Płeć: ogier Wiek: 12 lat (ur. 15.09.2007) Rasa: Hanowerska Wzrost: 185 cm Właściciel: Luke Sugarman. Cena: £4850 Doświadczenie w skokach: 162 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 147 Doświadczenie z lonżowania: 110 Kondycja: 115 Szybkość: 115 Klasa startów: WKKW: 4*
Wysłany: 2019-05-19, 17:35
Ogier nie wiedział że koniec był bliski. W sensie oczywiście trasy koniec, a nie ich No z linkami zdecydowanie będzie łatwiej, ale cii. Galopował aktywnie przed siebie po tym spokojnym odcinku trasy bez przeszkód, nie mogąc się jednocześnie doczekać kolejnych skoków. W końcu wyłoniły się kolejne przeszkody przed nimi, pierwsza z nich była zwykła wąska hydra. Za nią niedaleko było coś na podobieństwo hydry, ale i nie do końca to było to. Taki powiedzmy miks hydry i rowu, więc trzeba było przyłożyć się do dobrego dojechania do przeszkody jak i samego skoku. W końcu łatwo tu o błąd, a jego cena mogłaby być straszna. Tą pierwszą standardową hydrę pokonali bez większego trudu, to po lądowaniu za nią już zaczęli przykładać się do dobrego najazdu na kolejną z przeszkód. Saver wraz z kolejnymi pomocami od Luka poszerzył swój wykrok - rozciągając go, jednocześnie dodając w tempie przy tym. Nie zapominał przy tym o zaangażowaniu mocniej zadu w pracę, a także pozostaniu lekkim na przodach. Bez wahania dojechał do miejsca wybicia, by tam wyjść mocno w górę do skoku nad przeszkodę. Złożył się w locie i za balansował ciałem podczas skoku, by wykonać go jak najlepiej i przede wszystkim najbezpieczniej. Po lądowaniu musieli nieco uspokoić galop. ponieważ zaraz czekała na nich kolejna przeszkoda. Duże znaczenie ponownie miało jak najlepsze nacelowanie na przeszkodę, bo faktycznie przy jego rozmiarach to mógł się z nią minąć. Aczkolwiek raczej nie miał w zwyczaju ignorować przeszkód, bez względu na to jakie one były. Saver jednakże spokojnie dojechał i pokonał przeszkodę, parskając w odpowiedzi na pochwałę ze strony właściciela. Po lądowaniu czekał ich do pokonania dystans po lekkim łuku przed dotarciem do kolejnych przeszkód. Ponownie teren lekko pochylał się w dół, ale ogier nie rozpędzał się tutaj w dystansie. Pozostał w jednostajnym tempie, choć ciężko było się przeciwstawić sile ściągającej go w dół. Teraz było do przeskoczenia podwyższenie, coś na kształt bankietu. Karoszowi też lepiej chyba skakało się do góry, niż w dół. Bardziej to było chyba jednak naturalne, bo do zwykłych przeszkód też wychodziło się do góry. Jednak zawsze takie nieco dziwne, bo skoczne ale nie wysokie przeszkody w nim dawały jakieś mieszane uczucia. Dojechał jako tako do pierwszego wskoku, by znaleźć na pierwszym podwyższeniu. Potem oddał drugi identyczny wskok na drugie podwyższenie, by zasadniczo zaraz zeskoczyć ponownie w dół. Tym razem jednak obyło się bez niespodzianek, a nawet udało im się pokonać całą "konstrukcję" w nie najgorszym stylu. Widzieli już w zasięgu wzroku kolejną, a zarazem przedostatnią przeszkodę na ich trasie. Przyjrzał się badawczo w dystansie przeszkodzie, która nie wyglądała na specjalnie fajną. Jednak posłusznie dodał w tempie w dystansie do przeszkody, nie zapominając o zaangażowaniu zadu w pracę i lekkich przodach. Dojechał do miejsca wybicia, gdzie po sygnale od jeźdźca wyjść wysoko do skoku na podniesienie. Udało im się wykonać to poprawnie, a także kolejno spokojnie dojechali do drugiego członu i jego również pokonali. Po lądowaniu kontynuowali galop po wyraźnym łuku na prawo, wracając tym samym do miejsca rozpoczynającego trasę. Jednak wpierw czekała ich ostatnia przeszkoda, która zdecydowanie nie należała do najłatwiejszych ani przyjemnych. Saver bacznie się przyjrzał tej dziwnej konstrukcji, która nie specjalnie go zachęcała do dojechania do niej i oddania ostatniego skoku. Jednakże przynajmniej na początku wraz z pomocami jeźdźca wyrównał tempo galopu, pracując aktywnie zadem. Karosz chyba już skakał coś podobnego kiedyś, wydaje mi się że na tych rysunkowych zawodach crossowych ze słoneczkiem i księżycem coś podobnego było Mimo lekkiej niechęci dojechał do miejsca wybicia, wychodząc do skoku nad przeszkodę. W zasadzie właściwie można by to ująć słowami, że przepychał się przez przeszkodę na drugą stronę. Ponieważ odczuł muśnięcie krzaka na swoim ciele, delikatne ale jednak było. Po wylądowaniu po drugiej stronie, skulił lekko uszy i lekko podbił zadem zrzucając z siebie niezadowolenie z skoku nad tą przeszkodą. Była w sumie najbardziej trudna dla niego, ale dał jednak radę. Po minięciu chorągiewek będących metą, pojechali w kłusie na rozprężalnie. Chętnie Sav skorzystał tu z oferowanej swobody, pozostając nadal aktywny w chodzie w którym się poruszał. Po okrążeniu na każdą ze stron, przeszli do stepa. I w nim przez kolejnych dziesięć minut łapali więcej oddechu, rozluźniając się i odpoczywając. W nim też zjechali do stajni.
