To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Tereny zielone - Ławki

Diego Montana - 2014-11-05, 17:31

ZLECENIE: PRZYCINKA KRZAKÓW W PARKU
Pewnego jesiennego poranka Diego zbudził się by zrobić dobry uczynek dla społeczeństwa. Pojechał z rana do budynku a raczej siedziby Zieleni Mieskiej, gdzie przebrał się w robocze ciuchy i poczekał na miłego pana który miał mu wyjaśnić po krótce co i jak. W końcu po około godzinie dotarł w podeszłym wieku pan który nazywał się Mike. Zapakowali na taczki wszelkie potrzebne narzędzia czyli nożyce oraz coś do pozbierania tych haszczy po pracy. Zajechali w odpowiednie miejsce, nieco się przestraszył gdyż było to bardzo zarośnięte,gęste no i dość dużo tych krzaków było. Ale nie zraził się, na ręcę założył grube rękawicę które miały chronić go od odcisków po czym wziął do ręki nożyce i zaczął od lewej strony. Najpierw zwracał szczególną uwagę na te dłuższe wystające wręcz gałęzie porośnięte roślinnością które prawie że wyrosły już z szeregu. Właśnie to one poszły na pierwszy ogień do ścięcia, przyłożył dwa ostrza do krzaka po czym w miejscu gdzie złanczał się z resztą krzaka ściął go solidnie zamykając ręce ów przedmiotu. Było tylko słuchać głośne chrupnięcie, i tak z każdym następnym badylem aż pościnał wszystkie dłuższe. W końcu zabrał się za przycięcie odpowiednio krzaków. Zabrał się ponownie od prawej strony i tym razem dokładnie przycinał - starał się w miarę równo aż w końcu zrobił do końca jedną ze stron.
-Brawo chłopie. - odparł starszy pan, na co Diego się tylko uśmiechnął. Chłopak zrobił sobie przerwie na zjedzenie kanapki oraz wypicie zimnej wody. Chłopak ostatecznie przeszedł na drugą stronę i zabrał się za przycinkę tam. Ostatecznie wygląd był idealny, chłopak zamiótł ostatecznie pozostałości krzaków i wyszli.

z.t

Anonymous - 2014-11-05, 17:47

Uśmiechnął się słysząc ten dzwonek, już kiedyś go słyszał u jednej z... dziewczyn, którą poznał chyba we Francji. Tak bardzo xD
-Miasto? Hmmm... To dobry plan. Uznałem, że najlepiej zacząć od miejsca gdzie najczęściej byliśmy. Dziękuję za radę- użył swojego promiennego uśmiechu nr. 23.
-Przykro mi... I przepraszam za poruszenie takiego tematu. Pewnie nie jest ci z nim łatwo- zakłopotał się lekko.
Jeszcze nigdy nie był w takiej sytuacji, jednak każdy dzień czegoś nas uczy i to przez całeeee życie~!
Zarumienił się przez całą tą sytuację. Nie dość, że jakąś godzinę temu poznał super laskę to już pada przed nią na kolana obijając ją. Brawa dla tego pana!
Wziął ostatni rządek.
-Dziękuję- po czym zrobił się jeszcze bardziej czerwony kiedy poczochrała mu włosy. Bardzo, ale to bardzo tego nie lubił, ale przy niej czuł się jakoś dziwnie, że nawet mu to nie przeszkadzało zbytnio. Nadal był w szoku-Może jak go odnajdę to spotkamy się razem w trójkę. Na pewno będzie miło ^^ Nawet nie wiesz jak się cieszę, że cię poznałem- pocałował ją delikatnie w policzek-Będę czekał na telefon ;)
Nie tracił z nią kontaktu wzrokowego dopóki się nie odwróciła. Westchnął po czym sam obrócił się na pięcie i ruszył w byle jaką stronę. Nie spieszyło mu się jeszcze do domu, więc mógł kontynuować swoje poszukiwania.

Aaren Wayford - 2014-11-25, 23:06

Rutyną Aaren dzień jak co dzień były nocne przechadzki po parku, tuż przed snem czarnowłosa lubiła dotlenić się papieroskiem w otoczeniu parkowych alejek.
Wbrew pozorom nie miała obaw aby bać się o swoje bezpieczeństwo, jako młoda kobieta była dość pyskata i potrafiła zadbać o siebie. Kursy samoobrony a także przymusowe szkolenie u ojca, który był generałem w wojsku zrobiło swoje. Może dlatego wciąż nie zatrzymała przy sobie żadnego faceta na dłużej, bo po pewnym czasie okazywało się, że to ona ma jaja z tej relacji xD. Albo jak do tej pory nie trafiła na nikogo kto by potrafił przywołać do porządku tą pyskatą i pewną siebie brunetkę.

Anonymous - 2014-11-25, 23:26

Przez długi czas trzymał się na uboczu, nie do końca będąc w stanie stawić czoła konsekwencjom poniesionego niedawno czynu. Wówczas nie postępował racjonalnie, choć wszystko pamiętał nader doskonale, czego żałował najbardziej. Pojedyncze sceny przypominały mu się zwykle w najmniej odpowiednich momentach. Przez pierwsze dni był autentycznie przerażony, niekoniecznie tym, czego się dopuścił, a ewentualnymi nieprzyjemnościami... Na szczęście wszędzie panowała cisza. Nikt niczego nie podejrzewał, a on nawet nie wiedział, jak potoczyły się losy tamtej dziewczyny.
Wychodząc dziś wieczorem do parku nie mógł się oprzeć dziwnemu wrażeniu retrospekcji, szczególnie gdy w oddali zauważył samotną kobietę, z tej odległości nie przypominającą mu nikogo. Idąc w jej stronę, nie odwracał od niej chłodnego, beznamiętnego spojrzenia, które w żaden sposób nie zdradzało kotłujących się w głowie myśli. Dopiero w odległości kilku metrów coś go tknęło i rozpoznał w ciemnowłosej znajomą.
- Aaren? - rzucił zza jej pleców, może trochę pytająco, chyba nie mając tej stu procentowej pewności.

Aaren Wayford - 2014-11-25, 23:32

Słysząc swoje imię, które tak naprawdę niewiele osób znało w tej dzielnicy odwróciła się powoli mierząc wzorkiem potencjalnego napastnika.
Nie trwało to długo zanim rozpoznała swojego towarzysza, chociaż trzeba mu przyznać, że od ostatniego razu odkąd się widzieli wyprzystojniał i to bardzo ;>.
- Proszę, proszę kogo ja tu widzę.- uśmiechnęła się z typowym dla siebie przebiegłym wyrazem twarzy. - Gdzie byłeś jak Cię nie było ?- na pierwszy rzut oka nie wydawał się być niczym przybity, niepewność zapewne była widoczna w jego ślepiach w które zafascynowana sylwetką przyjaciela dziewczyna, nawet się nie wpatrywała ;>.
Podeszła bliżej w jego stronę stając zaledwie parę metrów dalej.

Anonymous - 2014-11-25, 23:43

Wyprzystojniał kosztem ciężkich przeżyć. Wyglądał na starszego, choć lat mu nie przybyło; wszystko za sprawą stresu i chwilowych problemów ze zdrowiem, które jednak nie odbiły się znacząco na jego kondycji. Dużo ćwiczył, aby zminimalizować wpływ negatywnych emocji, znaleźć ukojenie dla wzburzonego, gniewnego umysłu.
- Cały czas na miejscu, musieliśmy mieć pecha, skoro na siebie wcześniej nie wpadliśmy - odpowiedział spokojnie, obejmując jej postać wzrokiem, który wyciszył się w jednej chwili. Prawda była taka, że w tym czasie był w szpitalu albo w domu, zamknięty w czterech ścianach, ale przecież wciąż nie mijał się z prawdą. - A ty? Przygód szukasz? - zapytał, uśmiechając się nienachalnie kątem ust i jednocześnie przeczesując włosy palcami prawej dłoni.

Aaren Wayford - 2014-11-25, 23:50

Mógł chociaż zadzwonić albo skontaktować się w inny sposób, trochę za nim tęskniła <3.
- A może specjalnie się przede mną schowałeś ?- zażartowała, sama dochodząc do wniosku, że nie przebywała w mieście zbyt często. Załatwiała sprawy biznesowe ojca, w dodatku oddając się innym zajęciom.
- Przygód i nowych znajomości, codziennie urządzam sobie spacery przed snem.- odwzajemniła spojrzenie, spoglądając swoimi kocimi ślepiami z pod kurtyny hebanowych rzęs :>>.
- A Ty czego szukasz o tej porze ? Jakiejś naiwnej niewiasty ?- zamruczała nabijając się z niego, choć tak naprawdę nie miała pojęcia czego się ostatnimi czasy dopuścił.

Anonymous - 2014-11-26, 00:01

Telefonu lojalnie nie używał, chyba, że w krytycznych sytuacjach, gdzie nie miał innego wyjścia. Nie będąc stabilnym psychicznie wolał nie popełnić więcej głupot, to dlatego.
- Masz mnie - mruknął rozbawiony, wzruszając bezradnie ramionami. - Odważnie.. - dodał, zanim podzieliła się z nim kolejnym komentarzem, który zapalił mu w głowie ostrzegawczą lampkę. Popadał w paranoję? Nie dając niczego po sobie poznać, zlustrował Aaren wzrokiem, nie zawieszając go na dłużej w żadnym konkretnym punkcie, jakby nie mógł się zdecydować, która część jej ciała była najbardziej pociągająca. Dla większości facetów niby były to cycki, on też je lubił, ale nie mógł też zignorować chociażby ust.
- Tak.. Ale skoro mam już ciebie, to chyba mogę zakończyć poszukiwania - odpowiedział, zaraz unosząc prawą brew i wstrzymując Aaren przed ewentualnym wybuchem. - Nie żebyś była naiwna, nie zrozum mnie źle :lol: .

Aaren Wayford - 2014-11-26, 00:13

- No wiesz ? Aż tak napastliwa nie jestem.- zaśmiała się dłonią jednocześnie bawiąc się kosmykami swoich długich i czarnych włosów. Jak już o ustach mowa, zagryzła dolną wargę kokieteryjnie w momencie gdy się jej przyglądał. Nie miała pojęcia co mu chodzi po głowie, może to i nawet dobrze. Wtedy zbyt szybko mogłaby ulec jego urokowi.
Już chciała mu wypomnieć, że potraktował ją jak jedną z tych naiwnych, jednak doskonale się chłopak wybronił ratując swój tyłek xD.
Podeszła jeszcze bliżej tak by przylgnąć do niego swoim drobnym ciałem, będąc niewiele niższa nie musiała na szczęście podciągać się na placach by szepnąć mu do ucha. - Taki jesteś pewien, że mnie masz. A co jak Ci ucieknę ?- szepnęła miękkim i lepkim głosem, przyprawiającym o ciarki.
Jedną z dłoni oparła na jego klatce piersiowej, w ten sposób bezkarnie macając sobie jego muskulaturę, którą u mężczyzn bardzo ceniła. Drugą zaś łapką powędrowała na jego kark, muskając kosmyki jego włosów opuszkami jego placów.
Chwilę jeszcze się z nim droczyła racząc go bliskością swego ciała, zanim jednak się odsunęła musnęła jego zimne wargi swoimi, trącając je delikatnie. Odsunęła się niechętnie chcąc pozostawić po sobie niedosyt i jednocześnie obietnicę czegoś więcej.

Anonymous - 2014-11-27, 00:18

Przygryziona warga natychmiastowo przykuła jego uwagę, na co zareagował nieznacznym uniesieniem głowy do góry, jakby w przypływie nagłego dyskomfortu... albo wręcz przeciwnie, w przypływie niesfornych myśli. Kiedy podeszła bliżej, pochylił lekko samą głowę, obracając ją nieco do boku.
- Taka jesteś pewna, że dasz radę. A co jeśli cię złapię? - wymruczał, nie spuszczając z niej oka. Skoro sama zdecydowała się zbliżyć, nie pozostał bierny i zsunął dłonie po jej talii na biodra, nie ośmielając się jednak pójść niżej. Wbrew pozorom miał trochę taktu, a w tym delikatnym dotyku i tak wyrażała się niemała siła. Ostatnio przekonał się, z jaką łatwością potrafi wykręcać ręce i zostawiać na bladej skórze sińce, samemu niemalże nie zwracając uwagi na ból. Dlatego teraz uważał, bardziej niż zwykle.
Długo ta chwila nie potrwała, ponieważ dziewczyna zaraz się cofnęła, czego jej nie utrudniał, zabierając ręce do siebie.
- I co mam przez to rozumieć? - zapytał, uśmiechając się kątem ust jakby wcale, a wcale na niego nie działała.

Aaren Wayford - 2014-11-27, 14:46

- A jak mnie już złapiesz, to co zwiążesz mnie ? - chciała pobudzić jego wyobraźnię, aby zaczęła pracować na najwyższych obrotach, niech Tonaszek <3 trochę popuści wodze fantazji.
Wraz z jego dotykiem po jej ciele przebiegł miły dreszcze ekscytacji, jednak nie trwający długo.
- A co chciałbyś przez to rozumieć ? - mruknęła przyglądając mu się napastliwie. Była świadoma swojej kobiecości w każdym najmniejszym calu i doskonale potrafiła wykorzystać to na swoją korzyść. I chociaż nie znali się oboje zbyt dobrze to jednak brunetka darzyła Tonego ogromną sympatią.
A userka musi wspomnieć, że miała do niego nie małą słabość :3. Był jednocześnie uroczy i męski, a facetów z charakterem i czymś jeszcze ( if you know what i mean ) Aar ceniła sobie najbardziej.

Anonymous - 2014-11-27, 18:27

- Tylko jeśli uznam, że ręce będą mi potrzebne do czegoś innego - wciąż mówił tym samym, niskim tonem, nader przyjemnym dla ucha. Nie dał się sprowokować, chociaż swoimi słowami próbował manipulować w podobny sposób co Aaren.
- Może to, że na mnie lecisz? - zapytał, posyłając jej przekorne spojrzenie, w którym odbijało się światło latarni. Podejrzewał, że nigdy tego nie przyzna, ale fakty mówiły same za siebie! Ilekroć na niego wpadała, zawsze lepiła się jak mucha do miodu. A pamiętał jak dziś ich pierwsze spotkanie, gdzie za nadmierną pewność siebie chciała go zatłuc, zarzekając się, że wcale to na nią nie działa. Czas jednak działał na jego korzyść i chociaż może nie zmienił się jakoś drastycznie, to stał się zdecydowanie bardziej męski. Na pewno wizualnie, bo mentalnie wciąż zachowywał się rzadkimi momentami jak dzieciak, co w jego przypadku było tym uroczym elementem.

Aaren Wayford - 2014-11-27, 20:48

Znów podsunęła się ku niemu ale tylko na chwilę by wyszeptać parę słów w odpowiedzi. - Do czego ?- ciekawska była z niej bestyjka więc, nie powstrzymała się od zadania pytania.
Aż ją kusiło aby odpowiedzieć mu zgodnie z prawdą, jednak wolała zagrać jeszcze inną metodą, sprawdzając pewność siebie naszego koleżki. - To, że jesteś przystojny a w dodatku masz ładne ciałko nie czyni z Ciebie obiektu moich westchnień.- zaśmiała się chcąc go specjalnie zapeszyć, jednocześnie uważnie obserwowała jego reakcję. Najchętniej to dobrałaby się do niego już teraz, była osobą bardzo porywczą często działającą pod wpływem impulsu. Brała z życia wszystko co mogła, wykorzystywała każdą chwilę i okazję by nie zmarnować żadnej sekundy. I chociaż czasem skutki były opłakane przynajmniej nie żałowała, że nie spróbowała. ;)

Anonymous - 2014-11-27, 22:12

- To tajemnica, dowiesz się, jak już cię złapię - nie zaspokoił jej ciekawości, wręcz przeciwnie, starał się ją rozbudzić jeszcze bardziej. Łobuzerki błysk pojawił się w jego oczach, na znak rozwijającej się wyobraźni. Ostatnio przekonał się, że wcale nie potrzebuje żadnego wiązania i nawet jedną rękę radzi sobie ze stawiającą opór laską, więc co dopiero z taką, która była na niego chętna :> . A mając wolne ręce mógł sprawić wyłącznie więcej przyjemności.
Wysłuchał jej uważnie, po czym uśmiechnął się, nie dając się zgasić.
- Nie musisz do mnie wzdychać, jak dla mnie możesz mnie nawet nie lubić, tylko rób tak dalej, bo to miłe - odpowiedział jej, pół żartem pół serio, jak zawsze nie marnując okazji do droczenia się. Tym razem to on się do niej zbliżył, robiąc ten krok, który ich dzielił i znowu położył dłonie na jej biodrach. Ustami musnął jej czoło, po czym nachylił się, jednocześnie przekrzywiając głowę aby tym razem otrzeć się ustami o jej wargi, których po chwili ostrożnie, jakby nieśmiało skosztował, składając na nich ulotny pocałunek... o ile nie wymigała się z tego wcześniej.

Aaren Wayford - 2014-11-27, 22:26

Chciała już powiedzieć "no to łap", ale w ostatniej chwili powstrzymała się od takiej odpowiedzi. - Może kiedyś Ci się uda.- spojrzała mu głęboko w ślepia dając wyraźnie do zrozumienia, że długo nie będzie musiał czekać na okazję.
Chętna to nie znaczy to samo co łatwa, Aaren była typową dominatorką więc zanim oddałaby mu władzę w łóżku musiałby się biedaczek namęczyć.
- Mogę przestać być miła.- zmarszczyła brwi obserwując jego kolejne poczynania. Udawała, że niechętnie się przysuwa w jego stronę jednak biodrami wyraźnie weszła w kontakt z jego dłońmi, jakby do nich lgnąc. Jego dotyk był hipnotyzujący a to, że cholernie jej się podobało potęgowało dodatkowo to uczucie.
Odwzajemniła pocałunek, lekko i subtelnie go przeciągając. Chciała aby tęsknił za smakiem jej ust, gdy tylko ich skosztuje. Po krótkim pocałunku, który był zaledwie namiastką tego co mogło ich spotkać, oblizała lubieżnie wargi znów wpatrując się w te tajemnicze niebieskie ślepia.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group