To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Tereny zielone - Ławki

Anonymous - 2013-10-14, 19:42

Dała się poczochrać i wskoczyła obok niego na ławkę,a co mu wystawało z kieszeni ? to chyba oginiaczek czy tam zapalniczka,w każdym razie ciekawie to wyglądało .Wzieła to zębami z kieszeni.Teraz tylko pytanie do czego to służy z zapalniczką w paszczy zeskoczyła z ławki.Chyba w tym momencie zostałą przyłapana.Ale no w sumie to jest chyba ludziom potzrebne bo większość ludzi których znała to nosiła,więc czemu ona nie mogła tego mieć .
Sara - 2013-10-14, 19:44

Przytakiwała tylko na jego słowa, on tak strasznie się wysilał a ona niemal zasypiała na tejże ławce. Przydałoby się coś na rozluźnienie. Harley koniarzem? Gdyby nie to spotkanie w stajni i fakt że rozmawiali kiedyś o jeździe nawet nie pomyślałaby że ten typek ma coś wspólnego z końmi. Na pytanie co u niej otrząsnęła się nieco -Nic ciekawego...- Zamilknęła na chwilkę, bo chyba jednak coś się wydarzyło... Wie że miała poinformować o tym Harleya ale sama dała radę, a nawet kasę skombinowała! Mianowicie na tatuaż. -A może zrobiłam sobie taki tam, malutki tatuażyk...- I znów ten szyderczy uśmieszek. Nie pokaże mu go! Po pierwsze za zimno a po drugie... No czy ja wiem czy mogłaby? A no właśnie... Ostatnie pożegnanie! Zaraz zaczną się wywody na ten temat - Żartuję, nic do mężczyzny za ten mały wybryczek nie miała. Zerknęła kontem oka na psinę, której najwyraźniej spodobała się zapalniczka jej towarzysza. Cmoknęła do Roksi i pochyliła się, tak by suczka podeszła.
Harley Davidson - 2013-10-14, 19:50

-Gdzie, jaki? Opisuj!
Uwielbiał tatuaże, to było to. Taką sztukę ubóstwiał po prostu! Była dożywotnia, jeśli nie miało się kasy na operację. Zawsze chciał zobaczyć np. Zombie boya na starość. To by było ciekawe doświadczenie. Tak. Przez chwilę surfował po swoich myślach, szukając ciekawego jakiegoś tematu do rozmowy. Tym razem nie mógł jej niestety wziąć na piwo, żeby pogadali sobie w pubie czy coś. Musi odczekać kilka dni, tak na w razie czego.
-Byłaś już na tutejszej plaży?
Uniósł przy pytaniu jedną brew, jak to miał w zwyczaju... Jak wskoczyła Roksi na ławkę, to oparł na niej dłoń i poruszał palcami, głaszcząc jej futro.
-Nie! - warknął wręcz, gdy zabrała jego zapalniczkę. Jego ulubiona! Skoczył za nią na ziemię, gotów walczyć o swoje, o!

Anonymous - 2013-10-14, 19:55

Po co on za tym lata,ma chyba ciekawsze rzeczy w kieszeni.Ale facet wyglądał na jakiegoś przybitego,albo pijanego... Roksi lubiła ludzi więc i o nich dbała.-mały jogging ?*zaszczekała* Suczka biegała sobie slalomem włoku drzew.O tak taki trenig się im przyda.Nie że Roksi chce być wredna,ale ona poprostu dba o ludzi !
Sara - 2013-10-14, 19:57

Popatrzała na niego z tym samym wilczym, zadziornym uśmieszkiem. -Prościej byłoby pokazać- Zaśmiała się cicho, podpierając się o swoje żeberko i uderzając je paluszkami, chyba szło się domyślić o co chodziło? Jeśli nie to - Demonstrowała własnie miejsce tatuażu. A co?! Lepiej zrobić sobie tatuaż a potem żywić się resztkami c: | Na pytanie związane z plażą przekręciła lekko głowę -Nie, nie byłam...- Pewnie chciał zobaczyć ją w bikini... O nie! To chyba nie ta pora na kąpiel w morzu :lol: . Widząc jak ten dosłownie zeskakuje z ławki i "rzuca się" na psa, nie powstrzymała się od śmiechu, nawet nie próbowała. -Biegnij, jogging ci się przyda- Mówiła nadal się śmiejąc. Właśnie mała kupka sierści przerwała ich rozmowę. Zmarszczyła lekko brwi, przestając się śmiać. Patrzała na suczkę jakby z zazdrością... Oj tak! Zazdrosna o psa :lol2:
Heather - 2013-10-14, 20:07

Nie wiedziała, że nie jest on związany z jeździectwem. Nie spodziewała się tu dużej ilości osób spoza środowiska jeździeckiego. Nie było tu chyba zbyt wiele innych rzeczy do roboty. Ona nie byłaby tu chyba w stanie funkcjonować na co dzień przez parę lat. Czuła się jednak doskonale wpadając tu od czasu do czasu. Gdy odczuwała przynajmniej lekkie zmęczenie tutejszą atmosferą, wyjeżdżała. Na szczęście miała takową możliwość.
Teraz to ona wysłuchała jego słów. Dziewczyna poczuła jak gdyby nagle z chłopaka uciekł cały, wcześniejszy urok, którym było pozytywne myślenie. Czy jej osoba tak działa na ludzi? Miejmy nadzieję, że nie o to chodziło.
Żyje po swojemu i jak chce, a los ciągle krzyżuje mu plany. Nieprzyjemna rzecz. Może właśnie powinien coś zmienić w swoim sposobie bycia, aby było inaczej? Nie chciała się za bardzo wtrącać do jego życia prywatnego. Prawie w ogóle się nie znali, więc zapewne nie rozważyłby jej sugestii bądź rady. Dodatkowo nie znała jego sytuacji. Słowa „nie na swoim, nie dla siebie” podkusiły ją aby zadać pytanie.
- To miejsce Ci nie odpowiada? – postanowiła pociągnąć nieco dalej ten temat. Jeśli nie będzie chciał, oczywiście to uszanuje i nie będzie kontynuować.
Nie miała pojęcia, że chce stąd uciec. Nie uważam żeby w tej sytuacji ucieczka miałaby być jego osobistą klęską jeśli chodziło tylko o brak komfortu płynącego z przebywania w tym miejscu. Jeśli tak było to powinien poszukać miejsca gdzie lepiej by się zaklimatyzował.
Wszystko byłoby jednak inaczej gdyby chciał zmienić miejsce zamieszkania przez problemy od których uciekał. Wtedy owszem, mogłaby to być jakiegoś typu klęska, ponieważ nierozwiązane problemy maja to do siebie, że lubią powracać.
Dziewczyna nie wiedziała jednak jak jest w jego przypadku. Wiedziała jedynie, że niesprzyjający los może być rzeczywiście bardzo uciążliwy. Sztuką jest więc w takiej sytuacji nie załamywać się tylko szukać najbardziej korzystnych wyjść z sytuacji.
Podążyła za nim kawałek wzrokiem. Obróciła następnie lekko głowę w jedną ze stron, aby nie pomyślał, że ma plan go podsłuchiwać czy coś w tym stylu. Swoją uwagę przeniosła teraz na głosy, które dobiegały z prawej strony. Nie liczyła nawet na to, że to ktoś znajomy.

Harley Davidson - 2013-10-14, 20:15

-Yhm. Fakt, chętniej bym zobaczył.
Uśmiechnął się łobuzersko. Sam powinien sobie zrobić jakiś nowy, bo długi czas minął odkąd coś sobie do skóry dodał... Pomyśli nad tym, może coś upamiętniającego kolejne wydarzenie jego życia? Spojrzał na nią ze zdziwieniem.
-Naprawdę jeszcze Cię tam nie było? Musimy się wybrać!
W bikini zobaczy ją latem... Albo późną wiosną, wtedy to już będzie odpowiedni poziom ich znajomości, żeby wybrać się razem na plażę. Miał taką nadzieję, że niczego do tamtego czasu nie spieprzy. Bo mógł. Miał do tego swego rodzaju talent... Odpowiedział jej oczywiście z ziemi. Na chwilę stracił psa z oczu, a potem znów go dostrzegł. Podniósł się z ziemi ze stalową determinacją w oczach. Dorwie go!
-Zaraz będę tu znów z zapalniczką.
Ona niech sobie biega slalomem, Harley ruszył prosto wzdłuż linii drzew, gotów skręcać, jeśli zmieni kierunek. Nie czuł się jednak dziś jakoś specjalnie dobrze, więc po 5 minutach intensywnego biegu, miał już psychicznie dość. Bo w kondycji fizycznej był bardzo dobrej...

