To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Tereny zielone - Ławki

Narcyza - 2013-03-16, 00:17

Tak, biba na całego. :lol: Widząc, jak wyciąga kolejnego papierosa, bo nie odróżniała skręta od papierosa, trzepnęła go delikatnie po dłoni.
- Będziesz chory.
Powiedziała jedynie, wyciągając mu papierosa z dłoni.

Adam - 2013-03-16, 00:21

Zaniemówił z oburzenia. Gapiąc się na papierosa w jej ręce. Jeszcze żadna kobieta mu nigdy niczego nie zabroniła, więc było to niewątpliwie nowe doświadczenie.
- Oddawaj to ! - warknął cicho, łapiąc jej nadgarstek i udając pana groźnego zbliżając się do niej, by odebrać swoje.

Narcyza - 2013-03-16, 00:27

Czując jego rękę na swoim nadgarstku, oddała posłusznie papieros. Cóż, nie można powiedzieć, że się nie wystraszyła. Odsunęła się nieco dalej, wciskając się wręcz w poręcz ławki i skuliła się, wpatrując nieśmiało w swoje dłonie, które ścisnęła razem. Wyglądała jak małe, przestraszone zwierzątko.
Adam - 2013-03-16, 00:31

Nie ukrywał, że był zdziwiony jej reakcją. Spodziewał się raczej jakiegoś wybuchu śmiechu, ale na pewno nie tego.
- Spokojnie, przecież cie nie zjem. - mruknął, odpalając papierosa. - Ani żadnej krzywdy nie zrobię.
Udawał, że patrzy przed siebie, ale co jakiś czas katem oka spoglądał na to dziewczę. Trochę zaintrygowała go ta nieśmiałością i płochliwością.

Narcyza - 2013-03-16, 00:38

Próbowała się rozluźnić, w miarę jej się to udało, ciamciając w ustach lizaka.
- Prze... przepraszam.
Wymruczała w końcu, udając rozluźnioną, a aktorką była niezłą. Strzeliła palcami, cały czas wpatrując się w swoje dłonie. Zaczęła się bawić palcami, zażenowana nieco swoją płochliwością.

Adam - 2013-03-16, 00:41

Jeszcze bardziej się zdziwił. Ale starał się na nią nie patrzeć, bo kto wie czy znowu się nie spłoszy ?
- Za co przepraszasz ? - było dla niego to tak dziwne i niebywałe, że właściwie zabrakło mu słów. On nigdy za nic nie przepraszał, a co dopiero za takie pierdoły.

Narcyza - 2013-03-16, 11:05

Ponownie odgarnęła włosy za ucho i wyjęła z ust słodycz.
- Bo... niepotrzebnie wyjęłam Ci tego papierosa.
Znów strzeliła palcami i wsadziła lizaka do ust, powoli go 'ciumciając'. Ona przepraszała, za wszystko. Dziwnie się czuła z ludźmi, wolała towarzystwo zwierząt. Przy nich wszystko jest łatwe.

Adam - 2013-03-16, 13:13

- Luzuj dziewczyno, bo padniesz na zawał kiedyś :lol: .
Wypalony papieros został wyrzucony na ziemię i zadeptany. Adam podniósł ręce do góry, przeciągając się. Cała noc na ławce z jedną dziewczyna !

Narcyza - 2013-03-16, 14:26

To dziwnie brzmi. :lol2:
- No ale...
I w tym momencie się zamknęła, bo lizak spadł na ziemię. Jęknęła cicho, schyliła się i wyrzuciła go do pobliskiego śmietnika. Oparła się o ławkę i spojrzała niepewnie na chłopaka.
- Więc... mieszkasz tu?
Spytała jedynie, po czym znów przeniosła wzrok na dłonie.

Adam - 2013-03-16, 15:06

Zlustrował ją uważnie wzrokiem kiedy była zajęta wyrzucaniem lizaka. Młoda. Zdecydowanie młodsza od niego.
- Powiedzmy, że dopiero się wprowadzam. Właściwie wczoraj przyjechałem, nawet nie byłem zobaczyć stajni.
Szczerze, nie chciało mu się teraz zajmować końmi... Co innego miał pan Adam w głowie :lol: .

Narcyza - 2013-03-16, 15:24

- Jeździsz?
Spytała, po czym strzeliła realny faceplam. Nie, stajnia interesowała go, bo był hydraulikiem. Podniosła na niego wzrok, zaczynała się przy mężczyźnie czuć nieco luźniej.
- Mogę Cię tam kiedyś zaprowadzić, czy coś...
Zaproponowała, przekrzywiając głowę.

Adam - 2013-03-16, 15:27

- Od czasu do czasu mi się zdarza... Chociaż ostatnio straciłem zapał.
A może był hydraulikiem ? Skąd mogła wiedzieć ? :lol2:
- No kiedyś na pewno muszę tam zawitać. Daleko stąd ?

Narcyza - 2013-03-16, 16:38

Bo hydraulicy mają wąsy. :lol:
- Jakieś... dziesięć minut?
Odparła, wpatrując się w niego. Dopiero teraz, kiedy było jaśniej przez wstające słońce czy tam księżyc mogła przyznać, że był cóż... przystojny. Tylko czemu był starszy? ;__;

Adam - 2013-03-16, 16:52

Miała rację, bo cóż los obdarzył naszego Adama nietuzinkową urodą, sam też o to zadbał od czasu do czasu ćwicząc różne sporty. Dzięki temu był umięśniony, ale nie napakowany. A, ze starszy na to już nic nie mógł poradzić...
- Hym, no to warto byłoby się wybrać chyba kiedyś.

Narcyza - 2013-03-16, 17:10

- Masz teraz coś do roboty? Bo może... poszlibyśmy tam i pojechali... gdzieś?
Zaczęła wpatrywać się w swoje dłonie, kątem oka obserwując mężczyznę. Była ciekawa, czy nie palnęła głupoty.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group