Płeć: kobieta Wiek: 22 lata {28.03} Wzrost: 164 cm Zawód: jeżdziec, tłumaczka Partner: tell me when you hear my heart stop, you'r the only one who knows, tell me when you'll hear my silence, there's a possibility I wouldn't know Ostatni trening: skokowy z Fleau de Baian Podopieczny: Carthago Z, First Night, Little Bit Of Spice, Victim of Virtue | Xavior Pieniądze: £734 Punkty doświadczenia: 109 Skoki: 56 Ujeżdżenie: 15 Cross: 14 Wyścigi: 2 Obycie z koniem: 23
Wysłany: 2016-09-01, 12:28 Biblioteka Tytuł: Hodowca
Biblioteka Miejska w Eastbourne mieści się w obszernym, prostokątnym, przeszklonym budynku. Dzieli się na wypożyczalnię dla dzieci i młodzieży, wypożyczalnie dla dorosłych i czytelnię. Biblioteka może mieć pewne braki, jednak czytelnicy nie mają co narzekać - każdy znajdzie tu coś dla siebie: beletrystykę, lektury, literaturę piękną i popularnonaukową.
Płeć: kobieta Wiek: 22 lata {28.03} Wzrost: 164 cm Zawód: jeżdziec, tłumaczka Partner: tell me when you hear my heart stop, you'r the only one who knows, tell me when you'll hear my silence, there's a possibility I wouldn't know Ostatni trening: skokowy z Fleau de Baian Podopieczny: Carthago Z, First Night, Little Bit Of Spice, Victim of Virtue | Xavior Pieniądze: £734 Punkty doświadczenia: 109 Skoki: 56 Ujeżdżenie: 15 Cross: 14 Wyścigi: 2 Obycie z koniem: 23
Wysłany: 2016-09-01, 12:37
Tytuł: Hodowca
Amelie ostatnio nie miała czasu by zajrzeć do biblioteki, co miało też swoje dobre strony. W końcu jednak wyłamała się ze schematu stajnia -dom - stajnia i postanowiła się wybrać do biblioteki. Ktoś kiedyś powiedział jej, że nie wygląda na miłośniczkę książek. Może nie wygląda i może nie jest wielkim molem książkowym, ale dobra książką nie pogardzi. Szczególnie gustowała w kryminałach, thrillerach i fantastyką. Wypożyczalnia dla dorosłych była podzielona według gatunków książek i białowłosa od razu skierowała się ku działowi z fantastyką. Poza książkami biblioteka miała jeszcze dwa atuty.
Po pierwsze nigdy nie roiło się tu za bardzo od ludzi. przychodzili, odchodzili, grzebali wśród półek. Każdy chociaż trochę wychowany człowiek wie, że w bibliotece trzeba zachować względną ciszę, z czego dwudziestolatka korzystała. Nie musiała się obawiać, że ktoś ją zaczepi, przerwie jej lub w ogóle się nią zainteresuje, a to bardzo jej odpowiadało. Po drugie pomiędzy regałami od czasu do czasu stały wygodne pufy, na których można było usiąść i się zaczytać. To włąsnie iała zamiar zrobić, gdy znajdzie tylko coś interesującego.
_________________
Walls I've built up became my home. ? ? A M E L I E H A L L E Y ? ?
I found a man I can trust, and boy I believe in us my love » xxxx I will scream it loud tonight
Can you hear my voice this time? pms » 1 Starting right now I'll be strong. I'll play my fight song. friends » Anna Friedrich Like a small boat on the ocean. Sending big waves into motion. horses » Carthago Z First Night Little Bit Of Spice
Oczywiście, że biblioteka miejska była pierwszą lokalizacją, do jakiej się udała tuż po zakwaterowaniu w nowym domu. Co prawda przywiozła ze sobą do Eastbourne kilka książek, jednak większość z nich została już przez blondynkę przeczytana i uznana za jedną z ulubionych, a co za tym idzie, Maria nie mogła się z nimi tak po prostu rozstać. Do e-booków nie mogła się za bardzo przekonać, odsłuchiwanie nagrań audiobooków też do niej całkiem nie przemawiało. Co prawda przy ciekawej interpretacji głosowej treść dodatkowo zyskiwała na atrakcyjności, jakkowiek nie można było pomijać faktu, że panna van Haalen bez wątpienia zaiczała się do grona wzrokowców, do tego zwyczajnie lubiła trzymać w dłoniach zarówno mniej, jak i bardziej opasłe tomy.
