Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Wzrost: 189 cm Zawód: jeździec & trener Partner: Liska Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell Pieniądze: £12235 Punkty doświadczenia: 437 Skoki: 133 Ujeżdżenie: 253 Cross: 35 Obycie z koniem: 17
Wysłany: 2017-05-17, 16:11
A zatem wszedł im właśnie na tapetę główny temat treningu, czyli praca nad zagalopowaniami na lewo. Luczek musiał to sobie w miarę mądrze rozplanować, żeby osiągnąć najlepiej wyznaczony sobie cel i jednocześnie nie zamęczyć przy tym młodego wkkw'isty, bo wówczas żadnego pożytku większego z tego nie będzie. Zatem musiał bardzo szybko reagować przy błędach takich jak wejście w galop na złą nogę czy przeskoczenie do krzyżowania bądź w ogóle przeskakiwanie do galopu na prawo, tak aby na te niewłaściwe sytuacje było jak najmniej czasu. Tak więc wyczuwszy zmianę po kilku foule zainterweniował błyskawicznie pomocami wstrzymującymi aby ponownie znaleźć się w kłusie i powtórzyć sposób zagalopowania jak przed chwilą, jednakże przypilnował tego, aby nie docierali na pierwszy ślad tylko aby galop był na drugim-trzecim śladzie, jako że konie mające problem z równowagą często mocniej przechylały się do wewnątrz przy zakrętach to czasami stąd wynikała ich chęć zmiany nogi do kontrgalopu, aby być odgiętym na zewnątrz i zapobiec wjeżdżaniu w ścianę podczas takiego pochylania. W ogóle w jeździe nie po pierwszym śladzie zdarzało się, że psychika zarówno konia jak i człowieka łatwiej dopuszczała odpowiedni rozkład ciężaru, jako że właśnie ściana czasem powodowała chęć jakiegoś odgięcia się od niej w przypadku konia a w przypadku jeźdźca - wygięcia się do niej, jakby na przekór wierzchowcowi, przy czym obie te postawy w jeździe na wprost były błędne. A zatem spróbował w ten sposób, w razie czego nie zrażając się i ponawiając manewr. Jednakże też nie przesadzał z ilością prób pod rząd, jeśli naprawdę miałoby nie wychodzić. Przede wszystkim zdawał sobie sprawę, że sytuacja takiego niedogadania mogła być dla niejednego konia stresująca i obciążająca jego umysł negatywnie, stąd nie powtarzali w kółko aż wyjdzie tylko po kilku próbach robili krótką przerwę na spokojny kłus po łukach bądź też chwilę stępa, w dodatku też dla potwierdzenia działania pomocy do zagalopowania jako takich raz na jakiś czas zmieniali kierunek coby zagalopować na prawo właściwie. Generalnie należy jeździć po równo na obie strony, jednakże to w przypadku, kiedy jedna nie odbiega zbyt wyraźnie jakościowo od drugiej. Natomiast w sytuacji, gdzie jedna ze stron wyraźnie kulała, trzeba się było skupić bardziej na jej rozgimnastykowaniu, bo w dużej ilości przypadków błędy brały się w nierównomiernego rozluźnienia stron mimo mniej więcej równomiernej jazdy.
Tak czy siak w galopie na lewo starał się mu nie mieszać w pysku żeby mógł się po prostu skupić na ważniejszych rzeczach i po prostu postępował jak z młodzikiem, czyli taki nieingerujący, delikatny bardzo kontakt, przy czym zewnętrzna wodza nie próbowała być podparciem jeszcze, jedynie w trakcie zakrętów prawa dłoń szła nieco do przodu żeby zrobić miejsce do dziecinnego wygięcia, natomiast lewa spokojnym pulsowaniem (szczególnie ważne było, że nie trzymał jej brunet jednostajnie tylko "skręcał" i oddawał) pokazywała kierunek. Ofc przy tym pozostałe części ciała działały jak zwykle, prawa łydka podpierała za popręgiem może nawet trochę wyraźniej, jednak nie na tyle, by Kremik myślał, że to od niej pochodzi impuls do ruchu naprzód, jak było w przypadku lewej łydki. Ma się rozumieć, że dobre zagalopowania i późniejsza nawet chwilowa kontynuacja takiego stanu był przez jeźdźca chwalone głosem, natomiast odchyły bez denerwowania się po prostu na spokojnie ukrócał by zacząć od nowa/przerwać na chwilę/zmienić kierunek. Dobra nie wiem czy nie namieszałam za bardzo. W każdym razie gdy już galopowali na lewo to galopowali chwilę dłużej, swobodnie dookoła, aby Piotruś się oswajał sam ze sobą bez konieczności wykonywania figur no i ten dłuższy czas galopowania wraz z pochwałą miał mu sugerować, że tak jest dobrze.
Potem także na obie strony zaczął zapraszać go do galopu po przejechaniu w kłusie ćwiczebnym takiej większej wolty, mniej więcej 12-13 metrowej, pod której koniec już pomocami wypychał go do galopu kiedy mieli wracać na ścianę i w zależności od tego, jak cremello się miał do tej ściany, to albo zaczęli próbować jeździć po pierwszym śladzie, albo jednak trzymali się drugiego. No i pamiętamy, że robili te przerwy, coby się młody nie przemęczył przedwcześnie, zanim dojdą do lepszego porozumienia.
_________________
so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~
przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integritypromise, saver ~
it's my dream team
»»soi runandhideandtearmyselfup
start again with a brand new name ....................and eyes that see into
....................................i n f i n i t y
Płeć: ogier Wiek: 7 lat (21.09.2012) Rasa: KWPN Wzrost: 164 cm Właściciel: Liam Cena: £2550 Doświadczenie w skokach: 63 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 74 Doświadczenie z lonżowania: 59 Kondycja: 63 Szybkość: 66 Klasa startów: WKKW: 1*
Wysłany: 2017-05-17, 17:16
Wstrzymany do kłusa od razu przeszedł do owego chodu, nie próbując dyskutować z jeźdźcem. Szastnął ogonem, tym samym wyrażając zalążek zdenerwowania, które się w nim zrodziło wraz z nieudaną próbą zagalopowania. Luke dobrze kombinował, aczkolwiek był to na tyle utrwalony problem, że owe rozwiązanie nie zadziałało ani za pierwszym, ani za drugim razem. Piotruś co prawda ruszał na dobrą nogę, ale tak jak przy pierwszej próbie, po paru krokach zaczynał krzyżować. Przydała mu się zatem chwila przerwy od zagalopowań, chętnie przeszedł do stępa, w którym znowu głośno sapnął. Pochodził sobie chwilę, w której przeanalizował wszystko w główce, po czym został zaproszony do kłusa. W nim pracował przyzwoicie, nie wykazując takich problemów jak z galopem na lewo, mimo iż poruszali się właśnie w tym problematycznym kierunku. Szczęście w nieszczęściu, że zagalopowanie na prawo nie uległo "zepsuciu" - Luke mógł się o tym przekonać już podczas pierwszej próby, gdy Piotrek nie tylko płynnie odpowiedział na łydkę, ale i bez problemu utrzymywał galop.
