To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Miasto - Starbucks

Mirabell - 2013-09-14, 21:39

Zdjęła kaptur z głowy, bo zapomniała, a przecież tu jest ciepło! W końcu ciepełko <3. Poszła zaraz za Zaynem do stolika, którego wypatrzył. Po chwili również ich zamówienia zostały przyniesione. Mirka jeszcze sobie kawę posłodziła o.
-Taaak. Najważniejsze, że żyję :lol: -oznajmiła.-Jeździsz?-niby głupie pytanie, bo przecież chciał obejrzeć stajnię, ale jak to Mirka ... ona mądrze nie myśli :lol: .

Anonymous - 2013-09-14, 21:45

Potaknął jej i zaśmiał się. On tam sobie kawy nie słodził, taka latte mu w zupełności wystarczała :lol:
- Owszem, jeżdżę. - odparł i wziął łyk kawy. - Od urodzenia. A ty?
W sumie również głupie pytanie. Przecież była w stajni. :lol:
Uśmiechnął się i wytarł serwetką "wąsy" od pianki.
- Jutro chyba wsiądę na jakiegoś rumaka. - odparł i spojrzał na Mirkę. - Masz swojego ulubionego?

Mirabell - 2013-09-14, 21:51

Ona tam lubiła. Nie zależnie co czy to kawa czy herbata i tak słodziła.
-A no popatatajam sobie czasem jednak rzadko to robię.-powiedziała i wzięła w dłoń kubek. Upiła kilka łyków napoju, zaraz kubek odkładając na stolik. Sama się zaraz uśmiechnęła.
-Tak dawno nie jeździłam, że nawet nie wiem jakie sa konie w stajni, bo nie często tam wpadam.-odparła.

Anonymous - 2013-09-14, 21:59

- Rozumiem.. - mruknął i pociągnął kolejny łyk. - Jeśli byś miała ochotę możemy się kiedyś wybrać w jakiś terenik.
Wypiwszy kawę do końca odsunął kubek i wyprostował się, bo dotychczas siedział zgarbiony.


//krótko, bo musze lecieć. odpisze jutro rano. ;>

Mirabell - 2013-09-14, 22:33

-To nawet dobry pomysł. Przyda mi się w końcu trochę ruchu :lol: -odparła.
Wzięła widelczyk do ręki, bo jeszcze zamówiła sobie szarlotkę i ukroiła jego kawałek. Zaraz je zjadając.
-Chcesz trochę? :lol: -zapytała o ciasto. Zaraz oparła się o oparcie.

Anonymous - 2013-09-15, 07:21

- Dzisiaj może złapię jakiegoś konia, to później możemy się przejechać. - powiedział, a na jej pytanie zaśmiał się cichutko. - Muszę odmówić, zamówię sobie własne. Obawiam się, że nie zadowoliłbym się jedynie kawałkiem. :lol:
Tak więc domówił sobie serniczek i gdy tylko go dostał, podziękował i zaczął pałaszować ciasto.
- Jeśli nie jeździsz.. to co ty robisz na co dzień? - spytał z ciekawości i popatrzył na nią.

Mirabell - 2013-09-15, 11:23

-Zawsze można iść spróbować jakiegoś konia "złapać"-odpowiedziała.
Ukroiła sobie kolejny kawałek szarlotki popijając latte.-No jak chcesz.-niby miał rację, był facetem to jadł więcej, a takim ... pół kawałkiem szarlotki by się nie nacieszył :lol:
-Różne rzeczy. Czasem posiedzę trochę w stajni, gdzieś pójdę, a czasem całe dnie przesiedzę w domu. Ogólnie nie jeżdzę dlatego, że mi się nie chce czy coś ... choć może to też jest jakiś powód, ale zazwyczaj gdy przesiaduje w stajni, to nie ma żadnego wolnego konia lub każdy śpi. A w nocy zazwyczaj idę do pubu lub clubu.-tak więc streściła swój dzień :lol: .

Anonymous - 2013-09-15, 12:22

- No w sumie. - przytaknął jej i ukroił łyżeczką kawałek sernika, który zaraz wylądował w jego gębie. - Ja zapewne będę jeździć, spać, jeździć i czasami też się wymknę gdzieś. Mam ochotę wypróbować tutejsze konie, a może nawet jakiegoś kupić.
Dopił kawę i odchylił się na krześle.
- Interesujesz się czymś? - spytał, by zabić ciszę.

Mirabell - 2013-09-15, 12:41

Dokończyła swoje ciacho. Objęła dłońmi kubek, jednak nic dalej nie robiła. Jeszcze kubek był nieco ciepły <3.
-Rozumiem. Pewnie znajdziesz jakiegoś i kupisz. -oznajmiła.
-Najbardziej to chyba końmi, chociaż nie przebywam z nimi prawie w ogóle, ale lubie w telewizji obejrzeć jakieś zawody nawet mam w domu kilka książek o jeździectwie i o rasach-odpowiedziała mu na pytanie.

Anonymous - 2013-09-15, 13:41

On również zdążył zakończyć swój posiłek i odsunął naczynia na bok.
- Ja również lubię obejrzeć coś o koniach w telewizji, książek to raczej nie czytam, bo szczerze mówiąc rzadko mam na to czas. - odparł i przeczesał włosy palcami. - Orientujesz się może, czy w stajni są jakieś nieujeżdżone konie bądź źrebięta?
Zadumał się na moment.

Mirabell - 2013-09-15, 14:04

-Wiesz ... powiedziałam, że mam książki, ale ... rzadko do nich zaglądam. Kiedyś nie wiem czemu nawet je kupiłam.-oznajmiła.
Kiedy skończyli konsumpcję zaraz obsługa przyszła i zabrała brudne naczynia. Przy czym Mirka powiedziała ciche dziękuję.
-Tak nie za bardzo, ale jak to w stajni ... zawsze się jakiś nieujeżdżony koń znajdzie, bo ze źrebami czasem jest różnie.-powiedziała. Nie była pewna co do źrebaków, ale zawsze pamiętała, że zawsze jakiś koń, który dopiero zajeżdżali się znalazł.

Anonymous - 2013-09-28, 09:08

//uciekam ;w;

- Och, chyba że tak. - uśmiechnął się i odchylił na krześle.
- Dziękuję, że mi opowiedziałaś. Na razie muszę się z Tobą pożegnać, wreszcie chcę wsiąść na jakiegoś rumaka.
Skinął jej głową i poprosił o rachunek. Zapłacił za ich oboje.
- Jeszcze raz dzięki, do zobaczenia. - pożegnał ją i wyszedł.
z/t

Mirabell - 2013-09-28, 21:17

/Dobra ona też tam niby stąd kiedyś wyszła :lol2:

Weszła do sturbucks'a wraz z Eizo, kiedy już załatwił swoje sprawy. Od razu poczuła miłe ciepło na twarzyczce. Od razu zdjęła płaszcz Eizo i wręczyła mu go. -Dziękuję.-podziękowała.
-Na co się decydujesz?-spytała się, bo jakoś nie miała weny co może sobie zamówić. Przy okazji rozglądała się za jakimś stoliku z jakąś wygodną kanapą.

Eizo - 2013-09-28, 22:04

Po załatwieniu co trzeba, czyli papierów, pokoju w motelu i bagaży został tu przyprowadzony przez dziewczynę. Kiedy tylko jego nozdrza uderzył zapach kawy mimowolnie się uśmiechnął. Zabrał od dziewczyny okrycie i powiesił je na krześle przy zajętym przez nich stoliku.
- Przyjemność po mojej stronie. - sięgnął po menu czy co to tam było i zaczął przeglądać. - Cafe latte i ciastko czekoladowe, a Ty?
Stwierdził po namyśle, podnosząc na nią. Odłożył menu, wyciągając z plecaka, który teraz miał już przy sobie, portfel i zobaczył, ile ma tutejszych pieniędzy. Co do prezentu Mirki to da jej kiedy indziej. xd

Mirabell - 2013-09-28, 22:12

Zajęli miejsce, a i zaraz ona powiesiła swój płaszcz na oparciu krzesła. Wzięła w ręce menu i przejeżdżała wzrokiem po nazwach kaw.
-Hm... to samo tylko, że zamiast ciasta czekoladowego chce szarlotkę <3.-odpowiedziała na jego pytanie. Zaraz przyszła też kelnerka i wzięła od nich zamówienia. Mirka oparła się o krzesło.
-I jak Ci się podoba?-zapytała. Wiedziała, że błądził, więc i musiał trochę pozwiedzać xd i od razu stwierdził coś o mieście.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group