Mirabell - 2013-06-16, 20:39 Usiadła wygodnie na krześle i wzięła widelczyk, by wziąć kawałek ciastka. Spojrzała na Narcyzę, a po chwili rozejrzała się wokoło. Slysząc jej pytanie, wróciła wzrokiem do niej.Zaraz to upiła parę łyków kawy.Skrzywiła się prze gorzkość napoju. Wzięła tym razem mieszadełko i pomieszała kawę.
-Hmm... aktualnie teraz nie pracuję.-oznajmiła. Chociaż ... ona zawsze a jakieś przerwy w pracy... ale to Mirka, tego nie ogarniesz.Narcyza - 2013-06-16, 21:37 Zrobiła zmartwioną minę. Autentycznie zmartwioną, nie udawaną.
- Jakbyś potrzebowała kasy to dzwoń, coś wytrzasnę.
Uśmiechnęła się normalnie, przyjaźnie. Zjadła kilka kolejnych kawałków ciasta i popiła kawą. Teraz żre, a później będzie narzekanie, że gruba jest!Mirabell - 2013-06-16, 21:53 Zaśmiała sie pod nosem.
-Spokojnie. Jakąś kasę to się ma.-odparła.
Wzieła kolejny kęs ciasta. Było pyszne! Serio. Taka truskawko omomomom.
Widząc jej zasmutaną minę zaraz dodała.
-Nie smutaj. Przecież wszystko jest okej.-powiedziała z uśmiechem na ryjcu.
Gruba?! Gdzie ona jest przepraszam gruba?!Narcyza - 2013-06-16, 22:13 Odetchnęła, choć nie jakoś ciężko.
- To dobrze, ale serio, jakbyś miała jakieś problemy, to dawaj do mnie.
Odkroiła na łyżkę kawałek ciastka czekoladowego i wyciągnęła ją w kierunku Mir.
- Chcesz spróbować?
Spytała z uśmiechem na mordzie. Jak to, gdzie gruba? Przecież w cycki jej nie pójdzie! ><Mirabell - 2013-06-16, 22:20 -Jasne, chociaż będzie mi głupio, że będę od Ciebie musiała pożyczać hajs.- a jak to mówią ... hajs sie musi zgadzać.
Dopiła swoją już nieco zimną kawę, a kiedy nagle przed oczami stanęło czekoladowe ciastko uniosła jedną brew ku górze ze zdziwienia. Nie spodziewała się tego.
-Hmm... czemu nie.-powiedziała i otworzyła buzię i ... hap! Ciastko zjedzone. Tym razem ona odkroiła kawałek truskawkowego ciasta.
-Am!-oznajmiła, wyciągając ku niej rękę z widelce i ciachem.Narcyza - 2013-06-16, 22:40 Odsunęła łyżeczkę, a po chwili zjadła jej ciastko.
- Całkiem dobre.
Oznajmiła z uśmiechem. Dokończyła swoje i spojrzała na zegarek po czym osłupiała.
- Omg, wybacz, ale muszę lecieć, zaraz się spóźnię na kurs fińskiego!
Dała jej jeszcze buziaka w policzek, wzięła torbę i wybiegła. /ztMirabell - 2013-06-17, 09:55 Hmm... odprowadziła ją wzrokiem, dokończyła ciastko i sama wyszła.
zt.Nicol - 2013-07-10, 18:41 Przechodząc przez ulice miasta w momencie zwróciła się ku wejściu do kawiarni. Chociaż jeszcze nie znajdowała się w środku już do zmysłów dobiegał silny zapach kawy. Pchnęła drzwi jednocześnie ściągając okulary przeciwsłoneczne. Podeszła od razu do lady przez chwilę przeglądając dostępne rodzaje kawy. Zamówiła jedną z mrożonych kaw, bo chyba w dniu dzisiejszym ciepło nie zadziałałoby dobrze. Usiadła przy jednym ze stolików, gdzieś w oddali sali, bardziej na uboczu, wyciągając telefon by sprawdzić pocztę. W tym czasie jej kawa pojawiła się na blacie tuż przed nią.Nicol - 2013-07-10, 19:04 Przygarnęła do siebie wysoką szklankę z kawą, ściągając z jej powierzchni palcami skroploną z zimna wodę. Upiła niewielki łyk przesuwając tylko strony na ekranie telefonu. Nagle jednak coś ją tchnęło by na moment wzrok z nad ekranu unieść i przebiec nim po całej kawiarni. W pewnym momencie zatrzymała go na dopiero co przybyłej osobie. Tak, patrząc mało subtelnie w stronę Landon'a uniosła kącik warg. Więcej nie zrobi, niech sam zauważy, prawda? <3 Złapał tylko znów ponownie szklankę w dłoń unosząc ją kilkakrotnie do pełnych warg by upijać kolejne łyki zimnego napoju.Nicol - 2013-07-11, 14:39 Cóż za komplementy na samym wejściu, punktujemy. Już po chwili ponownie przeniosła wzrok z chłopaka na ekran telefonu co by dokończyć czytanie wiadomości, a i nie wyjść na nachalną. Już miała ponownie zbliżyć zimną kawę do ust gdy nie tylko kątem oka zauważyła postać stojącą tuż obok niej a również usłyszała dość przyjemny dla ucha, męski głos.
Uniosła wzrok na twarz mężczyzny ponownie unosząc momentalnie kącik ust.
-A proszę.
Odpowiedziała gdy ten już siedział naprzeciw niej. Teraz miała okazje przyjrzeć się mu z bliska. Wrażenie równie dobre co to pierwsze.
Zakochuj się! ; >Nicol - 2013-07-11, 15:15 -Nicol.
Odpowiedziała zaraz ponawiając uśmiech, tym razem jednak nieco szerzej i bardziej wyraźnie niż za poprzednim razem. Odwyk od kobiet? Czyżby należało to zmienić? Ależ ona zła nie będzie, jej to wręcz pochlebia. Ona również nie oszczędzała sobie przyglądania się jego osobie. Cóż, przystojny mężczyzna w dodatku jego ciało pokryte było tatuażami które to Nic wręcz wielbiła.
Ona zaraz po chłopaku uniosła po raz kolejny szklankę upijajac niewielki łyk.Nicol - 2013-07-11, 17:14 Jej uwagę przykuł od razu uśmiech Landon'a. W głowie zrobiła sobie taką jakby listę w której zawarła parę aspektów jakie musiała w nim ocenić. Cóż póki co średnia byłą zaskakująco wysoka, zobaczymy co dalej, a wygląda na to że dalej będzie coraz lepiej ; >.
-Mnie również, nawet bardzo.
Nawet nie tyle odpowiedziała co odmruknęła. No kto by podejrzewał że taki przyjemny towarzysz dzisiejszego wieczoru się znajdzie.
-Oj dość długo. Pomijając fakt poprzednich ośrodków z których sporo osób tu przeszło. A ty chyba jednym z nowych jesteś co? Bo myślę że kogoś takiego jak ty bym zauważyła gdyby był tu wcześniej.Nicol - 2013-07-11, 17:59 -A widzisz, wiedziałam że bym cię nie przeoczyła.
Przysłuchała się dalszej wypowiedzi chłopaka. Faktycznie mogła go też wcześniej nie zauważyć bo ostatnio niezwykle rzadko bywała w stajni. Ale jednak los chciał że zdołała poznać go tuta, dobrze.
Na wzmiankę o ładnej dziewczynie znów kącik warg śmignął ku górze.
-Tak naprawdę to faktycznie się ostatnio opuściłam w treningach, tak nie trenuje prawie w ogóle a w stajni bywam niezwykle rzadko, coś straciłam motywację. Więc za szczęście możemy jednak uznać że tu się pojawiłeś. A ty rozumiem że jeździsz nieco ambitniej hm?
Kiedy przymknął oczy ona szybko rozejrzała się bez jakiegokolwiek celu po reszcie pomieszczenia przez które co rusz przewijały się nowe osoby by powrócić znów do Landon'aNicol - 2013-07-11, 18:15 -Ja to kiedyś jeździłam dużo, po zawodach i to i tamto i nagle mi się odechciało. Nie wiem. Może kiedyś znwou mnie coś natchnie i do tego wrócę. Czasami mi tego szkoda ale teraz mam jakoś więcej czasu na powiedzmy życie, wcześniej mi go brakowało. A własny koń to już jest dość duża motywacja do roboty, jeszcze jak trafisz na takiego idealnego dla siebie, fajna sprawa.
Patrzcie jaka niewinna rozmowa, i że oni tacy grzeczni. Trzeba stwarzać pozory nie? Sama również pochwyciła kawę o której jakby nie patrzec zapomniała.
Uniosła jedną brew.
-Rozumiem ze dla własnego bezpieczeństwa powinnam właśnie wstać i wyjśc co?
(zw!)Nicol - 2013-07-11, 19:18 -A jeśli chcesz zostać moim terenowym ziomkiem to chyba kiedyś skorzystam. Może jeszcze przekonasz mnie znowu do jeżdzenia! Cudotwórca
Oj tak w duszy huczy i aż ją rwie do tej drugiej osoby, a to że nie znają się dodatkowo podsyca. To ta nutka tajemnicy tak roziskrza. W oczach szalały właśnie te dziwne ogniki.
-Będziesz mnie trzymał na siłę? Chociaż nie wiem czy będziesz musiał. Ale jak coś... potrafię się bronić kolego Landonie!
Cholera i teraz ta niepewność co też na nią czyha w osobie takiego to niby przemiłego, i tak NIEWINNEGO Landona!