NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Mała hala
Autor Wiadomość
I So Bad
Multichampion
Ujeżdżeniowiec
Devil in disguise.


Płeć: klacz
Wiek: 16 lat (22.01.2004)
Rasa: Koń holsztyński
Wzrost: 176 cm

Ostatni trening: 02.02 - teren - Tony
Właściciel: Jessie
Cena: £6950

Doświadczenie w skokach: 90
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 349
Doświadczenie z lonżowania: 100
Kondycja: 107
Szybkość: 64
Klasa startów: Ujeżdżenie: CS

Wysłany: 2013-01-23, 00:13   Mała hala

    Bezpośrednio przy hali znajduje się mała hala o wymiarach 25x50m. Na co dzień służy ona do przeprowadzania treningów, a w trakcie rozgrywania zawodów na dużej arenie, pełni rolę rozprężalni. Podłoże wykonano według tej samej technologii, co w dużej hali, drenaże i systematyczne nawadnianie. Podłoże jeździeckie najwyższej klasy, zadowoli najbardziej wymagających jeźdźców.
 
     
Jackson
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Rasa: ---
Podopieczny: LUXIO
Pieniądze: £3540

Punkty doświadczenia: 174
Wysłany: 2013-01-24, 10:46   

Jackson wprowadził w te nowo wybudowane mury gniadego ogiera, zamykając za nimi drzwi. Z racji, iż byli sami, wystarczyła im ta mała hala, żadnych poważniejszych rzeczy wyczyniać nie będą. Chłopak przystanął mniej więcej na środku placu, po to aby podciągnąć popręg Szerka o jakieś dwie dziurki, tak aby w czasie jazdy przypadkiem nie zleciało. Upewnił się, że wszystko gra i opuścił strzemiona, a już za chwilę siedział na grzbiecie rumaka. Poklepał go z góry, gdy ten stał grzecznie, a następnie dał mu delikatny sygnał biodrami, oraz łydką aby ten ruszył stepem. Wodze miał luźne, dyndające po bokach szyi konia, jednak miał z nim minimalny kontakt w razie potrzeby. Ufał temu profesorkowi, bo znał go dobrze.
W tym najniższym chodzie naprowadził go na ślad, aby gniady mógł zapoznać się z tym nowym pomieszczeniem, przeszkodami, drągami, płotkami, banerami itd. Gdy brązowa mordka chciała powąchać, któryś z tych przedmiotów, czy też przystanąć, aby przypatrzyć się jej, chłopak nie protestował- pozwalał na to bez żadnych skrupułów. Kiedy już przebyli jakieś 2/3 kółka wokół tych wszystkich jakże dziwnych ustrojstw, Jack wykonał niewielką półwoltę, tylko po to aby zmienić kierunek ich jazdy. Teraz zebrał nieco wodzę, wchodząc już na mocniejszy kontakt- mimo to nadal niczego konkretnego nie wymagał od konia. Zaczął teraz jedynie pilnować tempa, aby było płynne i okrągłe. Nie pozwalał już na przystanki. W odpowiednim momencie, zadarł nogę z przodu siodła, po to aby sprawdzić popręg i w przypadku luzu- dociągnąć go. Po tym "zabiegu" zaczął bawić się wędzidełkiem ogiera, masując wnętrze jego paszczy tym dziwnym metalem. Oprócz tego zaczął intensywnie pracować łydkami i wykonywać ruchy ciała brnące do przodu. Chciał, aby gniadosz zaczął się powoli rozluźniać i wchodzić w okrągłe ustawienie. Do pomocy oferował mu co jakiś czas niewielkie wolty, na których ćwiczył wygięcia.
_________________

> 3 miejsce na koniu Lux, skoki klasa P
> 4 miejsce na koniu Desperado, cross
> 2 miejsce na koniu Sleepwalker, ujeżdżenie klasa P
> 5 miejsce na koniu Monte Casino, skoki klasa P
> 7 miejsce na koniu Monte Casino, skoki klasa L
> 2 miejsce na koniu Desperado, skoki klasa N
 
     
Szerker
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 19 lat
Rasa: Koń oldenburski
Cena: £1650

Doświadczenie w skokach: 95
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 94
Doświadczenie z lonżowania: 33
Kondycja: 72
Szybkość: 71
Klasa startów: WKKW: 3*

Wysłany: 2013-01-24, 11:06   

W trakcie drogi na halę gniadosz szedł energicznym krokiem, rozglądając się po bokach. Wszedł do pomieszczenia tym samym tempem, jednakże uszy przytulił lekko do siebie i zafurkotał przez chrapy. Bystrymi ślepiami zmierzył wnętrze budynku, stawiając swoje radary na sztorc. Zatrzymał się na środku hali, równo obciążając cztery nogi i czekając, aż mężczyzna wsiądzie. W między czasie raz czy dwa grzebnął kopytem o ziemię, tak dla zasady. Gdy tylko poczuł na grzbiecie ciężar jeźdźca automatycznie zaokrąglił szyję, potylica stała się na wskutek tego najwyższym punktem owej szyi. Pysk znalazł się blisko klatki piersiowej, złożona cała sylwetka i podstawione pod zad tylne nogi. Dopiero czując sygnał do stępa rozluźnił się i wydłużył od razu idąc żwawo naprzód, bujając swobodnie łbem na boki. Poparskiwał cicho, przyglądając się poszczególnym rzeczom. Nie bał się, po prostu był zaciekawiony. Co jakiś czas zatrzymywał się przy bardziej interesującej rzeczy pukając ją, bądź też nawet próbując gryźć. Mocniejszy kontakt sprawił, iż oldenburg od razu zaczął przeżuwać wędzidło i odrobinę składać swoją sylwetkę. Krok był cały czas taki sam, energiczny, pełen gracji, bez żadnych zawahań, czy też szarpań. Podczas sprawdzania popręgu nie nadymał się i nie utrudniał owej czynności. Dalsze pomoce jeźdźca sprawił, iż gniadosz natychmiastowo rozpoczął jeszcze aktywniejsze mielenie wędzidła w pysku. Od razu zaokrąglił całą sylwetkę, wsparty przez łydki zaangażował zad. Krok był jeszcze żwawszy, jednakże z wysoką akcją nadgarstka. Tylne nogi ledwo sięgały śladu pierwszych. Potylica ponownie stała się najwyższym punktem, mięśnie uwypukliły się pokazując zadbaną sylwetkę. Jednak dwa miesiące w rekreacji oraz hipoterapii nie zaszkodziły mu, a nawet pomogły odnaleźć wewnętrzną równowagę oraz harmonię z samym sobą. Wbrew wszystkiemu jeżeli nie wsiadały na niego dzieci o pewnym stopniu jakiegoś upośledzenia, czy też niewidome, głuche itp to ogiera dosiadali doświadczeni juniorzy.
_________________
W budowie
 
 
     
Jackson
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Rasa: ---
Podopieczny: LUXIO
Pieniądze: £3540

Punkty doświadczenia: 174
Wysłany: 2013-01-24, 15:21   

Wiedział, że z tym koniem nie będzie problemów. Fakt Jackson lubił czasem pomęczyć się z narowistymi ogierami, ale na Szerkerze mógł jeździć i jeździć. Mimo, że pracował on w rekreacji, hipoterapi, był konikiem dla dzieci, uwielbiał z nim pracować. Był on inny niż wszystkie rekreanty. Podobnie było z jego końmi. Miał szalonego Luxa, ale ponad życie kochał także Desperado, z którym doszedł do takiego stopnia porozumienia jak z żadnym innym koniem, choć był on spokojny i posłuszny dla niego. Jednak musiał sobie na to zapracować przez te kilka lat.
No nic, wjechał już na ślad i w pewnym momencie wypchnął gniadego z biodra, aby ten przeszedł do kłusa, nie tracąc jednak przy tym ustawienia. Pilnował tego, choć w przypadku tej brązowej istotki nie było to zbyt ciężkie. Kiedy zakłusował, Jackson od razu zaczął anglezować. Starał się jechać jednostajnym tempem, nie przyśpieszać, ani nie zwalniać niepotrzebnie. Przebył w tym chodzie jakieś 2/3 okrążenia i wjechał na dość sporą woltę, na której przysiadł w siodło i zaczął jeździć kłusem ćwiczebnym, przy okazji ćwicząc wygięcia konia do wewnątrz, jak i do zewnątrz, wykorzystując do tego odpowiednich pomocy. Skupiał się na tym, aby wykonywać swoją pracę jak najdokładniej a tym samym sprawiać, aby była ona zarówno przyjemna dla niego samego jak i dla konia, na którym siedział. W końcu chciał zadowolić i siebie i jego. Nie był egoistą, dlatego zawsze patrzył w głównej mierze na zwierze, z którym pracował. Jeśli Szerku ładnie się wyginał, chłopak poklepał go i wykonał ósemkę, tym samym zmieniając kierunek jazdy na wolcie. To samo zadanie- on siedział w siodle wyginając ogiera raz w prawo, raz w lewo.
 
     
Szerker
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 19 lat
Rasa: Koń oldenburski
Cena: £1650

Doświadczenie w skokach: 95
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 94
Doświadczenie z lonżowania: 33
Kondycja: 72
Szybkość: 71
Klasa startów: WKKW: 3*

Wysłany: 2013-01-24, 16:11   

Cóż, zapewne gdyby nie kontuzja Jackson nie spotkałby nigdy Szerkera. Dla swojej byłej stajni był cennym koniem, jedynym o tak spokojnym charakterze, z drugiej strony mężczyzna tylko raz siedział na nim w trakcie zawodów, dodatkowo po dłuższej przerwie. Na crossie tymczasem nie widział go nigdy... a widok był warty uwagi, mimo jego wieku. Może i był rekreantem, konikiem dla dzieci, jednakże nadal był także sportowym koniem. Był nim praktycznie od samego początku swojego życia i nigdy nim nie przestanie być. Dodatkowo wbrew wszystkiemu mógł jeszcze wiele osiągnąć, jednak mało która osoba to rozumiała. Wypchnięcie z bioder wystarczyło, by gniadosz zakłusował płynnie, nie zmieniając swojego ustawienia. Krok był obszerny, z długą fazą zawieszenia oraz odpowiednią akcją nadgarstka. Tempo aktywne, piana zaczęła skapywać z pyska ogiera na wskutek przeżuwania wędzidła. Gorzej byłoby dla mężczyzny gdyby okazało się, iż Szerker trafił na te dwa miesiące do jakiejś pierwszej lepszej stajni z beznadziejnym trenerem. Co by się stało, gdyby nagle gniadosz zaczął, gryźć, kopać, bać się ludzi? Cóż, z pewnością zwróciłby na siebie uwagę większej ilości osób niźli dotychczas. No, ale nieważne. Nawet jeśli tylko Riley i Jackson się nim interesują, jemu to wystarczyło. Gdy przyszedł czas na wygięcie oldenburg odchylił lekko uszy do tyłu, oferując tym samym uwagę jeźdźcowi. Jak do wewnątrz, to sylwetka ogiera odpowiednio się układała, prawidłowe zgięcie w łbie...tak samo na zewnątrz. W trakcie ósemki odpowiednio się ułożył, wpasowując w łuk, nie wpadając/wypadając zadem, czy też łopatką do środka albo też na zewnątrz. W drugą stronę ponownie się wyginał tak, jak wskazywał jeździec.
_________________
W budowie
 
 
     
Jackson
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Rasa: ---
Podopieczny: LUXIO
Pieniądze: £3540

Punkty doświadczenia: 174
Wysłany: 2013-01-24, 22:23   

// ejj, Jack jeździł na Szerku co najmniej dwa/trzy razy, więc mi tu nie ściemniaj !

Gdyby Szerker okazał się narowisty, bądź zacząłby kopać, gryźć, czy też wyczyniać inne cuda, zapewne przykułby uwagę Jacksona tym bardziej, jednak na chwilę obecną chłopak nie zmieniłby jego charakteru i usposobienia. Podobało mu się to jaki był i też dla tego tak chętnie z nim pracował. Nie wszystkie konie musza być okrutnymi bestiami, czyż nie? Choć w Agromerze, tak jak i w Orchard rzadko natrafiało się na takie "Miśki" jak gniadosz. A jeśli już takie się trafiały- przykuwały uwagę zaledwie kilku osób lub po prostu początkujących. A Szerker był idealnym przykładem tego, iż w tak spokojnym zwierzaczku był wielki duchem koń o świetnych umiejętnościach, doskonale ujeżdżony.
Wracając do jazdy- powyginał go jeszcze jakieś kilkanaście minut, a następnie wjechał z powrotem na ścieżkę, prowadząc go w równym tempie. Nie było ono ani szybkie, ani wolne- umiarkowane, hala także nie była przystosowana do nie wiadomo jakich wyczynów. Okrążył ją dwa razy, ot tak po prostu, a następnie naprowadził ogiera na trzy wolno leżące drągi. Do samego końca utrzymywał z nim idealny kontakt, pilnując tempa jak i ustawienia. Dosłownie krok przed poprzeczkami oddał wodzę nie przestając jednak anglezować. Jeżeli koniuch przejechał czysto, bez pukania itd. poklepał go obficie, chwaląc słownie. Następnie wjechał ponownie na ślad i przejechał całe okrążenie przy ścianie, po to aby na nowo najechać na te malutkie, płaskie przeszkódki. Te same pomoce, podobny najazd i podobne rezultaty- tak myślę.
_________________

> 3 miejsce na koniu Lux, skoki klasa P
> 4 miejsce na koniu Desperado, cross
> 2 miejsce na koniu Sleepwalker, ujeżdżenie klasa P
> 5 miejsce na koniu Monte Casino, skoki klasa P
> 7 miejsce na koniu Monte Casino, skoki klasa L
> 2 miejsce na koniu Desperado, skoki klasa N
 
     
Szerker
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 19 lat
Rasa: Koń oldenburski
Cena: £1650

Doświadczenie w skokach: 95
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 94
Doświadczenie z lonżowania: 33
Kondycja: 72
Szybkość: 71
Klasa startów: WKKW: 3*

Wysłany: 2013-01-24, 22:38   

(Nie o to mi chodziło, że na nim raz jeździł, po ogółem Jack miał z Szerkiem trzy-cztery treningi (nie licząc tego) plus zawody pod dłuższej przerwie :lol2: Rzecz idzie o to, że inaczej z nich wygląda wszystko na zawodach, kiedy jest w regularnym treningu)

Ogółem Szerker raczej nigdy się nie zmieni. Nie jest to chyba nawet możliwe, ogółem rzecz ujmując...choćby nie wiadomo co się z nim robiło, zawsze zachowywałby się tak samo, nawet gdyby miał bać się ludzi. Może nie koniecznie idealnym przykładem, bo słowo "idealność" ogółem jest niespotykane, gdyż nigdy wszystkim nie dogodzisz. W każdym bądź razie gniadosz poruszał się równym tempem przed siebie, nie zmieniając zebranego ustawienia. Jako że obecny tu koń nie liczył okrążeń, po prostu po paręnastu metrach za poleceniem jeźdźca skierował się na leżące na ziemi drągi. Dynamiczne tempo i za pierwszym razem profesor dosłownie zaczął piaff podczas przekraczania drągów, popisując się tym samym niezwykle wysoką akcją nadgarstka oraz uwypuklając mięśnie podczas maksymalnego zebrania. Nie puknął ani jednego drążka, Broń Boże...biedaczyna załamałaby się, gdyby usłyszała odgłos kopyta odbijającego się od takowej cavaletti. Tak więc pochwał na temat jaki jest cudny chętnie wysłuchał, trzeba mu nieco ego powiększyć, ale nie za dużo, coby nie wybuchł. Przy następnym najeździe przekroczył je energicznie, nadal pokazując swą wyraźną akcję nadgarstka, jednakże w tym wypadku nie był już aż tak przesadnie złożony. Drągi zostały pokonane płynnie i po raz drugi bez żadnych niepożądanych dźwięków.
_________________
W budowie
 
 
     
Jackson
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Rasa: ---
Podopieczny: LUXIO
Pieniądze: £3540

Punkty doświadczenia: 174
Wysłany: 2013-01-24, 23:08   

// no to źle to rozkminiłam ; DD- wybacz ; D

Podobało mu się to jak koń angażuje się w pracę z Jacksonem i jak cały mu się oddaje, co nie było często spotykaną rzeczą u tych istot, a przynajmniej chłopak z takową nie spotykał się często. Poklepał go znowu za ładny przejazd, powtarzając go jeszcze raz, a następnie najechał na przekątną, gdzie zmienił nogę, na którą anglezował a tym samym kierunek w którym się poruszali. Teraz drągi jeździli jakby od tyłu. Mężczyzna znów naprowadził gniadego na te trzy nieszczęsne belki i doprowadził go do samego końca, po czym oddał nieznaczną ilość wodzy, coby Szerk mógł zapracować szyją i otworzyć nieco zad. Po prawidłowym przejeździe, poklepał go ponownie i jeszcze dwa razy powtórzył ćwiczenie. Następnie przeszedł do stępa, bo ile można tak biegać. Dał odsapnąć ogierowi, prowadząc go po prostu po ścieżce dookoła hali i poluźniając nieco wodzę. Co jakiś czas odzywał się do niego, mamrotał coś, aż w pewnym momencie zaczął opowiadać mu jakąś historię, która nie miała wiele sensu. Po upływie jakiś 5 minut pozbierał na nowo wodzę, wchodząc na kontakt i podstawiając ponownie konia- prosząc o poprzednie ustawienie, do czego użył odpowiednich pomocy. Jeśli to uzyskał, przygotował konia do galopu, "rozbujając'' go nieco. Wewnętrzną łydkę przyłożył nieco bardziej z przodu, a zewnętrzną z tyłu- wypchnięcie z biodra i w tym momencie powinien brązowy przejść w wyższy chód. Jeśli tak się stało, prowadził go przez 3 kółka po prostu w prawidłowym ustawieniu i tyle. Następnie najechał na przekątną i wykonał lotną zmianę używając odpowiednich pomocy, a także przenosząc delikatnie ciężar ciała na stronę, w którą chciał podążyć. Podobnie i w tym przypadku wykonał 3 okrążenia.
_________________

> 3 miejsce na koniu Lux, skoki klasa P
> 4 miejsce na koniu Desperado, cross
> 2 miejsce na koniu Sleepwalker, ujeżdżenie klasa P
> 5 miejsce na koniu Monte Casino, skoki klasa P
> 7 miejsce na koniu Monte Casino, skoki klasa L
> 2 miejsce na koniu Desperado, skoki klasa N
 
     
Szerker
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 19 lat
Rasa: Koń oldenburski
Cena: £1650

Doświadczenie w skokach: 95
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 94
Doświadczenie z lonżowania: 33
Kondycja: 72
Szybkość: 71
Klasa startów: WKKW: 3*

Wysłany: 2013-01-24, 23:09   

Cóż, w obecnych czasach większość koni od młodości jest trenowana jako maszyny sportowe do zajmowania pierwszych miejsc...dodatkowo z reguły trafiali na trenerów, którzy twierdzili, że im bardziej temperamentny koń, tym lepiej. Obecnie głupota ludzka nie zna granic w co niektórych przypadkach. Gdy Jackson poklepał go, ten zastrzygł krótko uszami, napinając w zadowoleniu mięśnie szyi. Zmiana kierunku, jednakże gniadoszowi nie robiło to większej różnicy. Szedł dalej równym, płynnym krokiem z takim samym ustawieniem. Ponownie widząc belki postawił uszy na sztorc, pokonując je z pełną gracją. Zaangażował mocno swój zad i obniżył nisko łeb, korzystając z oddanej wodzy. Za każdym razem drągi były pokonywane tak samo, może minimalne różnice, jako że nic dwa razy takie same nie jest. Przejście do stępa było wyraźne zaznaczone, bez żadnych szarpnięć, zawahań, czy też wszelkiego rodzaju buntów. Szybko wykorzystał nieco luźniejszą wodzę, obniżając pysk w dół, zachowując energiczne tempo. Uszy odchylił do tyłu, słuchając uważnie tego, co mówił mężczyzna, mimo tego, że był to dla niego niezrozumiały bełkot. Wystarczyło zebranie wodzy by gniadosz od razu zebrał się, ponownie przeżuwając wędzidło i będąc gotowym do dalszej pracy. Wyczuł, co będzie dalej tak więc zagalopował równie z pomocami jeźdźca. Przejście w wyższy chód bezproblemowe. Od razu szeroka foula z długą fazą lotu, energiczne tempo oraz utrzymanie odpowiedniego ustawienia. Owe trzy kółka przejechał w takim samie galopie. Na przekątnej podczas lotu zmienił nogę prowadzącą na wymaganą, kontynuując chód. Na szyi można było wyczuć cienką warstwę potu. Gniadosz miał dobrą kondycją, tak więc jego zmęczenie nie było zbytnio duże, a pot powstał na wskutek porządnej pracy.
_________________
W budowie
 
 
     
Jackson
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Rasa: ---
Podopieczny: LUXIO
Pieniądze: £3540

Punkty doświadczenia: 174
Wysłany: 2013-01-25, 13:11   

On swoich koni nie trenował z pośpiechem, aby od razu były mistrzami, wolał dojść do tak wysokiego stopnia zaawansowania powoli, ale wiedząc, że jego podopieczni ufają mu i mają w nim oparcie. Nie używał też tak drastycznych metod jak np. bicie, co często w jeździectwie się zdarzało. Był cierpliwy i uwielbiał swoją pracę, nie dało się tego ukryć.
Galopował nadal, pilnując równego tempa. po przeciwnej stronie niż drągi stała niewielka stacjonatka (nie więcej niż 60 cm), chłopak naprowadził Szerkera na tą "pierdułkę" odchylając się nieco do tyłu, aby wziąć konia na siebie. Już z daleka widział, że z taką prędkością pasuje idealnie, dlatego też utrzymywał równe tempo, nie pozwalając ogierowi na wyrywanie do przodu, choć nie spodziewał się po gniadoszu takiego zagrania. Doprowadził go do samej przeszkody i w najbardziej odpowiednim miejscu dał delikatny sygnał łydką, aby ten wybił się, choć zapewne sam bardzo dobrze wiedział, że właśnie na to czas. Jackson w tym czasie oddał delikatnie wodzę- gdyż przeszkoda nie była olbrzymia, i przeszedł w delikatny półsiad. Nie pochylał się mocno do przodu, gdyż jak już było powiedziane, stacjonata miała zaledwie 50-60 cm. Wraz z przebiegiem loty, chłopak cofał się w tył, aż wylądował, przy czym usiadł delikatnie i spokojnie w siodle. Jeśli Koniuch spisał się dobrze- poklepał go obficie, aby tym samym nagrodzić misiowy łeb. Wjechał ponownie na ślad i jadąc dookoła, w pewnym momencie ściął zakręt, a raczej wjechał go wcześniej niż poprzednio- nie od razu przy ścianie, aby zmienić tym razem odległość do skoku. Wyjechał teraz na wprost do przeszkódki, do której zostały dwie foule. Wstrzymał go delikatnie w zakręcie, coby się nie zabili, a następnie zaakcentował te dwa dość obszerne kroki, które ogier powinien wykonać, przy pomocach jeźdźca i ponownie przeszli do skoku. Chłopak ponownie wykonał te same czynności co poprzednio. Po skoku, zmienił kierunek przez półwoltę i lotną zmianę w galopie, używając do tego odpowiednich pomocy. W drugą stronę ponownie powtórzył te dwa skoki, z podobnych najazdów- raz z dłuższego, raz z krótszego, a gdy było dobrze, przeszedł do kłusa, prosząc jeszcze o żucie z ręki, działając do tego łydką a także masując język konia, trzymając wodzę jedynie w paluszkach. Jeśli Szerker zszedł z głową w dół i nieco wyciągnął krok, jeździec poklepał go i przeszedł do stępa. Po rozstępowaniu jakieś 15/20 min, wyszedł do stajni, klepiąc go. zt
_________________

> 3 miejsce na koniu Lux, skoki klasa P
> 4 miejsce na koniu Desperado, cross
> 2 miejsce na koniu Sleepwalker, ujeżdżenie klasa P
> 5 miejsce na koniu Monte Casino, skoki klasa P
> 7 miejsce na koniu Monte Casino, skoki klasa L
> 2 miejsce na koniu Desperado, skoki klasa N
 
     
Szerker
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 19 lat
Rasa: Koń oldenburski
Cena: £1650

Doświadczenie w skokach: 95
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 94
Doświadczenie z lonżowania: 33
Kondycja: 72
Szybkość: 71
Klasa startów: WKKW: 3*

Wysłany: 2013-01-25, 14:18   

Cóż, zarówno w Agromerze jak także w Orchardzie znaleźli się ci lepsi jeźdźcy i trenerzy. W innych stajniach wyglądało to niestety inaczej, pewnie nie w każdej, ale w paręnastu na pewno tak. No ale cóż, tak w życiu bywa. Wracając do obecnej sytuacji, Szerker kontynuował równy galop, mając cały czas uszy odchylone lekko do tyłu, oferując tym samym uwagę jeźdźcowi. Widząc przed sobą przeszkodę postawił uszy na sztorc, rozszerzając lekko nozdrza. Podstawił ładnie nogi pod kłodę, angażując mocno zad w pracę. Dwie foule przed przeszkodą zrobił to, co robi zawsze. Nie przyśpieszył, a rozszerzył pewnie foulę. Mogło to początkowo zdekoncentrować jeźdźca, ale jest to wątpliwe. Ogier odbił się mocno z zadnich nóg, wybijając na przeszkodę. Podniósł przednie nogi do klatki piersiowej, kopytami uderzając o popręg z fartuchem, złożył się ładnie, układając w łuk poprzez obniżenia łba. Tylne nogi uważały, by nie strącić drąga. Lądowanie delikatne, w pełnej równowadze. Zadowolony obił ogonem po bokach, parskając cicho, oczyszczając tym samym chrapy. Zarzucił odrobinę łbem, pokazując tym samym radość z dostania pochwały. Dalej szedł równym tempem, wpisując się ładnie w zakręt, pomimo ścięcia. Owe dalsze dwa kroki rozszerzył, jak to miał w zwyczaju i ponownie wybił się starannie na przeszkodę. Podczas pół-wolty wpasował się ładnie w łuczek, a następnie podczas lotu zmienił nogę prowadzącą. W tymże kierunku skoki były prawie identyczne jak poprzednio. Później przeszedł gładko do kłusa, przeżuwając wędzidło oraz obniżając pysk w dół, a także wydłużając szyję...sprawiał wrażenie jakby szukał kontaktu z ręką jeźdźca. Płynne przejście do stępa w identycznym ustawieniu. Jak dostał luźniejszą wodzę od razu z niej skorzystał. Po tych paręnastu minutach wyszedł z hali.
zt
_________________
W budowie
 
 
     
Jackson
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Rasa: ---
Podopieczny: LUXIO
Pieniądze: £3540

Punkty doświadczenia: 174
Wysłany: 2013-01-27, 19:55   

Wprowadził Casanove na halę, pilnując aby nie świrował mu w ręku. Weszli na halę i zatrzymał się, aby koniuch mógł obejrzeć nowe miejsce. Najchętniej by go puścił, ale po co w takim razie czyścił go, siodłał? No nic, innym razem da mu wolno pobiegać. Teraz przeszedł z nim dookoła tego pomieszczenia, pozwalając na wszelkie obwąchanie przeszkód, ścian, płotków i innych dziwnych rzeczy. Klepał go za każdym razem, gdy ten grzecznie się przy nich zachowywał i nie bał się. Gdy obejrzeli już wszystko co było warte ich uwagi, chłopak przystanął mniej więcej na środku, tak aby było miejsce na swobodną lonżę i podciągnął popręg gniadoszowi, aby nie zjechał z niego kiedy już wsiądzie. Poklepał go jeszcze raz- no chyba że go ugryzł, czy uciekł, czy jeszcze jakiś inny wybryk.
Odszedł kilka kroków od wałacha i cmoknął za nim, prosząc o przejście w stęp, bądź inny chód- bo zapewne po takim okresie stanie zaraz wyskoczy w galop. Jeśli tak się stało systematycznie próbował go zatrzymać, aby koń mógł najpierw porządnie się rozgrzać i aby nie zrobił sobie krzywdy. Jeżeli metody "po dobroci" nie działały, zastosował nieco bardziej drastycznych sposobów, jak szarpnięcie lonżą, co wręcz zmusiło go do zatrzymania. Oczywiście nie było to bóg wie jakie szarpnięcie, niewiadomo jak bolesne dla konia- po prostu skarcenie i oczywiście tylko wtedy gdy było potrzebne.
_________________

> 3 miejsce na koniu Lux, skoki klasa P
> 4 miejsce na koniu Desperado, cross
> 2 miejsce na koniu Sleepwalker, ujeżdżenie klasa P
> 5 miejsce na koniu Monte Casino, skoki klasa P
> 7 miejsce na koniu Monte Casino, skoki klasa L
> 2 miejsce na koniu Desperado, skoki klasa N
 
     
Lisa
Jeździec zaawansowany
Don't worry, I can be bitch enough for both of us


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Rasa: ufo
Podopieczny: Devocatis, Petit Felicite
Pieniądze: £1390

Punkty doświadczenia: 130

Wysłany: 2013-01-29, 15:51   

Weszła z Koreczkiem na hale, zamykając za nimi drzwi. Swoim zwyczajem oprowadziła go jeszcze kawałek w ręce, dopiero potem podprowadziła do schodków i wsiadła, uprzednio dociągając popręg. Derka na razie została, na czas stępa. Dała mu luźną wodzę, kontrolując całą sytuację dosiadem i łydkami i skierowała go stepem na duże okrążenia.
_________________
I'm never gonna let you close to me, even though you
mean the most to me. 'Cause every time I open up,
it hurts so I'm never gonna get too close to you.


Lisa Austen
Nobody can be perfect, except me.




 >> friends; <<
my best friend is the one who brings out
the best in me. { Luke, jest jeszcze miejsce dla Ciebie }


 >> my horses; <<
I call horses 'divine mirrors' - they reflect
back the emotions you put in. { Devocatis <3, Petit Felicite <3}


Even when I mean the most to you in case you go and
leave me in the dirt. I'm way too good at goodbyes.

* * *


 
 
     
Encore Papillon
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: z tego co pamiętam to 7.
Rasa: KWPN
Właściciel: Noa
Cena: £2200

Doświadczenie w skokach: 57
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 46
Doświadczenie z lonżowania: 10
Kondycja: 30
Szybkość: 26
Klasa startów: WKKW: 1*

Wysłany: 2013-01-29, 16:24   

Gdy tylko znalazł się w środku, zrobił to, co miał zawsze w zwyczaju: zarżał głośno na cała halę, przy tym szastnąwszy dziko gestym ogonem. Uszy miał nastawione do pionu jak nakrochmalone, nozdrza rozwarte, spojrzenie bystre, omiatając kazdy zakamarek hali.
Przystanął, nie przestając obserwować pomieszczenia, biorąc ogromne hausty powietrza do płuc. Dociągania popręgu nawet nie zauważył, ale gdy poczuł jeźdźca na grzbiecie, drgnął mocno, robiąc gwałtownie dwa kroki do boku, z ryjem w chmurach. Po łydce i odpowiednim kierowaniu go dosiadem na ślad, ruszył w wyznaczonym kierunku krokiem bardzo obszernym, acz rozlazłym. Barki sztywne, dupa w górze, szyja w pionie. Głowe trzymał nienaturalnie wysoko, gdy nagle zobaczył przed sobą tak bardzo przerażającą kupke piasku :lol: . Stanął nagle sztywno, wgapiając się w owego potwora. Po kilku sekundach, czuć było jak trybiki w jego głowie powoli się ruszają a ogier przetwarza informacje; ni stąd ni zowąd, przeganaszował się szarpnąwszy pyskiem pod klatę, po cyzm zamachnął sie dziko przednią nową w strone przeciwnika :lol:
_________________
.
IF THEY'VE EVER TOLD YOU THAT
"you won't do it"
s h o w . t h e m . t h a t . t h e y . w e r e . w r o n g



~*~
paszport
klasy startów: skoki P, ujeżdżenie P.

zdrobnienia: Papi, Papilot, Pulchniak.
nałogi: żarełko, zgrabno-zadne kruszyny, gryzanie drzwiczek, maliny.
więcej niż znajomi: Nightin', Welt, Choco
dama mego serca: {...} tknij a wyrwę aortę <3
'ex: none'
kocham: "Posłuchaj, chodź ze mną, chociaż zupełnie nie wiem dokąd.
Chodź ze mną by sens nadać życia krokom."
przyszłe drwiny, kpiny, kopaniny --- z mr. Visyoner'em
treningi | lonże | tereny: 7 . 0 . 0
właściciel: braczek
{ex: Victor}
osiągnięcia:
▴ I msc ujeżdżenie kl. P pod Victorem

reserved



 
     
Lisa
Jeździec zaawansowany
Don't worry, I can be bitch enough for both of us


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Rasa: ufo
Podopieczny: Devocatis, Petit Felicite
Pieniądze: £1390

Punkty doświadczenia: 130

Wysłany: 2013-01-29, 16:34   

Pozwoliła mu na to by szedł jak mu się rzewnie podoba. Wymagać będzie za chwilę. Pilnowała tylko odpowiedniego tempa i pracy zadu, nie zwracając uwagi na jego wymachy głową. Kiedy tylko się zatrzymał od razu popchnęła go łydką do przodu, skracając nieco wodzę i biorąc na kontakt. Nie ma innej możliwości, przejdą przez ten straszny piasek, chociażby nie wiem co.
_________________
I'm never gonna let you close to me, even though you
mean the most to me. 'Cause every time I open up,
it hurts so I'm never gonna get too close to you.


Lisa Austen
Nobody can be perfect, except me.




 >> friends; <<
my best friend is the one who brings out
the best in me. { Luke, jest jeszcze miejsce dla Ciebie }


 >> my horses; <<
I call horses 'divine mirrors' - they reflect
back the emotions you put in. { Devocatis <3, Petit Felicite <3}


Even when I mean the most to you in case you go and
leave me in the dirt. I'm way too good at goodbyes.

* * *


 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 8