NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Boksy
Autor Wiadomość
Despacito
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 7 lat (28.04)
Rasa: TBX - krzyżówka xx z SF
Wzrost: 178 cm
Właściciel: Elizabeth White
Cena: £5338

Doświadczenie w skokach: 65
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 68
Doświadczenie z lonżowania: 35
Kondycja: 50
Szybkość: 52
Klasa startów: WKKW: 1*

Wysłany: 2019-11-10, 11:55   

Ukryj: 
Vera napisał/a:
Jako że kolejnych pacjentów trzeba było również zaszczepić, poprosiłam tego samego stajennego, by od razu mi pomógł z kolejnymi końmi. Wspólnie podeszliśmy więc do boksu Corleone, i podczas gdy stajenny wszedł do jego boksu celem założenia kantara i zapięcia na uwiąz, ja założyłam jednorazowe rękawiczki i przygotowałam szczepionkę na końską grypę. Gotowa do działania, dołączyłam do stajennego w boksie i zbliżyłam się do konia, którego po krótkim powitaniu zaszczepiłam; pierw oczywiście znalazłam dobre miejsce do wkłucia na szyi, po czym złapałam za kawałek skóry w tym miejscu i to w niego wbiłam lekko igłę, wstrzykując szczepionkę. Po wszystkim rozmasowałam delikatnie to miejsce i przed wyjściem z boksu odrobaczyłam jeszcze ogiera, którego po chwili zostawiliśmy w spokoju, oczywiście "gołego".
Następnie ten sam "rytuał" miał miejsce przy kolejnym ogierze, Despacito, który wyglądał do nas z korytarza. Dałam mu się zaczepić, z uśmiechem bawiąc się przez chwilę z jego ruchliwym nosem, po czym pozwoliłam by stajenny wszedł do boksu i zajął się koniem. Sama w tym czasie przygotowałam nową strzykawkę ze szczepionką, zmieniłam rękawiczki i wreszcie dołączyłam, by zaszczepić konia. Po wykonanym zastrzyku rozpakowałam pastę odrobaczającą i podałam ją ogierowi do pyska, dzięki pomocy stajennego nie mając problemu z dosięgnięciem łba. Wycisnęłam pastę głęboko do pyska Despacito, po czym poklepałam go lekko po szyi i opuściłam boks wraz ze stajennym.


Wyraźnie go ucieszyło, gdy kręcąca się po stajni pani weterynarz wreszcie zwróciła na niego uwagę. Od razu ją powitał, ufnie wciskając pysk w dłonie i próbując łapać za rękaw, co zostało mu jednak udaremnione.
Niby wiedział, czego może spodziewać się po obecności weterynarza w stajni, ale najwyraźniej mu to nie przeszkadzało, bo bez zająknienia wpuścił kobietę i stajennego do swojego boksu. Przytrzymywany za kantar nie miał nawet za bardzo drogi ucieczki, więc podczas wykonywanego zastrzyku tylko łypnął okiem na Verę, natomiast przy podawaniu pasty był już spokojniejszy. Może nie miała najlepszego smaku na świecie, ale nie był to powód, żeby tworzyć dramaty.
Po wszystkim Despacito jeszcze przez kilka minut mielił powietrze w pysku, aż zabił gorzkawy posmak wodą i kępką siana, którą następnie się zajął.
_________________
DESPACITO
[o. Desperado m. Petit Coeur]
> BY BLOOD A KING, IN HEART A CLOWN <

future eventing star - because I use showjumping to warm up


 
     
Desperado
Multichampion
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 16 lat [11.02.2004r]
Rasa: pełna krew angielska
Wzrost: 185 cm
Właściciel: Sergei Chernienko
Cena: £7650

Doświadczenie w skokach: 283
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 230
Doświadczenie z lonżowania: 103
Kondycja: 140
Szybkość: 132
Klasa startów: WKKW: 4*

Wysłany: 2019-11-10, 12:02   

Ukryj: 
Vera napisał/a:
Zająwszy się Despacito, obejrzałam się na konia, który stał w boksie naprzeciw. Mowa oczywiście o ogierze Desperado, który stojąc przy kratach przyglądał się nam, zupełnie jakby czekał na swoją kolej. Podobnie jak w przypadku pozostałych koni, pierwszy wszedł do jego boksu stajenny, co miało mi ułatwić pracę, a koniowi oszczędzić nerwów. Dopiero gdy był już ubrany w kantar i trzymany na uwiązie, dołączyłam do stajennego i pierw zaszczepiłam konia, a po zabezpieczeniu strzykawki spokojnie rozpakowałam pastę odrobaczającą. Wciąż stojąc przy łopatce konia, tylko teraz ramię w ramię, przytrzymałam sobie dodatkowo jego głowę wolną ręką, a drugą w tym czasie wsunęłam strzykawkę z pastą do pyska i wycisnęłam ją pod język.
Po wszystkim pogłaskałam konia po szyi, po czym wraz ze stajennym opuściłam jego boks, by praktycznie od razu przejść do sąsiadującego boksu, w którym znajdował się młodziutki Milky Way. Tego konia co prawda miałam tylko odrobaczyć, ale poprosiłam swojego pomocnika, by chociaż przerzucił mu uwiąz przez szyję, bo młody, nieco dziki koń mógł się nie ucieszyć z tego pomysłu. W każdym razie, dla izabelka także miałam całą dawkę pasty, którą po rozpakowaniu podałam mu do pyska, uspokajając go przy tym głosem, a po wykonanym zabiegu, także chwaląc.


