To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Orchard Stable
Najlepsze jeździeckie forum PBF!

Tor wyścigowy - Tor wyścigowy Belmont Park

Afera - 2013-06-09, 15:08

Jeszcze przez jakiś czas pędziła tak sobie pełnym galopem prychając głośno co chwila i ładnie manewrując szyjką. Na razie utrzymywała szybkie tempo nie zwalniając, aż w końcu nie tyle co pozwolono, a poproszono ją o opanowanie się i przybranie roboczego tempa. W tym wypadku nie było sprzeciwów, bo Fryta z chęcią zwolniła. Po chwili wykonała także lotną zmianę nogi, a później odjechała od środkowego toru oraz zmieniła kierunek przez obszerną półwoltę już w roboczym tempie. Bez pędzenia, ale także bez czegoś w rodzaju wleczenia się.
Po zmianie kierunku przejście do kłusa i poluzowanie wodzy. Klacz od razu wolniutkie tempo obrała i teraz już się nieco zaczęła się wlec. Koniec, to chyba można, nie? :lol: Na pysku Fryci dało się zobaczyć trochę piany. Szczęśliwa spuściła swój cudny łepek przeciągle prychając. Pochwałę przyjęła, tulenie też. <3
Trochę jeszcze pokłusowała sobie wolniutko w międzyczasie tez jakąś woltę czy serpentynę wykonując. Po jakimś czasie przeszła za pozwoleniem Sonji do stępa i już tylko rozstępowanie. Skarogniada trochę się spociła tam, zmęczyła, także jak najszybciej by poszła do stajni i spokojnie odpoczęła. W każdym razie jednak lepszym rozwiązaniem było to rozstępowanie, więc musiała jeszcze sobie wędrować spokojniutko czy tego chce, czy nie.
W końcu dotarła do wyjścia i tam też się zatrzymała i luknęła na stajennego. Gdy Sonja zsiadła z grzbietu folblutki, ta znów głośno prychnęła. Podczas rozsiodłania nawet odciążyła tylną nóżkę i przymknęła oczyska relaksując się troszkę. Po jakimś czasie opuściła powolutku tor wyścigowy u oku właścicielki tam sobie w międzyczasie prychając. ;>
zt/

Anonymous - 2013-06-24, 19:06

Dziewczyna postanowiła tutaj przyprowadzić Hekate. Chciała zobaczyć jak sprawdzi się na torze wyścigowym. Wsiadła na nią, poprawiła strzemiona oraz dociągnęła popręg. Poklepała klacz i ścisnęła ją łydami, aby ruszyła do przodu. Podstawą treningu było rozstępowanie konia o czy Sandi dobrze wiedziała. Trzymała na wodzy dobry kontakt. Nie za mocny, ani za lekki. Starała się wyczuć rytm i oddać się jemu. Zamknęła oczy czując pod sobą wierzchowca.
Hekate - 2013-06-24, 19:19

Hekate nawet nie drgnęła, gdy Sandi się na nią wspięła. Ta ścisnęła łydkami jej boki,a klacz ruszyła żwawym tempem i jakby takie było życzenia dziewczyny, razem wjechały na tor. Siwuska zarżała radośnie, czując pod swoimi kopytami tor. Miała ochotę natychmiast cwałować, ale nie chciała nabawić się kontuzji i nie chciała także zbytnio odstraszyć od siebie San.
Anonymous - 2013-06-24, 19:33

Dziewczyna wtuliła się w szyję klaczy. Tak bardzo jej brakowało jakiegokolwiek treningu, a teraz miała do swojej dyspozycji konia. W ogóle nie żałowała swojej decyzji o przyjeździe, a nawet uważała, że to jest najlepsze co spotkało ją od kilku tygodni. Po prawie dwudziestu minutach stępowania, robienia wolt itp. Sandi dała znak Hekate aby ruszyła do kłusa. Chciała sprawdzić co umie, chociaż dzisiaj wolała zrobić trochę luźniejszy trening, w końcu nie wiedziała kiedy Hek ostatni raz chodziła.
Hekate - 2013-06-24, 20:30

Hekate zalała fala spokoju, kiedy Sandi się w nią wtuliła. Nigdy, w całym jej dotychczasowym życiu jej nie przytulił. Zastrzygła uszami, gdy dziewczyna dała jej znak, by przyśpieszyła do kłusa. Wyrwała się więc do niego, uważając przy tym, by przypadkiem nie przejść do galopu, co udawało jej się z trudnością, bo kipiała od nadmiaru energii. Niech Sandi da jej wolną rękę przy galopie, to ona pokaże, co umie!
Anonymous - 2013-06-24, 20:42

Wolej ręki to jej dać raczej nie może. Nie wiadomo co mogło by się stać, ale w końcu zawsze może poluźnić wodze. Dziewczyna po solidnej rozgrzewce dała znak klaczy aby przeszła do galopu. Zrobiła pół siad, gdyż tak było jej o wiele lepiej. Pilnowała aby cały czas trzymać palce skierowane do konia, gdyż z tym miała czasami problem. Poluźniła trochę wodzę, aby Hekate mogła wyciągnąć sobie szyję. Przy skrętach zmuszała ja do zwolnienia. Nie chciała się przewrócić, ani nic złego zrobić.
Hekate - 2013-06-24, 20:54

Zastrzygła uszami i wydała z siebie dzikie rżenie radości, gdy w końcu San pozwoliła jej przejść do galopu. Spięła tylne nogi i wystrzeliła jak rakieta. Biegła pełnym, okazałym , szybkim galopem, który każdy koń jej rasy mógł pozazdrościć. Rozszerzyła swoje chrapki i podciągnęła się raz jeszcze, by jeszcze odrobinę przyśpieszyć. Pokażę jej, co to prawdziwa prędkość...- pomyślała Hekate, nadal biegnąc pełną parą. Gdy na jej drodze pojawił się szeroki zakręt, musiała odrobinę zwolnić, ale zaraz wróciła do swojego dawnego tempa. Jej kopyta pozostawiały czarne dziury w ziemi.
Anonymous - 2013-06-25, 14:12

Dziewczyna nie pozwoliła klaczy za nadto się rozpędzić. Usiadła w siodle, odchyliła się, docisnęła kolana, jeśli to nie pomogło pociągnęła nieco za wodze. Wolała zachować umiarkowane tempo, gdyż nie miała, kiedy Hekate ostatni raz była na treningu, dlatego tak bardzo zależało jej by już na samym początku nie odebrać jej sił. Zmusiła ją aby kłusowała. Zaczęła anglezować i robić wolty. Następnie znowu przeszła do galopu. I tym razem wolała zachować ostrożność nie dając wierzchowcowi przejść do cwału.
Hekate - 2013-06-25, 16:45

Prychnęła niezadowolona, gdy San ścisnęła jej boki kolanami. Jednakże posłuchała jeźdźca, ale niezbyt chętnie przeszła do żywego kłusa. Po zrobieniu kilku wolt ponownie weszła chętnym krokiem w galop. Czuła, że San nie chce, by tak jak wcześniej przeszła do pełnego cwału. Uszanowała jej decyzję i nie sprzeciwiała się więcej. Postawiła uszy na sztorc, gdy wreszcie mogła poczuć pełną satysfakcję z wcześniejszego cwału.
Anonymous - 2013-06-25, 21:38

Dziewczyna czuła frajdę z jazdy. Musiała jednak się wstrzymać i nie przemęczać konia. Wiedziała, że koniec zbliżał się nieubłaganie. Po dość żywiołowym galopie nakazała Hekate zwolnić do kłusa. Bieg ten trwał dziesięć minut, po czym zaczęła stępować. Jeśli klacz nie chciała posłuchać usiadła mocno w siodle i spięła kolanami oraz pociągnęła nieco wodze. Poklepała ją po szyi. W końcu trening można było zaliczyć do udanych.
- Jesteś naprawdę wspaniała - pochwaliła ją.
Była miękka w siodle co bardzo się liczyło, przynajmniej u Sandi. Oczywiście konie, które nie są zbyt wygodne nie były odrzucane, ale wiadomo, że na takim to gorzej się jeździ.

Hekate - 2013-06-26, 14:44

Z ociąganiem weszła w dość leniwy kłus. W końcu, po namowie Sandi zwolniła do stępa. Słysząc przyjemny ton dziewczyny, parsknęła cicho i podniosła szyję, którą wcześniej opuściła. Zauważyła parę gołębi, które gwałtownie zatrzepotały skrzydłami i odleciały zaledwie kilkanaście metrów przed nią, zarżała nerwowo i cofnęła się o parę kroków. Ale po chwili uspokoiła się i znów ruszyła stępem, jeżeli Sandi ją o to poprosiła.
Anonymous - 2013-06-26, 16:06

Sandi odchyliła głowę do tyłu, patrząc na niebo, aby rozkoszować się tą chwilą. Czuła jak do oczów napływają łzy. Starła je dłonią. Tak bardzo brakowało jej dawnych chwil, które niestety już nigdy nie mogły powrócić. Ścisnęła palce, gdy klacz się czegoś przestraszyła. Odruchowo ścisnęła ją kolanami. Zaczęła mówić do niej uspokajającym głosem. Jak tylko wszystko doszło do normy poklepała Hekate po szyi.
- Tak bardzo się cieszę - powiedziała i wtuliła się w nią.

Hekate - 2013-06-26, 16:16

Gdy San się wtuliła się w jej szyję i objęła ją rękami, poczuła że na jej sierść coś kapie. Spojrzała na niebo, ale nadal świeciło słońce. Nigdzie nie było widać żadnych chmur, które zwiastowałyby deszcz lub jakąś większą ulewę. Stępowała spokojnie i bez żadnych gwałtownych ruchów, dopóki Sandi nie postanowi usiąść prosto. Potrząsnęła lekko głową i to na tyle.
Anonymous - 2013-06-26, 17:23

Dziewczyna głaskała kilka minut szyję Hekate, po czym zeszła z niej. Uśmiechnęła się wesoło do niej. Miała nadzieję, że kiedyś będzie lepiej. Oczywiście miała zamiar jak najszybciej zarobić aby zakupić konia. Nawet już wiedziała kogo chciała mieć.
- Czas już iść - powiedziała.
Sandi poluźniła popręg, aby klacz miała luźniej. Chwyciła za wodze i wyszła w kierunku stajni.
z/t

Hekate - 2013-06-26, 17:52

Grzecznie poszła za San.

z/t



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group