Aktualnie była na etapie rozkwitania miłości do wiedźmina Geralta, jeszcze w samolocie czytała ostatnie strony pierwszego tomu opowiadań a już czuła, że musi kontynuować, że potrzebuje nowej porcji tamtego świata. Rozmyślając o tym, jak by to było żyć w rzeczywistości z sagi Sapkowskiego, snuła się między regałami, oczywiście zerkając na oznaczenia tematyczne. Na dzień dzisiejszy interesował ją tylko dział z fantastyką, aczkolwiek zawsze dobrze jest się orientować między tymi wszystkimi półkami, na wypadek, gdyby któregoś dnia przyszła po książkę z innego gatunku.
Nie myśląc o tym nawet, przesuwała odruchowo opuszkami palców po grzbietach mijanych książek, licząc, że nadejdzie taka chwila, w której książka jej pisana zadrży od jej dotyku... Skrzywienie od Endymiona Springa.
Płeć: kobieta Wiek: 22 lata {28.03} Wzrost: 164 cm Zawód: jeżdziec, tłumaczka Partner: tell me when you hear my heart stop, you'r the only one who knows, tell me when you'll hear my silence, there's a possibility I wouldn't know Ostatni trening: skokowy z Fleau de Baian Podopieczny: Carthago Z, First Night, Little Bit Of Spice, Victim of Virtue | Xavior Pieniądze: £734 Punkty doświadczenia: 109 Skoki: 56 Ujeżdżenie: 15 Cross: 14 Wyścigi: 2 Obycie z koniem: 23
Wysłany: 2016-09-16, 16:54
Tytuł: Hodowca
Ona też znajdowała się w dziale z fantastyką, przekopując się przez nieco zakurzone regały w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Kurz był w jej mniemaniu nieodzownym elementem biblioteki. Wyglądała bardziej klimatycznie z odrobiną kurzu tu i tam. Nie szukała niczego konkretnego przeświadczona o tym, że gdy znajdzie odpowiednią książkę po prostu będzie o tym wiedzieć. Dostrzegła pojawienie się nowej osoby wśród najbliższych regałów kątem oka, jednak poza tym nie zwracała na nią większej uwagi, wodząc wzrokiem po grzbietach książek i nieświadomie przesuwając się w stronę Marii. Starała się nigdy nie wypożyczać zbyt wielu książek. Potem mogło się okazać, że nie będzie mieć tyle czasu, książki maksymalnie przedłużone i będzie musiała oddać nieprzeczytaną książkę. Co innego gdyby natrafiła na książkę, która w ogóle jej się nie podoba.
Wtedy natrafiła na "Elantris" Sandersona. Sięgnęła po opasłe tomiszcze, ciężka książka jednak wyślizgnęła się z jej rąk i upadła z przytłumionym przez wykładzinę "łup" na podłogę.
-Verdammt - mruknęła i się skrzywiła, bo tom upadł kilka centymetrów od stopy blondynki, której zupełnie nie zauważyła. - Przepraszam. - mruknęła jeszcze ciszej i sięgnęła po książkę.
_________________
Walls I've built up became my home. ? ? A M E L I E H A L L E Y ? ?
I found a man I can trust, and boy I believe in us my love » xxxx I will scream it loud tonight
Can you hear my voice this time? pms » 1 Starting right now I'll be strong. I'll play my fight song. friends » Anna Friedrich Like a small boat on the ocean. Sending big waves into motion. horses » Carthago Z First Night Little Bit Of Spice
Kiedy opasłe tomisko wylądowało tuż przed jej stopami, blondynka aż podskoczyła, albo raczej wzdrygnęła się tak silnie, że wyglądało to jak podskok. Machinalnie wręcz schyliła się aby podnieść leżącą książkę, jednakże jasnowłosa dziewczyna uprzedziła ją w tym. Nie wiedząc, co zrobić, założyła sobie nerwowo włosy za ucho i uśmiechnęła bezradnie.
- Nic się nie stało. - Odpowiedziała w języku niemieckim, sugerując się pierwszym usłyszanym słowem. Zdawało jej się, że dziewczyna też jest Niemką, skoro odruchowo użyła tego języka w stresowej sytuacji, dla Marii zaś był on także bardziej naturalny niż angielski, mimo że od małego także nim się posługiwała. Różnojęzyczni rodzice to jak błogosławieństwo dla dziecka, które od najmłodszych lat uczy się dwóch różnych języków i później jest w stanie opanować każdy z nich do perfekcji.
Nie miała pojęcia, czy powinna powiedzieć coś jeszcze. Lekko przestraszony wzrok podniosła na postać bereiterki a dłoń, którą dotychczas trzymała przy grzbiecie jakiejś książki, przyciągnęła do siebie i splotła z drugą za plecami. Może w takich sytuacjach wypada zapytać o książkę, którą druga osoba upuszcza? Zamiast powiedzieć cokolwiek stała tak dalej jak słup soli, zerkając to na dziewczyną, to na regał obok niej.
Płeć: kobieta Wiek: 22 lata {28.03} Wzrost: 164 cm Zawód: jeżdziec, tłumaczka Partner: tell me when you hear my heart stop, you'r the only one who knows, tell me when you'll hear my silence, there's a possibility I wouldn't know Ostatni trening: skokowy z Fleau de Baian Podopieczny: Carthago Z, First Night, Little Bit Of Spice, Victim of Virtue | Xavior Pieniądze: £734 Punkty doświadczenia: 109 Skoki: 56 Ujeżdżenie: 15 Cross: 14 Wyścigi: 2 Obycie z koniem: 23
Wysłany: 2016-10-29, 13:57
Tytuł: Hodowca
Zauważyła, że nagły upadek książki zaskoczył dziewczynę, jednak jej to nie zdziwiło. Sama by się wzdrygnęła, gdyby grube tomisko wylądowało kilka centymetrów od jej stopy Zauważyła też, że nieznajoma zanurkowała po książkę, jednak Amelie podniosła ją pierwsza.
Słysząc rodzimy język lekko się uśmiechnęło, uśmiech ten wyszedł jej jednak trochę krzywo. Owszem różnojęzyczni rodzice zdecydowanie mają dobry wpływ na dziecko i jego zdolności lingwistyczne. W ten sposób jasnowłosa władała poza językiem matki angielskim i francuskim, chociaż z ojcem Francuzem nie potrafiła się dogadać niezależnie do tego jakim językiem by się posługiwała. Chociaż to pewnie dlatego, że ona uważała go za dupka, a on ją za trudną młodzież.
Sama też nie bardzo wiedziała co ma począć. Najprostszym rozwiązaniem było po prostu zignorowanie dziewczyny i powrót do przeszukiwania książek. Nie było to coś co sprawiało białowłose jakiekolwiek trudności. Ignorowała i unikała ludzi po mistrzowsku. A jednak nie zdecydowała się na to.
-Elantis. - mruknęła na tyle wyraźnie, że blondynka mogła ją usłyszeć, chociaż mogła mieć problemy ze zrozumieniem o co dziewczynie chodzi. W ramach wyjaśnienia wskazała na książkę, którą przed chwilą upuściła. - Często tu przychodzisz? - spytała, płynnie przechodząc do angielskiego. Uznała po prostu, że blondynka musi go znać, skoro znajdowali się w Anglii. Z resztą kto w tych czasach nie zna angielskiego?
_________________
Walls I've built up became my home. ? ? A M E L I E H A L L E Y ? ?
I found a man I can trust, and boy I believe in us my love » xxxx I will scream it loud tonight
Can you hear my voice this time? pms » 1 Starting right now I'll be strong. I'll play my fight song. friends » Anna Friedrich Like a small boat on the ocean. Sending big waves into motion. horses » Carthago Z First Night Little Bit Of Spice
Nieco zdziwiona spojrzała na białowłosą, gdy ta wymówiła niezrozumiałe dla blondynki słowo. Zaraz jej wzrok przeskoczył na wskazaną książkę, na co Maria skinęła niepewnie głową, dając do zrozumienia, że załapała tą "aluzję" do tytułu trzymanego przez dziewczynę tomiska. Po takim geście ciężko się było nie domyślić o co chodzi, nawet jeśli by się pochodziło z Hiszpanii albo z Tajwanu, siłą rzeczy słowa w połączeniu z konkretnym wskazaniem przedmiotu lub zjawiska były najbardziej prymitywnym ale i najskuteczniejszym sposobem komunikacji międzyludzkiej w przypadku posługiwania się różnymi językami. Słysząc nadchodzące pytanie nieznacznie się zarumieniła.
- Jestem tu pierwszy raz. - Spuściła spojrzenie na podłogę by jednak po chwili nieśmiało podnieść je na Niemkę. - Właściwie, to ledwo co się tutaj przeniosłam. - Nie chciała wyjść na kogoś, kto przez całe życie nie zajrzał do biblioteki ani nie czytał książek, szczególnie, że rzeczywistość była zupełnie inna.
- To naturalny kolor włosów? - Nie chciała wyjść na niegrzeczną ani wścibską, jednakże na tle przeczytanej książki i postaci Geralta (o Ciri nie miała jeszcze bladego pojęcia) nie mogła oprzeć się zadaniu takiego pytania. Nie było to co prawda w jej stylu, zawsze wolała snuć domysły w milczeniu, dlatego też sama się zdziwiła, że postawienie go przyszło jej z taką łatwością. Zaraz jednak ponownie opuściła wzrok, uznając, że taka ciekawskość była raczej nie na miejscu.
Płeć: kobieta Wiek: 22 lata {28.03} Wzrost: 164 cm Zawód: jeżdziec, tłumaczka Partner: tell me when you hear my heart stop, you'r the only one who knows, tell me when you'll hear my silence, there's a possibility I wouldn't know Ostatni trening: skokowy z Fleau de Baian Podopieczny: Carthago Z, First Night, Little Bit Of Spice, Victim of Virtue | Xavior Pieniądze: £734 Punkty doświadczenia: 109 Skoki: 56 Ujeżdżenie: 15 Cross: 14 Wyścigi: 2 Obycie z koniem: 23
Wysłany: 2016-12-03, 13:14
Tytuł: Hodowca
Na Amelie kobieta wcale nie sprawiła wrażenia osoby, która nigdy w życiu nie była w bibliotece, ale oczywiście wrażenia mogą być mylne.
- Rozumiem - odpowiedziała z nikłym uśmiechem na twarzy. W sumie nie bardzo wiedziała co jeszcze mogłaby na to odpowiedzieć, dlatego na chwilę wróciła spojrzeniem na regał, wędrując dłonią po grzbietach książek i przy okazji zbierając pewnie krocie kurzu. Jej pytanie o włosy wcale nie zdziwiło, chociaż nie przyszło jej na myśl, ze ktoś mógłby ją skojarzyć z Geraltem, bo oczywiście postać wiedźmina nie była jej obca. Po prostu często słyszała to pytanie od rożnych wścibskich ludzi, chociaż blondynka wcale jej się taka nie wydawała. Ciekawość to co prawda pierwszy stopień o piekła, ale to jeszcze nie to samo.
- Można tak powiedzieć. - odpowiedziała. - Za mało pigmentu - dodała ciszej, przenosząc z powrotem wzrok na kobietę, chociaż jej dłoń nadal wędrowała po grzbietach książek, będących w jej zasięgu.
_________________
Walls I've built up became my home. ? ? A M E L I E H A L L E Y ? ?
I found a man I can trust, and boy I believe in us my love » xxxx I will scream it loud tonight
Can you hear my voice this time? pms » 1 Starting right now I'll be strong. I'll play my fight song. friends » Anna Friedrich Like a small boat on the ocean. Sending big waves into motion. horses » Carthago Z First Night Little Bit Of Spice
Amelie wydawała się Marii o tyle bardziej przyjazna, że wyglądała na pierwszy rzut oka na jej rówieśniczkę, co chyba trochę ośmielało to blond strachajło, zazwyczaj wstydzące się nowych ludzi. Jednakże i jej zaczęło ostatnio przeszkadzać to wyalienowanie i chociaż w praktyce nie było to ani trochę łatwe i przyjemne, postanowiła spróbować się przełamać, w gruncie rzeczy chciała być bardziej otwarta i kontaktowa, ale niska samoocena wpędzała ją w kompleksy i skutecznie trzymała do tej pory z dala od społeczeństwa. W dodatku ostatnio zwyczajnie nie nadarzały się okazje, przy których mogłaby coś ze sobą zrobić.
