NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
The Plain Cafe
Autor Wiadomość
Anais


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 27

Wysłany: 2017-05-06, 17:07   

Ciemnowłosa nie była zaskoczona brakiem natychmiastowej reakcji przyjaciółki, sama nie zareagowała od razu kiedy dowiedziała się, że jest nosicielką tego wirusa. To po prostu zbyt niespodziewane i zupełnie nieoczekiwane, ale niestety prawdziwe. Dziewczyna nawet nie spoglądała w stronę Jessie, oczekując w napięciu jakiegokolwiek ruchu z jej strony. Gdy w końcu się odezwała, z Anais zeszło spięcie, ale do pełnego rozluźnienia dzieliła ją bardzo długa droga. Odsłoniła twarz, bezsilnie opuszczając ręce i pociągając cicho nosem. Jej mina nadal wyrażała jedynie smutek i rozczarowanie własnym życiem, ale kiedy brunetka ją przytuliła poczuła się odrobinę lepiej.
- Na sto procent, potwierdziły to dwa badania - odparła płaczliwym tonem, jednocześnie kiwając głową. - Nie mam pojęcia jak to się stało, ale podejrzewam, że musieli mnie tym zarazić w szpitalu. Przecież ja się nie... - urwała czując jak ponownie zaciska się jej gardło. Zawsze prowadziła się jak należy i aż bolało ją serce, kiedy uświadamiała sobie, że ktoś mógłby pomyśleć, że obecność HIV w jej organizmie to zasługa obcowania z jakimiś niepewnymi partnerami. Bo właśnie tak osoby chore były postrzegane przez większość społeczeństwa, czego Anais osobiście nie mogła przeboleć.
- Znasz mnie, wiesz że nigdy świadomie nie zrobiłabym czegoś, co mogłoby mnie do tego doprowadzić - westchnęła ciężko, spoglądając na Jessie w poszukiwaniu zrozumienia z jej strony.
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2017-05-07, 21:09   
   Tytuł: Hodowca


Wciąż trzymała ją w pewnym i jednocześnie czułym, przyjacielskim uścisku, tak naprawdę tylko w ten sposób mogąc pomóc przyjaciółce. Przynajmniej w tej chwili, bo w przyszłość nie była w stajnie wyjrzeć, zwyczajnie mając pustkę w głowie. Pierwszy raz znalazła się w takiej sytuacji i nie miała pojęcia jak zareagować i jak pomóc. Brakowało jej nawet wiedzy odnośnie tego, czy jakakolwiek pomoc była jeszcze możliwa... Oczywiście poza wsparciem, choć na swoim przykładzie wiedziała, że nie każdemu to pasowało. Osobiście pozbierała się po swojej tragedii dopiero wtedy, kiedy została z nią całkowicie sama.
- Przecież wiem... - odpowiedziała cicho, głaszcząc Anais po ramieniu, co miało ją uspokoić. Nigdy by nie pomyślała, że to przez nieroztropność. Ale tym bardziej zachorowanie dziewczyny było ciężkie i niesprawiedliwe. Nigdy nie powinno się wydarzyć. - Jak się teraz czujesz? - Zapytała, starając się ocenić powagę problemu.
_________________




 
 