Kolejno ponownie zmienili kierunek, by zmierzyć się z problemem, którego nie można było bagatelizować. Po wspomnianej przerwie sytuacja trochę się poprawiła, ale nie jakoś znacząco - pierwsze zagalopowanie znowu zostało skopane, powtórzył się problem z krzyżowaniem. Za drugą próbą Luczkowi udało się utrzymać Kremika w galopie na dobrą nogę wystarczająco długo, by cremello mógł przyjąć pochwałę. Po jednym okrążeniu (dotąd wykonywał zaledwie 1/4) znowu przestawił nogi, zmuszając Sugarmana do jeszcze jednej próby. Powiedzmy, że tym razem najbardziej udanej - Kremik ruszył na lewą nogę i co ważniejsze, cały czas na nią galopował, choć brakowało mu tej lekkości co na prawo. Parskając od czasu do czasu, galopował sobie w swoim tempie, niosąc też wyczuwalnie gorzej niż w drugą stronę.
Następnie przeszedł do kłusa i w nim został zabrany na woltę, w której kształt wpisał się ciałem bez problemu. W przypadku zagalopowania na prawo w momencie wyjścia na ścianę nie było żadnego kłopotu, co nie oznacza, że na lewo od nowa powstała tragedia. Również udawało mu się poprawnie zagalopować, a nawet przegalopować dłuższy odcinek dobrze, czasem aż do kolejnego przejścia. Generalnie było to coś, co na jednym treningu raczej nie ulegnie poprawie, choć Kremik szybko chwytał i się starał.
_________________
‘ I can be your LOST BOY, your last chance,
…………………….. your "everything better" plan somewhere inNEVERLAND ‘
imię: chcę na zawsze pozostać małym chłopcem - Peter Pan
pseudonimy: Piotruś, Piotrek, Pete
właściciel: zna mnie najlepiej ze wszystkich ~ Liam x3
moje:paszport, sprzęt skokowy, ujeżdżeniowy, stajenny, galeria osiągnięcia:nie dziw się że masz pod górkę
jeżeli pchasz się na samą górę ~ są
klacz: piękna - to słowo zdaje się być stworzone dla niej lubię: cześć, jestem Piotruś i kooocham ciebie! ♥
nie lubię: złość piękności szkodzi
źrebaki:mogę być z nich dumny x3
Milky Way po Charmeur
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Wzrost: 189 cm Zawód: jeździec & trener Partner: Liska Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell Pieniądze: £12235 Punkty doświadczenia: 437 Skoki: 133 Ujeżdżenie: 253 Cross: 35 Obycie z koniem: 17
Wysłany: 2017-05-17, 17:45
Rzeczywiście tego typu problemy były sprawami na większą ilość spotkań coby odpowiednim korygowaniem i utrwalaniem czasem bardzo powoli wyrabianych nowych, dobrych nawyków, wyplenić te złe na tyle, by nie były one już więcej zwyczajem konia. Ważne jednak było postawienie tego pierwszego kroku, który dalej odpowiednio pokierowany był przecież właśnie zalążkiem nowej, lepszej drogi.
Jak wiadomo każdy koń jest inny więc nie można się było zawsze w stu procentach spodziewać, że jakiś sposób podziała bądź też nie. Owszem, występowały jakieś reguły, ale jak we wszystkim przecież nie mogło zabraknąć wyjątków a z kolei kto wie, czy na wyjątku nie siedzi, dopóki się nie przekona. Kiedy więc odcinki pokonywane w galopie na lewo zaczynały się stopniowo wydłużać, Luczek spróbował przechodzić do lekkiego półsiadu chcąc sprawdzić, jak Kremik odpowie na takie zagranie - czy brak ciężaru na grzbiecie pozwoli mu złapać więcej równowagi a same łydki wystarczą do podtrzymania chodu i to cały czas na właściwą nogę, czy jednak brak tego popychania przez biodra przyczyni się do pogubienia młodego wkkw'isty, mimo że ciężar rozłożony na strzemionach pozostanie bez zmian. Tutaj w ogóle zaczął od prawej strony z tym półsiadem a dopiero później zabrał się do lewej i właśnie decydował się na ten ruch nie od razu, a po kilku foulach, jako że największe ryzyko przeskoczenia zwykle tam występowało a przeskakiwanie później wiązało się już z trudnościami z dłuższym utrzymywaniem równowagi. Po dwóch nie za długich podejściach na obie strony zrobili sobie kolejną przerwę najpierw na stęp, później znów chwilkę kłusa i w zależności od tego, co powiedział Piotruś na ten półsiad szczególnie w galopie na lewo, albo skorzystał z tej metody ponownie albo nie. Tak czy siak po jeszcze jednym razie poprosił go o zagalopowanie pod koniec koła/wolty by pójść następnie dookoła, wejść/nie wejść w półsiad i poprowadzić go na duże dwudziestometrowe koło podtrzymując przy tym naturalnie wycięcie zewnętrznymi pomocami do którego zachęcała go łydka wewnętrzna, przy okazji generująca impuls do ruchu naprzód. Jeśli nie było z tym problemów wówczas zrobili jeszcze po zagalopowaniu na zamkniętej części koła (kiedy miniesz X i jedziesz w "stronę ściany" żeby zamknąć koło w A lub C) jako, że było to najdogodniejsze miejsce do przejścia do wyższego chodu z najmniejszym ryzykiem złego zagalopowania jeśli chodzi o tę część koła nieograniczoną płotkami/ścianami.
