Vivianne Feron
Wiek: 26
Kolor oczu: brązowe
Kolor włosów: ciemny brąz
Wzrost: 174cm
Zwierzęta: White Chocolate, Chilli Child, Kaept'n Nemo, Unexpected
Charakter: Vivi, Vivi, Vivi.. chciałoby się napisać o tej dziewczynie coś miłego, jednak palce nie chcą nawet wybijać takich słów na klawiaturze. Jest podstępna, wredna i dwulicowa. Mimo tego, że z początku wydaje się miła, nigdy nie wiesz kiedy wbije Ci nóż w plecy. Kanadyjka jest bardzo dobrą aktorką. Zawsze potrafi dobrać odpowiednią maskę do każdej sytuacji, a kiedy coś sobie postanowi uparcie dąży do celu, nie bacząc na środki. Nie jest łatwo ją opisać. Czasem jest grzeczna i spokojna, innym razem niczym wulkan - nie wiadomo kiedy wybuchnie. Czasem ciężko ją poskromić i ma niewyparzony język.. ale kiedy Ci się to uda może być całkiem przyjemnie. Choć nigdy do końca nie wiadomo czy prawdziwie..
Historia: Vivianne urodziła się w zamożnej rodzinie w Kanadzie. Jako, że była jedynym dzieckiem rodzice zawsze bardzo ją rozpieszczali, spełniali wszystkie zachcianki i byli na każde zawołanie ukochanej córki. Mimo jej różnorakich humorków zawsze gotowi byli uchylić jej nieba. Jej krokodyle łzy potrafiły zdziałać cuda dlatego w wieku pięciu lat miała swojego pierwszego kucyka.. którym opiekowali się rodzice. Dziewczę ponownie zainteresowało się końmi dopiero gdy w wieku 8 lat poznała chłopca, który wpadł jej w oko. Ten, czternastoletni wówczas, Randolph wyraźnie jej imponował, a także wpadł w oko małej księżniczce, która - gdy trochę podrosła - nie opuszczała go już na krok. Z koni przenieśli się na piwo, z piwa na randki i tak oto zostali parą roku. Szaleńczo zakochani mieli być ze sobą na dobre i na złe. Wyprowadzili się nieco po dwudziestce dziewczyny z domu, a jej rodzice ciągle wspomagali ją finansowo, sprawiając że nigdy nie skalała się pracą. Jej narzeczony był wspaniały, ale po kilku latach w życiu Viv pojawiła się nostalgia. Zawsze to samo.. i właśnie wtedy stało się coś, czego Ran już nie wytrzymał, do tej pory znosząc dzielnie wszystkie jej humorki. Skok w bok był czymś, czego nie mógł jej wybaczyć i czego potem nie mogła wybaczyć sobie dziewczyna. Brakowało jej Randolpha, który robił dla niej wszystko, a więc podczas ich ostatniego spotkania - na pogrzebie jego ojca - postanowiła odzyskać swojego mężczyznę. Rodzice odcięli jej źródełko dochodu kiedy dowiedzieli się o zdradzie, a Vivianne musiała radzić sobie sama..