NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Czworobok mały piaszczysty
Autor Wiadomość
James Levrull
Zawodnik
WKKW


Płeć: mężczyzna
Wiek: 35 lata (5.05.1984r)
Podopieczny: Avallonn Z.
Pieniądze: £3708

Punkty doświadczenia: 54
Skoki: 2
Cross: 6

Wysłany: 2017-04-07, 14:11   

Za każdą pozytywną zmianę w jej sylwetce oczywiście chwalił klacz, robiąc chwilę przerwy, nie chcąc przedobrzyć aktualnego stanu rzeczy. Kiedy również i przejścia zaczynały nie tylko wyglądać, ale również dało się je wyczuć przeszedł z klaczą na chwilę do stępa na dłuższym kontakcie dając jej możliwość wyciągnięcia się z dół. Po chwili ponownie wrócił na kontakt pozostając z nią w dolnym ustawieniu i domykając klacz dołem wymagał aktywnego tempa, nie przesadnie jednak „lecącego do przodu”, jako, że potrzebował klacz osadzoną bardziej na zadzie teraz.
Rozpoczął pracę na drugim lub nawet trzecim śladzie z Illką skupił się na tym, by wjazd na niego był (dajmy na to, że jadą na lewo) z jak najbardziej prostą sylwetką klaczy, kierowaną pomiędzy dwoma, równymi pomocami. Nie wiedział, jak po zajazdce z elementami ujeżdżeniowymi u klaczy, stąd miał czas na sprawdzenie. Trzymając prawą wodzę, lewą lekko pulsował ustawiając ją w zgięciu lekko w lewo, prawa wodza mimo napięcia lekko ściągała ją na prawo, do tego dorzucił przesuwającą lewą łydkę (jak trzeba lekko dotknął również batem na słabiźnie, tym bardziej jak spóźniała zadem) i siedząc jak najprościej wymagał podążania po ukosie. Jeżeli od razu zrozumiała o co mu chodzi chwalił kończąc ćwiczenie dopiero w dojściu do ściany. Jeśli jednak klacz zgadywała i widział, że to pierwszy raz – wystarczyły mu dwa/trzy kroki i chwalił, by po chwili zacząć jeszcze raz. Po skończeniu ściany półwolty i znów to samo. Skupił się na przepuszczalności i rozluźnieniu w tracie wykonywania tego ćwiczenia tak, by klacz nie spięła się, po nic nie osiągną.
_________________



Osiągnięcia:
- I miejsce - zawody skokowe kl. P - Bremen Star.
- I miejsce - zawody wkkw 1* - Broyer du Noir.
- II miejsce - zawody skokowe #1 - Cautious Vemmekeshoeove.
- II miejsce - zawody WKKW #2 - Imagination Sontesique.
- II miejsce - zawody skokowe kl. P1 - Bremen Star.
- III miejsce - zawody skokowe kl. P - Kaept'n Nemo.
- IV miejsce - zawody ujeżdżeniowe kl. L - Dageraad.
- VII miejsce - zawody skokowe kl. L1 - Cameleon.
- VIII miejsce - zawody WKKW kl. 1* - Imagination Sontesique.


Rezerwuję wizerunek Sean O'pry.

Loteria urodzinowa Jessie '20: Otrzymujesz darmową zajazdkę dla 1 konia
 
     
Illusion Sontesique
WKKW'ista


Płeć: klacz
Wiek: 6 lat [29.08.2013]
Rasa: holsztyńska
Właściciel: Naomi Eaton
Cena: £3362

Doświadczenie w skokach: 50
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 50
Doświadczenie z lonżowania: 43
Kondycja: 45
Szybkość: 39
Klasa startów: WKKW: 1*

Wysłany: 2017-04-09, 21:10   

Cicho parsknęła i zastrzygła uchem, w reakcji na otrzymywane pochwały. Po kilku powtórzeniach, gdy wszystko wyglądało i było wyczuwalne przeszła do stępa. Wyciągnęła się do przodu, korzystając z wydłużonych wodzy i potrząsnęła łbem, mieląc wędzidło w pysku. Zaraz wróciła na kontakt, dalej zostając pyskiem w dolnym ustawieniu, ale nie przesadnym bo idąc aktywnie do przodu pozostawała osadzona bardziej na zadzie.
Zeszła na ślad bardziej oddalony od ogrodzenia, idąc do przodu z wyprostowanym cielskiem. Wczuwając działanie dwóch wodzy, oraz łydek, które sugerowały jej to, by szła po lekkim ukosie, na początku zachowywała się tak jakby kompletnie nie wiedziała o co mu chodzi. Co za tym idzie zaczął budzić się w niej nerwus. Położyła uszy po sobie, starając się nadążyć za tym wszystkim. Udało jej się z powrotem rozluźnić i odpowiednio po kilku, może kilkunastu krokach zaczęła iść po lekkim ukosie, by po otrzymaniu pochwały zacząć ćwiczenie od nowa. Doszli w taki sposób do końca ściany. Półwolta i powtórka na drugą stronę, która od początku też potrzebowała chwili, by się ogarnąć.
_________________


× rezerwuję wizerunek koni ×
Chaman & Dot Com +
zdjęcia z galerii
paszport
 
     
James Levrull
Zawodnik
WKKW


Płeć: mężczyzna
Wiek: 35 lata (5.05.1984r)
Podopieczny: Avallonn Z.
Pieniądze: £3708

Punkty doświadczenia: 54
Skoki: 2
Cross: 6

Wysłany: 2017-04-14, 09:26   

Starał się nie doprowadzić do tego, by klacz się zirytowała czy zdenerwowała, mogąc strzelać, że jeśli odziedziczyła tą cechę charakteru po matce (jak mówił Christian), to trening równie dobrze mógł się skończyć już w tym momencie. Nie można było doprowadzić do irytacji tej linii krwi. Dlatego cierpliwie czekał na jej pozytywną reakcję w trakcie próby ustępowania, subtelnie, ale czytelnie posyłając pomoce. Czując kiedy odpuścił robił przerwę na parę kroków, by kontynuować ćwiczenie dalej, nie każąc za niewiedzę, ale chwaląc za próby. Trochę tak pokręcili się na tych półwoltach z próbami ustępowań, aż doszli do jakiegoś konsensusu.
Następnie zakłusował na ścianie nie odklejając się od niej zanadto, analogicznie jak wcześniej, tylko, że tym razem w kłusie znów poruszył temat chodów bocznych, jednak nieco prostszą wersję. Mianowicie siadając w ćwiczebny prosząc o lekkie zgięcie do zewnątrz zepchnął ją zewnętrzną łydką tak, by klacz zwróciła się pod lekkim ukosem łbem do ściany. Po uzyskaniu owego zgięcia zaczął przesuwać ją zewnętrzną łydką, wewnętrzną pilnując zgięcia. Zewnętrza wodza lekko odsunęła się od szyi trzymając stały, ograniczający kontakt, w wewnętrza pokazywała kierunek przy okazji rozluźniając. Tym samym poprosił klacz na długich ścianach do łopatką do zewnątrz. Tu na początek też nie przesadzał, po paru dobrych krokach chwaląc robiąc parę kroków przerwy i znów próbując. Powtarzał do przez jakiś czas, następnie zmieniając kierunek i robiąc to samo na drugą stronę. Jeśli doszli do porozumienia i udało się zrobić znaczą część ściany – przeszli do stępa na długiej wodzy w nagrodę.
_________________



Osiągnięcia:
- I miejsce - zawody skokowe kl. P - Bremen Star.
- I miejsce - zawody wkkw 1* - Broyer du Noir.
- II miejsce - zawody skokowe #1 - Cautious Vemmekeshoeove.
- II miejsce - zawody WKKW #2 - Imagination Sontesique.
- II miejsce - zawody skokowe kl. P1 - Bremen Star.
- III miejsce - zawody skokowe kl. P - Kaept'n Nemo.
- IV miejsce - zawody ujeżdżeniowe kl. L - Dageraad.
- VII miejsce - zawody skokowe kl. L1 - Cameleon.
- VIII miejsce - zawody WKKW kl. 1* - Imagination Sontesique.


Rezerwuję wizerunek Sean O'pry.

Loteria urodzinowa Jessie '20: Otrzymujesz darmową zajazdkę dla 1 konia
 
     
Illusion Sontesique
WKKW'ista


Płeć: klacz
Wiek: 6 lat [29.08.2013]
Rasa: holsztyńska
Właściciel: Naomi Eaton
Cena: £3362

Doświadczenie w skokach: 50
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 50
Doświadczenie z lonżowania: 43
Kondycja: 45
Szybkość: 39
Klasa startów: WKKW: 1*

Wysłany: 2017-04-22, 14:41   

Klacz należała do tych charakternych, ale mając taką matkę nie mogło być inaczej. Po ojcu również odziedziczyła co nieco, więc nic dziwnego, że o irytację u niej było niezwykle łatwo. Dorze, że równie szybko co się irytowała, potrafiła również się uspokoić. Dlatego mężczyzna, gdy jej odpuszczał i próbował z nią dojść do porozumienia, ostatecznie otrzymywał pozytywny odzew. Chwalona za postępy nabierała coraz więcej ochoty do pracy, co było widoczne po tym, jak wykonywała jego polecenia.
Zakłusowała na ścianie, nie oddalając się od niej zbytnio i znowu miała za zadanie wykonywać chody boczne. Swoją drogą już zaczynała ich nie lubić, bo miała w nich za dużo do roboty. Pod lekkim ukosem zwróciła się łbem do ściany, wyginając delikatnie resztę swojego ciała. Cały czas pozostawała w kłusie i próbowała prawidłowo wykonać łopatką do zewnątrz, co na początku niezbyt jej szło. Chodzenie bokiem, w dodatku w kłusie było dla niej czarną magią, więc ustawienie się tak, żeby iść jak należy wymagało od niej poświęcenia trochę czasu. Udało jej się w końcu coś osiągnąć, za co otrzymała pochwałę, więc przy kilku kolejnych powtórzeniach wyglądało to mniej więcej tak jak mężczyzna chciał. Zmiana na drugą stronę ponownie wymagała od niej trochę czasu, żeby ponownie załapała rytm oraz równowagę. Po wszystkim przeszła do stępa, wyciągając szyjsko przed siebie.
_________________


× rezerwuję wizerunek koni ×
Chaman & Dot Com +
zdjęcia z galerii
paszport
 
     
Drew Pascail
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 32 lata
Wzrost: 183 cm
Zawód: policjant, jeżdziec w Orchardzie
Partner: Caroline - it means to beat our own worries. survive among the storms
Podopieczny: Hanky Panky, Volano
Pieniądze: £1750

Punkty doświadczenia: 68
Skoki: 33
Ujeżdżenie: 18
Cross: 7
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2017-04-26, 19:21   

Mniejszy z czworoboków w zupełności powinien im na trening wystarczyć, dlatego tutaj Drew skierował swoje kroki właśnie tutaj. Oprowadził Hanky po obiekcie, który nie powinien być dla niej żadną nowością. W końcu zatrzymał kasztankę w narożniku, poprawił jej sprzęt i gdy upewnił się, że leży dobrze, a klacz stoi spokojnie w miejscu, skorzystał ze schodków, by znaleźć się na jej grzbiecie. Usadowił się wygodnie w siodle, poprosił klacz o stęp, dając jej na razie luz na wodzach, dzięki czemu mogła wyciągnąć nos ku dołowi, jeśli miała na to ochotę. Starał się ustalić pośrednie, ale aktywne tempo stępa, którym ruszyli po śladzie pod ścianą.
_________________
DREW PASCAIL
If you don't know who you are, ......
...............you've got to make yourself from the start




Pushing each other to the limits, we were learning quicker
j e ź d z i e c . z a a w a n s o w a n y | p o l i c j a n t
My story got told, before the morning sun when life was lonely
F r a n c j a


Once I was seven years old my momma told me:......
go make yourself some friends or you'll be lonely > Delphine, Lara

Something about that glory just always seemed to bore me, ......
cause only those I really love will ever really know me > Caroline 

I only see my goals I don't believe in failure,......
cause I know the smallest voices they can make it major > Hanky Panky, Volano

I’ve had the highest mountains, I’ve had the deepest rivers,......
You can have it all but life keeps moving > results

Keegan Allen & Chris Evans

@edit by Delfin with love 
 
     
Hanky Panky
WKKW'ista


Płeć: klacz
Wiek: 9 lat
Rasa: Hanowerska
Wzrost: 175 cm
Właściciel: Drew
Cena: £2200

Doświadczenie w skokach: 44
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 45
Doświadczenie z lonżowania: 65
Kondycja: 65
Szybkość: 67
Klasa startów: WKKW: 1*

Wysłany: 2017-04-30, 19:22   

Drew Pascail napisał/a:
[...]


Wybrali mniejszy z czworoboku, który w zupełności powinien im wystarczyć. Przyszli na niego spokojnym krokiem, bo klacz nic nie odwalała po drodze. No dobra może raz czy dwa się zagapiła na coś, ale to nie było nic strasznego. Obeszła obiekt dookoła bez większych cyrków, może nowością nie był ale obejrzenie go było wskazane. W końcu zatrzymała się w narożniku, gdzie poczekała aż Drew ją dosiądzie. Dopiero po sygnale ruszyła stępem przed siebie, korzystając z możliwości wyciągnięcia szyi. Szła spokojnym, ale energicznym tempem. Nie powinien mieć raczej do niczego zastrzeżeń, ale kto wie.
_________________
In my mind in my head
This is where we all came from.

imię: This is what we're waiting for - Hanky Panky
właściciel: The dreams we have the love we share - Drew Pascail.

rodzice: Plot Blue x Happy Appy
dokumenty: passport
moje: gallery

[img]xxx[/img]

potomstwo: That is where We all from - brak
osiągnięcia: Because dreams are to meet them - link
 
     
Luke
Trener
★


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Wzrost: 189 cm
Zawód: jeździec & trener
Partner: Liska

Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise
Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell
Pieniądze: £12235

Punkty doświadczenia: 437
Skoki: 133
Ujeżdżenie: 253
Cross: 35
Obycie z koniem: 17


Wysłany: 2017-05-01, 00:31   

Wkroczył na obiekt w towarzystwie młodego Peter Pana by przeprowadzić z nim miły i przyjemny trening ujeżdżeniowy. Pierwszym krokiem jaki uczynił w tym kierunku było oczywiście sprawdzenie jak ma się popręg, strzemiona i w końcu doświadczalnie przekonał się, co tam z siedziskiem. Niewiele się wysilając posłał wkkw'iście subtelną łydkę wraz z wypchnięciem z krzyża coby zachęcić go do ruszenia stępem, póki co na długiej wodzy. Musiał trochę wyczuć konia i starał się wyciągać wnioski już od pierwszych sekund w siodle, co mogło mu później ułatwić podejście do cremello w trakcie pracy. Już na początku starał się prowadzić go jak najlżejszymi pomocami, dzięki czemu sam mógł osiągnąć lepsze rozluźnienie oraz równowagę a co oferowało ogierowi funkcjonowanie na treningu w znacznie przyjemniejszych warunkach niż jakieś ciągłe ściskanie boków, blokowanie kolan czy cholera wie co.
Przez pierwszych kilka minut raczej nie wymagał niczego poza aktywnym tempem które wspomagał działaniem dosiadu oraz, jeśli zachodziła taka potrzeba, łydką bądź w ostateczności także ostrogą. Dodatkowo nie pozwalał czterolatkowi wyłazić poza czworobok ani tym bardziej wjeżdżać w ograniczający go płotek, co starał się uzyskać głównie balansując w siodle oraz lekko ograniczając go łydkami kiedy zbliżał się narożnik. Dopiero gdy Piotruś wstępnie się rozruszał i przede wszystkim oswoił z faktem, że ma takiego Luczka na plecach, ów Luczek stopniowo zaczął skracać wodze by wprowadzić już kontakt, dosyć długi co prawda ale już jakiś - pozwalający mu na bardziej kontrolowane powodowanie ogierem na różnego rodzaju szlaczkach, serpentynach, wężykach, woltach. Chciał go powoli zachęcać do swojej ręki poprzez uelastyczniającą gimnastykę w stępie, podczas której dbał nie tylko o to, czy koń wypadał czy nie, ale może nawet w głównej mierze o tempo stępa i czy młody przypadkiem nie wiesza się na wodzy opadając przy tym przodem, od czego starał się go odwieść łydką działającą od dołu, aktywizującym zad dosiadem oraz w niewielkim stopniu podnoszącą ręką, która uaktywniała się tylko w sytuacji właśnie opadania przodem, bowiem samo niskie ustawienie brunetowi nie przeszkadzało. A i nie wiem czy o tym wspomniałam, ale jakoś w trakcie stępa raz jeszcze upewnił się, czy popręg leży jak należy.
_________________



so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~

przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integrity promise, saver ~
it's my dream team

        »» so i run and hide and tear myself up


          start again with a brand new name
          ....................and eyes that see into
          ....................................i n f i n i t y

          osiągnięcia & kp.............................∞

× garderoba × jesień/zima × zawody × skrzynka × torba ×
equip | × | × | × | × | × | × | x | ment

× g a l l e r y ×
× look: Adam Gallagher's ×

 
 
     
Peter Pan
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 7 lat (21.09.2012)
Rasa: KWPN
Wzrost: 164 cm
Właściciel: Liam
Cena: £2550

Doświadczenie w skokach: 63
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 74
Doświadczenie z lonżowania: 59
Kondycja: 63
Szybkość: 66
Klasa startów: WKKW: 1*

Wysłany: 2017-05-01, 08:56   

Piotruś przyszedł na halę z podobnym nastawieniem. Generalnie miał pozytywne podejście i dzisiaj nie było inaczej - od początku wykazywał uprzejme zainteresowanie oraz póki co nieśmiałą chęć do pracy.
Gdy Luke znalazł już swoje miejsce w siodle, ogier ruszył w odpowiedzi na otrzymaną łydkę. Nie był szczególnie wyrywny; od pierwszego kroku szedł w umiarkowanie żwawym tempie, dalekim od smętnego powłóczenia nogami, ale też nieco rozmijającym się z obszernym, długim wykrokiem. Prawdopodobnie potrzebował tylko paru minut na rozruszanie się, choć Luke nie powinien oczekiwać rewelacji - Piotruś nawet nie przypominał wielu innych koni ze stajni, mam tu na myśli te wysokie, długonogie holsztyny i inne; w porównaniu z nimi był raczej niski i krąglutki i przez to ciężko było mu machać nogami i skakać pod niebo, ale w zamian za to przynajmniej był ładny i oryginalny, o!
Jeżeli chodzi o jego stopień ujeżdżenia, nie było z nim tak źle, o czym Luczek mógł się przekonać już niebawem. Reagował na łydki i zmiany w dosiadzie, właściwie można było prowadzić go bez wodzy, choć i na działania nimi odpowiadał we właściwy sposób. Po skróceniu wodzy wręcz z automatu opuścił głowę i ustawił nos w pionie, ale dopóki jeździec nie dojechał go do ręki, był na niej całkiem pusty. Taka sytuacja nie miała jednak miejsca, bo Luke od razu zmobilizował Piotrka do właściwej pracy, choć jego chęci jeszcze nie zawsze szły w parze z umiejętnościami i stąd zdarzało mu się przykładowo oprzeć na wewnętrznej, a nie zewnętrznej wodzy, co jednak podlegało szybkiej i skutecznej korekcie. Wystarczyło go po prostu pilnować czy prawidłowo odczytuje sygnały, bo z całą pewnością starał się to robić - stąd też szybko uruchomił mocniej zad, w zamian wymagając jednak wyraźniejszej pracy dosiadem, bo równie szybko zaczął zdradzać tendencje do przesadnego przeganaszowywania się, choćby nie czuł w rękach żadnego oporu czy prowokujących do tego sygnałów. Doświadczony jeździec, a z takim miał przecież do czynienia, potrafił jednak szybko temu zaradzić i "naprostować" Kremika, który po tych wszystkich korektach robił się całkiem wdzięcznym konikiem, który giął się na wszelkich łukach bez większych trudności, zwyczajnie idąc tak, jak mu pokazywano.
_________________

‘ I can be your LOST BOY, your last chance,
…………………….. your "everything better" plan somewhere in NEVERLAND ‘

imię: chcę na zawsze pozostać małym chłopcem - Peter Pan
pseudonimy: Piotruś, Piotrek, Pete
właściciel: zna mnie najlepiej ze wszystkich ~ Liam x3
moje: paszport, sprzęt skokowy, ujeżdżeniowy, stajenny, galeria
osiągnięcia: nie dziw się że masz pod górkę
jeżeli pchasz się na samą górę ~ są


klacz: piękna - to słowo zdaje się być stworzone dla niej
lubię: cześć, jestem Piotruś i kooocham ciebie! ♥
nie lubię: złość piękności szkodzi
źrebaki: mogę być z nich dumny x3
Milky Way po Charmeur

zawody/treningi skokowe/ujeżdżeniowe/crossowe
tereny/lonże/karuzele/baseny/korytarze:
3/1/1/0/0/0/0/0/1

‘ Let's fly off to Neverland, where DREAMS are born
and the time is NEVER planned ‘ ……………………………..

…………………………………………………………………………….. wścieklik ©

 
     
Drew Pascail
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 32 lata
Wzrost: 183 cm
Zawód: policjant, jeżdziec w Orchardzie
Partner: Caroline - it means to beat our own worries. survive among the storms
Podopieczny: Hanky Panky, Volano
Pieniądze: £1750

Punkty doświadczenia: 68
Skoki: 33
Ujeżdżenie: 18
Cross: 7
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2017-05-01, 18:08   

Jak najbardziej nie miał nic do zarzucenia póki co Hanky, bo i ich dotychczasowa współpraca, przynajmniej według Drew przebiegała pomyślnie i przyjemnie. Na razie dał jej luźną wodzę, przez co miała możliwość do obniżenia i wyciągnięcia łba. pilnował tylko by tempo było aktywne i rozsądne. W ten sposób okrążyli kilka razy obiekt, zmieniając kierunek przez przekątną. Następnie pod ścianą Drew nabrał nieco wodzy na delikatny kontakt i skierował Hanky na pierwszą z figur, koło o średnicy 20 metrów, które nie powinno jej sprawić najmniejszych trudności. Usiadł nieco głębiej w siodle cofnął zewnętrzną łydkę na popręg, wewnętrzną zostawiając na popręgu, prosząc kasztankę o wygięcie od tej łydki. Wodzami nadawał kierunek i zgięcie w potylicy. Po zamknięciu koła zaraz odbili na kolejną figurę, tym razem wężyk, by powrócić do okrążania czworoboku, gdzieniegdzie z przejściami stęp-stój-stęp. W końcu po wstępnym rozgrzaniu się w stępie Francuz napiął lekko krzyż i dodał łydki, prosząc klacz o kłus. Zaczął anglezować, również z początku dając jej dużo luzu na wodzach, bo jak dotąd go nie nadużywała. Ćwiczenia były analogiczne do tych w stępie: najpierw kilka okrążeń na obie strony, potem Pascail podebrał nieco wodzy na lekki kontakt i odbili na pierwsze figury w kłusie, już o nieco mniejszych rozmiarach, np. koło miało 15 metrów średnicy. Starał się o zaangażowanie hanowerki, chociaż na razie nie robili nic trudnego. Ponownie okrążali obiekt, tym razem z przejściami kłus - stój - kłus, a czasem kłus - stęp - stój i tak dalej. Następnie Drew dodał jej łydki do galopu i ewentualnie lekko wypchnął do tego chodu, znowu na początku dając jej większy luz na wodzach, był jednak gotowy skorygować jej tempo, gdyby się ciut rozpędziła.
_________________
DREW PASCAIL
If you don't know who you are, ......
...............you've got to make yourself from the start




Pushing each other to the limits, we were learning quicker
j e ź d z i e c . z a a w a n s o w a n y | p o l i c j a n t
My story got told, before the morning sun when life was lonely
F r a n c j a


Once I was seven years old my momma told me:......
go make yourself some friends or you'll be lonely > Delphine, Lara

Something about that glory just always seemed to bore me, ......
cause only those I really love will ever really know me > Caroline 

I only see my goals I don't believe in failure,......
cause I know the smallest voices they can make it major > Hanky Panky, Volano

I’ve had the highest mountains, I’ve had the deepest rivers,......
You can have it all but life keeps moving > results

Keegan Allen & Chris Evans

@edit by Delfin with love 
 
     
Luke
Trener
★


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Wzrost: 189 cm
Zawód: jeździec & trener
Partner: Liska

Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise
Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell
Pieniądze: £12235

Punkty doświadczenia: 437
Skoki: 133
Ujeżdżenie: 253
Cross: 35
Obycie z koniem: 17


Wysłany: 2017-05-03, 20:16   

Brunet zdawał sobie sprawę, że młody Kremik nie jest jeszcze objeżdżony z zawodami a takie wydarzenie się dla niego zbliżał, stąd skupić się chciał dzisiaj na umacnianiu podstaw właśnie takich jak przepływ energii od tyłu do przodu poprawiający między innymi jakość kontaktu, do tego szlif przejść co wiązało się głównie z wyczuleniem na jak najlżejsze pomoce. Specjalnie też wybrał na miejsce treningu zewnętrzny czworobok, mimo że pogoda nie była wcale zachwycająca. W końcu jednak na zawodach też nie panuje jakaś super przytulna dla konia atmosfera, co szczególnie często przerastało wiele młodych wierzchowców, jeżdżonych głównie w znanych, zamkniętych halach, gdzie w otoczeniu nic się nie zmieniało. Tutaj byli otoczeni przez naturę, drzewa i krzewy chętnie podrygiwały na wietrze a i po okolicach kręcili się ludzie, widać było inne konie na padokach tudzież innych obiektach, raz na jakiś czas pies czy ptak - generalnie już pojawiały się bodźce, które mogły bardziej zainteresować konia od pracy. Niemniej jednak taki był Luczkowy zamiar żeby Piotrusia przy okazji trochę dziś wystawić na taką próbę i tak dosyć przyjaznego otoczenia. Rozpisałam się o mniej istotnych rzeczach to teraz będzie trochę treściwiej.. :lol:
Oczywiście działaniem dosiadu stale zapraszał Piotrusia do przodu, przez co rozumiem po pierwsze pobudzanie zadu do większego zaangażowania co mogłoby poprawić jeszcze trochę obszerność stępa no ale także właśnie tym działaniem także chciał zachęcić go do pójścia do ręki i takiego prawdziwego wejścia na kontakt z nią, by z kolei ręka poparta aktywnością łydek mogła nienachalnie zachęcać do żucia wędzidła. Nie karcił go za błędy pokroju wejścia na wewnętrzną wodzę zamiast zewnętrzną, jako że były to rzeczy nie robione złośliwie a jedynie wynikały z procesu nauki która chcąc nie chcąc objawiała się poprzez próbowanie, za to on mógł to tylko korygować co robił poprzez wyraźniejsze, pulsujące spychanie wewnętrzną łydką na zewnętrzną podtrzymującą wodzę podczas gdy ta wewnętrzna na ten moment robiła się "lżejsza" od zewnętrznej.
Po niezłym rozruszaniu w ramach samego stępa nadszedł czas na podpięcie popręgu i pierwsze zatrzymania sprawdzające sposób reakcji na pełną paradę a poprzez powtarzanie i poniekąd przewidywanie konia pozwalały na schodzenie z natężenia posyłanych sygnałów, dzięki czemu ogier mógł kojarzyć coraz subtelniejsze bodźce i już na nie odpowiadać. Później, coby Piotrusia nie zanudzać całkiem na samym początku, zaprosił go do kłusa, najpierw koncentrując się na ustaleniu aktywnego tempa roboczego a pracę tę rozpoczął na kołach, które nieco ewoluowały w zależności od potrzeb coby mimo wszystko przemieszczali się po czworoboku a nie tylko jednej jego części. W dodatku praca w lekkim zgięciu była dobrym wyborem na początek jako że ułatwiała znacznie wyegzekwowanie podstawienia zadu i pomagała wstępnie w rozluźnieniu, co w połączeniu z dosyć częstymi zmianami kierunku owocowało dobrą rozgrzewką na obie strony. Dopiero po kilku minutach z kół zaczęły się robić także inne szlaczki a potem, mając ogiera bardziej aktywnego ale przy sobie, zaczął go prosić także o przejścia - najpierw do stępa i z powrotem do kłusa, później pokusił się także o zatrzymania z kłusa i ruszenia kłusem, co jak wiadomo było wizytówką podczas wjazdu na czworobok w trakcie konkursu. Nie wiem po co tyle napisałam. :lol2:
_________________



so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~

przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integrity promise, saver ~
it's my dream team

        »» so i run and hide and tear myself up


          start again with a brand new name
          ....................and eyes that see into
          ....................................i n f i n i t y

          osiągnięcia & kp.............................∞

× garderoba × jesień/zima × zawody × skrzynka × torba ×
equip | × | × | × | × | × | × | x | ment

× g a l l e r y ×
× look: Adam Gallagher's ×

 
 
     
Peter Pan
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 7 lat (21.09.2012)
Rasa: KWPN
Wzrost: 164 cm
Właściciel: Liam
Cena: £2550

Doświadczenie w skokach: 63
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 74
Doświadczenie z lonżowania: 59
Kondycja: 63
Szybkość: 66
Klasa startów: WKKW: 1*

Wysłany: 2017-05-03, 20:21   

Piotruś nie był szczególnie przejęty warunkami, w których przyszło mu pracować - nie był mocno płochliwy ani też nie miał większych trudności z koncentracją. Co prawda dopiero się wszystkiego uczył, stąd wolał krótkie sesje okraszone wieloma pochwałami - w ten sposób uczył się zdecydowanie najszybciej i najefektywniej. W każdym razie nie przeszkadzał mu delikatny zamęt panujący za płotkami czworoboku, czasem tylko spoglądał w tamtą stronę i co najwyżej zwalniał o 1/4 tempa, gdy coś mocniej go zaoferowało/zaniepokoiło.
Z lekkością poddawał się podejmowanym korektom; gdy tylko tracił oparcie na wewnętrznej wodzy poprzez jej poluźnienie i jednocześnie czuł spychające działanie wewnętrznej łydki, na ułamek sekundy wychodził nosem w przód, po czym odnajdywał właściwą drogę, tj. opierał się miękko na właściwej wodzy. Podobnie było w przypadku chowania się, mocniejsze użycie łydek lub dosiadu szybko skłaniało go do właściwego ustawienia głowy i wejścia na kontakt.
Jeżeli natomiast chodzi o zatrzymania, to tylko z pierwszym (i jeszcze trochę z drugim) miał problem - dość opornie zareagował na polecenie, zadzierając głowę i generalnie się usztywniając, nie mając ochoty się zatrzymać. Za drugim razem było już lepiej, a za trzecim odpowiedział już niezwłocznie, nie uciekając głową od wędzidła. Każde kolejne powtórzenie było coraz płynniejsze, spostrzegł bowiem, że nie ma tu miejsca na żarty i wypada się słuchać, bo tak jest nawet przyjemniej.
Ruszając kłusem pokazał, że tak jak w stępie raczej nie ma problemów z utrzymaniem ruchu - szedł całkiem chętnie i żwawo, aczkolwiek wciąż niezbyt obszernie lub efektownie. Odpowiadając na działania jeźdźca co prawda zaczął się mocniej pchać zadem, co też zaowocowało optycznym skróceniem sylwetki i poprawą przepuszczalności, ale wciąż wyglądał pod siodłem raczej przeciętnie. Stosunkowo chętnie giął się na kołach i wężykach, od czasu do czasu wyczuwalnie przeżuwając kiełzno z pysku i bardzo skromnie się w nim pieniąc. W dalszym ciągu utrzymywał oparcie na zewnętrznej pomocy i wyginał się przede wszystkim od łydek, więc jeżeli Luke odpowiednio go ograniczał zewnętrzną łydką, nie było mowy o wypadaniu zadem.
Właściwie całkiem przyjemnie się na nim jeździło, gdy już potrafiło się jeździć i egzekwować swoje postanowienia - dla Luke'a powinno być to zatem raczej relaksujące doświadczenie, bo i nie musiał się za dużo wysilać, by Kremik spełniał podstawowe wymagania, które go obowiązywały.
W przypadku przejść, nauczony już poprzednimi doświadczeniami, od pierwszej próby starał się wykonywać je prawidłowo. Wystarczyło w zasadzie by się nie opierał, wówczas wszystko wychodziło całkiem płynnie. Co najwyżej przy zatrzymaniach zdarzyło mu się krzywo ustawić tyły, ale to też nie zawsze.
_________________

‘ I can be your LOST BOY, your last chance,
…………………….. your "everything better" plan somewhere in NEVERLAND ‘

imię: chcę na zawsze pozostać małym chłopcem - Peter Pan
pseudonimy: Piotruś, Piotrek, Pete
właściciel: zna mnie najlepiej ze wszystkich ~ Liam x3
moje: paszport, sprzęt skokowy, ujeżdżeniowy, stajenny, galeria
osiągnięcia: nie dziw się że masz pod górkę
jeżeli pchasz się na samą górę ~ są


klacz: piękna - to słowo zdaje się być stworzone dla niej
lubię: cześć, jestem Piotruś i kooocham ciebie! ♥
nie lubię: złość piękności szkodzi
źrebaki: mogę być z nich dumny x3
Milky Way po Charmeur

zawody/treningi skokowe/ujeżdżeniowe/crossowe
tereny/lonże/karuzele/baseny/korytarze:
3/1/1/0/0/0/0/0/1

‘ Let's fly off to Neverland, where DREAMS are born
and the time is NEVER planned ‘ ……………………………..

…………………………………………………………………………….. wścieklik ©

 
     
Hanky Panky
WKKW'ista


Płeć: klacz
Wiek: 9 lat
Rasa: Hanowerska
Wzrost: 175 cm
Właściciel: Drew
Cena: £2200

Doświadczenie w skokach: 44
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 45
Doświadczenie z lonżowania: 65
Kondycja: 65
Szybkość: 67
Klasa startów: WKKW: 1*

Wysłany: 2017-05-03, 22:18   

Drew Pascail napisał/a:
[...]


Chyba powinna się cieszyć że nie ma nic jej do zarzucenia nie? No klacz ogólnie była dość przyjemna, a praca z nią to sama przyjemność i zadowolenie. Przy chwili wolnego faktycznie skorzystała z tej wolności, nie nadwyrężając jednak zaufania Drew. W ten sposób objechali kilka razy obiekt, zmieniając kierunek przez przekątną. Następnie pod ścianą wrócili do poprzedniego ustawienia, by skierować się na pierwszą z figur - 20m koło. Klacz faktycznie nie miała z nim raczej większych problemów, wygięła się poprawnie od jego pomocy. Przy tym nie wypadła niczym z ustawienia, zachowała odpowiednie zaangażowanie i ustawienie. Po zamknięciu koła odbili na kolejną figurę, a był to wężyk. Po nim wróciły do okrążania czworoboku, gdzieniegdzie wplątując w to wszystko przejścia stęp-stój-stęp. W końcu po rozgrzaniu się odpowiednim w stępie, klacz zgodnie z jego oczekiwaniami przeszła do kłusa. Trochę się rozpędziła, ale na dwa góra trzy kroki. Niemalże sama zwolniła w tempie, albo po drobnej korekcie ze strony właściciela. Nie sądzę by się za to zdenerwował, bo nie zrobiła nic niepożądanego. Ćwiczenia wykonali analogicznie do tych w stępie na obie strony, by zebrać się do nieco wyższego ustawienia i dopiero odbić na figury. Kombinowali tutaj z średnicami, ale nie przeszkadzało to jakoś specjalnie klaczy. Oczywiście pojawiły się przejścia jak kłus - stój - kłus czy kłus - stęp - stój, by przygotować się zaraz do kolejnego przejścia. Weszli w końcu w najwyższy chód, gdzie na początku było sporo luzu znów.
_________________
In my mind in my head
This is where we all came from.

imię: This is what we're waiting for - Hanky Panky
właściciel: The dreams we have the love we share - Drew Pascail.

rodzice: Plot Blue x Happy Appy
dokumenty: passport
moje: gallery

[img]xxx[/img]

potomstwo: That is where We all from - brak
osiągnięcia: Because dreams are to meet them - link
 
     
Drew Pascail
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 32 lata
Wzrost: 183 cm
Zawód: policjant, jeżdziec w Orchardzie
Partner: Caroline - it means to beat our own worries. survive among the storms
Podopieczny: Hanky Panky, Volano
Pieniądze: £1750

Punkty doświadczenia: 68
Skoki: 33
Ujeżdżenie: 18
Cross: 7
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2017-05-05, 20:31   

O ile Hanky trzymała się rozsądnego tempa po przejściu do galopu Drew zostawił jej luz na wodzach. W ten sposób okrążyli czworobok po kilka razy na obie strony. Następnie Drew nabrał wodze na lekki kontakt, by odbić na pierwszą figurę w galopie, którą było koło o średnicy 20 metrów. Następnie wykręcili serpentynę i kolo, tym razem o średnicy 15 metrów. Na wszystkich tych figurach. Francuz stosował podobne pomoce co wcześniej, zewnętrzna łydką pilnując ustawienia i wyginając kasztankę na łukach od wewnętrznej łydki. Następnie wrócili na ślad, dalej okrążając obiekt z przejściami galop - stój - galop, a potem pomiędzy wszystkimi chodami. Na końcu chwilę krążyli po czworoboku w stępie. W końcu jednak Pascail nabrał jeszcze wodzy na kontakt i dodał klaczy łydki do kłusa roboczego. W A wjechali na linię środkową, kierując się do X. Drew zamknął hanowerkę w łydkach, posłał jej półparadę, a zbliżając się do środka czworoboku zablokował dosiad i posłał jej pełną paradę, by w ten sposób zatrzymać ją w X, co wyszło im raczej poprawnie. Przytrzymał ją chwilę nieruchomo, by poprosić ją następnie o ruszenie kłusem roboczym do C, gdzie pod krótką ścianą skręcili w lewo.
_________________
DREW PASCAIL
If you don't know who you are, ......
...............you've got to make yourself from the start




Pushing each other to the limits, we were learning quicker
j e ź d z i e c . z a a w a n s o w a n y | p o l i c j a n t
My story got told, before the morning sun when life was lonely
F r a n c j a


Once I was seven years old my momma told me:......
go make yourself some friends or you'll be lonely > Delphine, Lara

Something about that glory just always seemed to bore me, ......
cause only those I really love will ever really know me > Caroline 

I only see my goals I don't believe in failure,......
cause I know the smallest voices they can make it major > Hanky Panky, Volano

I’ve had the highest mountains, I’ve had the deepest rivers,......
You can have it all but life keeps moving > results

Keegan Allen & Chris Evans

@edit by Delfin with love 
 
     
Luke
Trener
★


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Wzrost: 189 cm
Zawód: jeździec & trener
Partner: Liska

Ostatni trening: 02.2020 - teren z Integrity Promise
Podopieczny: Integrity Promise, Krugerrand, Licorne, Lysander, Olympique of Rohan, Royal Charming, Saver, Scandic, So Hell
Pieniądze: £12235

Punkty doświadczenia: 437
Skoki: 133
Ujeżdżenie: 253
Cross: 35
Obycie z koniem: 17


Wysłany: 2017-05-15, 17:07   

Lekkie nierówności w ustawianiu tyłów nie było zdaniem Sugarmana problemem wymagającym katorżniczej pracy na etapie, na którym Kremik znajdował się obecnie. Dla niego na dzień dzisiejszy było najważniejsze rozwijanie i otwieranie ruchu oraz idące z tego coraz lepsze rozumienie pomocy. W dodatku wolał nie marnować czasu na ciągłe zerkanie na nogi ogiera w celu upewnienia się, że na pewno stoi równo, pod ręką nie było lustra ani osoby, która bez przerwy patrzyłaby na każde zatrzymanie i dawała szybko informację zwrotną. Z resztą jak mówiłam, to nie było teraz najważniejsze i brunet raczej skupiał się na tym, aby stopniowo podbierać go pomocami pod siebie, bardziej zaokrąglać całą sylwetkę. To starał się uzyskać poprzez konsekwentne, pulsacyjne działanie łydki jakby od spodu, nie było ono natarczywe czy ściskające dla konia, zapraszało do uniesienia pleców co pozwalało na lepsze zaangażowanie zadu, które z kolei prowadziło do uwolnienia przodu. Oczywiście pod warunkiem, że spełnione zostaną wszystkie warunki po kolei. Kolanem nie blokował ani swojej sylwetki, ani też jego, łydka nie tylko podnosiła ale i odpowiadała za tworzenie przez cremello energii w zadzie, którą z kolei Luke przesuwał ruchem swojego ciała do przodu. Na przodzie nie było trzymania i nicnierobienia, rękę cały czas utrzymywał rozluźnioną, stabilną (choć może to brzmieć mylnie, bo była stabilna dzięki swej elastyczności), zachęcał nią czy raczej delikatnie acz precyzyjnie formował szyję Piotrusia w jak najbardziej okrągły w dół łuk - nie było tu jednak mowy ani o rollowaniu, ani o żuciu z ręki, po prostu Luczek dążył do niskiego, okrągłego ustawienia, dzięki któremu dopiero można było osiągnąć rozluźnienie i zaangażowanie w pracę odpowiednich mięśni a dopiero później podnieść konia do góry, o ile było to konieczne. O zebraniu z potylicą jako najwyższym punktem nie miał co jeszcze z Piotrusiem gadać, ale pod koniec także zasugeruje mu dalej okrągłe ale już nie tak niskie ustawienie. Tak czy siak teraz są jeszcze przy tym i lepiej przestanę znów pierzyć o głupotach tylko zacznę pisać coś o samym treningu. :lol2:
Chcąc zwiększyć efektywność dążenia do wyżej opisanych efektów jeszcze przez jakiś czas się tak rozkłusowywali na wszelkich możliwych wygiętych liniach a także wracali do przejść, aby w końcu zrobić sobie małą przerwę na złapanie oddechu. Tutaj zawodnik już nie ingerował w kontakt zupełnie, przerwa to przerwa, totalny luz dla młodego wkkw'isty coby dopiero po tej chwili wytchnienia wznowić pracę po małym resecie. A zatem ponownie już kłusując szukał kontaktu i sylwetki, które przed chwilą wypracował i aby zrobić ogiera jeszcze bardziej plastycznego, włączył pracę także w trzecim chodzie, najpierw zaczynając standardowo od kilku okrążeń na kole w galopie na obie nogi i dopiero oceniwszy, jak działają pomoce do samego zagalopowania oraz do zejścia z powrotem w kłus mógł już jakoś ukierunkować pracę. Zaczął od strony, która u koni zwykle wypada lepiej, to jest od prawej, więc kiedy już wrócili do kłusa i zmienili kierunek w celu zagalopowania na lewo, coś już poszło nie tak. Tutaj potrzebne było Kremikowi więcej czasu i wysiłku, żeby wejść w pożądany przez jeźdźca chód, a w dodatku kiedy to zrobił, niestety znajdowali się przez chwilę w kontrze. Brunet prędko zareagował zejściem do kłusa i tym razem zamiast na koło poprowadził go dookoła i po prostu odciął kawałek prostokąta jakim był czworobok, tak, że nie zmieniali kierunku ale kierowali się po przekątnej na mniej więcej środek długiej ściany. W połowie tej przekątnej Luke płynnie przeszedł do kłusa ćwiczebnego i dbając bardzo szczególnie o wyprostowanie Peter Pana posłał mu bardzo wyraźne, klarowne sygnały, to znaczy prawą łydkę tylko przesunął do tyłu, jednakże nie posyłał od niej impulsu co zrobił lewą łydką, oczywiście towarzyszącą wypchnięciem bardziej z lewego biodra, przy czym jeździec nie załamywał swojej sylwetki a zatem ciężar rozłożył się prawidłowo. Dodatkowo nie zawracał mu głowy działaniem ręki, która była po prostu stabilna acz trochę lżejsza i utrzymywała wyprostowaną szyję. Działo się to jeszcze przed wjechaniem z powrotem na ślad, jednakże kierunek jazdy musiał być dla konia jasny, jako że na ścianę kierowali się pod kątem na pewno nie prostym. Jeśli Piotruś popełnił kolejny błąd a zdążyli bardzo szybko wrócić do kłusa, Luke spróbował szczęścia jeszcze na tej samej linii, jeśli jednak nie pykło, to na środku krótkiej ściany, a jeśli znowu nie, to powtórka z przekątną bez zmiany kierunku.
_________________



so i am mr fucking awesome
~ luke sugarman ~

przyjaciele: ... things that we can't deny! ~ ryan & lisa ~
pms: come on baby tell me what's the word . ~ one & only ~
druga połówka: method to the madness. ~ ... ~
ex: i will never regret, but you can. ~ suzame ~
podopieczni: through the laughter and the tears
~ krugerrand, royal charming,
licorne, olympique of rohan, scandic, so hell,
lysander, integrity promise, saver ~
it's my dream team

        »» so i run and hide and tear myself up


          start again with a brand new name
          ....................and eyes that see into
          ....................................i n f i n i t y

          osiągnięcia & kp.............................∞

× garderoba × jesień/zima × zawody × skrzynka × torba ×
equip | × | × | × | × | × | × | x | ment

× g a l l e r y ×
× look: Adam Gallagher's ×

 
 
     
Peter Pan
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 7 lat (21.09.2012)
Rasa: KWPN
Wzrost: 164 cm
Właściciel: Liam
Cena: £2550

Doświadczenie w skokach: 63
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 74
Doświadczenie z lonżowania: 59
Kondycja: 63
Szybkość: 66
Klasa startów: WKKW: 1*

Wysłany: 2017-05-16, 22:23   

Nie ma co ukrywać, że Piotruś był pozbawiony talentu. Bozia nie dała mu ekspresyjnych chodów, ani nawet za bardzo fizycznych możliwości co by mógł w przyszłości wysoko skakać. Z tego względu był inny w jeździe niż większość koni w Orchardzie, który zostało do niego sprzedane szumnie nazywane ujeżdżeniowymi/skokowymi/wstaw dowolne prospektami. Jego opchnięto na kolor, co jednak nie zmienia faktu, że był bardzo wdzięcznym konikiem do jazdy. Był przede wszystkim opanowany, ale żwawy, a poza tym starał się rozumieć oczekiwania jeźdźca i poprawiać się wedle jego wskazówek. Luke z pewnością to zauważył, bo Kremik już w początkowej fazie prób zaokrąglenia sylwetki na wskutek podniesienia grzbietu, podstawienia zadu oraz obniżenia zaokrąglonej szyi, zaczął dążyć do pożądanej sylwetki. Właściwie nic nie stało mu na przeszkodzie, toteż z upływem czasu rzeczywiście napiął mięśnie brzucha, które pozwoliły na uwypuklenie grzbietu. Opuścił główkę na oczekiwaną wysokość, naraz łagodnie zaokrąglając szyję tak, że uwydatniły się jej mięśnie. W dalszym ciągu był oparty na zewnętrznej wodzy, a Luke mógł widzieć jego wewnętrzne, niebiesko oko, wobec czego z całą pewnością mógł stwierdzić, że idzie w dobrą stronę. Nie zapominajmy też o zadzie, na wskutek jego podstawienia sylwetka Piotrusia uległa skróceniu, zaczął zresztą stawiać miększe i bardziej obszerne kroki.
Podczas jazdy bogatej w przejścia po rozmaitych łukach , do czasu przerwy Kremik zdołał się lekko spienić w pysku, co było widoczne w kącikach warg. Chętnie skorzystał z możliwości wyprostowania szyi i odsapnięcia, aczkolwiek nie podniósł głowy, pozostawił ją nisko.
Po przerwie nadeszła z kolei pora na galop. W przypadku zagalopowania na prawo ogierowi nie można było wiele zarzucić - od razu ruszył na właściwą nogę, nie spieszył się, ale też nie ciągnął się ospale. Utrzymując sylwetkę wypracowaną w kłusie galopował sobie w narzuconym tempie, przyjemnie bujając Sugarmanem w siodle, bo miękkie chody były jedną z jego niezaprzeczalnych zalet. Problemy wyszły dopiero podczas zagalopowania na lewo, gdzie Piotruś w odpowiedzi na łydkę pierw rozpędził się w kłusie, a następnie ruszył na prawą nogę, czyli na niewłaściwą. Z pewnością nie było to wygodne, szczególnie że od razu ustawił się w drugą stronę. Luke jednakże od razu sprowadził go do kłusa i podjął kolejną próbę, "sposobem" - odniosło to taki skutek, że Piotrek rzeczywiście ruszył na lewą nogę, ale po paru foule coś wyraźnie nie grało. Otóż zaczął krzyżować w galopie, tj. przód szedł inaczej niż zad, dając Luczkowi doprawdy ciekawe odczucia z siodła :lol: , choć jak wiadomo, wymagało to korekty. Piotrek niestety miał gorszą lewą stronę i o ile w kłusie dało to jeszcze radę zamaskować, to z galopem było ciężej.
_________________

‘ I can be your LOST BOY, your last chance,
…………………….. your "everything better" plan somewhere in NEVERLAND ‘

imię: chcę na zawsze pozostać małym chłopcem - Peter Pan
pseudonimy: Piotruś, Piotrek, Pete
właściciel: zna mnie najlepiej ze wszystkich ~ Liam x3
moje: paszport, sprzęt skokowy, ujeżdżeniowy, stajenny, galeria
osiągnięcia: nie dziw się że masz pod górkę
jeżeli pchasz się na samą górę ~ są


klacz: piękna - to słowo zdaje się być stworzone dla niej
lubię: cześć, jestem Piotruś i kooocham ciebie! ♥
nie lubię: złość piękności szkodzi
źrebaki: mogę być z nich dumny x3
Milky Way po Charmeur

zawody/treningi skokowe/ujeżdżeniowe/crossowe
tereny/lonże/karuzele/baseny/korytarze:
3/1/1/0/0/0/0/0/1

‘ Let's fly off to Neverland, where DREAMS are born
and the time is NEVER planned ‘ ……………………………..

…………………………………………………………………………….. wścieklik ©

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 7