     
Anais


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 27

Wysłany: 2017-05-07, 21:35   

Była wdzięczna ciemnowłosej, że ofiarowała jej ten przyjacielski gest, który faktycznie odrobinę podniósł ją na duchu. Nim cokolwiek wspomniała o chorobie, była niepewna co do reakcji przyjaciółki i przez głowę przemknęła jej nawet myśl o tym, że Jessie nie będzie chciała mieć z nią więcej do czynienia. W tamtej chwili chyba źle oceniła przyjaciółkę, ale wynikało to z silnego stresu oraz strachu. Potrzebowała czyjegoś wsparcia, ofiarowanego nawet w pustych słowach, zapewnieniach, które niekoniecznie miały się sprawdzić. Westchnęła cicho, próbując uspokoić oddech i nie rozpłakać się. Wystarczyło jej, że już niektórzy ludzie zerkali w ich kierunku, gdyby lunęły łzy zainteresowanie innych byłoby pewnie jeszcze większe. Dziewczyna spojrzała kątem oka na Jess i przygryzła lekko dolną wargę, chcąc w ten sposób powstrzymać lekkie drżenie podbródka.
- Okropnie - odparła niemal natychmiastowo, nabierając powietrza by po chwili kontynuować. - Już nawet nie chodzi o sam stan zdrowia, ale o to co ludzie o mnie pomyślą, kiedy się dowiedzą - Anais czasami za bardzo brała zdanie innych do siebie, ale taka już była i ciężko jej to przezwyciężyć. - Mam wrażenie, że każdy krzywo się przez to na mnie patrzy, pomimo że o sprawie wiesz tylko ty, moi rodzice i mój lekarz - dodała smutno i znów pociągnęła nosem. Może to wyolbrzymianie problemu, ale ta sytuacja była na tyle świeża i tak nieprawdopodobna dla dziewczyny, że towarzyszyły jej właśnie takie odczucia.
- Zaczynam wątpić w siebie jeszcze bardziej - westchnęła ciężko, mechanicznym ruchem przecierając dłonią nos.
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2017-05-16, 23:41   
   Tytuł: Hodowca


Nie umknęło jej uwadze, że inni ludzie przyglądają się im z zaciekawieniem. W pewnym momencie miała nawet ochotę głośno to skomentować, zwrócić im uwagę, ale uświadomiła sobie, że w ten sposób zwróciłaby jedynie uwagę większej ilości osób, żądnych wściubienia nosa w nieswoje sprawy. Z tego względu zrezygnowała, w porę ugryzła się w język i z powrotem skupiła się na przyjaciółce.
- Nie przejmuj się innymi. Przecież nie wszyscy muszą wiedzieć - mówiąc to starała się podać racjonalne wytłumaczenie. Oczywiście nie należało też trzymać takich informacji w całkowitej tajemnicy, wszakże były sytuacje w których wręcz wypadało powiedzieć, ale... No nie sądzę, by Anais w tym stanie szybko miała się w takowej znaleźć, bo raczej nie to było jej teraz w głowie. - A dopóki nikomu nie powiesz, nie ma szans by ktokolwiek wiedział. Wszyscy pewnie teraz myślą, że rzucił Cię chłopak czy coś takiego - spróbowała ją pocieszyć i odwrócić myśli od problemu. - Można Ci jakoś pomóc?
_________________




 
 
     
Anais


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 27

Wysłany: 2017-05-17, 19:06   

- Wiem, ale mimo wszystko czuję się z tym źle i to wrażenie nie chce odejść - westchnęła smutno, ale znacznie spokojniej. Zaczynała się powoli wyciszać, chociaż w jej głowie wciąż panował spory mętlik. Ciągle myślała o tej chorobie, jej skutkach i swojej przyszłości, która na ten moment malowała się w ciemnych barwach. Obecnie była to jej największa porażka i największy problem, przed jakim stanęła w swoim życiu - może nieco to przerysowane, ale ciemnowłosa tak czuła.
- Jedyne co może mi pomóc to leki i częste badania kontrolne, a i tak nie do końca wiadomo czy wszystko będzie w porządku - wzruszyła lekko ramionami, jednocześnie kusząc się o krzywy uśmiech i krótkie spojrzenie w kierunku Jessie. - Lekarz podejrzewa, że mogę być zarażona już od dobrych dwóch, albo nawet trzech lat. A ja dowiedziałam się o tym ledwie miesiąc temu - sama nie mogła w to uwierzyć, zważywszy na to że w tym czasie wydarzyło się tak wiele sytuacji, w których potencjalnie mogła kogoś zarazić, że na samą myśl o tym dodatkowo robiło się jej słabo. W momencie odrobinę pobladła, mechanicznym ruchem podnosząc swoją wystudzoną kawę.
 
