Jeśli chcecie poprawić sobie humor, to z pewnością powinniście spotkać się z Ev. Z początku znajomości wydaje się, że stroni od ludzi, bywa marudna, często przesadza z alkoholem, ale ona najzwyczajniej w świecie stresuje się nowymi znajomościami, nie umie ich zawierać i wychodzi na gbura jakich mało. Wygląda na to, że zbyt wiele ludzi ją zawiodło, by do każdej nowej osoby podchodziła z optymizmem, blokuje się na ludzi, by móc w razie potrzeby szybko o nich zapomnieć i spalić za sobą most. Jednak, gdy poświęcić jej więcej czasu, postarać się przebić przez jej barierę i udowodnić jej, że ma się dla niej czas, to ukazuje się jej istny wulkan pozytywnej energii, wcielenie gadatliwości. Jest zdania, że przyjaciel jest tylko jeden i z pewnością poszłaby za nim w ogień, charakteryzuje się lojalnością i oddaniem, więc spokojnie można prosić ją o pomoc, nie odmówi. Macie zły humor? Ev często ironizuje, co bywa całkiem komiczne, bo ile osób ma dom w ruinie i potrafi z tego żartować? Jest tolerancyjna, ale tolerancja nie oznacza akceptacji, konkretniej Ev nie ścierpi rozmów typowo kobiecych, ubrania, moda i paznokcie to zdecydowanie nie jej klimaty, zresztą widać to po jej sposobie noszenia się, czyli „wyjmę pierwszą z brzegu bluzkę i wygrzebię jakieś spodnie, byleby było wygodnie”. Jedną z pozytywów, a może też i wad kobiety jest szczerość, taka bezwzględna i do bólu prawdziwa, objawia się najczęściej wyrażaniem swojego zdania w sensie dosłownym, dlatego trzeba ostrożnie zadawać jej pytania, a najlepiej nie zadawać tych, na które nie chce się znać odpowiedzi. Co tu jeszcze… Czytanie, tak. Jedyne poukładane miejsce w jej domu to wielka biblioteczka w salonie, która obejmuje całą ścianę, a i tak miejsca na półkach brakuje. Mól książkowy, większość zarobionych pieniędzy przeznacza albo na książki, albo na swój motocykl, jednak z książkami ma tak, jak z facetami – jest strasznie o nie zazdrosna, dlatego nie pożycza książek, a o swoich ulubionych nawet nikomu nie opowie, takie dziwactwo..
wzrost
164cm
waga
49kg
kolor oczu
czarne
kolor włosów
blond
znaki szczególne
tatuaże: kot na lewej kostce, inny za prawym uchem, jeszcze jeden na żebrach po lewej stronie (kotów nigdy za wiele), Na wewnętrznej stronie prawego przedramienia znajduje się lis, którego otacza pajęczyna, tuż obok znajdują się współrzędne geograficzne do jednego miejsca na świecie, które odmieniło jej życie, czyli do Culloden, konkretnie do miejsca bitwy w 1976r, które odwiedziła kilka lat temu w najcięższym okresie swojego życia. nad współrzędnymi znajdują się trzy wykaligrafowane, ale przekreślone specjalnie litery AFN, z litery A zwisa staromodny zegarek kieszonkowy z godziną 13:24, według niej godziną wolności na wspomnienie momentu w którym uciekła sprzed ołtarza. Na wewnętrznej stronie lewego nadgarstka ma mały kompas i liczbę 13.
piercing: kolczyki w uszach (jeden w prawym i trzy w lewym)
blizny: Długa, ale dość wąska blizna od lewej piersi, przez brzuch do prawej kości biodrowej. W innych miejscach ma jeszcze kilka blizn, zostały jej po pożarze, inne zrobiła sobie podczas jazdy na motocyklu.
styl ubioru
na co dzień: opis
w stajni: opis
zdrowie
choroby: brak
alergie: płyny i proszki do prania
nałogi: papierosy
lęki: burze
cele/marzenia
1. cel/marzenie
2. cel/marzenie
historia
21.07.2009 (16 lat) - Felipe Rodriquez zmarł w pożarze we własnym domu, gdy starał się popełnić samobójstwo. Nie przemyślał tego, ponieważ Eviline znajdowała się wtedy w salonie, ukryta w kącie po brutalnej szarpaninie z ojcem. Javier, jeden z jej starszych braci zdążył na czas wrócić do domu i wyciągnąć z płomieni swoją siostrę, jednak do dziś ma długą bliznę i niewielkie oparzenia po tamtym dniu. Wtedy też wyszło na jaw, że Felipe od czterech lat molestował seksualnie swoją córkę.
30.09.2011 (18 lat) - Oficjalnie wyprowadziła się z domu po rozłamie rodziny, zamieszkała u chłopaka.
27.08.2013 (20 lat) - Jean-Philippe d'Autremencourt, zawodowy rugbysta z dobrej rodziny, partner Eviline ma jeden z ważniejszych meczy w swojej karierze. Ev po jedenastu godzinach pracy biegnie na łeb na szyję, by zdążyć na Stade de France w Saint-Denis. Zjawia się dopiero, gdy ma zapaść przerwa, czyli po czterdziestu minutach trwania meczu. To właśnie wtedy dostrzega swojego mężczyznę, który klęka na stadionie i mówi coś do mikrofonu, Ev dopiero po chwili zauważa, że on jej się oświadcza. Miejsce w którym powinna siedzieć jest oświetlone, jednak jej tam nie ma, przecież nie zdążyła tam dotrzeć. Publika zamiera, niektórzy się śmieją, kobieta zbiega w dół stadionu, zaczynają jej szukać. Znajomy z drużyny łapie ją za rękę, prowadzi na murawę i pomaga przeskoczyć bramkę. Reszty można się domyślić, Ev w czystym osłupieniu podchodzi na środek, wylewa milion łez i mówi "Tak".
13.05.2014 (21 lat) - Eviline stanęła na ślubnym kobiercu, tego dnia miała oficjalnie przyjąć nazwisko d'Autremencourt, a jej szczęśliwym wybrankiem był niejaki Jean-Philippe, dwudziestoczteroletni francuz pochodzący z dobrej rodziny z tradycjami. Jako, że jej własna rodzina odrzucała wybranka mówiąc, że jest "za mało hiszpański", Ev na przekór jeszcze bardziej chciała zalegalizować ich czteroletni związek. Plusem było to, że Jean-Philippe i jego rodzina nie mieli nic przeciwko wejściu do ich rodziny kobiety, która nigdy nie będzie mogła mieć dzieci. Do ołtarza poprowadził ją Liam. Ceremonia była taka, że w ogóle mogło jej nie być, ponieważ nie doszli nawet do słynnej kwestii "niech przemówi teraz, lub zamilknie na wieki", gdyż przyszły pan młody wydusił z siebie szeptem "ja już tak nie mogę", czego Ev na początku nie dosłyszała, ale postanowiła dopytać cicho o co chodzi. Ksiądz zaczął zwracać przyszłej młodej parze dyskretnie uwagę, goście zaczęli się niepokoić, bo co można mieć takiego ważnego do powiedzenia podczas ceremonii? Wtedy też wyrwał się do głosu ów świadek, który myślał, że wszystko już zostało wyjawione, powiedział na głos, że to jest silniejsze od nich. W tym momencie załączamy slow motion, widzimy kobietę w pięknej, białej sukni, która staje jak wryta, po czym krzyczy gniewnie wiele niecenzuralnych słów w ojczystym języku, wcale się nie hamując, goście są tylko plamą, która przestała się ruszać, sześciu hiszpańskich mężczyzn wstaje z osłupienia i zaczyna się przekrzykiwać, pan młody zaczyna się tłumaczyć, mówi, że to wina rodziców, którzy nie mogli się dowiedzieć, bo rodzina z tradycjami, bo to tak nie przystoi; panna młoda ucieka sprzed ołtarza. Wiadomo też, że później wytargano dwóch sprawców przed kościół, gdzie zapewne odbyła się jedna z tych rozmów, w których w większości mówią pięści, jednak tę część zdecydowanie bardziej znał Liam i pięciu innych jej braci, oraz zapewne połowa gości weselnych, Ev była wtedy już daleko od kościoła.
14.05.2014 (21 lat) - Wypad do Szkocji, innymi słowy pojechała w jednoosobową podróż poślubną.
26.06.2014 (21 lat) - Przeprowadzka z Hiszpani do Anglii, w pobliże Eastbourne.
likes
rzecz 1 rzecz 2
dislikes
rzecz 1 rzecz 2
ciekawostki & umiejętności
♦ bezpłodna.
♦ od dziecka zakochana we Włóczykiju (tak, tym z Muminków).
♦ uwielbia piec, choć nigdy nie ma na to czasu.
♦ introwertyczka.
♦ nie biega (to ci nowina), chociaż przed seryjnym mordercą, czy sąsiadem, który na prowadzeniu samochodu zna się jak gęś na szafranie, to ucieka aż miło popatrzeć.
♦ nie dojedziesz do jej domu komunikacją, gdyż w obrębie kilkunastu kilometrów jej tam najzwyczajniej w świecie nie ma.
♦ uwielbia górską wspinaczkę, gardzi za to skałkami na zamkniętych obiektach.
♦ "Mężczyźni? To ci potrzebni do pomocy przy ściąganiu różnych dziwnych rzeczy z wysokich półek? A nie, ja to nazywam drabiną" - czyli zosia samosia w wersji original.
♦ zna angielski, hiszpański, kataloński, portugalski, francuski, z czego pierwsze trzy w mowie i piśmie, resztę tylko w mowie i to dość amatorskiej.
♦ gra na skrzypcach
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum