NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Uliczki wszelakie
Autor Wiadomość
Eviline
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: mechanik
Podopieczny: Ebony Knight, Daiquiri
Pieniądze: £12655

Punkty doświadczenia: 150
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 4
Wyścigi: 128
Western: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2020-02-17, 21:16   

Evil w mocno wskazującym stanie nietrzeźwości wracała z jednego z pobliskich barów. Kobieta klęła pod nosem, że musiała zostawić samochod na parkingu dla gości i choć nigdy by nim w takim stanie nigdzie nie pojechała, to jednak chociaż by się przespała, a tak Javier - znajomy barman, zabrał jej kluczyki, jak za każdym razem.
Hiszpanka była na tyle nierozważna, że zamiast zamówić taksówkę, uparła się na dojście na przystanek autobusowy jeszcze przed ostatnim nocnym autobusem. Cóż, jeśli się nie pospieszy, to będzie musiała zrobić sobie całkiem niezły spacer do domu. Miała jednak na tyle dobry humor, że przypomniała sobie jakąś melodię, typową weselną przyśpiewkę i właśnie śpiewała ją sobie po cichu, żeby jakoś umilić sobie czas podróży :lol:
_________________


G o t t a ..r a i s e ..a..l i t t l e..h e l l

Oh my God, look at that face, you look like my next mistake
Love's a game, wanna play? » b o y f r i e n d
Nice to meet you, where you been? I could show you incredible things
Magic, madness, heaven, sin. » 3 p m s
Screaming, crying, perfect storms, I can make all the tables turn
Rose garden filled with thorns. » e x b o y f r i e n d
So it's gonna be forever, or it's gonna go down in flames
.....» S c a r l e t t, A u r e l i e, A n n, A i d e n, B r i a n, L u c a s, C. J.
'Cause we're young and we're reckless. We'll take this way too far
It'll leave you breathless. » A l e x i s, D e l f i n



Young blood, run like a river, young blood, never get chained.
Heaven need a sinner.
» E b o n y K n i g h t, D a i q u i r i, H e r o O f W a r, B a s h a y e r
gotta raise a little hell, baby drop them bones
Baby sell that soul, baby fare thee well
» l i k e h o r s e s a n d m o r e

phonetinderhouseinstagram



@edit by Delfin only for Eviline
 
 
     
Lucas
Trener



Płeć: mężczyzna
Wiek: 26 lat

Ostatni trening: 26.02.2020 - skokowy - Viceroy
Podopieczny: Viceroy, Whatever Impossible
Pieniądze: £1200

Punkty doświadczenia: 106
Skoki: 59
Ujeżdżenie: 30
Cross: 4
Obycie z koniem: 13


Wysłany: 2020-02-17, 22:19   

Tak się złożyło, że tego samego, pięknego wieczoru, Lucasa również przyciągnęło w te rewiry. Wracał właśnie ze spotkania z kumplem, ale że z samego rana musiał pojawić się w pracy, to bawił się dzisiaj na trzeźwo. Niestety. Choć z drugiej strony, nie musiał przynajmniej tłuc się taksówkami, a każda okazja do wyprowadzenia mustanga z garażu była dobra. Nie jechał szybko, jako że jakość drogi na to kompletnie nie pozwalała, a raczej po prostu delektował się głośną muzyką i na pełnym relaksie kierował się w stronę domu.
W pewnym momencie zobaczył na chodniku kobietę, przez co odruchowo zwolnił, dokładnie lustrując jej sylwetkę spojrzeniem. Pokręcił z rozbawieniem głową, zwracając uwagę na aktualny stan ciemnowłosej, chociaż w pierwszym momencie nie wiele sobie z tego zrobił. Nawet ją minął i dopiero w lusterku zobaczył oświetloną przez latarnię twarz niewiasty, która wydała mu się dziwnie znajoma. Korzystając z pustej jezdni zahamował i wrzucił wsteczny, zatrzymując się teraz przy znajomej-nieznajomej. Otworzył szybę i marszcząc brwi w geście zdezorientowania, przyjrzał się jej bliżej.
- Eviline?! - zapytał, nie kryjąc swojego zdziwienia. - Coś ty kobieto, do cholery, zrobiła z włosami? - zaśmiał się, bo gdy ostatni raz ją widział, to była jeszcze blondynką.
_________________




These girls only want you when you're winnin'
But you've been with me from the beginnin'
l u h a na a r e n a r o n

Took one fuckin' look at your face
Now I wanna know h o w u t a s t e
p m s

All we seem to do is talk about sex
She's got a boyfriend anyway
r o z a l i ak a t h r i ne v i l i n e

You're like a d r u g that's killing me
I cut you out entirely, but I get so high when I'm inside you
g i r l f r i e n d

I know it ain't right, but I don't care
Break up with your girlfriend 'cause I'm b o r e d
e n e m i e s



@edit by Delfinek
 
     
Eviline
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: mechanik
Podopieczny: Ebony Knight, Daiquiri
Pieniądze: £12655

Punkty doświadczenia: 150
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 4
Wyścigi: 128
Western: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2020-02-17, 22:48   

Już z siedem razy intonowała od początku piosenkę "my jesteśmy krasnoludki, hop sa sa, hop sa sa!" podskakując naprzemiennie. Było jej cholernie niewygodnie w tych szpilkach, jednak miała na tyle solidne buty, że nie zdążyły się przy tych harcach rozpaść, a szkoda było pozbyć się butów na rzecz wesołego i wygodnego hopsania.
Wtedy też usłyszała głośną muzykę i już miała się sadzić, że ktoś jej zabiera możliwość występowania i pokazywania swojego talentu, lecz zaniechała, gdy zobaczyła że muzyka dobiega z jadącego samochodu. Pierwszą, a zarazem najbardziej absurdalną myślą Evil było, że to policja i trzeba spierdzielać, ale szkoda jej było zgubić te buty, co już zresztą wcześniej wspomniała :lol: Postanowiła dlatego nagle wytrzeźwieć, co oczywiście realnie nie było możliwe i w jej stanie wyglądało to tak, że im bardziej się skupiała na chodzeniu prosto, tym większe łuki obierała.
Wypuściła powietrze z ulgą, gdy auto ją minęło. Okazało się jednak, że nie jest tak prosto i już po chwili samochód cofnął się do niej i wychylił się z niego ktoś. Facet jakiś. Niby znała, ale jeszcze słabo kojarzyła, potrzebowała na to dłuższej chwili. Cóż, przez to dalej myślała, że to policja :lol:
- Ależszzz... P...Pppanie władzo, jażeeeech baba prosta jessszt, kudłyyy maluje, żebych mnie ludzie na ulicy nie widzchieli. Widzech jednak, żech do dupy ten pomyshł, bo tu pan jest, o! Tutaj właśnie! I widzi mnie pan! - rzuciła z rozbawieniem, wskazała na Lucasa palcem, bujając się w alkoholowym stanie. No, może trochę specjalnie przesadzała z bełkoczącym głosem, ale uznała, że jeśli będą chcieli ją zamknąć, to chociaż będzie za co :lol2:
_________________


G o t t a ..r a i s e ..a..l i t t l e..h e l l

Oh my God, look at that face, you look like my next mistake
Love's a game, wanna play? » b o y f r i e n d
Nice to meet you, where you been? I could show you incredible things
Magic, madness, heaven, sin. » 3 p m s
Screaming, crying, perfect storms, I can make all the tables turn
Rose garden filled with thorns. » e x b o y f r i e n d
So it's gonna be forever, or it's gonna go down in flames
.....» S c a r l e t t, A u r e l i e, A n n, A i d e n, B r i a n, L u c a s, C. J.
'Cause we're young and we're reckless. We'll take this way too far
It'll leave you breathless. » A l e x i s, D e l f i n



Young blood, run like a river, young blood, never get chained.
Heaven need a sinner.
» E b o n y K n i g h t, D a i q u i r i, H e r o O f W a r, B a s h a y e r
gotta raise a little hell, baby drop them bones
Baby sell that soul, baby fare thee well
» l i k e h o r s e s a n d m o r e

phonetinderhouseinstagram



@edit by Delfin only for Eviline
 
 
     
Lucas
Trener



Płeć: mężczyzna
Wiek: 26 lat

Ostatni trening: 26.02.2020 - skokowy - Viceroy
Podopieczny: Viceroy, Whatever Impossible
Pieniądze: £1200

Punkty doświadczenia: 106
Skoki: 59
Ujeżdżenie: 30
Cross: 4
Obycie z koniem: 13


Wysłany: 2020-02-17, 23:43   

Od początku wiedział, że kobieta jest pijana, choć nie miał bladego pojęcia, że aż tak :lol2:
Nie krył swojego rozbawienia, wysłuchując tłumaczenia, które szczerze powiedziawszy ledwo zrozumiał. Swoją drogą, niedorzeczny wydał mu się fakt, że Eviline wzięła go za policję. Cóż, gdyby policja w Eastbourne jeździła czerwonymi, nowiutkimi mustangami GT, to śmiem twierdzić, że ludzie specjalnie zaczęliby rozrabiać, tylko żeby zaliczyć przejażdżkę. A jeszcze bardziej niedorzeczne było to, że go nie poznała! No przecież nie zmienił się tak bardzo, od ich ostatniego spotkania. Mooooże trochę przytył, chociaż akurat w jego przypadku taka zmiana była na plus. Oooooj moja droga, masz przerąbane!
Mimo wszystko, postanowił wczuć się w rolę, którą Evil mu nadała. W końcu grzech było zmarnować taką szansę.
- Widzę doskonale - przyznał rację, naprawdę starając się przy tym nie zaśmiać.
- Przykro mi, ale muszę Panią zabrać na wytrzeźwiałkę. Proszę wsiadać do samochodu, albo wystawię Pani mandat za zakłócanie ciszy nocnej - dodał tonem nieznoszącym sprzeciwu, choć pod koniec trochę się wyłamał, a w ton jego głosu złamał się nieznacznie, czego pijana Hiszpanka z pewnością nawet nie zauważyła.
_________________




These girls only want you when you're winnin'
But you've been with me from the beginnin'
l u h a na a r e n a r o n

Took one fuckin' look at your face
Now I wanna know h o w u t a s t e
p m s

All we seem to do is talk about sex
She's got a boyfriend anyway
r o z a l i ak a t h r i ne v i l i n e

You're like a d r u g that's killing me
I cut you out entirely, but I get so high when I'm inside you
g i r l f r i e n d

I know it ain't right, but I don't care
Break up with your girlfriend 'cause I'm b o r e d
e n e m i e s



@edit by Delfinek
 
     
Eviline
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: mechanik
Podopieczny: Ebony Knight, Daiquiri
Pieniądze: £12655

Punkty doświadczenia: 150
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 4
Wyścigi: 128
Western: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2020-02-18, 07:36   

Myślała, że uda jej się wyłgać starą, sprawdzoną metodą, a jednak się przeliczyła. Nie za bardzo rozumiała tylko z czego się ten pan policjant śmieje, ale przyjęła, że za jej złapanie dostanie dużą premię (huk wie dlaczego :lol: ). O dziwo nie przejęła się autem, widziała je już kilka razy, ba, pamiętała nawet, że Lucas takim jeździł, ale jaką drogą dedukcji połączyła mustanga z policją? Tego nie wie nikt :lol2:
- A... A... Ale jaki znowu mandat? Że za co? Nie, pan się nie kłopocze, ja mam swoją wytrzeźwiałkę i jest ona w domu, o tam tam! - Uwaga, achtung, achtung, u Evil załączył się słowotok, aż jej się trochę przetrzeźwiało. Przynajmniej w dobrą stronę wskazała kierunek swojego domu.
- Ja nie wsiadam do samochodów z obcymi, a w ogóle to policjant sam otworzyłby mi drzwi, żebym mu ich nie porysowała, a w ogóle to psy... policjanci nie mogą być przystojni! - Evil zadowolona ze swojej pijackiej dedukcji, lekko bujnęła się na prawo, ale nadal trzymała się na nogach! W tym czasie przyjrzała się "policjantowi" z taką nadgorliwością, że aż zmarszczyła brwi i wytężyła wzrok, próbując zatrzymać pijackie widzenie.
- Czeeeechaj, czeeeekaj... Mam wrażenie, że gdzieś cię już widziałam... - Zastanowiła się, trzymając się za brodę w teatralnym geście myślenia. - Wiem! To ty jesteś na zdjęciu nad moim łóżkiem! Ożesz ty, mam policjanta nad łóżkiem! - Niekoniecznie na tym zdjęciu był Lucas, ale może fizycznie ktoś do niego podobny, a jej mózg jakoś to złączył w całość i ta wizja jakoś ją przeraziła :lol:
_________________


G o t t a ..r a i s e ..a..l i t t l e..h e l l

Oh my God, look at that face, you look like my next mistake
Love's a game, wanna play? » b o y f r i e n d
Nice to meet you, where you been? I could show you incredible things
Magic, madness, heaven, sin. » 3 p m s
Screaming, crying, perfect storms, I can make all the tables turn
Rose garden filled with thorns. » e x b o y f r i e n d
So it's gonna be forever, or it's gonna go down in flames
.....» S c a r l e t t, A u r e l i e, A n n, A i d e n, B r i a n, L u c a s, C. J.
'Cause we're young and we're reckless. We'll take this way too far
It'll leave you breathless. » A l e x i s, D e l f i n



Young blood, run like a river, young blood, never get chained.
Heaven need a sinner.
» E b o n y K n i g h t, D a i q u i r i, H e r o O f W a r, B a s h a y e r
gotta raise a little hell, baby drop them bones
Baby sell that soul, baby fare thee well
» l i k e h o r s e s a n d m o r e

phonetinderhouseinstagram



@edit by Delfin only for Eviline
 
 
     
Lucas
Trener



Płeć: mężczyzna
Wiek: 26 lat

Ostatni trening: 26.02.2020 - skokowy - Viceroy
Podopieczny: Viceroy, Whatever Impossible
Pieniądze: £1200

Punkty doświadczenia: 106
Skoki: 59
Ujeżdżenie: 30
Cross: 4
Obycie z koniem: 13


Wysłany: 2020-02-19, 22:18   

- Jak to za co? Ludzie usiłują spać, a pani w kółko śpiewa o tych... jak to szło? My jesteśmy krasnoludki? - odpowiedział, chociaż coraz gorzej szło mu zachowanie powagi. A miały o tym świadczyć chociażby kąciki ust, które niepokornie kierowały się ku górze.
- To teraz jestem obcy, tak? W porządku, ale w takim razie nie mogę ci otworzyć drzwi, bo potem oskarżysz mnie o uprowadzenie - odparł, chwilę później uśmiechając się ciut mocniej w reakcji na komplement. Co z tego, że był facetem? Lubił, gdy ktoś od czasu do czasu połechtał jego i tak już wybujałe ego. Mimo wszystko, aż się zaczął bać co Eviline wymyśli teraz, gdy zaczęła mu się tak ultra intensywnie przyglądać. Nie speszyło go to jednak, ani nie utrudniał jej w żaden sposób zadania, bo skrycie liczył, że może wreszcie połączy fakty i go rozpozna. Ale cóż, nic z tego :lol2:
- Oj moja droga, od początku wiedziałem, że ci się podobam. Nie myślałem jednak, że do tego stopnia, żeby wieszać moje zdjęcia na ścianach - zaśmiał się, chociaż doskonale wiedział, że to niestety nie jego zdjęcie wisi w domu Hiszpanki, a szkoda. Aczkolwiek patrząc na to z drugiej strony, znowu sprawiła mu tym komplement. Kurczę, chyba musi sprawić, żeby była pijana częściej XD
_________________




These girls only want you when you're winnin'
But you've been with me from the beginnin'
l u h a na a r e n a r o n

Took one fuckin' look at your face
Now I wanna know h o w u t a s t e
p m s

All we seem to do is talk about sex
She's got a boyfriend anyway
r o z a l i ak a t h r i ne v i l i n e

You're like a d r u g that's killing me
I cut you out entirely, but I get so high when I'm inside you
g i r l f r i e n d

I know it ain't right, but I don't care
Break up with your girlfriend 'cause I'm b o r e d
e n e m i e s



@edit by Delfinek
 
     
Eviline
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: mechanik
Podopieczny: Ebony Knight, Daiquiri
Pieniądze: £12655