     
Caroline Hathaway
Zawodnik
Allrounder


Płeć: kobieta
Wiek: 27 Lat
Wzrost: 175 cm
Partner: Love is growing around us! On a calm, bright night, finally the world begins to live in harmony, magic feeling power - Drew
Podopieczny: Nearly Perfect ll Ricochet Fire
Pieniądze: £2595

Punkty doświadczenia: 106
Skoki: 44
Ujeżdżenie: 14
Cross: 22
Obycie z koniem: 26


Wysłany: 2017-06-03, 19:34   

-Oj tak zdecydowanie to dobry wybór. - odparła. Oj tak zdecydowanie zadowolona była z tego, że go spotkała i będzie tutaj mieszkał. Oznaczało to w miarę częste spotkania i takie tam. No ona była bardzo zadowolona z mieszkania w mieście i z stajni, więc co się dziwić że ją dobrze reklamowała.
-Dalej? Nie znudziło ci się jeszcze? - odparła lekko żartobliwym tonem żeby nie było. Studia prawnicze to fajne, bardzo dobry zawód. Policjant to nieco ryzykownie, ale ona przecież nie mogła mu mówić co ma robić i jak ma żyć.
-Dużo jest tu koni wartych uwagi, znajdziesz coś na pewno dla siebie. - odparła z uśmiechem. Słuchając słów chłopaka usłyszała dzwonek telefonu, przeprosiła go na moment i odebrała telefon. Po krótkiej rozmowie się rozłączyła.
-Wybacz muszę pędzić. Zdzwonimy się ok? - odparła. Pożegnała się z nim migiem i za moment już jej nie było.

z.t
_________________
Friends till the end
Never break never bend.

personalia: Now we're standing together » Caroline Hathaway
wiek: we're never alone Our dreams are alive, wherever we may go » 27 lat.

partner: Finding my feet the right melodies to key » Drew ♥
pms: Now we're standing together, we're never alone » 1.

przyjaciele: Friends understand make your smile, hold your hand » brak
wrogowie: The friendship like the like the music we love » brak.

moje: Mazda RX, Kia Ceed, fone, house, gallery
osiągnięcia: The first friend that I l' d go to
When I reached out you'd always be there for me » link
 
     
Drew Pascail
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 32 lata
Wzrost: 183 cm
Zawód: policjant, jeżdziec w Orchardzie
Partner: Caroline - it means to beat our own worries. survive among the storms
Podopieczny: Hanky Panky, Volano
Pieniądze: £1750

Punkty doświadczenia: 68
Skoki: 33
Ujeżdżenie: 18
Cross: 7
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2017-06-03, 23:13   

- Dla policjanta zawsze jest coś do zrobienia. - stwierdził luźno. Nie miał zamiaru zmieniać zawodu, nic takiego nie planował,ale wiedział, ze jest mnóstwo czynników, na które nie miał wpływu. Był to zawód o wiele bardziej ryzykowny we Francji, ale tylko dlatego, że pracował w jednym miejscu od pewnego czasu. W Eastbourne musi się dopiero zgrać, dotrzeć, wzbudzić zaufanie.
- Jestem tego pewien. - odpowiedział, tak jakby zaraził się jej pewnością, chociaż wcale mu jej nie brakowało. Obserwował dyskretnie jak szuka telefonu, odbiera połączenie i rozmawia z osobą po drugiej stronie. W tym czasie on dopijał kawę. Kiedy powiedziała, że musi iść było mu trochę szkoda, że to już koniec ich spotkania, miał jednak nadzieję, że uda im się znowu spotkać niedługo.
- Ok. No jasne, pędź. - odpowiedział z lekkim uśmiechem. Kiedy Caroline opuściła kawiarnię, Drew dopił kawę, zapłacił i kilka minut później również wyszedł, bo znając życie jego telefon też wkrótce by zadzwonił.