Nie chciał Kremika demotyowować przeciągającym się w nieskończoność treningiem szczególnie, że sporo się na nim działo w galopie, co dla stosunkowo młodego konia mogło być już jakimś wyzwaniem, dlatego chciał wyszukać jakieś miejsce, w któym mógłby zakończyć te dość trudne dla Piotrusia zadania. Dlatego jeśli te ostatnie ćwiczenia poszły w miarę dobrze, poklepał go po prostu sowicie i rozkłusował na luźniejszej wodzy a potem rozstępował na totalnym luzie. Jeśli jednak jeszcze jakoś się potknęli, postarał się wybrać jakieś nieco łatwiejsze ćwiczenie i przerwać je w momencie, kiedy ten galop na lewo rzeczywiście istniał przez chwilę. Niezależnie od tego, jak wkkw'ista zareagował na półsiad, już w tych ostatnim ćwiczeniu jak i ewentualnych końcowych poprawkach przy innych zadaniach brunet dążył do tego, żeby jednak młody galopował pod nim będącym w pełnym siadzie. Jeśli nawet miało się zakończyć na zagalopowaniu z tej przekątnej a później połowie okrążenia w galopie na drugim śladzie, Luczek się nie przejmował, coś się na pewno ruszyło w głowie cremello i niewykluczone, że już te bardziej angażujące rzeczy pod koniec mogły go zwyczajnie męczyć, stąd prosta rzecz która była prawie pewnikiem na sam koniec miała pełnić rolę takiego "utrwalacza", właśnie aby kończyć trening na nawet małym sukcesie. Byle nie po walce. No. To już nie będę przeciągać tego postu, wszystko jest opisane, po rozstępowaniu zsiadł i zaprowadził ogiera do stajni.
zt
_________________
so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~
przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integritypromise, saver ~
it's my dream team
»»soi runandhideandtearmyselfup
start again with a brand new name ....................and eyes that see into
....................................i n f i n i t y
Płeć: ogier Wiek: 7 lat (21.09.2012) Rasa: KWPN Wzrost: 164 cm Właściciel: Liam Cena: £2550 Doświadczenie w skokach: 63 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 74 Doświadczenie z lonżowania: 59 Kondycja: 63 Szybkość: 66 Klasa startów: WKKW: 1*
Wysłany: 2017-05-21, 11:30
Swego rodzaju "eksperyment" przeprowadzony przez Luke'a, powiódł się tylko na jedną stronę. Jak można się łatwo domyślić, na prawą. W momencie, w którym mężczyzna spróbował galopu na lewo w półsiadzie, problem krzyżowania ponownie powrócił i to szybciej, niż można było się tego spodziewać. I to mimo zachowania wszelkich środków ostrożności, takich jak przejście do półsiadu dopiero po paru krokach galopu. Piotrkowi było znacznie prościej galopować na dobrą nogę z jeźdźcem w siodle, inaczej rzeczywiście się gubił, choć rozkład ciężaru w strzemionach wcale się nie zmieniał. Brakowało mu jednak tego wyczuwalnego prowadzenia biodrem.
Podobnie było przy pozostałych podejściach, nawyk ogiera był zbyt głęboko zakorzeniony by zmienić się ot tak, co skutkowało takimi właśnie problemami. Zakładając, że mimo tego jeźdźcowi udało się znaleźć dobre wyjście z tej sytuacji, niebawem nadeszła pora na przerwę w stępie, a potem na ponowne zakłusowanie, poprzedzające zagalopowanie na wolcie. Oczywiście z racji wspomnianych wyżej problemów owe zagalopowanie od początku do końca musiało przebiec w półsiadzie, inaczej Peter momentalnie się gubił. Tym razem ruszył na lewą nogę i nawet zdołał utrzymać taki galop, choć podczas poruszania się po kole wyraźnie było mu ciężko, zabrakło mu tej naturalnej lekkości. Zmęczył się tym już okrutnie, wcale nie dlatego, że Luke przesadził z ilością ćwiczeń - po prostu Piotrkowa kondycja była lekko zapuszczona przez brak treningów. Mimo to można powiedzieć, że zawodnik odniósł sukces tym treningiem, bo rzeczywiście doszło do przestawienia "czegoś" w głowie Kremika, metaforycznie mówiąc. Ostatnia próba zagalopowania na kole ponownie skończyła się sukcesem, choć jak wspomniałam, wciąż nie było to naturalne do konia i Luke non-stop musiał go pilnować, by Piotrek przypadkiem nie zmienił samodzielnie nogi i nie ustawił się w drugą stronę.
Po przejściu do kłusa i oddaniu wodzy ochoczo rozciągnął się do dołu, od czasu do czasu przeżuwając wędzidło w pysku. Przy przejściu do stępa parsknął głośno i pozostał w nim już do końca jazdy. Natomiast po rozstępowaniu wrócił z powrotem do stajni. /zt
_________________
‘ I can be your LOST BOY, your last chance,
…………………….. your "everything better" plan somewhere inNEVERLAND ‘
imię: chcę na zawsze pozostać małym chłopcem - Peter Pan
pseudonimy: Piotruś, Piotrek, Pete
właściciel: zna mnie najlepiej ze wszystkich ~ Liam x3
moje:paszport, sprzęt skokowy, ujeżdżeniowy, stajenny, galeria osiągnięcia:nie dziw się że masz pod górkę
jeżeli pchasz się na samą górę ~ są
klacz: piękna - to słowo zdaje się być stworzone dla niej lubię: cześć, jestem Piotruś i kooocham ciebie! ♥
nie lubię: złość piękności szkodzi
źrebaki:mogę być z nich dumny x3
Milky Way po Charmeur
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat Wzrost: 186 cm Partner: I thought I'm healing but the truth is, I just stopped feeling. Ostatni trening: kondycyjny - 09.03.20 - Shockwave Podopieczny: Cruzeiro, Shockwave, Soldat, Ophelia, Fleau de Baian, Odalco, Gloria Victis || Niespodzianka Pieniądze: £4670 Punkty doświadczenia: 292 Skoki: 186 Ujeżdżenie: 22 Cross: 42 Wyścigi: 3 Obycie z koniem: 37
Wysłany: 2017-05-24, 10:44
Na miejsce treningu z Dark wybrałem zewnętrzny, mały czworobok z kwarcowym podłożem. Zatrzymałem klacz poza granicami czworoboku by podciągnąć trochę popręg i opuścić strzemiona, po czym dosiadłem jej grzbietu ze schodków. Zanim dałem jej łydkę do stępa, raz jeszcze sprawdziłem popręg, ale już z siodła. Gdy wszystko grało, wysłałem Dark do stępa, wodze biorąc na kontakt, ale pozostawiając je długie. Gniada mogła zatem nieść głowę swobodnie, na wyprostowanej szyi, aczkolwiek z poczuciem, że to ja kontroluję sytuację. Stępując wymagałem od niej żywego kroku, wtórując jej ruchem bioder i ręki, która współpracowała z ruchem łba klaczy, nie blokując jej. Rozstępowałem Dark w obu kierunkach i zanim przeszedłem do jakiejkolwiek gimnastyki, nieco zmieniłem tradycyjny schemat i po lekkim nabraniu wodzy, dałem folblutce łydkę do kłusa. Anglezując, prowadziłem ją wzdłuż płotków, od czasu do czasu zmieniając kierunek. Co nie oznacza, że biernie podróżowałem na grzbiecie Dark; nie tylko narzucałem jej dość energiczne tempo, ale również zachęciłem do wejścia na zewnętrzną wodzę, którą prowadziłem konia po czworoboku. Półparadami zachęcałem także gniadą do zabawy wędzidłem i opuszczenia głowy, idącego w parze z rozluźnieniem. Które nie wystąpiłoby bez aktywizowania zadu łydkami, co było właściwie pierwszym, co zrobiłem w tym kierunku.
_________________
Oliver Pelerieux
» about me «
find threehobbiesyou love:
one to make you money - horse riding,
one to keep you in shape - rock climbing
and one to be creative – travelling.
maybe I'm too busy being yours
to fall for somebody new » «
your soul is haunting me and telling me
that everything is fine, but no one compares to you, Noémi
I find I'm hoping that
you're more than a friend [1]
keep making me laugh, let’s get high
the road is long we carry on
try to have fun in the meantime
» AileenElizabethJillian «
my horses give me the wingsI lack
» CruzeiroSoldatShockwaveOphelia «
I never dreamed of success, I worked for it
bereiter » showjumping rider
results
Płeć: klacz Wiek: 8 lata (01.05.2011) Rasa: Pełna Krew Angielska Wzrost: 173 cm Właściciel: Naomi Eaton Cena: £3635 Doświadczenie w skokach: 66 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 65 Doświadczenie z lonżowania: 86 Kondycja: 86 Szybkość: 87 Klasa startów: WKKW: 1*
Wysłany: 2017-05-26, 21:48
Klacz przyszła z Oliverem na zewnętrzny mały czworobok z kwarcowym podłożem. Klacz z zainteresowaniem rozejrzała się po okolicy, jednak zachowywała się dość przyzwoicie. Zatrzymała się poza granicami czworoboku, by poczekać aż chłopak poprawi ostatecznie sprzęt. Nie przeszkadzała mu podczas wsiadania na jej grzbiet, by poczekać na wyraźny sygnał do ruszenia. Fakt faktem nieco się przy tym niecierpliwiła, ale nie robiła mu z tego powodu problemów. Z chęcią i wyraźną aktywnością ruszyła do przodu, poruszając się energicznym ale nie przesadzonym tempem do przodu. Klacz oparła się na delikatnym kontakcie, ale szła z wyciągniętą i rozluźnioną szyją. Klacz dla odmiany w porównaniu do początku poprzedniego treningu, szła sama z siebie dość aktywnie i chętnie. Rozstępowali się w obu kierunkach, zanim przeszli do konkretniejszych ćwiczeń. Kiedy Oliver nabrał wodzę, klacz całkiem poprawnie weszła na kontakt, wchodząc nieco bardziej zadem pod kłodę i pracując swoim ciałem. Klacz przeszła nieco zbyt energicznie do kłusa, ale łatwo można było to skorygować. Pojechali wzdłuż płotów, zmieniając od czasu do czasu kierunek. Klacz aktywnie pchała się z zadu naprzód, angażując go w pracę. Opierała się także równomiernie na kontakcie, nie uciekając od niego i nie próbując mu uprzykrzać życia. Starając się w miarę jak najlepiej spełnić jego oczekiwania, a także swoje ambicje.
_________________
Descubrí que el sentimiento Es uno luz Y el amor.
imię: Siempre gana sobre el mal » Dark Princess Intentians właściciel: Que no puedes apagar » Naomi Eaton.
rodzice: Desperado x Princess Ida
dokumenty: passport moje:gallery
potomstwo: Decreto el sueño real » xxx
osiągnięcia: Sé que podemos confiar y nada nos detendrá » link
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat Wzrost: 186 cm Partner: I thought I'm healing but the truth is, I just stopped feeling. Ostatni trening: kondycyjny - 09.03.20 - Shockwave Podopieczny: Cruzeiro, Shockwave, Soldat, Ophelia, Fleau de Baian, Odalco, Gloria Victis || Niespodzianka Pieniądze: £4670 Punkty doświadczenia: 292 Skoki: 186 Ujeżdżenie: 22 Cross: 42 Wyścigi: 3 Obycie z koniem: 37
Wysłany: 2017-05-26, 22:16
Co jakiś czas odpuszczałem wewnętrzną wodzę sprawdzając, czy wówczas zmieni się ustawienie, w którym szła Dark. Jeżeli się nie zmieniało, z powrotem dobierałem wodze; jeśli zmieniało, to korygowałem to poprzez przypomnienie klaczy wewnętrzną łydką o zewnętrznej wodzy. Samo wyczuwalne oparcie na wędzidle nie było dla mnie żadnym wyznacznikiem, stąd też stosowałem ten "eksperyment".
Skoncentrowałem się przede wszystkim na takcie i rozluźnieniu, w których osiągnięciu miały mi pomóc nie tylko liczne wolty, ale również przejścia, które dodałem niebawem. Początkowo tylko w obrębie dwóch chodów, tj. kłusa i stępa; robiąc przejście w górę czy w dół, zawsze przygotowywałem do niego Dark paroma, krótkimi półparadami, które miały jej pomóc w odpowiednim zrównoważeniu się. Przechodząc z kłusa do stępa siadałem w siodle i miednicą blokowałem ruch klaczy, by tuż po zmianie chodu rozluźnić biodra, by popchnąć nimi Dark do przodu. Dzięki temu nie powinna wypadać z ustawienia ani nie gubić rytmu. Z przejściami w górę było prościej, choć miałem na uwadze pierwsze zbyt energiczne zakłusowanie; liczyłem jednakże na to, że wraz z rosnącą ilością przejść, ten element przestanie być dla Dark taki ekscytujący.
Niebawem dołączyłem też przejścia ze stępa do stój i z powrotem, tym samym stopniowo zwiększając stopień trudności. W przypadku zatrzymań nie zapominałem o zamknięciu klaczy w łydkach, wobec czego jej sylwetka powinna zostawać zwarta.
_________________
Oliver Pelerieux
» about me «
find threehobbiesyou love:
one to make you money - horse riding,
one to keep you in shape - rock climbing
and one to be creative – travelling.
maybe I'm too busy being yours
to fall for somebody new » «
your soul is haunting me and telling me
that everything is fine, but no one compares to you, Noémi
I find I'm hoping that
you're more than a friend [1]
keep making me laugh, let’s get high
the road is long we carry on
try to have fun in the meantime
» AileenElizabethJillian «
my horses give me the wingsI lack
» CruzeiroSoldatShockwaveOphelia «
I never dreamed of success, I worked for it
bereiter » showjumping rider
results
Płeć: klacz Wiek: 8 lata (01.05.2011) Rasa: Pełna Krew Angielska Wzrost: 173 cm Właściciel: Naomi Eaton Cena: £3635 Doświadczenie w skokach: 66 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 65 Doświadczenie z lonżowania: 86 Kondycja: 86 Szybkość: 87 Klasa startów: WKKW: 1*
Wysłany: 2017-05-27, 16:28
Klacz starała się nadążyć za jego pomocami i tokiem myślenia. Klacz nie zmieniała ustawienia, no chyba że on wyraźnie tego od niej oczekiwał. Nie sypała się też w tym dotychczasowym, bo nie zamierzała powtarzać wszystkiego dwieście razy. Klacz raczej nie miała tendencji do odwalania czegoś w czasie jazdy, aniołem może nie była jednak nie robiła niczego na złość. Klacz raczej się skupiała na swoim zadaniu, a tym przypadku chodziło o wyjeżdżanie licznych wolt i przejścia między chodami. Na woltach poprawnie wyginała się od jego łydki wewnętrznej, zginając się również dobrze w potylicy. Nie wypadała przy tym niczym z ustawienia, zachowując stałe tempo i zaangażowanie w pracę. Przejścia również wyszły im nieźle, bez znaczenie czy robili to z kłusa do stępa czy na odwrót. Klacz skupiona przez faceta oczekiwała zawsze na odpowiednie sygnały, by płynnie zawsze przejść do pożądanego chodu. Klacz zawsze zachowywała energię oraz pracę zadu, nie uciekając od kontaktu. Klacz faktycznie z czasem na chłodno robiła przejścia, bo pierwsze do wyższego chodu były nieco z gorącą głową. Pierwsze przejście do stój było nieco do kitu, mówiąc kolokwialnie. Nie mniej kolejna próba i kolejna była znacznie lepsza, ale wpadki mogą się zdarzyć nawet najlepszym.
_________________
Descubrí que el sentimiento Es uno luz Y el amor.
imię: Siempre gana sobre el mal » Dark Princess Intentians właściciel: Que no puedes apagar » Naomi Eaton.
rodzice: Desperado x Princess Ida
dokumenty: passport moje:gallery
potomstwo: Decreto el sueño real » xxx
osiągnięcia: Sé que podemos confiar y nada nos detendrá » link
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat Wzrost: 186 cm Partner: I thought I'm healing but the truth is, I just stopped feeling. Ostatni trening: kondycyjny - 09.03.20 - Shockwave Podopieczny: Cruzeiro, Shockwave, Soldat, Ophelia, Fleau de Baian, Odalco, Gloria Victis || Niespodzianka Pieniądze: £4670 Punkty doświadczenia: 292 Skoki: 186 Ujeżdżenie: 22 Cross: 42 Wyścigi: 3 Obycie z koniem: 37
Wysłany: 2017-05-27, 20:35
Po ostatnim zatrzymaniu i ponownym ruszeniu stępem, pozostałem w tym chodzie na dłużej. Po raz kolejny postanowiłem zmienić kierunek, tym razem przez przekątną. Jadąc po niej równo prowadziłem klacz w łydkach i podtrzymując nimi impuls, stopniowo zacząłem wysuwać wodze spomiędzy palców, dosiadem dojeżdżając Dark do ręki tak, by podążyła za oddającą ręką i rozciągnęła się do dołu podczas jazdy na wprost. Wracając na ścianę stopniowo pozbierałem wodze, uprzedzając o tym Dark półparadami, by powrót do poprzedniego ustawienia był łagodny. Następnie zatrzymałem klacz w połowie krótkiej ściany, w literze C i odczekałem chwilę, po której wykonałem kolejną półparadę, a po niej cofnąłem lekko łydki za popręg i odciążyłem zad folblutki, nie pochylając się przy tym do przodu. Delikatnym, pulsacyjnym działaniem wodzy zachęciłem ją do zrobienia dokładnie czterech kroków w tył, po czym znowu wykonałem półparadę, niemal jednocześnie przesuwając łydki na właściwe miejsce by ścisnąć nimi boki klaczy i od razu ruszyć kłusem. Od tego momentu jadąc wokół czworoboku wykonałem jeszcze parę przejść kłus-stój-kłus, przeplatanymi przejściami kłus-stęp-kłus lub kłus-stęp-stój-kłus, w takiej konfiguracji by uniknąć sytuacji, w której Dark zacznie zgadywać co miałem na myśli. Przećwiczywszy ten element w obu kierunkach, ponownie wjechałem stępem na przekątną, na której zachęciłem klacz do powtórnego przejścia w stęp swobodny. Wracając na ścianę znowu ją pozbierałem, by w literze A zakłusować. Skręciłem w połowie czworoboku do środka, znowu zmieniając tym sposobem kierunek - i nie zapominając wówczas o przestawieniu pomocy w przecięciu linii środkowej - i zaplanowałem kolejny ruch, jakim było wejście na przekątną. Na niej z kolei zachęciłem Dark do zaprezentowania kłusa pośredniego, łydkami zachęcając do poszerzenia ram, wobec czego przesunąłem też dłonie nieznacznie do przodu, pozwalając klaczy na lekkie wysunięcie nosa w przód.
_________________
Oliver Pelerieux
» about me «
find threehobbiesyou love:
one to make you money - horse riding,
one to keep you in shape - rock climbing
and one to be creative – travelling.
maybe I'm too busy being yours
to fall for somebody new » «
your soul is haunting me and telling me
that everything is fine, but no one compares to you, Noémi
I find I'm hoping that
you're more than a friend [1]
keep making me laugh, let’s get high
the road is long we carry on
try to have fun in the meantime
» AileenElizabethJillian «
my horses give me the wingsI lack
» CruzeiroSoldatShockwaveOphelia «
I never dreamed of success, I worked for it
bereiter » showjumping rider
results
Płeć: klacz Wiek: 8 lata (01.05.2011) Rasa: Pełna Krew Angielska Wzrost: 173 cm Właściciel: Naomi Eaton Cena: £3635 Doświadczenie w skokach: 66 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 65 Doświadczenie z lonżowania: 86 Kondycja: 86 Szybkość: 87 Klasa startów: WKKW: 1*
Wysłany: 2017-05-27, 21:44
Po ostatnim zatrzymaniu i ponownym ruszeniu stępem, pozostali w tym chodzie na nieco dłużej. Po raz kolejny zmienili kierunek tym razem przez przekątną. Jadąc po prostej linii na tej przekątnej, podążyła za ręką faceta do przodu i dołu, rozluźniając się i nie zapominając przy tym o ruchu naprzód. Wracając pod ścianę wrócili do poprzedniego ustawienia, gdzie klacz nie miała z tym większych problemów. Klacz zdążyła się do tego czasu nieco ogarnąć, dzięki czemu naprawdę wyszło im to dość fajnie. Kolejno pojechali do C, gdzie się zatrzymali. Samo zatrzymanie nie było wcale najgorsze, gdzie odczekali krótki moment. Skupiła się na nim, by pierwszy krok w tył nieco zrobić rozkraczony. Jednak pewnie z drobną pomocą chłopaka zebrała lepiej zad i cofnęła się poprawniej w tył. Wtedy te pozostałe 2-3 kroki były już znacznie lepsze, by po ich wykonaniu przejść od razu do kłusa. Potem już krążyli wokół czoworoboku, wykonując jeszcze kilka przejść kłus-stój-kłus. Przeplatali je jeszcze przejściami kłus-stęp-kłus lub kłus-stęp-stój-kłus, dokładnie w takiej konfiguracji. Przećwiczyli ten element w obu kierunkach, by ponownie wyjechać stępem na przekątną. Ponownie przeszli tutaj do stępa swobodnego, gdzie klacz szła rozluźniona i niosła swobodnie łeb. Wracając na ścianę wrócili jednak do poprzedniego ustawienia, by w A ponownie za kłusować. Skręcili w połowie czworoboku do środka, zmieniając dzięki temu ponownie kierunek. Wtedy przygotowując się wraz z chłopakiem do kolejnego zadania, którym było znowu zejście na przekątną. Tam zaprezentowali z kolei kłus pośredni. Klacz mocniej pchając się z zadu, poszerzyła swoje ramy i wysunęła nos lekko w przód.
_________________
Descubrí que el sentimiento Es uno luz Y el amor.
imię: Siempre gana sobre el mal » Dark Princess Intentians właściciel: Que no puedes apagar » Naomi Eaton.
rodzice: Desperado x Princess Ida
dokumenty: passport moje:gallery
potomstwo: Decreto el sueño real » xxx
osiągnięcia: Sé que podemos confiar y nada nos detendrá » link
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat Wzrost: 186 cm Partner: I thought I'm healing but the truth is, I just stopped feeling. Ostatni trening: kondycyjny - 09.03.20 - Shockwave Podopieczny: Cruzeiro, Shockwave, Soldat, Ophelia, Fleau de Baian, Odalco, Gloria Victis || Niespodzianka Pieniądze: £4670 Punkty doświadczenia: 292 Skoki: 186 Ujeżdżenie: 22 Cross: 42 Wyścigi: 3 Obycie z koniem: 37
Wysłany: 2017-05-27, 22:47
Zbliżając się do końca przekątnej, paroma półparadami zasygnalizowałem Dark nadchodzącą zmianę. Jednocześnie powinien uzyskać przepuszczalność ze strony klaczy, która pozwoliła mi na nieszarpany powrót do kłusa roboczego, którym kontynuowałem jazdę po pierwszym śladzie. W połowie krótkiej ściany rozpocząłem koło o średnicy piętnastu metrów w kłusie ćwiczebnym (dotąd cały czas anglezowałem), po którego wykończeniu od razu wykonałem zagalopowanie, przesuwając zewnętrzną łydkę za popręg i wypychając klacz z bioder do galopu. Góra ciała pozostała podczas tego spokojna, toteż nie powinienem zaburzyć równowagi gniadej podczas przejścia, do którego przygotowałem ją jak do każdego innego. Dałem sobie chwilę na rozbujanie klaczy w galopie, od czasu do czasu robiąc krótką półparadę, co by Dark pozostała tak samo przepuszczalna jak wcześniej. W połowie długiej ściany zabrałem ją na koło o średnicy dwudziestu metrów, podpierając w nim klacz łydką, by nie zmieniała tempa. Nie było ono wygórowane, raczej umiarkowanie żywe, bez pędzenia, ale za to z aktywnie pchającym się zadem.
Wróciwszy na ścianę, z kolejnego narożnika wyprowadziłem Dark na przekątną, w której połowie przeszedłem na trzy kroki do kłusa, by po nich ponownie zagalopować, ale już na drugą nogę celem powtórzenia koła na długiej ścianie. Kończąc je jechałem w galopie roboczym aż do przeciwległej długiej ściany, na której poprosiłem Dark o dodanie w galopie, na czas którego przeszedłem do niskiego półsiadu, wspierając gniadą w odblokowaniu pleców i mocniejszym pchnięciu się do przodu.
_________________
Oliver Pelerieux
» about me «
find threehobbiesyou love:
one to make you money - horse riding,
one to keep you in shape - rock climbing
and one to be creative – travelling.
maybe I'm too busy being yours
to fall for somebody new » «
your soul is haunting me and telling me
that everything is fine, but no one compares to you, Noémi
I find I'm hoping that
you're more than a friend [1]
keep making me laugh, let’s get high
the road is long we carry on
try to have fun in the meantime
» AileenElizabethJillian «
my horses give me the wingsI lack
» CruzeiroSoldatShockwaveOphelia «
I never dreamed of success, I worked for it
bereiter » showjumping rider
results
Płeć: klacz Wiek: 8 lata (01.05.2011) Rasa: Pełna Krew Angielska Wzrost: 173 cm Właściciel: Naomi Eaton Cena: £3635 Doświadczenie w skokach: 66 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 65 Doświadczenie z lonżowania: 86 Kondycja: 86 Szybkość: 87 Klasa startów: WKKW: 1*
Wysłany: 2017-05-28, 22:01
Oliver Pelerieux napisał/a:
[...]
Zbliżając się do końca przekątnej, przygotowali się do kolejnej zmiany. Udało im się całkiem fajnie wrócić do kłusa roboczego, którym kontynuowali jazdę po pierwszym śladzie. Dojeżdżając do połowy krótkiej ściany, zaczęli wyjeżdżanie koła o średnicy 15m. Klacz zarysowała figurę koła, by po jego zamknięciu od razu wykonać wraz z pomocami od chłopaka zagalopowanie. Wysunęła nogę prowadzącą w przód, by płynnie przejść do wyższego chodu. Była przygotowana do przejścia, które wypadło naprawdę dobrze. Angażowała nadal zad w pracę, pozostając na kontakcie i nie sypiąc się ani na moment w ustawieniu. W połowie długiej ściany zjechali na koło o średnicy dwudziestu metrów, gdzie wygięła się od jego wewnętrznych pomocy. Ograniczona zewnętrznymi nie wypadała niczym z ustawienia, zachowując stałe tempo i zaangażowanie w pracę. Klacz równo galopowała, utrzymując pośrednie tempo galopu naprzód. Wróciwszy pod ścianę wyjechali z kolejnego narożnika na przekątną, gdzie w połowie na moment zwolnili do kłusa i zaraz znowu zagalopowali. Zagalopowanie odbyło się na drugą nogę, by wykonać raz jeszcze koło na ścianie tylko w drugą stronę. Po jego zamknięciu wrócili na ścianę i pojechali dalej na wprost, aż do przeciwległej ściany. Podczas dodania w galopie, klacz nieco na pierwszych krokach zgubiła rytm i początek nie wyszedłby tak, jak rzeczywiście miał wyjść.
_________________
Descubrí que el sentimiento Es uno luz Y el amor.
imię: Siempre gana sobre el mal » Dark Princess Intentians właściciel: Que no puedes apagar » Naomi Eaton.
rodzice: Desperado x Princess Ida
dokumenty: passport moje:gallery
potomstwo: Decreto el sueño real » xxx
osiągnięcia: Sé que podemos confiar y nada nos detendrá » link
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat Wzrost: 186 cm Partner: I thought I'm healing but the truth is, I just stopped feeling. Ostatni trening: kondycyjny - 09.03.20 - Shockwave Podopieczny: Cruzeiro, Shockwave, Soldat, Ophelia, Fleau de Baian, Odalco, Gloria Victis || Niespodzianka Pieniądze: £4670 Punkty doświadczenia: 292 Skoki: 186 Ujeżdżenie: 22 Cross: 42 Wyścigi: 3 Obycie z koniem: 37
Wysłany: 2017-05-29, 16:58
Wyczuwając zmianę w rytmie, swoją drogą w miejscu, w którym raczej bym się tego nie spodziewał, od razu przeszedłem do kłusa nie pozwalając klaczy na ani jeden krok galopu więcej. Przechodząc na chwilę do kłusa anglezowanego, przy najbliższej sposobności rozpocząłem koło o średnicy dwudziestu metrów, podczas którego wyregulowałem tempo kłusa i przygotowałem Dark do ponownego zagalopowania. Siadając w połowie koła w siodle, również przygotowałem się do zagalopowania, które wykonałem w momencie zamknięcia koła. Jadąc galopem roboczym, chwilę pracowałem nad tempem i rozluźnieniem klaczy, przygotowując ją do powtórzenia elementu, który nie wyszedł ostatnim razem. Wychodząc na przeciwległą, długą ścianę, wykonałem półparadę, po której ponownie zachęciłem Dark do wydłużenia kroku w galopie, aczkolwiek w niedużym stopniu. Chciałem to osiągnąć stopniowo, jeżeli miało to pomóc gniadej w zachowaniu równowagi. Jeżeli tym razem się udało, pochwaliłem ją klepaniem po wewnętrznej stronie szyi, co uczyniłem bez puszczania wodzy. Wracając na krótką ścianę powróciłem do galopu roboczego, by po wyjściu na długą powtórzyć ruch sprzed chwili. Tym razem jednak wjechałem na kolejne koło w połowie długiej ściany, w którego połowie wróciłem do roboczego tempa galopu, odpowiednio wstrzymując Dark i mocniej podbierając ją dosiadem. Pozostałem na kole na kolejne okrążenie, tym razem w celu wykonania innego sprawdzianu; oczywiście pod warunkiem, że miałem postawy ku temu, by sądzić że mi się uda. To znaczy jeżeli Dark galopowała równo, od zadu i bez większej trudności, to na 3-4 kroki oddałem jej wewnętrzną wodzę. Nie powinna wówczas wypaść z ustawienia, o co też zadbałem, cały czas pracując dosiadem i podtrzymując impuls łydkami. O ile się udało, pochwaliłem Princess głosem, nabrałem wodzę na kontakt i wróciłem na ścianę, na której przeszedłem do kłusa. Z kolejnego narożnika wyszedłem na przekątną, by zmienić kierunek i ponownie wykonać zagalopowanie celem powtórzenia wydłużenia wykroku i ćwiczenia z jazdy po kole.
_________________
Oliver Pelerieux
» about me «
find threehobbiesyou love:
one to make you money - horse riding,
one to keep you in shape - rock climbing
and one to be creative – travelling.
maybe I'm too busy being yours
to fall for somebody new » «
your soul is haunting me and telling me
that everything is fine, but no one compares to you, Noémi
I find I'm hoping that
you're more than a friend [1]
keep making me laugh, let’s get high
the road is long we carry on
try to have fun in the meantime
» AileenElizabethJillian «
my horses give me the wingsI lack
» CruzeiroSoldatShockwaveOphelia «
I never dreamed of success, I worked for it
bereiter » showjumping rider
results
Płeć: klacz Wiek: 8 lata (01.05.2011) Rasa: Pełna Krew Angielska Wzrost: 173 cm Właściciel: Naomi Eaton Cena: £3635 Doświadczenie w skokach: 66 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 65 Doświadczenie z lonżowania: 86 Kondycja: 86 Szybkość: 87 Klasa startów: WKKW: 1*
Wysłany: 2017-05-29, 19:29
Stosunkowo była jeszcze dość młoda i średnio doświadczona, więc różne wpadki mogły i za pewne będą się jej zdarzać. Niechętnie ale jednak zwolniła z nim do kłusa, podając się w pełni woli chłopaka choć z lekkim niezadowoleniem. Przy najbliżej możliwej okazji, zjechali na kolejne koło o średnicy dwudziestu metrów. Klacz ponownie fajnie zarysowała koło, by się na nim przygotować do zagalopowania. Wraz z jego zamknięciem i otrzymaniem pomocy, klacz ponownie zagalopowała na właściwą nogę. Poruszając się galopem roboczym ustalili na początek właściwe tempo, by zaraz ponownie spróbować poprzedniego ćwiczenia. Wyszli na przeciwległą długą ścianę, gdzie powtórzyli ponownie wydłużanie kroku - spróbowali. Klacz tym razem nie miała problemów, wchodząc mocniej zadem pod kłodę zaczęła wydłużać krok i poszerzać swoje ramy. Zachowała przy tym tempo i ustawienie odpowiednie do tego, a po zakończeniu ćwiczenia i pochwale klacz parsknęła z zadowoleniem. Wrócili zaraz na krótką ścianę i wrócili tam do roboczego galopu, by po wyjściu na długą powtórzyć ruch sprzed chwili. Zaraz zjechali na kolejne koło w połowie długiej ściany, gdzie w połowie tego koła wrócili do roboczego tempa. Klacz bez wpadki skróciła się, zachowując dobre ustawienie. Zostali jeszcze potem na kole, by wykonać kolejne ćwiczenie. Raczej nie miała problemów z utrzymaniem ustawienia i tempa, więc mogli wykonać ćwiczenie. Klacz zauważyła tą drobną różnicę, jednak zgodnie z oczekiwaniem za pewne się nie posypała w ustawieniu. Oczywiście to nie tylko jej zasługa, bo przecież Oliver robił wszystko by tak właśnie było. Po chwili wrócili na ścianę, gdzie zwolnili do kłusa. Z kolejnego narożnika wyjechali na przekątną, by zmienić kierunek i znowu wykonać zagalopowanie. Mieli za cel powtórzyć wydłużenie kroku i ćwiczenia z jazdy po kole. Przynajmniej w zamyśle.
_________________
Descubrí que el sentimiento Es uno luz Y el amor.
imię: Siempre gana sobre el mal » Dark Princess Intentians właściciel: Que no puedes apagar » Naomi Eaton.
rodzice: Desperado x Princess Ida
dokumenty: passport moje:gallery
potomstwo: Decreto el sueño real » xxx
osiągnięcia: Sé que podemos confiar y nada nos detendrá » link
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat Wzrost: 186 cm Partner: I thought I'm healing but the truth is, I just stopped feeling. Ostatni trening: kondycyjny - 09.03.20 - Shockwave Podopieczny: Cruzeiro, Shockwave, Soldat, Ophelia, Fleau de Baian, Odalco, Gloria Victis || Niespodzianka Pieniądze: £4670 Punkty doświadczenia: 292 Skoki: 186 Ujeżdżenie: 22 Cross: 42 Wyścigi: 3 Obycie z koniem: 37
Wysłany: 2017-05-30, 19:56
Po wykonaniu wspomnianego zadania, pozostałem w galopie i prowadząc Dark wokół czworoboku, przeszedłem do lekkiego półsiadu. Podtrzymując galop łydkami, okrążyłem cały czworobok, jednocześnie stopniowo wypuszczając wodze spomiędzy palców i umożliwiając Princess rozciągnięcie się do dołu. Po wykonaniu pełnego okrążenia zwolniłem klacz do kłusa, a z niego do stępa, pozostawiając jej dłuższą wodzę. Dałem gniadej półtora minuty stępa, po czym ponownie pozbierałem wodze i ustawiłem Dark na pomocach, by przejść do ostatnich ćwiczeń przewidzianych w tym treningu. Upewniwszy się, że klacz idzie rozluźniona i przepuszczalna, ze ściany skręciłem na linię ćwiartkową, z której wykonałem ustępowanie do ściany, tym samym zmieniając kierunek. Podczas ustępowania zwracałem uwagę na to, by sylwetka Dark pozostała wyprostowana, nie licząc łagodnego zgięcia w potylicy. Nie załamując się w biodrach, wewnętrzną łydką wywierałem pulsacyjny nacisk na bok klaczy, natomiast zewnętrzną pilnowałem jej zadu, niejako prowadząc klacz w towarzystwie zewnętrznej wodzy. Wewnętrzną z kolei delikatnie ją rozluźniałem, nadając ustępowaniu swobody. Wracając na ścianę pochwaliłem Dark, o ile ćwiczenie wyszło przyzwoicie, po czym powtórzyłem je jeszcze w paru miejscach czworoboku, zwykle wykonując je właśnie od linii ćwiartkowej do ściany, choć raz pokusiłem się o ustępowanie po paru metrach przekątnej. Nie przesadzałem też z ilością kroków podczas jednego ustępowania, sprawdzałem jedynie reakcję na spychające działanie łydki. Jeśli była słaba, na początku nie wahałem się przed wspomożeniem się batem, wyłącznie poprzez przyłożenie go za łydką.
Uzyskawszy płynność w tym ćwiczeniu w stępie, przeszedłem do kłusa, by w nim wypróbować to samo. Siedząc w kłusie ćwiczebnym miałem znaczną kontrolę nad ruchem klaczy, choćby poprzez rozkładanie własnego ciężaru w siodle, co czyniłem w miarę możliwości z rozwagą, nie chcąc przesadzić np. z działaniem wewnętrznej łydki.
Zbliżając się do końca treningu z powrotem przeszedłem do kłusa anglezowanego, w którym zabrałem Dark na koło na długiej ścianie, na którym zachęciłem ją do żucia z ręki. Podczas niego nie tylko zadbałem o właściwy rysunek koła, ale również o zachowanie ruchu od zadu i o zejście nosem w dół na tyle, na ile mogłem poprosić Dark na tym etapie bez utraty równowagi. Kończąc koło usiadłem w siodle by zwolnić klacz do stępa. Poklepałem ją po szyi i zostawiając jej długie wodze, solidnie rozstępowałem - przez około 10-15 minut - po czym zatrzymałem i zsiadłem, by wyjść z Dark do stajni. /zt
_________________
Oliver Pelerieux
» about me «
find threehobbiesyou love:
one to make you money - horse riding,
one to keep you in shape - rock climbing
and one to be creative – travelling.
maybe I'm too busy being yours
to fall for somebody new » «
your soul is haunting me and telling me
that everything is fine, but no one compares to you, Noémi
I find I'm hoping that
you're more than a friend [1]
keep making me laugh, let’s get high
the road is long we carry on
try to have fun in the meantime
» AileenElizabethJillian «
my horses give me the wingsI lack
» CruzeiroSoldatShockwaveOphelia «
I never dreamed of success, I worked for it
bereiter » showjumping rider
results
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum