NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Tor crossowy
Autor Wiadomość
El Dorado
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: 13 lat
Rasa: Koń Angloarabski
Właściciel: Christian Levrull
Cena: £2950

Doświadczenie w skokach: 248
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 16
Doświadczenie z lonżowania: 10
Kondycja: 62
Szybkość: 61
Klasa startów: Skoki: CS1

Wysłany: 2016-05-06, 23:18   

Przed dziewiątką wydłużył krok i wybił się w dobrym miejscu. Przeskoczył przez nią bez większych problemów i skierował się do dziesiątki, do której miał niewielki dystans do pokonania. Cieszyło go to bo był już trochę zmęczony. Dziesiąta przeszkoda wydawała mu się średnio straszna, więc skupiając się na sygnałach dziewczyny po prostu odbił się od ziemi, ładując w skok całą siłę z zadu i wylądował po drugiej stronie. Dojechali do mety w jednym kawałku, więc zaczął zwalniać, a po rozstępowaniu wrócił do stajni.

zt
_________________
 
     
Taylor
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 23
Wzrost: 162 cm
Partner: your face is like a melody, it won't leave my head

Ostatni trening: Zawody ujeżdżeniowe z Escudero & Michelangelo [18.05.2019]
Podopieczny: Echo D'Arsouilles, Escudero IV, Michelangelo, Quarantino
Pieniądze: £11500

Punkty doświadczenia: 153
Skoki: 42
Ujeżdżenie: 40
Cross: 13
Wyścigi: 17
Obycie z koniem: 34


Wysłany: 2016-06-30, 16:21   

Spokojnym tempem stępowała w stronę toru crossowego, a żadne wybryki takie jak caplowanie, podkłusowywanie czy nawet brykanie nie robiły na niej wrażenia - zwyczajnie wysiadywała wszystko, konsekwentnie prowadząc konia we właściwym kierunku i przypominając mu o tym, jakiego tempa powinien się trzymać. Wiedziała, że to dla siwka musi być zupełnie nowa okolica, więc rozumiała wszelkiego rodzaju strach czy niepokój. W razie kłopotów skróciła wodze i szybkim ruchem dociągając popręg, odciągnęła jego uwagę od wszelkich strachów za sprawą pracy z pyskiem. Kiedy razem z ogierem dotarli już na rozprężalnię obok toru, Taylor jednokrotnie poprowadziła go po jej obwodzie, pokazując wszystkie potencjalnie nieznane mu obiekty, począwszy od kolorowych przeszkód, po leżące na ziemi gałęzie czy kłody.
_________________

loteria 28.05 - czysty przejazd w zawodach skokowych/próbie skokowej
 
     
Escudero IV
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 13 lat
Rasa: Koń andaluzyjski
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: Ujeżdżeniowy z Sherry.
Właściciel: Taylor Crack.
Cena: £2300

Doświadczenie w skokach: 10
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 137
Doświadczenie z lonżowania: 42
Kondycja: 42
Szybkość: 20
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2016-06-30, 18:44   

W drodze na tor wyjątkowo zachowywał się spokojnie, ciągle żyjąc w błogiej nieświadomości na temat tego, co istotka na jego grzbiecie dla niego wymyśliła. W przeciwnym razie już dawno galopowaliby w przeciwną stronę :lol: Wysoko unosząc kończyny, szedł aktywnym stępem, jednocześnie obserwując wszystko dookoła, o czym świadczyły jego ruchliwe uszy, którymi wyłapywał głośniejsze dźwięki towarzyszące ich "podróży".
Dopiero na rozprężalni napotkali problem w postaci ogólnego zestresowania ogiera na widok przeszkód, które budziły w nim niepokój. Kładąc po sobie jasne uszyska, parsknął wrogo, błyskając ślepiami i uciekając w bok/wspinając się przy każdej próbie bliższego podejścia do którejkolwiek z przeszkód. Trzeba też podkreślić fakt, że na ogół był posłusznym, dobrze wychowanym koniem, ale najwidoczniej dzisiaj nie miał trzymać się tej zasady. To nie będzie łatwy trening :lol:
_________________
escudero iv
Fuego III × Escalera

zachwycający urodą i sympatycznym charakterem

pod siodłem wrażliwy, niewybaczający błędów, o ogromnej
ekspresji i dynamice ruchu. nosi miękko i wygodnie, jego
galop z spektakularnym uphillem przyciągnie każde oko.



wizerunek Emporio
      ....osiągnięcia
      III miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. P6 z Taylor
      III miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. N5 z Taylor
 
 
     
Taylor
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 23
Wzrost: 162 cm
Partner: your face is like a melody, it won't leave my head

Ostatni trening: Zawody ujeżdżeniowe z Escudero & Michelangelo [18.05.2019]
Podopieczny: Echo D'Arsouilles, Escudero IV, Michelangelo, Quarantino
Pieniądze: £11500

Punkty doświadczenia: 153
Skoki: 42
Ujeżdżenie: 40
Cross: 13
Wyścigi: 17
Obycie z koniem: 34


Wysłany: 2016-06-30, 20:49   

Nie spodziewała się, że wyjazd na tor crossowy na koniu zupełnie ujeżdżeniowym, pewnie nigdy albo tylko kilkukrotnie w swoim życiu skakanym będzie łatwy. Ale nie bez powodu wybrała to miejsce - nie zamierzała skakać na nim kombinacji crossowych rodem z jednej gwiazdki, ale zamierzała oswoić Escudero po pierwsze z wizją nawet bardzo nieudolnego przechodzenia przez przeszkody w przedziale wysokościowym 30-50cm, po drugie pracy w terenie. Nie miała okazji jeszcze wyjechać na nim w teren, dlatego też postanowiła skorzystać z okazji i sprawdzić jego odporność na bodźce z zewnątrz nie z daleka od cywilizacji, gdzie ryzyko niebezpiecznej sytuacji wzrastało, a tutaj, nieopodal Orchardu - nawet, gdyby spadła i dziesięciolatek postanowiłby uciec, to nie pobiegł by zbyt daleko, a jej z pewnością ktoś w porę ruszyłby na pomoc widząc jej własność radośnie przemierzającą kompleks. Poprosiła jednego ze stajennych o rozbudowanie wszystkich przeszkód, tj. położenie drągów na ziemi. Na razie crossówki zostawiła w spokoju, teraz koncentrując się na samych przeszkodach parkurowych. Przecież nie przystoi ujeżdżeniowcowi płoszyć się przeszkód, które wszystkie skoczki skaczą bez zająknięcia! Ignorując próby wspinania się i wysiadując wszystkie z anielską cierpliwością, wybrała drąg leżący na śladzie płotu rozprężalni, trójkolorowy - błękitno-fioletowo-różowy. Zakładając, że jechali na prawo, przełożyła bat w lewą rękę i z daleka na wprost poprowadziła siwka na ten jeden, pojedynczy drąg, w razie potrzeby podpierając swoją decyzję mocniejszą łydką, a nawet delikatnym puknięciem bacikiem. Jeśli zdobył się na przejście/przeskoczenie czy nawet przegalopowanie drąga, zatrzymała go zaraz za nim i poklepała delikatnie po szyi. Jeśli nie... cóż, do znudzenia naprowadzała go na ten sam jeden drąg, wierząc że w końcu sam zrozumie, że jeśli nie będzie na tyle miły go pokonać to będą kręcić się przy nim przez następne trzy godziny, bowiem Taylor nie zamierzała odpuścić. :lol:
_________________

loteria 28.05 - czysty przejazd w zawodach skokowych/próbie skokowej
 
     
Escudero IV
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 13 lat
Rasa: Koń andaluzyjski
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: Ujeżdżeniowy z Sherry.
Właściciel: Taylor Crack.
Cena: £2300

Doświadczenie w skokach: 10
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 137
Doświadczenie z lonżowania: 42
Kondycja: 42
Szybkość: 20
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2016-07-01, 20:12   

W rzeczy samej częściej wyjeżdżał w teren niż brał udział w treningach skokowych, których w całej jego karierze było aż jeden i to jeszcze za czasów z Hiszpanii. Na nieszczęście kobiety zdążył pozapominać wszystko z tamtego okresu, bo jeśli nie potrafił spamiętać choćby jej osoby, to tym bardziej niezbyt interesowały go "hiszpańskie czasy", kiedy nie miał jeszcze właściciela. Stąd też brało się jego zestresowanie, które nie ustępowało do momentu, w którym Taylor zdecydowała się na rozbudowanie przeszkód oraz odejście od tych crossowych, które prawdopodobnie najmniej przypadły do gustu andaluzowi. Jeśli zaś chodzi o samo pokonywanie drągów, to Escudero nie miał przed nimi takich oporów jak w przypadku samego podejścia do przeszkód. Za tym stały treningi na drążkach, które w jego przypadku były przeprowadzane stosunkowo często i niekoniecznie mam tu na myśli sam Orchard, w którym się nieco zapuścił :lol: Dzięki temu już przy pierwszym podejściu przeszedł przez leżący drąg, obniżając przy tym nieco szyję i przydługim ogonem obijając o zad. Pokonawszy tę jakże trudną przeszkodę, według zaleceń jeźdźca zatrzymał się i parsknął głośno i ciężko w odpowiedzi na pochwałę, która niewątpliwie mu się należała. W końcu to ćwiczenie wymagało od niego tyle samozaparcia i wysiłku!
_________________
escudero iv
Fuego III × Escalera

zachwycający urodą i sympatycznym charakterem

pod siodłem wrażliwy, niewybaczający błędów, o ogromnej
ekspresji i dynamice ruchu. nosi miękko i wygodnie, jego
galop z spektakularnym uphillem przyciągnie każde oko.



wizerunek Emporio
      ....osiągnięcia
      III miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. P6 z Taylor
      III miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. N5 z Taylor
 
 
     
Taylor
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 23
Wzrost: 162 cm
Partner: your face is like a melody, it won't leave my head

Ostatni trening: Zawody ujeżdżeniowe z Escudero & Michelangelo [18.05.2019]
Podopieczny: Echo D'Arsouilles, Escudero IV, Michelangelo, Quarantino
Pieniądze: £11500

Punkty doświadczenia: 153
Skoki: 42
Ujeżdżenie: 40
Cross: 13
Wyścigi: 17
Obycie z koniem: 34


Wysłany: 2016-07-02, 16:34   

- Strasznie z Ciebie głupi zwierzak, wiesz? - Mruknęła, mimo wszystko klepiąc go po umięśnionej szyi i korzystając z tego, że tymczasowo stał, sprawnie dociągając popręg. Poprawiając się w siodle, skróciła wodze, prosząc głowę andaluza na dół poprzez pracę ze szczęką, z czym ze względu na trenowaną dyscyplinę teoretycznie nie powinien mieć problemu. Półparadami narzuciła ustawienie koncentrujące się na obniżonej potylicy, które miało być swojego rodzaju przygotowaniem do żucia z ręki. Gdy w ostateczności udało jej się osiągnąć cel, docisnęła równomiernie obie łydki, w razie potrzeby łącząc to z cmoknięciem lub dotknięciem zadu Escudero bacikiem i tym samym prosząc o wejście w kłus. Przez dwa do trzech kroków siedziała w ćwiczebnym, by następnie miarowo zacząć unosić się nad siodłem, naturalnie na dobrą nogę. Wiedząc, że nie może sobie pozwolić w tym momencie na przesadnie duże rozluźnienie, nieustannie pracowała z szczękami siwka, zaczynając od podstawowej gimnastyki na łukach a potem koncentrując się na ćwiczeniach takich jak głowa do wewnątrz/zewnątrz/wstęp do łopatki. W całej tej pracy nie zabrakło całego mnóstwa najróżniejszych drągów o wszystkich możliwych fakturach i kolorach, niektóre z nich podniesione na wysokość dwudziestu centymetrów jak niższe wersje cavaletti. To wszystko trwało od dziesięciu do piętnastu minut włącznie z licznymi zmianami kierunków. Nawet jeśli Escudero miał z tym wewnętrzny problem, Crack nie unikała przejeżdżania obok crossówek, a jeśli dziesięciolatek odskakiwał czy zatrzymywał się w połowie dystansu, konsekwentnie pchała go do przodu w korytarzu z pomocy, w szczególności zwracając uwagę na działanie wodzy zewnętrznej od mijanej przeszkody. Po tej krótkiej rozgrzewce przeszła do stępa, niemniej jednak nie dając podopiecznemu luźnej wodzy i rozglądając się za kolejną możliwością urozmaicenia tego treningu. Wkrótce wzrokiem odnalazła leżącą na ziemi pojedynczą, niższą od regularnej cavaletki kłodę i spokojnie skierowała Escudero w tamtą stronę, na razie nie prosząc o kłus. Jeśli ogier z góry założył, że jeśli coś nie wygląda jak regularny drąg to trzeba spadać, kobieta spokojnie zatrzymała go najbliżej kłody jak się dało i pozwoliła obwąchać czy po prostu napatrzeć się na "przeciwnika" i dopiero potem spróbowała ją pokonać, a jeśli taka drobnostka nie wywarła na nim wrażenia - co wysoce wątpliwe - to najechała na tą bestię stępem, pozwalając siwkowi samemu wybrać sposób na przejście jej - czy to przez kłus, czy to stępem, czy nawet wybijając się ze stój. Nieważne, co miałoby się stać po drodze, Taylor zadbała jedynie o to, by prędzej czy później znaleźć się po drugiej stronie.
_________________

loteria 28.05 - czysty przejazd w zawodach skokowych/próbie skokowej
 
     
Escudero IV
Ujeżdżeniowiec


Płeć: ogier
Wiek: 13 lat
Rasa: Koń andaluzyjski
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: Ujeżdżeniowy z Sherry.
Właściciel: Taylor Crack.
Cena: £2300

Doświadczenie w skokach: 10
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 137
Doświadczenie z lonżowania: 42
Kondycja: 42
Szybkość: 20
Klasa startów: Ujeżdżenie: N

Wysłany: 2016-07-03, 18:18   

Żeby tak od razu głupi? Jeszcze trochę i naprawdę strzeli focha i to jeszcze z przytupem! :c
Na szczęście Taylor ogier nie zrozumiał jej słów i jedynie parsknął cicho, opuszczając i rozluźniając umięśnioną szyję. Krótko po dociągnięciu popręgu (na co znowu nie zareagował z wielką radością) i zebraniu wodzy, wrócił na kontakt z ręką kobiety, obniżając przy tym kształtny łeb i zaczynając aktywniej przeżuwać kiełzno. Na dociśnięcie łydek zareagował od razu, płynnie przechodząc w energiczny, ekspresyjny kłus, miękko niosąc na swoim grzbiecie amazonkę, która nie powinna mieć dużych problemów z wysiedzeniem go. Stopniowo rozgrzewał poszczególne partie zastanych mięśni, rozluźniając je w miarę trzymania się z daleka od wcześniej wspomnianych przeszkód i crossówek. Kiedy tylko Taylor podjeżdżała nieco bliżej nich, wręcz od razu spinał się, nieprzychylnym wzrokiem obserwując te jakże straszne obiekty. Jednak wraz z coraz częstszą pracą na łukach zaczynał coraz mniej przejmować się przeszkodami, nie reagując już na nie tak jak po przyjściu na tor. Ciągle nie pałał do nich zaufaniem, ale przynajmniej tym razem jednak nie próbował się zatrzymywać czy nawet spływać na boki, jedynie napinając górne partie mięśni, w tym głównie szyi w nieznacznym stopniu. Jednak wraz z odejściem od tych "straszaków" na powrót się rozluźniał, dzięki czemu nie powinien utrudniać przeprowadzenia rozgrzewki. Przy wszystkich typowo ujeżdżeniowych elementach był całkowicie skupiony, choć dłuższa przerwa sprawiła, że nie wychodziło mu to już jak kiedyś. Mimo to wszystkie ćwiczenia były na tyle proste, by te niedociągnięcia móc poprawić w miarę powtarzania danego elementu. Również pokonywanie drągów zakończyło się pomyślnie, andaluz nie ekscytował się już nimi tak i przechodził je, nie pukając z którykolwiek z nich. Dopiero przy cavaletti mogły pojawić się problemy, bo siwy początkowo znowu jeżył się na ich widok, potykając niejednokrotnie i tracąc przy tym równowagę. No, skoczkiem to dobrze, że nie został, bo by pewnie nikt tego nie przeżył :lol: Dopiero przy którejś z kolei próbie "załapał, o co chodzi" i nauczył się tego, że wypadałoby podnosić nogi jeszcze wyżej. To natomiast poskutkowało tym, że wszystko to wyglądało bardziej jak stęp hiszpański z wysokimi wymachami przodów, ale Taylor nigdy nie powinna oczekiwać od niego cudów, tym bardziej, że ostatnimi czasy Escudero się rozleniwił. Bardzo rozleniwił.
Zwolniwszy do stępa, fuknął ciężko i ospale z niemałą nadzieją, że to by było na tyle. W końcu kondycja już nie ta sama, a na dodatek stres związany z przeszkodami sprawiał, że trening nie był dla niego samą przyjemnością. Kiedy tylko Taylor skierowała go w stronę jakże strasznej kłody (którą zauważył wręcz od razu), spiął się i wycofał uszy, mechanicznie zwalniając i już teraz stawiając opór. Nawet przed samym podejściem do ów przeszkódki miał opory, podrzucając nerwowo łbem i parokrotnie zatrzymując się, by wkrótce po kilku sekundach znowu ruszyć stępem. Wraz z zatrzymaniem przed samą kłodą zadarł wysoko łeb, co w połączeniu z obecnością wytoku, który pociągnął go w dół, jeszcze bardziej zestresował Hiszpana. Ten w miarę możliwości zrobił parę kroków do tyłu. Nope. Nie idę.
_________________
escudero iv
Fuego III × Escalera

zachwycający urodą i sympatycznym charakterem

pod siodłem wrażliwy, niewybaczający błędów, o ogromnej
ekspresji i dynamice ruchu. nosi miękko i wygodnie, jego
galop z spektakularnym uphillem przyciągnie każde oko.



wizerunek Emporio
      ....osiągnięcia
      III miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. P6 z Taylor
      III miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. N5 z Taylor
 
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2016-07-04, 19:54   
   Tytuł: Hodowca


W drodze ze stajni na tor crossowy pilnowała aktywnego stępa, nie pozwalając Bloo na ociąganie się. Wodze były długie, ale trzymane na kontakcie. Aktywną pracą dosiadu oraz łydek starała się zachęcić konia do wejścia na kontakt, który oferowała mu elastycznie pracującą ręką. Po dotarciu na miejsce tylko przez parę minut pokręciła się stępem po okolicy, bowiem dystans, który pokonali ze stajni, sam w sobie był wystarczająco długi. Na chwilę zatrzymała konia w celu podciągnięcia popręgu, po czym wznowiła stęp i po chwili ruszyła kłusem, zaczynając anglezować. Była dość czujna, wszakże nie znała jeszcze dobrze Bloo i nie była pewna jak ten zareaguje na otwartą przestrzeń, która ich otaczała. Siadała w siodło ciężko i rytmicznie, tym samym narzucając srokatemu swoje własne tempo i nie pozwalając mu pędzić, gdyby tylko nabrał na to ochoty. Od czasu do czasu robiła krótką, subtelną półparadę, mającą na celu zwrócenie uwagi Bloo na siebie, a także zachęcenie go do zabawy kiełznem. Kłusem prowadziła go w bliżej nieokreślonym kierunku, często biorąc ogiera na koło o średnicy dwudziestu metrów albo zmieniając kierunek. Celem rozgrzewki było stopniowe rozgrzanie mięśni oraz przyspieszenie pulsu, aby bez szkody przejść do sedna treningu, jakim miały być skoki na przeszkodach crossowych.

/trasa - wrzucam już teraz, żeby nie zgubić xP
_________________




 
 
     
Bloo
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 6 lat
Rasa: KWPN

Ostatni trening: 12.04.2020 - ujeżdżeniowy - Jess
Właściciel: Jessie
Cena: £4150

Doświadczenie w skokach: 100
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 105
Doświadczenie z lonżowania: 32
Kondycja: 67
Szybkość: 68
Klasa startów: WKKW: 3*

Wysłany: 2016-07-05, 14:06   

Nie potrzebując większej zachęty, energicznie maszerował przed siebie. Był pobudzony, co dało się zauważyć gołym okiem. Póki co nie sprawiał jednak amazonce większych problemów. Z zainteresowaniem lustrował spojrzeniem otoczenie, co jakiś czas parskając i obijając ogonem po bokach. Uszami nastawionymi na sztorc rejestrował wszystkie sygnały - zarówno te, który wzbudzały w nim zaciekawienie i te, który go nieco niepokoiły. Czuł się jeszcze dość niepewnie bez towarzystwa innych koni, o czym najlepiej przekonała się Ruth. Z pewnością nie zrobił na niej dobrego pierwszego wrażenia, przerzucając ją przez kłodę, która niespodziewanie pojawiła się na trasie. Miejmy nadzieję, że tym razem pójdzie mu lepiej, a żaden zwierzak nie zakłóci przebiegu treningu.
Początkowo nieco ignorował siedzącą na jego grzbiecie Jessie, mocno zaaferowany nowym otoczeniem. Dopiero wraz z przejściem do wyższego kłusa zaczął mocniej skupiać się na pracy, chociaż nie było to jeszcze to, czego mogła od niego oczekiwać. W reakcji na każdą półparadę odwracał w jej kierunku ucho, na chwilę mocniej się na niej skupiając. Było to jednak dosyć krótkotrwałe zjawisko, po którym Bloo ponownie się rozpraszał. Przebywanie na otwartej przestrzeni i w dodatku na osobności było dla ogierka czymś nowym. Dlatego też myślę, że można mu wybaczyć to nieadekwatne zachowanie. Pomimo tego utrzymywał przyjemną dla oka jakość kłusa. Poruszał się lekko, sprężyście, zachowując przy tym dobre tempo i rytm. Angażował do pracy wszystkie cztery kończyny, a skumulowana w nim energia aż prosiła się o zużycie.
_________________
❋❋❋
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2016-07-19, 15:39   
   Tytuł: Hodowca


Jess niestety nie dowiedziała się o numerze wykonanym przez Bloo, ale to raczej niczego by nie zmieniło. Tak czy inaczej wzięłaby go na tor w odosobnieniu od innych koni, żeby nauczył się, że bez stada jest równie fajnie. Swoją postawą starała mu się narzucić swoje dowództwo, ale nie było w tym ani grama szarpaniny - po prostu wydawała mu jasne polecenia, zachowując pewność siebie. To, że był rozkojarzony i pobudzony było całkiem normalne i Jess nie oczekiwała, że nagle zaskarbi sobie całą uwagę Bloo. Dotychczasowa reakcja na pomoce była zadowalająca i zamierzała się tego trzymać. W dodatku zaplanowała dość nietypowy przebieg rozgrzewki. Na początek chciała dać szansę srokatemu na rozluźnienie się, zanim zacznie go prosić o bardziej wymagające elementy. Nie miał szans na osiągnięcie rozluźnienia dopóki tak okropnie go nosiło, więc pierw zaczęła od kilkunastu minut kłusa, po których zrobiła krótką przerwę w stępie. Dała Bloo dosłownie półtora minuty na zaczerpnięcie oddechu, przez ten czas stępując go na dłuższej wodzy i pozwalając wyciągnąć się do dołu jeżeli tylko miał taką ochotę, po czym ponownie skróciła wodze i półpradą uprzedziła konia o ponownym ruszeniu kłusem. Kolejno zagalopowała, od razu przechodząc do niskiego, stabilnego półsiadu z mocnym oparciem na strzemionach, pozwalając ogierowi na swobodny ruch do przodu. W razie gdyby próbował osiągnąć trzecią prędkość kosmiczną albo czuła, że traci z nim "łączność", półparadami ściągała go z powrotem na ziemię, jednocześnie biorąc na koło. Generalnie jednak miał to być mocny, energiczny galop, służący puszczeniu pleców i rozjaśnieniu umysłu, bo to chyba było wskazane w przypadku zakręconego i niewybieganego Bloo.
_________________




 
 
     
Bloo
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 6 lat
Rasa: KWPN

Ostatni trening: 12.04.2020 - ujeżdżeniowy - Jess
Właściciel: Jessie
Cena: £4150

Doświadczenie w skokach: 100
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 105
Doświadczenie z lonżowania: 32
Kondycja: 67
Szybkość: 68
Klasa startów: WKKW: 3*

Wysłany: 2016-07-21, 14:39   

Odzwyczajenie od koni z pewnością mu się przyda, bo jak na razie Bloo przebywał głównie w ich towarzystwie. Nic więc dziwnego, że osamotniony wykazywał oznaki niepewności i płoszył się byle jakiego drobiazgu.
Podczas tych kilkunastu minut kłusa ogier stopniowo zdawał się wyciszać. Na początku co prawda Jess dosyć mocno musiała go ograniczać i upominać o zachowywaniu przyzwoitości, ale po pewnym czasie srokacz załapał o co kobiecie chodzi i samoistnie obrał optymalne tempo. Głowę niósł swobodnie, nie zadzierając jej zbytnio, ale też nie schodząc z szyją w dół. Bym za bardzo zajęty obserwowaniem otoczenia co by skupić się na jakimkolwiek rozluźnianiu. Ślepiami niespokojnie obserwował niepokojące go elementy, a jego uszy pracowały niczym dwa wojskowe radary. Pomimo w miarę dobrego tempa, dawało się wyczuć buzującą w nim energię. Kopytny był gotów gwałtownie odskoczyć w bok i pogalopować przed siebie w wypadku zauważonego zagrożenia. Na szczęście nic takiego się nie stało. Jego kondycja kulała, więc pod koniec owej części rozgrzewki zdawał się być już nieco zmęczony. Na możliwość przejścia do niższego chodu zareagował ochoczo, głęboko parskając i na chwilę kierując pysk w stronę ziemi. Było to jednak krótkotrwałe zachowanie, bo po kilku sekundach wrócił do swojej pierwotnej sylwetki, żwawo maszerując do przodu. Nie był jednak to już ten sam stęp, którym tu przyszedł. Było w nim więcej harmonii i wyciszenia.
Wraz ze skróceniem wodzy Bloo uniósł głowę i próbował wyprzedzić zakłusowanie. Nauczył się takiego zachowania jeszcze podczas treningów w swojej poprzedniej stajni i bynajmniej trzeba było nad tym popracować. Gdy tylko czuł, że jeździec zbiera wodzę, chciał przyspieszać. Dopiero gdy te były w miarę luźne odpuszczał, wiedząc, że i tak nic ciekawego się nie stanie. Jak mniemam Jessie nie pozwoliła mu jednak na tą niesubordynacje i podirytowany kopytny ruszył dopiero wraz z jej poleceniem. Od samego początku mocno angażował nogi, trochę za mocno się napalając. Zagalopowanie były wręcz błyskawiczne, ale też nie posiadało płynności, a pierwsze foule galopu były zdecydowanie za szybkie i za bardzo rozciągnięte. Nie dziwota - miał przed sobą tyle wolnej przestrzeni, że chciał ją wykorzystać. Na chwilę ponownie znieczulił się na sygnały swojej amazonki, zatracając się w biegu. Dopiero półparady i wjazd na figurę ściągnęły go na ziemię, jako że nie miał jeszcze wyrobionej perfekcyjnej równowagi i musiał się skrócić. Zafurkotał chrapami, nie do końca zadowolony z zaistniałej sytuacji. Nie buntował się jednak przeciwko prowadzeniu Jessie, nawet trochę się zaokrąglając i ładnie wpisując w łuk.
_________________
❋❋❋
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2016-08-03, 16:40   
   Tytuł: Hodowca


Czując, że ogier próbuje wyprzedzić jej polecenie, od razu zamknęła rękę na wodzy i przytrzymała go udami, ucinając próbę samodzielnego zakłusowania. Dopiero gdy ponownie się uspokoił dała mu łydkę do kłusa, naraz nieznacznie, dosłownie o milimetry oddając rękę, nie przerywając tym kontaktu na wodzy. Dostał po prostu możliwość swobodnego wyjścia do przodu, do oczekującej go ręki.
Także po przejściu do galopu zareagowała od razu, tak jak zostało to wspomniane we wcześniejszym poście, biorąc konia na woltę, na której stopniowo udało jej się go wyciszyć i uspokoić. Uzyskawszy równe tempo galopu zrobiła przejście do kłusa, cały czas jadąc po kole. Po zrobieniu pełnego półkola ponownie zagalopowała, od początku wymagając od Bloo równego tempa. W przypadku gdyby go nie uzyskała, konsekwentnie przeszła ponownie do kłusa, odczekała chwilę i podjęła kolejną próbę - aż do skutku, nieco korzystając z tego, że na kole zapewne było mu trudniej się poruszać niż na prostej. Natomiast w przypadku osiągnięcia swojego celu od razu poklepała konia po wewnętrznej stronie szyi, naraz chwaląc go głosem i przechodząc do stępa, w którym pozwoliła mu wyciągnąć szyję i ruszyć na wprost, co prawdopodobnie było najlepszą nagrodą dla konia. Po tym jak "odebrał" nagrodę, ponownie skróciła wodze i po ustawieniu konia na pomoce ponownie ruszyła kłusem, by chwilę zagalopować - być może tym razem spokojnie, o ile Bloo przyswoił wcześniejszą lekcję. Jeżeli nie, to uparcie obstawała przy swoim i ponownie zmusiła ogiera do ćwiczeń na wolcie, robiąc częste przejścia galop-kłus-galop, najwyraźniej musząc pierw ustalić ze srokatym pewne sprawy. Gdyby jednak zapamiętał, że takie pędzenie nie ma najmniejszego sensu, kontynuowała trening, powracając do rozgalopowania konia na obie strony, urozmaicając mu to ósemkami w których połowie przechodziła na parę kroków do kłusa.
_________________




 
 
     
Bloo
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 6 lat
Rasa: KWPN

Ostatni trening: 12.04.2020 - ujeżdżeniowy - Jess
Właściciel: Jessie
Cena: £4150

Doświadczenie w skokach: 100
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 105
Doświadczenie z lonżowania: 32
Kondycja: 67
Szybkość: 68
Klasa startów: WKKW: 3*

Wysłany: 2016-08-09, 17:19   

Pierwsze przejście do kłusa nie było płynne. Bloo zwolnił dość niezdarnie, przez chwilę biegnąć przed siebie zdecydowanie za szybko. Łatwo dał się jednak doprowadzić do ładu i przyjąć nieco przyjemniejszą formę. Wolta zniechęcała ogiera do zbytniego wyciągania nóg, a następne przejście w galop było już naprawdę całkiem przyjemne. Srokacz nie rozpędzał się, pozostawał pod prowadzeniem Jessie, ale jednocześnie utrzymywał energiczne tempo. Nie było tu jednak mowy o szaleńszym pędzeniu ,,byle przed siebie''. Był naprawdę kumatym koniem i następne przejścia wychodziły mu coraz lepiej. Zdążył zauważyć, że i tak już nic nie ugra, bo Amazonka wzięła nad nim całkowitą kontrolę. A póki nie znalazł luki w jej działaniach, zadowalająco reagował na pomoce.
Na możliwość przejścia do stępa i wyciągnięcia szyi zareagował z zadowoleniem, faktycznie zniżając łeb i co kilka kroków cicho parskając. Kolejne galopy odbyły się już bez żadnych ekscesów. Bloo nie gnał na łeb na szyję, bez problemu dawał się prowadzić Jess, nie próbując jej uciekać. Na ósemce ładnie się wyginał, na środku przechodząc w kłus i ponownie zagalopowując na odpowiednią nogę.
_________________
❋❋❋
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2016-08-12, 18:31   
   Tytuł: Hodowca