z.t
_________________
I'm not afraid To take a stand.
imię: I ain't playing around - Saver właściciel: we walk this road together, through the storm - Luke Sugarman.
Płeć: mężczyzna Wiek: 19 lat Wzrost: 180 cm Zawód: florysta, student farmacji Partner: will wonders ever cease? - Adele Ostatni trening: teren z Dirty Vibe Podopieczny: Dirty Vibe Pieniądze: £1447 Punkty doświadczenia: 51 Skoki: 33 Ujeżdżenie: 4 Cross: 2 Obycie z koniem: 12
Wysłany: 2019-06-13, 12:53
W drodze na tor Augustus dawał karemu dłuższą wodzę, dopiero z czasem zaczynając ją nabierać i rozpoczynając bardziej wymagającą pracę z jego pyskiem. Jednocześnie narzucał mu aktywne, choć nie porywcze tempo stępa, którym to zajechali na tor. Na razie nie zauważył jeszcze nigdzie Luke'a, z którym był umówiony, tak więc postanowił samemu zacząć rozgrzewkę, na przeznaczonym do tego placu rozpoczynając wykręcanie obszernych kół i ósemek. Na nich aktywnie pracował głównie zewnętrzną wodzą, którą "spychał" go na wewnętrzną łydkę, delikatnie proszącą o wygięcie się w kręgosłupie celem zachowania kształtu figury.
_________________
___i_ • • • • • • • • • • • • • • • • • __
so have you got the guts? been wondering if your heart'sstillopen g if your heart's still openand if so i wanna know what time it shuts.
g if your heart's still openand if so i wan:: rozalia :: ____simmer down and pucker u p, i'm sorry to interrupt
it's just i'm constantly on the cusp of trying to kiss you:: adele ::
i don't know if you feel the same as i do but we could be together...
___________________________________ifyouwantedto
do i wanna know if thisfeeling flows bothways?____________________ sad to see you go, was sortahoping that you'd stay::karta postaci::______
Płeć: ogier Wiek: cztery lata Rasa: han x xx Wzrost: 179 cm Ostatni trening: zawody skokowe z Gusem Właściciel: Augustus Cena: £2613 Doświadczenie w skokach: 79 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 25 Doświadczenie z lonżowania: 21 Kondycja: 63 Szybkość: 80 Klasa startów: Skoki: P1
Wysłany: 2019-06-13, 18:09
Energicznie zmierzał we wskazanym przez Augustusa kierunku, mimo luźnej wodzy zachowując posłuszeństwo, choć, naturalnie, w intensywnym zaciekawieniu wysoko niosąc łeb i rozglądając się uważnie dookoła bystrym spojrzeniem. Istotnie, nigdy wcześniej nie miał okazji odwiedzić tej części Orchardu - zwyczajnie dlatego, że nie kariera WKKWisty była mu pisana i nikt nigdy nie wpadł na pomysł próbowania go na stałych przeszkodach. Choć roznosiła go energia, pozostawał pod kontrolą, swoje podekscytowanie okazując jedynie pozycją łba, strzygącymi żywo uszami i czasem aż przesadnie aktywnym wykrokiem. Naturalnie, konieczność rozpoczęcia pracy przyjął raczej bez entuzjazmu, po dotarciu na tor dużo bardziej woląc dobrze się po nim rozejrzeć, ale nie oponował zbyt mocno, choć z początku mało chętnie odpowiadał na wszelkie sygnały, usztywniając się lekko w plecach. Za sprawą półparad i powtarzanych delikatnych łuków udało się to jednak w pewnej części przepracować, czego świadectwem było coraz mocniej przeżuwane wędzidło i powolne zaokrąglanie pleców. Jego praca i zaangażowanie w konkretne figury nadal pozostawiały trochę do życzenia, ale zdawało się to być całkowicie wybaczalne w obliczu faktu, że przy ogromnych zasobach energii mierzył się z całkowicie nową, ekscytującą sytuacją.
_________________
jump on that DIRTY__VIBE DesperadoxFleau de Baian thoroughbred x hannoverianstallion |four years old wizerunek koni Iron Man van de Padenborre & Special D | rezerwacje + dokumenty
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Wzrost: 189 cm Zawód: jeździec & trener Partner: Liska Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell Pieniądze: £12235 Punkty doświadczenia: 437 Skoki: 133 Ujeżdżenie: 253 Cross: 35 Obycie z koniem: 17
Wysłany: 2019-06-15, 13:56
Na trening crossowy z Augustusem stawił się na swoim Saverze, dla ogiera miała to być odprężająca wycieczka "w teren" w ramach odpoczynku od intensywnych treningów, natomiast dla osiemnastolatka i jego konia wsparcie w postaci innego kopytnego, który w razie czego nie wahałby się przy konieczności pokazania czegoś. No i do tego nie oszukujmy się, lokalizacja toru nie była tuż przy samej stajni a przeszkody terenowe, przynajmniej te przeznaczone do treningów dla początkujących, mieściły się blisko placu do rozgrzewki, niemniej pozycja "z konia" była dla trenera wygodniejsza. /Koń wspomniany na potrzeby fabularne, natomiast nie odbywa on treningu ani nic takiego./
- Dzień dobry! - Zawołał w stronę chłopaka kiedy pojawił się już przy wydzielonej rozprężalni, gdzie para już zaczynała się rozgrzewać. Krótka obserwacja starczyła, aby móc rzucić pierwszą wskazówkę. - Jedź go od łydki do wodzy, nigdy odwrotnie. To łydką najeżdżaj go na kontakt, tak abyś czuł, że to Twój podopieczny Cię lekko ciągnie na ręce, a nie, że to Ty go "ustawiasz" na kontakt. - Ze względu na swoje największe zamiłowanie do ujeżdżenia oraz fakt uznania go przez siebie jako klucza do pozostałych dyscyplin, nigdy nie szczędził trenowanym jeźdźcom uwag mających poprawić ich komunikację z koniem, bo w końcu o to tu chodziło. (Nie wiem czy to przejęzyczenie, ale w poście jest napisane "Na nich aktywnie pracował głównie zewnętrzną wodzą, którą "spychał" go na wewnętrzną łydkę", dlatego to wykorzystałam na wstęp ). Zaraz też zaproponował Augustusowi przejście do kłusa z racji tego, że droga na tor ze stajni i tych kilka minut tu na miejscu były raczej wystarczającą dawką stępa jak na początek treningu. Sam pozostał na razie w stępie, będąc albo na dużym kole i obserwując chłopaka od zewnątrz, albo na trochę większej wolcie i obserwując sytuację od wewnątrz.
- Zwróć uwagę na pracę swoich łydek, nawet, jeśli Twój koń ma w sobie dużo energii, i tak musisz jechać go od tyłu do przodu, bo tylko tak będziesz w stanie prawidłowo działać na niego półparadami, w efekcie których on będzie mógł zacząć się porządnie zaokrąglać i iść aktywnie od zadu, ale nie spiesząc się. Na początek przechodź z jednego łuku w drugi, nie zostawiaj mu chwili nudy, bo jeśli nie zajmiesz go pracą w wygięciu, będzie miał wolną głowę do myślenia o psoceniu i takie tam. - Oczywiście w trakcie jazdy chłopaka stale go korygował w jego postawie, tak, aby w jak najlepszy sposób mógł porozumiewać się z Dirtym. Zwracał też uwagę na działanie łydką na zewnętrzną wodzę i wyłapywał blokowanie nadgarstków, chcąc, aby para rozgrzewała się w rozluźnieniu, bez spięć.
- Dobrze pamiętam z naszej rozmowy, że to Wasz pierwszy trening na stałych przeszkodach? - Zagadnął w międzyczasie, jednak nie rozpraszając się tym na tyle, by nie być w stanie nadal zwracać uwagi na błędy.
_________________
so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~
przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integritypromise, saver ~
it's my dream team
»»soi runandhideandtearmyselfup
start again with a brand new name ....................and eyes that see into
....................................i n f i n i t y
Płeć: mężczyzna Wiek: 19 lat Wzrost: 180 cm Zawód: florysta, student farmacji Partner: will wonders ever cease? - Adele Ostatni trening: teren z Dirty Vibe Podopieczny: Dirty Vibe Pieniądze: £1447 Punkty doświadczenia: 51 Skoki: 33 Ujeżdżenie: 4 Cross: 2 Obycie z koniem: 12
Wysłany: 2019-06-15, 21:30
Był świadom tego, że Luke pojawi się na swoim koniu, niemniej budziło to w Augustusie pewne wątpliwości co do tego, jak Dirty Vibe zareaguje na jego obecność. Był w końcu jeszcze młody i różne pomysły przychodziły mu do głowy, dla osiemnastolatka pozostawało mieć jedynie nadzieję, że będzie w stanie nad nim zapanować w takim przypadku.
- Dzień dobry - odpowiedział, kiedy usłyszał donośny, męski głos, za którym obejrzał się na chwilę. Starając się nie zwracać uwagi na jego obecność, kontynuował rozgrzewanie karego, wdrażając wolty o coraz mniejszym promieniu, wkrótce spotykając się też z uwagą od jeźdźca (obstawiam, że się przejęzyczyłam przy pisaniu, ale whatever). To mu nijako przypomniało o to, że Luke nie był tutaj do towarzystwa, a wykazywania błędów i bezpiecznego wdrożenia do crossu, dlatego wziął sobie do serca jego słowa, od razu poprawiając się. Utrzymał napiętą zewnętrzną wodzę, wewnętrzną nadal pracując nad rozluźnieniem konia i zachęcając go do żucia kiełzna, natomiast wewnętrzną łydką napychał go na wodzę, co szybko miało dać efekty w pracy z czterolatkiem. Zgodnie z sugestią trenera wkrótce zakłusował poprzez wypchnięcie biodrami i impuls łydką i w tym samym czasie uważnie wysłuchał tego, co miał do powiedzenia. Wjechał na pierwsze koło, gdzie dużo bardziej dbał o swoje pomoce, tak więc prawą, wewnętrzną łydką wyraziście zachęcał ogiera do wygięcia, a jednocześnie znowu spychał na lewą wodzę, którą ograniczał wypadanie łopatką, podobnie jak lewą łydką zadu. Pamiętając o wskazówce Luke'a, starał się zajmować czterolatka coraz to nowszymi ćwiczeniami, tak więc nie mogło zabraknąć półwolt, wężyków czy serpentyn - przy tych ostatnich uważał na to, aby pomiędzy łukami wyprostować go, a na samych zakrętach zachowywać mniej więcej tę samą średnicę. Często też wprowadzał przejścia i zmieniał kierunek jazdy przez koło, aby równomiernie rozgrzać obie strony Dirty'ego, ciągle otwarty na ewentualne uwagi i wniesienie poprawek.
- Tak. Niedawno mieliśmy trening skokowy - wyjaśnił, a jednocześnie zablokował miednicę tak, aby zatrzymać konia, by po chwili nieruchomości zakłusować z miejsca dosiadem i łydką.
_________________
___i_ • • • • • • • • • • • • • • • • • __
so have you got the guts? been wondering if your heart'sstillopen g if your heart's still openand if so i wanna know what time it shuts.
g if your heart's still openand if so i wan:: rozalia :: ____simmer down and pucker u p, i'm sorry to interrupt
it's just i'm constantly on the cusp of trying to kiss you:: adele ::
i don't know if you feel the same as i do but we could be together...
___________________________________ifyouwantedto
do i wanna know if thisfeeling flows bothways?____________________ sad to see you go, was sortahoping that you'd stay::karta postaci::______
Płeć: ogier Wiek: cztery lata Rasa: han x xx Wzrost: 179 cm Ostatni trening: zawody skokowe z Gusem Właściciel: Augustus Cena: £2613 Doświadczenie w skokach: 79 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 25 Doświadczenie z lonżowania: 21 Kondycja: 63 Szybkość: 80 Klasa startów: Skoki: P1
Wysłany: 2019-06-16, 21:26
Wbrew pozorom, Dirty nie wydawał się specjalnie poruszony pojawieniem się nieznajomego wierzchowca na horyzoncie - zajęty pierwszymi, najprostszymi zadaniami, nie poświęcił ogierowi zbyt wiele uwagi, jedynie rżąc zaczepnie, gdy dopiero zbliżał się w ich kierunku, a przyglądając uważnie, gdy znalazł się już obok. Szczęśliwie, kary nie reagował źle na obecność innych koni, nawet na ogiery, a więc na tym krótkim kontakcie poprzestał, być może przez wzgląd na to, że coraz intensywniej pracujący na jego grzbiecie Augustus pochłaniał zdecydowaną większość jego uwagi. Wprowadzenie ciaśniejszych łuków poniekąd go zaskoczyło: nadal był widocznie rozkojarzony, myślami jeszcze przy nowych zapachach i widokach, z pewną dozą bezmyślności po prostu brnąc przed siebie, co do tej pory nie rzucało się aż tak bardzo w oczy i w zupełności wystarczało. W pierwszej chwili zaoponował więc przed takim łukiem na pełnoprawnym kontakcie, usztywniając się i od niechcenia gnąc się wokół łydki właściciela, w zasadzie tylko na tyle, aby figurę wyjechać, bez jakiejkolwiek dbałości o to, aby prawidłowo wpisać się w jej rysunek. Dopiero poprawa ze strony Augustusa i możliwość wyraźniejszego oparcia się na zewnętrznej wodzy trochę dała Dirty'emu do myślenia; nie byłby sobą, gdyby nie spróbował zaprotestować, próbując unieść i wysunąć łeb przed siebie, ale stabilne działanie ręki i brak możlwości zwolnienia sprawiły, że w pewnym momencie przez aktywny ruch od tyłu do przodu odpuścił, idąc nosem lekko do dołu i przede wszystkim aktywniej zaczynając przeżuwać wędzidło. Dzięki temu, że puścił w potylicy i plecach, polepszyła się nieznacznie jakość jego chodu - zaczął stawiać bardziej okrągłe kroki, nie uwypuklając jeszcze grzbietu w stu procentach, ale widocznie zmieniając postawę, co było dobrą prognozą dla ich dalszej pracy. Trochę z tego rozluźnienia i naturalnego rytmu zgubił podczas zakłusowania, natychmiast reagując na impuls i ruszając aktywnym, sprężystym kłusem. Zafiksowany na tym, aby utrzymać dynamiczne tempo, dość niechętnie zareagował na próby pracy, tylko pozornie utrzymując wcześniej wypracowane ustawienie, w rzeczywistości zaczynając raz po raz chować się na poszczególnych figurach pomimo całkiem przyzwoitego zaangażowania w ich rysunek, istotnie, nie mając czasu na nudę, ale nie do końca traktując stabilny kontakt i oparcie na wędzidle jako coś pożądanego.
_________________
jump on that DIRTY__VIBE DesperadoxFleau de Baian thoroughbred x hannoverianstallion |four years old wizerunek koni Iron Man van de Padenborre & Special D | rezerwacje + dokumenty
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat (07.07.1993) Wzrost: 174 cm Ostatni trening: 05.2020 - skokowy - Angel's Wings Podopieczny: Friskey Whiskey, Angel's Wings, Dark Princess Intentians, Maebashi, Charmeur - konie; Flava, Java - kotki. Pieniądze: £3514 Punkty doświadczenia: 264 Skoki: 94 Ujeżdżenie: 50 Cross: 84 Obycie z koniem: 36
Wysłany: 2019-07-20, 18:30
Jeżeli zachowanie ogiera na to pozwalało, to Naomi przyjechała na tor na luźnej wodzy, w samych łydkach egzekwując kierunek ruchu i tempo stępa. Dopiero gdy znaleźli się na torze, na którym być może znajdowały się inne konie, Nao nabrała wodze na kontakt, jednocześnie dojeżdżając konia do ręki by bez zgrzytów wszedł na kontakt. Wówczas kontynuowała jazdę stępem i zaczęła wyginać siwego, wjeżdżając na koła i wolty, na których pilnowała by wpisywał się całym ciałem w łuk, a nie wypadał z niego którąś jego częścią. Chciała czymś zająć jego głowę przez te dodatkowe 10 minut stępa, które poświęciła na rozgrzewkę w tym chodzie. W połowie tego czasu wprowadziła dodatkowo zatrzymania od dosiadu, z pomocą ręki jedynie je wykończając, co miało uwrażliwić Angela na pomoce.
Płeć: ogier Wiek: 14 lat {15.05.2005} Rasa: koń oldenburski Wzrost: 173 cm Ostatni trening: 12.07. - skokowy - Naomi Właściciel: Naomi Cena: £3450 Doświadczenie w skokach: 180 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 25 Doświadczenie z lonżowania: 48 Kondycja: 101 Szybkość: 101 Klasa startów: Skoki: C1
Wysłany: 2019-07-25, 22:42
Angel był co prawda zachwycony jakąś odmianą tego nudnego dnia i pełen energii, trzymał jednak tę energię przynajmniej częściowo w ryzach, zachowując pewien spokój, podczas gdy pokierowali się spod stajni na tor crossowy. Na miejscu, wchodząc na kontakt zaczął wyginać się na kołach i woltach, które działały na niego w ten sposób, że przynajmniej częściowo musiał skupić na nich uwagę, odpowiednio się wpisując w te figury, tak aby zachować ich kształt. Zachowywał przez większość czasu aktywny, ale spokojny i równy stęp, tylko czasem nieco się wyrywając do przodu, ale w ramach chodu. Zatrzymania, które wprowadziła następnie Naomi ograniczyły mu taką możliwość i były kolejną rzeczą, na której należało się skoncentrować, a przy tym nie mając większego problemu z zatrzymaniami, uczulał się na jej pomoce.
* gdybym umiał, tak bym się podpisywał -> On the Angel's Wings
nazywają mnie różnie i jakoś zawsze reaguję -> Angel, Wings, Aniołek, siwy, Skrzydlaty...
to coś więcej niż hobby -> skoki
człowiek jedyny w swoim rodzaju -> Naomi
mogą do mnie podejść i nie ugryzę -> Naomi, Jessie, Caroline
widzimy się na pastwisku -> Wild Heart
oddam tej klaczy serce i jeszcze dopłacę -> --
płynie w nich moja krew -> --
zerwę owoce ciężkiej pracy ->
2 x I miejsce, 2 x II miejsce, 2 x III miejsce +
pozostałe osiągnięcia
* Zastrzeżony wizerunek konia Casino Berlin | galeria
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat (07.07.1993) Wzrost: 174 cm Ostatni trening: 05.2020 - skokowy - Angel's Wings Podopieczny: Friskey Whiskey, Angel's Wings, Dark Princess Intentians, Maebashi, Charmeur - konie; Flava, Java - kotki. Pieniądze: £3514 Punkty doświadczenia: 264 Skoki: 94 Ujeżdżenie: 50 Cross: 84 Obycie z koniem: 36
Wysłany: 2019-07-26, 11:18
Gdy udało jej się zająć głowę oldenburga ćwiczeniami, momentalnie poczuła się na jego grzbiecie swobodniej, co nie oznacza, że osiadła na laurach i myślała, że taki stan utrzyma się bez jej dalszych starań. Po tym jak starannie rozgrzała go w stępie, zaprosiła Angela do kłusa, dając mu lekką łydkę. Odkąd trenowali ze sobą, nauczyła się używać pomocy z taką siłą i precyzją, jaka była potrzebna ogierowi; działało to zresztą w obie strony, bo on też przyzwyczaił się do jej sposobu jazdy, zwłaszcza, że Jess wsiadała na niego raczej okazjonalnie.
W kłusie, podobnie jak w stępie, dużo jeździła po kołach i robiła dużo zmian kierunku, pragnąc rozciągnąć konia na obie strony. Jednak jako że nie ograniczało ich żadne ogrodzenie, to kręcili się po całkiem dużym obszarze. W kłusie energia Angela mogła się bardziej dawać we znaki, więc jeśli za bardzo się rozpędzał, to od razu studziła jego zapał wyraźniejszą półparadą lub przejściem do kłusa, stanowczo nie dając mu się wozić, nawet jeśli nie było to złośliwe. Jeździła go do dołu, na długim kontakcie, chcąc by rozciągnął dobrze górną linię zanim zaczną pracować w wyższym ustawieniu.
Płeć: ogier Wiek: 14 lat {15.05.2005} Rasa: koń oldenburski Wzrost: 173 cm Ostatni trening: 12.07. - skokowy - Naomi Właściciel: Naomi Cena: £3450 Doświadczenie w skokach: 180 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 25 Doświadczenie z lonżowania: 48 Kondycja: 101 Szybkość: 101 Klasa startów: Skoki: C1
Wysłany: 2019-07-29, 18:25
Angel w ogóle dość łatwo się dostosowywał, o ile sposób używania pomocy przez jego jeżdżca mu odpowiadał, a w przypadku Nami tak było, więc nie miał z tym problemów. Po odpowiedniej rozgrzewce w stępie, przeszedł płynnie do kłusu, tu zdradzając już nieco więcej z tego, jakimi zapasami energii dysponował i jak bardzo był dziś znudzony, oczywiście dopóki nie pojawiła się Naomi. Dość dobrze skupiał się na wykręcaniu różnych figur i zmianach kierunku, aby odpowiednio się rozciągać, jednak brak ograniczeń terenu, po którym się kręcili zdecydowanie kusiła siwego i całą tę jego energię. Tak więc momentami dawał jej większy upust, specjalnie dodając w tempie, chociaż nie szalał może bardzo, za to uparcie. Mimo to nie było to aż takim utrudnieniem w przeprowadzeniu tej rozgrzewki i wypełnieniu założonych przez kobietę celów.
* gdybym umiał, tak bym się podpisywał -> On the Angel's Wings
nazywają mnie różnie i jakoś zawsze reaguję -> Angel, Wings, Aniołek, siwy, Skrzydlaty...
to coś więcej niż hobby -> skoki
człowiek jedyny w swoim rodzaju -> Naomi
mogą do mnie podejść i nie ugryzę -> Naomi, Jessie, Caroline
widzimy się na pastwisku -> Wild Heart
oddam tej klaczy serce i jeszcze dopłacę -> --
płynie w nich moja krew -> --
zerwę owoce ciężkiej pracy ->
2 x I miejsce, 2 x II miejsce, 2 x III miejsce +
pozostałe osiągnięcia
* Zastrzeżony wizerunek konia Casino Berlin | galeria
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat (07.07.1993) Wzrost: 174 cm Ostatni trening: 05.2020 - skokowy - Angel's Wings Podopieczny: Friskey Whiskey, Angel's Wings, Dark Princess Intentians, Maebashi, Charmeur - konie; Flava, Java - kotki. Pieniądze: £3514 Punkty doświadczenia: 264 Skoki: 94 Ujeżdżenie: 50 Cross: 84 Obycie z koniem: 36
Wysłany: 2019-07-30, 18:56
Mimo wszystko taka upartość była męcząca. Naomi jednak liczyła się z tym, że jazda na koniu nie ogranicza się do siedzenia, więc konsekwentnie robiła swoje. Domyślała się, że ogiera kusi otwarta przestrzeń, więc nie była o to zła. Starała się dobrze wykorzystać tę energię, mimo jego pędzenia nie bojąc się użyć łydki, która w połączeniu z resztą pomocy mogła jej pomóc w podniesieniu siwego i sprawieniu, że jego ruch w kłusie stał się bardziej otwarty i obszerny. Pojeździła go w kłusie na dwie strony, przed galopem decydując się jeszcze na wykonanie paru przejść, jako iż miała pewne podejrzenia, że mimo całej jego życzliwości mógłby się trochę zapomnieć. Cały czas spotykała się z tym, że jego uwaga gdzieś tam umykała w inną stronę, więc chciała to wyeliminować i nastawić na robotę. Usiadła więc w siodle do kłusa ćwiczebnego, z pomocą paru subtelnych półparad uspokoiła lekko kłus do wygodniejszego, roboczego tempa. W pewnym momencie poprosiła go o przejście do stępa, blokując na chwilę ruch bioder w siodle. Podparła przejście łydką, zapobiegając wypadnięciu z rytmu i jeśli Angel przeszedł do stępa, oddała mu trochę ręki. Po paru krokach ponownie zakłusowała, przy okazji zmieniając stronę i wjeżdżając na dużą ósemkę, na której takich przejść zrobiła jeszcze parę, przy okazji gimnastykując siwka.
Płeć: ogier Wiek: 14 lat {15.05.2005} Rasa: koń oldenburski Wzrost: 173 cm Ostatni trening: 12.07. - skokowy - Naomi Właściciel: Naomi Cena: £3450 Doświadczenie w skokach: 180 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 25 Doświadczenie z lonżowania: 48 Kondycja: 101 Szybkość: 101 Klasa startów: Skoki: C1
Wysłany: 2019-08-01, 14:33
Przy całej jego chęci do odpowiedniego zaangażowania się i skupienia, oraz dobrych intencjach, no niestety rzeczywiście kusiła go obszerna przestrzeń. Jego dzisiejszy nadmiar energii momentami mu szkodził, mimo to Angel też nie przekraczałpewnych granic, a sprowadzany przez Naomi na ziemię, starał się uspokoić i zwolnić, tyle, że albo był to efekt krótkotrwały, albo sukces był połowiczny. Przez to wszystko uwaga siwego byłą nieco bardziej rozproszona, co mogło być też spowodowane całym tym terenem do dyspozycji.
Przejścia były nieco pomocne w pozbieraniu jego skupienia, do jako takiej kupy, po czym kiedy Naomi siadła do kłusa ćwiczebnego, częste półparady na chwilę uspokoiły jego tempo do roboczego. Ogier bez oporów i płynnie przeszedł następnie do stępa, w którym nieco dodał w tempie, tak więc jego stęp był aktywny, ale nie przesadzony, Angel nie wychodził poza jego ramy. Po chwili znowu płynnie przeszedł do kłusa, zmieniając stronę jazdy. Ta chwila w stępie również wpłynęła na niego korzystnie, a gdy Naomi skierowała go na sporą ósemkę, na której starał się (bo starań nie można mu było mimo wszystko odmówić) odpowiednio wyginać, przy tym wykonując prawidłowe przejścia we wskazanych miejscach.
* gdybym umiał, tak bym się podpisywał -> On the Angel's Wings
nazywają mnie różnie i jakoś zawsze reaguję -> Angel, Wings, Aniołek, siwy, Skrzydlaty...
to coś więcej niż hobby -> skoki
człowiek jedyny w swoim rodzaju -> Naomi
mogą do mnie podejść i nie ugryzę -> Naomi, Jessie, Caroline
widzimy się na pastwisku -> Wild Heart
oddam tej klaczy serce i jeszcze dopłacę -> --
płynie w nich moja krew -> --
zerwę owoce ciężkiej pracy ->
2 x I miejsce, 2 x II miejsce, 2 x III miejsce +
pozostałe osiągnięcia
* Zastrzeżony wizerunek konia Casino Berlin | galeria
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat (07.07.1993) Wzrost: 174 cm Ostatni trening: 05.2020 - skokowy - Angel's Wings Podopieczny: Friskey Whiskey, Angel's Wings, Dark Princess Intentians, Maebashi, Charmeur - konie; Flava, Java - kotki. Pieniądze: £3514 Punkty doświadczenia: 264 Skoki: 94 Ujeżdżenie: 50 Cross: 84 Obycie z koniem: 36
Wysłany: 2019-08-03, 19:57
Wreszcie poczuła, że ogier stał się stabilniejszy, więc przy którymś przejściu pozostała już w stępie. Postanowiła wynagrodzić Angelowi skupienie chwilą stępa, w którym mógł się jeszcze bardziej zapoznać z okolicą, a także odpocząć przed galopem. Nie było to jednak bezczynne kroczenie przed siebie - Naomi wciąż nad czymś pracowała, na przykład na przemian wydłużała i skracała ramy stępa od dosiadu lub wyginała ogiera do wewnątrz i zewnątrz, chcąc go bardzo dobrze przygotować do dzisiejszej pracy. Gdyby nie to, że miał już trochę lat na karku, niewykluczone że wciągnęłaby go w WKKW na dobre. Tymczasem mogli się w to pobawić w domu.
Zakończywszy te ćwiczenia w stępie, po którym powinna go mieć już w pełni rozluźnionego i elastycznego, pozbierała wodze i lekko podniosła Angela do wyższego ustawienia, dojeżdżając go przy tym łydką do ręki. Chwilę później zakłusowała i jeżeli nic nie zmieniło się na gorsze, zagalopowała na dużym kole, póki co zostając w pełnym siadzie. Przez chwilę jeździła właśnie po tym kole, pracując nad tempem i jakością galopu, po czym wyjechała na prostą w celu wykonania paru dodań i skróceń, które miały pokazać w jakim stopniu ogier reagował na pomoce po takiej rozgrzewce.
Płeć: ogier Wiek: 14 lat {15.05.2005} Rasa: koń oldenburski Wzrost: 173 cm Ostatni trening: 12.07. - skokowy - Naomi Właściciel: Naomi Cena: £3450 Doświadczenie w skokach: 180 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 25 Doświadczenie z lonżowania: 48 Kondycja: 101 Szybkość: 101 Klasa startów: Skoki: C1
Wysłany: 2019-08-04, 21:57
Kiedy jakoś się już ogarnął i zostali w stępie, aby odpocząć przed galopem i resztą rozrywek przewidzianych na dzisiejszym treningu, Angel ucieszył się z możliwości pozwiedzania toru, przy tym już nieco lepiej reagując na ćwiczenia podczas tego stępa, ochoczo poszerzając ramy stępa, aby wrócić do ram poprzednich i wyginając się na zewnątrz, lub wewnątrz, cały czas w niezłym skupieniu. Myślę, że rzeczywiście, gdyby był młodszy to mogłoby się udać, bo przyzwyczajenie go do przeszkód na crossie nie byłoby takie trudne (może pomijając tą przeklętą wodę), gorzej z ujeżdżeniem, to byłoby trudniejsze do wytrenowania, zwłaszcza na wyższym poziomie, pomimo lekkości ruchów, jaka cechowała siwka i tego, że wyglądałby w ujeżdżeniu całkiem elegancko, gdyby został ku temu wytrenowany.
Ale w cross jak najbardziej mogli się pobawić.
Naomi podniosła go do wyższego ustawienia i po chwili zakłusował, tym razem już nie szalejąc, tempo było aktwne, ale nie wymagało interwencji ze strony kobiety, co dało jej zielone światło do zagalopowania na kole. Ogier był bardzo zadowolony z perspektywy galopu, ale wiedział lepiej, żeby jej tu nie wystrzelić w jakimś przesadnym tempie, tak więc przejście było płynne, a galop energiczny, aktywny, ale rozsądny, chyba tak można to ująć. W końcu zamknęli to koło, na prostej ćwicząc dodania i skrócenia, z którymi oldenburg radził sobie raczej dobrze.
* gdybym umiał, tak bym się podpisywał -> On the Angel's Wings
nazywają mnie różnie i jakoś zawsze reaguję -> Angel, Wings, Aniołek, siwy, Skrzydlaty...
to coś więcej niż hobby -> skoki
człowiek jedyny w swoim rodzaju -> Naomi
mogą do mnie podejść i nie ugryzę -> Naomi, Jessie, Caroline
widzimy się na pastwisku -> Wild Heart
oddam tej klaczy serce i jeszcze dopłacę -> --
płynie w nich moja krew -> --
zerwę owoce ciężkiej pracy ->
2 x I miejsce, 2 x II miejsce, 2 x III miejsce +
pozostałe osiągnięcia
* Zastrzeżony wizerunek konia Casino Berlin | galeria
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat (07.07.1993) Wzrost: 174 cm Ostatni trening: 05.2020 - skokowy - Angel's Wings Podopieczny: Friskey Whiskey, Angel's Wings, Dark Princess Intentians, Maebashi, Charmeur - konie; Flava, Java - kotki. Pieniądze: £3514 Punkty doświadczenia: 264 Skoki: 94 Ujeżdżenie: 50 Cross: 84 Obycie z koniem: 36
Wysłany: 2019-08-13, 16:15
Po galopie przeszła do stępa i dała ogierowi długą wodzę, pozwalając odpocząć i rozciągnąć się do dołu po rozgrzewce. Przy okazji Naomi wykorzystała ten moment by palcami posmyrać szyję Angela, a przy okazji rozejrzała się wokół po przeszkodach, wybierając te, od których mogliby zacząć. Jeszcze w ramach rozgrzewki postanowiła na początek poskakać przez kłodę mierzącą 60 centymetrów, czyli dużo poniżej możliwości siwka, ale nie przyszli tu przecież bić rekordów, tylko trochę się pobawić. :3
Także po przerwie ponownie go ustawiła na pomocach i wkrótce zagalopowała na kole, zostając na nim na chwilę celem dogadania się z oldenburgiem. Przed poważniejszymi skokami chciała też sprawdzić jak jego kondycja i zachowanie, ale jeśli w dalszym ciągu nie tracił głowy, to wreszcie wykonała najazd na wspomnianą kłodę, zakręcając na nią tak, że na wprost zostały im jeszcze 2-3 foule, w zależności od tego jak wypadł zakręt. Wyprostowała go w pomocach i usiadła w siodle, czekając na skok. W odpowiednim momencie dała łydkę do skoku i wyczekawszy odbicia, przeszła w nieduży półsiad, oddając koniowi tyle ręki, ile potrzebował. Mimo niedużej wysokości spodziewała się, że Angel może skoczyć z solidnym zapasem, choćby spowodowanym tym, że była to terenowa przeszkoda.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum