NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Ministry of Sound
Autor Wiadomość
Anthony Wayford
Jeździec zaawansowany
Kowal


Płeć: mężczyzna
Wiek: Dwadzieścia siedem lat rozczarowań to ja.
Wzrost: 185 cm
Zawód: zawodowy bokser wagi ciężkiej
Partner: Przytul mnie tak mocno, długo. Wypierdalaj z mojej bajki, zawsze byłaś dla mnie nikim. Tylko ty się dla mnie liczysz... - Aaren.
Podopieczny: Soendergaard d'Acier, Atomic Lady; Zgredek - pies
Pieniądze: £2940

Punkty doświadczenia: 93
Skoki: 50
Ujeżdżenie: 6
Cross: 16
Obycie z koniem: 21


Wysłany: 2020-01-07, 23:42   

W odpowiedzi kiwnął jedynie głową i pozwolił, by przez jego twarz przemknął cień uśmiechu, ale nieszczególnie radosnego. Nie musiała mówić tego na głos, taka odpowiedź i zachowanie doskonale ją w tym wyręczyły, upewniając Wayforda w tym, że to jednak prawdopodobne ostatnie spotkanie. Kiedy wysiadła, nie podążył za nią wzrokiem pod same drzwi, tylko wręcz mechanicznie zapalił silnik i odjechał spod kamienicy, nie patrząc wstecz ani nie analizując nadmiernie. Zapytany chyba nie wiedziałby co odpowiedzieć na pytanie jak mu z tym; chyba potrzebował, by emocje związane z przypadkowym, jakby nie patrzeć dość nerwowym spotkaniem, pierw opadły. zt
_________________

<div style="width:250px;color:gray;font-family:times;font-size:8px;text-transform:uppercase;letter-spacing:2px;text-align:center;line-height: 9px;"> WSZYSTKIE DEMONY I DIABŁY
SĄ TUTAJ. WIĘC POMYŚL:
JAK PUSTE MUSI BYĆ PIEKŁO?
 
     
C.J. Marshall
Stajenny


Płeć: mężczyzna
Wiek: 28 lat (19.03.1992)
Wzrost: 188 cm
Zawód: stajenny, ogrodnik
Pieniądze: £5435
Wysłany: 2020-05-15, 17:43   

Przez te parę dni, które minęło od przypadkowego i bardzo emocjonującego spotkania, Charlie dosłownie nie mógł zapomnieć o Harlow. Mimo to dopiero tego dnia miał chwilę by się do niej odezwać, przypomnieć o sobie i... przekonać się, czy i ona choć trochę o nim myślała, czy jednak przyjdzie mu się rozczarować. Nie musiał długo czekać na odpowiedź, która pokierowała go do jednego z klubu, w którym bywał czasem gościem. Akurat był w bliskiej okolicy, więc dotarcie na miejsce zajęło mu niewiele czasu. Tuż po tym, jak znalazł się w środku, wysłał Harlow kolejną wiadomość z pytaniem, gdzie jej szukać. Poszukiwania na własną rękę były raczej bezcelowe biorąc pod uwagę rozmiary tego miejsca i tłum ludzi w środku, którzy w najlepsze imprezowali by dobrze rozpocząć weekend. W oczekiwaniu na wiadomość wmieszał się w tłum, mimowolnie rozglądając się za Harlow, którą spodziewał się zastać przy barze czy w jednej z loży, nawet nie biorąc pod uwagę dolnego piętra Ministry, choć byłby to chyba jego kolejny cel.
 
     
Harlow
Mieszkaniec
Piotruś Pan jest na odwyku.


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat [2.07.1993]
Wzrost: 162 cm
Pieniądze: £5125
Wysłany: 2020-05-15, 20:13   

W odróżnieniu od Charliego, Harlow nie myślała o nim cały czas, potrafiąc rozgraniczyć przyjemności i obowiązki. Zdarzało jej się wracać myślami do tej upojnej nocy, która za każdym razem sprawiała, że Brunetka delikatnie unosiła kąciki ust ku górze. Nie wyczekiwała też z tęsknotą na wiadomość od mężczyzny, ale gdy na ekranie telefonu pojawił się nieznany numer, nie potrafiła ukryć zadowolenia.
Przez ostatnie kilka dni zajęta była pracą i prowadzeniem biznesu, stąd też nie myślała o niczym innym, woląc mieć trzeźwy umysł. Dopiero dzisiejsza wiadomość przypomniała jej o tym jak bardzo brakowało jej odrobiny przyjemności i relaksu. Czas spędzony w miłym towarzystwie potrafił odciągnąć negatywne myśli, a Harlow choć była w pełni niezależna, to mimo wszystko potrzebowała czasami kogoś, z kim mogłaby pogadać i nie tylko. :lol2:
Odpowiadając na wiadomość była już w klubie, a właściwie w jego podziemiach, gdzie załatwiała interesy, spotykając tam samą „śmietankę towarzyską”. Niewątpliwie każda jej wizyta budziła sporo emocji wśród męskiej części klubowiczów i nie inaczej było teraz. Ubrana w czerwoną obcisłą sukienkę z odsłoniętymi plecami, miała na sobie również skórzaną ramoneskę, nie chcąc za bardzo kusić losu.
Niestety pomimo zakończonego spotkania na które była umówiona, nie była w stanie przemknąć przez dolne piętro klubu niezauważona. Jeden z tych mniej sympatycznych „kolegów” za punkt honoru obrał sobie poderwanie jej właśnie dzisiaj i żadna odmowa nie wchodziła niestety w grę. Poirytowana bezsensowną rozmową szukała wyjścia z sytuacji, nie chcąc wzywać do klubu swoich chłopców, którzy za zadanie mieli monitorować teren na zewnątrz klubu.
Otrzymując kolejną wiadomość od Charliego, była zaskoczona tym jak szybko znalazł się w Ministry. Nie chciał ago wykorzystywać, ale niestety nie miała wyboru, jeśli chciała uwolnić się od natrętnego adoratora. Odpowiadając na sms’a poinformowała go gdzie jest i w jakiej znajduje się sytuacji, jednocześnie prosząc o ratunek, jak na damę w opresji przystało. :lol2:
_________________




PLAY WITH ME.
............... You can make the love and I'll make the money.

STAY WITH ME.
............... Shut out the world, live underneath the city.
...................................... Pms: ø 1 ø
YOU SAID ME.
.............. I'll be Peter Pan and you just be pretty.
...................................... Love: ø ... ø
WE ALL FALL DOWN.
............... The bad days, the good nights,
............... In the great shipwreck of life.
...................................... Friends: ø Alain ø Ryder ø

 
     
C.J. Marshall
Stajenny


Płeć: mężczyzna
Wiek: 28 lat (19.03.1992)
Wzrost: 188 cm
Zawód: stajenny, ogrodnik
Pieniądze: £5435
Wysłany: 2020-05-15, 21:50   

Różnica być może brała się stąd, że życie Charliego nie było tak 'barwne' jak Harlow - nie musiał na siebie uważać na każdym kroku i mieć oczu dookoła głowy, żeby wszystko szło po jego myśli. W porównaniu do niej, jego życie było wręcz pozbawione stresu, przez co miał wiele czasu na mniejsze lub większe przyjemności, nawet jeśli były w dni, w które miał ręce pełne roboty.
Wibracje telefonu powiadomiły go o odpowiedzi, po przeczytaniu której spiął krótko brwi. Nie minęła jednak chwila jak się rozchmurzył i uśmiechnął kątem ust, podejmując się tego wyzwania, jakie postawiła przed nim Harlow. Rzadko schodził na niższe piętro Ministry, ale wkraczając na jego teren nie odczuł nawet odrobiny dyskomfortu. Nastawiony na wykonanie zadania nie zwracał uwagi na nic poza swoim celem, który wreszcie udało mu się wypatrzyć między innymi ludźmi. Mowa tu oczywiście o Harlow, która rzeczywiście miała do czynienia z jakimś nachalnym i napastliwym osobnikiem, który niewiele robił sobie z tego że kobieta nie była nim zainteresowana. Niewiele myśląc udał się w ich stronę i przechodząc obok wspomnianego mężczyzny, 'przypadkiem' potrącił go barkiem, tym gestem zwyczajnie chcąc ściągnąć na siebie uwagę i przekierować emocje nieznajomego na siebie. - O, sorry - rzucił, naraz stając obok Harlow, którą objął w pasie i krótko na nią spojrzał wraz z uśmiechem. Nie przyciągał jej jednak do siebie, bo intuicja mu podpowiadała, że może potrzebować wolnej ręki gdyby doszło do rękoczynów. Refleksu i temperamentu zdecydowanie mu nie brakowało, ale nie zamierzał się na nikogo rzucać bez powodu. - Jakiś problem? - Zapytał, kierując te słowa zarówno do Harlow, jak i jej adoratora, dając obojgu do zrozumienia, że ich miny i postawa wskazywały na to, że mają jakiś konflikt interesów.
 
     
Harlow
Mieszkaniec
Piotruś Pan jest na odwyku.


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat [2.07.1993]
Wzrost: 162 cm
Pieniądze: £5125
Wysłany: 2020-05-15, 22:09   

Niestety wraz z walką o duże pieniądze i kontakty pojawiał się stres, którego nie udało się uniknąć będąc nawet na tak ugruntowanej pozycji jak Harlow. Mimowolnie odczuwała tą całą presję , która w mniejszym lub większym stopniu odciskała na Brunetce swoje piętno.
Starając się spławić natręta była nie tylko nieuprzejma ale i bezpośrednia, jednak mimo to adorator był nieugięty. Osaczając ją całą swoją osobą sprawiał, że momentami czuła się wręcz zaszczuta jak zwierze zagonione w ślepą uliczkę. Mężczyzna był zdecydowanie od niej większy i silniejszy przez co nie próbowała posunąć się do czynów, wierząc w to, że prędzej czy później facet zwyczajnie zwątpi. Liczyła jednak na odsiecz w postaci Charliego, który nie zawiódł jej i za moment pojawił się tuż obok.
Uważnie obserwując jego zachowanie, ukradkiem się uśmiechnęła widząc jak przywitał się z napastliwym mężczyzną. Objęta w pasie uśmiechnęła się szeroko i złożyła na jego ustach krótki pocałunek, od razu wchodząc w swoją rolę.
- Widzisz? Mówiłam ci, że mam faceta, więc może w końcu sobie odpuścisz?- Zapytała złośliwie Blondyna, który od dłuższego czasu nie dawał jej chwili wytchnienia. Szczęśliwie nie wyciągnął jej siłą na zewnątrz, gdzie zdecydowanie łatwiej byłoby gwałt.
- Ten palant nie daje mi spokoju i najwyraźniej nie dociera do niego, że nie jestem zainteresowana jego towarzystwem.- Odpowiedziała CJ’owi po części zwracając się również do upartego idioty. :lol2:
_________________




PLAY WITH ME.
............... You can make the love and I'll make the money.

STAY WITH ME.
............... Shut out the world, live underneath the city.
...................................... Pms: ø 1 ø
YOU SAID ME.
.............. I'll be Peter Pan and you just be pretty.
...................................... Love: ø ... ø
WE ALL FALL DOWN.
............... The bad days, the good nights,
............... In the great shipwreck of life.
...................................... Friends: ø Alain ø Ryder ø

 
     
C.J. Marshall
Stajenny


Płeć: mężczyzna
Wiek: 28 lat (19.03.1992)
Wzrost: 188 cm
Zawód: stajenny, ogrodnik
Pieniądze: £5435
Wysłany: 2020-05-15, 22:51   

Niewiele rzeczy tak wyprowadzało Charliego z równowagi jak mężczyźni nieszanujący zdania kobiet, dlatego choć skrycie, to ta sytuacja podniosła mu ciśnienie. Nawet jeśli jego własna relacja z Harlow była dość przedmiotowa, to mimo wszystko szanował ją i nie zrobiłby nic wbrew jej woli.
Chociaż od paru dni z trudem odrywał się od myśli o niej, to ten krótki pocałunek tym razem nie zawrócił mu w głowie, choć wywołał w nim odrobinę skrytej radości, czy może raczej zadowolenia. Słysząc zażalenia Harlow, zabrał rękę i splótł palce swoich dłoni by nieprzyjemnie nimi strzelić, robiąc przy tym bardzo wymowną minę - trochę rozczarowaną zachowaniem nieznajomego i trochę wyzywającą, bo nie byłby sobą, gdyby nie zaczął się popisywać. Wiedział jednak na ile może sobie pozwolić, znając swoje możliwości i doświadczenie w tego typu sytuacjach. Nawet jeśli od jakiegoś czasu żył jak porządny obywatel to rozwiązywanie konfliktów pięściami nie było mu obce, a takim typom tylko w ten sposób można było przemówić do rozsądku.
- Słyszał? Odprowadzi się sam czy pokazać wyjście? - Zapytał, wychodząc nieco przed Harlow, która w tym momencie powinna stać się dla tamtego bezpowrotnie zamkniętym rozdziałem. Rozwiązania tej sytuacji były teraz dwa - natrętny adorator albo zrezygnował, uznając, że nie warto wdawać się w ten konflikt, albo sytuacja nabrała akcji i doszło do mniej lub większej przepychanki, choć CJ na pewno nie zaczął pierwszy. Za to przed ewentualną obroną nie miał żadnych oporów, ale jeśli faktycznie doszło do jakiejś poważniejszej 'dyskusji' to mimo wszystko trzymał emocje na wodzy zwyczajnie nie chcąc wylecieć z klubu ani wywołać jakiejś zamieszki w którą byłoby zaangażowane kilka osób. Powiedzmy, że wolał się ograniczyć do niewielkiej demonstracji swojej siły.
 
     
Harlow
Mieszkaniec
Piotruś Pan jest na odwyku.


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat [2.07.1993]
Wzrost: 162 cm
Pieniądze: £5125
Wysłany: 2020-05-15, 23:09   

Pomimo tego, że była kobietą dość silną i twardo stąpającą po ziemi, to wciąż była tą słabszą stroną i w starciu z mężczyzną dwukrotnie większym od siebie, nie miała najmniejszych szans. Dzięki obecności Bruneta poczuła się zdecydowanie bezpieczniej i pewniej, nawet jeśli był on wyłącznie kolejną z jej zabawek. Ufała mu w pewnym stopniu, bo do tej pory w trakcie ich krótkiej znajomości, wykazywał raczej troskę i był opiekuńczy, co było naprawdę przyjemne w odczuciu.
Widząc zadowolenie na jego twarzy nie skomentowała tego w żaden sposób, ale doskonale wiedziała, że spodobał mu się ten gest. Nie mogli jednak pozwolić sobie teraz na jakąkolwiek wymianę pieszczot, bo sytuacja z sekundy na sekundę robiła się coraz mnij ciekawa.
Stojąc naprzeciw Charliego mężczyzna był wyraźnie niezadowolony z powodu pojawienia się rzekomego partnera Harlow. Mimo to nie odsunął się nawet o krok, nie chcąc tak łatwo odpuścić zdobyczy, którą dzisiaj miał nadzieję wyrwać w klubie. Dopiero zdecydowana postawa mężczyzny i pokaz siły w jego wykonaniu sprawiły, że zaczął się powoli wycofywać, nie chcąc sobie robić problemów.
W dodatku oprócz ochrony w postaci Charliego, przy Harlow pojawił się nagle kolejny mężczyzna, umięśniony i postawny podszedł do ciemnowłosej po chwili stając tuż obok i wymieniając z nią parę zdań. Upewnił się tylko czy wszystko w porządku, i za chwilę poprosił swoich ludzi o zajęcie się natrętem. Cała akcja przebiegła wręcz błyskawicznie, bo już po chwili pan adorator został oddelegowany, a tajemniczy mężczyzna, a właściwie dobry znajomy Harlow, skinął krótko głową jej i Charliemu, a następnie odszedł wtapiając się w tłum.
- Jakby nie mógł wcześniej zareagować.- Burknęła pod nosem sama do siebie, komentując zachowanie kumpla. - Nie plątałabym cię w to, ale do tej pory nikt nie raczył mi pomóc.- Wyjaśniła Charliemu dlaczego padło akurat na niego.
_________________




PLAY WITH ME.
............... You can make the love and I'll make the money.

STAY WITH ME.
............... Shut out the world, live underneath the city.
...................................... Pms: ø 1 ø
YOU SAID ME.
.............. I'll be Peter Pan and you just be pretty.
...................................... Love: ø ... ø
WE ALL FALL DOWN.
............... The bad days, the good nights,
............... In the great shipwreck of life.
...................................... Friends: ø Alain ø Ryder ø

 
     
C.J. Marshall
Stajenny


Płeć: mężczyzna
Wiek: 28 lat (19.03.1992)
Wzrost: 188 cm
Zawód: stajenny, ogrodnik
Pieniądze: £5435
Wysłany: 2020-05-16, 00:14   

Pokojowe rozwiązanie było mu jak najbardziej na rękę. Nieprzychylnym spojrzeniem odprowadził nieznajomego, zaraz tracąc go z oczu, gdy wmieszał się w tłum, w którym mimo wszystko bez trudu został znaleziony przez 'znajomych' Harlow. To już jednak nie interesowało CJ'a, który - chcąc nie chcąc - słyszał co drugie słowo z wymiany zdań między kobietą, a jej znajomym, który odpowiadał za dalsze losy natręta. Jedynie zmrużył lekko oczy, zastanawiając się o co w tym wszystkim chodzi i kim właściwie była jego piękna znajoma.
- Do usług - uśmiechnął się lekko, nie mając jej tego za złe. Zrobiłby to nawet gdyby go o to nie poprosiła, kierując się w życiu swoimi zasadami niezależnie od sytuacji. - Zawsze masz taką obstawę? - Zapytał wprost, już przy ostatnim spotkaniu zauważając, że przy Harlow kręciło się paru osobników gotowych na każde jej skinienie. Po ich zachowaniu mógł przypuszczać, że dla niej pracują i jej usługują, jakkolwiek by to nie brzmiało. Nie wyglądali raczej na kolejnych 'zakochanych' po uszy, dlatego nie poczuł się zagrożony ich obecnością ani zazdrosny. Szczerze mówiąc nie wiedział co o tym myśleć, ale bardziej go to ciekawiło niż trzymało na dystans, co być może wynikało z przekonania, że nie mają wobec siebie żadnych zobowiązań.
 
     
Harlow
Mieszkaniec
Piotruś Pan jest na odwyku.


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat [2.07.1993]
Wzrost: 162 cm
Pieniądze: £5125
Wysłany: 2020-05-16, 13:35   

Bez wątpienia osoba Harlow była owiana tajemnicą, nie tylko dla znajomych takich jak Charlie, ale również dla rodziny i przyjaciół. Zagłębiając się bardziej w ten mroczy półświatek musiała mieć na uwadze bezpieczeństwo swoje oraz bliskich jej osób. Dlatego zwykle nie mówiła o tym, czym się zajmuje i starała się unikać spotkać takich jak to dzisiejsze, gdzie na jaw wchodziły jej powiązania z ludźmi, których nikt nie chciałby poznać na własną rękę. Dzięki trzymaniu języka za zębami, była mniej narażona na wszelkie szantaże czy inne niedogodności, bo jej znajomi zazwyczaj o niczym nie wiedzieli.
Prosząc Charliego o zejście na dół, świadomie go naraziła, z czego nie była zadowolona. Nie oznaczało to, że zaraz miał wylądować na celowniku, ponieważ znajdowanie sobie kolejnych zabawek przez Harlow, było raczej czymś zupełnie normalnym i oczywistym. Wiele osób z półświatka wiedziało o jej upodobaniach, choć rzadko kiedy pokazywała się z kimkolwiek w podziemiach Ministry.
- Mam nadzieję, że taka sytuacja się nie powtórzy.- Westchnęła i rozejrzała się czujnie, za chwilę poprawiając rękaw skórzanej kurtki.- Obstawę? Jakbyś nie zauważył, to właśnie ty byłeś dzisiaj moją obstawą.- Odpowiedziała odrobinę wymijająco, ale też zgodnie z prawdą. Dzisiaj jej ludzie zawiedli, ale nie miała im tego za złe, bo w końcu sama wybrała nieco mniejszą ochronę, która została poproszona o zachowanie dystansu. A wspomniany kumpel, dopiero po długiej chwili dostrzegł ją w opałach, pomagając CJ’owi jedynie domknąć sprawę.
- Stęskniłeś się w końcu, skoro dopiero dzisiaj się odezwałeś?- Zapytała będąc bardzo bezpośrednia, ale w rzeczywistości zamierzała się odrobinę z nim podroczyć. Podchodząc bliżej dłonie ulokowała na jego torsie, ale głównie po to aby subtelnie wygładzić materiał koszulki jaką miał na sobie.
_________________




PLAY WITH ME.
............... You can make the love and I'll make the money.

STAY WITH ME.
............... Shut out the world, live underneath the city.
...................................... Pms: ø 1 ø
YOU SAID ME.
.............. I'll be Peter Pan and you just be pretty.
...................................... Love: ø ... ø
WE ALL FALL DOWN.
............... The bad days, the good nights,
............... In the great shipwreck of life.
...................................... Friends: ø Alain ø Ryder ø

 
     
C.J. Marshall
Stajenny


Płeć: mężczyzna
Wiek: 28 lat (19.03.1992)
Wzrost: 188 cm
Zawód: stajenny, ogrodnik
Pieniądze: £5435
Wysłany: 2020-05-18, 18:28   

Takie zachowanie wcale nie było mu obce. Wbrew pozorom potrafił postawić się na miejscu Harlow, dlatego chociaż wyczuwał, że coś nie gra, to nie starał się uzyskać potwierdzenia za wszelką cenę. Wiedział jak to jest mieć tajemnice i chronić przed nimi bliskich, bo sam robił dokładnie to samo, choć powiedzmy sobie wprost... Jego występki nawet w połowie nie były tak poważne jak Harlow, choć wciąż nie miał powodów do dumy.
- Nawet nie miałem szansy się wykazać - odpowiedział, z lekkim uśmiechem marszcząc chwilowo brwi i całą swoją postawą dając jej do zrozumienia, że nie zamierza dalej drążyć tematu, skoro sama tego nie chciała.
- A co, czekałaś na moją wiadomość? - Zapytał z szelmowskim uśmiechem, podnosząc wzrok na jej twarz po tym, jak chwilowo spuścił go na swoją klatkę piersiową i jej drobne dłonie. Jeżeli chodzi o bezpośredniość i pewność siebie to nie zostawał w tyle. - Zajęty byłem, ale teraz jestem już tylko do twojej dyspozycji - odpowiedział po chwili, nie chcąc jej drażnić brakiem odpowiedzi. Była to dość odważna deklaracja z jego strony, ale jak najbardziej poważna.
 
     
Harlow
Mieszkaniec
Piotruś Pan jest na odwyku.


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat [2.07.1993]
Wzrost: 162 cm
Pieniądze: £5125
Wysłany: 2020-05-18, 19:24   

Odcinając się od rodziny i bliskich zyskała sporą swobodę w kwestii swojego, nie do końca legalnego biznesu. Dzięki temu, że nikt nie kręcił się tuż obok, nie musiała się obawiać o ewentualny szantaż lub zagrożenie życia bliskiej osoby. Miała nie tylko wrogów, ale też i sojuszników, ale niestety czasami nawet to nie wystarczało. Zdarzały się takie sytuacje jak ta dzisiaj, gdy Harlow była zupełnie bezbronna.
- I całe szczęście, że nie miałeś. - Zaznaczyła oschle, ale szybko się zreflektowała, a jej głos za chwilę zmienił się w aksamitny i dźwięczny. - Nie chciałabym, żeby coś ci się stało.- Dodała z uśmiechem wymalowanym na twarzy.
- Możliwe- mruknęła tajemniczo i zajrzała w jego oczy, na krótką chwilę nawiązując intensywny kontakt wzrokowy. - Zajęty? A co cię tak zajęło?- Zapytała głosem wypełnionym leniwym pomrukiem. Była zaciekawiona tym, co zajmowało mu czas poza ich spotkaniami.
- Do mojej dyspozycji? I co niby miałabym z tobą zrobić?-Kokietowała go nieustannie jednocześnie stojąc bardzo blisko, tak aby czuł jej drobne ciało tuż obok. Jego ciepło, zapach i obecność, które skutecznie rozpraszały myśli. ;>
_________________




PLAY WITH ME.
............... You can make the love and I'll make the money.

STAY WITH ME.
............... Shut out the world, live underneath the city.
...................................... Pms: ø 1 ø
YOU SAID ME.
.............. I'll be Peter Pan and you just be pretty.
...................................... Love: ø ... ø
WE ALL FALL DOWN.
............... The bad days, the good nights,
............... In the great shipwreck of life.
...................................... Friends: ø Alain ø Ryder ø

 
     
C.J. Marshall
Stajenny


Płeć: mężczyzna
Wiek: 28 lat (19.03.1992)
Wzrost: 188 cm
Zawód: stajenny, ogrodnik
Pieniądze: £5435
Wysłany: 2020-05-18, 21:25   

- Mówisz? - Uniósł lekko brew, nawet na chwilę nie tracąc uśmiechu. - Umiem o siebie zadbać - zapewnił ją, nawet nie podejrzewając, że mogłoby chodzić o coś więcej niż ewentualną walkę na pięści, choć miał w życiu do czynienia również z bronią... głównie używaną przeciwko niemu.
- Praca i takie tam "pierdoły" - odpowiedział, wodząc za Harlow wzrokiem. Nie było to niestety nic interesująco, ale nie miał za bardzo innego wyboru niż sumiennie wykonywać swoją robotę, żeby mieć za co żyć. Niestety bardzo doświadczał tego, że uczciwa praca nie przynosi takich dochodów jak kradzieże, ale mimo wszystko nie chciał już do tego wracać.
- Co tylko zechcesz. Możesz mnie poprosić o taniec, masaż... - zaczął wymieniać, zniżając przy tym głos, ale też mówiąc z coraz większym rozbawieniem. Dawał się uwodzić, nawet nie próbując ukrywać swojej słabości względem Harlow, ale też nie tracił przy tym dobrego humoru sprzyjającego zaczepkom. - Ale też możesz mnie pocałować albo przelecieć - dodał prowokująco, delikatnie wiodąc palcami wzdłuż jej linii żuchwy aż do ust, które delikatnie trącił kciukiem. Rzadko bywał do tego stopnia bezczelny, choć nawet teraz stał za tym wszystkim szacunek i zdanie się na jej wolę. Tym bardziej, że jeszcze przed paroma minutami ktoś tego uszanować nie potrafił, dlatego Charlie zostawił pierwszy krok w gestii Harlow.
 
     
Harlow
Mieszkaniec
Piotruś Pan jest na odwyku.


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat [2.07.1993]
Wzrost: 162 cm
Pieniądze: £5125
Wysłany: 2020-05-18, 21:53   

- Tak- przytaknęła będąc świadoma tego, z czym wiązało się zdzieranie z nieodpowiednimi ludźmi. Sama padła kiedyś ofiarą pobicia i właśnie wtedy obiecała sama sobie, że to już nigdy się nie wydarzy. - Nie wątpię, ale często są rzeczy i sytuacje, na które nie mamy wpływu choćbyśmy chcieli.- Rzuciła niby nie zobowiązująco, ale starała się uzmysłowić mu, że czasem bardzo łatwo można przeliczyć swoje siły.
Wysłuchała go uważnie, nieszczególnie pragnąc drążyć ten temat. Fajnie, że pracował i sam się utrzymywał, nie szukając laski, która byłaby jego sponsorem, bo z takimi mężczyznami Harlow też zdążyła już się spotkać. Nie były to jednak długofalowe relacje, bardziej przelotne i bardzo krótkie znajomości. - Pierdoły?- Zapytała troszeczkę ciągnąc go jednak za język, z czystej ciekawości.
- Masaż brzmi bardzo kusząco...- wymruczała cicho, myślami już odbiegając w stronę ogromnej wanny wypełnionej po brzegi pianą, w której oboje mogliby się w pełni zrelaksować.
- Przelecieć… to brzmi bardzo płytko, zupełnie jakby chodziło mi tylko o seks.- Skarciła go odrobinę, podchodząc jeszcze bliżej. Gdy trącił jej usta kciukiem uśmiechnęła się i trąciła opuszek palca koniuszkiem języka. (pozdro COVID – 19) :lol2:
- Idziemy do mnie czy chcesz tu zostać jeszcze przez chwilę?- Zapytała tuż po tym jak przylgnęła do niego drobnym ciałem, którym wyraźnie naparła na umięśnioną sylwetkę. Sięgając jedną dłonią szerokiego karku zaczęła go delikatnie drapać i głaskać.
_________________




PLAY WITH ME.
............... You can make the love and I'll make the money.

STAY WITH ME.
............... Shut out the world, live underneath the city.
...................................... Pms: ø 1 ø
YOU SAID ME.
.............. I'll be Peter Pan and you just be pretty.
...................................... Love: ø ... ø
WE ALL FALL DOWN.
............... The bad days, the good nights,
............... In the great shipwreck of life.
...................................... Friends: ø Alain ø Ryder ø

 
     
C.J. Marshall
Stajenny


Płeć: mężczyzna
Wiek: 28 lat (19.03.1992)
Wzrost: 188 cm
Zawód: stajenny, ogrodnik
Pieniądze: £5435
Wysłany: 2020-05-18, 22:52   

- Pewnie, że są. Ale idzie zwariować jak się o tym myśli non stop - odpowiedział, na tym też zamykając temat, w którym chyba żadne z nich nie miało nic więcej do powiedzenia. Jak przystało na grzecznego chłopca, wziął sobie jej radę do serca i nie zamierzał szukać guza, przynajmniej nie dziś.
- Po prostu, pierdoły. Czekasz aż powiem że byłem zajęty kimś innym czy co? - Zapytał z rozbawieniem, nie chcąc jej zanudzać jakimiś szczegółami życia codziennego.
- Wystarczy tylko słowo - odpowiedział, obserwując jej mimikę i gesty. W odpowiedzi na ten mocno prowokujący, aż głośno odetchnął, dając jej odczuć, że trafiała tym w jego słabostki i skutecznie wpływała na wyobraźnię.
- Zwał jak zwał... - Mruknął, niespecjalnie przejmując się jej karcącym tonem, tym bardziej, że nie do końca jej wierzył. Choć w pewnym sensie mógł się zgodzić, że tu nie o sam seks chodzi - ale o przyjemność i zabawę, które były z nim bezpośrednio związane. ;>
- Myślę, że tak z pięć minut jeszcze dam radę trzymać ręce przy sobie - zażartował, obejmując ją ramieniem w pasie i ukradkiem zsuwając dłoń na krągły tyłek. Jednocześnie nachylił się by złożyć na jej pełnych ustach krótki pocałunek.
- Napijemy się? - Zaproponował, właśnie na to chcąc przeznaczyć te pięć minut. Nie żeby nie mogli tego zrobić u niej, ale chciał jej i sobie udowodnić, że nie jest aż tak w gorącej wodzie kąpany. :lol2:
 
     
Harlow
Mieszkaniec
Piotruś Pan jest na odwyku.


Płeć: kobieta
Wiek: 26 lat [2.07.1993]
Wzrost: 162 cm
Pieniądze: £5125
Wysłany: 2020-05-19, 20:43   

- Nikt nie mówi o myśleniu non stop.- Sprostowała swoje wcześniejsze słowa, wiedząc doskonale na jak wielkie ryzyko jest nastawiona w związku z swoją „pracą”. Charlie decydując się na tę znajomość, także musiał być tego świadom, choć z dużo mniejszym stopniu. W końcu zapewniała mu jakąś tam ochronę swoją osobą i przy pomocy swoich ludzi.
- Może…, poza tym, że znam twoje imię, to nie wiem o tobie nic więcej.- W zasadzie nie wnikała w jego życie prywatne, bo nie było jej to potrzebne do szczęścia. Jednak z jakiegoś powodu była ciekawa osoby Charliego, chcąc go poznać bardziej niż powinna.
- Chcę- zamruczała w odpowiedzi, wypowiadając to jedno, magiczne słowo. Nie krępowała się, ani nie czaiła ze swoimi zamiarami. Jasno i czytelnie je komunikując, tak jak w przypadku wspomnianego masażu.
- Pięć minut to szmat czasu, niektórzy nawet tyle nie wytrzymują. - Odpowiedziała z uśmiechem, wcześniejsze słowa Bruneta zwyczajnie ignorując. Seks to seks, ale żeby był satysfakcjonujący potrzeba było czegoś jeszcze. Nie chodziło tu o dobrą zabawę czy przyjemność, ale również o pasję i pożądanie, które nie zawsze się pojawiały pomiędzy dwojgiem dorosłych osób.
Przyciągnięta silnym ramieniem, poddała się działaniom mężczyzny, wyraźnie przylegając drobnym ciałem do Bruneta. Obejmując ją, mógł poczuć jak głębokie jest wycięcie sukienki na plecach, które teraz osłaniała skórzana kurtka. Odpowiadając na pocałunek, podciągnęła kąciki ust ku górze, za chwilę podgryzając jego dolną wargę.
- Mhmm, a co pijemy?- Zapytała będąc gotowa zdać się na jego wybór, poza tym chciała się przekonać jak długo wytrzyma te pięć minut bez dotykania jej. Siadając w loży po zamówieniu drinków, nie bardzo przejęła się faktem, że jej sukienka wyraźnie podjechała do góry.
_________________




PLAY WITH ME.
............... You can make the love and I'll make the money.

STAY WITH ME.
............... Shut out the world, live underneath the city.
...................................... Pms: ø 1 ø
YOU SAID ME.
.............. I'll be Peter Pan and you just be pretty.
...................................... Love: ø ... ø
WE ALL FALL DOWN.
............... The bad days, the good nights,
............... In the great shipwreck of life.
...................................... Friends: ø Alain ø Ryder ø

 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 9