NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Jessie
2017-02-06, 15:52
87 Ockham Road
Autor Wiadomość
Anthony Wayford
[Usunięty]

Wysłany: 2016-09-11, 21:59   87 Ockham Road

Budynek stojący przy 87 Ockham Road mieści w sobie parę mieszkań. Jedno z nich jest wynajmowane przez Tonego oraz Octavię, do czego doszło przez zbieg okoliczności.
Owe mieszkanie składa się się z dwóch sypialni, wspólnej łazienki, kuchni połączonej z salonem, pralni i tarasu. Każda z sypialni mieści dwuosobowe łóżko, garderobę i nocną szafkę. Między sypialniami znajduje się niewielkich rozmiarów łazienka, mieszcząca jednak w sobie wannę. Jedna z sypialni zawiera wyjście na taras, z którego można przejść również do salonu. Salon jest wyposażony w sporych rozmiarów biblioteczkę, plazmowy telewizor wiszący na ścianie, kanapę, fotel i stoliczek. Łączy się bezpośrednio z kuchnią, która jest wyposażona w najpotrzebniejsze sprzęty kuchenne.
Dokładny plan mieszkania przedstawia się następująco: >kliknij<.
 
     
Anthony Wayford
[Usunięty]

Wysłany: 2016-09-24, 14:42   

Jedną z naglących Tonego spraw była zmiana mieszkania, co jak zawsze nie do końca było poparte koniecznością. Fakt, mieszkanie dzielone na dwie i więcej osób było tańsze niż takie wynajmowane w pojedynkę i właśnie to było przewodnim motywem podjętej decyzji. Nie licząc aspektu ekonomicznego, Tony po prostu... często zmieniał miejsce pobytu. Niekoniecznie wynikało to z zamiłowania do takiego postępowania, raczej potrzeby zamiecenia niewygodnych spraw pod dywan. Tym razem kierowała nim chęć niejakiego zatarcia śladów swojej obecności, więc bez żalu pogodził się z koniecznością zamiany mieszkania na tańsze.
Nie miał jednak pojęcia z kim przyjdzie mu dzielić mieszkanie. Mając taką wiedzę, z pewnością by się na to nie porwał. Tymczasem nieświadom 'niespodzianki' jaka na niego czekała, spisał umowę z właścicielem mieszkania i wprowadził się do niego z dniem dzisiejszym. Póki co przywiózł tylko część najpotrzebniejszych rzeczy, resztę zamierzając dowieźć w ciągu kolejnych paru dni. Niosąc dwie podróżne torby wypchane rzeczami, skierował swoje kroki do jednego z dwóch pokoi, który miał zająć.
 
     
Octavia
[Usunięty]

Wysłany: 2016-09-24, 15:16   

Mimo późnej godziny popołudniowej, nie raczyła wyłonić się z sypialni w stroju innym niżeli czarna bokserka z nadrukiem jakiejś kapeli rockowej i koronkowych majtkach, służących jednocześnie za piżamę Octavii. Prowadziła nocny tryb życia, zaburzając tym samym pojecie poranka, a co za tym idzie – śniadania. Właśnie była w trakcie smarowania kanapki dżemem, kiedy zaalarmował ją charakterystyczny odgłos otwieranych drzwi. Domyśliwszy się, że nowy lokator będzie musiał przejść przez kuchnię, by dotrzeć do swojego pokoju, obróciła się na pięcie i oparłszy o blat jednej z szafek zadarła nieco głowę w wyrazie oczekiwania. Bez najmniejszego skrępowania czekała aż jej oczom ukaże się postawna, ozdobiona tatuażami sylwetka jakże znajomego bruneta. Na dosłownie ułamek sekundy zamilkła, dając zaskoczeniu szansę przejąć kontrolę nad jej ciałem, ale zaraz otrząsnęła się z szoku, unosząc kąciki ust ku górze.
- Cześć pizdeczko – mruknęła, zgarniając talerz z kanapkami i herbatę, by przejść parę kroków w stronę salonu, gdzie włączyła telewizor.
- Twój jest pokój z balkonem – oznajmiła nawet nie spojrzawszy w jego stronę, rozsiadając się wygodnie.
 
