Eviline - 2018-03-30, 22:02 Wszystko na potrzeby zgejowania Axa, cicho sza
- Nie panienkuj mi tutaj, nie jestem kolejną z twoich fanek. Akurat ciebie obmacywać nie będę, nie zatrzymałbyś się inaczej, a ja mam za krótkie nogi, żeby cię gonić, leciałeś jakby cię przypiliło. - Zaczęła się śmiać, mina Axa też wiele mówiła, bardziej ją to wszystko bawiło, co poradzić, takie podejście. Dinozaur może być, o ile będzie to puchaty dinozaur, puchate są najlepsze.
- Czekaj czekaj... Ale jak ty się nazywałeś? Teodor? Nie... Może Hieronim? Em... Alfred? Kurcze... Wiesz... Demencja starcza. - Uśmiechnęła się i pokazała mu język, ona też potrafiła się odgryzać i niech Ax lepiej o tym pamięta, bo jeszcze się zdziwi
- Stwierdziłam miesiąc temu, że będę korzystać tylko z męskich toalet i to nie tych zwykłych, tylko koniecznie klubowych i... Taaaa daaa! - Skoczyła charakterystycznie i rozprostowała ręce niczym pajacyk. Kiedy już się ogarnęła, złożyła ręce na piersi i spojrzała na niego wymownie, pytanie było wręcz idiotyczne, a wiedziała, że on jak chce, to potrafi zadawać odpowiednie pytania do okoliczności.Alexis - 2018-03-30, 22:17 F E M I N I S T K A ! Ja Ci kurwa dam mówić 'cicho' do faceta! Dwa kroki w bok.
- No tak, możesz pomarzyć ...- przerwał jej kiedy wyzywała jego fanki, nic nie robiąc sobie z dalszych jej słów po prostu dał jej buziaka w policzek. Jeszcze w miarę sterylnego hahha :D
Od kiedy ona lubi puchatych? Jezus, Alexis pora odświeżyć twoją garderobę z pozycjami 'przyjaciółki' bo to już chyba friendzone z jej strony.
- Wiem, wiem, nie igraj sobie bo jak Tobie coś przypomnę to zaczniesz krzyczeć moje imię razy pięć. - zażartował zabawnie pokazując jej swe dłonie jakby miał tam specjalną moc, która jest jej największym wrogiem. xD To miotacz blondu hahha.
- Ćććśśśś...- mruknął do niej kątem oka widząc jak jakiś typ ma chyba jakiś problem względem nich. Nim Ax cokolwiek z tym faktem zrobi musi wybadać teren. W tym celu zwrócony przodem do dziewczyna ruszył z miejsca zmuszając na niej swobodny acz kontrolowany przez niego ruch w tył, no chyba, że mógł ja staranować jak czołg. Odsunęli się od umywalek a kiedy plecy dziewczyny przywitały się z obitą kafelkami ścianą Ax uśmiechnął się tylko pobłażliwie rękę zatrzymując tuż nad jej głową. Jednak nie ma to jak dobre oparcie. Nachylił się zbliżając swą twarz niebezpiecznie blisko niej, dobrze wiedział jak to wyglądało i owszem, to jego zajebisty humorek. mogła odnieść wrażenie, ze chce ja pocałować on tymczasem rzekł dobitnie.
-Dobra potworo, dmuchnij.- doskonale wiedział, ze musiała coś pić, albo nawet brać. Trzeba sprawdzić czy jest poczytalna. To dopiero jest idiotyczne. Nie ważne jak zareagowała on się ani krokiem od niej nie odsunął.Eviline - 2018-03-30, 22:36 O, nie obrażaj, do feministki daleko! W kopalni zapieprzać nie chce, a i lepiej jak to facet żarówkę wkręci, o! I nie wydzieraj mi się na babę, samczy pomiocie jeden ty!
- Ja? Pomarzyć? Chyba żartujesz? - Rzuciła z niby oburzeniem, żarty jakieś. Halo, puchaty - miękki w dotyku, nie gruby i najlepiej bez swetra na klacie, czy,o zgrozo, plecach itd, fuj Panowie, dbajcie o siebie, zacięty drwal już raczej nie jest na topie.
- Będę? Nie no Ax, ja chętnie posłucham co masz mi do powiedzenia, proszę bardzo. - Uniosła lekko jedną brew i spojrzała na niego czujnie, czasami rzucał słowa na wiatr, nie z nią te numery, oj nie!
I jeszcze będzie ją tu uciszał, szczyt ignorancji, typowe dla Axa, więc to już nie powinno jej dziwić. Blondynka przewróciła oczami, mruknęła coś po hiszpańsku i dała się przesunąć pod ścianę, jak chciał tego Niemiec. Jego podchody nie robiły na niej wrażenia, na dobrą sprawę mogłaby się dołączyć do przekomarzania, jednak wiedziała, że Ax musiałby być nieźle przećpany, żeby się tak na nią rzucać, a przecież ona nie będzie podjudzać nafaszerowanego faceta, jeszcze by sobie wyobraził za dużo.
- Potworo? Dzięki wielkie. Zaufanie jak w starym małżeństwie, nie ma co. Martwisz się? - Fuknęła na niego i bez żadnego skrępowania dalej stała jak wcześniej, jedynie oparła się wygodniej o ścianę i patrzyła hardo w oczy mężczyzny. Co on? Czarownicę chciał z niej wyciągnąć? Menda. Dmuchnęła czując się jak podczas idiotycznych kontroli trzeźwości, dzisiaj niewiele piła, zresztą była tu za krótko by się upić, a brać nigdy nic nie brała, choć wiadomo, że ten mógł sądzić inaczej, tak ją właśnie znał, kilka miesięcy nieobecności i już niby Ev jest zdemoralizowana, pięknie
- Zadowolony, czy jaskółkę machnąć? Alexis - 2018-03-30, 22:48 A faktycznie cisza nocna. Dobra, dobra izi men.
- Do poważnych nie należę, przebieraj w innej partii jeśli TO cię kręci.- odrzekł wywijając brwiami. Szach mat Eviline! Że też ci sie puchacza zachciało. :D Dobrze, że nie gruchacza, albo ruchacza. Kto tam wie, kto tam Cię zna.
Jakoś tak zrobiło sie miło w tej łazience. Z nią. spoko miejsce do rozmów. :D
- No jasne, że się martwię.- zapewnił nie odrywając od niej oczu ani nie odsuwając twarzy. Odgarnął powoli kosmyk włosów bo najwyższa pora pomolestować słownie jej ucho. Raczej posługiwał się przy tym gardłowym szeptem, chociaż nawet po łazience niosła się głośna muzyka.
- Martwię się bo wiesz... - jak on kochał cos jej sugerować i to jeszcze tak perfidnie. - Tak tu przyleciałaś... odważna jesteś... gdyby...załóżmy...hipotetycznie.- musiał stworzyć jej nastrój i mówić tak by nadążała umysłowo - no wiesz... gdybym ja to jednak nie był ja? - hmmm? - A Ty zapędziłaś sie tu do męskiego kibelka w celu zaczepienia rzekomo znajomego ci faceta. Ohhh Eviline, źle skończysz.- roześmiał się.
Ten oddech nie zdołał go powalić. Jest dobrze. Zwracam honor.
- Wiesz to byłby niezły widok...- nie że podpuszczał.Eviline - 2018-03-30, 23:01 Przewróciła tylko oczami i westchnęła na jego słowa, co ona się tutaj będzie tłumaczyć? I tak będzie to rozumiał po swojemu, bywa i tak
Bo z nią zawsze jest miło, o! Tylko Ax nie potrafi docenić, przyzna się lepiej.
- Nie rzuciłabym się na ciebie, więc nie ma się o co martwić, twoja koszula jest bezpieczna. - Dla potwierdzenia swoich słów wygładziła mu ją przy guzikach, jakby właśnie tam była pomięta, brawo Ev, umiesz robić z siebie troskliwą, dobra szkoła.
- A ty co? Chory, czy zasób słownictwa jest tak mały, że musisz robić większe przerwy na przemyślenie tego co chcesz powiedzieć? Mały Ax w głowie przekopuje półki w poszukiwaniu pojedynczych słówek? Nie ze mną te numery, gdybyś to nie był ty, to po prostu wróciłabym do swoich spraw, umiem o siebie zadbać i dobrze o tym wiesz. - Zmrużyła oczy i uniosła dumnie głowę. Nie lubiła, gdy próbował robić z nią co chciał, miała swój charakter, ba, oboje mieli, więc takie starcia kiedyś były normą.
- Dzięki, ale jeszcze nie latam. - Mrugnęła do niego, jakby chcąc zakończyć temat nieszczęsnej jaskółki, nie ma opcji, że będzie mu tutaj takie cyrki odstawiała, jeszcze by ją na kogoś popchnął i nieszczęście gotowe Alexis - 2018-03-30, 23:12 Docenia, docenia. Tylko, że czasami po prostu brakuje wiecznie na wszystko czasu. Niemniej jednak on Ci wszystko wynagrodzi z nawiązką!
- Serio? AŻ tak zbrzydłem?- podpytał z automatu dłonią głaszcząc swój trzydniowy zarost. Czyżby w oczach Eviline stracił to coś? A tego by akurat nie chciał.
- Ciężko mi się przy tobie myśli... ciężko sie skupić... - raczej znowu to udawał chociaż może i mówił szczerze? - A mówią, że co dwie główki to nie jedna!- uśmiechnął się idiotycznie samemu również poprawiając koszulę.
Dla zasady, przecież potrafi zrobić to lepiej.
Jak to dobrze nie musieć się tłumaczyć z niczego. Zdawała sobie doskonale sprawę, że on się po prostu droczy. Co więcej mu oddawała. A to żmija!
W sumie Ax lubił spędzać z nią czas bo jakoś zawsze grała mu na nerwach, ambicji, chamskim humorze i wszystkim innym. Grała w taki sposób, że to prawie sztuka!
- Co robimy?- mruknął nie wyrywając się jako pierwszy ze swoimi propozycjami. - Skoro latanie odpada...- musiał to dopowiedzieć, tak dla śmiechu. On by tam polatał.Eviline - 2018-03-30, 23:25 Oby, bo zegar tyka
- Nie zbrzydłeś, wyglądasz jak zawsze, ale ja zawsze wolałam twój zacięty charakter, więc... - Urwała i wzruszyła ramionami, a co ona się tam będzie wysławiać, dobrze powinien wiedzieć o co jej chodzi, głupi nie był, tyle wiedziała.
- Nie widziałeś mnie tyle czasu i teraz ciężko ci się przy mnie skupić? Oj... Za dużo dawki Ev? Jak mi przykro... - Mruknęła przeciągle, z rozbawioną miną, może tak grać, przynajmniej czuła w tym przypadku swobodnie, więc nie stanowiło to dla niej większego problemu.
Oczywiście jak mu się nie podoba jej poprawianie, to postanowiła popsuć, wyciągnęła swoje łapki i potargała mu włosy na tyle na ile mogła, perfekcjonista zaraz dokona rzezi, bo ośmieliła się dotknąć jego włosów, och nie, to będzie koniec jej żywota Mimo wszystko na jej usta wpłynął typowy uśmieszek cwaniaczka, z nią nigdy nic nie wiadomo.
Ach, to wszystko tylko dlatego, że sam jej dogryzał, inaczej nie byłoby tak fajnie. Ev po prostu stara się, by Ax nie był zdziadziały, musi go jakoś rozruszać
- Nie wiem, choć jesteś zdecydowanie za trzeźwy by się w pełni ze mną bawić, czy choćby polatać. - Wzruszyła ramionami i lekko wychyliła się wprzód i stanęła na palcach. - Wiele na to nie poradzę dopóki... - Zrobiła stosowną przerwę. - Będziesz stał tak kuźde blisko Ax. - Spojrzała na niego wymownie i cofnęła się na tyle, ile mogła. Widać było po niej, że jest w dobrym humorze, więc to nie był żaden atak.Alexis - 2018-03-30, 23:39 - Usłyszeć z Twoich ust, że nie zbrzydłem to jak ... nie, to nie jest porównywalne z niczym!- tak, to właśnie ten rodzaj orgazmu własnego ego.
Ona mu zwykle dowala niż go skomplementuje. Panna Princess.
Zamknął oczy licząc do pięciu i robiąc głośno wdech- wydech. Później się ocknął patrząc w górę na swój fryz.
- Z A M O R D U J E !- wyrzekł przez zaciśnięte zęby i sam nw ile w tym było teatru a ile prawdy. Nie tykać włosów!
Jeśli tak go masz rozruszać to sie dwa razy zastanów. Ostatnio trenował chwyty obezwładniające a i dawno nie był na siłowni, ani w łóżku. Nie zaczynaj. Prrrrr-yyy szalona.
- Akurat mi doprowadzenie sie do twojego stanu długo nie zajmie.- wolał już sam z siebie pożartować zanim zrobi to blondynka.
Znowu się zresetował kiedy blondynka robiła co robiła a raczej mówiła co mówiła.
- Od kiedy przeszkadza ci moja bliskość? - to było retoryczne pytanie, oboje jakoś sobie nieszczególnie przeszkadzali.
Rozejrzał się dyskretnie po tej łazience, non stop ktoś wchodził i wychodził a i już jakby klimat mu przestał odpowiadać. I nie pomagały tu nawet te perfumy Eviline.
- Skoro nie wychodzi nam rozmowa, nie sprawdzamy się w lataniu, nie szukamy bliskości to... chodźmy po prostu potańczyć.- zaproponował uśmiechając się przebiegle. Jemu sie nie odmawia. Eviline - 2018-03-30, 23:50 - Muszę ci raz na jakiś czas rzucić jakiś ochłap miłości, żebyś nie usechł, to ma swoje dobre strony, choć chyba tym razem rzuciłam ci aż za miłą rzecz. - Udawała, że się zastanawia, czy aby przypadkiem właśnie tak nie było. Cóż, odbije to sobie później.
- Oj, Ax, teraz wyglądasz jeszcze lepiej, tylko co sobie ludzie pomyślą? - Przechyliła głowę i spojrzała na niego przygryzając wargę w zamyśleniu. - Cóż, może lepiej je popraw, inaczej może być kiepsko, albo... Zrobimy ci stylówę na trochę podpitego. - Mówiąc to rozpięła mu pierwszy i trzeci guzik od koszuli i wyciągnęła ją z jednej strony ze spodni zanim Niemiec zaczął w ogóle na nią warczeć. Jego pogróżki w końcu nie robiły na niej żadnego wrażenia, umykała mu już tyle czasu, że to relacja jak kojot ze strusiem pędziwiatrem.
- No nie, bo ty ominiesz mój stan i polecisz od razu do tego gorszego. - Wzruszyła ramionami, jakby to było dla niej czymś naturalnym, nie miała jakiejś cudownej głowy, raz było lepiej, raz gorzej, ale nie wierzyła, że Niemiec nadal potrafi dobrze pić.
- Nie przeszkadza mi, ale w męskim dziwnie to wygląda. - Wzruszyła lekko ramionami, dla niej był naturalny, sama używała go jako poduszki, więc nie widziała w tym większego problemu, ale niekoniecznie w takich miejscach miało to swoje odzwierciedlenie.
- Em... Ok, niech ci będzie, tylko już nie marudź. - Złapała go za przedramię i wyciągnęła z łazienki w stronę parkietu, gdzie wreszcie mogła odetchnąć, no dobra, może tutaj też nie było jakoś specjalnie pachnąco, ale zdecydowanie powietrze było lepsze I wolała wyciągnąć go czym prędzej, zanim zacznie oglądać się w lustrze niczym laluś, trzeba było znaleźć jakieś plusy w całej tej sytuacji, o.Alexis - 2018-03-31, 00:01 Chciał coś powiedzieć acz w ramach jedynego komentarza machnął tylko ręką i pokręcił z rozbawienia głową na boki. Nie za mocno, żeby fryzury nie popsuć. Już powoli nie umiał wytrzymać ze śmiechu a gada z nią może od 20 minut? Tyle się dzieje.
Oni są raczej jak tom i Jerry. Albo wilk i zając.
- Dlaczego odpinasz mi koszulkę toz to molestowanie seksualne! Zaraz ja zajmę się twoim dekoltem! - zastraszył jakże aktorsko.
- Wszędzie dziwnie wygląda. Podpada.- przyznał jej rację leniwie spoglądając w stronę wyjścia jakby chciał ją zachęcić do tego wzrokiem. No i masz. Od razu jak na życzenie go stąd wyprowadziła. To jest kobieta terminator. Krocząc za nią starał się by tłumy ich nie rozdzieliły. W końcu musiał jej pilnować. Coś dłużyła im się ta droga więc chcąc sobie zafundować rozrywkę na teraz spojrzeniem przyczepił się do jej tyłka. W sumie cofam, zbyt szybko dostali się do punktu docelowego. Wraz z lepszą głośnością muzyki ujął blondynkę w talii wprawnie odwracając do siebie ażeby już po paru rytmicznych ruchach zacząć po prostu tańczyć.
Tak właśnie tego mu było trzeba.Eviline - 2018-03-31, 00:11 Wilk i zając, dobre porównanie, przyznaję
- Zaraz molestowanie, bo mogę, to jedyne wytłumaczenie. Nie strasz, dekolt zostaje na swoim miejscu, on jeszcze zawojuje świat. - Zaśmiała się złowieszczo, dekolt pogromca świata, celebryta ukryty w staniku i koszulce z wycięciem, nie żadne tam golizny, o!
Szła wprzód, zgrabnie mijając ludzi, co nie było dla niej problemem, mieściła się praktycznie w każdej luce dzięki swojej "wielkości", tylko Ax się pewnie gdzieś tam obijał, ale starała się na niego co jakiś czas spoglądać, mogła mu wyrwać rękę z przegubu, czy coś.
Zatrzymała się dopiero, gdy mężczyzna ją zawrócił, okręciła się lekko i stanęła przed nim. To chyba tyle z wędrówki, znalazł miejsce, nawet niezłe tak na oko, byłaby dumna. Nawet nie miała jak zarejestrować wcześniejszego błądzenia wzroku Niemca, ale niech wie, że dostałby po łapach. Z uśmiechem wsłuchała się w aktualną piosenkę i zaczęła poruszać się w jej rytmie bez żadnego skrępowania, taniec był dla niej odskocznią, lubiła to, więc wychodziło jej to całkiem naturalnie. Jeśli tego było trzeba Alexisowi, to ona takie zachcianki mogła spełniać, nic wymagającego Alexis - 2018-03-31, 00:25 Zającu ja ci pokaże! xD
- Tym światem już rządzą tylko i wyłącznie cycki.- podsumował dobitnie.
- A czy twoje... nie wiem.- dodał szczerząc się zabawnie, skoro o nich mowa to sobie trochę chłopak popatrzył. Bo co. Też może.
Oczywiście ona się przemieszczała niczym diwa a on musiał tylko 'sorry, sorry, sorry' gadać choby Biberka parodiował. Minuta ciszy, że to mi przyszło na myśl.
Tańcząc nadal pozostawał w stałym kontakcie wzrokowym z dziewczyną nie potrafiąc znaleźć odpowiedniego miejsca do swych łap, więc nimi błądził z początku dyskretnie, potem już coraz śmielej nie przeszkadzając przy tym ciału Evilin w finezyjnym ruchu. A niby był od komplikacji. Co jakiś czas mimowolnie przesuwali sie w głąb tłumu bo ludzi coraz gęściej przybierało przez co notorycznie można było w kogoś dupnąć. Zwłaszcza, że połowa z nich już nie wiedziało co robi. Ax czekał sobie na jakiś spokojniejszy kawałek, acz to chyba marzenie ściętej głowy. Wszystko głośne, rytmiczne i skoczne. No nic, skoro tańczą to rozmawiać nie muszą. Wystarczy że na siebie patrzą, w przypadku Axa jednak bardziej oddziałuje dotyk. To chyba to aktualnie Niemca najbardziej pobudza.Eviline - 2018-03-31, 00:35 - Moje rządzić nie będą, one są w pakiecie ze mną, osobno nie mają szans niestety. - Zrobiła minę a'la zbity szczeniak, przecież wiedziała, że nie miała jakichś super-hiper-ekstra cycków, ale nie miała zamiaru przez to płakać, stała w innej kolejce po prostu Więc niech patrzy, sporo cycków już widział, jej to lotto, jakby założyła golf to sytuacja miałaby się inaczej, o!
Z tym Bimberem to żeś dowalił, nie ma co. R.I.P Ax
Jej taniec nie był ani ślamazarny, ani tym bardziej wyzywający, nie uwieszała się na Niemcu, nie stała też trzy metry od niego, wszystko stonowała, by było jak najlepiej i w granicach grzeczności, w końcu tak być powinno, nie?
Serce biło jej w rytm basów, przez co miała wrażenie, że zaraz wyskoczy jej z piersi, ale to ją napędzało, dawało energię do tańca, śmiania się podczas wygłupów na które zaczynało ją powoli nachodzić, podchodziła do tego z dużą dozą euforii. Pozwoliła nawet Axowi na błądzenie po jej ciele, dopóki miała ubranie, to nie było dla niej krępujące, nie dotykał blizn, więc nie odczuwała żadnego dyskomfortu, ogólnie dawała okejkę, a jak się zapędzi, to ona go tam już poustawia
A komunikacja? Cóż, ona się na niego spojrzy i już wie co mu tam w duszy gra, więc niech nie marudzi, że mu rozmowy brakuje, może kiedyś puszczą tu coś spokojniejszego i wtedy sobie pogadają, obecnie mają na szczęście jeszcze inne sposoby rozmowy.Alexis - 2018-03-31, 00:42 Evilin i golf? Szybciej by o ubrała żeby malinki zasłonić niż żeby się cyckami nie chwalić. Ax nie jest fanem ekstra- hiper dużych cycków. Bez przesady. Zresztą mniejsza o to kogo to obchodzi?
"Ona go tam już poustawia" kusząca propozycja start za trzy...dwa.. jeden... dłoń ląduje na jej tyłku i lekko miętoli dół obcisłej sukienki.
Nic dodać nic ująć.Eviline - 2018-03-31, 00:59 Malinki to by akurat na wierzchu nosiła, co będzie je ukrywać. Prędzej wszyscy pomyślą, że ktoś ją dusił, niż że przebywa z jakimś facetem, sprowadza same nieszczęścia, więc to by było dla większości niewyobrażalne.
Ona tam się nie interesuje tematem i jego upodobaniami, to tylko domniemania
- Ax, sądzę, że zjechałeś poniżej boi, proszę wrócić na bezpieczne kąpielisko znajdujące się na plecach, inaczej wprowadzimy środki bezpieczeństwa względnego doprowadzające do utraty ręki. Z góry dziękuję. - Musiała się znów wspiąć na palce, by powiedzieć mu to niemal do ucha, urok klubów, ciągle głośno.
Niech weźmie sobie to ostrzeżenie do serce, bez ręki to już nie ten sam gość