Gdy na własne oczy zobaczył, że inne konie też się raczej niespecjalnie przejęły wizytą weterynarza, także zachował spokój. Co prawda z łatwością mógłby rozłożyć na łopatki zarówno stajennego, jak i Veronikę, to kulturalnie powitał ich w swoim boksie i nie zdenerwował się na widok strzykawki. Jedynie lekko położył po sobie uszy i nieprzychylnie zerkał za siebie, jakby chcąc mieć Verę i jej poczynania na oku, ale po ukłuciu - które było najgorszym momentem - przestał się złościć. Niechętnie stał w miejscu, gdy stajenny wciąż go trzymał po szczepieniu, ale na szczęście odrobaczenie również nie zajęło wiele czasu.
Natomiast gdy zwrócono mu już spokój, zaszył się w kącie swojego boksu i zajął się jedzeniem zostawionego w nim siana.
_________________
DESPERADO
16 y.o bay thoroughbred eventing stallion
[o. Sangue de Dragone m. Dazed Paranoia]


owner: if you just belive in me,
___i will do anything for you, Sergei
fav ppl: it's not hard to obey when
you love the one whom you obey
[Jonah, Sergei, Jackson]
show results: winners never quit
and quitters never win - x

want to know more?
> check <


offspring:
• Dirty Vibe m. Deadia Vel Duma;
• Armagedon m. Afera;
• Dark Princess Intentians m. Princess Ida;
• Siviento m. Sway Away
• Viceroy m. Voice of Insomnia
• Cameleon m. Champagne with Bubbles
• Despacito m. Petit Coeur

> reserved photos <

 
     
Milky Way
Ujeżdżony


Płeć: ogier
Wiek: 4 lata [24.12]
Rasa: kwpn x westf
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: 04.2020 - skokowy - Mary Anna
Właściciel: Wanda
Cena: £1238

Doświadczenie w skokach: 34
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 33
Doświadczenie z lonżowania: 30
Kondycja: 28
Szybkość: 33
Wysłany: 2019-11-10, 12:18   

Ukryj: 
Vera napisał/a:
Zająwszy się Despacito, obejrzałam się na konia, który stał w boksie naprzeciw. Mowa oczywiście o ogierze Desperado, który stojąc przy kratach przyglądał się nam, zupełnie jakby czekał na swoją kolej. Podobnie jak w przypadku pozostałych koni, pierwszy wszedł do jego boksu stajenny, co miało mi ułatwić pracę, a koniowi oszczędzić nerwów. Dopiero gdy był już ubrany w kantar i trzymany na uwiązie, dołączyłam do stajennego i pierw zaszczepiłam konia, a po zabezpieczeniu strzykawki spokojnie rozpakowałam pastę odrobaczającą. Wciąż stojąc przy łopatce konia, tylko teraz ramię w ramię, przytrzymałam sobie dodatkowo jego głowę wolną ręką, a drugą w tym czasie wsunęłam strzykawkę z pastą do pyska i wycisnęłam ją pod język.
Po wszystkim pogłaskałam konia po szyi, po czym wraz ze stajennym opuściłam jego boks, by praktycznie od razu przejść do sąsiadującego boksu, w którym znajdował się młodziutki Milky Way. Tego konia co prawda miałam tylko odrobaczyć, ale poprosiłam swojego pomocnika, by chociaż przerzucił mu uwiąz przez szyję, bo młody, nieco dziki koń mógł się nie ucieszyć z tego pomysłu. W każdym razie, dla izabelka także miałam całą dawkę pasty, którą po rozpakowaniu podałam mu do pyska, uspokajając go przy tym głosem, a po wykonanym zabiegu, także chwaląc.


Był spokojny do czasu aż przed jego boksem nie pojawiła się Vera i stajenny. Ich widok po prostu wywołał w nim sporo ekscytacji - od razu obszedł cały boks dookoła, a potem zarżał tuż nad uchem stajennego, który wszedł do boksu. Po zarzuceniu uwiązu na szyję lekko stulił uszy i grzebnął nogą w ziemi, ale to nie przeszkodziło weterynarzowi w podejściu i podaniu pasty, co poszło raczej bezproblemowo, głównie dlatego że Milky był ugodowy i nie aż tak silny. Trochę pomarudził, powybrzydzał, ale w końcu zrozumiał, że wykręcanie łba we wszystkie strony na nic się nie zda i pozwolił sobie podać pastę.
Następnie chwilę pomlaskał i odprowadził wzrokiem ludzi, niestety musząc się pogodzić z tym, że i tak posiedzi tu już do końca dnia.
_________________

personality traits
figlarz x wulkan energii x pieszczoch x brudas

likes » chwyta i żuje uwiąz/wodze podczas prowadzenia
jego ulubiony smakołyk to marchewki i miętówki
uwielbia być w centrum uwagi
&
dislikes » nie znosi stania w boksie
nie tknie buraków ani gruszek

+ ładny, poprawnie zbudowany, dość wysoki
- niezbyt zdolny i trochę oporny na naukę
+ doskonały materiał na przyjaciela i rekreacyjnego konia

Paszport.
Podkuty na przody, ostatnio: 10.03.2020
 
     
Abaddon
Ujeżdżony
o.Royal Cherry m.Seacookie


Płeć: ogier
Wiek: 4 lata
Rasa: han x hol
Wzrost: 171 cm

Ostatni trening: Ujeżdżeniowy z Jessie 01.20
Właściciel: Jessie
Cena: £2938

Doświadczenie w skokach: 13
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 61
Doświadczenie z lonżowania: 25
Kondycja: 16
Szybkość: 10
Wysłany: 2019-11-11, 17:55   

Wróciwszy parę dni temu z innego ośrodka, gdzie ukończył proces zajazdki, ogier trzymał się naprawdę dobrze, dobrze znosząc powrót do rodzinnej stajni. A nawet czuł się o wiele lepiej w miejscu, w którym dorastał, niżeli w obcej stadninie.
Po powrocie z pastwiska został odstawiony do swojego boksu, gdzie z ciekawością zajrzał do żłobu, ostatecznie przystając tylko na napicie się z poidła, gasząc chwilowo męczące go pragnienie. Kolejno udał się do siatki z sianem, które zaczął spokojnie jeść, sprawnie wyrywając je z oczek, od czasu do czasu spoglądając na korytarz.
_________________


kuty na 2 - 21.01.2020
 
     
Bremen Star
Skokowiec


Płeć: klacz
Wiek: 8 Lata (01.01.2011)
Rasa: Koń Trakeński
Wzrost: 175 cm
Właściciel: Christian Levrull
Cena: £3100

Doświadczenie w skokach: 107
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 50
Doświadczenie z lonżowania: 56
Kondycja: 96
Szybkość: 98
Klasa startów: Skoki: N

Wysłany: 2019-11-12, 17:35   

Wędrówka ludów? :lol2: No ktoś musiał wędrować i odrobaczać te konie, a że padło na niego. Dla niego lepiej że weźmie sobie pomoc, bo będzie nieco bardziej bezpieczny niż jakby sam do niej przyszedł. Zajadała się sianem, kiedy Seth z asystentem w postaci jej ulubionego stajennego pojawił się pod jej boksem. Spojrzała na niego badawczo, a także na weterynarza który stał obok niego. Nie podeszła jednak do drzwiczek boksu, bo nie szukała kontaktu szczególnie na pana weta. Mogli dzięki temu od razu wejść do boksu, a klacz na to skuliła z niezadowoleniem uszy i prychnęła na nich. Nawet ulubiony stajenny nie był w tej chwili mile widziany, bo wiedziała że coś się święci grubszego. Trochę się chłop namęczył z ubraniem jej kantara i podpięciem jej uwiązu, ale w końcu się jemu to udało. Przytrzymał karą w momencie jak Seth wszedł do jej mieszkania, ale kiedy złapał ją za kantar szarpnęła się mu. Może nie uzyskała takiego efektu jakby chciała, ale przynajmniej nieco musiał się napracować zanim zaaplikował jej tą pastę. W końcu jednakże mu się to udało, dzięki czemu chwilę później klacz mlaskała podczas przełykania niedobrej pasty. Spojrzała przy tym na niego spod byka, ignorując kawałek jabłka które jej zapodał. Dała się zaszczepić nieco sprawniej, choć była tutaj potrzebna nieoceniona pomoc stajennego. Kara nie była fanatyczką wizyt weta, ale jak trzeba to trzeba. Po wszystkim wrogo prychnęła na niego, by skupić się na stajennym który odwrócił jej uwagę dość szybko od weta. Po zdjęciu kantara i po wyjściu stajennego z boksu, klacz zajęła się sobą.
_________________
[img]xxx[/img]
Szlachetny jak lew, dziś poczujesz, że w twej wyobraźni nie ma granic.

♣ B R E M E N ♣ S T A R ♣
Two Twenty Two x Bremen Rose ♣ Koń Trekeński ♣ 175 cm

Jeśli dziś odniosę zwycięstwo, nie zapomnę,...O W N E R
Że będzie dla ciebie, za twą przyjaźń ........... ♣ C H R I S T I A N ♣

Mą ciszą jesteś ty, z tobą czuję się wolny
Teraz wkraczam na mój teren ................F R I E N D S
I zadedykuję ci tę walkę ......................... ♣ X X X ♣ X X X ♣

Flagi na wietrze, dziś zawalczę jak zwierzę
♣ X X X ♣ X X X ♣


@edit by Delfin only for Bremen Star. No copy.

 
     
Peter Pan
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 7 lat (21.09.2012)
Rasa: KWPN
Wzrost: 164 cm
Właściciel: Liam
Cena: £2550

Doświadczenie w skokach: 63
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 74
Doświadczenie z lonżowania: 59
Kondycja: 63
Szybkość: 66
Klasa startów: WKKW: 1*

Wysłany: 2019-11-13, 12:05   

W pewnym sensie był świadom tego, że ludzie mieli do niego słabość. Naprawdę niewiele ludzi przechodziło obok niego obojętnie, bo nawet jeśli ktoś nie był fanem "różowych" koni, to Piotruś nadrabiał charakterem. Oczywiście nie był znowuż taki bez skazy, ale to naprawdę trzeba było się postarać, żeby ta ciapa zaczęła kogoś lekceważyć i skakać mu po plecach... Layli póki co z pewnością to nie groziło, jako że ogier uprzejmie powitał ją w swoich czterech progach, lekko się wycofując by kobieta mogła wejść. Następnie ciekawsko trącił nosem trzymany przez nią kantar, a potem, podczas głaskania, zaczął się dyskretnie przyglądać kieszeniom kobiety. Musiał w końcu zbadać, czy nie wniosła mu do domu "zakazanych" towarów. :lol2:
_________________

‘ I can be your LOST BOY, your last chance,
…………………….. your "everything better" plan somewhere in NEVERLAND ‘

imię: chcę na zawsze pozostać małym chłopcem - Peter Pan
pseudonimy: Piotruś, Piotrek, Pete
właściciel: zna mnie najlepiej ze wszystkich ~ Liam x3
moje: paszport, sprzęt skokowy, ujeżdżeniowy, stajenny, galeria
osiągnięcia: nie dziw się że masz pod górkę
jeżeli pchasz się na samą górę ~ są


klacz: piękna - to słowo zdaje się być stworzone dla niej
lubię: cześć, jestem Piotruś i kooocham ciebie! ♥
nie lubię: złość piękności szkodzi
źrebaki: mogę być z nich dumny x3
Milky Way po Charmeur

zawody/treningi skokowe/ujeżdżeniowe/crossowe
tereny/lonże/karuzele/baseny/korytarze:
3/1/1/0/0/0/0/0/1

‘ Let's fly off to Neverland, where DREAMS are born
and the time is NEVER planned ‘ ……………………………..

…………………………………………………………………………….. wścieklik ©

 
     
Kaept'n Nemo
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: 8 lat
Rasa: belgijski koń gorącokrwisty
Wzrost: 170 cm

Ostatni trening: 02.06.2020 - skokowy - Yukio
Cena: £3050

Doświadczenie w skokach: 134
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 14
Doświadczenie z lonżowania: 31
Kondycja: 30
Szybkość: 57
Klasa startów: Skoki: N

Wysłany: 2019-11-13, 12:51   

Podczas zakładania kantara stał z obniżoną głową, nie zamierzając utrudniać mężczyźnie tego procederu. Jak większość koni lubił zresztą wychodzić z boksu, w którym było zwyczajnie nudno, więc kantar kojarzył sobie właśnie z wyjściem.
Niestety przez to, że porządnie się wynudził i wystał w boksie, po opuszczeniu go zaczęło mu się gotować pod kopułą. Idąc obok Yukia pierw dotrzymywał mu kroku, krocząc pewnie i równo, ale zanim doszli na myjkę, widok jakiegoś konia sprawił, że Nemo nagle zaokrąglił się, urósł w oczach i zaczął caplować, co zapewne zostało mu szybko udaremnione. Na reprymendę zareagował jednak niezbyt pokornie, bo zatrzymał się na chwilę i lekko podskoczył przodem, ciągnąc mężczyznę. Nie stanął jednak dęba ani nie zrobił nic prawdziwie groźnego, lecz wyraźnie zaznaczył, że zna swoją siłę. Inna sprawa, że zapomniał parę zasad dobrego wychowania i należałoby mu je przypomnieć.
_________________