     
Anthony Wayford
[Usunięty]

Wysłany: 2016-09-24, 17:42   

Spojrzenia Tonego i Octavii skrzyżowały się w tym samym momencie, w którym brunet przekroczył próg kuchni. W pierwszej chwili nie rozpoznał w kobiecie striptizerki z klubu, bo szczerze mówiąc - jej twarz nie była najsilniejszym wspomnieniem z tamtego wieczoru. Dopiero wraz z "powitaniem" doszła do niego prawda.
- Co za zbieg okoliczności - zignorował jej zaczepkę, szybko zapominając też o pierwszej myśli, jaka pojawiła mu się w głowie. Zdrowy rozsądek nakazywał mu bowiem to wszystko odkręcić, póki sprawa była jeszcze świeża, ale zaraz... Przecież nie może jej dać tej satysfakcji. W gruncie rzeczy nie obawiał się Octavii, bo co takiego mogła mu zrobić? Teraz, gdy już znał jej możliwości? Z pewnością było stać ją na więcej, ale odkrywając przed Tonym choć jedną kartę, mogła być pewna, że teraz będzie miał ją na oku.
Nie poświęcił dwudziestolatce ani chwili więcej i od razu udał się do wskazanego pokoju, dobrze wiedząc, że właśnie tamten mu przysługuje. Oglądając mieszkanie za pierwszym razu po prostu nie natknął się na Octavię, a szkoda...
Rozpakowanie się zajęło mu zaledwie kilkanaście minut, ale nie spędził całego czasu w pokoju; krążył między pokojami, zachodząc to do łazienki, to do kuchni, to z powrotem do swojej sypialni. Na Octavię póki co nie zwracał większej uwagi, starając się ustalić jak to zrobić, by życie tutaj było najmniej uciążliwe. Obecność rudowłosej wszakże nie była dla niego okazją - ani do zabawy, ani do odegrania się.
 
     
Octavia
[Usunięty]

Wysłany: 2016-09-24, 18:05   

- Nadzwyczajny – mruknęła charakterystycznym dla siebie, nieco znudzonym tonem, choć ciężko było doszukać się w nim celowej ignorancji. Miała w zwyczaju właśnie w ten sposób odnosić się do ludzi, choć w klubie nauczyła się tak modulować głosem i mimiką, żeby móc pochwalić się późniejszymi zarobkami. Właściwie gdyby się lepiej zastanowić, nie była taka celowo. Wszystko było jedynie kwestią złożonego, porywczego charakteru, który roztaczał wokół siebie destrukcyjną aurę. Bo przecież tamtego dnia nie planowała robić mu krzywdy, choć... gdyby chciała byłaby do tego zdolna. Nie miała zresztą żadnych innych hamulców, ale tego nie dało się nie zauważyć.
- Trzymaj tego szczura w swoim pokoju, nie mam zamiaru chodzić po jego kudłach – mruknęła zerkając w stronę chodzącego krok w krok za Tonym Zgredka, kiedy tylko pojawili się w zasięgu jej wzroku. Piesek był mały i raczej niegroźny, ale nie lubiła zwierząt jakkolwiek głupio by to nie zabrzmiało. Prócz striptizu parała się też wyścigami, ale dla niej koń miał tylko biec. Nie obchodził ją jego stan zdrowia, siły czy samopoczucie, był narzędziem, bo był po coś. Po co komu chihuahua?
 
     
Anthony Wayford
[Usunięty]

Wysłany: 2016-09-24, 20:10   

- Nie gubi sierści - mruknął, nieco mijając się z prawdą. Zgredek liniał dwa razy do roku, znacznie intensywniej niż krótkowłosa chihuahua, ale jego włos był znacznie mniej upierdliwy. Nie wbijał się w meble ani ciuchy, poza tym sprawę zwykle załatwiało staranne wyszczotkowanie.
Nie zamierzał jednak puszczać psa po całym mieszkaniu, a już na pewno nie wtedy, gdy sam z niego wychodził i był zmuszony zostawić psa. Mimo wszystko wolał nie ryzykować ewentualnymi zniszczeniami, bo spójrzmy prawdzie w oczy... Nie miałby nic na swoje usprawiedliwienie. Właściciel mieszkania zgodził się na Zgredka tylko dlatego, że ten był mały, cichy i (przeważnie) niebrudzący.
- Chodź Zgredek - cmoknął do psa, po raz kolejny przechodząc przez mieszkanie. - Terytorialna suka nam się trafiła - skomentował, nie przejmując się tym, że Octavia zapewne doskonale to usłyszała. Skierował się do kuchni, gdzie nalał wody do miski, którą postawił tak, by nikomu nie zawadzała. Przynajmniej nikomu, kto nie szukał problemu na każdym kroku.
 
