NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Jessie
2017-05-25, 14:13
Cztery kąty
Autor Wiadomość
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2015-06-09, 10:55   Cztery kąty

Średnich rozmiarów dom w całkiem przytulnej aranżacji, z niezbędnym wyposażeniem, również w sprzęty AGD i RTV. Spory salon, funkcjonalna kuchnia, dwie sypialnie i dwie łazienki. Dom jest otoczony trawnikiem i ogrodzony.






_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Nicole
Zawodnik
Skoki


Płeć: kobieta
Wiek: 21 lat
Wzrost: 170 cm

Ostatni trening: 25.06 - skokowy z Boldem
Podopieczny: Bold Venture
Pieniądze: £3425

Punkty doświadczenia: 56
Skoki: 35
Ujeżdżenie: 11
Cross: 1
Obycie z koniem: 11


Wysłany: 2017-03-27, 20:52   

Było grubo po osiemnastej, kiedy pod dom zajechało audi. Drzwiczki otwarły się, a ze środka wypadła dziewczyna. Z kieszeni wygrzebała parę monet - i zapewne jakiś niezużyty kawałek marchwi - podając je kierowcy. Podziękowała, pożegnała się wylewnie, coby następnie zamknąć drzwiczki samochodu.
Łapanie autostopów nie należy do najłatwiejszych zadań, zwłaszcza kiedy kierowcy traktują Cię jak powietrze. Machasz, trudzisz się, ręka Ci odpada, a taki przejedzie nie zerkając nawet w Twoją stronę. No Hello. Zachowajmy chociaż pozory kultury! Coś podobnego spotkało właśnie nastolatkę.
Chwilę jeszcze spędziła na przyglądaniu się budynkowi, po czym palnęła się w łeb.
- Spóźniona, spóźniona. Cholerka, czy ja zawsze muszę być spóźniona?
W kilku susach przemknęła przez podwórze, wskakując na schodki prowadzące do ciemnobrązowych drzwi. Niestety, zamiast wykonać piękny sus nad przeszkodą, zahaczyła jedną z nóg o krawędź stopnia. Do skoków konnych się nadawała, czego nie można powiedzieć o zwykłych. Takich w dal. W efekcie wyłożyła się, obijając i tak bolące już kolano. Przy okazji, uderzyła o drzwi, robiąc trochę rabanu, najpewniej takiego w stylu " BAAAM."
Mimo wszystko zaniosła się głupim śmiechem, nie potrafiąc zmobilizować się do wstania. Ciało dwudziestolatki, umysł dziesięciolatki. Szkoda tylko, że zawsze cierpią na tym te nieszczęsne kolana.
 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2017-03-30, 09:57   

Już prawie zaznajamiał się z myślą, że jego potencjalna współlokatorka jednak nie przyjdzie, chociaż oczywiście równie dobrze mogło jej coś wypaść. Jeżeli miała się nie pojawić Sethowi byłoby szkoda tylko pracy, którą włożył. W końcu nie zaprasza się potencjalnego współlokatora do domu, w którym panował bałagan i brud. Seth może nie był przesadnym bałaganiarzem, ale na co dzień nie przywiązywał takiej wagi do sprzątania. Dlatego tego dnia poświęcił kilka godzin na sprzątanie i dom lśnił czystością. Po wysprzątaniu domu przebrał się w jakieś lepsze ciuchy, niż te, w których paradował zwykle po domu. Ponieważ ani o czwartej, ani o piątej nikt się nie pojawił miał sporo czasu na przemyślenie całej sprawy. Kiedy przed domem zatrzymał się samochód (czego nie usłyszał bo słuchał muzyki), był już bliski stwierdzenia, że z tego nic nie wyjdzie. Rabanu pod swoimi drzwiami nie mógł nie usłyszeć. Zmarszczył brwi, wcisnął pauzę i ruszył do drzwi. Kiedy otworzył drzwi ukazał mu się przedziwny (i zapewne przezabawny) obrazek. Zapewne ktoś wyłożył się o zazwyczaj niegroźne schodki. Nie roześmiał się tylko ze zdziwienia.
- Wszystko w porządku? - zadał najdurniejsze pytanie w historii. Pomógł jej z podniesieniem się z gleby, jeżeli sama nie była sobie w stanie z tym poradzić, jednocześnie domyślając się, że może mieć przyjemność z Nicole. Praktycznie nie miewał gości o tej godzinie, a liczba przyjmowanych przez niego gości płci żeńskiej oscylowała wokół zera.
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Nicole
Zawodnik
Skoki


Płeć: kobieta
Wiek: 21 lat
Wzrost: 170 cm

Ostatni trening: 25.06 - skokowy z Boldem
Podopieczny: Bold Venture
Pieniądze: £3425

Punkty doświadczenia: 56
Skoki: 35
Ujeżdżenie: 11
Cross: 1
Obycie z koniem: 11


Wysłany: 2017-03-31, 19:39   

Usłyszawszy nad sobą dźwięk otwieranych drzwi, uniosła głową, aby móc lepiej dojrzeć kto się w nich pojawi. Wszystko działo się tak szybko. Hiszpanka nie zdążyła wykonać nawet próby wstania, kiedy nad jej rozpłaszczonym na posadzce ciałem usłyszała głos. Rzeczywiście. Pytanie było durne.
- Nie, nie.. Kurcze, co? Znaczy.. Tak! - plątała się w słowach, nieco zażenowana całą sytuacją.
Podniosła się momentalnie, mimo że wcale jej się do tego tak nie paliło. Uśmiech zastąpił grymas bólu, którego ta za wszelką cenę chciała się pozbyć. Oczywiście przyjaciel burak, w takich sytuacjach zawsze służył pomocą! Łatwo się więc domyślić, że policzki dwudziestolatki momentalnie zaróżowiły się.
- Wybacz. Wszystko przez schodki. Zaatakowały mnie. Byłam bezbronna, naprawdę. - wymruczała otrzepując się - Nicole jestem.
O ironio! Tłumaczyła się jak małe dziecko, które właśnie coś przeskrobało i próbowało zrzucić winę na innych. Całość musiała wyglądać przezabawnie.
Biorąc głęboki wdech postanowiła - jak to kulturalny człowiek ( raz w życiu ) - wyjaśnić przyczynę swojego przyjścia. Zapewne Seth już się domyślił, w końcu byli " umówieni." Tylko, że ona musiała się spóźnić. Tak.
- Przyszłam obejrzeć dom. Clarence Rd 58, tak?
 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2017-04-05, 12:45   

Rozbawienie całą tą sytuacją okazał jedynie lekko unosząc kącik ust. Skoro Nicole sama dała sobie radę z podniesieniem się z gleby, sam się do tego nie palił.
- Dziwne Jak dotąd były niegroźne. - odpowiedział. Rozgryzanie tego, czy był to żart, czy jednak Seth mówił poważnie, zostawmy Nicole, bo każda z tych odpowiedzi mogła być prawidłowa. Rzeczywiście sytuacja przedstawiała się przezabawnie, starał się jednak nie do końca zdradzić ze swoim rozbawieniem. Kiedy się przedstawiła ostatecznie rozwiały się jego wątpliwości i był już pewny kim jest jego gość.
- Seth. - przedstawił się i uścisnął jej dłoń, jeżeli mu ją podała. - Zgadza się, zapraszam. - powiedział, gdy wyjaśniła powód swojego przybycia, który już od chwili przestał stanowić dla niego tajemnicę. Nie skomentował w żaden sposób jej spóźnienia. Zostawił drzwi uchylone i usunął się, żeby wpuści ją do przedpokoju. Seth właściwie chyba nigdy nie miał współlokatora, nawet w czasach, gdy zachowywał się jak "zwierzę stadne", a nie jak pustelnik. Najpierw mieszkał z rodzicami, potem wynajmował kilkumetrową klitkę, zanim wprowadził się do starej przyjaciółki. Potem znowu mieszkał sam, nie do końca więc wiedział jak ma się zachować, poza tym, że powinien pokazać Nicole dom i omówić warunki, gdyby była nim zainteresowana. Nie wiedział natomiast jak maiłby ją zachęcić, do zamieszkania akurat z nim.
- Teraz jesteśmy w przedpokoju. - stwierdził, jakby Nicole sam tego nie widziała. - Proponuję przejść do salonu. - powiedział i wskazał jej kierunek, w którym znajdował się salon.
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Nicole
Zawodnik
Skoki


Płeć: kobieta
Wiek: 21 lat
Wzrost: 170 cm

Ostatni trening: 25.06 - skokowy z Boldem
Podopieczny: Bold Venture
Pieniądze: £3425

Punkty doświadczenia: 56
Skoki: 35
Ujeżdżenie: 11
Cross: 1
Obycie z koniem: 11


Wysłany: 2017-04-09, 20:30   

Uderzając końcówką trampka w podłoże, spróbowała uśmiechnąć się jakoś bardziej optymistycznie, co w efekcie nie wyszło tak najgorzej!
- Przeszły na ciemniejszą stronę mocy. - mruknęła, nie mogąc oczywiście, w porę ugryźć się w język.
W prawdzie fanką gwiezdnych wojen nie była, jednak tego typu teksty, pozostają w głowie na naprawdę długo. Szkoda tylko, że musiała go wyrecytować w tak nieodpowiednim momencie. Prawda była taka, że zależało jej na tym mieszkaniu, a takimi tekstami mogła zniechęcić do siebie potencjalnego współlokatora. Wprawdzie nie było to złośliwe, czy też oblane ironią, jednak teksty z bajek dla dzieci, mogły wydawać się po prostu... Nieodpowiednie.
Oczywiście podała mu rękę, a kiedy wykonali ten, jakże znany wszystkim gest, schowała ją z powrotem za plecy.
Posłusznie weszła do domu, wkraczając do przedpokoju. Z aprobatą pokiwała głową, rozglądając się po przytulnym pomieszczeniu. Pierwszy raz od dawna, nie do końca wiedziała jak ma się zachować. Jak się okazuje, podobnie jak Seth. Mieszkając samotnie, od czasu wyjazdu z Hiszpanii, zdążyła przyzwyczaić się do braku towarzystwa w domu. Wprawdzie nie spędzała w nim zbyt dużo czasu, jednak miło by było mieć do kogo usta otworzyć. No i oczywiście wchodziły tu w grę koszty, które w przypadku podziału stawały się mniejsze.
Na jego słowa uśmiechnęła się, już za chwile, żwawo ruszając we wskazanym kierunku. Salon okazał się być dokładnie w stylu dziewczyny. Obróciła się na piecie, przemaszerowała parę kroków w stronę okna.
- Ładnie tu. Tak jasno. I fajnie urządzone. Mogę o coś spytać? - spojrzała na niego, w oczekiwaniu na odpowiedź, odsłaniając szeroki uśmiech. Jeżeli takowa była twierdząca, od razu przystąpiła do działania. Ciekawość. - Od dawna tu mieszkasz? W sensie.. To twój rodzinny dom?
 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2017-04-11, 20:28   

Takie teksty to klasyki. Na moment obdarzył ją Bardzo Poważną Miną, po czym krótko i cicho parsknął śmiechem, więc żart niby nie w porę wypowiedziany nie powinien jej zaszkodzić. Weszli następnie do salonu i Seth dal jej czas na zapoznanie się z tym miejscem. Może powinien opowiedzieć o tym coś dokładniej, ale nie był agentem nieruchomości. Jej aprobatę co do wystroju wnętrz salonu skwitował lekkim uśmiechem. Sam się na tym nie znał, ale w sumie jeśli chodzi o walory mieszkaniowe żyło mu się tu tak miło i przyjemnie, jak to tylko było możliwe.
- Jasne, pytaj. -zgodził się, nie spodziewając się jednak takiego pytania. Może jednak w podobnej sytuacji było ono czymś całkiem normalnym.
- Nie, nie pochodzę z Eastbourne, a do tego domu wprowadziłem się całkiem niedawno. - odpowiedział nie podając więcej szczegółów. Powód przeprowadzki był prosty: weterynarz zarabia więcej niż stajenny. Do niedawna zamieszkiwał niedużą klitkę, którą teraz zmienił na dom, ale wiadomo, że dzieląc go z kimś i tak będzie mu łatwiej utrzymać się od pierwszego do pierwszego.
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Nicole
Zawodnik
Skoki


Płeć: kobieta
Wiek: 21 lat
Wzrost: 170 cm

Ostatni trening: 25.06 - skokowy z Boldem
Podopieczny: Bold Venture
Pieniądze: £3425

Punkty doświadczenia: 56
Skoki: 35
Ujeżdżenie: 11
Cross: 1
Obycie z koniem: 11


Wysłany: 2017-04-17, 12:00   

Z uwagą wysłuchała słów Setha, nie dociekając powodów przeprowadzki. Sama także o niektórych rzeczach nie mówiła, woląc zachować je dla siebie, lub ewentualnie podzielić się nimi z kimś najbliższym. A tymczasem Nicole nie była dla mężczyzny nikim bliskim, ani tym bardziej nie była nim.
- Rozumiem. - odparła, obdarzając go lekkim, przyjaznym uśmiechem.
Sama także chciała mieszkać w czymś większym, a że samej nie było jej stać, postanowiła znaleźć współlokatora. Stajnia nie była zbyt dochodowa, a prawie wszystkie zarobki pochodzące z niej musiała przeznaczyć na.. Nią. Tak. Posiadanie własnego konia wcale nie było takie proste. Koszty utrzymania, wizyt weterynarza i kowala. Właśnie dlatego postanowiła dorabiać jako fryzjerka, co nawet dobrze się sprawdzało.
Przeszła kilka kroków, w stronę dużego okna, przez które pozwoliła sobie zerknąć na ogród. Następnie ponownie obrzuciła wzrokiem całość, nie będąc jednak pewną co dalej powinna poczynić. - Nie będę Cię oszukiwać. Nie mam bladego pojęcia jak oglądać dom, w którym chciałabym zamieszkać. - przygryzła wargę, z wolna się uśmiechając - Nie znam się ani na architekturze, ani na aranżacji. Uznajmy więc, że zwykłe oglądnięcie umeblowania wystarczy.
Może była zbyt naiwna, może ktoś mógłby ja naciągnąć, ale taka już jej natura. :lol:
 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2017-04-17, 18:42   

Był ukontentowany tym, że Nicole nie drążyła powodów, jego przeprowadzki i to za ocean, chociaż na dobrą sprawę mógłby jej udzielić odpowiedzi na pytanie, omijając bolesne i śliskie dla niego sprawy tak dalekim łukiem jak to tylko byłoby możliwe. Nie musiał się jednak trudzić.
Na jej odpowiedź tylko kiwnął lekko głową, także uśmiechając się, acz nieznacznie.
Kto miałby wiedzieć lepiej o wydatkach na stajnię, jeśli nie on? W końcu był weterynarzem, więc wiedział ile zarabiał. Nie posiadał obecnie konia, to byłoby niemożliwe. Z koniem należy pracować również z siodła, a to było niewykonalne, przynajmniej na razie. Ale kiedyś miał konia, więc też nie był zielony w temacie ile trzeba na niego wydać.
Schował dłonie w tylnych kieszeniach spodni obserwując Nicole. Kolejne jej słowa nieco go zdziwiły, jednak nie okazał tego w jakiś szczególny sposób.
- Jesteśmy w podobnej sytuacji. Ja jako właściciel domu też nigdy nie szukałem współlokatora i nie wiem do końca jak się mam zachować i o powinienem zrobić. - przyznał. Jeżeli z kimś mieszkał zawsze było tak, że to on się wprowadzał do kogoś, a nie ktoś do niego. Posiadanie domu również było dla niego nowością. Nie pochodził z bogatej rodziny, więc zwykle pomieszkiwał w skromnych mieszkaniach. mieszkał przez kilka lat na ranczu, ale była to całkiem inna sytuacja.
- Co powiesz na to, że oprowadzę cię, czy też po prostu powiedz mi co chciałabyś zobaczyć a po zakończeniu wycieczki, jeśli uznasz, że nadal jesteś zainteresowana, usiądziemy, napijemy się kawy, czy herbaty i wszystko obgadamy? - zaproponował. Wyszczególnienie na kawę lub herbatę służyło temu, żeby Nicole nie pomyślała, że proponuje jej alkohol, żeby ją upić. Seth nie był natomiast typem wyzyskiwacza wykorzystującego ludzką naiwność. Nawet rozluźnił się gdy zrozumiał, że dla kobiety ta sytuacja też jest nowa.
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Nicole
Zawodnik
Skoki


Płeć: kobieta
Wiek: 21 lat
Wzrost: 170 cm

Ostatni trening: 25.06 - skokowy z Boldem
Podopieczny: Bold Venture
Pieniądze: £3425

Punkty doświadczenia: 56
Skoki: 35
Ujeżdżenie: 11
Cross: 1
Obycie z koniem: 11


Wysłany: 2017-04-20, 20:37   

Na jego odpowiedź uśmiechnęła się dość niezgrabnie, chowając ręce we włosach, niby to z chęcią poprawienia ich. Tak naprawdę, nie bardzo wiedziała co ma z nimi zrobić, a układanie niesfornych kosmyków zdawało się być najbardziej bezpieczne i naturalne w tej sytuacji. Tak więc, nieznacznie skorygowała ich "ustawienie" likwidując przede wszystkim ten, który do tej pory zwisał, zakrywając niemal pół oka. Całość trwała dosłownie chwilę, jednak wystarczyło, aby Seth ponownie zabrał głos.
Uważnie wysłuchała jego wypowiedzi, entuzjastycznie reagując na ową propozycję.
- O tak, tak. To dobry pomysł. - energicznie pokiwała głową, sprawiając wrażenie kilkunastoletniej dziewczynki, która właśnie przyjęła zaproszenie na pierwszą w życiu, wymarzoną imprezę urodzinową - Właściwie, to.. Sądzę, że pokój w którym miałabym "zamieszkać" wystarczy. No i łazienka. Do zarezerwowanych przez Ciebie, i tak nie będę zaglądać.
Nie odczuwała większej potrzeby wpychania się tam gdzie nie powinna, a i pewnie czułaby się niezręcznie wchodząc do pokoju faceta. Ceniła prywatność innych osób, sama nie mając jednak dużo do ukrycia. Mimo wszystko zapewne też nie byłaby zachwycona, gdyby ktoś grzebała w jej szafkach, czy torebce.
Z ciekawością pozwoliłaby się oprowadzić po domu, jednak była to dla nich obojga stresująca sytuacja. Co tu dużo mówić.. Na ewentualną chęć przejścia do kolejnego pokoju, zgodziła się bez wahania, podążając za trzydziestolatkiem, ślad w ślad. Po drodze dyskretnie penetrowała każdy mebel, przy większości zgadzając się z miejscem lokalizacji. Jedynie niektóre ustawiłaby inaczej czy coś, jak to kobieta. Wybredna jednak nie była, a tym bardziej nie miała zamiaru tutaj niczego zmieniać. Znając życie wyszłoby to jeszcze gorzej. :lol:
- Nie jestem pewna czy dam rady utrzymać się w tak.. Hm. Bogatym? Nie, źle. - zaczęła, plącząc się w słowach - Chodzi o to, że nie wiem, czy aby na pewno stać mnie na tak dobrze wyposażony dom. Nawet przy podziale. Nie chcę, abyś w razie czego tracił na mnie tylko czas.
 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2017-04-21, 12:14   

- No to chodź. - zaprosił ją na dalsze zwiedzanie domu, uśmiechając się do niej lekko. No raczej do swojego pokoju by jej nie zaprosił, bo w sumie przecież się nie znali, tak samo jak on nie pchałby się do jej pokoju bez potrzeby i bez pukania. Oczywiście gdyby tu zamieszkała. Skoro Nicole określiła co chciałaby zobaczyć Seth ruszył w stronę schodów. Piętro było skromniejsze niż parter, znajdowała się tu sypiania Setha, wolna ale w pełni urządzona sypialnia i łazienka. Od razu skierował się do sypialni, otworzył drzwi i wpuścił kobietę pierwszą do środka.
Ponieważ cały dzień prawie poświęcił na sprzątanie pokój lśnił czystością i ładnie pachniał, chociaż od kiedy Seth tu mieszkał nie był używany. Stało tu łózko z materacem, więc Nicole mogłaby spokojnie używać swojej pościeli. Seth w ostateczności mógłby ją poratować niepotrzebnym kompletem pościelowym. Dał jej spokojnie czas na zapoznanie się z pokojem.
- Nie mam nic przeciwko, gdybyś chciała coś tu pozmieniać. - dodał, wskazując ręką na pomieszczenie. W końcu to byłaby jej przestrzeń osobista. - Jeżeli ci to odpowiada łazienka na piętrze jest cała twoja. - dodał i jeśli Nicole była zadowolona z pokoju zaprowadził ją z kolei do łazienki. Seth wolał korzystać z tej na dole, gdzie była sama kabina prysznicowa.
Zmarszczył czoło na jej słowa zastanawiając się nad tym chwilę. Fakt dom być może wyglądał bogato, zwłaszcza w porównaniu z małą klitką mieszkalna, którą zajmował wcześniej. Zakup domu, nawet po wynajęciu starego mieszkania nadszarpnął jego finanse.
- Fakt dom nie był tani, ale opłaty z nim związane nie są aż tak tragiczne, zwłaszcza gdybyśmy mieli się nim podzielić. Jeżeli przy tym nie będziemy oglądać telewizji przez 24 godziny, może nam starczy jeszcze na chleb. Teoretycznie sam dałbym radę się utrzymać w tym domu, jednak stwierdziłem, że przy podziale kosztów będzie po prostu łatwiej. - powiedział. To było pierwsze jego własne lokum, w którym nie rozbijał się o ściany przy zrobieniu trzech kroków. Gdyby mieszkał tu sam kasy starczyłoby mu na opłaty, jedzenie i jakiegoś ciucha, ale na nic więcej, a ponieważ jak dotąd żył skromnie, chciałby sobie czasem pozwolić na coś ekstra.
- Zawsze możesz spróbować. Na miesiąc. Jeśli stwierdzisz, że finansowo nie dasz rady to mówi się trudno. - zaproponował.
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 8