Płeć: mężczyzna Wiek: Dwadzieścia siedem lat rozczarowań to ja. Wzrost: 185 cm Zawód: zawodowy bokser wagi ciężkiej Partner: Przytul mnie tak mocno, długo. Wypierdalaj z mojej bajki, zawsze byłaś dla mnie nikim. Tylko ty się dla mnie liczysz... - Aaren. Podopieczny: Soendergaard d'Acier, Atomic Lady; Zgredek - pies Pieniądze: £2940 Punkty doświadczenia: 93 Skoki: 50 Ujeżdżenie: 6 Cross: 16 Obycie z koniem: 21
Wysłany: 2020-03-09, 11:54
Po kolejnym koniu niestety również mógł się spodziewać problemów, ale innej natury niż tych z Fleur, więc ponownie wziął to na siebie i nie prosił nikogo o asystę. Podszedł do boksu gniadego ogiera, Corleone, i tak jak w przypadku poprzednich kopytnych, powiadomił konia o swoich zamiarach przed wejściem do boksu. Nie zląkł się jego położonych uszu ani machania łbem, tylko po prostu podszedł do konia, co najwyżej upominając go głosem. Wiedział, że większość z nich tylko straszy, a tak naprawdę nie odważyłaby się naprawdę zaatakować.
Wyprowadził konia z boksu i zaprowadził na stanowisko, gdzie przywiązał ogiera do krat boksów po obu stronach i od razu zabrał się do roboty. Znając już trochę tego konia wiedział, że robiąc przody nie musiał się niczego obawiać, musiał natomiast uważać na tyły, bo Olshansky lubił kopać, o czym zresztą przypominała czerwona wstążka w ogonie, obecna tam przez cały czas.
W każdym razie pierw wyczyścił koniowi kopyta, podczas podnoszenia tyłów starając się nie stać na linii ewentualnego strzału, ale też nie pozwalając sobie na to, by Corleone próbował go straszyć tym sposobem. Dlatego jeśli nie machał nogami, to Tony krótko go pochwalił i zrobił swoje w spokoju; w przeciwnym razie upominał konia głosem czy nawet mocnym klepnięciem otwartą dłonią w udo.
Niemniej w końcu wyczyścił kopyta, co pozwoliło mu przejść do zdejmowania podków, co dla odmiany zaczął robić od dopiero co wyczyszczonych tylnych kopyt. Koń był na szczęście niewielki, więc Tonemu łatwiej było przytrzymać jego nogę podczas tego zadania. Sprawnie porozginał podkowiaki, wyjął je i podważył obcęgami podkowę, by za chwilę zdjąć ją całkowicie i odłożyć na bok wraz z gwoźdźmi. Podobnie postąpił w przypadku pozostałych podków, ostatecznie zostawiając ogiera boso, ale tylko na chwilę, bo lada moment miał się zająć werkowaniem i pasowaniem nowych podków, bo stare już się do niczego nie nadawały.
Płeć: ogier Wiek: 7 lat Rasa: selle français Wzrost: 162 cm Ostatni trening: 20.08 - skoki - Luke Sugarman Właściciel: Christian Levrull Cena: £3050 Doświadczenie w skokach: 185 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 21 Doświadczenie z lonżowania: 30 Kondycja: 44 Szybkość: 75 Klasa startów: Skoki: C1
Wysłany: 2020-03-09, 12:38
Corleone nie był zachwycony widokiem kowala, ale reagował tak na praktycznie każdą osobę, wręcz odruchowo. Położył po sobie uszy i spojrzał nieprzychylnie na mężczyznę, a gdy ten wszedł do boksu, gniady podrzucił łbem i cicho zgrzytnął zębami, ale zgodnie z przypuszczeniami, nie zaatakował, bo też nie był takim typem.
Wyprowadzony na korytarz zachowywał się spokojnie, ale wciąż kulił uszy, ciskając gromy wzrokiem, głównie pod adresem innych koni. Na miejscu stanął równo na wszystkich czterech nogach i obejrzał się na Wayforda, po czym grzecznie podał mu pierwszą nogę, będąc raczej przyzwyczajonym do takich zabiegów. Czyszczenie kopyt przebiegło bezproblemowo, jako że ogier chętnie podawał kowalowi nogi i jedynie przy lewym tyle lekko się zamachnął nogą, nie celując jednak w mężczyznę. Od razu przemielił powietrze w pysku i nieco obniżył łeb, co było wynikiem odpuszczenia po słownej reprymendzie. Kolejnym razem już tego nie próbował, dzięki czemu kowal mógł w spokoju zarówno wyczyścić kopyta, jak i pozdejmować podkowy. Corek w tym czasie patrzył przed siebie i nieśmiało postawił uszy, zainteresowany czymś, co działo się na drugim końcu korytarza. Werkowanie i podkuwanie nigdy go za specjalnie nie stresowało, a jego niefajne zachowanie wynikało raczej z bólu brzucha, który ostatnio był trochę lżejszy, co też wpływało na spokój gniadego.
_________________
‘ just because it HURTS
doesn't m e a n you're gonna die '
Płeć: klacz Wiek: 17 lat Rasa: Koń hanowerski Właściciel: Jessie Cena: £7700 Doświadczenie w skokach: 368 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 47 Doświadczenie z lonżowania: 32 Kondycja: 121 Szybkość: 163 Klasa startów: Skoki: CS1
Wysłany: 2020-03-09, 12:38
Zupełnie nieświadoma tego, że czeka ją dzisiaj wizyta zarówno weterynarza jak i kowala, klacz obudziła się w tylnej części swojego boksu, na szczęście wcześniej zasypiając na nogach. Ziewnęła przeciągle, jeszcze zaspanym wzrokiem mierząc przestrzeń przed sobą, potrzebując chwili na całkowite przebudzenie się. Podeszła do drzwiczek, wyciągając na chwile łeb na korytarz, ale szybko się rozmyśliła, wracając w głąb boksu, gdzie zajęła się wyjadaniem siana.
Płeć: kobieta Wiek: 26 lat Wzrost: 171 cm Zawód: weterynarz - hipiatra Ostatni trening: teren - Cassiopeioa Pieniądze: £4275 Punkty doświadczenia: 26 Skoki: 5 Ujeżdżenie: 11 Obycie z koniem: 10
Wysłany: 2020-03-09, 15:55
Następny boks, do którego podeszłam, należał do Insostenible. Widząc, że klacz jest zajęta sianem, nie odrywałam jej od niego i zanim zakłóciłam jej spokój, to przygotowałam szczepionkę na końską grypę. Założyłam jednorazowe rękawiczki i dopiero wtedy zwróciłam na siebie uwagę klaczy krótkim cmoknięciem, po którym weszłam do boksu i spokojnie zbliżyłam się do siwej klaczy, której nie wspominałam jego problematycznego konia. Dlatego też pierw przywitałam się z nią, a potem pogłaskałam po szyi, ostatecznie chwytając w palce kawałek skóry, pod którą wbiłam igłę i podałam klaczy szczepionkę. Zajęło to zaledwie parę sekund, po upływie których pochwaliłam Insostenible za zachowanie spokoju w trakcie szczepienia. Zabezpieczyłam strzykawkę i rozpakowałam z kartonika pastę odrobaczającą, którą przy okazji podałam klaczy do pyska, na tym też kończąc dzisiejszą wizytę. Następnie wyszłam z boksu i zainteresowałam się kolejnym pacjentem, a konkretnie córką Insostenible, którą również miałam zaszczepić.
Płeć: mężczyzna Wiek: Dwadzieścia siedem lat rozczarowań to ja. Wzrost: 185 cm Zawód: zawodowy bokser wagi ciężkiej Partner: Przytul mnie tak mocno, długo. Wypierdalaj z mojej bajki, zawsze byłaś dla mnie nikim. Tylko ty się dla mnie liczysz... - Aaren. Podopieczny: Soendergaard d'Acier, Atomic Lady; Zgredek - pies Pieniądze: £2940 Punkty doświadczenia: 93 Skoki: 50 Ujeżdżenie: 6 Cross: 16 Obycie z koniem: 21
Wysłany: 2020-03-09, 16:16
Przygotowawszy narzędzia, ponownie stanął przy łopatce konia i poprosił go o podanie nogi, którą od razu wygodnie przytrzymał między udami, w pozycji ograniczającej szansę na wyrwanie nogi i umożliwiającej Wayfordowi pracę. Już przy poprzednich krokach przyjrzał się kopytom Corleone, więc teraz zaczął po prostu działać. Nożykiem wyciął martwą podeszwę, uważając, by nie wybrać jej za mocno i nie przyczynić się do powstania bolesnych krwiaków, a także delikatnie oczyścił strzałkę z ewentualnych "farfocli". Na chwilę odstawił nogę konia, dając mu i sobie odpocząć, po czym wziął do ręki obcęgi i raz jeszcze poprosił gniadego o nogę w celu przycięcia przerośniętego rogu kopytowego. Tym razem trochę to przeciągnął i za jednym ciosem wyrównał krawędzie kopyta pilnikiem, dopiero po czym odstawił nogę konia. Nie tracąc czasu, od razu zabrał się za kolejne kopyto i tak po kolei, aż zrobił wszystkie cztery, oczywiście mając na uwadze to, że każde było trochę inne, choć różnice były subtelne.
