Alexis - 2015-08-28, 12:08 - Nie musisz mnie przepraszać.- to nie to czego oczekiwał. Nadużywała tego słowa acz dopóki człowiek umie je używać jest z nim względnie dobrze.
- Nie wracajmy do tego.- poprosił ściszając głos i przysuwając się bliżej dziewczyny. Utrata dobrego humoru to nie to czego by sobie życzył.
Kochając dwie osoby naraz ranisz obie. A wybór chyba po raz kolejny okazał się być złym. Mogła żałować...
- Pamiętam, że nieoficjalnie zaprosiłem Cie na grilla, jednak nie mam pojęcia kiedy to nastąpi. Jestem taki niezorganizowany ostatnio..- powiedział blondynce patrząc na nią z ukosa. Maggie długo nie wraca a już prawie początek września. Lillien wyjechała. Arnor przepadł. Dom stoi nieogarnięty. Nawet sprzątaczki nowej nie potrafi znaleźć. Chyba sam nauczy sie robić porządki, lecz najszybciej będzie to miało miejsce przed świętami. Mirabell - 2015-08-28, 13:16 -Muszę.-odparła, po prostu musiała to zrobić i nawet nie zmienisz jej zdanie. Za te wszystkie kłótnie, które wywoływała, za to, że nigdy nie dowie się o Dejvie, za to, że poczuł się jak marionetka. Przecież to wszystko było z jej winy.
-Już nigdy więcej.-powiedziała cicho tak jak on, a widząc jak się nagle do niej przesuwa położyła głowę na jego ramieniu. Na chwilę.
Nie. Nie żałowała. Nie ważne co by wybrała za pewne i tak by była zmieszana z błotem. Jednak tak czy siak nie żałowała swojego wyboru.
Kiedy zaczął mówić, podniosła głowę, by na niego spojrzeć.
-Nie ma sprawy. Jakoś kiedyś mnie zaprosisz.-stwierdziła uśmiechając się lekko. W końcu był niezorganizowany, bo jak zwykle miał tyle na głowie. Mirka rozumiała, że w końcu można się pogubić w tym wszystkim. Praca, mecze, Lillka, pewnie czasem Magg chociaż już dawno o niej nie słyszała, ani nie widziała.
Dobrze, że jeszcze nie wpadł na pomysł by to Mirka mu dom posprzątała. Po za tym wie, że jej bałagan nie przeszkadza. xdAlexis - 2015-08-28, 13:25 Nic nie odrzekł uważając że to najlepsze rozwiązanie dla obojga.
Oj tam od razu zmieszana z błotem. Po prostu zbyt bardzo im to wszystkim skomplikowała. Zresztą gdyby Ax wiedział to zapewne też dorzucił by swoje trzy grosze. Mógł czuć sie trochę oszukany, on Mirce mówił wszystko. Wiedziała też o Evilin. Darzył ją pełnym zaufaniem i szacunkiem, trwając w tej błogiej niewiedzy nadal jest dla niego kimś ważnym., komu chętnie pomoże czy po ludzku pogada ot tak.
Mirka co Ty czytasz! On nikogo o sprzątanie domu nie prosił...
Wyszło szydło z worka.
- Miejmy tylko nadzieję, że szybko się uwinę bo pogoda raptem będzie się zmieniać na gorsze.- powiedział spokojnie myśląc nad tą nieznaną przyszłością.Mirabell - 2015-08-28, 13:39 No zmieszana, a jak inaczej byś to nazwał? Właśnie, a jak by jeszcze Ax dorzucił do pieca to już by tego nie zniosła. Nie zniosłaby tego, że by było jeszcze gorzej niż jak jest teraz, że już w ogóle by nie mieli prawie kontaktu ze sobą. Wiedziała, że to nie było fair w stosunku do niego, ale ... Zawsze mógł ją zmusić do powiedzenia, chociaż łatwe by to nie było. Po za tym oprócz niego nie ma tu tak za bardzo nikogo. Przyjaciele wpadają tylko do niej raz na ruski rok, więc pewnie by stąd wyjechała i tyle by było po niej.
Ja? Nic! Przecież mówię, że dobrze, że jeszcze na to nie wpadł
-Dasz radę to ogarnąć.-wiedziała, że jak zbierze myśli do kupy, ogarnie sprawy to i zrobi tego grilla, chociaż pewnie jak ją już zaprosi to znowu wymyśli coś innego. Jak to zazwyczaj było u Alexis'a, głowa pełna pomysłów xd.
/weno wróć ._.Alexis - 2015-08-28, 13:46 Nigdy ją do niczego nie zmuszał no chyba że mowa o robieniu sałatki rybnej. ;-D Ponoć czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Nic w tym nie ma. Axowi nawet żal tego co ucho usłyszy o ile ktoś częstuje go prawdą.
Wpadł, ale nie może. Sprzątaczki są za bardzo zmierzłe. Chyba zacznie mieszkać po hotelach lub poszuka sobie seksownej panny oferującej wynajem pokoju. Zresztą, staruszka z kotem też wystarczy.
Głowa pełna pomysłów, ale grilla obiecał to zrobić musi. Mieli wyjechać do Hiszpanii. Chyba za niezrealizowanie tego pomysłu ma do siebie największy żal.
-Wgl bodajże jutro mam sparing na wyjeździe. - przypomniał sobie. Kurcze, znowu podróż.
-A co u ciebie w pracy?- zagaił. Dawno nic nie wspominała o życiu zawodowym.Mirabell - 2015-08-28, 14:02 Ah ta sałatka rybna. Jeszcze nie ma jej dość?xdd
Niby racja, ale czy to taka prawda ... zawsze można coś wymyślać, spekulować i też może być noo nie fajnie.
On i nie może? Nie możliwe.
Mowy nie ma! Nie pozwalam! Po za tym Lillien pewnie też. On to ma biedaczek przerąbane. :lol2No tak. Przecież staruszka, która ledwo chodzi to sprząta, więc Alexis by miał jak w siódmym niebie.
To trzymamy za słowo. Ah no ... chyba coś takiego było, ale się nie udało. W innym życiu.
Spojrzała na niego. On to się najeździ ...
-Eeem powodzenia czy coś :d.-odparła, chociaż trochę mu zazdrościła, też by tak wyjeżdżała, a co tam.
Wzruszyła ramionami.-Przydzielili mi jakieś dodatkowe godziny. Jakby mi się na prawdę chciało tam siedzieć ...-odpowiedziała mu. No bo o czym tu mówić ona tam takiej fajnej pracy jak on nie miał.Alexis - 2015-08-28, 19:47 Nie. Jeszcze się nią nie przejadł.
Znowu nie pozwalasz? Wiesz jakby byłby wtedy szczęśliwy? ;> A Lillka nie płakałaby za nim. Zresztą Ax zwykł wiązać się z osobami którym aż tak znowu na nim nie zależy. Uzależnia od siebie kobiety. Fakt. Niestety zawsze potem zrobi im coś takiego, że zniechęca do siebie, daje powody do kłótni a potem one nie chcą mu wybaczać. Ten świat jest taki głupi.
- nie dziękuję.- rzekł z promiennym uśmieszkiem. I tak wynik z góry przesądzony, pewnie nawet nie będzie go w wyjściowej jedenastce bo szanse powinni dostać młodzi. xD
- Widocznie doceniają twoje starania. Wzorowy pracownik- zaśmiał się choć to nie było sarkastyczne. - Jakby co szukam sprzątaczki, na pełny etat, dobrze płacę, ale mam zajebiście długi zakres obowiązków.- to już było na żarty. Mirabell - 2015-08-28, 21:47 Matuchno. Ile to już czasy xd. Ja to bym nią rzygała xd
Od razu nie pozwalam. I tak mnie nie posłuchasz. Byłby szczęśliwy i to pewnie bardzo xd. Oj nie wiem nie wiem.
Jakoś się nie dziwie, w końcu jaka kobieta przeszła by koło niego obojętnie? Czemu niby zawsze on? W ich przypadku to przecież Mirce nic nie zrobił, więc trochę zły przykład, ale ok.
Dopiero teraz to odkryłeś?
-A proszę-mruknęła i sama się uśmiechnęła. No to niech nie jedzie, jak nawet nie będzie grał. Bezsensu xd.
-Tylko, że ja nie jestem robotem, by cały czas pracować.-odparła, no ok rozumiała, że tak świetnie pracuję i ją doceniają, ale mogli by dać jej premię, a nie xd.
-Dobrze, że ta propozycja nie jest dla mnie. Wiesz jak sprzątam xd.-oznajmił. Sam wiedział jak czasem było u niej w domu. Nie wiem kto jest lepszy w sprzątaniu on czy ona xd.
/Sorka, ze tak bez ładu i składu, ale wisi mi nad głową czterolatka ;__;Alexis - 2015-08-28, 21:55 Jedzie po ktoś musi grzać ławkę rezerwowych no.
Poza tym to za to mu płacą więc woli tam być i wspierać chłopaków. A potem porozdaje parę autografów i poderwie jakąś ładną dziennikarkę. Ehh.. życie Alexisa to jedno wielkie nieporozumienie. I bezsens! xD
- No tak, ale lubisz swoją pracę, co?- chciał to z niej wyciągnąć. On swą ubóstwiał, ale to inna inkszość.
- Brałem cię pod uwagę.- mrugnął doń oczkiem. Ohh może oboje by siew końcu czegoś nauczyli. Mało prawdopodobne. Była jedyną kobietą która nie opierdalała go za brak porządków. Jak mógł jej za to nie kochać. xD
/ a ja mam dziwne fabuły i też pisze jakoś dziwacznieMirabell - 2015-08-28, 22:11 Niby racja. Jakby miała tylko siedzieć na dupie i kibicować też by pewnie chętnie jeździła. Przecież w tym by się nawet nie zmęczyła.
Ekhm... poderwie jakąś ładną ... a tu te wszystkie dziewoje co poznaję to są brzydkie przepraszam?xd Chyba muszę się z Tobą zgodzić. Coś za często się chyba z Tobą ostatnio zgadzam. Trzeba to zmienić xd.
-No ... tak. Nie jest przecież jakaś najgorsza.-tylko, że u niego to było coś innego. To była jego pasja, więc robił to co lubił. A u niej ... zawsze mogła mieć lepszą, ale ... jakoś nie miała cierpliwości by łazić po tych wszystkich rozmowach kwalifikacyjnych itd (i podkreślam, że jakoś nigdy nie miałam pomysłu gdzie ona może pracować i nadal nie wiem ). Jednak suma suma rum i tak ją lubiła. Musiała, bo tak to by była bezrobotna xd.
Zaśmiała się słysząc jego słowa.-No tak, ale tego, że w domu byś miał nie posprzątane to już nie. -po za tym wyobraź sobie jak te jej sprzątanie u niego wyglądało xd. Pewnie by siedziała, robiła sobie kawkę i oglądała telewizję, a jakby on był w swoim domu to pewnie cały czas by rozmawiali, więc ze sprzątania by nic nie wyszło xd.
Przynajmniej za tą ją kochał. Alexis - 2015-08-28, 22:19 Tutaj już wszystkiego popróbował. Nie no, trzeba raz na jakiś czas zaszaleć prawda? :D
- Mirka, Mirka... u mnie miałabyś dobrze.- podpuszczał. Etat sprzątaczki pozostaje wolny moja droga! Aplikuj. Rozmowa będzie miła i przyjemna.
- Szkoda czasu na robienie porządków.- machnął lekceważąco ręką. Nikt nadzwyczajny go nie dowiedział w domu mógł mieć syf i wgl mu nie przeszkadzał.
Wzdrygnął się gdy zawiał zimniejszy wiatr.
- Co za pogoda.- warknął w stronę nieba patrząc na nie dłuższą chwile.Mirabell - 2015-08-28, 22:25 Jak tak mówisz. Tylko, żeby żadnego syfa nie złapał xd.
-Domyślam się.-znowu się zaśmiała. Kurde im się te nastroję co chwila zmieniają. Tu na siebie krzyczą, zaraz ona płaczę, a po dłuższych chwilach mogą ze sobą normalnie gadać i w dodatku się śmiać. To jest na prawdę dziwne xd. Już miała się zapytać ile by jej płacił ... ale stwierdziła, że się powstrzyma. Jeszcze by pomyślał, że na prawdę się nad tym zastanawia albo nie wiem co jeszcze xd.
-No, ale raz na jakiś czas trzeba ...-stwierdziła, nawet troszeczkę, ale trzeba! A jak mu się jakieś robactwo sprowadzi? Chociaż ... pewnie byłby zadowolony miałby nowych kolegów.
Zapięła bluzę pod samą szyję, kiedy dmuchnął wiatr.
-Zimno się robi. Idziemy stąd?-zapytała się. Teraz te wieczory już nie były tak przyjemne jak pare tygodni temu i strasznie szybko robiło się nieprzyjemnie.Mirabell - 2015-08-28, 22:26 Jak tak mówisz. Tylko, żeby żadnego syfa nie złapał xd.
-Domyślam się.-znowu się zaśmiała. Kurde im się te nastroję co chwila zmieniają. Tu na siebie krzyczą, zaraz ona płaczę, a po dłuższych chwilach mogą ze sobą normalnie gadać i w dodatku się śmiać. To jest na prawdę dziwne xd. Już miała się zapytać ile by jej płacił ... ale stwierdziła, że się powstrzyma. Jeszcze by pomyślał, że na prawdę się nad tym zastanawia albo nie wiem co jeszcze xd.
-No, ale raz na jakiś czas trzeba ...-stwierdziła, nawet troszeczkę, ale trzeba! A jak mu się jakieś robactwo sprowadzi? Chociaż ... pewnie byłby zadowolony miałby nowych kolegów.
Zapięła bluzę pod samą szyję, kiedy dmuchnął wiatr.
-Zimno się robi. Idziemy stąd?-zapytała się. Teraz te wieczory już nie były tak przyjemne jak pare tygodni temu i strasznie szybko robiło się nieprzyjemnie.Mirabell - 2015-08-28, 22:26 Jak tak mówisz. Tylko, żeby żadnego syfa nie złapał xd.
-Domyślam się.-znowu się zaśmiała. Kurde im się te nastroję co chwila zmieniają. Tu na siebie krzyczą, zaraz ona płaczę, a po dłuższych chwilach mogą ze sobą normalnie gadać i w dodatku się śmiać. To jest na prawdę dziwne xd. Już miała się zapytać ile by jej płacił ... ale stwierdziła, że się powstrzyma. Jeszcze by pomyślał, że na prawdę się nad tym zastanawia albo nie wiem co jeszcze xd.
-No, ale raz na jakiś czas trzeba ...-stwierdziła, nawet troszeczkę, ale trzeba! A jak mu się jakieś robactwo sprowadzi? Chociaż ... pewnie byłby zadowolony miałby nowych kolegów.
Zapięła bluzę pod samą szyję, kiedy dmuchnął wiatr.
-Zimno się robi. Idziemy stąd?-zapytała się. Teraz te wieczory już nie były tak przyjemne jak pare tygodni temu i strasznie szybko robiło się nieprzyjemnie.Mirabell - 2015-08-28, 22:26 Jak tak mówisz. Tylko, żeby żadnego syfa nie złapał xd.
-Domyślam się.-znowu się zaśmiała. Kurde im się te nastroję co chwila zmieniają. Tu na siebie krzyczą, zaraz ona płaczę, a po dłuższych chwilach mogą ze sobą normalnie gadać i w dodatku się śmiać. To jest na prawdę dziwne xd. Już miała się zapytać ile by jej płacił ... ale stwierdziła, że się powstrzyma. Jeszcze by pomyślał, że na prawdę się nad tym zastanawia albo nie wiem co jeszcze xd.
-No, ale raz na jakiś czas trzeba ...-stwierdziła, nawet troszeczkę, ale trzeba! A jak mu się jakieś robactwo sprowadzi? Chociaż ... pewnie byłby zadowolony miałby nowych kolegów.
Zapięła bluzę pod samą szyję, kiedy dmuchnął wiatr.
-Zimno się robi. Idziemy stąd?-zapytała się. Teraz te wieczory już nie były tak przyjemne jak pare tygodni temu i strasznie szybko robiło się nieprzyjemnie.