Oczywiście nie zapomniała o tym, aby nagrodzić konia w międzyczasie - i to parokrotnie, nie tylko poprzez entuzjastyczną pochwałę głosową, ale również poprzez poklepanie go po obu stronach szyi, co zupełnie jej nie przeszkadzało w kontynuowaniu jazdy.
Wracając jednak do treningu - ze względu na to, że wyszło im po drodze kilka problemów, na których Jess skupiła tego dnia uwagę, nie zamierzała teraz wrócić do swojego pierwotnego planu jakim było skakanie krosówek. Zamiast tego zapragnęła zakończyć trening paroma skokami na najzwyklejszej w świecie, niskiej kłodzie, której pokonanie nie stanowiło problemu dla żadnego konia lubiącego skakać. Bloo raczej nie miał kondycji na nic więcej, sądząc po tym, jak wyglądał w tym momencie, toteż chciała go jedynie zrelaksować paroma "podskokami", które przewietrzą mu nieco umysł.
Tak więc w pewnym momencie zmieniła dotychczasowy tor jazdy i pokierowała srokatego na wspomnianą kłodę. W najeździe do niej już z daleka zwróciła nań uwagę konia paroma krótkimi półparadami i prowadząc go w zamkniętym korytarzu stworzonym z pomocy, doprowadziła konia do kłody, przed którą dała mu łydkę, tym samym wybierając miejsce odskoku. Kolejno zabrała się z Bloo w locie oddając mu rękę bez utraty kontaktu, a także stając nisko w strzemionach. Tuż po wylądowaniu poklepała go po szyi, po czym przeszła po paru foule do kłusa. Powtórzyła to parę razy - łącznie może pięć - po czym przeszła do stępa i oddała ogierowi wodze. Po rozstępowaniu go pojechała na jego grzbiecie do stajni. /zt
_________________




 
 
     
Diego Montana
Zawodnik
Allrounder


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 Lat
Wzrost: 185 cm
Podopieczny: G-Dragon ll Little Parrish ll Machiavellian Z ll Take It Now
Pieniądze: £1905

Punkty doświadczenia: 155
Skoki: 79
Ujeżdżenie: 31
Cross: 23
Wyścigi: 3
Obycie z koniem: 18


Wysłany: 2016-09-03, 22:26   
   Tytuł: Hodowca


Przybył z gniadoszem w okolice toru crossowego, by się wpierw udać na miejsce przeznaczone do rozgrzewek. Oprowadził gniadosza dookoła owego miejsca, dając mu czas na zapoznanie się z nim. Potem już tylko go dosiadł i odesłał na ścieżkę. Pozwolił mu na 10 minut luźniejszego stępa, potem kolejne 15 w zebraniu, wykonując przy tym liczne figury na rozgrzewkę: wolty, serpentyny, wężyki. Przykładał się do solidnego wykonywania pracy, pilnował ogier a w pomocach, które nieustannie mu wysyłał: dosiad, łydka i wodza. Po wygimnastykowaniu się w stępie, wypchnął ogiera do kłusa. Tutaj także 10 minut luźniejszego i 15 w zmożonej pracy. Tutaj popracowali także na leżących drągach, gdzie słał ogiera prosto na nie w zamkniętych łydkach, a gdy dojeżdżali do właściwego miejsca: łydka i lekkie oddanie wodzy. Robili to na obie strony po kilka razy, by skoczyć też z 4 razy niskie koperty. Tu prowadzenie na przeszkodę w zamkniętych pomocach, dojechanie do właściwego miejsca, łydka i zgranie się z nim podczas niskiego skoku. Także na obie strony, a potem już tylko galop. Tutaj również popracowali w rozluźnieniu i zebraniu, wykonując liczne figury na rozgrzewkę oraz skacząc kilka niskich przeszkód. Chciał rozgrzać ogiera, ale nie zmęczyć go, bo musiał mieć siły na trasę. Kiedy się już odpowiednio rozgrzali, zwolnił go do stępa i czekał aż koń nieco odpocznie, by się udać na tor.

mapa
_________________
Debo confesar que
Solo pienso en ti.

personalia: Tu mirar tu caminar » Diego Montana
wiek: Eres muy timida lo se » 33 lata.

partnerka: Dime lo que so » xxx.
pms: Ver tu voz de terciopelo » 0.
ex: Cuando me hablas ya yo toco el cielo » Lara.

przyjaciele: Pienso en ti por darte un beso » Brian.
wrogowie: Dime si tu te sientes asi » brak.

moje: Renault Koleos, fone, house, gallery
osiągnięcia: Dime que al verme tu tambien tiemblas » link
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8