Po zrobieniu kopyt zajął się przymiarką nowych podków, jednych z mniejszych, jakimi dysponował. Dopasowawszy pierwszą podkowę, od razu ją przybił, na każdy gwóźdź potrzebując dosłownie dwóch uderzeń młotkiem by wbić i zagiąć podkowiaka, którego potem ucinał i chował w wyżłobionym w kopycie rowku, by na koniec jeszcze opiłować krawędzie. Gdy na nowo podkuł ogiera na cztery, odprowadził go do boksu.
Płeć: ogier Wiek: 7 lat Rasa: selle français Wzrost: 162 cm Ostatni trening: 20.08 - skoki - Luke Sugarman Właściciel: Christian Levrull Cena: £3050 Doświadczenie w skokach: 185 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 21 Doświadczenie z lonżowania: 30 Kondycja: 44 Szybkość: 75 Klasa startów: Skoki: C1
Wysłany: 2020-03-09, 16:45
W dalszym ciągu kooperował z Wayfordem, choć nieruchome stanie w miejscu nie było jego specjalnością. Dość szybko zaczął się niecierpliwić, ale że był zapięty uwiązami z obu stron, to miał dość ograniczone pole manewru. Nie próbował też przemieszczać się gdy miał którąś z nóg w powietrzu, a więc tego kręcenia się z jego strony było niewiele i ograniczało się ono zwykle do zrobienia pół kroku w przód, to pół kroku w tył, po których rezygnował z dalszego kombinowania.
Z kolei podczas samego werkowania i podkuwania nie przeszkadzał Wayfordowi, bo nie było to ani bolesne, ani niekomfortowe, a Olshansky mimo dość kiepskiej sławy wbrew pozorom miał dobre maniery i potrafił się zachować zarówno przy kowalu, jak i weterynarzu, który swoją drogą również miał go dzisiaj odwiedzić.
Spiął się tylko podczas ponownego podkuwania, bo po prostu sam dźwięk był nieprzyjemny, ale na szczęście nie potrwało to długo, dzięki czemu już po kilkunastu minutach mógł wrócić do swojego boksu i tam cieszyć się odzyskanym spokojem.
_________________
‘ just because it HURTS
doesn't m e a n you're gonna die '
Płeć: klacz Wiek: 17 lat Rasa: Koń hanowerski Właściciel: Jessie Cena: £7700 Doświadczenie w skokach: 368 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 47 Doświadczenie z lonżowania: 32 Kondycja: 121 Szybkość: 163 Klasa startów: Skoki: CS1
Wysłany: 2020-03-09, 17:06
Słysząc cmoknięcie, skierowała ucho w stronę kobiety stojącej przy jej boksie i na chwilę uniosła wyżej łeb, w dalszym ciągu przeżuwając to, co zdołała wcześniej pochwycić. Nie przejęła się nią zbytnio, z powrotem schylając się do kupi siana, dopóki Pani weterynarz nie postanowiła wejść do środka boksu. Kiedy się zbliżyła, klacz obróciła się bardziej w jej stronę, wykazując większe zainteresowanie jej obecnością. Szczepienie nie było dla niej niczym nowym i czymś, co sprawiało jej duży dyskomfort, zwłaszcza że trwało dosłownie parę sekund. W zasadzie to gorzej kojarzyła sobie odrobaczenie, po którym w końcu zostawał ten nie posmak, ale nie wyrywała się przy próbie aplikacji pasty, po prostu na chwilę spijając się i przyjmując ją bez prób ewentualnego wypluwania jej. Po wszystkim przemieliła przez moment gorzką zawartość i podeszła do poidła, by się napić, kolejno powracając do przerwanej jej czynności, jaką było jedzenie siana.
Płeć: mężczyzna Wiek: Dwadzieścia siedem lat rozczarowań to ja. Wzrost: 185 cm Zawód: zawodowy bokser wagi ciężkiej Partner: Przytul mnie tak mocno, długo. Wypierdalaj z mojej bajki, zawsze byłaś dla mnie nikim. Tylko ty się dla mnie liczysz... - Aaren. Podopieczny: Soendergaard d'Acier, Atomic Lady; Zgredek - pies Pieniądze: £2940 Punkty doświadczenia: 93 Skoki: 50 Ujeżdżenie: 6 Cross: 16 Obycie z koniem: 21
Wysłany: 2020-03-09, 17:11
Od razu wziął do roboty kolejnego konia, jakim był Foudre Rouge. Zajrzawszy do boksu ogiera być może zastał go w podniszczonej derce, ale że nie był to jego problem, to pozostało mu co najwyżej współczuć Jess takich atrakcji, które ponoć były specjalnością tego konika, o czym wiedziała większość pensjonariuszy. W końcu nieważne jak mówią, ważne żeby mówili...
Przywitał się z koniem przed wejściem do jego boksu, co by go nie straszyć, po czym wszedł do środka, założył Wątrobie kantar i wyszedł z nim na korytarz, gdzie jak wszystkie poprzednie konie, postawił go na samym środku, zapiętego na dwa uwiązy.
Jak przy każdym innym koniu, musiał zacząć od wyczyszczenia kopyt, więc poprosił ogiera o podanie przedniej nogi i kopystką starannie wybrał cały brud, a potem z wyczuciem odstawił nogę Foudre, nie zaskakując go nagłym zwolnieniem chwytu. Kolejno wyczyścił pozostałe kopyta, którym przy okazji się przyjrzał, nie zauważając jednak niczego niepokojącego. Ot, standardowo należało je "odświeżyć" i zamienić podkowy, bo obecne dość mocno się ścierały w treningu. I to zaczął od przednich nóg, mając nadzieję, że Foudre wykaże się cierpliwością i opanowaniem i nie będzie próbował zabrać Wayfordowi nogi, podczas gdy ten starał się zdjąć podkowę z kopyta, zaczynając od porozginania i wyjęcia gwoździ.
Płeć: mężczyzna Wiek: 29 lat Wzrost: 186 cm Partner: I thought I'm healing but the truth is, I just stopped feeling. Ostatni trening: kondycyjny - 09.03.20 - Shockwave Podopieczny: Cruzeiro, Shockwave, Soldat, Ophelia, Fleau de Baian, Odalco, Gloria Victis || Niespodzianka Pieniądze: £4670 Punkty doświadczenia: 292 Skoki: 186 Ujeżdżenie: 22 Cross: 42 Wyścigi: 3 Obycie z koniem: 37
Wysłany: 2020-03-09, 17:30
Mimo intensywnego planu treningowego dla Shocka, nie zapominałem o dniach na odpoczynek i z tej okazji zrobiłem mu wczoraj wolne - połowę dnia na padoku, a drugą już boksie, ze względu na zaplanowaną wizytę kowala, która odbyła się zgodnie z planem. Kolejnego dnia mieliśmy już wrócić do pracy, ale że nasze treningi nie oznaczały skakania dzień w dzień, to na dziś zaplanowałem coś luźnego, a mianowicie galop kondycyjny po torze. Za tą decyzją po części stały też niedawne obserwacje, że Siwemu dobrze to robiło na głowę, jeżeli może się porządnie zmęczyć, czego niestety padok nie był w stajnie mu zapewnić, bo większość z kwater tonęła w błocie.
W każdym razie, obrobiwszy już parę koni tego dnia, w końcu zawitałem pod boksem Shocka. Standardowo przywitałem się z nim i wszedłem do środka, mając też dla niego coś dobrego, a tym razem było to jabłko, którym poczęstowałem konia, dając sobie chwilę na wyczucie jego nastroju. Byłem na to wyczulony, bo nie chciałem go zniechęcać ani przemęczać treningami, a jego reakcja na mój widok mogła o tym powiedzieć najwięcej.
_________________
Oliver Pelerieux
» about me «
find threehobbiesyou love:
one to make you money - horse riding,
one to keep you in shape - rock climbing
and one to be creative – travelling.
maybe I'm too busy being yours
to fall for somebody new » «
your soul is haunting me and telling me
that everything is fine, but no one compares to you, Noémi
I find I'm hoping that
you're more than a friend [1]
keep making me laugh, let’s get high
the road is long we carry on
try to have fun in the meantime
» AileenElizabethJillian «
my horses give me the wingsI lack
» CruzeiroSoldatShockwaveOphelia «
I never dreamed of success, I worked for it
bereiter » showjumping rider
results
Płeć: ogier Wiek: 11 lat [13.01.2009] Rasa: KWPN Wzrost: 176 cm Właściciel: Christian Levrull Cena: £7500 Doświadczenie w skokach: 267 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 93 Doświadczenie z lonżowania: 48 Kondycja: 92 Szybkość: 116 Klasa startów: Skoki: CS1
Wysłany: 2020-03-09, 17:43
Wizyta kowala czy weterynarza zwykle wiązała się z zamieszeniem, spowodowanym głównie tym, że co chwilę jakiegoś konia zabierano z boksu, a potem odprowadzono go z powrotem. Orchid, zaciekawiony tym, co się dzieje na zewnątrz, wyjrzał na korytarz ze swojego boksu i strzygąc uszami przyglądał się koniom i ludziom, jeszcze nie wiedząc, że jest jednym z tych kopytnych, którego zarówno kowal, jak i weterynarz uwzględnił w swoich dzisiejszych planach.
_________________
ORCHIDOFROHAN 11 y.o chestnut KWPN jumping stallion [o. Royal Cherry m. Impression Sontesique Baldvaro]
+ darmowe wpisowe na 1 zawody
ostatnio przekuty (na 4): 20.04.2020
Viceroy Skokowiec o. Desperado m. Voice Of Insomnia
Płeć: ogier Wiek: 5 lat Rasa: KWPN Wzrost: 181 cm Ostatni trening: 27.02.20 - skokowy - Lucas Właściciel: Lucas Vaugier Cena: £4325 Doświadczenie w skokach: 88 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 19 Doświadczenie z lonżowania: 9 Kondycja: 70 Szybkość: 79 Klasa startów: Skoki: P1
Wysłany: 2020-03-09, 17:57
Nie wychodząc dzisiaj z boksu krążył po nim dość nerwowo, pomimo obecności siana, którego miał pod dostatkiem. Rozpierał go ogrom energii przez co z trudem mógł skupić się na czymkolwiek, ale chcąc lub nie, musiał się z tym pogodzić.
Czekała go wizyta weterynarza, zarówno w związku z odrobaczaniem, ale też pakiet szczepień przed zawodami, w których miał niedługo wziąć udział. Był w bardzo dobrej kondycji, ale wraz z nadejściem wiosny hormony zaczęły mu lekko uderzać do głowy.
Płeć: klacz Wiek: 7 lat [31.12.2012] Rasa: selle francais/koń holsztyński Wzrost: 170 cm Ostatni trening: 23.01.20 - skokowy - Mary Anna Właściciel: Lisa Austen Cena: £3525 Doświadczenie w skokach: 87 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 22 Doświadczenie z lonżowania: 2 Kondycja: 78 Szybkość: 83 Klasa startów: Skoki: P1
Wysłany: 2020-03-09, 17:57
Nie była świadoma tego, że dzisiaj ma odwiedzić ją weterynarz, ale pozostawiona w boksie, nie robiła z tego większego problemu. Szybko zajęła się sianem, które spokojnie skubała co jakiś czas z zainteresowaniem podnosząc głowę do góry i nasłuchując. W związku z obowiązkowym odrobaczaniem w stajni panował spory ruch przez co część koni była wyraźnie pobudzona, w odróżnieniu od Petit, której było to obojętne.
