NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Szkoła
Autor Wiadomość
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2019-03-22, 20:57   Szkoła
   Tytuł: Hodowca


    W Eastbourne mieści się kilkanaście placówek. Bogata oferta edukacyjna umożliwia rodzicom wybór najlepszego miejsca dla swoich dzieci, w zależności od ich zainteresowań i predyspozycji.
    Jest to wątek zbiorczy.
 
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2019-03-22, 21:10   
   Tytuł: Hodowca


Razem z Jonahem przyjechała pod szkołę o godzinie, o której JJ kończył swoje zajęcia. Jako pięciolatek dopiero zaczął do niej uczęszczać, ale zajęcia wciąż przypominały zabawę jak w przedszkolu, a nie prawdziwą naukę. Może dlatego dzieci w jego wieku lubiły tu jeszcze przychodzić...
- Muszę to nagrać. Na pewno się nie spodziewał, że dziś przyjedziesz - odezwała się do męża, zanim jeszcze wysiedli z auta i uśmiechnęła się szeroko, nie mogąc się doczekać reakcji synka. Naprawdę ciężko to znosił i codziennie tęsknił za tatą, udając jednak, że wcale nie dotyka go tak mocno. Miała nadzieję, że na dłuższą metę nie odbije się to na ich rodzinie.
Wysiadła z auta i razem z Jonahem stanęła przed szkołą, tak jak zwykle to robiła. Za parę minut wszystkie dzieci powinni wybiec ze szkoły i pobiec do swoich rodziców, którzy też już tutaj czekali. Wyjątkowo Jess nie była tu sama, a w dodatku na czas, na co niektórzy na pewno zwrócili uwagę, ale brunetka wcale się tym teraz nie przejmowała, tylko przytuliła się do męża i czekała z nim na JJ'a.
_________________




 
 
     
Jonah Wrens
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 (07.02.92r.)
Wzrost: 190 cm
Zawód: piłkarz - napastnik
Podopieczny: Marshmallow
Pieniądze: £12980

Punkty doświadczenia: 240

Wysłany: 2019-03-27, 22:06   

Trochę się stresowałem tym, że byłem przez taki czas nieobecny i jak na to zareaguje młody no ale. Nie dałem po sobie poznać, że martwię czymkolwiek w tej chwili.
-Też mogłem nagrać kilka rzeczy.
Poruszyłem brwiami i uśmiechnąłem się do brunetki, wychodząc z auta. Przykładnie otworzyłem drzwi również po stronie pasażera i oparłem się o auto, gdy już Jess stała obok mnie. Objąłem ją ramieniem i pocałowałem w głowę. Nie chciałem żeby się martwiła innymi rodzicami, którzy rzeczywiście co jakiś czas zerkali w naszą stronę.
-W ogóle wiesz coś na temat tego, czy młodemu podoba się jakaś dziewczyna?
Spojrzałem się na nią lekko rozbawiony, w końcu jeśli odziedziczył po mnie charakter to Jess jako kobieta będzie miała masę wrażeń z dzieciakiem. Pamiętałem doskonale jak odbijało się to na mojej rodzicielce.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK
TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET


Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas
W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans
pms: 3
Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon
Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą
żona: Jessie Wrens
Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych
przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia
Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto
konie: Shockwave || Marshmallow ||
Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2019-03-27, 23:00   
   Tytuł: Hodowca


- Nie - rzuciła, marszcząc lekko brwi. - Nie zrobiłeś tego - dodała, nie wierząc mu, że mógł coś takiego zrobić, nawet jeśli były to tylko żarty. Miał w końcu co nagrywać, jeśli nie na żywo, to przecież podczas ich rozmów na Skype też się chyba czasem działo coś, ekhm, ciekawego, czym Jess niekoniecznie chciałaby się podzielić z innymi. xD
Objęta przez Jonaha czuła się dużo spokojniej i bezpieczniej. Oparła się skronią o jego klatkę piersiową i w takiej pozycji czekali na JJ'a, o którym zresztą wywiązała się ciekawa rozmowa.
- Chyba jest jeszcze trochę za mały, nie uważasz? - Odparła z rozbawieniem, podnosząc na niego wzrok. - Teraz jest na etapie, że dziewczyny są fuuuu, że całowanie jest fuuuuu, i że jak w ogóle tak można - dodała, nie kryjąc tego, że bardzo ją to bawiło. - Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że jak miałeś pięć lat to już miałeś dziewczynę? - Uniosła lekko brew, ale spokojnie, nie zamierzała być zazdrosna o jego ex, zwłaszcza tą z przedszkola czy szkoły. :lol2:
_________________




 
 
     
Jonah Wrens
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 (07.02.92r.)
Wzrost: 190 cm
Zawód: piłkarz - napastnik
Podopieczny: Marshmallow
Pieniądze: £12980

Punkty doświadczenia: 240

Wysłany: 2019-03-27, 23:09   

Nie zamierzałem jej odpowiedzieć i tylko wzruszyłem ramionami. Albo będzie drążyła i coś wyciągnie na zewnątrz, albo sobie odpuści i będzie żyła w słodkiej nieświadomości. Nie byłbym sobą gdybym nie miał czegoś na pamiątkę. :lol:
-Czy ja wiem..
Mruknąłem nim zaczęła rozwijać podejście syna do dziewczyn. To dobrze, że była szansa na dobre dziecko, które umiało od samego początku szanować kobiety.. chociaż z drugiej strony nie chciałbym mu zabierać takiej zabawy jaką ja miałem w swoim życiu.. :lol2: Rodzic roku ze mnie jak nic!
-Nie, nie miałem.
Spojrzałem się tylko na brunetkę i chrząknąłem rozglądając się dookoła.
-To kto Ci najbardziej dokuczał? Swoją drogą wcale nie musieliśmy się śpieszyć, mieliśmy jeszcze czas.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK
TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET


Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas
W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans
pms: 3
Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon
Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą
żona: Jessie Wrens
Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych
przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia
Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto
konie: Shockwave || Marshmallow ||
Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2019-03-27, 23:45   
   Tytuł: Hodowca


- ... zrobiłeś - odezwała się po chwili ciszy, albo dobrze wiedząc, co oznaczało jego milczenie, albo próbując go w ten sposób podejść, żeby cokolwiek więcej zdradził w tym temacie.
- No tak, kogo ja pytam - mruknęła, posyłając mu znaczące spojrzenie. - Ty i chodzenie z kimś to nie coś w twoim stylu. - Dodała, podnosząc lekko rękę, żeby palcami musnąć linię jego żuchwy, a potem zsunąć dłoń trochę niżej i objąć nią jego kark.
- Chcesz zrobić porządek? - Zapytała, nie zamierzając się jednak skarżyć, wystarczy, że wszyscy widzieli, że ich rodzina ma się bardzo dobrze. Zresztą tych co pustszych mogło tylko zaboleć to, jakim autem przyjechali i to, że nie zwracali na innych uwagi, choć pewnie niejedna osoba chciałaby być teraz na miejscu Jess, u boku jakby nie patrzeć, sławnego piłkarza, co dla Jessie było tylko dodatkiem. Bez całej tej kasy i sławy też by z nim była, a może nawet byłoby im lepiej, bo więcej czasu mogliby spędzać razem, ale tego już nie mogła stwierdzić.
- Nie musieliśmy. Ale JJ też się coś nie spieszy. Pewnie nie może się nagadać - wzruszyła delikatnie ramionami.
_________________




 
 
     
Jonah Wrens
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 (07.02.92r.)
Wzrost: 190 cm
Zawód: piłkarz - napastnik
Podopieczny: Marshmallow
Pieniądze: £12980

Punkty doświadczenia: 240

Wysłany: 2019-03-27, 23:56   

Ponownie wzruszyłem ramionami nie dając się jej złapać. Niech żyje w tej niepewności, a któregoś dnia może się przekona, a może nie..
Spojrzałem się na nią i zmarszczyłem czoło, unosząc jedną z brwi.
-Bez przesady, byłem uroczym dzieckiem. Miałem dziewczyny.
Już nie musiałem chyba mówić, że co chwile "zakochiwałem" się w każdej po kolei dziewczynie zbierając tę kolekcję od młodych lat. Wtedy jednak faktycznie się "wiązałem", bo to przecież była miłość na całe życie.
-Przecież nie pozwolę żeby ktokolwiek Ci dokuczał.
Pochyliłem się i pocałowałem ją krótko.
-Czyli jak go odbierzemy, coś zjemy i lecimy do wesołego miasteczka albo czegoś takiego?
Zsunąłem rękę z jej biodra i wcisnąłem ją do tylnej kieszeni spodni brunetki.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK
TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET


Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas
W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans
pms: 3
Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon
Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą
żona: Jessie Wrens
Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych
przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia
Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto
konie: Shockwave || Marshmallow ||
Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2019-03-28, 00:23   
   Tytuł: Hodowca


- Ciekawe, czy gdybyśmy poznali się w dzieciństwie, to czy też byś się we mnie zakochał - zaczęła się zastanawiać na głos, przypominając sobie jak wyglądały wczesne lata jej dzieciństwa i pierwsze miłości, których na pewno nie było tak wiele jak u Jonaha. Nie była zainteresowana za bardzo chłopcami - wolała bawić się z koleżankami lalkami i figurkami zwierzątek, choć jak chyba każdy miała swego czasu "męża", z którym związek nie potrwał za długo. Uśmiechnęła się na wspomnienie swojej śmiesznej fryzury, czyli dwóch kucyków i grzywki ściętej na prosto. Poza tym niewiele się zmieniła, tylko piegi miała teraz bardziej widoczne.
- Widzisz, wiedziałam kiedy pojawić się w twoim życiu - zaśmiała się, nawiązując do tego, że trafiła akurat w TEN moment, kiedy już był gotów zakochać się na poważnie, choć jeszcze tego nie wiedział. Jakby poznali się te 20 lat temu to ta miłość poszłaby tylko na straty, a tymczasem kwitła sobie w najlepsze. <3
- Umiem się obronić. - Mruknęła, choć pewnie jej nie uwierzył, bo wystarczyło tylko na nią spojrzeć. - Tak jest, sir. Zobaczymy jeszcze co powie, ale chyba nie trzeba będzie go długo namawiać - odpowiedziała, po czym przygryzła lekko dolną wargę, gdy poczuła gdzie wsuwa się jego ręka. Skoro już posuwał się do takich zaczepek, to nie pozostała mu dłużna, tylko naparła na niego tyłkiem. Jak to dziecko się nie pospieszy to zaraz naprawdę będzie miało rodzeństwo. :lol:
_________________




 
 
     
Jonah Wrens
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 (07.02.92r.)
Wzrost: 190 cm
Zawód: piłkarz - napastnik
Podopieczny: Marshmallow
Pieniądze: £12980

Punkty doświadczenia: 240

Wysłany: 2019-03-28, 00:35   

-Na pewno ale wtedy ja na pewno bym tutaj nie czekał na dziecko, a Ty byś była pewnie żoną innego.
Stety czy niestety Jess idealnie się wpasowała gdzieś w ten przełomowy moment mojego życia, chociaż próbowałem od niej uciec. Gdyby przyszła wcześniej trafiłaby jako kolejna, a po niej byłaby następna. Może to był jakiś jawny spisek?
-Na pewno wcześniej mnie nie znałaś?
Zacząłem się jej uważniej przyglądać i zamyśliłem się. Naprawdę się zastanawiałem czy kiedyś się już nie spotkaliśmy. Może to były jakieś młodsze lata, a ona postanowiła zemścić się na mnie i związać się ze mną? To by wyjaśniało jej upór w tym wszystkim.
-Tak, tak oczywiście.
Jedyna rzecz jaką wiedziałem na pewno, to że nie umiałaby się obronić w takiej sytuacji. Byłoby jej przykro i tyle. Ale miałem sporo czasu żeby pojeździć z nią razem pod szkołę. Skoro już byliśmy tak blisko siebie to nie omieszkałem w miarę możliwości zacisnąć ręki na jej pośladku. Ale dziecka nie planowałem kolejnego, wystarczy że raz dałem się złapać.
-Właściwie to czemu ze mną zostałaś?
Wolną ręką schowałem jej włosy za ucho i oparłem brodę o ramię brunetki. Powoli przysuwałem się w stronę szyi, żeby zahaczyć o nią wargami. Tak niewinnie, bez podtekstów. Może.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK
TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET


Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas
W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans
pms: 3
Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon
Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą
żona: Jessie Wrens
Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych
przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia
Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto
konie: Shockwave || Marshmallow ||
Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2019-03-28, 01:01   
   Tytuł: Hodowca


- Chyba nawet wiem kogo - pomyślała na głos, celowo dzieląc się z Jonahem tym przemyśleniem, może po to, żeby znowu go trochę podrażnić. Tak na wypadek gdyby wzmianka o ogrodniku to było za mało. W końcu nie mógł się czuć aż tak pewnie i bezpiecznie. xD
- Na pewno. Zapamiętałabym. Zresztą do 18 roku życia nie przekroczyłam granic Irlandii, a to ostatnie miejsce, w którym można by cię spotkać. Może poza jakąś Syberią. Swoją drogą, moglibyśmy kiedyś polecieć do Kanady - rozgadała się, zaczynając na jeden temat, a kończąc na zupełnie inny, nie mający żadnego związku z wyjściowym. Przynajmniej Kanada była dość blisko Syberii i było tam prawie tak samo zimno, ale bardziej przyjaźnie. A wszystko przez zamiłowanie Jess do śniegu.
Zaraz jednak wróciła na ziemię, a może po prostu przestała odwracać jego uwagę od prawdy, której nie było, bo naprawdę spotkała go przypadkiem, a nie upatrzyła go sobie za cel na jakimś zlocie czarownic i ściągnęła go do siebie czarami. :lol2:
- Co to za pytanie? - Wymruczała, unosząc lekko podbródek i tym samym dając mu lepszy dostęp do swojej szyi. - Kocham Cię i wiedziałam na co się piszę. - Powiedziała mu to na głos, jakby przypadkiem zapomniał. Właściwie mogłaby mu powiedzieć jeszcze parę rzeczy, jak na przykład to, że czasami nie wierzyła w swoją głupotę, naiwność, czy jakkolwiek by to nazwać. Bo czy nie zerwała z poprzednim facetem właśnie dlatego, że ciągle go nie było w domu, bo pracował z daleka stąd? A ich przyszłość widział tak, że siedziałaby w domu z dzieckiem? No właśnie... Chyba nie trzeba nic więcej mówić w tym temacie. Znowu w to weszła, ale tym razem nie otrzeźwiała w porę, może uznając, że "jakoś to będzie". No i jest.
Chyba oboje inaczej widzieli swoją przyszłość, ale teraz nie miało to już znaczenia, bo łączyła ich miłość, najwyraźniej silniejsza niż wszystko inne. Mógł myśleć, że to ona go oczarowała, ale działało to w dwie strony.
_________________




 
 
     
Jonah Wrens
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 (07.02.92r.)
Wzrost: 190 cm
Zawód: piłkarz - napastnik
Podopieczny: Marshmallow
Pieniądze: £12980

Punkty doświadczenia: 240

Wysłany: 2019-03-29, 19:35   

-Hm? Za kogo byś wyszła?
Byłem ciekawy, aczkolwiek nie czułem się teraz w jakikolwiek sposób zagrożony. Nawet zapomniałem o ogrodniku, z którym pewnie będę musiał jeszcze pomówić. Teraz jakoś nie przemawiały do mnie żadne argumenty, żebym był w minimalnym stopniu zazdrosny, bo to jej tyłek się opierał o mnie, a nie kogoś innego.
-No proszę, zapamiętałabyś?
Uśmiechnąłem się szerzej, teraz to już czując się jak zwycięzca. Chociaż jej pomysł z wyjazdem w zimne miejsce studził mój zapał skutecznie.
-Nie chcesz tam pojechać z młodym może?
A jeśli chodzi o zlot, to na pewno jest w jakimś sabacie. To niemożliwe, żeby była normalna. :lol:
Słuchałem jej ale też wykorzystałem łatwiejszy dostęp do szyi, składając na niej kolejne pocałunki. Dotarłem do jej ucha i cicho mruknąłem tak, żeby tylko ona to usłyszała.
-Mam na Ciebie ochotę.
Przyciągnąłem ją bardziej do siebie i oparłem brodę o jej ramie. Oczekiwanie dłużyło się niemiłosiernie, a wizja kolejnego potomka była coraz jaśniejsza. Dzieciak jak nic to zaplanował. :lol:
-Czasami Cie nie rozumiem.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK
TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET


Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas
W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans
pms: 3
Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon
Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą
żona: Jessie Wrens
Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych
przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia
Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto
konie: Shockwave || Marshmallow ||
Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2019-03-29, 20:23   
   Tytuł: Hodowca


- A, taki jeden, nie znasz... Mój stary przyjaciel, niedawno się spotkaliśmy - i dziwnym trafem, rozmawialiśmy akurat o tobie, chciałoby się dodać. Jess przyjmowała komplementy Iliana ze śmiechem i z przymrużeniem oka traktowała jego słowa, tym bardziej, że tak naprawdę nie zamierzał jej odbijać (bo i tak by się nie dała). Niemniej, kto wie jakby to teraz wyglądało, gdyby jednak nie związała się z Jonahem? Co prawda wspomniany osobnik nigdy nawet nie zaliczył drugiej bazy, może dlatego, że dziwnym trafem nikt nie trafiał z Jess do łóżka na pierwszej randce. Ani nawet na drugiej. Najwyraźniej Jonah miał więcej cierpliwości. :lol2:
- No jasne. Podejrzewam, że ciężko cię zapomnieć - ciężko było jej to stwierdzić z własnej perspektywy, ale zgadywała, że wielu dziewczynom zapadł w pamięć, zwłaszcza tym poznanym tutaj, w kraju, gdzie Książę William uchodził za przystojnego.
- A ty co byś robił w tym czasie? Opalał się w Portugalii? Nie ma mowy - wymruczała, nawet nie rozkojarzając się tak bardzo tym, co robił z jej szyją. W odpowiedzi na jego wyznanie uśmiechnęła się kątem ust, ale nic nie powiedziała, tylko rozkoszowała się tą wiadomością w milczeniu.
- Dlaczego? - Wiele osób jej nie rozumiało, zdążyła już do tego przywyknąć, ale zawsze ją ciekawiło skąd taka opinia. Na pewno nie brała się znikąd.
_________________




 
 
     
Jonah Wrens
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 (07.02.92r.)
Wzrost: 190 cm
Zawód: piłkarz - napastnik
Podopieczny: Marshmallow
Pieniądze: £12980

Punkty doświadczenia: 240

Wysłany: 2019-03-29, 20:42   

-No proszę, to dobrze się bawisz jak mnie nie ma.
Zaśmiałem się i pogłaskałem ją po głowie, nie zamierzając zagłębiać się w ten temat. Jeszcze bym usłyszał, że została ze mną bo tamten akurat wyjechał. Może w chwili gdy zaczęliśmy się spotykać by to po mnie spłynęło ale teraz niestety przejąłbym się takim faktem. A to łóżko wszystko zmieniło.. mogła zrobić wyjątek od reguły.. :lol2:
-Nie wiem, nie musiałem tego robić. Ale nie wiem co Ty masz w sobie, że mnie zatrzymałaś
Rozłożyłem ręce w bezradnym geście i wróciłem do swoich zajęć jakim było molestowanie jej pośladka i opieranie się o ramie brodą.
-Jasne, że bym ciężko pracował wtedy. Wakacje mam przy Tobie, zawsze.
Dla zmyły pocałowałem ponownie jej szyję, chowając uśmiech w ten sposób. Jasne, że bym pojechał do domu żeby tylko złapać słońce. Nienawidziłem śniegu i dla samej równowagi wszechświata sam wybrałbym się na wakacje. Ale byłem fair bo nie poleciałbym na żadne hawaje tylko do domu.. a to się liczy prawda? Dlatego ta jakże urocza zmyła powinna wystarczyć jako przykrywka. :lol:
-Bo mogłaś mieć inne życie, albo jesteś uzależniona od nieobecności. Pamiętam przecież dlaczego skończyłaś poprzedni związek.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK
TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET


Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas
W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans
pms: 3
Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon
Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą
żona: Jessie Wrens
Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych
przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia
Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto
konie: Shockwave || Marshmallow ||
Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2019-03-29, 21:19   
   Tytuł: Hodowca


- Jakoś wyjątkowo ci nie wierzę... - Mruknęła, nie dając się zwieść tym zaczepkom, które miały za zadanie odwrócić jej uwagę. - Ale akurat do twoich rodziców moglibyśmy pojechać wszyscy. Pewnie już się stęsknili za JJ'em - dodała po chwili, zakładając, że jednak przez te pięć lat życia ich dziecka przynajmniej raz pojechali całą rodziną do Portugalii, choćby po to, by kibicować Jonahowi na żywo. I to jest właśnie odpowiedź, której szukał - dlaczego zawróciła mu w głowie. No bo jaka inna żona wybierałaby się dobrowolnie od czasu do czasu na jego mecze i wypuszczała go tak często z domu?
- Przytul mnie - poprosiła cicho, a gdy objął ją z przodu ramieniem, przycisnęła je do siebie jeszcze mocniej. Chyba odrobinę posmutniała, bo miał rację, ale zanim do końca nią to zawładnęło, spróbowała obrócić sytuację w żart. - Może jesteś od niego lepszy i dlatego zmieniłam zdanie? - Odchyliła lekko głowę, posyłając mu pytające spojrzenie. W wielu rzeczach był lepszy od Jacksona, nie musiała się nawet długo nad tym zastanawiać.
W głębi duszy było jej czasem tak po ludzku smutno, ale przed wszystkimi udawała, że wszystko gra, ba, że jest świetnie, że taki związek na odległość to nawet fajna sprawa, bo można robić co się chce i nie słuchać gadania. Ale każdy kto ją dobrze znał wiedział, że to tylko gadanie, bo wolała te czasy kiedy Jonah był ciągle obok. I nie było już ucieczki od tego, bo bez niego byłaby jeszcze smutniejsza, więc nigdy nawet nie pomyślała o rozstaniu ani nic z tych rzeczy.
_________________




 
 
     
Jonah Wrens
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 (07.02.92r.)
Wzrost: 190 cm
Zawód: piłkarz - napastnik
Podopieczny: Marshmallow
Pieniądze: £12980

Punkty doświadczenia: 240

Wysłany: 2019-03-29, 21:49   

-Nie mógłbym Cie oszukać ale do domu możemy pojechać. Nawet posiedzieć tam tydzień, zostawić młodego na jakieś dwa z jego kochanymi dziadkami i się rozerwać we dwójkę, co Ty na to?
To brzmiało przecież jak plan idealny - każdy miałby z tego korzyść.
Objąłem ją tak jak prosiła i przyciągnąłem do siebie, żeby poczuła się bezpieczniej i pewniej. Opierając teraz brodę o czubek jej głowy, drugą ręką sięgnąłem po jej dłoń, żeby spleść ze sobą palce i zacząć gładzić kciukiem wierzch jej dłoni.
-Chyba oboje w to nie wierzymy?
Nie znałem go, ani nie miałem powodu do tego żeby go lubić jednak widziałem jak patrzył na Jess. Mimo upływu czasu i tego, że była ze mną on dalej darzył ją uczuciem. Wtedy tak nie doceniałem brunetki jak on w momencie stracenia jej. Więc dlaczego miałem mieć większą szansę niż on? Skoro olewałem to co miałem pod ręką.
-Teraz masz pecha bo nie pozwolę Ci odejść.
I już sam nie wiem czy to miała być dla niej dobra czy zła wiadomość.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK
TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET


Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas
W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans
pms: 3
Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon
Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą
żona: Jessie Wrens
Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych
przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia
Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto
konie: Shockwave || Marshmallow ||
Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 9