Anonymous - 2013-10-14, 20:18

No suczka teraz terz troszkę się znudziła jak facet przestał za nią latać.Sra miała bardzo lużną bluzkę idealna kryjówka ! Roksi już po chwili siedziała z zapalniczką pod bluzką Sary.No teraz będą musieli się rozbierać ta w oczach tego faceta widać że tego chce xD noo ma zasługi powinnien oddać jej zapalniczkę :lol2:
Sara - 2013-10-14, 20:24

-Przykro mi ale nie zobaczysz- Wystawiła język. Pewnie zrobiła mu nadzieję co? :lol: | A może by pokazała... Ale taki ziąb a ona sama z resztą była troszeczkę przeziębiona, lepiej nie nasilać choroby. Nie. Kiedyś zobaczy, może własnie wtedy, na plaży, kiedy Sara będzie w bikini? :lol2:
Na jego słowa odpowiedziała z udawanym entuzjazmem, który zresztą szło wyczuć -Naprawdę!- A zaraz potem z wielkim zainteresowaniem, znów się wypowiedziała -Musimy? W sensie że my?- Początkowo Harley mógł pomyśleć że mówi to ze swego rodzaju złością, czy niezadowoleniem ale... -Chętnie!- Rozwiało wszelkie wątpliwości. Oj... Będzie miał problem, Sara zazdrosna, wredna i pamiętliwa jest! Swojemu ex nie odpuściła, choć mogłaby, przepraszał ją tyle razy, błagał i jeszcze po mordzie dostał. ;-D
Kiedy suczałka wskoczyła na jej kolana, nie miała nic przeciwko, ale kiedy wlazła pod jej koszulkę, popatrzała na Harleya wzrokiem "wtf". Ale co tam, futerko psinki było ciepłe, a jej było zimno, więc czemu nie? Nieeeee! Żadnego rozbierania i to publicznego. :lol:

Harley Davidson - 2013-10-14, 20:35

Może wcześniej będą gdzieś razem w jakimś budynku, gdzie będzie ciepło to zobaczy. Może. Nic nie sugeruję tym zdaniem. Słowo harcerza. Na jej słowa o plaży nie strapił się w ogóle. Nawet na to 'my'. Chyba lubi się droczyć... Przynajmniej tyle już z niej wywnioskował, o.
-Tak, w sensie, że my.
Nie rozumiał, jak ona rozumie 'my'. Czy po prostu 'przejdziemy się tam razem' czy 'pójdziemy jako para'. Mieszała mu w głowie. Jak prawie każda kobieta. To kręcenie się i gubienie we własnych myślach było dość ciekawą odmianą po przebywaniu ze szczerymi, prostolinijnymi facetami, którzy pozwolili mu przespać się w krzakach. Harłak na razie nie wiedział, ile ich związek będzie trwał. Czy długo, czy krótko... Ale on jest raczej wyćwiczony w unikaniu swojej przeszłości. Wzrokiem - i nie tylko, bo nogami także - podążył za Roksi. Ale nie aż pod koszulkę. Znów usiadł obok Sary. Obserwował teraz jej koszulkę, której kształt mocno się zmienił. I rozkminiał. Jak miał teraz odzyskać zapalniczkę?
-Hm. Chciałbym odzyskać tę zapalniczkę. - oznajmił, patrząc w oczy Sarze.

Anonymous - 2013-10-14, 20:38

-To wsadż rączke wiem że tego chcesz !*jej łeb wyjrzał z pod koszulki,schował się bardzo szybko* Roksi chciala pomóc facetowi by miał dzisiaj upojną noc xd Bo tak se siedzą i nic nie robiąą :c
Sara - 2013-10-14, 20:53