     
Zgredek


Płeć: samiec
Wiek: Trzy lata
Wysłany: 2016-09-24, 20:47   

Nie znałem miejsca, w którym się znalazłem dlatego starając się pilnować nogi Tonego bezustannie zwiedzałem nowe mieszkanie. Nie wiedząc na ile mogę sobie pozwolić, nie odstępowałem mojego pana wtulając ciało w nogawkę jego spodni przy każdym postoju i trzęsłem się niemiłosiernie. Czułem nieprzyjemną atmosferę i ogrom niechęci ze strony drugiego człowieka, ale byłem zbyt nieśmiały by odejść i się przywitać. Właściwie, wiedziałem, że jest wszechobecna złość skierowana jest na moją osobę, jednak naprawdę nie rozumiałem dlaczego.
 
     
Octavia
[Usunięty]

Wysłany: 2016-09-24, 20:48   

-Wali mnie to, nie chcę go tu widzieć – Odparła, biorąc już ostatni kęs kanapki. Popiwszy ją herbatą, na chwilę odwróciła wzrok w stronę psa. Leniwie śledziła każdy jeden ruch zwierzątka, by w końcu wstać i również ruszyć do kuchni. Odwagą to nie grzeszyło.
- Już dawno nie widziałam takiej pokraki – mruknęła ni to do siebie, ni do Tonego i wrzuciła naczynia do zlewu. Pomieszczenie, w którym teraz oboje się znaleźli było o tyle małe, że bliski kontakt zdawał się nieunikniony. Darując sobie marne zaczepki, pozmywała po sobie i jeszcze raz zwróciła się twarzą w stronę Wayforda. Zagradzając mu drogę do zlewu, nakazała zatrzymać się na chwilę i komentując jego słowa pogardliwym uśmiechem, założyła ręce na piersi.
- Mówię poważnie, ukręcę mu łeb jak będzie się tu szwędał – syknęła, wcale nie przejmując się bezbronnością Zgredka. Była gotowa nakarmić go trutą na szczury, bo doprawdy nie wyobrażała sobie życia z tym czymś pod jednym dachem. Kto wie, może nawet zrobi to w najbliższym czasie?
 
     
Anthony Wayford
[Usunięty]

Wysłany: 2016-09-25, 00:00   

- A ja takiej wrednej piczy. Prawie bym zapomniał jak to jest - w przeciwieństwie do niej odezwał się na głos, lecz podobnie jak ona, nie nawiązał przy tym kontaktu wzrokowego.
Chcąc nie chcąc zatrzymał się przed Octavią i spojrzał jej prosto w oczy, nie zrażając się jadem, którym zdawała się ociekać.
- Mam dla Ciebie dobrą radę. Odwal się - mruknął znużonym tonem, niby nie biorąc jej słów na poważnie, ale gdy już pozwoliła mu dojść do zlewu, napełnioną wodą miskę zdecydował się jednak zanieść do swojego pokoju. Zanim ponownie z niego wyszedł, ukucnął przed psem i wziął go na ręce by przytulić go do klatki piersiowej. - Wszystko w porządku, kolego. Zostaniesz tutaj, dobra? - Wymruczał nad jego uchem, po czym zwrócił psu wolność i opuścił pokój, zamykając za sobą drzwi.
Wrócił do kuchni i nalał sobie wody z kranu do szklanki, po czym oparł się o blat i mimowolnie przeniósł wzrok na Octavię, której ignorowanie nie było znowuż takie proste. Pomijając już niechęć do jej osoby, swoim "strojem" chcąc nie chcąc zwracała uwagę. Tony co prawda na nic nie liczył, ale nie potrafił też pozostać całkowicie obojętnym. Mógł wyglądać na zagapionego, ale w rzeczywistości myślał nad tym jak się jej stąd pozbyć, ewentualnie wyrwać się na parę godzin.
 
     
Octavia
[Usunięty]

Wysłany: 2016-09-26, 19:19   

- Zabrzmiało groźnie – prychnęła pogardliwie, tak naprawdę nawet nie wiedząc z kim przyszło jej mieszkać. Założyła ręce na piersi i jeszcze chwilę nie dopuszczając go do zlewu, uniosła podbródek, by wyzywająco spojrzeć w zielone tęczówki Tonego, jakby czekała aż sam ją przesunie.
- Lubię to – mruknęła krótko, doskonale pamiętając jak bardzo poirytował ją ostatnio podobnymi słowami. Niemniej odsunęła się i pozwoliła nalać wody psu. Kiedy jedak poszedł do siebie nabrała przekonania, że nie wyjdzie z niego przez najbliższe parę godzin. Zasiadła wówczas na na kanapie po turecku i rozłożywszy laptopa, włączyła jakiś film, niewiele robiąc sobie z jego spojrzenia chwilę później.
- Długo masz zamiar się tak gapić? – mruknęła w pewnym momencie, włączając pauzę.
 
     
Anthony Wayford
[Usunięty]

Wysłany: 2016-09-29, 16:08   

Niewiedza była w tym wszystkim najbardziej niepokojąca. Tonemu jednak nie przyszło do głowy, by wykorzystać swoją niechlubną przeszłość przeciw Octavii. Zarówno jeżeli chodzi o zwykłe straszenie jak i poważniejsze czyny, do których był jak najbardziej zdolny...
- Od kiedy Ci to przeszkadza? - Odparł beznamiętnie, wyraźnie nie robiąc tego specjalnie, by ją zezłościć czy coś takiego. Niespiesznie wypił wodę do końca, umył szklankę i udał się do pokoju, w którym pozostał na dłuższy czas. Przygotował się wówczas do wyjścia, po czym opuścił mieszkanie i wyszedł na miasto, Zgredka zostawiając w zamkniętym na klucz pokoju, zwyczajnie nie mając zaufania do Octavii, chociaż raczej nie miała powodu by grzebać w rzeczach bruneta. /zt
 
     
Anthony Wayford
[Usunięty]

Wysłany: 2016-10-05, 21:10   

Zgodnie ze słowami Wayforda, droga do mieszkania zajęła mu i Aaren zaledwie kwadrans szybszym krokiem. Weszli do budynku i korytarzem skierowali się pod drzwi wynajmowanego przez Tonego mieszkania, które otworzył i puścił brunetkę przodem, samemu wchodząc tuż za nią.
 
     
Aaren Wayford
Jeździec zaawansowany
Mrs. Wayford


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat [22.01.1992]
Wzrost: 176 cm
Zawód: Pułkownik w Royal Air Force - miejscowy port lotniczy w Shoreham
Partner: You are mine, I am yours, lets not fuck around - Tony ♥

Ostatni trening: 02.20 - teren - Lockhard
Podopieczny: Otello, Sleepwalker, Rooster
Pieniądze: £6155

Punkty doświadczenia: 39
Ujeżdżenie: 18
Obycie z koniem: 21

Wysłany: 2016-10-05, 21:14   

Wchodząc do mieszkania rozejrzała się po jego wnętrzu, niemal od razu zauważając ślady obecności jakiejś kobiety. Buty na wysokim obcasie i wyraźnie damskie ubrania wierzchnie znajdujące się w przedpokoju jasno świadczyły o tym, że Tony ma współlokatorkę.
Nie zareagowała na to w żaden sposób, jedynie wzmogła swoją czujność, zdejmując buty ale pozostając w kurtce, wciąż było jej zimno.
_________________

a a r e n ... w a y f o r d

n a m e : there's something cold and blank
behind her smile ≡ aaren ≡
m y lo v e: you know there's no place i'd rather go,
than right here where you are ≡ tony ♥ ≡
≡ engagement ring ≡ wedding band ≡
p m s : i can't see, it's a sexual reaction,
you-and-me, it's animal attraction ≡ 1 ♥ ≡
f r i e n d s : maybe tonight i'll call ya,
after my blood was drown in alcohol
≡ tony, isabelle, bastian, gerard, illian, genevieve ≡
e n e m i e s : your promises - they look like lies,
your honesty - like a back that hides a knife ≡ x ≡
f a m i l y : we're running together
to the edge of the world ≡ tony, william, lucas, luhan, aron ≡
≡ phone ≡ house ≡ bmw x6 ≡ 1969 ford mustang boss 557 ≡

b o o g e y m a n


 
     
Octavia
[Usunięty]

Wysłany: 2016-10-05, 21:36   

Wyszła spod prysznica, dość szybko osuszając mokre ciało ręcznikiem. Króciutkie, intensywnie rude włosy poddała działaniu ciepłego powietrza płynącego z suszarki, tak by już na sucho nałożyć odżywkę i wyjść z łazienki jak ją pan Bóg stworzył. Sprężystym, lekkim krokiem przekroczyła próg, zatrzymując się dopiero kiedy ciemnym, brązowym oczom ukazały się dwie sylwetki.
- Cześć – Mruknęła krótko, choć nie miała nieprzyjemnej barwy głosu. W drodze wyjątku, niekoniecznie wiedząc jak powinna się teraz zachować (bynajmniej nie przez wzgląd na speszenie) całkiem naturalnie uśmiechnęła się w stronę bruneta, bez krępacji prezentując swoje kształty. Co więcej korzystając z szoku w jaki prawdopodobnie wprawiła tą dwójkę prześledziła wzrokiem postać brunetki i uśmiechnęła się w jej stronę. Grymas ten przyozdobiła czymś na rodzaj wyzywającej, acz mocno prześmiewczej nuty i zapewne gdyby zechciała coś powiedzieć, z jej ust nie wypłynęłoby teraz żadne miłe słowo.
 
     
Aaren Wayford
Jeździec zaawansowany
Mrs. Wayford


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat [22.01.1992]
Wzrost: 176 cm
Zawód: Pułkownik w Royal Air Force - miejscowy port lotniczy w Shoreham
Partner: You are mine, I am yours, lets not fuck around - Tony ♥

Ostatni trening: 02.20 - teren - Lockhard
Podopieczny: Otello, Sleepwalker, Rooster
Pieniądze: £6155

Punkty doświadczenia: 39
Ujeżdżenie: 18
Obycie z koniem: 21

Wysłany: 2016-10-05, 21:42   

Pocierając ponownie swoje ramiona obserwowała wnętrze mieszkania i gdy już miała wykonać krok naprzód jej oczom ukazała się naga sylwetka kobiety. Unosząc łuk brwiowy ku górze spojrzała na nią wyraźnie zaskoczona. A następnie spojrzenie przeniosła na bruneta marszczę przy tym brwi i krzyżując ręce na piersiach. - Ona tak zawsze?- mruknęła w jego stronę, nie odpowiadając na przywitanie ze strony Octavii.
Widząc jej gest rudowłosej, sama pozwoliła na to aby na jej twarzy pojawił się kpiący uśmieszek. Nie przejęła się tym co zobaczyła, owszem była zaskoczona ale nie miała żadnych podstaw aby wysnuć jakieś wnioski.
_________________

a a r e n ... w a y f o r d

n a m e : there's something cold and blank
behind her smile ≡ aaren ≡
m y lo v e: you know there's no place i'd rather go,
than right here where you are ≡ tony ♥ ≡
≡ engagement ring ≡ wedding band ≡
p m s : i can't see, it's a sexual reaction,
you-and-me, it's animal attraction ≡ 1 ♥ ≡
f r i e n d s : maybe tonight i'll call ya,
after my blood was drown in alcohol
≡ tony, isabelle, bastian, gerard, illian, genevieve ≡
e n e m i e s : your promises - they look like lies,
your honesty - like a back that hides a knife ≡ x ≡
f a m i l y : we're running together
to the edge of the world ≡ tony, william, lucas, luhan, aron ≡
≡ phone ≡ house ≡ bmw x6 ≡ 1969 ford mustang boss 557 ≡

b o o g e y m a n


 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8