NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Boksy
Autor Wiadomość
Vera
Weterynarz


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 171 cm
Zawód: weterynarz - hipiatra

Ostatni trening: teren - Cassiopeioa
Pieniądze: £4275

Punkty doświadczenia: 26
Skoki: 5
Ujeżdżenie: 11
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2019-10-16, 18:02   

Przez ten jeden dzień na kwartał miałam z drugim weterynarzem pełne ręce roboty. Na szczęście nie zostaliśmy z tym sami, bo niektórzy właściciele woleli odrobaczyć konie na własną rękę, ale szczerze mówiąc był to niewielki procent. Podzieliłam się więc z Sethem końmi, co miało nam usprawnić pracę, po czym - praktycznie ramię w ramię - przystąpiliśmy do działania.
Zaczęłam od ogierów i wałachów, które stały w innej części stajni niż klacze. Pierwszym koniem, do którego podeszłam, był Hidden. Zajrzawszy do boksu, z zainteresowaniem przyjrzałam się achałowi, który zdecydowanie wyróżniał się spośród innych koni. Wzięłam jeden kartonik z pastą, rozpakowałam go i weszłam do boksu konia ze strzykawką, nie pokazując mu jej jednak za specjalnie. Podeszłam spokojnie by pierw się przywitać, a dopiero po tym podjęłam próbę odrobaczenia karusa bez konieczności proszenia o pomoc. Jeśli się udało, to dokonałam tego samodzielnie, lewą ręką przytrzymując Hiddena za nos, a prawą podając mu do pyska pastę w strzykawce. Wycisnęłam ją pod język konia, po czym jeszcze przez chwilę trzymałam jego pysk w górze, zanim go puściłam i pochwaliłam głosem i głaskaniem. Po wszystkim wyszłam z boksu, oczywiście go zamykając, odhaczyłam konia z listy i podeszłam do boksu obok.
 
     
Blue Moon
Wyścigowiec


Płeć: klacz
Wiek: 5 Lata
Rasa: Pełna Krew Angielska
Wzrost: 170 cm
Właściciel: Brian Donney
Cena: £3250

Doświadczenie w skokach: 13
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 10
Doświadczenie z lonżowania: 13
Kondycja: 156
Szybkość: 205
Klasa startów: dead last

Wysłany: 2019-10-16, 22:45   

Pawdopodobonie wszystkie jej podkowy nie nadawały się do dalszego użytku. Jej nogi były od wielu lat mocno użytkowane i jeszcze przez kilkanaście z pewnością jej posłużą, więc dobrze by o nie dobrze dbano. Klacz podała jej nogę którą chciała, bo dlaczego nie? Laylah nie wzbudzała w niej negatywnych uczuć, a poza tym jak na razie współpraca szła im nieźle. Kiedy kobieta zajmowała się czymś innym niż nią, to klacz nadal stała spokojnie i czekała na ciąg dalszy wydarzeń z jej udziałem. W końcu nadszedł czas przybicia podkowy, kara miała już to wcześniej w swoim życiu ale to zawsze takie nieco dziwne było dla niej. Kobiecie jednakże udało się to dość sprawnie zrobić, dzięki czemu mogła przejść do drugiego przodu i potem tyłów. Kiedy była w końcu w pełni gotowa, wróciła do swojego boksu z powrotem. Idąc nieco dziwnie po korytarzu, bo musiała się w końcu przyzwyczaić do nowych "butów". Zjadła ze smakiem oferowaną marchewkę, którą wyłowiła ze żłoba. Kiedy została po chwili sama, to zajęła się sobą.
_________________
In yours eyes
There's a heavy blue.

imię: One to love and one to lose » Blue Moon
właściciel: Sweet divine a heavy truth » Brian Donney.

rodzice: Prince Royal II x Soneria
dokumenty: passport
moje: gallery



potomstwo: Water or wine don't make me close »
o. Keenashaw (o. Soul Eater),
kl. Bite the Dust (o. Scho Can Do)
osiągnięcia: I wanna feel the way that we did that summer night » link
 
     
Laylah
Jeździec zaawansowany
Kowal


Płeć: kobieta
Wiek: 19 lat
Wzrost: 167 cm

Ostatni trening: Teren - Lopin to the Party
Podopieczny: Aristo
Pieniądze: £1400

Punkty doświadczenia: 16
Western: 8
Obycie z koniem: 8

Wysłany: 2019-10-16, 22:47   

Po obrobieniu Blue, ruszyła do kolejnego konia, jakim był Hemingway Z. Z tego, co słyszała, to nie powinna mieć z nim problemów, dlatego wolała go wpakować w kolejce przed pewnymi bardziej problematycznymi osobnikami, by móc innego dnia się nimi zająć. Dzisiaj chciała załatwić te, które są spokojniejsze, a przynajmniej według publicznej opinii. Przywitała się z siwkiem, dając mu najpierw do powąchania dłoń, a następnie głaszcząc po kości nosowej, chwilę pozwalając mu się z dziewczyną zapoznać, po czym weszła do boksu razem z jego kantarem i uwiązem. Założyła mu jego sprzęt na głowę, wyprowadzając z boksu na swoje stanowisko pracy i przyczepiła go na dwa uwiązy, by nigdzie nie uciekł. Do pomocy wzięła sobie tego samego stajennego, co wcześniej, bo pracował tu nie od wczoraj i zna większość koni. Co prawda, łatwiej jej było zrobić klacz, która również czekała w kolejce, ale ją raczej sobie zostawi na inny dzień. Wyczyściła wszystkie kopyta wstępnie kopystką, by móc jakoś pracować. Zaczęła od lewej przedniej nogi, którą na początku postawiła na stojaku, wcześniej sprawdzając, czy ogier się w taki sposób wyciągnie, ewentualnie regulując wysokością. Na samym początku pozbyła się podkowiaków, odginając je w odpowiednią stronę lub ucinając zagięte na wierzchniej części kopyta części, wykonując zadanie szybko i sprawnie, kontrolując przy tym, co robi koń i ewentualnie go ostrzegając głosem, by nie próbował odstawić na siłę nogi. Następnym krokiem było zdjęcie nogi z koziołka, by wziąć je między nogi i wyciągnąć nity, odkładając je w miejsce, gdzie nikomu nie zrobią krzywdy przeznaczonymi do tego obcęgami, ramieniem ocierając pot z czoła. Praca była trudna, szczególnie że kolejka koni się nie skracała. Obcęgami oderwała na parę etapów podkowę od kopyta, od razu zabierając się za oglądanie go, by skontrolować ich stan. Nie przebiegał tam żaden proces chorobowy, po prostu trzeba było je przyciąć i podkuć na nowo. Wyczyściła kopyto dokładniej, ponownie używając tego samego narzędzia, co wcześniej przy oczyszczaniu, dodatkowo przejeżdżając twardą szczotą, pozbywając się resztek brudu i piachu. Nożykiem zaczęła usuwań martwy róg podeszwowy, ze strzałką i rowkiem obchodząc się delikatnie i z wyczuciem. Gdy kopyto było już odpowiednio oczyszczone, wzięła obcęgi, by obciąć róg kopytowy praktycznie do linii białej, usuwając przy tym zbędny i pewno niewygodny dla konia nadmiar martwej tkanki. Spojrzała, czy wszystko jest w porządku przed rozpoczęciem wyrównywania powierzchni kopyta pilnikiem, który usuwał wszelkie pagórki, które utworzyły się przez działanie noża i obcęgów. Gdy wnętrze było wyrównane, ponownie wymagała od konia tego, by kopyto trzymał na stojaku, gdy wyrównywała wierzchnią część końca kończyny i odpowiednio je profilowała, by koń nie miał problemu z chodzeniem. Jako że lubiła najpierw kończyć to, co zaczęła, rozpoczęła od razu przymiarkę podkowy. Zawsze było tak, że trzeba coś poprawić, aby metal dobrze trzymał się nogi i by koń nie czuł dyskomfortu związanego z podkuciem, dlatego miała przy sobie również przenośne kowadełko, na którym za pomocą młotka, mogła poprawić ułożenie metalu tak, by idealnie pasowało do jednego kopyta. Takich przymiarek zrobiła parę, za każdym razem stawiając nogę siwka, by móc użyć dwóch rąk i nie narazić się na kopniaki i ewentualne ugryzienia, jednak gdy widziała, że podkowa jest już dobrze dopasowana, zaczęła przybijać ją podkowiakami. Najpierw przyczepiła do kopyta środek podkowy, odpowiednio kontując gwoździe, by nie narobiły szkód w bardziej delikatnych tkankach kopyta i zagięła je od razu po wbiciu, by nie kaleczyły ani jej, ani koń po ewentualnym wyrwaniu nogi nie mógł sobie nimi krzywdy zrobić. Następnie zajęła się wbijaniem gwoździ po lewej stronie kopyta aż do wierzchołka podkowy, a następnie po prawej, zaginając oczywiście nit po każdorazowym wbiciu go do końca. Dobiła gwoździe najdalej, jak się dało i obcięła gwoździe. Następnie dłutem wykonała rowki pod końcami gwoździ, po czym krokodylkiem zagięła je, by nie wystawały zbytnio poza puszkę kopyta. Ostatecznie pilnikiem wszystko wygładziła i koń mógł już na spokojnie na tej nodze stać bez obaw, że coś się przesunie czy pójdzie nie tak. Sprawdziła, czy świeżo przybity metal się nie porusza po kopycie i czy jest dobrze przyczepiony, nim ostatecznie odłożyła nogę ogiera na podłogę i zakończyła pracę nad lewą przednią nogą. Następna była prawa przednia. Jako że podkowy były zdarte i ich dalsze użytkowanie przez pół roku mijałoby się z celem, zakładała nowe w cenie przekucia, chociaż i tak sądziła, że cena przekucia jest zbyt mała jak na ogrom pracy dla kowala. Postępowała tak samo, jak z lewą nogą, co najwyżej wspomagając się stajennym, który uspokajał ogiera i postępował z nim tak, by Laylah mogła na spokojnie pracować. I to samo z tylnymi nogami, gdzie uważała jeszcze bardziej, by nie zostać kopniętą, pomimo że na to się nie zapowiadało. Stajenny dobrze wykonywał powierzoną mu pracę, dlatego po skończonej robocie podziękowała mu, oddając konia w jego ręce, a sama po sobie sprzątając, by mieć możliwość przyjęcia następnego konia, który się jej nawinie. Na jej nieszczęście, wszystkie zadania wymagały od niej przekucia wszystkich czterech kopyt, z czym za bardzo się nie zgadzała, ale cóż ona miała do mówienia? Nie każdy z tych koni uczestniczył w wysokim sporcie, aby być podkuwanym, a raczej żadne z nich nie widziało asfaltu. A tym bardziej po nim nie biegało.
_________________


Ze względu na dużą ilość koni w kolejce do kowala, wizyty będą się odbywały w max. dwóch postach.
 
     
Nearly Perfect
Skokowiec


Płeć: klacz
Wiek: 9 lat {11.05.2009}
Rasa: Selle francais
Wzrost: 170 cm
Właściciel: Caroline Hathaway
Cena: £2600

Doświadczenie w skokach: 111
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 42
Doświadczenie z lonżowania: 55
Kondycja: 75
Szybkość: 75
Klasa startów: Skoki: N

Wysłany: 2019-10-18, 21:49   

Kolejnego dnia stajenne hałasy obudziły również Perfect. Uniosła głowę i zrobiła kilka kroków do przodu by nieco się rozruszać. Następnie podeszła do żłobu. Zjadła śniadanie i ugasiła pragnienie. Następnie zaczęła kilka rundek po boksie, by chociaż trochę rozruszać zastane mięśnie. Koniec końców podeszła bliżej drzwiczek swojego boksu i zajęła się obserwowaniem tego, co działo się na korytarzu. To zaowocowało tym, że stajenny się nią zainteresował i zgarnął na jakiś czas na padok. Nie był to tak długi pobyt jakby chciała, nie opierała się jednak kiedy zaprowadził ją z powrotem do swojego mieszkanka, gdzie odwróciła się zadkiem do drzwiczek i ogólnie zajęła sobą
_________________
darmowa wizyta kowala - kalendarz adwentowy
podkuta na 4
 