~*~

imię; Kaept'n Nemo
po Kick the Clouds i Cachaca
ksywki; Nemo, Kapitan Nemo
moje; paszport, sprzęt skokowy
uwagi; nie zostawiaj mnie samego i
przywiązanego bo się zdziwisz.
mam smaka na banana. i nie lubię nudy na jeździe.
nie chciej się o tym przekonać...



właściciel; takich trzech jak nas dwoje
to nie ma ani jednego, ?
lubiani; od razu milej, prawda?
nielubiani; oszczędź nam czasu i nie pokazuj
mi się więcej na oczy.

osiągnięcia; od zera do bohatera [kiedyś będą]
potomstwo; mój powód do dumy

~*~


 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2019-11-14, 12:27   
   Tytuł: Hodowca


Ukryj: 
General napisał/a:
Jessie napisał/a:
...


Oczywiście, że miał dobre życie. Rządził na padoku, przebiegając pod brzuchami większych i niby to silniejszych koni, gryząc je po kostkach, jak nie chciały się przesunąć i uciekając zręcznie przed ich kopytami i zębami. Tak trzeba żyć! Tylko raz go któryś dopadł i ugryzł w zad, ale to inna historia. Widząc, że kobieta, która przyprowadziła wcześniej małego chłopca, który dawno u niego nie był. Czyli... Skoro go przyprowadzała, to oznacza, że JJ jest ubezwłasnowolniony! Ona go uwięziła i teraz przychodzi, jakby nigdy nic i pewno będzie chciała coś od niego! Zaraz... Czy to marchewka? Izabel może ewentualnie teraz przemyśleć audiencje rodzicielki swojego jedynego i najprawdziwszego właściciela. Skoro już przyniosła dary, to przyjmie ją do swoich bogatych progów. Wciągnął na raz marchewkę do pyska, chrupiąc ją głośno i prawdopodobnie pobudzając swoich sąsiadów do życia, na których spojrzał z wyższością. Nie każdy może mieć tak dobrze, jak on miał. Podczas czochrania, General podniósł głowę, by próbować chwycić górną wargą rękaw dziewczyny, łypiąc na nią przy okazji białkami ślepi. Prosi się o zostawienie królewskiej fryzury! Jest idealna. Szczególnie z ozdobami typu słoma czy delikatnymi akcentami stworzonymi z węższych i bardziej zielonych źdźbeł siana. Gdyby wiedział, co go czeka, to prawdopodobnie by nigdy nie przyjął wizytacji i prędko wyprosił damę za drzwi!


- Oj, daj spokój - rzuciła, gdy kucyk zaczął zadzierać głowę i łapać wargami za rękaw jej bluzy. Miał pecha, bo była od niego wyższa i sprytniejsza, więc i tak postawiła na swoim i uporządkowała mu tę grzywę, poważnie zastanawiając się przy tym nad przerwaniem jej i zapleceniem w warkoczyki... Ale to może innym razem.
Teraz czekało na nią trudniejsze zadanie, a mianowicie odrobaczenie kucyka. Już chyba wolałaby odrobaczać shire'a, niż takiego malucha, który mógł jej prawie przejść między nogami i tym samym wymigać się od odrobaczania. Dlatego pierw ubrała konikowi kantar, a potem trzymając za niego i uniemożliwiając Generałowi ucieczkę, podała mu niedużą ilość pasty prosto do pyszczka, od razu wynagradzając mu to marchewą.
- Później jeszcze doprowadzę do porządku panicza - mówiąc to, poklepała szetlanda po tłustym boczku i wyszła z jego boksu, zamykając go.

Kolejno podeszła do boksu Abaddona, konia, który choć dorastał w Orchardzie, to dopiero teraz trafił w ręce Jess. Na tym jednak polegała praca Jess - wynajdowała perełki pośród młodych koni, surowe lub dopiero co zajeżdżone, potem je robiła głównie ujeżdżeniowo, by na końcu najczęściej sprzedać lub już zostawić sobie.
Stając przed boksem ogiera, cmoknęła do niego by zwrócić na siebie jego uwagę. Jeżeli oderwał się od siana i zbliżył się do krat w drzwiach boksu, to posmyrała go palcem po chrapach, wiedząc, że może sobie na to pozwolić. W kompletnego wariata na pewno by nie zainwestowała, nie chciała zginąć przez jakiegokolwiek konia. :lol2: Za chwilę dała kasztanowi marchewkę, po czym wzięła do ręki kantar i uwiąz z łańcuszkiem, by następnie otworzyć boks. Rozsunęła drzwi na tyle by móc swobodnie wejść do środka, co też potem uczyniła.
_________________




 
 
     
Abaddon
Ujeżdżony
o.Royal Cherry m.Seacookie


Płeć: ogier
Wiek: 4 lata
Rasa: han x hol
Wzrost: 171 cm

Ostatni trening: Ujeżdżeniowy z Jessie 01.20
Właściciel: Jessie
Cena: £2938

Doświadczenie w skokach: 13
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 61
Doświadczenie z lonżowania: 25
Kondycja: 16
Szybkość: 10
Wysłany: 2019-11-15, 18:02   