Nici z upojniej nocy bo Sara się nie daje tak łatwo do łóżka zaciągnąć. A co mają robić? Zacząć się obmacywać i wylizywać twarze jak Mond swoją miskę? :lol2: Zerknęła na Harleya kiedy ten napomknął coś o zapalniczce, popatrzała n suczkę i z mordki wyjęła jej zaśliniony przedmiot, który Harley tak bardzo chciał odzyskać. -No to może kiedyś- Powróciła do rozmowy o plaży, a zapalniczką nadal się bawiła. -Masz- Podrzuciła ją do mężczyzny. A może w ogóle nie będzie związku? :lol: - Kto wie co się wydarzy. Poczochrała Roksi po łebku, zaraz wyciągając spod koszulki. Teraz była jeszcze bardziej luźna, niż wcześniej. Taaaa jedna zasmarkana, druga rozerwana a ta rozciągnięta. Posadziła shelciaka na swoich kolanach i zaczęła delikatnie jeździć palcami po kręgosłupie piesła. Taki masaż przydałby się też jej. Powracając do tatuażu, to może kiedyś, w cieplejszym miejscu.. c:
Harley Davidson - 2013-10-14, 21:01

On upojnej nocy dziś nie planował. Musiał odespać ten stracony na rzecz nicości dzionek. To jeszcze nie chwila na spoufalanie się. Złapał zapalniczkę, schował ją do kieszeni na piersi - tej na guzik. I oczywiście zamknął. Pieseł już jej nie dostanie. Jeszcze wytarł ślinę o nogawkę spodni. Fuj. Aż mu się przypomniała ta piana, którą mu kiedyś Kalmar wystrzelił w twarz... Niechcący, ale jednak wylądowała na jego nosie i policzkach.
-Wybierzemy się tam, zimą i jesienią prawie w ogóle nie ma tam ludzi.
Zamyślił się na chwilę. Mogliby zrobić tam dwie przechadzki... I właśnie to przekazał Sarze:
-Może raz pojedziemy tam w teren, a raz po prostu się tam przejdziemy?
To drugie raczej cieplejszą porą, bo na terenie się trochę rozgrzeją, bo będzie jakaś tam praca mięśni... A na takim spacerku zdecydowanie słabiej będzie, jeśli o aspekt ciepła chodzi. Odsunął się troszeczkę od Roksi, co by mu nie zwędziła kolejnego fanta. Najwyraźniej oboje z Sarą mieli pecha do koszulek. Tyle, że jego jedna jest szarpnięta zębami Niveau i zaplamiona krwią, tak, że nie domyjesz, a druga jest rozdarta na całej długości za sprawą Monte Cassino. Ah te kochane konie! I są jeszcze te obślinione, prawda?

Anonymous - 2013-10-14, 21:06

Mmm podbało jej się to.Za kradzież nie było kary tylko mizianko lezała tak na kolanach Sary wtulona w nią.Dawała jej dużo ciepła,taka wielka owca na kolaanch to ciepło daje ! Co by tu jeszcze ukraść ?? ten facet dużo miał rzeczy w kieszieniach bo były one pełne ale Roksi już nie miała dzisiaj siły.Bo pies wyglodzony i do tego wruchany ee wyruszany xD nie ma już na nic siły tylko mizianko *.*
Sara - 2013-10-14, 21:15

Ona upojnej nocy też nie planowała. Pianą w twarz od Darka nie dostała, ale oślinienie policzka... Taaa, to miał być niby taki całus od karusa ale jakoś mu nie wyszedł i te włosy fe! Dark kochał układać fryzury, myślał że mu to dobrze idzie. A no właśnie teren... -Czemu nie?- Uśmiechnęła się, nadal gładząc Roksi. Odsuwając się od suczki, odsunął się także od Sary -Przecież Cię nie zjem- I znów przysunęła się do Harleya z shelciakiem na kolanach. A szyderczy uśmieszek... Ni myślał schodzić z jej twarzy. Teraz się chyba kupce sierści nie spodoba, ale musi! Odsunęła kieszeń kurtki i wyciągnęła papierosy, jednego oczywiście wsunęła do ust i żeby nie wyjść na skąpca podstawiła paczkę mężczyźnie, no chyba że ma swojeee... Niestety ognia nie miała. -Może zechciałabyś dać... Pożyczyć mi swoją zapalniczkę?- I te maślane oczy do większego efektu. Nawet gdyby jej nie dał, zapewne sama by się pofatygowała, choćby miałaby się wdrapać na Harleya. Nie paliła już od rana, a głód był coraz większy.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group