- Nie wiedziałam, że brak pigmentu może dotyczyć tylko włosów... - Troszkę się ośmieliła i uśmiechnęła delikatnie w stronę białowłosej, zauważając co robi dłonią przekręciła głowę nieznacznie na bok i zaczesała sobie włosy do tyłu. Sama często robiła podobnie, lubiła czuć pod opuszkami palców teksturę okładek. - Wiąże się z tym coś jeszcze oprócz kolosu włosów? To jak takie niepełne albinostwo? - Bardzo lubiła dowiadywać się nowych rzeczy i stąd jej nagłe zainteresowanie tematem, z którym wcześniej nie miała do czynienia. Uwielbiała wszelkie ciekawostki, które może nie poszerzały wiedzy diametralnie, ale zawsze jakaś interesująca informacja tę wiedzę ubogacała i o to chodziło.
Przestąpiła z nogi na nogę by nieznacznie oprzeć się ramieniem o regał i powieść przelotnie spojrzeniem po grzbietach książek. Zaraz też wzrokiem poszukała jakiejś tabliczki, ale w pierwszej chwili nic nie znalazła. Może są na dziale fantasy?
Płeć: kobieta Wiek: 22 lata {28.03} Wzrost: 164 cm Zawód: jeżdziec, tłumaczka Partner: tell me when you hear my heart stop, you'r the only one who knows, tell me when you'll hear my silence, there's a possibility I wouldn't know Ostatni trening: skokowy z Fleau de Baian Podopieczny: Carthago Z, First Night, Little Bit Of Spice, Victim of Virtue | Xavior Pieniądze: £734 Punkty doświadczenia: 109 Skoki: 56 Ujeżdżenie: 15 Cross: 14 Wyścigi: 2 Obycie z koniem: 23
Wysłany: 2017-02-21, 12:23
Tytuł: Hodowca
Można powiedzieć, że Amelie też miała problem z poznawaniem nowych ludzi, ale nie wynikało to z onieśmielenia. Po prostu starała się unikać wszystkich po równo. A mimo to stała właśnie wśród bibliotecznych regałów i brała udział w konwersacji z drugą osobą. Dotychczasowy sposób kontaktowania się z resztą ludzkości (czyli niemal jego brak) również jej dawał się we znaki do tego stopnia, że zastanawiała się nad wprowadzeniem zmian w różnych aspektach jej życia. Zwykle na zastanawianiu się kończyło, ale skoro potrafiła nawiązać najmniejszy kontakt z Marią, to może jeszcze nie jest z nią jeszcze tak najgorzej. Pytanie tylko, czy to dobrze, bo Amelie na razie nie była na takim etapie, by przyznać się do potrzeby kontaktu z innymi ludźmi, poza bardzo wąskim gronem osób.
- Tak, dokładnie, częściowy albinizm. - odpowiedziała spokojnie na pytanie Marii. - Nie mam skóry, rzęs i brwi białych jak papier, chociaż mam dość bladą cerę. - dodała. Jej brwi i rzęsy chociaż białe nie były, były jaśniejsze od standardowych. Tu jednak mogła sobie pomóc delikatnym makijażem. Minus był taki, że pomalowane rzęsy i podrasowane brwi stanowiły kontrast przy białych włosach. Jako mała dziewczynka nie widziała nic dziwnego w swoim wyglądzie, a szczególnie w rzucających się w oczy włosach. Kiedy zaczęła chodzić do szkoły to się zmieniło za sprawą innych dzieci i wtedy dziewczyna postanowiła dowiedzieć się trochę o albinizmie.
Starała się nadal wyglądać na opanowaną, jej dłoń nadal powoli wędrowała po grzbietach książek, jednak do końca pewnie nie udało jej się ukryć zmieszania. Maria nie była pierwszą osoba, która zadawała jej podobne pytanie i nie czuła się zmieszana z tego powodu, jedynie z powodu zainteresowania jej osobą. Oczywiście byłą w stanie zrozumieć czyjąś ciekawość, po prostu nigdy nie czuła się dobrze w centrum zainteresowania.
Wyjęła jedną z książek na chybił trafił, rzucając blondynce dyskretne spojrzenie. Szukała w uprzejmy sposób okazji i inspiracji do zboczenia z obecnego tematu. Uprzejmy - bo o dziwo nie chciała do siebie zrazić Marii. Gdyby nie życzyła sobie kontynuowania rozmowy, zapewne dałaby jej o tym znać w mało delikatny sposób, bo tak też potrafiła się obchodzić z ludźmi.
Tak, zakładam, że znajdują się na dziale fantasy.
_________________
Walls I've built up became my home. ? ? A M E L I E H A L L E Y ? ?
I found a man I can trust, and boy I believe in us my love » xxxx I will scream it loud tonight
Can you hear my voice this time? pms » 1 Starting right now I'll be strong. I'll play my fight song. friends » Anna Friedrich Like a small boat on the ocean. Sending big waves into motion. horses » Carthago Z First Night Little Bit Of Spice
W końcu wzrokiem udało jej się odnaleźć napis informujący o gatunku książek z tego działu i, jak się okazało, przypadkowo trafiła w takim razie w odpowiednie miejsce, jako że przyszła właśnie po dzieło reprezentujące godnie literaturę fantastyczną. W efekcie uśmiechnęła się pod nosem kiedy już wróciła spojrzeniem do białowłosej. Również nie chciała ciągnąć tematu koloru włosów Amelie, bo o ile wydało się to jej ciekawe, to jednak zdawała sobie sprawę, że każda inność może być powodem licznych kompleksów i nieprzyjemnych sytuacji w okresie dzieciństwa i dorastania, jak na przykład było w jej własnym przypadku, co też bardzo odcisnęło się na jej dzisiejszej psychice. Niemniej jednak po niej nie było za bardzo widać, co niegdyś sprawiało jej tyle zmartwień, chociaż niektórzy może strzelaliby w problemy z wagą jeśli już by musieli, to te osoby raczej miały na myśli zbyt małą masę ciała, podczas gdy w rzeczywistości było zupełnie na odwrót. Zainteresowała się więc wyciągniętą przez Niemkę książką, na którą spuściła spojrzenie.
- Zabawne, ile jest świetnych tytułów nieokrytych sławą, których nigdy nie przeczytamy. Tyle powieści na świecie, a życie takie krótkie. - Zaśmiała się cichutko i naprawdę nieśmiało, nie chcąc zakłócać ciszy panującej w bibliotece ale jednocześnie nie chcąc, by wypowiedź brzmiała zbyt nostalgicznie. - Też wierzysz w to, że niektóre tomy są nam przeznaczone i nieważne co, ale nas znajdą? Co tam wyciągnęłaś? - Dziwnie ośmielona zagadnęła dziewczynę, nachylając się przy tym nieznacznie w jej stronę, jednak czytanie do góry nogami nie było jej najmocniejszą stroną i najpewniej Amelie uraczy ją odpowiedzią, zanim zdąży sama odczytać litery na okładce.
Płeć: kobieta Wiek: 22 lata {28.03} Wzrost: 164 cm Zawód: jeżdziec, tłumaczka Partner: tell me when you hear my heart stop, you'r the only one who knows, tell me when you'll hear my silence, there's a possibility I wouldn't know Ostatni trening: skokowy z Fleau de Baian Podopieczny: Carthago Z, First Night, Little Bit Of Spice, Victim of Virtue | Xavior Pieniądze: £734 Punkty doświadczenia: 109 Skoki: 56 Ujeżdżenie: 15 Cross: 14 Wyścigi: 2 Obycie z koniem: 23
Wysłany: 2017-05-30, 11:50
Tytuł: Hodowca
Zadowolona, że nie jest już w samym centrum uwagi blondynki, oparła się lekko o regał zapełniony książkami, przeglądając wyjętą na chybi,ł trafił książkę. Właściwie póki co nie zwracała szczególnej uwagi na treść, przyglądając się czcionce i zapoznając z jej zapachem. Tak, była jedną z tych osób, które wąchają książki. Wiem, to dziwne, ale Amelie nie miała prawie żadnych uzależnień, do niedawna nawet do baru by jej nie wpuścili, więc na drobne dziwactwo może sobie pozwolić.
- To prawda. Pewnie nie dałybyśmy rady przeczytać wszystkich książek z tej biblioteki, a raczej wszystkich, które mogłyby nam się spodobać. - odpowiedziała równie cichym głosem, trochę dziwnie się czuła, gdy używała formy mnogiej, a przecież była to najzwyczajniejsza rzecz na świecie. - Sama nie wiem, ale zdarzyło mi się raz czy dwa, gdy taka książka mnie znalazła. - odpowiedziała z nutką sceptycyzmu, bo ogólnie była nastawiona nieco sceptycznie do wiary w cokolwiek. Gdy Maria zainteresowała się książką, Amelie podała jej, jak się okazało jedną z książek Neila Gaimana.
_________________
Walls I've built up became my home. ? ? A M E L I E H A L L E Y ? ?
I found a man I can trust, and boy I believe in us my love » xxxx I will scream it loud tonight
Can you hear my voice this time? pms » 1 Starting right now I'll be strong. I'll play my fight song. friends » Anna Friedrich Like a small boat on the ocean. Sending big waves into motion. horses » Carthago Z First Night Little Bit Of Spice
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły Wzrost: 187 cm Zawód: Piłkarz Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy Podopieczny: Vixen, Acziko Pieniądze: £3695
Wysłany: 2017-07-12, 18:11
Zawitał zupełnie niespodziewanie w murach tego budynku co było sporym zaskoczeniem zarówno dla niego jak i pani bibliotekarki, która ledwo co poznała Niemca, ale jak zawsze przywitała go ciepłym uśmiechem. On sam odpowiedział jej tym samym aczkolwiek rano zgubił gdzieś telefon więc czuł sie dosłownie jak człowiek bez prawej ręki, w jego przypadku lewej bo ta bardziej użyteczna. Tuż po niespełna dwóch godzinach spędzonych sam na sam z prezesem klubu poczuł, że musi zrobić coś dla siebie i swej przyszłości jeśli wspólnie z Lill spodziewają się dziecka a on jest totalnie zielony w tym temacie. Zawodowo ustawił sie na trzy najbliższe lata. Warunki nowego kontraktu były bardzo korzystne dla Niemca, jednak zamiast wyskoczyć na miasto wolał późno popołudniową porą udać się do biblioteki miejskiej gdzie może uda mu się dostać jakiś praktyczny poradnik jak przygotować sie do ojcostwa, co powinien wiedzieć o ciąży i jak wgl oswoić się z tematem wychowywania a nawet zwyczajnego funkcjonowania z ciężarną. Chciał to zrobić nie tylko dla siebie, ale i dla Lill i dziecka. Przecież głupio tak mieć znikomą wiedzę. Ax taki nie jest. Jest praktyczny czyli jak coś nie daje mu spokoju to uparcie szuka odpowiedzi. Internet odpada. wypisują tam takie głupoty że aż mu się czerwona kontrolka zapaliła. Kupowanie książek w ciemno też większego sensu nie ma. Chwilę rozmyślał nad tym, czy podejść i zapytać o poradę pracownicę, aczkolwiek akurat rozmawiała z kimś innym dlatego nie przeszkadzając czmychnął wprawnie gdzieś między regałami wzrokiem szukając interesującej go tabliczki informacyjnej z szukanymi przez niego pozycjami. Troche błądził, bo zwykle kierował się po prostu na literaturę grozy a biblioteka jest cąłkiem spora, lecz suma sumarum nogi doprowadziły go pod szukany regał. Oczywiście jego oczom ukazało się kilkanaście książek i jeszcze więcej poradników a nawet typowo medyczne egzemplarze. Zgarnął kilka, które tak na jego męskie oko były najbardziej trafne i przysiadł na moment przy dużym stoliku niedaleko czytelni. Musi na spokojnie coś z tego wybrać zanim zwariuje doszczętnie. Myślami ciągle zastanawiał się jak poszły Lillce badania. Nie umiał nawet zadzwonić więc pewnie ona myśli, że Niemiec olał tę sprawę. Zresztą nawet gdyby chciał nie mógł do niej jechać wiedząc, że tej nie ma w domu. Zatem spędzał czas tutaj, wśród tej niewdzięcznej literatury 'grozy'. Aż sam nie dowierzał.