Jessie nie umknęła uwadze ogiera, który postanowił przerwać jedzenie i podejść, zachęcony do tego cmoknięciem. Nastawił uszy na sztorc, lustrując sylwetkę stojącej przed jego boksem kobiety, zaraz wpychając chrapy przez kraty, umożliwiając jej pomizianie go bez większego problemu. Zmarszczył delikatnie chrapy i przemielił powietrze w pysku, przestępując także z nogi na nogę. Chętnie przyjął od niej darowaną marchew, głośno chrupiąc podczas jedzenia, odchylając na moment uszy, gdy otworzyła drzwiczki. Odruchowo cofnął się, robiąc jej więcej miejsca, tak by nie musiała się zbytnio obok niego przeciskać z racji, że stał blisko wyjścia. Zaokrąglił delikatnie szyję i sięgnął pyskiem ku jej dłoni, w której trzymała jego kantar, który swoją drogą był nowy, więc pozwolił sobie go powąchać.
_________________


kuty na 2 - 21.01.2020
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2019-11-15, 20:20   
   Tytuł: Hodowca


Pozwoliła Abaddanowi na zbadanie nowego kantara, podczas czego pogłaskała go po nosku, ewidentnie mając słabość do różowych chrap. Po chwili założyła koniowi kantar, ostrożnie przekładając go przez uszy i przypięła uwiąz, by następnie wyprowadzić czterolatka na korytarz. Z pomocą łańcuszka łatwiej było jej kontrolować jego zachowanie, jeśli wymagało korekty podczas drogi na myjkę, gdzie koń został zapięty z dwóch stron i miał grzecznie poczekać, aż Jess wróci z sąsiadującej z myjką siodlarni z całym sprzętem. Nie zajęło jej to długo, więc już po chwili zabrała się za czyszczenie, starannie pozbywając się zaklejek i martwej sierści z ciała ogiera, zanim przeszła do rozczesywania włosia i czyszczenia kopyt. Kolejnym krokiem było już siodłanie, oczywiście w ujeżdżeniowy sprzęt + burgundowy komplet, po czym Jess już była prawie gotowa do wyjścia. Założyła więc rękawiczki i kask, nakryła konia polarową derką i wyszła z nim na dużą halę przez łącznik ze stajnią. /zt
_________________




 
 
     
Laylah
Jeździec zaawansowany
Kowal


Płeć: kobieta
Wiek: 19 lat
Wzrost: 167 cm

Ostatni trening: Teren - Lopin to the Party
Podopieczny: Aristo
Pieniądze: £1400

Punkty doświadczenia: 16
Western: 8
Obycie z koniem: 8

Wysłany: 2019-11-16, 12:26   

Jackpatches napisał/a:
...


Pogłaskała klacz po skórze na kości nosowej, uśmiechając się lekko, po czym wyprowadziła ją, by z małą pomocą rozpocząć zabiegi. Wzięła do rąk obcęgi służące do wyciągania podkowiaków, na samym początku odginając je z wierzchniej części kopyta, które postawiła na koziołku dopasowanym do możliwości wyciągnięcia nogi Jackpatches. Następnie wzięła jej kopyto między nogi, wyciągając długie gwoździe i odkładając je tam, gdzie nikomu nie zrobią krzywdy. Zdjęła podkowę, na chwilę obecną również ją odkładając na bok, by przyjrzeć się stanowi puszki kopytowej, która wyglądała nienagannie. Nie była zniszczona, wyglądała na zdrową, dlatego nie było przeciwwskazań do następnego kucia. Zaczęła wstępnie oczyszczać spodnią część palca wyścigówki, polegając głównie na swoim spokoju i sile charakteru, by kasztanka stała w miejscu, dodatkowo duże oparcie miała w stajennym, który uspokajał klacz, gdy coś się działo. Wstępnie oczyściła najpierw kopystką, by nie zniszczyć sobie narzędzi, dokładnie się przyglądając strzałce i rowkowi, ale nic się z nimi nie działo. Widać było, że klacz była w dobrym stanie i ktoś o nią dbał, dlatego nie poświęcała dużo czasu swoim oględzinom i rozpoczęła zdrapywanie nożykiem martwych warstw kopyta, by dokopać się do świeżych tkanek i odkryć linię białą, do której w następnym kroku przycięła obcęgami róg kopyta, odpowiednio ustawiając narzędzie, by kąt nachylenia kopyta do podłoża był jak najbardziej optymalny.
_________________


Ze względu na dużą ilość koni w kolejce do kowala, wizyty będą się odbywały w max. dwóch postach.
 
     
Yukio
Jeździec zaawansowany

Płeć: mężczyzna
Wiek: 20 lat

Ostatni trening: 02.06.2020 - skokowy - Kaept'n Nemo
Podopieczny: Ramzes
Pieniądze: £1525

Punkty doświadczenia: 43
Skoki: 8
Ujeżdżenie: 20
Obycie z koniem: 15


Wysłany: 2019-11-16, 12:38   

Kaept'n Nemo napisał/a:
...


Yukio szedł aktywnie, patrząc przed siebie i jedynie kontrolując od czasu do czasu pana Kapitana, czy nic nie kombinuje. Widząc, że widok jakiegoś konia znacznie pobudził taranta, przypomniał mu o sobie pewnym, acz niegwałtownym ruchem uwiązu i jednocześnie skarcił go głosem, który był dość niski i brzmiał mocno. Chciał udaremnić te dziwne tańce w zarodku, mając cichą nadzieję, że nie będzie w taki sposób zachowywał się na jazdach. Czuł się pewniej pracując z koniem z ziemi, pomimo że nie miał zupełnie doświadczenia z twardymi, końskimi charakterami. Czując pociągnięcie, przybliżył się nieco do ogiera, w odruchu zaciskając mocniej pięść na krótkiej lince, która teraz była zdecydowanie za krótka.
- Hej - powiedział ponownie głosem mocnym, acz spokojnym, podnosząc lekko poziom presji, widoczny w naprężeniu mięśni i wzrokiem skierowanym na ogiera. Chciał jednak, by czuć było od niego szacunek dla siły konia, dlatego starał się nie wyglądać agresywnie i sprawiać wrażenie, że nie chciał wskoczyć mu na głowę. Dlatego po chwili odpuścił napięcie, obniżając nieco poziom presji do lekko ponad standardu, jaki przyjął dla Nemo, chcąc zachęcić i jego do takiego zabiegu. Gdy już sytuacja się uspokoiła, odwrócił się przed siebie i ruszył dalej, zachęcając do tego również ogiera, którego przywiązał za uwiąz do haka na myjce, by sięgnąć po szczotki. Czyszczenie chciał przeprowadzić możliwie szybko i dokładnie, nie chcąc tym zanudzać ogiera, podobnie jak rozczesywanie grzywy i rozczyszczanie kopyt. Z ogona jedynie wyjął mu najbardziej widoczne źdźbła, nie czując potrzeby czesania go w tamtym miejscu. Trzymał się w bezpiecznych punktach - blisko za łopatką i blisko przy słabiźnie podczas czyszczenia tylnych części.
_________________

Postać miesiąca - sierpień
 
 
     
Sherry Shepherd
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 21 lat
Wzrost: 169 cm

Ostatni trening: 26.06.20 - ujeżdżeniowy - Donatella
Podopieczny: Donatella
Pieniądze: £1850

Punkty doświadczenia: 55
Skoki: 18
Ujeżdżenie: 28
Cross: 6
Obycie z koniem: 3


Wysłany: 2019-11-16, 12:48   

Peter Pan napisał/a:
...


Kto by nie był świadomy, jak pozwalali mu na różne dziwne zabiegi? Gdy nie był nachalny podczas obmacywania, w pewnym sensie pozwalała mu to robić, rozczulona widokiem tak pięknego konia, zarówno z wyglądu, jak i z charakteru. Jednak dość tych pieszczot w boksie, czas się przenieść gdzieś na widok. Stanęła przodem do jego głowy, lekko odpychając jego pysk od swoich kieszeni, by złapać go za kość nosową i sprawnie założyć kantar, do którego podpięła uwiąz. Tak się ślicznie prezentował... Aż Sherry żałowała, że nie miała za bardzo pieniędzy i że ten słodziak był czyiś, bo z miłą chęcią by go zakupiła. Tak zwana miłość od pierwszego wejrzenia. Ruszyła z nim na myjkę, by tam go porządnie wyszorować, aby lśnił przez cały trening i część stania w boksie, dopóki nie zdecyduje się wytarzać. Uwiązała go, sięgając po szczotki i rozpoczynając szorowanie. Przyciskała zgrzebło dość lekko, jedynie przy większych zaklejkach, które nie schodziły przy użyciu takiego dotyku, wzmacniając go, nie wiedząc, jak delikatną skórę ma Piotruś. Po wyczyszczeniu wierzchniego brudu, przejechała po jego sierści miękką szczotką, w podobny sposób czyszcząc mu pysk. Rozczesała mu grzywę i palcami rozplotła supły na ogonie, po czym zajęła się kopytami, które wyczyściła dość dokładnie i ewentualnie sprawdziła, czy podkowy się dobrze trzymają i czy nie było nic pomiędzy nimi a końcem palca śnieżnobiałego konia.
 
 
     
Kaept'n Nemo
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: 8 lat
Rasa: belgijski koń gorącokrwisty
Wzrost: 170 cm

Ostatni trening: 02.06.2020 - skokowy - Yukio
Cena: £3050

Doświadczenie w skokach: 134
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 14
Doświadczenie z lonżowania: 31
Kondycja: 30
Szybkość: 57
Klasa startów: Skoki: N

Wysłany: 2019-11-16, 16:43   

Zmierzył Yukia wzrokiem, ostatecznie przyjmując zaproponowane przez mężczyznę rozwiązanie. Nie był łagodnym barankiem, ale daleko było mu też do chodzącego na dwóch nogach smoka ziejącego ogniem, więc resztę drogi na myjkę pokonał w spokojnej atmosferze.
Na miejscu natomiast nawet nie myślał o odwalaniu - nie miał nic przeciw czyszczeniu ani innym zabiegom przygotowującym go do jazdy. Śledził jedynie słuchem kroki i poczynania blondyna, ale to tylko dlatego, że był najciekawszym obiektem na myjce. Uwiązy, które trzymały go na miejscu, aktualnie nie wzbudzały zainteresowania Nemo, jako że był świadom tego, że jest obserwowany i kombinowanie na nic by się nie zdało... A w tym (nie)stety był mistrzem, potrafił się rozwiązać albo i siłą zerwać, jeśli zostawał sam bez żadnego nadzoru. Była to jednak jego słodka tajemnica, tym bardziej, że nikt by go nawet nie podejrzewał o podobne numery.
_________________


~*~

imię; Kaept'n Nemo
po Kick the Clouds i Cachaca
ksywki; Nemo, Kapitan Nemo
moje; paszport, sprzęt skokowy
uwagi; nie zostawiaj mnie samego i
przywiązanego bo się zdziwisz.
mam smaka na banana. i nie lubię nudy na jeździe.
nie chciej się o tym przekonać...



właściciel; takich trzech jak nas dwoje
to nie ma ani jednego, ?
lubiani; od razu milej, prawda?
nielubiani; oszczędź nam czasu i nie pokazuj
mi się więcej na oczy.

osiągnięcia; od zera do bohatera [kiedyś będą]
potomstwo; mój powód do dumy

~*~


 
     
Peter Pan
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 7 lat (21.09.2012)
Rasa: KWPN
Wzrost: 164 cm
Właściciel: Liam
Cena: £2550

Doświadczenie w skokach: 63
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 74
Doświadczenie z lonżowania: 59
Kondycja: 63
Szybkość: 66
Klasa startów: WKKW: 1*

Wysłany: 2019-11-16, 19:52   

Po opuszczeniu boksu jego zachowanie nie uległo wielkiej zmianie. Idąc na myjkę, wciąż był bardziej zainteresowany kobietą niż otoczeniem, więc nie zaczął drzeć japy na całą stajnię ani puszyć się przed innymi końmi. Zamiast tego znowu próbował złapać za skrawek ubrania. :lol:
Na myjce także nie ustawał w zaczepkach, najwyraźniej mając dużo do "powiedzenia". O ile samą Sherry ciężko było mu zaczepiać ze względu na ograniczoną przez uwiązy swobodę ruchu, to już nic nie stało na przeszkodzie żeby łapał właśnie za uwiązy, z nudów uroczo je sobie ciumkając. :lol: Doczyszczenie go było sporym wyzwaniem, bo brud na białej sierści mocno się odznaczał i, jak się okazało, równie mocno się jej trzymał. Piotruś na szczęście dobrze to znosił, nie niecierpliwiąc się ani nie utrudniając kobiecie tego zadania.
_________________

‘ I can be your LOST BOY, your last chance,
…………………….. your "everything better" plan somewhere in NEVERLAND ‘

imię: chcę na zawsze pozostać małym chłopcem - Peter Pan
pseudonimy: Piotruś, Piotrek, Pete
właściciel: zna mnie najlepiej ze wszystkich ~ Liam x3
moje: paszport, sprzęt skokowy, ujeżdżeniowy, stajenny, galeria
osiągnięcia: nie dziw się że masz pod górkę
jeżeli pchasz się na samą górę ~ są


klacz: piękna - to słowo zdaje się być stworzone dla niej
lubię: cześć, jestem Piotruś i kooocham ciebie! ♥
nie lubię: złość piękności szkodzi
źrebaki: mogę być z nich dumny x3
Milky Way po Charmeur

zawody/treningi skokowe/ujeżdżeniowe/crossowe
tereny/lonże/karuzele/baseny/korytarze:
3/1/1/0/0/0/0/0/1

‘ Let's fly off to Neverland, where DREAMS are born
and the time is NEVER planned ‘ ……………………………..

…………………………………………………………………………….. wścieklik ©

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 1,27 sekundy. Zapytań do SQL: 7