NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Parkur piaszczysty
Autor Wiadomość
Robert
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 25 lat
Pieniądze: £8048

Punkty doświadczenia: 43
Wysłany: 2013-06-19, 21:45   

Wjechał z wyczyszczonym Orchidem na rozprężalnię, już z daleka wzbudzając podziw u ludzi. Ogier wyglądał naprawdę dostojnie. Grzywa zapleciona w grube koreczki, błyszcząca sierść oraz ogon pięknie komponowały się z zarysem masy mięśni, które rudy nabrał przez ostatni czas. Robert miał na sobie szary rajtrok i tak dalej, co było potrzebne do startu w zawodach. Jako, że były to MMK to trzeba było się podwójnie postarać! Oczywiście czaprak z Eskadrona VS koloru limonki, a do tego owcze podkładka z owczej wełny oraz ochraniacze z Veredus'a.
I tak oto zaczęli się rozprężać. Dziesięć minut stępa, pokazanie terenu i nabranie wodzy. Delikatne rozluźnienie poprzez półparady i zakłusowanie. Kilka kół i na obydwie strony, zmiana kierunku przez przekątną. Wolty, wężyki, dodania, skrócenia oraz przejścia. Żucie z ręki i chwila odpoczynku. Nabranie wodzy i zagalopowanie. Tu również ćwiczyli zmiany tempa, wolty oraz lotne. Po wszystkim najazd na koperte. Zamknięcie w łydkach i podprowadzenie do odskoku. Powtórka i potem najazd na stacjonatę. Tu również to samo. Tak samo i na okserze. Po rozprężeniu na przeszkodach Robert zwolnił Rudego do kłusa i stępa, powoli kierując się w stronę parcouru.
_________________
     Wytykani palcami jako ci niebezpieczni.
    Potomkowie wilków karmieni mlekiem wiedźmy 


    imię: to ja kazałem Ewie zerwać zakazane jabłko
    ma się ten urok hehehe, poszło gładko: robert
    surname: potomkowie wilków  hartnett. 
    .......
    ....Pan trener posiadający krajową ................*************
    ......licencję II stopnia.
    wiek: to uczucie jakbyś nagle obudził się w trumnie » 25 «
    family: jesteśmy dziećmi ognia {.rosemary.}
    friends: Między diabłem a Bogiem żyją ogłupieni ludzie
     joseph  louise  riley  ginger  sue  rose  ariel 
    pms ~ your eyes like the mirror of the soul » 1 «
    love: bitch, please... a jednak? ~ ... <3
    ex: Josephine, Riley {kochankowie: Louise, Joseph} wciąż poluje na Gin.

    ....Między diabłem a Bogiem żyją ogłupieni ludzie
    ..........Strach, przemoc, kłamstwa, wojny i zepsucie
    ....Niektórzy chcą stąd uciec, ale nie mają dokąd


    .......
    the favourites horses:
     desperado  i so bad  orchid of rohan 
    my own horse: we are going to destroy you
    ~ Orchid of Rohan & I So Bad & Little Parrish ~
    trening/lonża/teren: 12/03/00
    dyscyplina: well i just dance the way i feel
    .........wkkw {.high.} z nastawieniem na skoki
    osiągnięcia: życiowy sarkazm, diabeł zna się na żartach
    ... IV msc. {.skoki kl. P.}  desperado  agromer
    ... VII msc. {.skoki kl. P.}  i so bad  agromer
    ... I msc. {.ujeżdżenie kl. P.}  i so bad  orchard
    ... II msc. {.MMK kl. L.}  orchid of rohan  orchard
    ... I msc. {.skoki kl. P.}  orchid of rohan  orchard
 
 
     
Orchid of Rohan
Multichampion
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: 11 lat [13.01.2009]
Rasa: KWPN
Wzrost: 176 cm
Właściciel: Christian Levrull
Cena: £7500

Doświadczenie w skokach: 267
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 93
Doświadczenie z lonżowania: 48
Kondycja: 92
Szybkość: 116
Klasa startów: Skoki: CS1

Wysłany: 2013-06-19, 22:00   

Wszedł na rozprężalnie energicznym krokiem, udzielała mu się atmosfera tego miejsca; był wyraźnie podekscytowany ilością ludzi, koni oraz wszystkimi odgłosami. Niemniej zachowywał się nienagannie, swoje dziesięć minut na przywyknięcie do parkuru wykorzystał należycie, dlatego gdy Robert zebrał wodze, ogier mniej więcej był już skupiony na jeźdźcu, a nie na wszystkim dookoła. Z początku kulił trochę uszy, z czasem jednak zaczął je utrzymywać nastawione na sztorc, chętnie bawiąc się wędzidłem. Przejście do kłusa było pełne energii. Pierwsze wolty były dość koślawe albo po prostu sztywne, z resztą ćwiczeń takich jak przejścia i zmiany tempa radził sobie stosunkowo dobrze. Wrócił do stępa, wypuszczając pysk do dołu i przeżuwając wędzidło. Po chwili odpoczynku wrócił do poprzedniego ustawienia i zagalopował na dobrą nogę. Oba skoki oddał czyste niemniej mało ekonomiczne, jak to mały koń. Zaangażowanie jednak było spore, pracował szyją i dobrze chwytał równowagę, składanie wypadło jako takie. Potem przejście do kłusa i stęp.
_________________
ORCHID OF ROHAN
11 y.o chestnut KWPN jumping stallion
[o. Royal Cherry m. Impression Sontesique Baldvaro]

[ passport ] [ offspring ] [ results ] [ gallery ]





+ darmowe wpisowe na 1 zawody
ostatnio przekuty (na 4): 20.04.2020
 
 
     
Robert
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 25 lat
Pieniądze: £8048

Punkty doświadczenia: 43
Wysłany: 2013-06-20, 21:29   

Tuż przed wjazdem na parcour, Robert zakłusował, kierując Rudego w stronę budki sędziowskiej. Usiadł w siodło i zatrzymał go przodem do ludu, kłaniając się sędziom. W ten sposób wyraził gotowość do startu. Parcour nie wydawał się być bardzo trudny, toteż Orchidek powinien pokazać na co go stać. Ruszenie kłusem i podjechanie kilku metrów tymże chodem dookoła paru przeszkód, aby młody się niejako zapoznał. Dopiero wtedy, gdy usłyszał dzwonek, Robert usiadł w siodło i wypchnął ogiera do galopu na lewą nogę. Aktywnie jechał go do przodu zamkniętego w łydkach oraz w ręku. Półparadki i łagodne wyjechanie zakrętu, po którym przytrzymał Rudego i wyprostował, pokazując mu niewielką 95 centymetrową stacjonatkę. Odliczył odległość na trzy ostatnie foule i aktywniej dojechał Rohan'a do końca. Odskok wypadł w idealnym miejscu, toteż Robert płynnie podążył za koniem robiąc półsiad, aby odciążyć jego grzbiet i poszedł z ręką do przodu, także podczas skoku utrzymując kontakt z pyskiem konia.
Po lądowaniu chłopak wrócił od razu w siodło i przytrzymał ogiera, ściągając go na siebie, aby wyrównał wykrok i nie leciał. Zamknął go w pomocach i równym tempem doprowadził do 100 centymetrowego oksera. Tutaj skok był już o wiele szerszy, zaś koń musiał bardziej się w niego zaangażować. Hartnett jak zwykle świetnie wyczuł swego wierzchowca i nie przeszkadzał mu w skoku, pozwalając swobodnie baskilować nad przeszkodą Po przeszkodzie numer dwa lądowanie na lewą nogę. Tutaj Robercik musiał mocniej siąść w siodło i zepchnąć Cwaniaka wewnętrzną łydką bardziej na zewnątrz, aby nie ścinał zakrętu, bowiem od niego zależał dobry najazd na tak straszny murek! Przyciągnął mocniej zewnętrzny łokieć do siebie działając wewnętrzną łydką w zakręcie tak, aby udało się go wyjechać po łagodnym łuku. Już po okserze Robert wiedział, że ma działać, aby potem nie było problemu. Wyprostował Orchida tuż na trzy foule do murka, aby koń mógł skojarzyć, że zaraz będą skakać, oraz, by się przygotował i odpowiednio zabrał do przeszkody. Tutaj, nie chcąc ryzykować Hartnett pojechał Rudego mocniej, używając nawet bacika, aby Młody nie zawahał się nad oddaniem skoku. Trzymając go zamkniętego do końca na stałym kontakcie, podążył płynnie tułowiem oraz ręką za ruchem i baskilem Orchid'a, zerkając już na następną przeszkodę. Lądowanie tym razem na prawą nogę i przytrzymanie.
_________________
     Wytykani palcami jako ci niebezpieczni.
    Potomkowie wilków karmieni mlekiem wiedźmy 


    imię: to ja kazałem Ewie zerwać zakazane jabłko
    ma się ten urok hehehe, poszło gładko: robert
    surname: potomkowie wilków  hartnett. 
    .......
    ....Pan trener posiadający krajową ................*************
    ......licencję II stopnia.
    wiek: to uczucie jakbyś nagle obudził się w trumnie » 25 «
    family: jesteśmy dziećmi ognia {.rosemary.}
    friends: Między diabłem a Bogiem żyją ogłupieni ludzie
     joseph  louise  riley  ginger  sue  rose  ariel 
    pms ~ your eyes like the mirror of the soul » 1 «
    love: bitch, please... a jednak? ~ ... <3
    ex: Josephine, Riley {kochankowie: Louise, Joseph} wciąż poluje na Gin.

    ....Między diabłem a Bogiem żyją ogłupieni ludzie
    ..........Strach, przemoc, kłamstwa, wojny i zepsucie
    ....Niektórzy chcą stąd uciec, ale nie mają dokąd


    .......
    the favourites horses:
     desperado  i so bad  orchid of rohan 
    my own horse: we are going to destroy you
    ~ Orchid of Rohan & I So Bad & Little Parrish ~
    trening/lonża/teren: 12/03/00
    dyscyplina: well i just dance the way i feel
    .........wkkw {.high.} z nastawieniem na skoki
    osiągnięcia: życiowy sarkazm, diabeł zna się na żartach
    ... IV msc. {.skoki kl. P.}  desperado  agromer
    ... VII msc. {.skoki kl. P.}  i so bad  agromer
    ... I msc. {.ujeżdżenie kl. P.}  i so bad  orchard
    ... II msc. {.MMK kl. L.}  orchid of rohan  orchard
    ... I msc. {.skoki kl. P.}  orchid of rohan  orchard
 
 
     
Orchid of Rohan
Multichampion
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: 11 lat [13.01.2009]
Rasa: KWPN
Wzrost: 176 cm
Właściciel: Christian Levrull
Cena: £7500

Doświadczenie w skokach: 267
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 93
Doświadczenie z lonżowania: 48
Kondycja: 92
Szybkość: 116
Klasa startów: Skoki: CS1

Wysłany: 2013-06-20, 21:47   

Zakłusował, wchodząc w owym chodzie na parkur. Nie minęła chwila, a ponownie się zatrzymał, co wzbudziło w nim niejaką frustrację. Nie patrząc nawet na sędziów, zaciął rudą kitą na lewo, po czym odpowiedział na wysłane sygnały, przechodząc energicznie do kłusa. Krążąc dookoła przeszkód, nieustannie szastał ogonem i przeżuwał wędzidło, najwyraźniej udzieliła mu się ta bardziej nerwowa atmosfera zawodów. Zresztą, to jego debiut, także czemu się dziwić? Słysząc dzwonek, położył po sobie uszy i odpowiadając na pomoce do galopu, zagalopował na dobrą nogę, w tym przypadku lewą. Ustabilizował wpierw tempo, schodząc nieco do dołu, dopiero gdy znalazł się na wprost pierwszej przeszkody, uniósł na nią wzrok. Przytrzymany, nie przyspieszył, zresztą nawet nie poczuł takiej potrzeby, nie tym razem. Dojechał do końca w równym tempie i w wymierzonym miejscu oddał skok, jak na niedoświadczonego, młodego konia "przystało" mało ekonomiczny, oj popisać się chciał. Niemniej równowagę zachował prawidłową, wyraźnie zapracował szyją i złożył podwozie, ani się ważąc tknąć drąga. Po wylądowaniu, widząc przed sobą okser, naturalnie miał ochotę wyrwań doń, niemniej znowu zostało mu to uniemożliwione. Robiąc bardziej krągłe, mocniejsze kroki w galopie, dojechał do końca linii, na której stał okser. W obranym przez rudzielca miejscu, odbił się energicznie od piaszczystego podłoża, skok dla odmiany oddając stosunkowo ekonomiczny, choć z zapasem. Wyraźnie ukazał na nim inną technikę niż poprzednio, lot był bardziej płaski, koń bardziej rozciągnięty, skoncentrowany. Lądowanie wypadło mocniejsze, ale nietwarde. Wylądował na lewą nogę, zepchnięty do zewnątrz, nie ściął zakrętu, wykręcił go dość przyjemnie dla oka. Wyprostowany na trzy foule od murku, pierw zainteresował się przeszkodą, a zaraz w nią zwątpił. Stanowcze działanie jeźdźca jednak nie pozwoliło mu na odmowę, galopując do przeszkody jak na szpilkach, po klepnięciu palcatem odbił się ze sporym zapasem, widocznie mając obawy co do dziwnej przeszkody. W rezultacie wygiął grzbiet w trakcie lotu, ładnie poskładał podwozie. Wylądował dość ciężko, na prawą nogę, nie poprawił jednak skoku bryknięciem, pozostał jedynie przy strzale z ogona.
_________________
ORCHID OF ROHAN
11 y.o chestnut KWPN jumping stallion
[o. Royal Cherry m. Impression Sontesique Baldvaro]

[ passport ] [ offspring ] [ results ] [ gallery ]





+ darmowe wpisowe na 1 zawody
ostatnio przekuty (na 4): 20.04.2020
 
 
     
Robert
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 25 lat
Pieniądze: £8048