_________________ Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.
Mam zły dzień od paru dni Rezerwacjawizerunku: ToniM. Zastrzeżone: • • • •
Sama Lillien miała niewiele doświadczenia, a właściwie zerowe, jeśli chodzi o dzieci. Owszem była ciocią, ale nie oznaczało to, że miała opanowane do perfekcji przewijanie i samą opiekę nad maleństwem. Owszem mogła liczyć na pomoc matki czy ciotecznej siostry, ale tak naprawdę wszystkiego będzie musiała nauczyć się metodą prób i błędów, chcąc się przygotować, chociaż teoretycznie do macierzyństwa wybrała się do biblioteki zaraz po wizycie u lekarza.
Witając się z panią bibliotekarką ciepłym uśmiechem, poprosiła o poradę dotyczącą książek i już po chwili została zaprowadzona do odpowiedniej alejki pomiędzy ogromnymi regałami książek. Tam wybrała tytuły, które zainteresowały ją na tyle, aby po nie sięgnąć. Nieświadoma niczego udała się z książkami do stolika, przy którym siedział Alexis we własnej osobie.
- Aż nie wierzę w to co widzę...- odezwała się jako pierwsza dostrzegając zaczytaną twarz bruneta, gdy tylko na nią spojrzał wstała z krzesełka podchodząc do niego i pochylając się, aby złożyć na jego ustach krótki pocałunek.
- Może wypożyczymy te książki do domu w takim razie, hmm?- spojrzała na tytuły leżące przed nimi, wszystko w tej samej tematyce.
- To chyba Twoja zguba..- podsunęła mu telefon, który wyjęła z torebki, jeśli nie protestował to usiadła mu na kolanach opierając głowę na jego ramieniu. Była znacznie spokojniejsza niż po ostatniej wizycie u lekarza, zrelaksowana i wyraźnie szczęśliwa.
_________________
[img][/img]
ME:
Kupuje nową sukienkę. Zawsze wygląda dobrze w czerwieni. ( Lillien )
PMS:
Powiedziała „Witam pana, miło mi panapoznać.” ( x )
YOU:
Jeśli kochasz mnie całym sercem.
Uczynię Cię gwiazdą w moim wszechświecie ( x )
FRIENDS:
Leżąc na dnie, mierząc w księżyc,
Próbując opróżnić ocean łyżką,
Uda nam się, osiągniemy to razem. ( Misza )
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 lat Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły Wzrost: 187 cm Zawód: Piłkarz Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy Podopieczny: Vixen, Acziko Pieniądze: £3695
Wysłany: 2017-07-12, 18:43
Troszkę się zaczynał acz dobrze znany głos wyprowadził go z tej głębokiej koncentracji na linijkach, które przemierzał oczami i umysłem.
- Yyy.. Lillien ? - no tak głupio zabrzmiało, oczywiście, że ja rozpoznał, lecz nie spodziewał się kompletnie, że na siebie tu wpadną. Podnosząc spojrzenie przesunął nim trochę do boku ażeby obadać co tam ze sobą niesie. Aż się uśmiechnął pod nosem.
- Wybrałem Ci same najlepsze.- musiał się podzielić tą najważniejszą wiadomością zanim złożył na jej ustach krótki pocałunek.
- Tak, tak zastanawiam się tylko, które zdołają do mnie trafić.- mruknął kolejno przyglądając się poszczególnym tytułom i po części rzucając okiem na to co prezentują w środku. Byle nie obrazkowe, tylko nie obrazkowe! Z chwilowego mechanicznego amoku kartkowania stron ponownie wytrącił bruneta głos dziewczyny. Aż mu się lżej zrobiło a oczy same rozbłysnęły na widok komórki.
- O jacie a już spisałem na straty.. myślałem, że gdzieś zgubiłem, dzięki.- szybkim ruchem ręki sięgnął po telefon, musiał go sobie wymacać bo nie trzymał go pół dnia. Rozgościła sie akurat na jego kolanach także nie wsuwał telefonu w kieszeń jeno odłożył na jakiejś książce położonej na stoliku obok. Kładąc z wyczuciem dłoń na udzie dziewczyny zerknął nań lekko z góry bo takie miała położenie.
- I no jak badania? Co powiedział lekarz?- nie wyobrażał sobie rozmawiać teraz o czymś innym, liczy na informacje z pierwszej ręki.
_________________ Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.
Mam zły dzień od paru dni Rezerwacjawizerunku: ToniM. Zastrzeżone: • • • •
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum