NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Pizzeria Itallia
Autor Wiadomość
Charlotte
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 20 lat
Wzrost: 162 cm
Zawód: Korepetytorka i trener personalny
Partner: Will you still love me when I'm no longer young and beautiful?
Podopieczny: King Dice
Pieniądze: £435

Punkty doświadczenia: 12
Wysłany: 2018-06-29, 16:15   

Dla niej była zaś obca taka pewność siebie, na którą nie mogła się zdobyć po otrymaniu nowego ja. Czyli odkąd miała 16 lat. Tym bardziej posunięcie mężczyzny z zabraniej jej kosmyka włosów było na tyle odważne, że rozszerzyła ze zdziwienia szeroko oczy. Dość szybko przekroczył jej strefę prywatną i do tego nie zamierzał się zatrzymać! Niebywałe.
Po skierowaniu jej twarzy w swoją stronę obdarzyła go lekko zawstydzonym, ale widocznie też zadowolonym spojrzeniem, zaś kąciki ust uniosła ku górze. Była wdzięczna za komplement, bała się jednak cokolwiek odezwać, nie wiedząc po prostu coż moglaby rzec.
- Wolałabym nie. Choć... może jeszcze kiedyś będzie okazja do opowiedzenia o tych i innych. - Uśmiechnęła się szerzej i zagryzła lekko dolną wargę, nie chcąc flirtować, jednocześnie jednak nie chciała pokazać, że jest obojętna. Skrajności skrajności.
Sama nie wiedziała co o tym myśleć, chciała go bliżej poznać, dowiedzieć się więcej niż to, jak ma na imię i co lubi na pizzy, z drugiej strony po prostu się bała. Ale dlaczego, to nie zdradzę!
_________________
    .................D o n't...a s k...i f...I'm...h a p p y
    .................You know that I'm not at best I can say - I'm not sad
    ...............'Cause hope is a dangerous thing for a woman like me to have

    A modern day woman with a weak constitution
    'Cause I've got monsters still under my bed
    That I could never fight off

........................................Charlotte Thorsdatter
......................................biology student • tutor and personal coach
    .................This world can hurt you. It cuts you deep and leaves a scar
    .................Things fall apart, but nothing breaks like a heart • boyfriend
    .................'Cause the truth hurts but secrets kill

    .................At the best of times I'm l o n e l y in my mind
    .................But I can find something to show you • DesmondDavid

    .................I don't w a n n a be your friend, I wanna kiss your lips
    .................I wanna kiss you until I lose my breath • 1

    I still see your shadows in my room
    Can't take back the love that I gave you
    It’s to the point where I love and I hate you



 
     
Ilian
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Wysłany: 2018-09-07, 22:23   

Do Pizzeri weszła zaraz młoda dwójka. Nie, żadna z nich para. No poza tym, że nie byli po prostu w pojedynkę. Ale oboje łączyło coś, miłość do pizzy. No chyba, że Jessie wcale nie darzyła tej potrawy takim zamiłowaniem jak blondyn, który z kolei mógłby jeść ją na okrągło. I nie wiedzieć po kim miał takie "skrzywienie", ale jednak to się nigdy nie zmieniało. A jeszcze z salami, czarnymi oliwkami i mega dużą ilością pomidorowego sosu.. Aw. Żołądek tu nie znał granic.
A jeszcze w pizzeri, gdzie piekł Włoch? No proszę, nie oszukujmy się ale nikt lepszej pizzy od nich nie robi! A jeszcze jak dołożyć do niej sadzone jajko, doprawdy polecamy.
_________________

Ja się schowam w twoich słowach - znajdę ciszę.
Ja się zamknę w twoich oczach - znajdę dzień.
Ja się zmienię w twoje życie, a Ty o mnie z a p o m n i j.

s h e: Zaufałem jak nigdy. Nie sądziłem, że to może się wydarzyć.
• ściągnęła stringi i kazała marzyć
■ ugotowała obiad z chęci nie przymusu
• dawałem jej czułość, o którą prosić nie musiała
    [my lady]

f r i e n d s: chcesz rozmawiać i zdajesz sobie sprawę czym jest tęsknota
• Aaren
■ Jessie
• Melody
    [tylko prawdziwi są bezcenni]


W moim guście? Wiele kobiet. Wyobraźnię natomiast - pobudza jedna.
    [Nie, nie znam jej imienia.]