Punkty doświadczenia: 150
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 4
Wyścigi: 128
Western: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2020-02-19, 22:53   

- Ma pan coś przeciwko mniejszościom społecznym?! Krasnoludki też mają prawo żyć! Wolność dla krasnoludków! Wolność dla kobiet uciśnionych! Wolność dla cycków! - No, to trochę się zagalopowała w skanowaniu, ale nieważne, ona już i tak dawno w tej rozmowie zapomniała o czyją wolność powinna walczyć :lol:
- No proszę, pięknie! Jak zwykle, sama sobie otwórz, sama sobie zrób, sama sobie wszystko, o! My kobiety to mamy tak właśnie z wami. Niby przystojny, ale jednak palant! - Zaczęła się mylić w zeznaniach, zaczęła mówić o jednym, skończyła na drugim. Ach, upojenie alkoholowe było dla niej błogostanem, przecież i tak nikt nie ogarniał o co jej chodziło kiedy rozpoczynała rozmowę :lol:
Nie przemyślała swojego zachowania W OGÓLE i zamiast zachować resztki zdrowego rozsądku i zostać grzecznie na chodniku, to wsiadła do tego cholernego auta, do którego na trzeźwo w życiu by nie wsiadła, bo by się bała że jeszcze coś popsuje :lol2:
- Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że spotkam mojego kalendarzowego męża! Jak możesz, ranisz me serce. - Złapała się teatralnie za pierś i zrobiła smutną minę. Dopiero po chwili coś jej w tym ciemnym łbie zaskoczyło i aż zesztywniała.
- Boże no nie! Ja znam ten samochód! - Rozejrzała się w środku, dotykając fotela, tapicerki, czegokolwiek. - Czekaj! Ty nie jesteś policjantem, tylko... Błagam, nie mów, że jesteś Lucasem, bo ja i moje najebane ego spalimy się ze wstydu, choć jutro i tak tego nie zapamiętam - Rzuciła szybko, zasłaniając oczy dłońmi, by na niego nie patrzeć. Musiała teraz znaleźć szybki sposób na ucieczkę z tego samochodu. Gorzej, musiała to zrobić tak, żeby się nie ogarnął, że ucieka :lol2:
_________________


G o t t a ..r a i s e ..a..l i t t l e..h e l l

Oh my God, look at that face, you look like my next mistake
Love's a game, wanna play? » b o y f r i e n d
Nice to meet you, where you been? I could show you incredible things
Magic, madness, heaven, sin. » 3 p m s
Screaming, crying, perfect storms, I can make all the tables turn
Rose garden filled with thorns. » e x b o y f r i e n d
So it's gonna be forever, or it's gonna go down in flames
.....» S c a r l e t t, A u r e l i e, A n n, A i d e n, B r i a n, L u c a s, C. J.
'Cause we're young and we're reckless. We'll take this way too far
It'll leave you breathless. » A l e x i s, D e l f i n



Young blood, run like a river, young blood, never get chained.
Heaven need a sinner.
» E b o n y K n i g h t, D a i q u i r i, H e r o O f W a r, B a s h a y e r
gotta raise a little hell, baby drop them bones
Baby sell that soul, baby fare thee well
» l i k e h o r s e s a n d m o r e

phonetinderhouseinstagram



@edit by Delfin only for Eviline
 
 
     
Lucas
Trener



Płeć: mężczyzna
Wiek: 26 lat

Ostatni trening: 26.02.2020 - skokowy - Viceroy
Podopieczny: Viceroy, Whatever Impossible
Pieniądze: £1200

Punkty doświadczenia: 106
Skoki: 59
Ujeżdżenie: 30
Cross: 4
Obycie z koniem: 13


Wysłany: 2020-02-21, 16:29   

- Ooo z wolnością dla cycków absolutnie się zgadzam. Ale chyba przeczysz sama sobie, mają na sobie stanik - uniósł do góry brew. W sumie nie mógł być tego pewny, bo zgaduję, że Eviline miała na sobie jakąś kurtkę, ale na pewno jego wątpliwości zaraz zostaną rozwiane.
- Bez przesady, przecież same walczycie o prawa kobiet. A jak przyjdzie co do czego, to facet palant. Wam po prostu nie da się dogodzić - odpowiedział, być może nie potrzebnie wchodząc na tak grząski temat. W końcu nie znał Eviline na tyle, by wiedzieć czy ma ona trochę dystansu i poczucia humoru.
Gdy kobieta podjęła jednak decyzję o wejściu do samochodu, oprowadził ją wzrokiem dookoła, by wraz z otworzeniem drzwi od strony pasażera, posłać jej uśmiech. Skoro rzeczywiście go nie kojarzyła, to było to bardzo nieodpowiedzialne. Nie zamierzał jej jednak w żaden sposób umoralniać, bo przecież była już dużą dziewczynką.
Słysząc kolejne słowa Evil, nie wytrzymał i wtedy już na dobre się roześmiał, poniekąd ciesząc się, że wreszcie połączyła fakty.
- Mi też miło cię widzieć, Eviline - odpowiedział rozbawionym tonem głosu. A skoro już siedziała w środku, to żeby nie blokować dłużej drogi, powoli ruszył przed siebie, minimalizując przy okazji ryzyko ucieczki :lol2:
- No dobrze, skoro już wszystko jest jasne, to powiedz mi gdzie jedziemy? - zapytał, spoglądając krótko na swoją pasażerkę.
_________________




These girls only want you when you're winnin'
But you've been with me from the beginnin'
l u h a na a r e n a r o n

Took one fuckin' look at your face
Now I wanna know h o w u t a s t e
p m s

All we seem to do is talk about sex
She's got a boyfriend anyway
r o z a l i ak a t h r i ne v i l i n e

You're like a d r u g that's killing me
I cut you out entirely, but I get so high when I'm inside you
g i r l f r i e n d

I know it ain't right, but I don't care
Break up with your girlfriend 'cause I'm b o r e d
e n e m i e s



@edit by Delfinek
 
     
Ruth
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 162 cm
Zawód: Właścicielka biura projektowego oraz zawodnik w Orchardzie
Partner: Now darkness has come to the roses. The fire is reaching the end. I really feel that I'm losing my best friend...

Ostatni trening: kwiecień '20 - ujeżdżenie [Hollywood Hell'o]
Podopieczny: Femme Fatale & Sensual Seductress & Hollywood Hell'o & Belvedere & Chilli Child & His Highness & Atterupsgaards Armani
Pieniądze: £1970

Punkty doświadczenia: 139
Skoki: 38
Ujeżdżenie: 79
Cross: 8
Obycie z koniem: 14


Wysłany: 2020-04-22, 00:53   

Chłód przytłaczał, ale fakt kroków pod ramię z Sethem był tak przyjemny, że nie mogła odpuścić. Skierowali się wzdłuż ulic, właściwie w bliżej nieokreślonym kierunku. Szli do ''domu'' ale po pijaku, może być różnie. Nogi bolały z powodu szpilek, ale to też odchodziło da drugi plan w porównaniu z szumem w głowie i kołataniem w sercu. Istna hipochondria w całej zgniliźnie relacji, która przez cztery lata wydawała się tak piękna. Małe uliczki prosiły się o zatrzymanie i skradnięcie kilku kolejnych pieszczot, a przepełnione szklistą powłoką oczy, widziały coraz gorzej, mimo świateł latarni. Alkohol nie pozwalał jej na całkowicie racjonalne myślenie, zaś obnażał pragnienia, jakie ciągle w sobie skrywali.
- Kiedyś chciałam być pielęgniarką. - Właściwie sama nie wiedziała dlaczego zaczęła teraz o tym mówić. Paplała co tylko naszło jej do głowy, a raczej do buzi, bo w głowie dalej królował mężczyzna obok, alkohol i chęć zapalenia. - [i]Ale dobrze, że zrezygnowałam, bo połowie pacjentów pewnie rozwaliłabym rękę tymi igłami. [/]- Plusem popijawy, jak widać, była rosnąca szczerość, która mogła się obrócić zarówno w ich stronę, jak i przeciwko. Dobrze Rucia, może wreszcie przyznasz się, że też masz wady, jakby Seth jeszcze o tym nie wiedział. A może w obecnej sytuacji, podpity i otumaniony jej zapachem wcale nie zdawał?
_________________
    ..........................................
    ....................................BUT THE STORY IS THIS
    .............................She’ll destroy with her sweet kiss.

    I kiss your eyes and thank God we're together
    And I just wanna stay with you forever, forever and ever, xxx
    h e a v e n...g o n n a...h a t e...m e

    .......I'll seek you out, flay you alive. One more word and you won't survive
    .............Ruth Oksana Allen × Architect and interior designer × 02.01.1994

    Sweet talk with a hint of sin begging you to take me
    Devil underneath your grin, sweet thing, bet you play to win.
    .............× maybe no one, maybe two ×

    .............TO LOVE AND TO FUCK
    ...........................a n d t o o n l y s e e o u r s e l v e s

    Dear Dália, Richi and April, never lose yourself, hold your head up high
    Remember that you're like nobody else.
    Wasted times I spent with someone else. She wasn't even half of you.
    ................. × Aurelie × Alexis × Mary Anna × Friedrich ×

    Now there's no p o i n t in placing the blame and you should know I suffer the same.
    You only see what your eyes want to see, ex. Seth Allen
    .......How can life be what you want it to be?

    ................. .......

 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2020-04-23, 18:24   

Nie wiadomo co otumaniało go bardziej: wypity alkohol, czy bliskość Ruth, raczej jednak to drugie bo po wyjściu z Dekompresji chłodne powietrze powinno go nieco otrzeźwić z zawiania alkoholowego. A może było to połączenie tych dwóch. Nie wiedział, gdzie właściwie prowadzi ścieżka, którą podążali, ale w tej chwili to nie było aż tak istotne. Być może faktycznie jakiś wewnętrzny, podświadomy kompas prowadził ich do domu.
Mimo to przystawali co jakiś czas, aby skraść sobie jakiś pocałunek, lub pieszczotę, jakby nie mogli się doczekać, aż dotrą do miejsca docelowego, jakie by ono nie było. PRzemawiały też raczej za tym pragnienia, które były tuż pod powierzchnią, a teraz ponownie wychodziły na światło dzienne. Blame it on the alcohol.
Przysłuchiwał się słowom Ruth z taką uwagą, na jaką go było w tej chwili stać i chyba zrozumiał sens jej słów, bo się zdziwił. Nigdy mu nie mówiła, że kiedyś chciała być pielęgniarką.
- Kto wie, może byłabyś w tym dobra? - powiedział, chociaż z lekkim powątpiewaniem w głosie. Do bycia pielęgniarką trzeba mieć jakieś empatyczne podejście do pacjenta, a Ruth potrafiła być okrutna - zwłaszcza dla niego i jego serca. Z drugiej zaś strony była dla niego jak najlepszy narkotyk. I tak żle, i tak niedobrze.
- Widzisz, ja tak chciałem być tancerzem, a może byłbym fatalnym? - dodał. Ni wątpił w swoje zdolności, ale do sukcesu jest potrzebne coś więcej. Jakaś część niego wciąż żałowała, że nigdy nie udało mu się pójść tą drogą, chociaż gdyby nią poszedł nie spotkałby Julie, nie zacząłby jeździć. Ominęłoby go kilka załamań nerwowych, ale pewnie nie spotkałby też na swojej drodze Ruth. Wychodziło więc na to, ze musiał przejść przez to, przez co przeszedł, aby znaleźć szczęście u jej boku, tylko, że to też mu nie wyszło. A może szczęście to tylko krótki stan przejściowy, może szczęśliwym się tylko bywa?
Oczywiście zdawał sobie sprawę z wad Ruth, gdyż czasy gdy ją idealizował należały już dawno do przeszkody. Mimo to nie demonizował jej tym bardziej, uwielbiał ją nie pomimo tych wad, ale też trochę przez nie. Pytanie czy ona wiedziała o jego wadach?
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Ruth
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 162 cm
Zawód: Właścicielka biura projektowego oraz zawodnik w Orchardzie
Partner: Now darkness has come to the roses. The fire is reaching the end. I really feel that I'm losing my best friend...

Ostatni trening: kwiecień '20 - ujeżdżenie [Hollywood Hell'o]
Podopieczny: Femme Fatale & Sensual Seductress & Hollywood Hell'o & Belvedere & Chilli Child & His Highness & Atterupsgaards Armani
Pieniądze: £1970

Punkty doświadczenia: 139
Skoki: 38
Ujeżdżenie: 79
Cross: 8
Obycie z koniem: 14


Wysłany: 2020-04-26, 00:01   

- Wyobrażasz sobie mnie w tej białej spódniczce, ze strzykawką i jeszcze mówiącą, że wszystko będzie dobrze? - Bo przecież kto się bardziej bał w domu strzykawek, niż dzieci? Otóż to, Ruth. Dlatego gdy nawet przeszła jej myśl pielęgniarstwa, wizja igły i tego dziwnego uczucia w dłoni odsunęła ją od takowych rozważań. Zaśmiała się wesoło, po czym zatrzymała go uwieszeniem się na szyi, by wreszcie przejść przed męża. Mimo chłodu wieczora, cały czas czuła rosnące gorąco wewnątrz ciała, zaś taka bliskość Setha... cholera, dlaczego dalej musiała go tak szaleńczo kochać? Gdyby to uczucie wygasło wraz z kłótniami, gdyby zrobił krok dalej, skrzywdził ją bardziej, wtedy byłoby łatwiej. Ale wiedziała, że tak nie zrobi, zaś kłótnie wzmagały jedynie ból spowodowany utratą bliskiej osoby. Najbliższej, zaraz przy dzieciach, które nosiła pod sercem.
- Tancerzem też byłbyś świetnym, ale jednak teraz masz pracę, która jest taka... - Chwilę zawiesiła głos, pozwalając sobie na podniesienie się lekko na palcach i spojrzenie prosto w jego oczy. Nieumyślnie oblizała wargę, zaś ręce z szyi przeniosła na policzki męża. - Po prostu uwielbiam patrzyć jak z troską opiekujesz się zwierzętami. Jesteś wtedy taki spokojny, rozważny. - Choć całość ich sytuacji nie wspomagała komplementów, to alkohol sprawiał, że naprawdę pragnęła je głosić. Szczególnie, że mówiła całkowitą prawdę. Był to piękny obraz mężczyzny, który pokazuje totalnie inne oblicze. Podobny jest przy dzieciach, lecz wtedy pozwalał sobie na dozę szaleństwa jak taczanie się na podłodze czy udawanie dinozaura. :lol2: Zaś przy zwierzętach pokazywał to oblicze, które dla niej było nadal niezbyt poznane. Przy Ruth kierował się emocjami, przecież teraz jego dłonie nie spoczęłyby na jej talii, zaś usta nie rozchyliłyby się subtelnie, gdyby mieli zachowywać się zdroworozsądkowo.
_________________
    ..........................................
    ....................................BUT THE STORY IS THIS
    .............................She’ll destroy with her sweet kiss.

    I kiss your eyes and thank God we're together
    And I just wanna stay with you forever, forever and ever, xxx
    h e a v e n...g o n n a...h a t e...m e

    .......I'll seek you out, flay you alive. One more word and you won't survive
    .............Ruth Oksana Allen × Architect and interior designer × 02.01.1994

    Sweet talk with a hint of sin begging you to take me
    Devil underneath your grin, sweet thing, bet you play to win.
    .............× maybe no one, maybe two ×

    .............TO LOVE AND TO FUCK
    ...........................a n d t o o n l y s e e o u r s e l v e s

    Dear Dália, Richi and April, never lose yourself, hold your head up high
    Remember that you're like nobody else.
    Wasted times I spent with someone else. She wasn't even half of you.
    ................. × Aurelie × Alexis × Mary Anna × Friedrich ×

    Now there's no p o i n t in placing the blame and you should know I suffer the same.
    You only see what your eyes want to see, ex. Seth Allen
    .......How can life be what you want it to be?

    ................. .......

 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2020-04-29, 17:22   

- W spódniczce to i owszem - opowiedział, wyobrażając sobie Ruth w typowej, przykrótkiej pielęgniarskiej spódniczce. Wiedział , że było to typowo stereotypowe i szowinistyczne, a także krzywdzące, nie tyle dla Ruth, co dla pielęgniarek, ale pod wpływem alkoholu jakoś o to nie dbał.
Zawtórował jej swoim chichotem, kiedy uwiesiła mu się na szyi, aby następnie delikatnie objąć ją w talii, kiedy zatrzymała się przed nim.
- No wiem, wiem. - odpowiedział, bo te kilka tanecznych popisów (z niemałym udziałem Ruth) dało mu podstawy, by myśleć, że nie stracił całkiem bakcyla, ikry, jak zwał, tak zwał. Uśmiechnął się lekko na jej dalsze komplementy, aby pocałować ją w czoło i szczelniej przytulić, prawdopodobnie owiewając alkoholowym "zapachem", ale komuś kto sam sporo wypił raczej to nie przeszkadza. Chociaż doceniał jej komplementy, wyniknął z nich pewien nieprzewidziany zwrot myśli. Wypity alkohol powinien mu zamącić w głowie i może mącił, ale Seth miał wrażenie, że wszystko widzi wyraźnie. Jak z troską opiekujesz się zwierzętami... Może tak właśnie było, może Ruth była dla niego trochę zwierzątkiem, którym chciał się opiekować. Nie chodzi o to, że ją uprzedmiatawiał, albo pozbawiał prawa do własnego, odrębnego życia. Wynikało to bardziej z obawy przed utratą kolejnej osoby, która stała się dla niego tak ważna.
Bycie dinozaurem jest najlepsze! :lol2:
A poza tym zdrowy rozsądek jest przereklamowany.
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Ruth
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 162 cm
Zawód: Właścicielka biura projektowego oraz zawodnik w Orchardzie
Partner: Now darkness has come to the roses. The fire is reaching the end. I really feel that I'm losing my best friend...

Ostatni trening: kwiecień '20 - ujeżdżenie [Hollywood Hell'o]
Podopieczny: Femme Fatale & Sensual Seductress & Hollywood Hell'o & Belvedere & Chilli Child & His Highness & Atterupsgaards Armani
Pieniądze: £1970

Punkty doświadczenia: 139
Skoki: 38
Ujeżdżenie: 79
Cross: 8
Obycie z koniem: 14


Wysłany: 2020-05-04, 02:00   

Nie atakowała go za takie stereotypowanie, wiedząc, że ten trzeźwy Seth nie zachowałby się tak. A może była po prostu zbyt pijana, by jakoś ją to dotknęło? Zaśmiała się jedynie i pokazała mu język, co było chyba idealną odpowiedzią. Perfekcyjnie zołzowatą!
Ten buziak, przytulenie, cała otoczka zatartych przez alkohol blokad była tak przyjemna, że kobieta nie chciała wyswobodzić się z ciepłych ramion męża. Tego jej brakowało najbardziej. Bezpieczeństwa w jego uścisku, uśmiechu na dzień dobry. Tęskniła za dniami gdy mimo kłótni, czasami odpuszczali bariery, pozwalając sobie na choć chwilę drobnych czułości. Przytlenie, uściśnięcie dłoni. To nie tylko pożądanie niezmiennie tkwiło w ich osobach, ale uczucia, które mogły zgubić szczelną maskę tylko wtedy, resztki świadomości ulatniały się w alkoholowym oddechu. Tak jak w Wigilię, jak w jego mieszkaniu.
- Idziemy. - Odparła wreszcie, wyrywając się do przodu, lekko chwiejnie, ale dalej dużymi krokami pomimo szpilek. Jeszcze nie czuła tych drobnych pęknięć, odcisków i nadwyrężonych stawów. Teraz skupiona była na najróżniejszych, lekko podświetlonych szyldach i wystawach, co rusz skupiając uwagę na jakiejś bardziej kolorowej i pełnej ozdób. To tyle w temacie dorosłości, jeśli na ich wybujałych dumach się nie skończyło. :lol2:
_________________
    ..........................................
    ....................................BUT THE STORY IS THIS
    .............................She’ll destroy with her sweet kiss.

    I kiss your eyes and thank God we're together
    And I just wanna stay with you forever, forever and ever, xxx
    h e a v e n...g o n n a...h a t e...m e

    .......I'll seek you out, flay you alive. One more word and you won't survive
    .............Ruth Oksana Allen × Architect and interior designer × 02.01.1994

    Sweet talk with a hint of sin begging you to take me
    Devil underneath your grin, sweet thing, bet you play to win.
    .............× maybe no one, maybe two ×

    .............TO LOVE AND TO FUCK
    ...........................a n d t o o n l y s e e o u r s e l v e s

    Dear Dália, Richi and April, never lose yourself, hold your head up high
    Remember that you're like nobody else.
    Wasted times I spent with someone else. She wasn't even half of you.
    ................. × Aurelie × Alexis × Mary Anna × Friedrich ×

    Now there's no p o i n t in placing the blame and you should know I suffer the same.
    You only see what your eyes want to see, ex. Seth Allen
    .......How can life be what you want it to be?

    ................. .......

 
     
Eviline
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat
Wzrost: 164 cm
Zawód: mechanik
Podopieczny: Ebony Knight, Daiquiri
Pieniądze: £12655

Punkty doświadczenia: 150
Skoki: 4
Ujeżdżenie: 4
Wyścigi: 128
Western: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2020-05-05, 13:22   

Lucas napisał/a:
...



Po jego słowach od razu spojrzała się oskarżająco na swój biust, który był zasłonięty płaszczem, na co odetchnęła z ulgą i zaraz znowu spojrzała się na mężczyznę.
- A skądh Pan wie, hę? Moje cyyyycki dziś są tak samo wolne jah ja, należhy im się! - Pominęła w ogóle kwestię braku wygody, zdecydowanie woli cycki w niewoli biustonosza, ale chciała dzisiaj poszaleć. Szkoda tylko, że przez ten brak wygody większość czasu spędziła przy barze z naburmuszoną miną. Tego akurat pan niby-policjant wiedzieć nie musiał.
- Jaki palant? Eeeeej, ja lubię jak mi facet pomahluje ściahny... Albho zdejmie książhę z wysoooka. Wnoszenie kanapy też byłoby super! Nawet do głahskania się nadaje... Tylko żeby mi się auta i motocykla nie tykhał, bo łapy przy dupie upiehdo... - Nie dokończyła zdania, jakieś prześwity trzeźwości świtały jej w głowie na tyle, by nie zacząć wyklinać, wiadomo, że jak zacznie, to już nie przestanie, a tu tak przy policjancie nieładnie. Ważne, że przekazała swoją pierwotną myśl, choć de facto chciała chłopa pocieszyć, a wyszło raczej beznadziejnie, poziom dna i wodorostów :lol2:
Zdębiała na moment, a już po chwili na jej policzki wlazł najbardziej różowy rumieniec wstydu. Potrzebowała odwrotu i drogi ucieczki, więc była gotowa łapać za klamkę, zawijać kiecę i lecieć, no, lecieć to może tylko tak do pierwszego potknięcia.
- Gdzie jedziemy...? - Musiała sama do siebie powtórzyć pytanie i tutaj właśnie zapaliła się w jej głowie żarówka. Niby eureka, choć jeśli chodziło o Evil, to nikt nie może być tak do końca tego pewien. - Ja potrzebuję się dostać w taki bardzo ważne miejsce! O tak z pięćset metrów w prosto, czwarta w prawo, połowa ulicy. Mam tam barhdzo ważną sprawę do załatwienia. Z krasnoludkami oczywihście. - Jak najbardziej tłumaczyła mu drogę na przystanek, próbując ostatkami swojej pokrętnej logiki wybawić się od jeszcze większego zażenowania swoim obecnym położeniem. Jeszcze trochę i połowa miasta będzie ogarniać, że kobieta w cięższe dni zagląda do kieliszka, ba, może to zainspiruje niektórych do otwarcia firm taksówkarskich :lol2:
- A co ty tutaj robhisz? - Zawiesiła się na chwilę, jakby walcząc o trzeźwość umysłu - Rozmawiaj ze mną, może nie będę się czuć tak źle, że nazwałam cię tak, jak cię nazwałam. - Nie miała zamiaru nawet powtarzać swoich wysublimowanych określeń, którymi uraczyła Lucasa podczas swojego zamroczenia alkoholowego.
_________________


G o t t a ..r a i s e ..a..l i t t l e..h e l l

Oh my God, look at that face, you look like my next mistake
Love's a game, wanna play? » b o y f r i e n d
Nice to meet you, where you been? I could show you incredible things
Magic, madness, heaven, sin. » 3 p m s
Screaming, crying, perfect storms, I can make all the tables turn
Rose garden filled with thorns. » e x b o y f r i e n d
So it's gonna be forever, or it's gonna go down in flames
.....» S c a r l e t t, A u r e l i e, A n n, A i d e n, B r i a n, L u c a s, C. J.
'Cause we're young and we're reckless. We'll take this way too far
It'll leave you breathless. » A l e x i s, D e l f i n



Young blood, run like a river, young blood, never get chained.
Heaven need a sinner.
» E b o n y K n i g h t, D a i q u i r i, H e r o O f W a r, B a s h a y e r
gotta raise a little hell, baby drop them bones
Baby sell that soul, baby fare thee well
» l i k e h o r s e s a n d m o r e

phonetinderhouseinstagram



@edit by Delfin only for Eviline
 
 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2020-05-13, 20:37   

Musiał parsknąć śmiechem na to jak pokazała mu język. Pomimo jego pierwotnego, paskudnego humoru, alkohol skutecznie poprawił mu samopoczucie. A może to jednak Ruth czasem potrafi tak działać, a nie tylko doprowadzać go do szału i rozstrojenia nerwowego? Oczywiście, wiedział, że przebywanie z Ruth nie oznacza tylko i wyłącznie napływu tych negatywnych emocji, ale ostatnio miał wrażenie, że wykonują jakiś skomplikowany taniec, w którym po chwilach zbliżenia pojawiał się dystans i tekst "tylko sobie wszystko komplikujemy", którego już szczerze nie znosił, a potem wrogość i miejsca po przeciwnych stronach barykady.
On też wcale nie chciał jej wypuszczać, ciesząc się tą chwilą bliskości jak ciszą pośród sztormu. Jemu też jej brakowało, brakowało mu takich prostych rzeczy jak zapach jej perfum, zasypianie przy niej i budzenie się przy niej. Nie zgodziłby się jednak, że tylko alkohol pozwalał im odpuścić, w końcu wtedy dużo nie pili. Było to raczej połączenie alkoholu i tej całej wigilijnej otoczki.
- Idziemy. - zgodził się, aby z tylko odrobinę pijackim uśmiechem ją dogonić i złapać za rękę. Nie miał nic przeciwko oglądaniu kolorowych wystaw, więc towarzyszył w tym Ruth, tak jakby nigdy wcześniej nie oglądał sklepowych szyldów.
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 10