zt
_________________
DREW PASCAIL
If you don't know who you are, ......
...............you've got to make yourself from the start




Pushing each other to the limits, we were learning quicker
j e ź d z i e c . z a a w a n s o w a n y | p o l i c j a n t
My story got told, before the morning sun when life was lonely
F r a n c j a


Once I was seven years old my momma told me:......
go make yourself some friends or you'll be lonely > Delphine, Lara

Something about that glory just always seemed to bore me, ......
cause only those I really love will ever really know me > Caroline 

I only see my goals I don't believe in failure,......
cause I know the smallest voices they can make it major > Hanky Panky, Volano

I’ve had the highest mountains, I’ve had the deepest rivers,......
You can have it all but life keeps moving > results

Keegan Allen & Chris Evans

@edit by Delfin with love 
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2017-06-05, 00:10   
   Tytuł: Hodowca


Słuchając przyjaciółki, patrzyła na nią z rosnącą bezradnością wymieszaną z niedowarzaniem. To, co spotkało Anais, było doprawdy nie do pomyślenia. W obliczu tragedii jaka ją dotknęła, Jessie zapomniała o własnych problemach, które raptem zmalały do nic nie znaczącego poziomu. Oczywiście nie licząc nienarodzonego dziecka, ale nawet jakby to chwilowo zeszło na drugi plan. W tej sprawie nie mogła już nic zdziałać, stało się i się nie odstanie, ale Anais... Niby też nie mogła jej pomóc, ale sam fakt, że była tutaj, obok, na pierwszy rzut oka cała i zdrowa sprawiał, że Jess nie mogła spokojnie i bezczynnie siedzieć.
Nie znajdując właściwych słów, po prostu cicho westchnęła i przykryła dłoń Anais swoją. - Tak bardzo mi ciebie szkoda - powiedziała cicho, właściwie tracąc ochotę na wypicie kawy. Nie sposób porównać samopoczucie obu dziewczyn, ale Jessie również nie było łatwo z poznanym faktem.
_________________




 
 
     
Anais


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 27

Wysłany: 2017-06-06, 18:17   

Ciemnowłosa westchnęła ciężko, nie mając już sił dłużej o tym wszystkim opowiadać. Zamilknęła na dłuższą chwilę, a kiedy poczuła na swojej dłoni dotyk przyjaciółki, wysiliła się na lekki uśmiech. Taki gest właściwie nijak miał się do jej stanu, ale w jakiś sposób potrzymało ją to na duchu, sprawiając że poczuła w sobie odrobinę ciepła. Tego jej było trzeba. Ciepła i wsparcia innych. Drugą ręką założyła kosmyk ciemnych włosów za ucho i spojrzała na Jessie.
- Chciałabym powiedzieć o tym też reszcie przyjaciół. Nie chcę żeby któreś było zaskoczone, kiedy dowie się o tej sprawie z jakiegoś innego źródła. Ale z drugiej strony nie chcę zawracać im sobą głowy. Wystarczy już, że przed tobą się nad sobą użalam - wyznała niepocieszonym tonem, chwytając do ręki kubek kawy. Ostatecznie nie wypiła z niego ani łyka, bowiem poczuła wibracje w kieszeni, za którą natychmiastowo się złapała. Wyjęła z niej telefon i spojrzała na jego ekran, krzywiąc się przy tym lekko.
- To przypomnienie - mruknęła ni to do siebie, ni do Jessie. Po ponownym zablokowaniu telefonu i schowaniu go do kieszeni, spojrzała na przyjaciółkę. - Kompletnie zapomniałam, że mam dziś wizytę u lekarza. Wybaczysz mi jeśli już się urwę? - spytała, starając się przybrać na twarz bardziej pogodny wyraz. Po chwili wstała od stolika, uprzednio wyjmując z torebki portfel, by kolejno pozostawić na stole zapłatę i drobny napiwek.
- Dzwoń jeśli będziesz czegoś potrzebować, albo będziesz się chciała znowu spotkać - powiedziała na pożegnanie, ściskając przyjaciółkę. Kierując się do wyjścia odwróciła się jeszcze na moment, żeby pomachać brunetce, a zaraz potem zniknęła za drzwiami i ruszyła w kierunku przychodni.

[zt]
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2017-06-06, 18:32   
   Tytuł: Hodowca


Siedziała w ciszy tak długo, dopóki Anais pierwsza nie zabrała głosu. Dziwne - zwykle Jess nie miała z tym problemu, normalnie mówiła jak najęta, a tym razem wyjątkowo nie znajdowała właściwych słów. - Na pewno nie odbiorą tego jako zawracanie głowy. Ja się cieszę, że mi powiedziałaś. Myślę, że inni też chcieliby wiedzieć... W końcu jesteś naszą przyjaciółką - odniosła się do słów Anais, starając się choć trochę wpłynąć na jej punkt widzenia. Właściwie miała podobnie, też nie lubiła mówić o swoich problemach, ale czasami było lepiej podzielić się z drugą osobą swoimi zmartwieniami.
- Jasne, nie ma problemu. Powodzenia - uśmiechnęła się krótko, jak najbardziej rozumiejąc sytuację, która niespodziewanie wynikła. - Odezwę się niebawem - obiecała już z szerszym uśmiechem, jednocześnie odwzajemniając uścisk przyjaciółki. Następnie odprowadziła ją wzrokiem, odmachała jej i spędziła jeszcze chwilę w kawiarni, choćby po to, by wypić kawę do końca. Wyregulowała rachunek za swoją kawę i także opuściła kawiarnię. /zt
_________________




 
 
     
Diego Montana
Zawodnik
Allrounder


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 Lat
Wzrost: 185 cm
Podopieczny: G-Dragon ll Little Parrish ll Machiavellian Z ll Take It Now
Pieniądze: £1905

Punkty doświadczenia: 155
Skoki: 79
Ujeżdżenie: 31
Cross: 23
Wyścigi: 3
Obycie z koniem: 18


Wysłany: 2017-07-18, 22:54   
   Tytuł: Hodowca


Lara napisał/a:
[...]


Boże to już minęły 4 lata? Diego nawet chyba nie zauważył jak ten czas zleciał. Wciągnął się dość mocno w jeździectwo i to na nim się skupiał, to jego największy i najważniejszy cel teraz był. Starał się nie zdradzać żadnych emocji, być zimnym i twardym co niekoniecznie mu wychodziło do końca.
-To się zdążyłem już domyśleć. - odparł na jej pierwsze słowa, gdzie nawet głos mu nie zadrgał. Spoglądał na nią jak wspominane było dość chłodno, ale jego serce i dusza różne odczucie miały. Pod stołem jednak zaciskał pięści w niewidocznym dla niej geście, by zaraz znowu je rozluźnić i znowu zacisnąć. Znał jej różne zagrywki i słowa, wiedział do czego była zdolna i nie mógł się dać ponieść emocjom.
-Zadość uczynić? Niby jak? Jestem ciekawy za równo tego jak i wyjaśnień. - rzekł do kobiety. Był spokojny i opanowany, niby oschły i chłodny. Jednak niepewny i nieco było widać wszystko gołym okiem, ale pozory starał się zachować. Wysyłał jej nieco sprzeczne sygnały, ale to chyba nie powinno ją dziwić.
-Jak to na nowo? - odparł ze zdziwienia, rozwierając nieco szeroko oczy.
_________________
Debo confesar que
Solo pienso en ti.

personalia: Tu mirar tu caminar » Diego Montana
wiek: Eres muy timida lo se » 33 lata.

partnerka: Dime lo que so » xxx.
pms: Ver tu voz de terciopelo » 0.
ex: Cuando me hablas ya yo toco el cielo » Lara.

przyjaciele: Pienso en ti por darte un beso » Brian.
wrogowie: Dime si tu te sientes asi » brak.

moje: Renault Koleos, fone, house, gallery
osiągnięcia: Dime que al verme tu tambien tiemblas » link
 
     
Lara


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Pieniądze: £150

Punkty doświadczenia: 10

Wysłany: 2017-07-18, 23:21   

W przeciwieństwie do wszystkich innych jej gier i zagrywek, w tej była w 100% skruszona. Mężczyzna nadal wywoływał w niej nadal silne emocje. Zagryzła wargę i opuściła głowę widocznie ciężej oddychając. Jednocześnie wystukała paznokciami rytm galopu na blacie stolika, co jak Diego dobrze wiedział, było u niej oznaką silnego zdenerwowania.
- Uciekłam do policji w Meksyku. Ojciec załatwił mi robotę. Nie wiem czemu uciekłam. Może liczyłam, że rzucisz wszystko i pojedziesz za mną... Jak pieprzona egoistka, ale wiesz o tym, że nią jestem, więc nie ma się czemu dziwić. - Rzuciła lekko rozgoryczona i złakniona zrozumienia, którego i tak nie otrzyma. Wiedziała, że zachowała się jak sort najgorszych ludzi, taką osobą się czuła. I tylko on potrafił jej o tym przypomnieć.
- Wplątałam się w nieciekawą sytuację. W poprawczaku poznałam dziewczynę, która siedziała za handel narkotykami... Zaczęłam pomagać policji i... jednocześnie wpadłam w nieciekawe towarzystwo. Ze względu na to, że jestem ważnym światkiem w sprawie trafiłam tutaj... a właściwie sama wybrałam to miejsce... Pamiętasz Andre? Powiedział mi, że gdzieś tutaj jesteś. Sama nie wiem skąd wiedział. - Zamknęła oczy i odetchnęła po raz kolejny wsłuchując się w jego kolejne słowa, coby nie wyjść znów na egoistkę.
- Zmieniłam się, Ty zapewne też... Chciałabym, abyśmy dali szansę sobie na... choćby powspominanie czy krótką pogawędkę. Zależy mi na tym Diego. - Wyszeptała, tracąc powoli siłę na rozmowę z nim, gdyż tym samym musiała okazać słabość i skruchę. Zaczesała włosy do tyłu długimi palcami pianistki, jednocześnie przedłużając niskim, gardłowym głosem jego imię, jak zawsze robiła, gdy budzili się koło siebie. Zawsze było te charakterystyczne ''Diegooo...'', które służyło jej wraz z pocałunkiem za najlepszą pobudkę. Ale cóż, było minęło.
_________________


I’m blonde, I’m skinny,
I’m rich, and I’m a little bit of a bitch.


See the boys in the club
They watching us, they like fucking aristocrats » Beatrix

....Everywhere we go we shake the ground
‘Cause everywhere that we go we bring the action~Drew

These boys running from me, I'm cold as ice
And these boys can come, if they only they can roll the dice

pms » 1

I don't mind if you take what's yours...boyfriend
...The devil's knocking at your door........Diego

600 pożyczone do Valentino
 
     
Diego Montana
Zawodnik
Allrounder


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 Lat
Wzrost: 185 cm
Podopieczny: G-Dragon ll Little Parrish ll Machiavellian Z ll Take It Now
Pieniądze: £1905

Punkty doświadczenia: 155
Skoki: 79
Ujeżdżenie: 31
Cross: 23
Wyścigi: 3
Obycie z koniem: 18