Zastrzeżone: G o o d f e r d
+ osobę Jeromathew [insta]
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2018-09-08, 00:04   
   Tytuł: Hodowca


Żartujesz?! Jessie jest przecież w sekretnym związku z pizzą. Bo tylko pizza kocha i rozumie. </3 Bezwstydnie korzystała z cudownego metabolizmu, który pozwalał jej jeść świństwa i nie tyć. Z tego względu bardzo często kupowała pizzę, bo czasami nawet nie miała siły ani czasu na nic innego.
- Pizzę to masz u mnie jak w banku kiedy tylko zechcesz - zapewniła go. Skoro miała to być "zapłata" za wesołe miasteczko, to proszę bardzo - tego dnia będą mogli pójść we trójkę właśnie na pizzę!
- Siadamy w ogródku, co? - Zaproponowała, jako że mimo nadchodzącego wieczora, wciąż było ciepło. Taka romantyczna kolacja, przy pizzy i bez świec, choć kto wie, hyhy. Może ich kelner czy kelnerka weźmie za parę i zrobi nastrój... :lol:
Usiadła przy stoliku i wzięła kartę do ręki, patrząc, czy może pojawiła się jakaś nowa, warta uwagi pozycja.
_________________




 
 
     
Ilian
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Wysłany: 2018-09-08, 10:37   

Sekretny zwiazek z pizza? <3 ahhh. Ps. Jakbym czytala o userce blondyna :lol:
- To jak tylko uwolnisz swego syna ze szponow ktorejs z ciotek, to dzwonisz po mnie,okei? - Zaczal poszukiwac miejsca dla nich we dwoje, a kkedy Jess wspomniala o ogrodku, on natychmiastowo skierowal sie w tamte strony.
Upatrzyl miejsce akurat pod drzewkiem. No coz, romantycznie ale nie na te okazje. Ale moze dobrze, ze trafil tu, zakoduje to miejsce na jakas randke.
Odsunal krzeslo Jess, dopiero sam zasiadl po drugej stronie.
- Jaka jest Twoja ulubiona? - zagail w oczekiwaniu na kelnerke. Chwilke pozniej wzial przyklad z kolezanki i sam siegnal po karte czytajac dokladnie menu.
Czy bedzie pizza dnia z jarmuzem, slonina i moldem?
Ona byla taka dobra...
Kelnerka pojawila sie przy nich zapalajac zaraz swieczuszki. To bylo do przewidzenja, to nie fair!

Ps. Odpisuje z telefonu dlatego brak polskich znakow i tak krocej chwilowo
_________________

Ja się schowam w twoich słowach - znajdę ciszę.
Ja się zamknę w twoich oczach - znajdę dzień.
Ja się zmienię w twoje życie, a Ty o mnie z a p o m n i j.

s h e: Zaufałem jak nigdy. Nie sądziłem, że to może się wydarzyć.
• ściągnęła stringi i kazała marzyć
■ ugotowała obiad z chęci nie przymusu
• dawałem jej czułość, o którą prosić nie musiała
    [my lady]

f r i e n d s: chcesz rozmawiać i zdajesz sobie sprawę czym jest tęsknota
• Aaren
■ Jessie
• Melody
    [tylko prawdziwi są bezcenni]


W moim guście? Wiele kobiet. Wyobraźnię natomiast - pobudza jedna.
    [Nie, nie znam jej imienia.]


Zastrzeżone: G o o d f e r d
+ osobę Jeromathew [insta]
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2018-09-08, 20:30   
   Tytuł: Hodowca


- Pewnie. Myślę, że umówimy się na któryś weekend. W końcu JJ poszedł właśnie do szkoły - kiedy to zleciało?! Jeszcze chwilę temu był taki mały, a tu już chodzi do szkoły i za moment będzie dużym chłopcem. Ehh.
- Każda pizza jest dobra - stwierdziła z rozbawieniem. - Ale ostatnio przypadły mi do gustu takie z sosem śmietanowym, zamiast pomidorowego na spodzie... - Zawiesiła lekko głos, wzrokiem szukając pozycji, które zawierały ten składnik. Zdaniem userki właśnie taka jest najlepsza, jeszcze z dużą ilością sera i "zielska" w postaci rukoli i pomidorków <3.
Kątem oka dostrzegła też podpalenie świeczek, w reakcji na co posłała Ilianowi rozbawiony, dyskretny uśmiech.
Po chwili mogli już złożyć swoje zamówienie, które składało się na dwie osobne pizze (nie wiem jak Ilian, ale Jess była w stanie podołać dużej w pojedynkę! 8-) ) i picie (winko?).
- Marzy mi się czasami taka szybka wizyta we Włoszech i jakaś dobra pizza tam... - Wyznała. Tutaj może i też była włoska, robiona przez prawdziwego Włocha, ale jednak klimat jest nie do podrobienia!
_________________




 
 
     
Ilian
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Wysłany: 2018-09-08, 23:00   

-Poważnie, mamy już wrzesień? Nawet nie wiem kiedy to zleciało.. - Mruknął wykrzywiając nieco wargi. Nim się obejrzy minie kolejny miesiąc i co wtedy? Będzie wracał, czy zostanie?
A dzieci niestety rosną szybciej niż byśmy tego chcieli. Nie jest to smutek znany jedynie Jessie.Większość rodziców nad tym ubolewa. Ale to tez w dalszej przyszłości ma swoje plusy. Rodzice szybciej mogą mieć więcej czas dla siebie, no a dzieci zaczynają coraz więcej rozumieć.
-Prawie bym się zgodził ale prawie robi dużą różnicę, niestety. - Chrząknął uśmiechając się po chwili ukradkiem. Kontynuował.
-Po prostu każda jest dobra, o ile ma na spodzie sos pomidorowy. - Ponownie wystawił koniec języka szybko i krótko go przegryzając,ot tak w ramach droczenia się.
Kiedy świeczki zostały zapalone, a Jessie najwyraźniej miała z tego niezły ubaw. Blondyn ułożył usta w coś, co przypominało niemały grymas.
-Nie drocz się ze mną, bo jeszcze podejmę wyzwanie zdobycia Cie. - Burknął oczywiście wciąż sobie żartując. Ona sobie może pozwalać? To on też! I niekoniecznie musiały być to żarty, a mogło to być pół żartem-pół serio :-K
On by nie podołał zjedzenia jednej, dużej pizzy? Chyba to jakieś kpiny! Co do tego nie powinno być żadnych wątpliwości.
On wybrał pizzę z sosem pomidorowym, rukolą, szynką dojrzewającą, pomidorkami koktajlowymi i czosnkiem. W końcu nie planowali pocałunku, prawda? A SZKODA.
Stąd mógł objadać się czosnkiem, a nawet śledziem i innymi smrodojadami.
-Poważnie? To leć ze mną, zabiorę Cię na bad rołmans. - Poruszył zawadiacko brwiami przypatrując się jej buźce. Potarł dłonie energicznym ruchem, niby szykując się na niejakie działanie.
_________________

Ja się schowam w twoich słowach - znajdę ciszę.
Ja się zamknę w twoich oczach - znajdę dzień.
Ja się zmienię w twoje życie, a Ty o mnie z a p o m n i j.

s h e: Zaufałem jak nigdy. Nie sądziłem, że to może się wydarzyć.
• ściągnęła stringi i kazała marzyć
■ ugotowała obiad z chęci nie przymusu
• dawałem jej czułość, o którą prosić nie musiała
    [my lady]

f r i e n d s: chcesz rozmawiać i zdajesz sobie sprawę czym jest tęsknota
• Aaren
■ Jessie
• Melody
    [tylko prawdziwi są bezcenni]


W moim guście? Wiele kobiet. Wyobraźnię natomiast - pobudza jedna.
    [Nie, nie znam jej imienia.]


Zastrzeżone: G o o d f e r d
+ osobę Jeromathew [insta]
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2018-09-10, 22:13   
   Tytuł: Hodowca


- Nudziaaarz - wytknęła mu, także pokazując mu końcówkę języka, skoro już tak sobie pogrywał! Ona też kiedyś myślała, że sos pomidorowy jest najlepszy, dopóki nie przekonała się o tym cudzie, jakim był śmietanowy. <3 Userka mogłaby niemalże jeść go łyżeczką!
- Ha, powodzenia - rzuciła, oczywiście nie biorąc jego słów na poważnie, nawet jeśli kryło się w nich trochę prawdy. Jednak chyba wszyscy wiedzieli, że było to zadanie z góry skazanie na niepowodzenie. W końcu słów "póki śmierć nas nie rozłączy" nie rzuca się na wiatr. <3
A to, że nie planowali pocałunku, jeszcze nie oznacza, że wolno mu tak bezkarnie chuchać czosnkiem! Przecież to czuć, heloł!
Spojrzała na niego podejrzliwie, w zabawny sposób marszcząc brwi i wyginając usta w takim rozważającym propozycję grymasie.
- Ale odstawisz mnie do domu przed 22? - Zapytała z rozbawieniem, dalej zastanawiając się nad taką ewentualnością. W końcu miała prawo, to że miała męża i dziecko jeszcze nie oznacza, że musiała siedzieć w domu. Szkoda na to życia, trzeba z niego korzystać ile się da!
_________________




 
 
     
Ilian
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Wysłany: 2018-09-10, 22:51   

-Sama jesteś nudziara. Mało tego, ewidentnie się nie znasz kobieto. -Burknął niby obrażony.
Userka Jess mogłaby łyżką jeść śmietanowy,d la userki Iliana śmietanowy był zbyt mdły i wolała pomidorowy. Ale z gustem jest jak z dupą, każdy ma swoją <3.
-A tak prawdę mówiąc, za mężatki się nie biorę. I mam nadzieję, że nikt mnie nigdy nie sprowokuje do zmiany tegoż zdania. - Rzekł spoglądając na kelnerkę, która właśnie przyniosła im ich zamówienia. Zgarnął wszystko ze stołu tak, by miała gdzie położyć ich porcję, po czym podziękował spoglądając na Jess.
- Jeśli romans, to taki szyki numerek? O to Ci chodzi, da się załatwić. - Zaśmiał się kręcąc głową.
- Bo tylko taki rołmens wchodzi w grę tylko do godziny 22.oo . - Dodał stukając ją noga pod stołem. Matko, jak dzieci.
_________________

Ja się schowam w twoich słowach - znajdę ciszę.
Ja się zamknę w twoich oczach - znajdę dzień.
Ja się zmienię w twoje życie, a Ty o mnie z a p o m n i j.

s h e: Zaufałem jak nigdy. Nie sądziłem, że to może się wydarzyć.
• ściągnęła stringi i kazała marzyć
■ ugotowała obiad z chęci nie przymusu
• dawałem jej czułość, o którą prosić nie musiała
    [my lady]

f r i e n d s: chcesz rozmawiać i zdajesz sobie sprawę czym jest tęsknota
• Aaren
■ Jessie
• Melody
    [tylko prawdziwi są bezcenni]


W moim guście? Wiele kobiet. Wyobraźnię natomiast - pobudza jedna.
    [Nie, nie znam jej imienia.]


Zastrzeżone: G o o d f e r d
+ osobę Jeromathew [insta]
 
     
Jessie
Zawodnik
Ujeżdżenie
Mrs. Wrens


Płeć: kobieta
Wiek: 27 lat
Wzrost: 168 cm
Zawód: żona bogatego mężczyzny :P
Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah

Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo
Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno
Pieniądze: £4270

Punkty doświadczenia: 635
Skoki: 200
Ujeżdżenie: 249
Cross: 77
Wyścigi: 4
Obycie z koniem: 105


Wysłany: 2018-09-11, 20:58   
   Tytuł: Hodowca


- Ej, uważaj co mówisz - zwróciła mu uwagę, oczywiście dalej ciągnąc rozmowę w żartobliwym tonie. Powinien pamiętać, że kilkanaście minut temu wyraziła opinię na temat jego wyrobów jubilerskich! Więc żeby się przypadkiem sam nie zaorał mówiąc, że ona się nie zna!
- Grzeczny chłopiec - stwierdziła z uroczym uśmiechem. Aż chciało się go poczochrać po tej blond czuprynie za to, że tak ładnie szanował niepisane męskie zasady i nie zabierał się za żonę/dziewczynę kolegi. <3
- Ty, no nie wiem
... Chyba musiałbyś dodać coś jeszcze od siebie
- odparła, odwzajemniając szturchnięcie. I co z tego, że jak małe dzieci? Nikt nie mówił, że muszą być poważni. On był zresztą dodatkowo usprawiedliwiony, bo przecież pierwsze czterdzieści lat dzieciństwa jest najtrudniejsze dla mężczyzny! :lol2:
- I jak twoja pizza? - Zagadnęła po tym, jak wreszcie mogli spróbować tego dobra, jakim była pizza prosto z pieca. Czemu nie ma żadnej diety, która opiera się na jedzeniu pizzy? :(
_________________




 
 
     
Ilian
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Wysłany: 2018-09-12, 00:20   

-Pfff - rzucił niczym rozwydrzone dziecko, które chciało pluć ale jednak nie umiało. Po czym sam roześmiał się na swój głupkowaty wyczyn. Oby nikt ich nie obserwował, bo z boku musieli wyglądać dosłownie jak banda rozpieszczonych dzieci.
-Skończmy o tych romansach, bo serio chyba jestem coś narwany. - Pokręcił głową sam dumny z siebie, że się potrafił przyznać. :lol:
Przynajmniej mówił wprost co mu po głowie krąży, a nie udawał że jest iście taki jakby kobiety chciały. Może dlatego, do tej pory nie znalazł tej jedynej. Może ciężko było z nim żyć, skoro notorycznie mówił to co myślał?
-Moja pizza? Wyśmienita! w końcu ma wszystko, co lubię, a Twoja? - Zagadnął znów ją szturchając pod stołem. Swoją drogą jak pozna JJ'a i się polubią, to kto wie.. może JJ nauczy Iliana lepszych zachowań.
Blondyn swego czasu czytał artykuł o tym, że pewien gość zdecydował się jadać jedynie pizzę i wcale źle na tym nie wyszedł.
Ciekawe..czy pizza może się przejeść?
Nie ma diety opartej wyłącznie na pizzy.. a najlepsze jest to, że userka blondyna właśnie na ten temat myślała. Wymyślili dietę opierającą się na jedzeniu samych zup, to powinni wycudować też taką co by się jadło tylko pizzę. No bo potrzeba do szczęścia czegoś więcej? Przecież pizza by starczyła.. <3
_________________

Ja się schowam w twoich słowach - znajdę ciszę.
Ja się zamknę w twoich oczach - znajdę dzień.
Ja się zmienię w twoje życie, a Ty o mnie z a p o m n i j.

s h e: Zaufałem jak nigdy. Nie sądziłem, że to może się wydarzyć.
• ściągnęła stringi i kazała marzyć
■ ugotowała obiad z chęci nie przymusu
• dawałem jej czułość, o którą prosić nie musiała
    [my lady]

f r i e n d s: chcesz rozmawiać i zdajesz sobie sprawę czym jest tęsknota
• Aaren
■ Jessie
• Melody
    [tylko prawdziwi są bezcenni]


W moim guście? Wiele kobiet. Wyobraźnię natomiast - pobudza jedna.
    [Nie, nie znam jej imienia.]


Zastrzeżone: G o o d f e r d
+ osobę Jeromathew [insta]
 
     
Rozalia
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Wzrost: 159 cm
Zawód: Studentka informatyki, zawodowy dżokej
Partner: I'm living life do or die, what can I say
Podopieczny: Bite The Dust
Pieniądze: £1410

Punkty doświadczenia: 41
Wyścigi: 40
Obycie z koniem: 1

Wysłany: 2019-07-20, 14:25   

Mimo tego, że moja praca stajennej dobiegła końca, stare zależności pozostały. Nadal witałam się z każdym właścicielem, trzymającym w Orchardzie konie, dalej zaglądałam do starych podopiecznych, czy przenosiłam kostkę siana swojej podopiecznej, by odciążyć kumplów.
Tak samo wyglądała sytuacja z Augustusem, którego koń był pod moją opieką, a który nieźle potrafił napsuć krwi. Zdawałam sobie sprawę, że to po prostu zwierzę.
Jak przystało, o wszystkim powiadamiałam młodzieńca, jednocześnie też po prostu wypełniając swój obowiązek - inna sprawa, że z tego faktu zaprosił mnie na pizzę. Właściwie to był dobry pomysł, dawno z nikim nie wychodziłam prócz Trix i Lucasa, a fajnie byłoby poznać kogoś nowego, trochę się rozerwać. Szczególnie, gdy miałam chwilę wolnego od uczelni.
Dlatego znalazłam się trochę przed czasem w pizzerii, zajmując jedno z bardziej ukrytych miejsc. Lubiłam być przed czasem, choć potrafiło to niektórych wprowadzić w zakłopotanie, wtedy jednak od razu tłumaczyłam, że to wcale nie jest wina tej osoby. Okej, rzadko działało.
_________________


i n t e l l i g e n c e i s a w o m a n
informatics student ≡ jockey ≡ galleryvoice


    каханне
    There is no sweeter innocence than our gentle sin
    In the madness and soil of that sad earthly scene » xxx

    юрлівасць
    Your hands were on my hips, your name was on my lips
    Over over again like my only prayer » 0

    давер
    I heard you on the phone last night
    We live and die by pretty lies, Trix, Lucas, Augustus

    партнёрства
    My mama always told me that I'd make it
    I put my back into and my heart in it. » Bite The Dust & Kobayashi

    горыч
    Put you right back on your feet
    Just so you can take advantage of me » ex.xxxx




 
     
Augustus
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 19 lat
Wzrost: 180 cm
Zawód: florysta, student farmacji
Partner: will wonders ever cease? - Adele

Ostatni trening: teren z Dirty Vibe
Podopieczny: Dirty Vibe
Pieniądze: £1447

Punkty doświadczenia: 51
Skoki: 33
Ujeżdżenie: 4
Cross: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2019-07-20, 16:42   

Po ukończeniu szkoły Augustus miał aż za dużo czasu, który starał się zmarnować albo w pracy, albo w stajni, albo z Adele - często próbował też połączyć jedno z drugim. Po pewnym czasie jednak i to mogło mu się znudzić i szukał sobie innych zajęć. Z pomocą przyszła mu Rozalia, którą minął na korytarzu, gdy akurat odwiedzała jego podopiecznego. Dlatego bez zastanowienia zaprosił ją na wspólne wyjście na pizzę, tak w ramach zadośćuczynienia za to, jak musiała się męczyć z Dirtym, jak i zwykłe miłe spędzenie czasu. Ostatnio towarzyszyła mu głównie Adele, więc chętnie pozbył się jej na jeden dzień, ciesząc się na spotkanie z kimś innym.
Na miejscu stawił się o umówionej godzinie, a nieprzygotowany na to, że Rozalia przyjdzie szybciej, chwilę wyczekiwał jej na zewnątrz. W końcu jednak wszedł do środka, gdzie od razu zauważył blondynkę, uśmiechając się lekko i podchodząc do niej.
- Cześć - przywitał się, odsuwając sobie krzesło obok niej. - Wybacz za spóźnienie, myślałem, że będziesz czekać na zewnątrz - wyjaśnił pokrótce.
_________________
    ___i_
    __

    so have you got the guts? been wondering if your heart's still open
    g if your heart's still openand if so i wanna know what time it shuts.
    g if your heart's still openand if so i wan:: rozalia ::
    ____simmer down and pucker u p, i'm sorry to interrupt
    it's just i'm constantly on the cusp of trying to kiss you :: adele ::
    i don't know if you feel the same as i do but we could be together...
    ___________________________________if you wanted to
do i wanna know if this feeling flows both ways?____________________
sad to see you go, was sorta hoping that you'd stay :: karta postaci :: ______
baby, we both know that
the nights were mainly made for saying
that you can't say tomorrow day

© adele ♥
 
 
     
Rozalia
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Wzrost: 159 cm
Zawód: Studentka informatyki, zawodowy dżokej
Partner: I'm living life do or die, what can I say
Podopieczny: Bite The Dust
Pieniądze: £1410

Punkty doświadczenia: 41
Wyścigi: 40
Obycie z koniem: 1

Wysłany: 2019-07-20, 17:25   

Nie przemyślałam, że może czekać na mnie na zewnątrz, co niemal od razu sprawiło na mojej twarzy lekki grymas. Wstałam kiedy podchodził i zrobiłam lekko smutną minę, następnie wzdychając. Teraz już naprawdę poczułam się głupio, co chyba nie rokowało dobrze na to spotkanie.
- Przepraszam, to znaczy... Byłam sporo wcześniej i postanowiłam wejść, zająć miejsce. - Skrzywiłam się lekko, zaraz jednak usiedliśmy na swoich miejscach.
- Może zamówmy najpierw, wiem z autopsji, że czasami trzeba czekać do 40 minut. - Powiedziała czysto orientacyjnie, przypominając sobie niedawną wizytę w tejże pizzerii.
- To co, pizza bez ananasa? - Rzuciłam i uśmiechnęłam się zawadiacko, sięgając po menu, jedno podając Augustusowi, drugie zaś wzięła sobie. Byłam lekko skrępowana tym spotkaniem, może nawet zdziczałam przez tą chwilową nieobecność Trix. Z drugiej zaś stronie była we mnie ta odrobina ekscytacji towarzysząca poznaniu nowej osoby. Augustus wydawał się nadawać na podobnych falach co ja, przynajmniej takie odniosłam wrażenie podczas wcześniejszych rozmów.
_________________


i n t e l l i g e n c e i s a w o m a n
informatics student ≡ jockey ≡ galleryvoice


    каханне
    There is no sweeter innocence than our gentle sin
    In the madness and soil of that sad earthly scene » xxx

    юрлівасць
    Your hands were on my hips, your name was on my lips
    Over over again like my only prayer » 0

    давер
    I heard you on the phone last night
    We live and die by pretty lies, Trix, Lucas, Augustus

    партнёрства
    My mama always told me that I'd make it
    I put my back into and my heart in it. » Bite The Dust & Kobayashi

    горыч
    Put you right back on your feet
    Just so you can take advantage of me » ex.xxxx




 
     
Augustus
Jeździec zaawansowany


Płeć: mężczyzna
Wiek: 19 lat
Wzrost: 180 cm
Zawód: florysta, student farmacji
Partner: will wonders ever cease? - Adele

Ostatni trening: teren z Dirty Vibe
Podopieczny: Dirty Vibe
Pieniądze: £1447

Punkty doświadczenia: 51
Skoki: 33
Ujeżdżenie: 4
Cross: 2
Obycie z koniem: 12


Wysłany: 2019-07-20, 18:46   

Wbrew pozorom nawet do głowy nie wpadło mu to, aby gniewać się na kobietę. Był typem człowieka, który winę widział prędzej po swojej stronie niż cudzej, nawet jeśli ta była stanowczo po drugiej. Dlatego w pierwszym odruchu zmarszczył czoło, widząc zakłopotanie Rozalii.
- Nie masz za co przepraszać, daj spokój - odpowiedział z machnięciem ręki, teraz nieco rozbawiony tym, jak przejęta blondynka się tym wydawała. - Chociaż Ty jedna pomyślałaś, przynajmniej mamy dobre miejsce - dodał na pocieszenie, nie chcąc wywoływać u niej jakichś wyrzutów sumienia. Przecież on też mógł przyjść wcześniej!
- Dobry pomysł - potaknął i odebrał od niej menu, otwierając je na pierwszej stronie i przeglądając cały spis.
- No raczej, szanujmy się - mruknął, drapiąc się lekko po głowie w konsternacji. Jego wielki żołądek bez dna nie był w stanie wybrać niczego z szerokiej gamy posiłków. - Masz jakieś udziwnienia? Weganka, wegetarianka, cokolwiek? - zapytał i podniósł wzrok znad karty na nią. W tych czasach dało się spotkać tyle rodzajów diety, ile było ludzi, więc był przygotowany na wszystko. Chyba. Sam niby z zasady nie tolerował laktozy, ale w jego przypadku objawy nie były aż tak dokuczliwe, tym bardziej, że ser z pizzy nie zawierał jej aż tyle, przy założeniu, że to był rzeczywiście ser, a nie produkt seropodobny.
_________________
    ___i_
    __

    so have you got the guts? been wondering if your heart's still open
    g if your heart's still openand if so i wanna know what time it shuts.
    g if your heart's still openand if so i wan:: rozalia ::
    ____simmer down and pucker u p, i'm sorry to interrupt
    it's just i'm constantly on the cusp of trying to kiss you :: adele ::
    i don't know if you feel the same as i do but we could be together...
    ___________________________________if you wanted to
do i wanna know if this feeling flows both ways?____________________
sad to see you go, was sorta hoping that you'd stay :: karta postaci :: ______
baby, we both know that
the nights were mainly made for saying
that you can't say tomorrow day

© adele ♥
 
 
     
Rozalia
Dżokej


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Wzrost: 159 cm
Zawód: Studentka informatyki, zawodowy dżokej
Partner: I'm living life do or die, what can I say
Podopieczny: Bite The Dust
Pieniądze: £1410

Punkty doświadczenia: 41
Wyścigi: 40
Obycie z koniem: 1

Wysłany: 2019-07-20, 21:19   

A tutaj klops, bo także zawsze brałam winę na siebie. Może czasami potrafiłam zauważyć, że albo leży po środku, bądź jest niezależna od kogokolwiek, ale zwykle wolałam obwiniać siebie. Zarówno w zawodach jakie wykonywałam, jak i w życiu codziennym zawsze starałam wykrzesać z siebie pokorę, której naturalnie mi brakowało.
- A Ty popilnowałeś drzwi... - Rzuciłam niby poważnie, za chwilę jednak wybuchłam śmiechem i przytakując na jego odpowiedź, chociaż mi ten ananas ni ziębił, ni grzał. Właściwie, to zwykle zamawiałam inną pizzę (ilość mięsa i sera była tutaj wyznacznikiem), ale gdy już była hawajska, to nie wydłubywałam owocu szatana.
- Zjem wszystko, właściwie mało jest rzeczy których nie lubię, a nie jestem też na nic uczulona. - Wzruszyłam ramionami, mówiąc zgodnie z prawdą. Od dziecka nauczona byłam jeść wszystko, nie wybrzydzać i szanować to, że w ogóle jest posiłek, bo bywały dni, gdy go brakowało i tylko jedna osoba z nas mogła się pożywić. Albo ja, albo ojciec, który pracował na naszą rodzinę.
- Właściwie chętnie zjem coś ostrego, może pepperoni, mozzarella, kukurydza i oliwki? - Wskazałam w swojej karcie, po chwili jednak ogarniając, że przecież tak nie widzi. Wtedy sięgnęłam ręką do zapisu pizzy w jego menu, by dosłownie po sekundzie zabrać dłoń. Paznokcie, które w końcu mogłam zahodować, zajmowałyby połowę napisu! Kiedy już podjedliśmy decyzję o tym co zamówić do picia i jedzenia, zobowiązałam się, że to ja pójdę zamówić i niech nie próbuje mi nawet odmówić, a w ogóle to co tam jacyś dżentelmeni, mi jest głupio, więc ja idę!! Tym samym po powrocie usiadłam z napojami przy stoliku, od razu zaczynając temat z lekkim, białoruskim akcentem, który doprowadzał mnie do szaleństwa, gdy tylko zdawałam sobie z niego sprawę.
- Więc, Augustusie, widziałam Cię niedawno na torze, czyżbyś chciał mi zrobić konkurencję?
_________________


i n t e l l i g e n c e i s a w o m a n
informatics student ≡ jockey ≡ galleryvoice


    каханне
    There is no sweeter innocence than our gentle sin
    In the madness and soil of that sad earthly scene » xxx

    юрлівасць
    Your hands were on my hips, your name was on my lips
    Over over again like my only prayer » 0

    давер
    I heard you on the phone last night
    We live and die by pretty lies, Trix, Lucas, Augustus

    партнёрства
    My mama always told me that I'd make it
    I put my back into and my heart in it. » Bite The Dust & Kobayashi

    горыч
    Put you right back on your feet
    Just so you can take advantage of me » ex.xxxx




 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 8