Punkty doświadczenia: 43
Wysłany: 2013-06-20, 22:00   

Kontynuując, po łuku, spokojnym galopem zbliżali się do dwuczłonowego szeregu. Jak dotąd przejazd był czysty, pokonywany w rytmie i harmonii jeźdźca i konia. Dlaczego miałoby być teraz inaczej? Co to, to nie, musieli się pokazać z jak najlepszej strony i zakwalifikować dalej.
Spokojny, acz skumulowany w sobie najazd do doublebarre'a, który otwierał szereg. Oddanie ręki, oraz podążenie ciałem za koniem w postaci półsiadu z mocno obciągniętą piętą w dół, która została przy boku konia. Nosz czysto książkowy skok. Po lądowaniu płynny powrót w siodło i przytrzymanie, aby pasowało, bowiem szereg ustawiony był na dwie foule. Najazd na sam środeczek 100 centymetrowej stacjonaty, toteż nie było szans na niepowodzenie. Raz i dwa i soczysty skok. Stały kontakt na przeszkodzie bez żadnego zakłócania w każdej fazie lotu, aby Orchid mógł się pokazać od jak najlepszej strony i uzyskał dobre noty od surowych sędziów.
Po wyjściu, lądowanie na lewą nogę. Jeżeli ogierowi pomyliły się strony, to chłopak przytrzymał go i przeniósł ciężar ciała lekko na lewo oraz użył mocniej zewnętrznej łydki, zachęcając Rudego do lotnej zmiany nogi. Wszystko zawsze wychodziło im poprawnie, toteż i teraz powinno się udać, pomimo stresu na zawodach. I tak właśnie wyjechali szeroki, łagodny łuk, z każdą foulą obszernego galopu zbliżając się do piątej przeszkody. Czekała na nich 95 centymetrowa fala, cała w kolorach i zdobieniach. Zapewne wzbudziła zainteresowanie u każdego z koni, toteż trzeba było uważać i przewidzieć zachowanie młodego, aby nie wyłamał. Toż to niewybaczalny błąd! Dlatego też, kiedy tylko znaleźli się w linii prostej, jadąc prostopadle na środek przeszkody, Robert uniósł nieznacznie wyżej ręce i przypominał ogierowi o swojej obecności lekkimi półparadami, aby Rudy nie zawieszał się na wędzidle i nie próbował lecieć, co w efekcie mogło spowodować zrzutkę, bądź brak kontroli i wyłamanie. W ostatnich trzech fulach bacik przy łopatce i dojechanie łydką, oraz biodrami. Trzymał go do końca i czekał, aż Rohan nie zabierze się pierwszy do skoku. Tak też było po chwili. Kiedy Orchid wybił się mocno w górę, dopiero wtedy Robert podążył za nim ciałem oraz ręką, mocno ściskając kolanami poduszki kolanowe w siodle. Pełen spokój oraz harmonia, i ten przyjemny powiew wiaterku podczas lotu.
I tak oto po fali, wylądowali ciężko wbijając się w ziemię, od razu aktywnym tempem jadąc dalej, oczywiście na lewą nogę. Najazd i tym razem był bardzo łatwy, ponieważ jeździec nie musiał kombinować nic w zakrętach, ani najazdach. Tylko jechać aktywnie do przodu i trzymać zamkniętego w pomocach rumaka. Hartnett nie mógł pozwolić sobie na podstawowe błędy, musiał pokazać Rudzielca od jak najlepszej strony! Trzeba wykrzesać z niego ten talent! Zwolnił go troszkę, wyrównując tempo i naprowadził na sam środek 105 centymetrowej stacjonaty. Łydeczka tuż przed przeszkodą i oddanie pełnego skoku. Drągi ustawione były nieco wyżej na stojakach, więc ogier musiał wybić się wyżej i bardziej zaangażować do skoku. Może nie były to duże wysokości, jednak jak na początek wystarczające. Jeszcze całe lata pracy i sukcesów przed nimi!
_________________
     Wytykani palcami jako ci niebezpieczni.
    Potomkowie wilków karmieni mlekiem wiedźmy 


    imię: to ja kazałem Ewie zerwać zakazane jabłko
    ma się ten urok hehehe, poszło gładko: robert
    surname: potomkowie wilków  hartnett. 
    .......
    ....Pan trener posiadający krajową ................*************
    ......licencję II stopnia.
    wiek: to uczucie jakbyś nagle obudził się w trumnie » 25 «
    family: jesteśmy dziećmi ognia {.rosemary.}
    friends: Między diabłem a Bogiem żyją ogłupieni ludzie
     joseph  louise  riley  ginger  sue  rose  ariel 
    pms ~ your eyes like the mirror of the soul » 1 «
    love: bitch, please... a jednak? ~ ... <3
    ex: Josephine, Riley {kochankowie: Louise, Joseph} wciąż poluje na Gin.

    ....Między diabłem a Bogiem żyją ogłupieni ludzie
    ..........Strach, przemoc, kłamstwa, wojny i zepsucie
    ....Niektórzy chcą stąd uciec, ale nie mają dokąd


    .......
    the favourites horses:
     desperado  i so bad  orchid of rohan 
    my own horse: we are going to destroy you
    ~ Orchid of Rohan & I So Bad & Little Parrish ~
    trening/lonża/teren: 12/03/00
    dyscyplina: well i just dance the way i feel
    .........wkkw {.high.} z nastawieniem na skoki
    osiągnięcia: życiowy sarkazm, diabeł zna się na żartach
    ... IV msc. {.skoki kl. P.}  desperado  agromer
    ... VII msc. {.skoki kl. P.}  i so bad  agromer
    ... I msc. {.ujeżdżenie kl. P.}  i so bad  orchard
    ... II msc. {.MMK kl. L.}  orchid of rohan  orchard
    ... I msc. {.skoki kl. P.}  orchid of rohan  orchard
 
 
     
Orchid of Rohan
Multichampion
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: 11 lat [13.01.2009]
Rasa: KWPN
Wzrost: 176 cm
Właściciel: Christian Levrull
Cena: £7500

Doświadczenie w skokach: 267
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 93
Doświadczenie z lonżowania: 48
Kondycja: 92
Szybkość: 116
Klasa startów: Skoki: CS1

Wysłany: 2013-06-20, 22:07   

Galopując dalej, uspokoił się odrobinę po tamtym przebojowym skoku, zmierzając do pierwszego na tych zawodach szeregu. Będąc idealnie na wprost linii, parsknął głucho, ostatni odcinek pokonując mocniej, acz w harmonii. Nie wyrwał do przeszkody, było to kontrolowane przyspieszenie, które miało zapewnić mu odpowiednio mocne odbicie. Na doublebarre'a poszedł chętnie, w wymierzonym miejscu oddał energiczny, stosunkowo ekonomiczny skok, zarówno wysoki jak i daleki, idealnie przystosowany do tego typu przeszkody. Po wylądowaniu zadarł nieco łeb, zwalniając nieznacznie kroku zgodnie z wolą Roberta. Nie minęła chwila, a ponownie oderwał się od podłoża, oddając czysty skok nad stacjonatą. Mógł się pochwalić nienaganną techniką, miał do skoków spore predyspozycje, patrząc choćby od strony rodowodu. Poza tym był dość dobrze przygotowany. Wylądował na lewej nodze, nie mając większego problemu z poprawnym odczytywaniem sygnałów wysyłanych przez jeźdźca. Następnie wyjechał szeroki, łagodny łuk, po którym znalazł się naprzeciw stacjonaty-fali, która rzeczywiście wzbudziła w nim zainteresowanie. W odpowiedzi na półparady, cofnął uszy i w pełni skoncentrowany dojechał do końca linii, nie wahając się przed oddaniem skoki. Nie był aż takim tchórzem! Ponownie wylądował na lewej nodze, energicznym galopem skierował się na następną przeszkodę, dopiero na wprost stacjonaty, przytrzymany przez Roberta zwolnił galop. Parskając ciężko co krok, dobrnął do końca linii i w wyznaczonym miejscu oddał chyba najwyższy w tym dniu skok, dość poprawny technicznie.
_________________
ORCHID OF ROHAN
11 y.o chestnut KWPN jumping stallion
[o. Royal Cherry m. Impression Sontesique Baldvaro]

[ passport ] [ offspring ] [ results ] [ gallery ]





+ darmowe wpisowe na 1 zawody
ostatnio przekuty (na 4): 20.04.2020
 
 
     
Robert
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 25 lat
Pieniądze: £8048

Punkty doświadczenia: 43
Wysłany: 2013-06-20, 22:36   

Lądowanie i jedziemy dalej. Tym razem czekał na nich tripplebarre. Może i nie wysoki, jednak szeroko rozłożony. Wbrew pozorom była to łatwa przeszkoda, zresztą tak jak doublebarre. Jak pamiętam, jeszcze na początkowych treningach mieli z nimi problemy, jednak wraz z czasem wychodziło im coraz lepiej. Oby teraz Orchidowi nic nie odwaliło i pokonał trippla wręcz szóstkowo! Robert już dawno nauczył się przewidywać, co jak co, ale praca przez tyle lat z tymi stworzeniami nauczyła go wielu rzeczy.
Galopując na prawą nogę i jadąc dalej, zbliżając się do kolejnego wyzwania, okazało się, że znów nie było dodatkowego utrudnienia w postaci najazdu. Łagodny łuk, równe tempo, prosty najazd... A przy okazji, najazd stanowił 50% poprawnie oddanego skoku. Liczyło się również tempo, a także zachowanie jeźdźca i ułożenie ciała w fazie lotu. Hartnett starał się przestrzegać wszystkich tych zasad, a objechawszy tyle koni, robił to już automatycznie, zatem prowadzenie Rudego nie sprawiało mu trudności.
Kiedy znaleźli się trzy, dwie foule na wprost trippla, Hartnett pozwolił nieco bardziej zaatakować Młodemu przeszkodę. Aby nie wahał się i rozciągnął chętnie nad szeroko rozstawionymi drągami. Trochę życia i siły niech w to włoży, aby nie zrzucić żadnego z drągów. Jak zawsze mężczyzna czekał na ruch konia i dopiero wtedy podążał za nim w skoku. Delikatna ręka poszła w stronę pyska, zaś ciało przykleiło się do grzbietu oraz szyi Orchida. Lądowanie i od razu przytrzymanie. Po takim skoku na pewno włączyła się niejaka torpeda w zadku Rohan'a, toteż potrzebna była interwencja Roberta. Galop na lewą nogę, a jak nie, to lotna zmiana nogi i najazd po łuku do kolejnej przeszkody. Nie mogli zanadto pędzić, ani się wlec, tempo musiało być umiarkowane, acz energiczne tak, aby wpasować się w czas przejazdu. Ciekawe czy im się to uda.
Lekki kontakt, aktywna łydka i pełen spokój oraz harmonia. Tym właśnie charakteryzował się ich dzisiejszy przejazd! Aż przyjemnie było popatrzeć. Przypomnienie o sobie w postaci sygnału od ręki i prostopadły, aktywny najazd na stacjonatę o numerze osiem. Odskok wypadł na samym środku, toteż szanse na ewentualne spłynięcie podczas trzech fouli między członami były nikłe. Skok w sam sobie pełny, pełen baskilu i skupienia. Lądowanie, przytrzymanie i w ostatniej fouli sygnał mocniejszy od łydki, wysyłający Młodego do przodu. Zarówno stacjonata, jak i różniący się o 5 cm w górę doublebarre, zostały pokonane perfekcyjnie przez rudego Młodziana.
Ach, Robert był tak bardzo zadowolony z niego! Jednak, aby nie zapeszyć, skupiał się na swojej robocie dalej, gdyż do końca zostały im tylko dwie przeszkody.
Po szeregu wylądowali na prawą nogę. Użycie mocniej wewnętrznej łydki i delikatne zepchnięcie Ochida na zewnątrz, aby nie ścinał łuku. Łagodne wyjechanie odcinka dzielącego ich do dziewiątki i wyprostowanie w najeździe. Uniesienie lekko rączki i dojechanie od łydki oraz bioder do 105 centymetrowej stacjonaty. Wycelowanie prostopadle w sam środek i płynne podążenie za ruchem konia. Oddanie ręki, półsiad, aż do lądowania, aby powrócić w siodło. I znów, po linii prostej, najazd na ostatni okser. Przytrzymanie, półparadki i wyrównanie tempa ze sprowadzeniem ogiera z nosem w dół. Robertowi przyspieszyło serce, acz nie dał po sobie poznać, że napięcie wzrosło! Tylko jedna przeszkoda! Taki sam, spokojny, acz aktywny najazd na sam środek. Okser, toteż potrzebował pobudzenia Młodego przy odskoku. Oddanie ręki i półsiad, w którym Robert dopasowywał się do swojego wierzchowca. Lądowanie i wielka radość po tak udanym przejeździe. Aż uśmiech zawitał na twarzy Hartnett'a, który poklepał energicznie po szyi Orchid'a. Chwila galopu i przejście do kłusa. Wyjazd na rozprężalnie i do stępa, po czym do domu.

zt*
_________________
     Wytykani palcami jako ci niebezpieczni.
    Potomkowie wilków karmieni mlekiem wiedźmy 


    imię: to ja kazałem Ewie zerwać zakazane jabłko
    ma się ten urok hehehe, poszło gładko: robert
    surname: potomkowie wilków  hartnett. 
    .......
    ....Pan trener posiadający krajową ................*************
    ......licencję II stopnia.
    wiek: to uczucie jakbyś nagle obudził się w trumnie » 25 «
    family: jesteśmy dziećmi ognia {.rosemary.}
    friends: Między diabłem a Bogiem żyją ogłupieni ludzie
     joseph  louise  riley  ginger  sue  rose  ariel 
    pms ~ your eyes like the mirror of the soul » 1 «
    love: bitch, please... a jednak? ~ ... <3
    ex: Josephine, Riley {kochankowie: Louise, Joseph} wciąż poluje na Gin.

    ....Między diabłem a Bogiem żyją ogłupieni ludzie
    ..........Strach, przemoc, kłamstwa, wojny i zepsucie
    ....Niektórzy chcą stąd uciec, ale nie mają dokąd


    .......
    the favourites horses:
     desperado  i so bad  orchid of rohan 
    my own horse: we are going to destroy you
    ~ Orchid of Rohan & I So Bad & Little Parrish ~
    trening/lonża/teren: 12/03/00
    dyscyplina: well i just dance the way i feel
    .........wkkw {.high.} z nastawieniem na skoki
    osiągnięcia: życiowy sarkazm, diabeł zna się na żartach
    ... IV msc. {.skoki kl. P.}  desperado  agromer
    ... VII msc. {.skoki kl. P.}  i so bad  agromer
    ... I msc. {.ujeżdżenie kl. P.}  i so bad  orchard
    ... II msc. {.MMK kl. L.}  orchid of rohan  orchard
    ... I msc. {.skoki kl. P.}  orchid of rohan  orchard
 
 
     
Orchid of Rohan
Multichampion
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: 11 lat [13.01.2009]
Rasa: KWPN
Wzrost: 176 cm
Właściciel: Christian Levrull
Cena: £7500

Doświadczenie w skokach: 267
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 93
Doświadczenie z lonżowania: 48
Kondycja: 92
Szybkość: 116
Klasa startów: Skoki: CS1

Wysłany: 2013-06-20, 22:41   

Zgadza się, ogier zaczynając skoki miał pełne obawy przed skakaniem wyraźnie szerokich przeszkód - takich jak tripplebarre, który stał teraz na ich drodze. Żmudne powtarzanie jednak zniechęciło rudzielca do odstawiania cyrków przed tego typu przeszkodami, dlatego galopując na prawą nogę wiodącą, spokojnie wyjechał łagodny łuk idący na wprost przeszkody, która tym razem nie wzbudziła w nim wątpliwości. Gdy poczuł, że umożliwiono mu wyciągnięcie kroku, chętnie to zrobił, ostatnie dwie foule jadąc mocniej, by w określonym miejscu oddać skok pełen energii. Zapas był niewielki, acz wystarczający. Ogier ładnie, przyjemnie dla oka rozciągnął się nad tripplem, równie starannie składając podwozie i wyciągając szyję. Po stosunkowo dalekim lądowaniu rzeczywiście przyspieszył, szybko jednak wracając do poprzedniego tempa po interwencji Roberta. Czując niejaką zmianę w rozłożeniu ciężaru ciała, płynnie zmienił nogę, na którą galopował, po czym wszedł w łuk prowadzący do jednej z końcowych przeszkód. Galop ogiera charakteryzował się płynnością ruchu, z widoczną fazą zawieszenia i impulsem. Przy każdym kroku parskał cicho, szastając rudym ogonem. W odpowiedzi na lekką półparadę cofnął uszy, zaraz stawiając je na sztorc, koncentrując się na zbliżającej się przeszkodzie. W równym tempie dojechał do końca linii, skok oddał w prawidłowym miejscu, ładnie idąc do góry, acz bez przesady. W trakcie lotu zaokrąglił nieco grzbiet, równo poskładał nogi i zapracował szyją. Wylądował, ostatnią z trzech foule do doublebarre'a pojechał mocniej, by zaraz oddać mocniejszy niż wcześniej skok. Lądowanie wypadło na prawą nogę, zresztą zamierzenie. Zepchnięty na bandę, wyjechał łuk porządnie. Wyprostował odpowiednio wcześniej przed stacjonatą, uniósł nieco głowę, energicznie poszedł na przeszkodę i oddał kolejny, ładny skok. Po wylądowaniu od razu poszedł na ostatnią przeszkodę, wyciągnął nieco pysk ku dołowi, kuląc uszy. Ostatnie pare foule galopu, oddanie ekonomicznego skoku tuż nad drągami. Rozciągnął się odpowiednio mocno, przednie kończyny równo złożone przyciągając do popręgu. Już po chwili je rozprostował, podchodząc do lądowania, które wypadło dość mocno i daleko. Szastnął dziko ogonem i po chwili galopu przeszedł do kłusa, na rozprężalni rozstępował się i wyszedł do stajni.

/zt
_________________
ORCHID OF ROHAN
11 y.o chestnut KWPN jumping stallion
[o. Royal Cherry m. Impression Sontesique Baldvaro]

[ passport ] [ offspring ] [ results ] [ gallery ]





+ darmowe wpisowe na 1 zawody
ostatnio przekuty (na 4): 20.04.2020
 
 
     
Eviline
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: mechanik
Podopieczny: Ebony Knight, Daiquiri
Pieniądze: £12655

Punkty doświadczenia: 150
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 4
Wyścigi: 128
Western: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2013-06-27, 13:50   

Dziewczyna wprowadziła ogiera na parcour piaszczysty, gdy zauważyła, że trawiasty jest zajęty, a nie chciała innym przeszkadzać, a raczej nie chciała, aby to oni przeszkadzali jej. Poklepała ogiera i poprawiła mu popręg na wszelki wypadek. Ustawiła sobie strzemiona, włożyła jedną nogę. Lewą ręką złapała wodze, siodło i kawałek grzywy, a prawą tylko siodło. Wybiła się prawą nogą i już siedziała w siodle. Zadowolona poklepała ogiera.
- Dobry koń... - Mówiła do niego. W końcu on też potrzebuje słów. Teraz spokojnie. Łydka, lekkie wypchnięcie bioder i stęp. Rozgrzeweczka będzie jak się patrzy.
_________________


G o t t a ..r a i s e ..a..l i t t l e..h e l l

Oh my God, look at that face, you look like my next mistake
Love's a game, wanna play? » b o y f r i e n d ♥
Nice to meet you, where you been? I could show you incredible things
Magic, madness, heaven, sin. » 3 p m s
Screaming, crying, perfect storms, I can make all the tables turn
Rose garden filled with thorns. » e x b o y f r i e n d
So it's gonna be forever, or it's gonna go down in flames
.....» S c a r l e t t, A u r e l i e, A n n, A i d e n, B r i a n, L u c a s, C. J.
'Cause we're young and we're reckless. We'll take this way too far
It'll leave you breathless. » A l e x i s, D e l f i n



Young blood, run like a river, young blood, never get chained.
Heaven need a sinner.
» E b o n y K n i g h t, D a i q u i r i, H e r o O f W a r, B a s h a y e r
gotta raise a little hell, baby drop them bones
Baby sell that soul, baby fare thee well
» l i k e h o r s e s a n d m o r e

phone • tinder • house • instagram



@edit by Delfin only for Eviline
 
 
     
Glenmore Dixiel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-06-27, 14:05   

Ogier przy wsiadaniu ruszył do przodu, wyciągając maksymalnie łeb. Był już nakręcony nieźle, najchętniej by skakał i galopował. Dziewczyna nie postąpiła zbyt mądrze, nie ganiajac ogiera przed jazdą. Szedł szybkim stępem, pracując zadem i zaokrąglając sylwetkę. W końcu miał dość, bryknął z krzyża, schował łeb między nogi i zaczął galopować, brykając wciąż. Zęby zacisnął na wędzidle, więc niezbyt mu ono coś robiło.
 
     
Eviline
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: mechanik
Podopieczny: Ebony Knight, Daiquiri
Pieniądze: £12655

Punkty doświadczenia: 150
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 4
Wyścigi: 128
Western: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2013-06-28, 00:00   

Pochyliła się dając ogierowi wolną rękę. Może i jej metody nie były pochwalane, jednak ona doskonale wiedziała co robi. Głowę miała tuż przy szyi ogiera. Mówiła do niego spokojnie i wolno. Niech się wyszaleje. Nie raz już spadła i posmakowała trawy, ziemi czy piasku. Była pewna tego co robi i niezbyt jej to przeszkadzało.
_________________


G o t t a ..r a i s e ..a..l i t t l e..h e l l

Oh my God, look at that face, you look like my next mistake
Love's a game, wanna play? » b o y f r i e n d ♥
Nice to meet you, where you been? I could show you incredible things
Magic, madness, heaven, sin. » 3 p m s
Screaming, crying, perfect storms, I can make all the tables turn
Rose garden filled with thorns. » e x b o y f r i e n d
So it's gonna be forever, or it's gonna go down in flames
.....» S c a r l e t t, A u r e l i e, A n n, A i d e n, B r i a n, L u c a s, C. J.
'Cause we're young and we're reckless. We'll take this way too far
It'll leave you breathless. » A l e x i s, D e l f i n



Young blood, run like a river, young blood, never get chained.
Heaven need a sinner.
» E b o n y K n i g h t, D a i q u i r i, H e r o O f W a r, B a s h a y e r
gotta raise a little hell, baby drop them bones
Baby sell that soul, baby fare thee well
» l i k e h o r s e s a n d m o r e

phone • tinder • house • instagram



@edit by Delfin only for Eviline
 
 
     
Glenmore Dixiel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-06-30, 13:52   

Ogier rozpędził się na płot, po czym 3 m przed nim przysiadł na zadzie, przody wyprostował, więc mogło dziewczynę nieźle wykatapultować. Odskoczył w bok i zaczął znów brykać, stanął dęba.
 
     
Eviline
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: mechanik
Podopieczny: Ebony Knight, Daiquiri
Pieniądze: £12655

Punkty doświadczenia: 150
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 4
Wyścigi: 128
Western: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2013-07-01, 16:38   

No dobra, gleba :lol2: Dziewczyna wstała, otrzepała się i po prostu wstała. Nic jej się nie stało, żyje. Poddała się, wolała już go wybiegać. Zawołała przechodzącego stajennego i poprosiła o lonżę, akurat fartem ją przy sobie miał, więc szybko jej podał.. Sama zaczęła powoli podchodzić do ogierzyska, uspokajając go swoim głosem.
- Ciii... Zaraz sobie pobiegasz, spokojnie... - W momencie w którym ogier postawił kopyta na ziemi szybko złapała za wodze i zapięła lonżę, trzymając ogiera i go uspokajając.
_________________


G o t t a ..r a i s e ..a..l i t t l e..h e l l

Oh my God, look at that face, you look like my next mistake
Love's a game, wanna play? » b o y f r i e n d ♥
Nice to meet you, where you been? I could show you incredible things
Magic, madness, heaven, sin. » 3 p m s
Screaming, crying, perfect storms, I can make all the tables turn
Rose garden filled with thorns. » e x b o y f r i e n d
So it's gonna be forever, or it's gonna go down in flames
.....» S c a r l e t t, A u r e l i e, A n n, A i d e n, B r i a n, L u c a s, C. J.
'Cause we're young and we're reckless. We'll take this way too far
It'll leave you breathless. » A l e x i s, D e l f i n



Young blood, run like a river, young blood, never get chained.
Heaven need a sinner.
» E b o n y K n i g h t, D a i q u i r i, H e r o O f W a r, B a s h a y e r
gotta raise a little hell, baby drop them bones
Baby sell that soul, baby fare thee well
» l i k e h o r s e s a n d m o r e

phone • tinder • house • instagram



@edit by Delfin only for Eviline
 
 
     
Glenmore Dixiel
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-01, 17:23   

Ogier, kiedy podpięła go do lonży, zadarł łeb, i zostając przodami w tym samym miejscu, zadem zaczął się obracać dookoła. Wyrwał galopem, przeciągając dziewczynę, wierzgając i ogólnie szarpiąc się z nią, a na pewno miał więcej siły od niej. Kiedy nie chciała go puścić, stanął do niej przodem, a kiedy Ev próbowała zwinąć lonżę, ogier zadarł łeb, odbił się przodami i stanął efektownego dęba.
 
     
Eight Belles
Wyścigowiec
bestyjka <3


Płeć: klacz
Wiek: 4 lata
Rasa: Pełna krew angielska
Wzrost: 183 cm
Właściciel: Orchard Stable
Cena: £2850

Doświadczenie w skokach: 26
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 26
Doświadczenie z lonżowania: 19
Kondycja: 165
Szybkość: 181
Klasa startów: dead last

Wysłany: 2013-07-01, 18:05   

Nie zrobiło to na niej większego wrażenia, ogier szalał, ona po prostu stała, tylko się nieco odsunęła i stanęła do niego bokiem. Lonżę wydłużyła całkowicie, przecież nie będzie go łapać bo i tak nie odepnie mu lonży. W razie jego rzucania się i uciekania stwierdziła, że zwyczajnie puści lonżę. Czekała, aż sam się ogarnie i najwyżej podejdzie, bo planów miała jeszcze kilka, ale sił mniej.


/ EVILINE
_________________
Eight Belles
Jedyne, co nas łączy, to walka o to, kto lepszy. » Pełna krew angielska «
Jeszcze uczyni ze mnie zwycięzcę » ... «
Tolerancyjne przyjęcie do wiadomości nie oznacza akceptacji » Anne, Aiden, James «
Urządzamy galopady na tych samych pastwiskach » Hekate, Nemesis «

» Osiągnięcia «
I msc. w wyścigu koni pełnej krwi angielskiej na 1400m z Aidenem
I msc. w wyścigu koni pełnej krwi angielskiej na 2050m z Rozalią
III msc. w wyścigu koni pełnej krwi angielskiej na 1400m z Aidenem
V msc w wyścigu koni pełnej krwi angielskiej na 2400m z Rosalie
VIII msc w wyścigu koni pełnej krwi angielskiej na 2400m z Jamesem
IX msc w wyścigu koni pełnej krwi angielskiej na 2400m z Jamesem

» PASZPORT «
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 7