Wysłany: 2017-07-19, 08:06   
   Tytuł: Hodowca


Diego widział jej skruchę, szczerość i w ogóle. Ona w nim też wywoływała silne emocje, ale nie można się było nimi za łatwo ponieść. Nie musiała się tak stresować, bo po co? Sprawiał wrażenie rozluźnionego, choć tak wcale nie było. Po tylu latach rozłąki to już nie pamiętał tak dokładnie, bo niemal wymazał ją ze swojej pamięci - a przynajmniej tak sobie wmawiał.
-Jakbyś nie mogła pracować tam, gdzie pracowałaś wcześniej. Krótki czas byłem tam, gdzie mieszkaliśmy razem, sprzedałem mieszkanie i przyjechałem tu. - Odparł. Nie dawał jej poczucia że
jest na nią wściekły, rozgoryczony. Choć de facto tak właśnie było. Diego nigdy się z tym nie pogodził, bo jak? Uciekła mu niemal z przed ołtarza. Kto wie czy nie otrzyma? Widzieli się raptem drugi raz dopiero od momentu ponownego spotkania. Ciekawe czy zastanowiła się w ogóle jak on się czuł i czuje? Słuchał jej z uwagą, którą był wstanie jej poświęcić.
-Niewiele osób wie dokąd się wyniosłem. Chciałem realizować swoje marzenie, o posiadaniu własnego konia, startach w zawodach i normalnym życiu. Niemal wszystko się tu spełniło. - no właśnie niemal, to dobre określenie. Posiadał konie i startował w zawodach, ale jego życie nie było do końca normalne. Brakowało mu jej, a to było widać. Nie potrafił potem stworzyć normalnego związku, bo żadna nie była nią.
-Myślę że to jest możliwe, ale to nie będzie wcale proste. - odparł z westchnieniem, ale był pewny swoich słów. Jemu też było ciężko jeśli ją to pocieszy, choć pewnie nie było tak. Brakowało mu wszystkiego, miłości, ciepła, słów, dotyku no wszystkiego dosłownie.
_________________
Debo confesar que
Solo pienso en ti.

personalia: Tu mirar tu caminar » Diego Montana
wiek: Eres muy timida lo se » 33 lata.

partnerka: Dime lo que so » xxx.
pms: Ver tu voz de terciopelo » 0.
ex: Cuando me hablas ya yo toco el cielo » Lara.

przyjaciele: Pienso en ti por darte un beso » Brian.
wrogowie: Dime si tu te sientes asi » brak.

moje: Renault Koleos, fone, house, gallery
osiągnięcia: Dime que al verme tu tambien tiemblas » link
 
     
Lara


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Pieniądze: £150

Punkty doświadczenia: 10

Wysłany: 2017-08-16, 22:04   

Nie odpowiedziała na jego słowa - po prostu nie potrafiła. Może dlatego po dłuższej chwili w niepewności odetchnęła głęboko i zamknęła na chwile oczy oblizując dolną wargę. Była spięta, lecz nie nerwowa - bardziej niepewna do czego może się posunąć.
- Byłam młoda i głupia. W tym okresie naprawdę dużo się zmieniło. - Uniosła rękaw bluzki ukazując przed mężczyzną szereg blizn - widocznie głębokich i rwanych. Jej praca nigdy nie była bezpieczna, lecz też nauczyła kobietę wiele. W pewnym stopniu skazała ją na ludzkie odczucia - mimo tej znieczulicy, jaką ukazują policjanci, kobieta pierwszy raz spotkała się z matczyną miłością czy solidarnością przyjaciół.
- Praca pozwoliła mi dorosnąć do decyzji, że jako świadek koronny udam się właśnie do Anglii. Właśnie tutaj, by znaleźć kogoś na kim naprawdę mi zależy. - Wypowiedziała patrząc mu prosto w oczy. Jej słowa były szczere, nie musiała się więc też bawić w słodkie kłamstewka, które i tak mężczyzna potrafiłby odczytać.
- Pozwól mi przedstawić się na nowo. Czy to przez ugotowanie obiadu, czy seks czy wyrzucenie śmieci. Chcę po prostu zaistnieć choć na chwilę w Twoim życiu. Chcę byś wiedział, że jesteś dla mnie ważny Diego. - Po tych słowach jej oddech widocznie przyśpieszyła na policzkach pojawiły się lekkie rumieńce. Kilka osób w kawiarni spojrzało na tą dwójkę, lecz nie to speszyło tak kobietę - zrobiło to finalne wyrzucenie z siebie uczuć, które tak długo w sobie trzymała. Uczuć, które kiełkują i rozszarpują ją od środka.
_________________


I’m blonde, I’m skinny,
I’m rich, and I’m a little bit of a bitch.


See the boys in the club
They watching us, they like fucking aristocrats » Beatrix

....Everywhere we go we shake the ground
‘Cause everywhere that we go we bring the action~Drew

These boys running from me, I'm cold as ice
And these boys can come, if they only they can roll the dice

pms » 1

I don't mind if you take what's yours...boyfriend
...The devil's knocking at your door........Diego

600 pożyczone do Valentino
 
     
Diego Montana
Zawodnik
Allrounder


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 Lat
Wzrost: 185 cm
Podopieczny: G-Dragon ll Little Parrish ll Machiavellian Z ll Take It Now
Pieniądze: £1905

Punkty doświadczenia: 155
Skoki: 79
Ujeżdżenie: 31
Cross: 23
Wyścigi: 3
Obycie z koniem: 18


Wysłany: 2017-08-17, 19:08   
   Tytuł: Hodowca


Diego wbijał w nią swoje przenikliwe spojrzenie, spinając się i wiercąc nieco na swoim stołku. Czuł się nieco niezręcznie w tej sytuacji, bo w końcu sam uciekł tutaj od przeszłości. Wysłuchanie jej graniczyło z cudem, kiedy jego pierś rozrywała fala przenikliwego bólu. On opierał jedną dłoń na swojej nodze, która pod stołem była zaciśnięta w pięść. Drugą natomiast trzymał na stole, starając się zachować pozory normalności. Chciała zwalić to na wiek? On nie był ani wtedy ani teraz młodzieńcem, miał ponad 30 lat na karku. Zamknął na moment oczy.
-Nie byłem ani już nigdy nie będę młodszy Lara. - odparł, otwierając na raz ponownie oczy i wlepiając w nią szare ślepia. Sapnął wraz ze skrzywieniem, kiedy dostrzegł na ręce Lary blizny. Wiedział z czym wiąże się jej praca, znał ją zbyt długo i wiedział od zawsze czego chciała. No mniej więcej. Sam skończył tą samą szkołę, a raczej ten sam wydział, ten sam budynek. Słysząc kolejne i kolejne słowa Diego chwilę milczał, to że jej słuchał z pewnością świadczył fakt że zacisnął palce na stoliku aż mu kości pobielały. Zadrgał pod wpływem jej słów, jakby sprawiała mu niewyobrażalny ból. Może tak właśnie było?
-Szkoda że dopiero teraz, dopiero po takim czasie. - odparł dopiero po lekkim ochłonięciu. Spoglądał na nią nieodgadnionym wzrokiem, czuł się dziwnie oraz nie pewnie. Spojrzał na nią mocniej, a oczy mu lekko pociemniały. Przywołał kelnera, któremu wręczył gotówkę za to co zamówili. Nie przejął się ewentualnymi protestami kobiety, powiedziałabym że był na nie głuchy. Podniósł się z swojego stołka zlewając ludzi, którzy pewnie się im bacznie przyglądali.
-To chodź. - odparł. Spojrzał na nią bacznie, pytająco wbijając w nią wzrok. Zgodzi się? Zaryzykuje? Ryzyk fizyk. Ma szansę albo ją zignoruje.
_________________
Debo confesar que
Solo pienso en ti.

personalia: Tu mirar tu caminar » Diego Montana
wiek: Eres muy timida lo se » 33 lata.

partnerka: Dime lo que so » xxx.
pms: Ver tu voz de terciopelo » 0.
ex: Cuando me hablas ya yo toco el cielo » Lara.

przyjaciele: Pienso en ti por darte un beso » Brian.
wrogowie: Dime si tu te sientes asi » brak.

moje: Renault Koleos, fone, house, gallery
osiągnięcia: Dime que al verme tu tambien tiemblas » link
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 7