     
Jackpatches
Wyścigowiec


Płeć: klacz
Wiek: 2 lata
Rasa: Pełna Krew Angielska
Właściciel: Brian
Cena: £2950

Doświadczenie w skokach: 7
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 10
Doświadczenie z lonżowania: 10
Kondycja: 124
Szybkość: 126
Klasa startów: dead last

Wysłany: 2019-10-18, 22:12   

Ona tam się cieszyła z towarzystwa sąsiadek, które znała i mogła cieszyć się ich obecnością. Przynajmniej jakieś znajome i spokojne twarze. Zauważyła dość szybko Briana, który po wizycie u jej sąsiadki przyszedł do niej. Oczywiście widziała go wcześniej, dlatego miała też nadzieję że przyjdzie i do niej, co też się stało. Podeszła do drzwiczek boksu od razu, by się z nim przywitać. Po chwili zrobiła mu miejsce w boksie, by po wejściu chłopaka do środka przywitać się z nim lepiej. Była dość towarzyska, ale potrafiła też czasem pokazać różki. Po dużym mizianiu dała sobie bez trudu ubrać kantar, by wbrew pozorom bez zgrzytu wetknąć sobie pastę do pyska i po chwili miała ją na języku. Przełknęła ją chociaż dość niechętnie, rzucając właścicielowi nieprzychylne spojrzenie. Mimo wszystko bardziej na pozór, bo przecież uwielbiała go <3 Zjadła ze smakiem oferowany kawałek jabłka, by udać się za nim na myjkę. Dała się dokładnie wyczyścić, by udać się z nim na krótki spacer i wrócić do boksu. W końcu czekała ją jeszcze jedna dziś wizyta, ale o tym za moment.
_________________
It's like you still lay with me
Whisper all the things that make me go mad.

imię: Hand me a drink, I need it now - Jackpatches
właściciel: I want a place with on time - Brian Donney.

rodzice: Big Brown x Jantama
dokumenty: passport
moje: gallery

[img]xxx[/img]

potomstwo: Know it's my fault we don't speak - brak
osiągnięcia: I'm in the room we used to sleep - link
 
     
Bolero de Ravel
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: 5 lata
Rasa: Oldenburska
Wzrost: 180 cm
Właściciel: Brian
Cena: £2350

Doświadczenie w skokach: 37
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 21
Doświadczenie z lonżowania: 52
Kondycja: 53
Szybkość: 55
Klasa startów: Skoki: L1

Wysłany: 2019-10-18, 23:00   

Podobnie jak panie ze stawki Briana, tak i pan już był od rana na nogach i czekał na właściciela w zniecierpliwieniu. Rano odwiedził pastwisko, by potem w boksie oczekiwać na faceta i oczekiwać i oczekiwać. W między czasie wystawił łeb ponad drzwiczki boksu, by rozejrzeć się po korytarzu stajni.
_________________
Ya no hay razas ni razones
No hay mejores ni peores.

imię: Hay mil sueños de colores » Bolero de Ravel
właściciel: Solo amor amor y mil canciones » Brian Donney.

rodzice: Bachus Z x Estrada
dokumenty: passport
moje: gallery

[img]xxx[/img]

potomstwo: Porque vamos juntos a cambiar el mundo » xxx
osiągnięcia: Y unir las voces Vamos a poder lograr » link
 
     
Hemingway Z
Skokowiec


Płeć: ogier
Wiek: 7 lat
Rasa: Zangersheide
Właściciel: Nicol Illas
Cena: £2000

Doświadczenie w skokach: 35
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 10
Doświadczenie z lonżowania: 10
Kondycja: 19
Szybkość: 21
Klasa startów: Skoki: L

Wysłany: 2019-10-19, 18:54   

Na widok nowej osoby nie zareagował jakoś nerwowo. Przywitał się z dziewczyną, a następnie dał się jej wyprowadzić na stanowisko pracy. Wyglądał tak, jakby było mu praktycznie wszystko jedno. Aby tylko mógł stać. Na jego nieszczęście jednak musiał podnosić nogi i przy tym jako tako współpracować. Ale zarówno z przednimi, jak i z tylnymi kopytami nie było problemów. Przez głowę nawet mu nie przeszło, żeby kogoś kopać. Poza tym zapewne jakby spróbował to by się wywrócił. I tyle by było z jego fikania. Parsknął cicho, kiedy wszystko się skończyło i wrócił grzecznie do swojego boksu, stukając kopytami o beton. Szastnął lekko ogonem i zajął się sobą.
_________________
 
     
Shadowfax
Ujeżdżeniowiec
Mr. Misiek


Płeć: ogier
Wiek: 12 lat (05.06.2007)
Rasa: koń andaluzyjski PRE
Właściciel: Leon
Cena: £1600

Doświadczenie w skokach: 35
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 85
Doświadczenie z lonżowania: 48
Kondycja: 48
Szybkość: 48
Klasa startów: Ujeżdżenie: P

Wysłany: 2019-10-20, 08:13   

Otworzył jedno ślepie i obdarzył spojrzeniem wnętrze swojego boksu. Następnie otworzył drugie oko i nieśpiesznie wstał ze ściółki. Do jego siwej sierści oczywiście przyczepiło się kilka źdźbeł z podłoża. Shadowfax nieco leniwie podszedł do poidła, a po zaspokojeniu pragnienia, uciszył także burczenie w brzuchu. Połaził trochę po boksie, żeby rozruszać zastane kończyny i podszedł do drzwiczek boksu, wyglądając przez nie na poły ciekawsko, na poły leniwie. Wkrótce zajrzał do niego stajenny, zabierając go na pastwisko. Trochę za krótko, ale siwemu nie chciało się dyskutować ze stajennym, który też nie musiał się z nim szarpać, aby go dowlec z powrotem do boksu. Jednak już w środku spokojny zazwyczaj ogier stwierdził, że ma prawo trochę się awanturować: po pierwsze dlatego, że sesja na pastwisku była za krótka, a po drugie dlatego, że zamieszanie w stajni nie dawało szans na drzemkę. Postanowił więc poprzeszkadzać innym, wydzierając się na kilka sąsiednich boksów, a nawet obdarzając drzwi kopniakiem, tak na próbę
_________________
I don't have a price tag, because I'm priceless,
I'm not made of plush, but you can hug me,
I'm your own teddy bear, I'm even better because I'm a horse
And I can be your champion, if you want



that's how I rock!
rezerwuję wizerunek konia Fuego XII || galeria
dokumenty

możliwość na kolejne zawody, w których weźmie udział, mogą zostać zapisany za darmo - kalendarz adwentowy
 
     
Vera
Weterynarz


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 171 cm
Zawód: weterynarz - hipiatra

Ostatni trening: teren - Cassiopeioa
Pieniądze: £4275

Punkty doświadczenia: 26
Skoki: 5
Ujeżdżenie: 11
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2019-10-20, 10:51   

Kolejnym koniem, do którego podeszłam, był Ebony Knight. Szybko oceniłam, że koń ma raczej spokojne usposobienie, więc również weszłam do jego boksu sama po tym, jak go powiadomiłam o swoich zamiarach. Pierw przywitałam się z arabem, po czym tak samo spokojnie - ale i pewnie - stanęłam przy jego łopatce, by jedną ręką przytrzymać lekko wyprofilowany pysk, a drugą podać mu pastę odrobaczającą. Wycisnęłam ją sprawnie, celując pod język, by uniemożliwić koniowi plucie. Następnie jeszcze przez chwilę przytrzymałam jego pysk w górze, na szczęście nie mając z tym większego problemu, zważywszy na skromny wzrost konia. Po wszystkim pochwaliłam go głaskaniem po szyi i opuściłam boks, zamykając go za sobą.
Następnie podeszłam do sąsiedniego boksu, w którym stał srokaty Bold Venture, aktualnie zajęty... przemeblowaniem? Tego jednego konia miałam dodatkowo zaszczepić, więc zanim weszłam do jego boksu, założyłam jednorazowe rękawiczki i przygotowałam szczepionkę na końską grypę. Wreszcie weszłam do boksu i po powitaniu poczekałam chwilę, aż koń się wyciszy, potem głaszcząc go po szyi wybrałam miejsce wkłucia i w nim wykonałam zastrzyk, wbijając igłę w kawałek skóry schwytany w palce. Po wykonaniu zastrzyku rozmasowałam szyję konia i przed wyjściem z boksu dodatkowo go odrobaczyłam, a potem odhaczyłam obu pacjentów z listy, wyrzuciłam zużyte strzykawki i poszłam dalej.
 
     
Bremen Star
Skokowiec


Płeć: klacz
Wiek: 8 Lata (01.01.2011)
Rasa: Koń Trakeński
Wzrost: 175 cm
Właściciel: Christian Levrull
Cena: £3100

Doświadczenie w skokach: 107
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 50
Doświadczenie z lonżowania: 56
Kondycja: 96
Szybkość: 98
Klasa startów: Skoki: N

Wysłany: 2019-10-20, 23:07   

Bremen również większość dzisiejszego dnia spędzała w boksie. Nie była z tego faktu specjalnie zadowolona, ale raz na pół roku jakby wyjścia specjalnego nie miała. W boksie pożerała dość leniwie resztkę zawartości żłoba, której nie zjadła przed wyjściem na poranne pastwisko. W okolicy również kręcił się jej ulubiony stajenny który miał pomóc wpierw weterynarzowi, a potem kowalowi albo na odwrót w ich pracy. Kara mimo że była bardziej do ludzi niż kiedyś, to jakoś nie przepadała za takimi zabiegami pielęgnacyjnymi i zdrowotnymi.
_________________
[img]xxx[/img]
Szlachetny jak lew, dziś poczujesz, że w twej wyobraźni nie ma granic.

♣ B R E M E N ♣ S T A R ♣
Two Twenty Two x Bremen Rose ♣ Koń Trekeński ♣ 175 cm

Jeśli dziś odniosę zwycięstwo, nie zapomnę,...O W N E R
Że będzie dla ciebie, za twą przyjaźń ........... ♣ C H R I S T I A N ♣

Mą ciszą jesteś ty, z tobą czuję się wolny
Teraz wkraczam na mój teren ................F R I E N D S
I zadedykuję ci tę walkę ......................... ♣ X X X ♣ X X X ♣

Flagi na wietrze, dziś zawalczę jak zwierzę
♣ X X X ♣ X X X ♣


@edit by Delfin only for Bremen Star. No copy.

 
     
Hidden
Ujeżdżony
dragon, crouching tiger


Płeć: ogier
Wiek: 4 lata (30.03)
Rasa: achał-tekiński
Wzrost: 170 cm
Właściciel: Aileen
Cena: £1788

Doświadczenie w skokach: 22
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 27
Doświadczenie z lonżowania: 23
Kondycja: 22
Szybkość: 21
Wysłany: 2019-10-21, 13:31   

Vera napisał/a:
...


Widząc, że ktoś pojawił się przed moim boksem, zainteresowany tą nową osobą podszedłem do drzwiczek, wyciągnąłem nieco szyję w stronę Very, wciągając jej zapach do chrap i zaraz rozpoznając w niej na tej zasadzie weterynarza, któremu towarzyszył zapach tych wszystkich medykamentów. Zachowywałem więc ostrożność, ale na razie poza tym byłem spokojny, dając kobiecie możliwość wejścia do mojego boksu, a także przywitania się z nim, kiedy jednak przyszło do samego odrobaczenia nie byłem tym faktem zbyt zachwycony. Vera jednak zadziałała sprawnie, wyciskając mi do pyska tę ohydną gorzką pastę, którą chcąc nie chcąc musiałem połknąć, prychając z niezadowoleniem na kobietę, dopóki sobie nie poszła, co nie zmieniło faktu, że po tej wizycie humor zdecydowanie mi się pogorszył.
_________________

...................H i d d e n D r a g o n



    Jest jeszcze młody i niewyrobiony. Ale jeśli dobrze nim pokierujesz,
    zdobędzie dla Ciebie całe Westeros.
    Wytrwały, chętny do pracy i piekielnie inteligentny ogier,
    ...............zamknięty w pełnym gracji i lekkości ciele.
    Istny wojownik, potrafiący pójść w ogień za osobą, która poświeci mu czas.
    ...............właściciel » Aileen Verhoeven
    Na pastwisku niewiele mu brakuje do ziania ogniem, szczególnie gdy
    odezwą się w nim pierwotne instynkty.
    ...............lubię » Aileen, xxx

    ...............
    @edit by mamcia, wielka fanka got

    podkuty na 2
 
     
Little Parrish
Ujeżdżeniowiec


Płeć: klacz
Wiek: 8 lat
Rasa: koń hanowerski
Właściciel: Diego Montana.
Cena: £2788

Doświadczenie w skokach: 45
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 151
Doświadczenie z lonżowania: 59
Kondycja: 59
Szybkość: 32
Klasa startów: Ujeżdżenie: C

Wysłany: 2019-10-21, 15:32   

Klacz obudziła się chwilę później wstając ze słomy, otrzepała się leniwie rozciągając, by następnie przeszukać boks i ściółkę w poszukiwaniu jedzenia. Jako, że nie została wypuszczona na padok co jakiś czas rżała w tamtym kierunku.
_________________


dyscyplina: ujeżdżenie, taki psikus!
właściciel: Diego Montana. (ex. Robert)
ulubieni ludzie:
+ Svea + Robert +

rasa: koń hanowerski
wiek: 8 lat (rocznik '10)
wzrost: 175 cm
> PASZPORT <

ojciec:
og. Sternkämpfer CS
matka:
kl. Lady Antebellum
źrebięta:
og. Gamebreaker (o. G-Dragon)

Osiągnięcia:
+ I miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. P {Diego Montana}
+ 2 miejsce w Czempionacie Źrebiąt + {Robert Hartnett}
+ 2 miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. P + {Vivianne Feron}
+ 3 miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. P + {Diego Montana}
+ 4 miejsce w zawodach skokowych kl. LL + {Diego Montana}
+ 4 miejsce w zawodach ujeżdżeniowych kl. P + {Diego Montana}
+ 4 miejsce w zawodach skokowych kl. L + {Diego Montana}


 
     
Bijou Caramel
Skokowiec


Płeć: klacz
Wiek: 7 lat [25.04.2012]
Rasa: Oldenburska
Wzrost: 177 cm
Właściciel: Leon Vardas.
Cena: £2000

Doświadczenie w skokach: 71
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 10
Doświadczenie z lonżowania: 10
Kondycja: 12
Szybkość: 35
Klasa startów: Skoki: P

Wysłany: 2019-10-21, 15:33   

Została sprowadzona z padoku na prośbę właściciela, nie była tym faktem za bardzo zadowolona, ale nie miała za dużo do gadania. Kiedy weszła do boksu od razu przyssała się do kupki siana przy wejściu.
_________________



Rezerwacja wizerunku konia: Catapult.

Klacz jest kuta na przody, ostatnie przekucie: 21.01.20

 
     
Anthony Wayford
Jeździec zaawansowany
Kowal


Płeć: mężczyzna
Wiek: Dwadzieścia siedem lat rozczarowań to ja.
Wzrost: 185 cm
Zawód: zawodowy bokser wagi ciężkiej
Partner: Przytul mnie tak mocno, długo. Wypierdalaj z mojej bajki, zawsze byłaś dla mnie nikim. Tylko ty się dla mnie liczysz... - Aaren.
Podopieczny: Soendergaard d'Acier, Atomic Lady; Zgredek - pies
Pieniądze: £2940

Punkty doświadczenia: 93
Skoki: 50
Ujeżdżenie: 6
Cross: 16
Obycie z koniem: 21


Wysłany: 2019-10-21, 17:47   

Właściwie wyprofilował nowe podkowy dla Dark, każdą z nich indywidualnie dopasowując do każdego z kopyt przed przybiciem. Wreszcie zabrał się za ostatni krok, jakim było przybicie podków, dla wielu koni najmniej przyjemne, ale za to trwające zaskakująco krótko przy wprawnej ręce. W każdym razie, ponownie zaczął od lewego przodu, biorąc nogę klaczy, unieruchamiając ją i przykładając do kopyta podkowę. Następnie zaczął ją przybijać za pomocą podkowiaków, które po wbiciu od razu sprawnie zaginał, by na samym końcu je skracając i opiłowując, by podkowa nie tylko stabilnie się trzymała, ale też nie stwarzała ryzyka skaleczenia ani nikogo "z zewnątrz", ani samego konia. Podobnie postąpił z pozostałymi kopytami, zaś po skończonej robocie poklepał Dark po szyi i cofnął się o krok, patrząc na swoje 'dzieło'. Na sam koniec poprosił jeszcze by Nao pokazała klacz na korytarzu, robiąc dosłownie parę kroków kłusa, podczas których mogła wyjść ewentualna nadwrażliwość czy inne przygody, lecz nic takiego nie miało miejsca.
Rozliczywszy się z blondynką, podszedł do boksu kolejnego konia, któremu miał zrobić kopyta.

Przy Argent nie miał mu kto pomóc, więc musiał ją sobie wyprowadzić z boksu sam; wziął więc do ręki kantar i uwiąz należące do klaczy, po czym przywitawszy się z nią, otworzył jej boks i wszedł do środka. Raczej bez większych problemów dał radę założyć jej kantar, a potem wyprowadzić ją na uwiązie na korytarz, na którym przywiązał ją z jednej, i z drugiej strony do krat boksów, tak, by nie mogła nigdzie sobie pójść. Tym sposobem mógł w spokoju pracować sam, a pracę standardowo rozpoczął od wyczyszczenia wszystkich czterech kopyt, zaczynając od lewego przodu. Z tego co wiedział i widział, poza założeniem nowych, standardowych podków i werkowaniem, nie było tu za wiele do roboty, więc nie tracąc czasu, zaczął ściągać podkowa po podkowie, w każdej z nich pierw odginając podkowiaki, a potem wyciągając je aż do momentu, gdy podkowę można było zdjąć bez większego wysiłku. Zarówno gwoździe, jak i podkowy odkładał z boku, a podczas całego tego procesu kontrolował zachowanie gniadej, generalnie starając się rozwiązać sprawę pokojowo.
_________________

<div style="width:250px;color:gray;font-family:times;font-size:8px;text-transform:uppercase;letter-spacing:2px;text-align:center;line-height: 9px;"> WSZYSTKIE DEMONY I DIABŁY
SĄ TUTAJ. WIĘC POMYŚL:
JAK PUSTE MUSI BYĆ PIEKŁO?
 
     
Carthago Z
WKKW'ista


Płeć: ogier
Wiek: 10 Lat (26.02.2009)
Rasa: KWPN
Wzrost: 170 cm
Właściciel: Amelie
Cena: £2950

Doświadczenie w skokach: 103
Doświadczenie w ujeżdżeniu: 100
Doświadczenie z lonżowania: 96
Kondycja: 98
Szybkość: 101
Klasa startów: WKKW: 3*

Wysłany: 2019-10-21, 18:40   

Carthago od rana również buszował w boksie. Był już raczej poważnym panem koniem, ale dziś wyjątkowo roznosiła go energia. Zbyt krótki pobyt na pastwisku i mało ruchu poza boksem i pastwiskiem dawało mu się we znaki. Także po zjedzeniu co lepszych kąsków ze żłoba i poszukaniu okazji ponownej do wyjścia z boksu, schował się w głąb boksu i położył.
_________________
Todo vuelve a comenzar
Juntos sin mirar atrás.

imię: Hoy somos tantos, hoy somos más » Carthago Z
właściciel: Hoy más que nunca iPuedo volar » Amelie Halley.

rodzice: Mylord Carthago x Jalisca B
dokumenty: passport
moje: gallery



potomstwo: No tengo miedo ya se quien soy »
kl. Victim of Virtue (Vain Virtue)
osiągnięcia: se lo que busco y a donde voy » link
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 1,11 sekundy. Zapytań do SQL: 7