Płeć: ogier Wiek: 6 lat Rasa: Quarter horse Wzrost: 154 cm Właściciel: Jethro Cena: £2300 Doświadczenie w skokach: 21 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 75 Doświadczenie z lonżowania: 52 Kondycja: 69 Szybkość: 77
Wysłany: 2013-06-26, 21:39
Czując na swoim bokach łydki jeźdźca zawahał się. Co będzie jeśli wejdzie głębieej ? A walić to. Zagalopował z miejsca, biegnąc wgłąb wody, zatrzymując się dopiero, gdy woda sięgała mu do brzuszka. Jak przyjemniee.
_________________
Hachiro Zrodzony zHanako,
pokrytą przezKichiro. Mającylat 6. RasyAmerican Quarter Horse,
maściizabelowatej. Wychowany przezAloise DeniellwWielkiej Brytanii,
obecnie utrzymywany przezOrchard Stable. Jeżdżący w styluwesternowym.
Startujący wreininguoraztrail'u.
Płeć: kobieta Wiek: 25 lata Pieniądze: £3925 Punkty doświadczenia: 23 Skoki: 10 Ujeżdżenie: 6 Wyścigi: 3 Obycie z koniem: 6
Wysłany: 2013-06-26, 22:04
Poklepała go po szyjce nie zważając w jaki sposób wszedł na głębsze wody.Wyciągnęła nogi z strzemion na własne ryzyko i zdjęła buty, które szczerze mówiąc wywaliła do jeziora , znów marnując hajs . No cóż , popływali , pochodzili i jako iż nie chcę Ci blokować postaci a teraz będę zajęta to po jakimś czasie wyszli z wody , gdzie jeszcze raz go poklepała .Dłuższa chwila stępu , potem krótki kłusik i ostatecznie znów zwolnili , gdzie będąc blisko przy stajni poluzowała wodzę ,o.
Przybyła tu z ogierem. Podczas drogi coś tam do niego mówiła miłego. :3 Na razie dała mu luźną wodzę, ale jeśli miał zamiar trochę postrzelać baranków, czy coś, to skróciła ją. Barankom zapobiegała też, żeby nie było. Z tego co Kate wiedziała, to ogier miał okazję być już w tej okolicy, bo podczas z terenu z Sea spotkała go wraz z Reese, która go dosiadała. W każdym razie nie o tym teraz mowa.
Dziewczyna miała zamiar dotrzeć do Wilczego jeziora mieszczącego się w lesie. Po jakimś czasie, nie za długim, ale też nie za krótkim dociągnęła popręg oraz zebrała wodze na kontakt. Lekki, ale jednak. Po około 5 minutach wypchnęła pięciolatka do kłusa działając także łydką. Nie anglezując poruszała się jakąś ścieżką bez przeszkód większych, czy coś w stronę miejsca docelowego.
_________________ Imię: Nie za długie, nie za krótkie lecz w sam raz{Kate} .....Nazwisko:Jak komuś nie pasuje imię...{Carter} Dyscyplina:Robię to, co kocham{skoki, ujeżdżenie} ...pms: nanana <3 {0}
.......Przyjaciele: Więcej niż znajomi {Judith} ..Ulubione konie:Zawsze znajdę czas, aby do was przyjść{Vivance Roscoe, Seacookie} .......Podopieczny: Razem zdobędziemy wiele{Seacookie, Somersby, Utophia}
Osiągnięcia: {III msc. w skokach kl. L z Vivance Roscoe}
{II msc. w ujeżdżeniu kl. L z Seacookie}
Płeć: ogier Wiek: 6 lat Rasa: Quarter horse Wzrost: 154 cm Właściciel: Jethro Cena: £2300 Doświadczenie w skokach: 21 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 75 Doświadczenie z lonżowania: 52 Kondycja: 69 Szybkość: 77
Wysłany: 2013-07-13, 20:56
Poruszał się jak na razie stępem swobodnym, zaciekawiony okolicą. Była ona urokliwa, jednak był już to kiedyś. Nawet niedawno. Ale cóż, widocznie mało mają tutaj terenów. Czuł podciąganie popręgu, po czym dziewczyna wzięła go na lekki kontakt, czemu się nie opierał. Następnie przeszedł do jogu, idąc cały czas rozluźnionym krokiem.
_________________
Hachiro Zrodzony zHanako,
pokrytą przezKichiro. Mającylat 6. RasyAmerican Quarter Horse,
maściizabelowatej. Wychowany przezAloise DeniellwWielkiej Brytanii,
obecnie utrzymywany przezOrchard Stable. Jeżdżący w styluwesternowym.
Startujący wreininguoraztrail'u.
W dalszym ciągu nie zbaczała ze ścieżki. Przeszkód większych widać na razie nie było. No cóż. Utrzymując tempo przez dłuższy czas poruszali się po ścieżce. Jezioro zbliżało się coraz bardziej. Po dłuższym czasie Kate wypchnęła biodrami ogiera do wyższego chodu dociskając przy tym lekko łydki. Słowem pozwoliła mu troszkę się wybiegać nie tracąc jednak kontroli nad ogierem, coby nie zrobił sobie nic, czy nie pobiegł w las. Nieustannie trzymała kontrolę nad sytuacją.
I w galopie poruszali się do pewnego momentu, gdzie Kate zwolniła Hachiro do kłusa. Nie chciała go przemęczać, teren miał być przyjemnością i dla konia i dla jeźdźca. Zaraz za zakrętem parę powitał las. Do jeziora coraz bliżej. Nawet bardzo blisko.
W kłusie dziewczyna poruszała się jeszcze trochę, aby potem zwolnić do stępa i dać trochę odpocząć ogierowi. Po jakimś czasie znów wypchnęła go do kłusa. W tym chodzie dotarła do jeziora. Z resztą trochę przed nim przeszła znów do stępa. Pozwoliła wejść pięciolatkowi do wody, acz nie za głęboko.
_________________ Imię: Nie za długie, nie za krótkie lecz w sam raz{Kate} .....Nazwisko:Jak komuś nie pasuje imię...{Carter} Dyscyplina:Robię to, co kocham{skoki, ujeżdżenie} ...pms: nanana <3 {0}
.......Przyjaciele: Więcej niż znajomi {Judith} ..Ulubione konie:Zawsze znajdę czas, aby do was przyjść{Vivance Roscoe, Seacookie} .......Podopieczny: Razem zdobędziemy wiele{Seacookie, Somersby, Utophia}
Osiągnięcia: {III msc. w skokach kl. L z Vivance Roscoe}
{II msc. w ujeżdżeniu kl. L z Seacookie}
Płeć: ogier Wiek: 6 lat Rasa: Quarter horse Wzrost: 154 cm Właściciel: Jethro Cena: £2300 Doświadczenie w skokach: 21 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 75 Doświadczenie z lonżowania: 52 Kondycja: 69 Szybkość: 77
Wysłany: 2013-07-13, 21:44
Po pewnym czasie przebytym w kłusie nadszedł czas na zwiększenie tempa. Przeszedł płynnie do lope'u, gdzie poruszał się rozluźniony, tym samym był miękki dla jeźdźca. Parsknął radośnie, gdy pokonał pierwsze foule, a potem wytrwale wytrzymywał w tym chodzie. A następnie do jogu i stępa. I wtedy sobie odpoczął. A później jogiem pokonali pozostałą odległość.
Czy to jest to ? Niemożliwe. W końcu dojechali do jeziora, łiii~. Cieszyć się i radować. Po chwilowym przejściu do stępa ponownie zakłusował, by to ów tym chodem wjechać do wody. Łiiii~
_________________
Hachiro Zrodzony zHanako,
pokrytą przezKichiro. Mającylat 6. RasyAmerican Quarter Horse,
maściizabelowatej. Wychowany przezAloise DeniellwWielkiej Brytanii,
obecnie utrzymywany przezOrchard Stable. Jeżdżący w styluwesternowym.
Startujący wreininguoraztrail'u.
//Przepraszam za takie gnioty. :<
Trochę pozwoliła mu pobyć w wodzie, tylko żeby nie wchodził za głęboko, o. <3 Potem w stępie opuściła jezioro w międzyczasie klepiąc pięciolatka po szyi. Następnie udała się w drogę powrotną z tego dość krótkiego terenu. Wybrała tą samą drogę, na której nie było przeszkód, aby nie spotkała ich jakaś niespodzianka. ;>
Po jakimś czasie po raz kolejny wypchnęła go do kłusa i w tym chodzie spokojnie opuściła las. Nie popędzała go, bez pośpiechu tak sobie kłusowali. Potem dotarli w okolice stajni uprzednio przechodząc do stępa.
zt/
_________________ Imię: Nie za długie, nie za krótkie lecz w sam raz{Kate} .....Nazwisko:Jak komuś nie pasuje imię...{Carter} Dyscyplina:Robię to, co kocham{skoki, ujeżdżenie} ...pms: nanana <3 {0}
.......Przyjaciele: Więcej niż znajomi {Judith} ..Ulubione konie:Zawsze znajdę czas, aby do was przyjść{Vivance Roscoe, Seacookie} .......Podopieczny: Razem zdobędziemy wiele{Seacookie, Somersby, Utophia}
Osiągnięcia: {III msc. w skokach kl. L z Vivance Roscoe}
{II msc. w ujeżdżeniu kl. L z Seacookie}
Płeć: ogier Wiek: 6 lat Rasa: Quarter horse Wzrost: 154 cm Właściciel: Jethro Cena: £2300 Doświadczenie w skokach: 21 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 75 Doświadczenie z lonżowania: 52 Kondycja: 69 Szybkość: 77
Wysłany: 2013-07-13, 22:13
//Mi to tam mało przeszkadza, ważne, że teren jest xD
Mruuh. Parskał czasami w wodęę, a tak to nie wchodził głębiej, niż do brzucha. Chodził sobie tak spokojnie, a po jakimś czasie został zmuszony do wyjścia :C
Poruszał się lekkim jogiem po lesie, a po wyjściu z niego został poprowadzony w stronę stajni. Miał jeszcze nadzieję na jakiś trening na maneżu czy czymś :3
z.t
_________________
Hachiro Zrodzony zHanako,
pokrytą przezKichiro. Mającylat 6. RasyAmerican Quarter Horse,
maściizabelowatej. Wychowany przezAloise DeniellwWielkiej Brytanii,
obecnie utrzymywany przezOrchard Stable. Jeżdżący w styluwesternowym.
Startujący wreininguoraztrail'u.
Scarlett Jeździec zaawansowany drama fucking queen
Płeć: kobieta Wiek: 23 lata Wzrost: 167 cm Pieniądze: £4500 Punkty doświadczenia: 12 Ujeżdżenie: 10 Obycie z koniem: 2
Wysłany: 2013-10-24, 20:56
Jesień jako pora roku była w dużej mierze po prostu beznadziejna. Uroczy początek zawsze zapowiadał rychłe poranne i wieczorne ciemności, szarą pluchę i zimnicę. Jeszcze teraz były te ostatnie ładne dni, kiedy to można było od czasu do czasu zobaczyć słońce, a liście, które czasami znajdowały się też na drzewach, póki co niektórych napawały optymizmem swoich różnorodnych, żywych barw.
Panna Scarlett wybrała się na prawdopodobnie jeden z ostatnich spacerów podczas tej pory roku. Wychodzenie z domu już w listopadzie mogłoby się zakończyć w jej przypadku albo przeziębieniem, albo jakimś stanem depresyjnym. Chociaż bez przesady, ostatnimi czasy jest nawet stabilnie. Aspołecznie, ale stabilnie. Przebywanie w pobliżu natury w jakiś zabawny sposób wpływało na nią kojąco. Tak zwana cisza i towarzyszący jej tak zwany spokój. To było dopiero coś.
O tej porze dawno już nie było widać kolorów w lesie, a mimo to przyszła właśnie tutaj. Przez kilkanaście minut łaziła to tu to tam, próbując odnaleźć niegdyś odkrytą przez siebie ścieżkę prowadzącą nad jezioro. Przypadkiem czy nie, w końcu trafiła na niewielką polankę, będącą celem jej "podróży". Boże, noc jest zajebista.
_________________
REMEMBER THE MOMENT
y o u.. l e f t ..m e..a l o n e
and broke every promise you ever made?
i was an ocean ; lost in the open nothing could take the .p a i n. away
» nie jestem 'ruda', włosy można zmienić | mówią miscar «
» bezwzględny czas nie oszczędza nas ; męczybije zjada pieprzy | 23 lata «
I THINK WE'RE DOOMED and now there's no way back
» życie to ściema ; przyjaciele nie istnieją | wymyśliłam cię, visyonerze «
» i know what's best for me, but i want you instead | keep the secret «
» baby, you're the one that melts my heart | emptyheart «
» fu c k . o f f . h o n e y «
reserved mashasedgwick's face
Płeć: mężczyzna Wiek: 28 Pieniądze: £1650 Punkty doświadczenia: 10
Wysłany: 2013-10-24, 21:06
On lubił jesień. Było szaro, chłodno i wilgotno, nic nie napieprzało promieniami po ślipiach, kiedy szło się na spacer, a wieczór zaczynał się wtedy, gdy robiło się ciemno - czyli o 16. On zawsze był nocny. Tak jak tym razem, gdy z zarośniętą mordą szedł leniwie wzdłuż Wilczego Jeziora, paląc przy tym szluga za szlugiem.
Zatrzymał się jedynie na moment, gdy starym trampkiem wdepnął w coś mokrego i śliskiego. Obejrzał się jedynie z nadzieją, że było to jedynie błoto. Szczytem bezczelności byłoby ze strony losu, gdyby aż tak bardzo postanowił sobie z niego kpić. Przecież nawet on zasługiwał na chociaż chwilę spokoju od życiowego pecha.
Sięgnął łapskiem ku kieszeni na dupie, żeby wyciągnąć z niej pomiętą paczkę fajek. Wyciągnął jednego peta i wcisnął go leniwie do ust, by od razu, bez chwili zastanowienia, odpalić go, przysłaniając z przyzwyczajenia ogień przed wiatrem, którego, swoją drogą, dzisiaj nie było. Od razu zaciągnął się konkretnie, przetrzymując na moment dym w płucach, coby go zaraz wypuścić z głośnym westchnięciem, mrużąc przy tym ślipia i unosząc głowę w stronę nieba. Więc mamy chwileczkę spokoju, co?
_________________
Pozwól mi niemówić nici tylko patrzeć, zanim znów stracisz oddech, gdyświatłozgaśnie. Daj mi chwile namind sexi medytacje, pozwólmilczeći wciszyzjeść kolacje. Nie chcęmuzyki, codziennie myślę o loopach, żadnychsłów, niech to będziechociaż minuta,
a potem znówpowiem Ci, że możesz mi ufać, i to nie jest tak, że jużnie lubięCię słuchać.
Nigdy nie mów mi, że noszę wciążgłowę w chmurach, bo nie mam ochotyna rozmowy o bzdurach. Wiem, że nie widzieliśmy się przez dobę akurat, ale wybacz mi jeśli znowu trochę zamulam. Wiesz, to nie jest tak, że próbuję gdzieś uciec, a nawet jeśli, to możesz być pewnaze wrócę. Wiem, że to złe, ale później dasz mi pokutę,
teraz posiedźmy w ciszyprzez minutę.
Scarlett Jeździec zaawansowany drama fucking queen
Płeć: kobieta Wiek: 23 lata Wzrost: 167 cm Pieniądze: £4500 Punkty doświadczenia: 12 Ujeżdżenie: 10 Obycie z koniem: 2
Wysłany: 2013-10-24, 21:18
Aż miło się oddychało. Ta godzina, temperatura, otoczenie, wszystko sprawiało, że gdy człowiek nabierał do płuc powietrze, chciało się je jak najdłużej tam zatrzymać. Nie miało zapachu, ani nawet smaku, a jednak coś w nim takiego było. Ona nigdy nie potrafiła tego nazwać. Po prostu najzwyczajniej cieszyła się, gdy już taka sytuacja miała miejsce. To trochę tak, jak po deszczu albo burzy. Zupełni inaczej niż zwykle. Inność nie jest zła.
Dzięki księżycowi i jego blaskowi nie musiała błądzić po omacku, wpadać do wody i się topić. Bez problemu odnalazła większy kamień, na którym to położyła bladą dłoń. Zimny czy mokry? Obstawiamy to pierwsze. Ruda przysiadła na nim ostrożnie, zaraz obejmując ramionami uda. Leśne odgłosy zawsze wprawiały ją w stan lekkiego zaniepokojenia. Nie, żeby się panicznie bała przebywać po zmroku sama w lesie, zwyczajnie nie mogła mieć nigdy pewności, czy zza drzewa nie wyskoczy jakiś niedźwiedź polarny i jej nie zje. Dobra, miś grizzly. Czy jakikolwiek inny.
Dzisiaj odnosiła wrażenie, że do jej uszu dociera znacznie więcej szmerów, niż zazwyczaj. Uniosła głowę i mrużąc oczy, spróbowała dojrzeć coś w mroku. Błysk zapalniczki po drugiej stronie jeziora. W milczeniu i bezruchu, obserwowała oddalony cień. Zastanawiała się, czy ją widać. Chyba miała nadzieję, że nie.
_________________
REMEMBER THE MOMENT
y o u.. l e f t ..m e..a l o n e
and broke every promise you ever made?
i was an ocean ; lost in the open nothing could take the .p a i n. away
» nie jestem 'ruda', włosy można zmienić | mówią miscar «
» bezwzględny czas nie oszczędza nas ; męczybije zjada pieprzy | 23 lata «
I THINK WE'RE DOOMED and now there's no way back
» życie to ściema ; przyjaciele nie istnieją | wymyśliłam cię, visyonerze «
» i know what's best for me, but i want you instead | keep the secret «
» baby, you're the one that melts my heart | emptyheart «
» fu c k . o f f . h o n e y «
reserved mashasedgwick's face
Płeć: mężczyzna Wiek: 28 Pieniądze: £1650 Punkty doświadczenia: 10
Wysłany: 2013-10-24, 21:27
Gdyby była dalej ruda, na pewno by ją dostrzegł. Może i był zimnym skurwielem, ale ją by poznał z drugiego końca kontynentu, jeżeli tylko zaszłaby taka potrzeba.
Dostrzegł ją nareszcie. Gdyby był poetą, zapewne próbowałby w słowach pięknego wierszu wyrazić to, w jak cudowny sposób wyglądała na tle księżyca, siedząca na kamieniu odbijającym blask owego satelity. Chyba jednak był mokry, nie zimny. Włosy spływały delikatnie na smukłe ramiona, już nie rude, tylko brązowe. Czekoladowe. Jakieś tam.
Ale nie był ani poetą, ani romantykiem. Dlatego jedyne, o czym pomyślał, to krótkie: ruchałbym.
I choć nieświadom był tego, kto tam siedzi, jakoś odruchowo powoli zaczął podążać w tamtym kierunku, dopalając papierosa, co i rusz unosząc głowę i posyłając obłok dymu w stronę gwiazd.
Piękna noc, no nie, stary durniu? Zaraz dziewczyna spanikuje, zacznie krzyczeć i spierdalać w popłochu, bo pomyśli, że albo jesteś menelem, albo gwałcicielem. Albo, co gorsza, jednym i drugim.
Otrzepał głowę, pozbywając się z niej fałszywych tonów owych myśli, syczących mu zawzięcie do ucha. Zatrzymał się więc w półkroku, nieopodal sylwetki siedzącej na kamieniu niewiasty i jął bacznie ją obserwować. Co teraz?
_________________
Pozwól mi niemówić nici tylko patrzeć, zanim znów stracisz oddech, gdyświatłozgaśnie. Daj mi chwile namind sexi medytacje, pozwólmilczeći wciszyzjeść kolacje. Nie chcęmuzyki, codziennie myślę o loopach, żadnychsłów, niech to będziechociaż minuta,
a potem znówpowiem Ci, że możesz mi ufać, i to nie jest tak, że jużnie lubięCię słuchać.
Nigdy nie mów mi, że noszę wciążgłowę w chmurach, bo nie mam ochotyna rozmowy o bzdurach. Wiem, że nie widzieliśmy się przez dobę akurat, ale wybacz mi jeśli znowu trochę zamulam. Wiesz, to nie jest tak, że próbuję gdzieś uciec, a nawet jeśli, to możesz być pewnaze wrócę. Wiem, że to złe, ale później dasz mi pokutę,
teraz posiedźmy w ciszyprzez minutę.
Scarlett Jeździec zaawansowany drama fucking queen
Płeć: kobieta Wiek: 23 lata Wzrost: 167 cm Pieniądze: £4500 Punkty doświadczenia: 12 Ujeżdżenie: 10 Obycie z koniem: 2
Wysłany: 2013-10-24, 21:44
Poeci i romantycy byli jak mity dwudziestego pierwszego wieku, niestety albo i stety. Dzisiaj facet musiał być facetem, który twardo stąpał po ziemi, a nie kuśtykającą ciotą, którą wiatr mógł oderwać od ziemi. Oczywiście, zdarzali się i tacy, ale marny mieli żywot, oj marny. Chociaż zacznijmy od tego, że w ogóle jak się wyszło na ulicę to łatwo można było zostać zdeptanym.
W pewnym momencie, śledząc wzrokiem coraz to bardziej zbliżający się do niej cień, poczuła się w jakiś sposób zagrożona. Nagle wszystkie odgłosy lasu zagłuszył dźwięk bijącego serca Rudej. Bijącego czego Rudej? Ano serca. Jednak i ono było na swoim miejscu, mimo to, że ponoć sama dziewczyna była jakaś nie do końca "po kolei". A jednak nie można jej było określić mianem głupiej blondynki. Po pierwsze blondynką nie była, była po prostu rudzielcem, który ostatnio zaczął eksperymentować z kolorem. Po drugie, co za idiotką musiałaby być, gdyby szła o tej godzinie do lasu bez noża w kieszeni. Oczywiście, że go miała, tylko w której?
Starając się zbyt znacznie nie poruszyć, lewą dłonią rozpięła zamek błyskawiczny kurtki. Pod kurtką miała bluzę, do której to prawdopodobnie zapakowała scyzoryk. Może nie był szczególnie duży i niebezpieczny, ale jak się dziewczyna uprze, to chociaż nim i oko wydłubie.
Wzięła głęboki oddech, starając się przy tym nie hałasować. W stresującej sytuacji oddychała głośno. Niestety.
_________________
REMEMBER THE MOMENT
y o u.. l e f t ..m e..a l o n e
and broke every promise you ever made?
i was an ocean ; lost in the open nothing could take the .p a i n. away
» nie jestem 'ruda', włosy można zmienić | mówią miscar «
» bezwzględny czas nie oszczędza nas ; męczybije zjada pieprzy | 23 lata «
I THINK WE'RE DOOMED and now there's no way back
» życie to ściema ; przyjaciele nie istnieją | wymyśliłam cię, visyonerze «
» i know what's best for me, but i want you instead | keep the secret «
» baby, you're the one that melts my heart | emptyheart «
» fu c k . o f f . h o n e y «
reserved mashasedgwick's face
Płeć: mężczyzna Wiek: 28 Pieniądze: £1650 Punkty doświadczenia: 10
Wysłany: 2013-10-24, 21:53
A słysząc jej przyspieszony oddech, jakoś poczuł dziwną chęć, cóż, napędzenia jej stracha. Może gdyby wiedział, że Ruda to Ruda, dałby sobie spokój. A w takiej sytuacji wziął głęboki oddech i westchnął długo, przeciągle i głośno, udając doprawdy umęczonego życiem żula. Przygarbił się nieznacznie i zaczął kuśtykać w jej stronę, sapiąc przy tym beznadziejnie.
Scyzoryk? Nie miał tej świadomości. Nie wpadł na to. Debil. Najwyżej skończy z kosą w brzuchu, trafi do szpitala i przynajmniej będzie przez jakiś czas żył za pieniądze podatników. Albo i nie? Sam nie wiedział, czy jego ubezpieczenie pokrywa ataki związane z jego debilizmem.
Przystanął ponownie, zgarbiony i sapiący, łapskiem sięgając do kieszeni. Nie pierdolił się z byciem cicho - wręcz przeciwnie. Chciał, żeby dziewczę siedzące na kamieniu, doskonale słyszało odgłos grzebania w wypełnionych dziwnymi przedmiotami kieszeniach.
Ostatecznie skończyło się na wyciągnięciu zapalniczki i krótkim, parokrotnym przejechaniu palca po krzesiwie. Parę iskier posypało się z jego dłoni, niknąc w bezkresnej drodze ku podłożu, na ułamek sekundy oświetlając jego twarz.
_________________
Pozwól mi niemówić nici tylko patrzeć, zanim znów stracisz oddech, gdyświatłozgaśnie. Daj mi chwile namind sexi medytacje, pozwólmilczeći wciszyzjeść kolacje. Nie chcęmuzyki, codziennie myślę o loopach, żadnychsłów, niech to będziechociaż minuta,
a potem znówpowiem Ci, że możesz mi ufać, i to nie jest tak, że jużnie lubięCię słuchać.
Nigdy nie mów mi, że noszę wciążgłowę w chmurach, bo nie mam ochotyna rozmowy o bzdurach. Wiem, że nie widzieliśmy się przez dobę akurat, ale wybacz mi jeśli znowu trochę zamulam. Wiesz, to nie jest tak, że próbuję gdzieś uciec, a nawet jeśli, to możesz być pewnaze wrócę. Wiem, że to złe, ale później dasz mi pokutę,
teraz posiedźmy w ciszyprzez minutę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum