyt mocno z boku dłoni, złożonej w pięść. Nie specjalnie podobała mu się perspektywa zderzenia z rozpędzonym koniem. Po krótkiej chwili wsunął się razem z ogierem na arenę.
Bursztynowe oczy przeskanowały teren w poszukiwaniu stołeczka, tego, który zazwyczaj tyczał sobie przy balustradzie trybuny. I jak się okazało, nie zmienił swojego położenia. Miarowym krokiem podprowadził zwierze w ów wspomniane wyżej miejsce. Sprawnymi ruchami zabrał się za podciąganie popręgu, metodą ,,dziurka za dziurką", czyli jedno oczko z jednej strony i jedno z drugiej, aby przypadkiem boleśnie nie zatrzasnąć skóry westernowca. Trzydziestolatek energicznie poklepał go po szyi, zrzucił z siodła strzemiona, następnie przerzucił wodze i z niskiego krzesełka, płynnym ruchem usadowił się w siodle, jak na razie, nie wsuwając nóg w strzemiona. Bardzo delikatnie wprowadził ogiera na subtelny kontakt, nie oferując mu jednak jeszcze podparcia na dłoniach. Swoje dupsko równomiernie rozlał w siodle, nie przygniatając grzbietu Hachiro ciężkim, sztywnym dosiadem. Przyłożywszy nieskrępowaną strzemieniem łydę do jego boków, wyprowadził gładkie wypchnięcie z bioder, wysyłając wszystkie sygnały klarownie, komenderując ruch do przodu w luźnym stępie. Na tą chwilę, prowadził swojego towarzysza w naturalnym ustawieniu, po kwadracie jaki został zagospodarowany do ich dyspozycji. Dopiero po przejeździe na prawą i lewą nogę (zmiana kierunku jazdy przez przekątną figury), Varmus usadowił stopy w strzemionach, zniżając ramy izabelka, wpisując go w niskie ustawienie, angażując w żucie z ręki.
_________________


2x m. II
 
     
Hachiro
Westernowiec


Płeć: ogier
Wiek: 6 lat
Rasa: Quarter horse
Wzrost: 154 cm
Właściciel: Jethro
Cena: £2300

Doświadczenie w skokach: 21
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 75
Doświadczenie z lonżowania: 52
Kondycja: 69
Szybkość: 77
Wysłany: 2014-07-14, 01:09   

Przybył więc na halę, prowadzony przez Randolpha, wykonując wszystkie jego polecenia z ziemi. Jeśli była taka potrzeba, zatrzymywał się, skręcał i przesuwał swój izabelowaty zad. Do wyboru, do koloru. Zatrzymał się po chwili przy niskim stołeczku, po czym cierpliwie czekał, aż mężczyzna usadowi się na jego grzbiecie i da sygnał do ruszenia naprzód. Wtedy zaś ruszył luźnym stępem, z głową opuszczoną na wysokość łopatek. Podczas stępowania przeżuwał czasem rozluźniony wędzidło, czy potrząsał głową w celu odgonienia rojących się much. Ileż ich się tutaj wylęgło, a nie mają gdzie zaglądać, tylko do uszu, oczu i nosa. Wkurzające.
Czując, że zaczyna od niego wymagać, Hacz ustawił odpowiednio głowę, czyli podniósł ją o parę centymetrów i wsunął nos do pionu. Zaokrąglił grzbiet, tylne nogi nieco bardziej wsuwał pod kłodę. Przeżuł wędzidło i czasem kierował jedno ucho w stronę jeźdźca, czekając z niecierpliwością na jego polecenia.
_________________

Hachiro
Zrodzony z Hanako,
pokrytą przez
Kichiro.
Mający lat 6.
Rasy American Quarter Horse,
maści
izabelowatej.

Wychowany przez Aloise Deniell w Wielkiej Brytanii,
obecnie utrzymywany przez
Orchard Stable.
Jeżdżący w stylu westernowym.
Startujący w
reiningu oraz trail'u.

H A C H I R O !

Osiągnięcia:

I miejsce w zawodach western pleasure pod Raynardem Vance


Multikonta: Lysander | Yukio
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 12