Płeć: ogier Wiek: 9 lat [2.08.2009] Rasa: KWPN Wzrost: 172 cm Właściciel: Jessie Cena: £3950 Doświadczenie w skokach: 151 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 14 Doświadczenie z lonżowania: 10 Kondycja: 82 Szybkość: 125 Klasa startów: Skoki: C
Wysłany: 2020-03-09, 18:02
Pozostawiony w boksie ze względu na planowaną wizytę kowala, szybko znalazł sobie zajęcie w postaci maltretowania derki. Zawzięcie skubał uwierające lekko zapięcie na klatce piersiowej, co szybko przerodziło się w obsesyjne lizanie go i podgryzanie. W końcu doskwierała mu nuda, z którą jakoś musiał sobie poradzić, a skoro został z tego powodu sławny, to nic tylko się cieszyć. Może z czasem fani zaczną mu przynosić dodatkowe marchewki.
Zajęty sobą stał bokiem do wejścia, przez co w pierwszej chwili nie dostrzegł pod swoim boksem mężczyzny, który zwrócił jego uwagę swoim głosem. Podnosząc głowę spojrzał lekko zdezorientowany na Tonego za moment lekko cofając się w głąb boksu. Szczęśliwie bez większych problemów dał się odłowić z boksu i wyprowadzić na korytarz, gdzie został przywiązany.
Tym razem musiał znaleźć sobie inny sposób na zajęcie pyśka, dlatego w niedługim czasie zaczął po prostu lizać Tonego po plecach. Ktoś tu podobno lubił drapanko.
Nogi podawał grzecznie będąc zbyt mocno zajęty lizaniem.
Płeć: ogier Wiek: 14 lat [22.10.2005] Rasa: Koń Holsztyński Wzrost: 178 cm Ostatni trening: 03.20 - trening kondycyjny - Oliver Właściciel: Oliver Pelerieux Cena: £7450 Doświadczenie w skokach: 304 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 42 Doświadczenie z lonżowania: 23 Kondycja: 158 Szybkość: 159 Klasa startów: Skoki: CS1
Wysłany: 2020-03-09, 18:02
Mając dzień wolnego zdołał odpocząć nie tylko fizycznie, ale i psychicznie, co było równie ważne jak pozbycie się zmęczenia związanego z pracą mięśni. Niemniej ruch był dobry na wszystko, o czym Oliver przekonał się ostatnio, gdy wybrali się w teren. Mając szansę po prostu się wybiegać, Shock wyraźnie się uspokajał i wyciszał jednocześnie będąc szczęśliwym, gdy pozbywał się nadmiaru zbędnej energii, która potrafiła go rozsadzać, gdy zostawał nieco dłużej w boksie. Niejeden stajenny zdążył się o tym przekonać, zwłaszcza podczas takiej deszczowej pogody, gdy nie trudno było o narty błotne.
Od siana oderwało go pojawienie się Olivera, którego powitał nawet cichym rżeniem, doskonale wiedząc z czym wiąże się wizyta właściciela. Zdołał już go nieco bardziej polubić, dzięki czemu mężczyzna mógł liczyć na specjalne względy.
Delikatnie sięgnął po jabłko, które za moment zjadł pieniąc się przy tym obficie i trochę brudząc przy tym swojego pana. <3
_________________
ARE YOU, MOTHERFUCKERS, READY FOR ME?
S E X sex, sex, sex and don’t forget the violenceS T A L L I O N O W N E R and now it’s you know who O L I V E R D O C U M E N T S it’s all the sameH E R E A C H I E V E M E N T S there’s nothing left to say anymore R E A D E Q U I P M E N T the new shitS T A B L E|J U M P I N G|D R E S S A G E
Płeć: klacz Wiek: 5 lat Rasa: KWPN Ostatni trening: Aiden korytarz skokowy Właściciel: Oliver Cena: £4400 Doświadczenie w skokach: 101 Doświadczenie w ujeżdżeniu: 13 Doświadczenie z lonżowania: 7 Kondycja: 38 Szybkość: 60 Klasa startów: Skoki: N
Wysłany: 2020-03-09, 18:16
Ophelia podobnie jak jej matka nie miała tego dnia sprawiać problemów podczas zabiegów zaplanowanych przez Verę, chociaż nie należało to do najprzyjemniejszych rzeczy na świecie.
Nawet przez atmosferę panującą w stajni klacz nie odczuwała zdenerwowania, a raczej bardziej ekscytację, przez co była dzisiaj nieco żywsza niż zazwyczaj. Nie było więc zdziwieniem to, że siwka kręciła się w boksie, wyglądając przez karty, gdy ktoś przechodził obok, ale nie próbowała zaczepiać przechodniów, którzy i tak byli zajęci swoimi sprawami.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum