Wynik: 234,196 / 380 = 61,630% Opis: Chociaż przejazd nie był wybitny na miarę klasy N, nie dało się powiedzieć, że należał do złych. Najbardziej kulał stęp zebrany, jako że Shamrock nie wchodził wystarczająco na kontakt niedojechany odpowiednio łydką, przez co opadał na.przód i lekko chował się za wędzidłem. Półpiruet miał trochę zbyt dużą średnicę a koniowi zdarzyło się skrzyżować tylne nogi. Dodatkowo Elizabeth pomyliła pierwszy trawers z renwersem, a i tak chody boczne w wykonaniu fryzyczyka były lekko "niedociągnięte". Kłus przeciętny, galop niezły, ale wyciągnięcie do pośredniego wyszło miernawo. Za to przejścia były bez zarzutu.
UWAGA:
Przejazd rozgrywa się na świeżym powietrzu na rozstawionym dużym czworoboku o podłożu kwarcowym.
Płeć: kobieta Wiek: 26 lat (18.04.1993) Wzrost: 175 cm Ostatni trening: 26.02.2020 - skokowy - Petit Coeur Podopieczny: Volstrup'gaards Comet, Fabiola, Petit Coeur, Shamrock, Panta Rhei, Carisma, Despacito, Florencio II, Latte Macchiato Pieniądze: £4638 Punkty doświadczenia: 314 Skoki: 161 Ujeżdżenie: 72 Cross: 53 Wyścigi: 2 Obycie z koniem: 28
Wysłany: 2017-07-09, 23:31
White nie posiadała w swojej stawce konia, który aktualnie nadawałby się do startu w klasie N. Z tego powodu po krótkim zastanowieniu postanowiła przygarnąć pod swoje skrzydła Shamrocka, który totalnie skradł jej serce swoją rasą. Niestety w przypadku fryza nie można było mówić o wzajemnym porozumieniu i pomimo treningów przed zawodami, El nadal czuła, że nie do końca wyczuła kopytnego. I miała kompletną rację, bo nawet z Devonem zdarzały jej się potknięcia, a trenowała na nim najdłużej.
Po solidnej rozgrzewce, podczas której przećwiczyli co trudniejsze elementy ich przejazdu, dziewczyna uzyskała całkiem przyjemnego, rozluźnionego konia. Po wyczytaniu, skierowała go w stronę czworoboku, na którym odbywał się konkurs. Skorzystała z ostatniej wolnej chwili, by dwukrotnie okrążyć plac i dokonać ewentualnych poprawek w ustawieniu Shamrocka. Dalej kłusem zebranym wprowadziła go przez rozsunięte szranki na czworobok, dbając o to, by już od pierwszych chwil zaprezentował się jak najlepiej. Na szczęście chody ogiera były bardzo przyjemne, więc Kanadyjka siedziała jak w fotelu, miękko wypychając biodra do przodu. Od pierwszych chwil uniemożliwiała mu spływanie na boki, zamykając w korytarzu z łydek i wodzy. Pozostawała skupiona i starała się nie przekazywać kopytnemu żadnych złych emocji, nie chcąc by ten się zestresował panującą dookoła atmosferą. Sama również była dużo luźniejsza niż na początku zmagań, chcąc wypaść jak najlepiej przed czujnym okiem jury.
Zatrzymanie w X poprzedziła wyraźną półparadą, precyzyjnie na środku wymuszając na ogierze pełną paradę. Łydką zadbała, by kary ładnie podstawił tyły pod kłodę, aczkolwiek całość i tak wypadła im całkiem przyzwoicie. Ujeżdżeniowiec był przepuszczalny, lekki i dobrze zareagował na pomoce amazonki, nie krzywiąc się przy tym. Ta zaś zebrała wodze w jedną łapkę i krótko ukłoniła się w kierunku budki sędziowskiej, chwilę później wznawiając kłus. Na końcu linii środkowej skręcili w prawo, następnie kierując się na przekątną. Zawodniczka zawsze bardzo skrupulatnie pilnowała wyjeżdżania narożników, więc tak było i tym razem. Starannie upchnęła kopytnego w napomnianym łuku i po wyjeździe na prostą, posłała go do pośredniej wersji kłusa. Starała się zachować rozluźniony kręgosłup, jednocześnie chcąc uzyskać wyraźne poszerzenie ramy bez usztywniania się. Dopiero pod koniec zaczęła skracać fryzyjczyja, w K wracając do zebrania. Przejechali krótką ścianę i przy wyjeździe zabrali się za kolejny element - łopatkę do wewnątrz. Utrzymując prostą postawę ciała, brunetka wewnętrzną wodzą delikatnie zapraszała Shamrocka do środka, zewnętrzną powstrzymując go od zboczenia ze śladu. Jednocześnie klarownie pracowała łydkami - pilnując sylwetki ogiera oraz odpowiedniego tempa kłusa. Niestety całość wyszła raczej przeciętna, a na pewno nie taka, jakoby chciała tego El. Tak czy siak trwało to do B, gdzie White ściągnęła karego ze ściany na woltę o średnicy dziesięciu metrów. Pilnowała, by prawidłowo wpisał się w narzucony mu łuk, prowadząc go na zewnętrznej wodzy i przez cały czas oferując podparcie wewnętrzną łydką. W taki sposób domknęli figurę, która wyszła całkiem przyzwoicie i wtem amazonka zabrała się za trawers. A raczej powinna się za niego zabrać, bo coś kompletnie namotało jej w głowie i zastosowała pomoce do renwersu. Niestety była tego kompletnie nieświadoma, aczkolwiek punkty karne w tym przypadku były jak najbardziej nieuniknione. Następnie wykonali identyczną zmianę kierunku co parę chwil wcześniej, ale tym razem poszło im odrobinę lepiej. Przejścia były płynniejsze, z zachowaną równowagą, a kopytny wyraźnie zmieniał ramy, co nie ukrywając bardzo cieszyło El. W drugiej łopatce zaś zgięcie było odrobinę przesadzone, aczkolwiek White pomimo świadomości błędu, nie udało się go w pełni skorygować. Kolejna wolta była jakościowo bardzo zbliżona do pierwszej, ale White podczas jej wykonywania nieco oprzytomniała i uzmysłowiła sobie, jaki błąd w programie popełniła. Gdyby mogła, zapewne strzeliłaby facepalma, ale kompletne puszczenie wodzy mogłoby nie przynieść dobrych efektów, a dwa punkty karne w zupełności jej wystarczały. Na szczęście nie popełniła tego samego błędu ponownie, prowadząc Shamrocka trawersem - czyli tak, jak powinna od samego początku.
Zbliżając się do środka krótkiej ściany, półparadami uprzedziła ogiera o zbliżającym się zadaniu, by precyzyjnie w C sprowadzić go do stój. Cofanie wyszło przyzwoicie, a zawodniczka była ogółem zadowolona z tego, jak kopytny odczytał jej pomoce. Po cofaniu ruszyła stępem pośrednim, przygotowując się do wykonywania dalszych elementów.
/1-12
_________________
...............Breakfast at Tiffany's and bottles of bubbles ...............G i r l s..w i t h..t a t t o o s..w h o..l i k e..g e t t i n g..i n..t r o u b l e
..............................» E L I Z A B E T H..W H I T E «
T H E Y..C A N..S A Y..W H A T ..T H E Y ..L I K E
I just want you close where you can stay forever
You can be sure that it will only get better. it's complicated » Bastian
So I love when you call unexpected, cause I hate when the moment's expected.
..............................pms » 1
Płeć: ogier Wiek: 11 lat Rasa: Fryzyjska Wzrost: 165 cm Ostatni trening: 26.02.2020 - odznaka (ujeżdżenie) z Jennifer Właściciel: Elizabeth White Cena: £2150 Doświadczenie w skokach: 10 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 120 Doświadczenie z lonżowania: 77 Kondycja: 78 Szybkość: 77 Klasa startów: Ujeżdżenie: N
Płeć: kobieta Wiek: 26 lat (18.04.1993) Wzrost: 175 cm Ostatni trening: 26.02.2020 - skokowy - Petit Coeur Podopieczny: Volstrup'gaards Comet, Fabiola, Petit Coeur, Shamrock, Panta Rhei, Carisma, Despacito, Florencio II, Latte Macchiato Pieniądze: £4638 Punkty doświadczenia: 314 Skoki: 161 Ujeżdżenie: 72 Cross: 53 Wyścigi: 2 Obycie z koniem: 28
Wysłany: 2017-07-10, 23:33
W literce M skręcili w prawo, by pomiędzy G a H wykonać pół piruetu w prawo. Elizabeth zastosowała szereg odpowiednich pomocy, aczkolwiek figura nie wyszła perfekcyjnie. Miała odrobinę za dużą średnicę, a Shamrockowi zdarzało się krzyżować tyły. Podobnie były przy drugim podejściu, gdzie musieli wykonać analogiczną powtórkę pomiędzy G a M w lewo.
W S weszli na przekątną, a zawodniczka zaczęła mobilizować fryzyjczyka do poszerzenia wykroku w stępie. O ile ich stęp zebrany był raczej ''biedny'', a kopytny uwalał się na przodzie i lekko chował za wędzidłem, to jego wyciągnięta wersja była całkiem niezła. Karus samoistnie dążył do przodu, zachowując rozluźniony grzbiet i nie zbaczając z wytyczonej mu linii. Jednocześnie jego ramy uległy wyraźnej zmianie, przy zachowanej swobodzie łopatek. W F wrócili jednak do stępa zebranego, starannie wyjechali narożnik i w ten sposób dojechali do środka krótszej ściany. White uprzedziła fryza kilkoma półpradami, chcąc by w pełni skupił się na jej sygnałach, by następnie przyłożył łydkę i wypchnąć go biodrami. Ów przejściu do galopu na prawą nogę nie można było nic zarzucić - było płynne, lekkie i precyzyjne. Trzeba przyznać, że amazonka została nim pozytywnie zaskoczona, aczkolwiek nie osiadła na laurach i od razu zaczęła rozplanowywać kolejny element przejazdu. W V bowiem musieli wjechać na dziesięciometrową woltę, a której dziewczyna oferowała kopytnemu stabilne podparcie łydką. Pilnowała, by ujeżdżeniowec nie zgasł, dzięki czemu uzyskali całkiem przyjemny obrazek - ogier ładnie wpisał się w narzucony mu łuk i zaokrąglił bardziej foule, zaczynając poruszać się ''pod górę''. Co prawda do perfekcji jeszcze im sporo brakowało, ale z czystym sumieniem można było stwierdzić, że wyszło im to nieźle.
Dalej po kilku przejrzystych półparadach, za literką V wrócili na parę kroków do stępa. White była zmuszona odrobinę mocniej przytrzymać ogiera na pysku, aczkolwiek nie siłowała się z nim. Minimalnie zabrakło równowagi i płynności, aczkolwiek Kanadyjka zamierzała wynagrodzić to drugim przejściem. No, przynajmniej miała taką nadzieje. Ustawiła Shamrocka na odwrotne do wcześniejszych pomoce i wypchnęła go do tzw. kontrgalopu. Ogier początkowo się zawahał, przez co jego reakcja była opóźniona. Na szczęście nie próbował usilnie zmienić nogi. W takim ustawieniu wykonali obszerne pół wolty, a wierzchowiec spisał się całkiem przyzwoicie nie usztywniając się i utrzymując miękką, zaokrągloną foule. Niestety wyciągnięcie do pośredniego na długiej ścianie wyszło słabo, jako że El nie potrafiła wystarczająco otworzyć kopytnego. Niestety pozostało jej oswoić się z myślą, że za te wszystkie niedociągnięcia polecą im punkty. Tak to już w sporcie bywało - raz na wozie a raz pod wozem. Przed F zaczęła delikatnie skracać karusa, by w punkt wrócić do galopu zebranego. Na tym etapie brunetce udało się przepchnąć Shamrocka przez wędzidło, dzięki czemu uzyskała przyjemnego konia, który bardzo ładnie skrócił ramy i przestał być oporny. Szkoda, że nastąpiło to dopiero teraz, gdy pozostało im zjechać z czworoboku...
Na środku krótkiej ściany wjechali na linię środkową, kawałek przed L dziewczyna przygotowała kopytnego do zmiany tempa, która wyszła całkiem nieźle. Podobnie było z zatrzymaniem w X, o które wcale nie musiała prosić. Shamrock był skupiony i bardzo dobrze zareagował na pomoce amazonki, dzięki wcześniejszemu przygotowaniu półparadami. White po raz kolejny wykonała krótki ukłon w kierunku jury i na długiej wodzy zjechała z czworoboku.
Nie wszystko wyszło im idealnie, a dziewczyna bez problemu wyłapała większość błędów i była ich w pełni świadoma. Tak czy siak nie smuciła się ani nie denerwowała, będąc spokojną i zrelaksowaną. Była jednocześnie zadowolona z kopytnego, z którym znała się dość krótko. Pochwaliła go poklepaniem po szyi i oddała w ręce swojego luzaka, by go porządnie występował i odprowadził do stajni na w pełni zasłużony odpoczynek.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum