NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Plac zabaw
Autor Wiadomość
I So Bad
Multichampion
Ujeżdżeniowiec
Devil in disguise.


Płeć: klacz
Wiek: 16 lat (22.01.2004)
Rasa: Koń holsztyński
Wzrost: 176 cm

Ostatni trening: 02.02 - teren - Tony
Właściciel: Jessie
Cena: £6950

Doświadczenie w skokach: 90
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 349
Doświadczenie z lonżowania: 100
Kondycja: 107
Szybkość: 64
Klasa startów: Ujeżdżenie: CS

Wysłany: 2013-01-23, 18:12   Plac zabaw

    Kolorowy plac zabaw gdzie codziennie bawią się dzieci, a ich rodzicielki spędzają czas na plotkach. Wieczorami zaś pełno tu młodzieży, która pod osłoną nocy spożywa trunki procentowe. Plac jak każdy inny.
 
     
Bob
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Pieniądze: £1330

Punkty doświadczenia: 12
Wysłany: 2013-02-10, 23:04   

Nanana, wszedł na plac zabaw i usiadł na huśtawce xD.

 
     
Aylin
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 20
Rasa: Człek
Pieniądze: £2150

Punkty doświadczenia: 9
Wysłany: 2013-02-10, 23:16   

Co ją skusiło by przyjść na plac zabaw... Może chciała powspominać te stare czasy? Phi! Nie wiadomo i się tego nie dowiemy. Miała nadzieję, że zostanie tutaj sama, całkiem sama! Radośnie pohasiała pod zjeżdżalnie, wspięła się i pełna radości zjechała. Gdzie wylądowała? A oczywiście pod nogami Boba. Podniosła się niczym Adam Małysz, rozejrzała i uciekła xD Nie no żartuję! Teraz to stała jak wryta wlepiając gały w chłopaka.
- Bob
Wyszeptała na wpół przytomna. Jak on... Co on... Czemu? Poprawiła czarne włosy oraz bandanę, zerkając na ziemię. Nie wiedziała co teraz zrobić, a jej ciało nie chciało być posłuszne.
_________________
 
     
Bob
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Pieniądze: £1330

Punkty doświadczenia: 12
Wysłany: 2013-02-10, 23:32   

Bob wpatrywał się z ogromnym uśmieszkiem w przestrzeń, bujając się mozolnie na huśtaweczce. Nie spodziewał się tu niczyjego towarzystwa. Przyszedł po prostu poczuć wielką adrenalinę, towarzyszącą lataniu w tył i przód na kawałku plastiku. Gapił się i gapił, aż ujrzał drobną dziewczęcą postać, przemykającą szybko po placyku. Wyszczerzył się jeszcze bardziej niż zazwyczaj i począł ją obserwować. Zaśmiał się, kiedy ta weszła na zjeżdżalnie, ale kiedy owa dziewczęca postać przed nim stanęła, jedynie wybałuszył nań oczy. A-A-Aylin Podniósł się powoli z huśtawki i podszedł doń powoli. Złapał ją delikatnie za podbródek, podnosząc niewielką twarzyczkę do góry. Patrzył się na nią, nie mogąc uwierzyć w to co widzi. Skąd się tu wzięłaś ? Spytał oniemiały, mocno się do niej tuląc.
 
     
Aylin
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 20
Rasa: Człek
Pieniądze: £2150

Punkty doświadczenia: 9
Wysłany: 2013-02-10, 23:50   

Przytulenie... Takie ciepłe przywitanie, a jednak Aylin nie chciała tego przyjąć. Odepchnęła go od siebie, robiąc grymas niezadowolenia. Zrobiła kilka kroków do tyłu, kręcąc głową to w prawo, to w lewo.
- Z nieba spadłam!
Prawie krzyknęła. Emocje opanowały jej ciało. Wiatr pogłaskał jej grzywkę, gdy spuściła wzrok na ziemię. Jej ślepia zrobiły się szklane, a po policzkach zaczęły spływać łzy.
- Gdzie byłeś? Gdzie? Szukałam cię!
Wyszeptała przez zaciśnięte zęby. Nie mogła wytrzymać. Zamknęła oczy, zaciskając pięści. I co teraz? Dziewczyna nie wiedziała co powinna zrobić. Po jej ciele spływało wiele emocji naraz.
_________________
 
     
Bob
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Pieniądze: £1330

Punkty doświadczenia: 12
Wysłany: 2013-02-11, 17:12   

Brunet gapił się na nią z nijakim wyrazem twarzy. Sam nie wiedział o co w tej chwili chodzi. Nie potrafił też odpowiedzieć jasno na jej pytanie. Spuścił wzrok na ziemię, po chwili przenosząc spojrzenie z powrotem na nią. Widok łez dziewczyny nieco go przybił. Zrobił dwa kroki w przód, znów znajdując się blisko niej. Musiałem wyjechać Przechylił głowę minimalnie w prawo. Przepraszam, Ay. Uśmiechnął się nieśmiało, oczekując swego rodzaju akceptacji. Nie chciał jej tłumaczyć gdzie się w tej chwili znajdywał. W sumie to i tak z tego wszystkiego praktycznie nic nie pamiętał.
 
     
Aylin
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 20
Rasa: Człek
Pieniądze: £2150

Punkty doświadczenia: 9
Wysłany: 2013-02-11, 18:43   

Skoro nie pamiętam... TY! Ćpun! xDDD Aylin nie wybaczyłaby mu, ale nie chciała żyć bez niego. Zrobiła krok w jego stronę, przytulając się. Próbowała ogarnąć spływające łzy, co było trudne.
- Tęskniłam. Cholernie tęskniłam
Oznajmiła, cały czas przyklejona do jego ciała. Była szczęśliwa, że wreszcie się pokazał. Otarła łzy rękawem, spoglądając mu w oczy.
"Jest tak
Że on nie słucha nigdy mnie
I myślami biegnie gdzieś
A ja
Nie mogę go dogonić
On
Może przespać cały dzień
"
Zanuciła se cicho kawałek swojej ulubionej piosenki, odwracając się do niego tyłem. Podeszła do huśtawki, posadziła na niej cztery litery, zerkając na Bobunia xD
_________________
 
     
Bob
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Pieniądze: £1330

Punkty doświadczenia: 12
Wysłany: 2013-02-11, 19:21   

Chłopak przyglądał jej się jeszcze przez chwilę, nie do końca wiedząc co ma w tej chwili poczynić. Zawsze mógłby ją przytulić, pocałować, szturchnąć, kopnąć, uderzyć, wywrócić, ale z racji iż nie był do końca pewny czy Ay jest zła, czy zadowolona, czy w ogóle. Kiedy tylko dziewczyna do niego przylgnęła, objął ją mocno ramionami, podnosząc drobne ciałko do góry. Też tęskniłem Zwrócił się czule, dając jej krótkiego buziaka w czoło. Niestety Ay za daleko nie odeszła, bo brunet ani myślał się od niej odczepić. Jak się czujesz? Spytał z ogromnym uśmiechem, śmiejąc się przy tym z niczego.
 
     
Aylin
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 20
Rasa: Człek
Pieniądze: £2150

Punkty doświadczenia: 9
Wysłany: 2013-02-16, 16:30   

Wiatr gładził jej delikatne, czarne włosy, a ona zapatrzona była w swoje dłonie. Na pytanie nic nie odpowiedziała. Jakby słowa utknęły jej w gardle i nie chciały wyjść.
- Chodźmy gdzieś... Tutaj jest zimno. Chodźmy do ciebie
Wybełkotała, wlepiając w niego spojrzenie. Praktycznie to nie wiedziała co robić. Teraz na sobie miała tylko glany, czarne rurki, koszulę w kratę i luzem zarzuconą kurtkę. Nic innego. Obraz powoli się jej zamazywał. Nie chciała już tu siedzieć. Podniosła się i podeszła do niego. Przytuliła się do jego umięśnionego (xD) ciała.
_________________
 
     
Bob
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 20
Pieniądze: £1330

Punkty doświadczenia: 12
Wysłany: 2013-02-16, 17:51   

Chłopak patrzył na nią wyczekująco, czekając na jej łaskawą odpowiedź. Okazało się jednak że Ay wcale nie zamierzała nic mu powiedzieć, więc uniósł prawy kącik ust. Słowa które z siebie wydusiła wprowadziły go w niewielkie zakłopotanie. Przyglądał jej się przez kilka minut, nie wiedząc co ma odpowiedzieć. Przed wyjazdem wyprowadził się z poprzedniego mieszkania i oddał klucze dla człowieka które mu je najmował. Po mniej więcej dwóch miesiącach, kiedy zarobił dostateczną ilość pieniędzy kupił niewielki domek, w którym stała jakaś stara szafa i w tym samym wieku sofa. Jednakże nie chcąc robić z tego żadnego problemu, uśmiechnął się, dał Ay krótkiego buziaka i uprzednio łapiąc ją za rączkę, poprowadził w stronę swojego motorka.
 
     
Cedella
Junior
watashi-wa baka desu.


Płeć: kobieta
Wiek: 19 lat
Pieniądze: £150
Wysłany: 2013-03-28, 19:48   

Rozglądnęła się dookoła, sprawdzając, czy przypadkiem ktoś jej nie śledził. Zamierzała spędzić trochę czasu w miejscu gdzie jest mało ludzi, więc ktoś miałby ułatwioną sprawę, żeby ją np.: porwać. A po co? Kto wie, mogłaby zostać dobrą niewolnicą. Ostatnimi czasami nie czuła się w tym mieście bezpiecznie. Znała jedynie Lucasa, ale co jej to dawało? No nic. Nawet jakby ktoś ją porwał to nikt by się nie zorientował. A może to i lepiej? Przynajmniej nie sprawiała innym kłopotów.
Westchnęła cicho, podhasując do jednej z huśtawek. Ostrożnie usiadła, chwytając się obiema dłońmi za linki by nie spaść. Zginała nogi w kolanach, lekko sie huśtając. Nieobecnym wzrokiem lustrowała wszystkie inne zabawki na placu. Może powinna wrócić do rodziców? Nie, na pewno tego nie zrobi. Z nimi było by jeszcze gorzej wytrzymać. Już lepsza samotność. Westchnęła cicho, spuszczając głowę w dół. Porażka.
_________________
I can help you see the light
Out of your despair,
You tie the rope,
I'll kick the fucking chair!


I will dance on your grave,
I will dance on your fucking grave!


I think I'm losing my mind
I'm so fucked up since I hit the ground

And like a deer in the headlights I meet my fate

zastrzegam wizerunek Nastyi :d


 
 
     
Daniel
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 24 lata
Właściciel: Angel or a Demon?
Podopieczny: 1325
Wysłany: 2013-03-28, 20:02   

Śledzić, może nie, ale iść w jakiejś większej odległości - tak. Chyba go nie wypatrzyła. On taki jak zwykle na czarno jak ninja się szwendał, więc w sumie ciężko go było dostrzec.
Postanowił rozejrzeć się po terenie jego nowego miejsca zamieszkania. W sumie okolica bardzo mu przypominała Agromera, ale to może tak z tęsknoty wypatrywał podobieństw. W końcu, czemu by nie pozwolić swojemu umysłowi wrócić do wspomnień? Nic to nikomu nie szkodziło. W cichej zadumie szedł przed siebie paląc papierosa. Głupiego nikt tego nie oduczy. Biorąc nieco głębszy wdech świeżego powietrza rozejrzał się wzrokiem spod grzywki na okolicę. Na placu zabaw w sumie było pusto... Do czasu, kiedy pewna drobna istotka tam przyhasała i zajęła huśtawkę. W sumie, to nawet nie był pewien, czy przypadkiem kiedyś jej już nie spotkał. Skręcił na ścieżkę prowadzącą na ogrodzony placyk. Z każdym krokiem jego wzrok pochłonąwszy wystarczającą ilość cienia, żeby móc się przyzwyczaić, dostrzegały coraz to więcej elementów. Tak charakterystycznie białej skóry nie można było pomylić. Co jak co, ale postać Cedelli zapadała głęboko w pamięć. Stanął tuż przed drzwiczkami zaciągając się dymem z żarzącego się papierosa.
- Dobry wieczór, młoda damo.- uniósł nieco głowę, by móc spojrzeć na twarz dziewczęcia.
_________________

Przyjaciele: rzuć swoje diamenty do nieba,
my zawsze zostaniemy złotem
~; Aylin ; Cedella ; Mirabell ; Taylor ; Dave ; Collin ;~
Wrogowie: zagrajmy w rosyjską ruletkę -
ja przeładuję pistolet, ty obstawiaj!
~` Nobody
Pms: I got your love and I got these vices.
~` maybe
’Podobające się’: I've been cast astray.
~` 1 ; 2 ; 3 ; ?

Ulubione konie: Artemida


Moje: I've got nothing - to gain, to lose.
-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.
-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.
-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.
tell me that you need me cause I love you so much.


Stan zdrowia: Like roses, we blossom then die.
~ ogólnie zdrowy. wszystko jako tako się unormowało.
Stan psychiczny: Put a gun to my head and paint the f***Ing walls.
~ git majonez


multi: Zeniba, Nemezys, Harcab
 
 
     
Cedella
Junior
watashi-wa baka desu.


Płeć: kobieta
Wiek: 19 lat
Pieniądze: £150
Wysłany: 2013-03-28, 20:41   

Wyglądała jak dziecko, które się zgubiło i nie mogło odnaleźć rodziców. Chyba nie wszystko szło po jej myśli. Przeprowadzając się była pewna, że tutaj będzie mieć wielu przyjaciół i już nigdy nie będzie sama. Jak widać grubo się myliła. Fakt, że niezbyt jej to przeszkadzało bo była przyzwyczajona, ale..nawet nie ma z kim wypić! HUEHA NIEDŁUGO 18 LAT CED HEHE ŻAL.
Przez swoje rozkminy życiowe, nawet nie zauważyła, że ktoś coraz bardziej się ku niej zbliża. Co więcej miała spuszczoną głowę. Tak owoż wiadomo, że każdy by się przestraszył, słysząc obok czyjś głos. Z Ced nie było inaczej.
Znieruchomiała, a tempo jej serca przyśpieszyło dwukrotnie. Nie rozpoznała Daniela po głosie, może przez to, że się przestraszyła? Co powinna zrobić w takiej sytuacji? Jak zwykle zwiać? Chociaż warto byłoby zobaczyć twarz przestępcy.. Powoli uniosła głowę do góry, wbijając wzrok w chłopaka. Zdążyła puścić sznurki i wstać na równe nogi, zanim go rozpoznała. Miała się rzucać do ucieczki a chyba rzuci się na Daniela. Chwila, czy to nie sen? Może przysnęła na huśtawce? Nie? A może ma zwidy? Pokręciła z niedowierzaniem głową. To się nie dzieje naprawdę. Jednak nie mogła przepuścić takiej okazji nawet jakby to był ktoś inny. Wyszła przez bramkę, rozpędzając się na chłopaka (no wiesz tak jak na filmach xd). Bez pytania objęła go w pasie. Jakoś nie zwróciła uwagi, że trzyma papierosa, którym mógłby jej coś zrobić. To nieważne. Wtuliła się w jego klatkę piersiową, pochlipując ze szczęścia prawdopodobnie.
-Przepraszam.
Wymruczała jeszcze mocniej się do niego tuląc. Ohohohoho. Tak bardzo za nim tęskniła. Była przekonana, że to on. Tylko on TAK ŚMIERDZIAŁ OHOHOH. Żarcik, pachniał niczym młody Bóg :D :D
_________________
I can help you see the light
Out of your despair,
You tie the rope,
I'll kick the fucking chair!


I will dance on your grave,
I will dance on your fucking grave!


I think I'm losing my mind
I'm so fucked up since I hit the ground

And like a deer in the headlights I meet my fate

zastrzegam wizerunek Nastyi :d


 
 
     
Daniel
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 24 lata
Właściciel: Angel or a Demon?
Podopieczny: 1325
Wysłany: 2013-03-28, 21:00   

Hahahaha ja ci dam :lol2: No, może trochę śmierdział przez ten tytoń, racja. No i może też powietrzem z dworu.
Strzepnął popiół z końcówki papierosa pstryknięciem ciuka w filtr. Nie mógł jakoś spuścić wzroku z Cedelli. Lubił się na nią tak po prostu gapić, pomimo, że nie chciał jakoś nie mógł oderwać od niej wzroku. Może to dlatego, że była tak... Inna od wszystkich?
Z jednej strony zaniepokoiła go trochę jej reakcja. Należała do osób lekko nieprzewidywalnych, więc jej reakcja mogła być na prawdę dziwna. Na szczęście jak się miało okazać nie przyatakowała go i był bezpieczny. Kiedy zerwała się w stronę bramki, cofnął się o mały krok, żeby mogła się przebić przez bramkę bez żadnych strat w ludziach. Odsunął od siebie rękę, w której trzymał papierosa, żeby jej nie poparzyć i przez jako taki szok pozwolił jej się do siebie przytulić, nadymając przy tym płuca chłodnym powietrzem. Kiedy po chwili zaczęła chlipać spuścił głowę przenosząc wzrok na jej białe jak śnieg włosy. Objął ją ostrożnie na wysokości łopatek i lekko ją do siebie przytulając wypuścił zaczerpnięte powietrze wprost na jej główkę.
- Za co ty mnie dziewczyno przepraszasz?- uniósł brwi w geście zdziwienia.
- Jak już ktoś miałby tu przepraszać, to ja, bo się nie odezwałem, tylko tak po prostu wyjechałem.- mruknął wypuszczając papierosa na ziemię. Później sobie zapali, nie będzie jej zadymiał. Ujął między palce jej podbródek i zwrócił jej twarz w swoją stronę, żeby mógł jej spojrzeć w oczy. Jej piękne paczadełka. Przekrzywił lekko głowę w bok rozglądając się po jej delikatnej buźce.
_________________

Przyjaciele: rzuć swoje diamenty do nieba,
my zawsze zostaniemy złotem
~; Aylin ; Cedella ; Mirabell ; Taylor ; Dave ; Collin ;~
Wrogowie: zagrajmy w rosyjską ruletkę -
ja przeładuję pistolet, ty obstawiaj!
~` Nobody
Pms: I got your love and I got these vices.
~` maybe
’Podobające się’: I've been cast astray.
~` 1 ; 2 ; 3 ; ?

Ulubione konie: Artemida


Moje: I've got nothing - to gain, to lose.
-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.
-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.
-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.-x-.
tell me that you need me cause I love you so much.


Stan zdrowia: Like roses, we blossom then die.
~ ogólnie zdrowy. wszystko jako tako się unormowało.
Stan psychiczny: Put a gun to my head and paint the f***Ing walls.
~ git majonez


multi: Zeniba, Nemezys, Harcab
 
 
     
Cedella
Junior
watashi-wa baka desu.


Płeć: kobieta
Wiek: 19 lat
Pieniądze: £150
Wysłany: 2013-03-28, 21:45   

Wytarła twarz mokrą od łez w jego klatę ( oh mru XD) niezbyt przejmując się, że to chyba nie jest przyjemne. Właśnie za co przepraszała? Nie zastanawiała się nad głębszym sensem tego co mówi, mówiła co przyszło jej na myśl. W obecnej chwili mogła przepraszać za swoje zachowanie, tak to ma nawet sens.
-Ja.. ja.. przepraszam, bo ja się za Tobą stęskniłam.
Czy to grzech?
Czuła się dość niezręcznie. Odległość między nimi była dość mała a ten jeszcze się jej tak przyglądał. Ona nie miała tyle odwagi, więc uciekała wzrokiem gdzieś na boki. Ja to bym na jej miejscu zaciągnęła go w jakieś krzaki i .. TAJEMNICA. No ale to Ced, szkoda że nie ja ;_;
Dopiero teraz zauważyła, że dotyka go po plecach. Zbrodnia! Odsunęła się dość raptownie, rumieniąc się. Choć kiedyś Daniel mówił, że od tego dostanie zmarszczek to i tak wymusiła delikatny uśmieszek. Nie miała pojęcia, co mogłaby innego zrobić. Cała Ced.
_________________
I can help you see the light
Out of your despair,
You tie the rope,
I'll kick the fucking chair!


I will dance on your grave,
I will dance on your fucking grave!


I think I'm losing my mind
I'm so fucked up since I hit the ground

And like a deer in the headlights I meet my fate

zastrzegam wizerunek Nastyi :d


 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 8