NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Pizzeria Itallia
Autor Wiadomość
Lillien
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4795
Wysłany: 2015-09-07, 19:28   Pizzeria Itallia

Wnętrze utrzymane w klimatach typowo włoskich, samym właścicielem i kucharzem jest rodowity Włoch, lepszej pizzerii nie znajdziecie.
 
     
Lillien
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4795
Wysłany: 2015-09-07, 19:31   

Przyciągnęła tu Ax'a za sobą.
- Właściciel jest moim znajomym, wybieraj dodatki, a ja pójdę się z anim rozejrzeć.- wyjaśniła zostawiając Ax'a ze swoją torebką przy jednym ze stolików nakrytym białym obrusem w niebieską kratę.
- Ciao Rascall !- przywitała się z mężczyzną w podeszłym wieku, który uściskał ją omal nie łamiąc jej kości. Lill szybko wyjaśniła co i jak, jednocześnie wskazując na Alexis'a, którego przedstawiła Rascallowi.
Wracając do stolika usiadła na przeciw blondyna wpatrując się w jego oczy.
- I jak wybrałeś coś ? Rascall, powiedział, że przygotuje nam najlepszą pizzę sam.- uśmiechając się szeroko podparła brodę na dłoni opartej na stół. Wciąż nie odrywając wzorku od blondyna.
_________________
[img][/img]


ME:

Kupuje nową sukienkę.
Zawsze wygląda dobrze w czerwieni. ( Lillien )

PMS:

Powiedziała „Witam pana, miło mi pana poznać.” ( x )

YOU:

Jeśli kochasz mnie całym sercem.
Uczynię Cię gwiazdą w moim wszechświecie ( x )

FRIENDS:

Leżąc na dnie, mierząc w księżyc,
Próbując opróżnić ocean łyżką,
Uda nam się, osiągniemy to razem. ( Misza )
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2015-09-07, 19:40   

Rany czy on zawsze musi być marionetką w jej niecnej dłoni? Zdecydowanie woli rolę przytulanki lub osobistego trenera. :lol2:
-Ej,jeej ale..-i znowu to samo. Już drugi raz z rzędu. Poszła, pomachała tyłkiem i tyle ją widział.
Rozsiadając sie samotnie w stoliku chcąc nie chcąc pomyślał nad dodatkami jak mu poleciła.
Akurat to nie było żadnym wyzwaniem.
- Rascall -powtórzył jakże wymownie. Czemu on nie zarejestrował tego staruszka wzrokiem? W efekcie teraz jawił się on w wyobraźni Niemca jaka młody, urodziwy Włoch.
- Tak, tak..-westchnął mało trzeźwo odrywając wzrok od jej magnetycznych spojówek.
- Wszystko mi jedno, byle nie żadne owoce morza. I jeśli można to ma być z podwójnym serem.- orzekł jednym pełnym zdaniem przy okazji na nowo wchodząc z dziewczyna w taki wręcz intymny kontakt wzrokowy.- Jeśli chcesz coś specjalnego lub to czego ja nie przełknę, to sorry, ale bierzemy dwie osobne bądź masz swoja połówkę do dyspozycji.- dopowiedział stanowczo. Chyba ten cały Rascall zaszedł mu pod skórę. Podpadł i tyle. ;>
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone:
 
     
Lillien
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4795
Wysłany: 2015-09-07, 19:48   

Przytulanka i trener to dwie najlepsze opcje <3. :lol2:
- Hymm ?- podniosła pytający wzrok, chciała znać jego opinię, bez przesady nie pakowałaby go tu na siłę jeśli by nie chciał xD.
- Ax, ten facet ma pięćdziesiątkę na karku i żonę, nie bądź zazdrosny.- przesiadła się, siadając tuż obok niego, głowę kładąc na jego ramieniu i łapiąc dłonią za dłoń. - Żaden inny mężczyzna mnie nie interesuje.- składając cichy pocałunek na jego policzku, spojrzała na menu, które trzymał.
- Owoce morza, nigdy. - przytaknęła mu, wolała zdecydowanie bardziej normalne dodatki. - Pieczarki, papryka, jakieś salami lub szynka, albo grillowany kurczak, oregano, pomidory ?- nie wiedziała co lubi dlatego czekała na więcej szczegółów. - Zjem to co wybierzesz, tylko mnie nie otruj.- siedząc tuż obok, wciąż trzymała go za rękę, zaczęła się też nią bawić, błądząc opuszkami po wierzchu. ;>
_________________
[img][/img]


ME:

Kupuje nową sukienkę.
Zawsze wygląda dobrze w czerwieni. ( Lillien )

PMS:

Powiedziała „Witam pana, miło mi pana poznać.” ( x )

YOU:

Jeśli kochasz mnie całym sercem.
Uczynię Cię gwiazdą w moim wszechświecie ( x )

FRIENDS:

Leżąc na dnie, mierząc w księżyc,
Próbując opróżnić ocean łyżką,
Uda nam się, osiągniemy to razem. ( Misza )
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2015-09-07, 20:02   

Pokręcił przecząco głową acz to była aprobata. Ax jest skomplikowany w obejściu. :lol2:
- Sto razy lepiej.- przyznał doceniając w ten sposób jej gust, wybór i orientację.
Ale Rascalla tak szybko jej nie wybaczy ;>
-Biedaczek..-skomentował demonstrując szyderczy wytrzeszcz. Dla Lill to przecież nie problem..no dobra, ona ma kręgosłup moralny. I wie co dobre. <3
- Też bym chciał mieć 50 na karku i żonę.- zmienił nagle stanowisko patrząc na nią pod nietypowym kątem. Odwzajemniając czule buziaka zamknął jej tą kartę przed noskiem. Ha. Szach mat. Z głowy Lilll, z głowy. ;D
- Ok to pieczarki, grillowany kurczak plus boczek, podwójny ser, pomidor, oregano i jakiś łagodny sos, może śmietankowo-czosnkowy no chyba że chcesz się potem całować, to weź pomidorowy.- odrzekł w swym stylu kwitując całą przemowę zadziornym uśmieszkiem.
Przejechał drugą, niemolestowaną dłonią po odsłoniętym udzie dziewczyny. Na raz ją klepnął pobudzająco.
- Mykaj, bo nie pojemy.-szepnął do niej zmysłowym głosem przy okazji podgryzając nieco jej ucho.
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone:
 
     
Lillien
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4795
Wysłany: 2015-09-07, 20:13   

Sorry ale mając przy sobie faceta w mniej więcej swoim wieku, w dodatku przystojnego i kochającego nie zamieniłaby go na dziadka po 50 - tce, w dodatku żonatego :lol2: . Darmowa pizza nie jest tego warta, a Ax jak chce potrafi popisać się talentem kulinarnym :lol2: .
- Ty i mieć żonę ? Dobrze słyszę ?- gdyby miała czym to by się zakrztusiła biedna.
- Pomidorowy.- zaznaczyła wyraźnie i jasno, dając mu do zrozumienia, że nie zamierza odmawiać sobie przyjemności molestowania jego ust ;>.
- Ax, zboczuchu. Nie tutaj.- zamruczała w reakcji na klepnięcie i podgryzanie ucha, odchyliła odruchowo szyję, wcale nie zamierzając skierować swoich seksownych czterech liter po zamówienie.
Siłą musi ją wygonić, na razie mu to nie wychodzi xD.
_________________
[img][/img]


ME:

Kupuje nową sukienkę.
Zawsze wygląda dobrze w czerwieni. ( Lillien )

PMS:

Powiedziała „Witam pana, miło mi pana poznać.” ( x )

YOU:

Jeśli kochasz mnie całym sercem.
Uczynię Cię gwiazdą w moim wszechświecie ( x )

FRIENDS:

Leżąc na dnie, mierząc w księżyc,
Próbując opróżnić ocean łyżką,
Uda nam się, osiągniemy to razem. ( Misza )
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2015-09-07, 20:22   

Jego popisowy numer nie ma nic wspólnego z kuchnią..chociaż nie, jednak ma, wygrałaś :lol2:
Dobra już, dobra.. Ax musi trochę się podenerwować. Może zacznie się dzięki temu bardziej starać o jej względy? ;>
- A dlaczego miałbym nie mieć.- aż się oburzył i było to słyszalne.
- Teraz jestem za młody i za głupi, fakt, ale zmienię się...czas mnie zmieni.- dopowiedział spuszczając z tonu. Mówił normalnie, przyszłościowo. Podejrzane. :lol2: A może to znowu taka jego zagrywka aby Lill sie wystraszyła? ;> Zaraz jej zdradzi ile chce mieć dzieci. Zaryzykuję stwierdzenia, że po tej nowince Mirka wzięła go na dystans. :lol2: Lill zrobi to samo.
-Krwisto czerwony?- hmm interesująca się stała. A on podchwytywał te jej podteksty.
- Albo ruszysz ten zgrabny tyłeczek po pizzę, albo w odwecie zjem Ciebie i gwarantuję ci to będzie bolesne.- postawił sprawę jasno. Groźby to specjalność blondyna ;> W dodatku głos miał nie tyle stanowczy co po prostu chłodny. Żeby nie być gołosłownym złapał ją mocniej ściskając wymownie a jeśli dalej miała wątpliwości i nie chciała ustąpić zaczął ja obmacywać śmiało odszukując zębami jej smukłej szyi. ;-D
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone:
 
     
Lillien
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4795
Wysłany: 2015-09-07, 20:37   

Niech się stara, nie ma co odpuszczać ;>.
- No właśnie za jakiś czas. Teraz sobie Ciebie nie wyobrażam z obrączką na palcu, w dodatku ta Twoja słabość do kobiet.- uśmiechnęła się, nie próbowała go krytykować czy wyśmiewać. Po prostu mówiła szczerze.
Lillkę nie tak łatwo wystraszyć ;>. No dawaj, ile ? ;>
- Jak sukienka lub ręcznik.- kontynuowała tą grę słowną rozbudzając na nie tylko jego zmysły ale też swoje ;>.
- W takim razie smacznego.- mrucząc nie dawała za wygraną, czekała aż dobrnie do jej szyi, a gdy w końcu zaczął ją molestować uciekła mu sprzed nosa ;>.
Złożyła zamówienie u Rascalla, ponownie wracając do rozbudzonego Alexis'a ;>.
- Jestem.- usiadła na przeciw, specjalnie aby trochę się pomęczył razem z kolegą w spodniach :lol2: .
_________________
[img][/img]


ME:

Kupuje nową sukienkę.
Zawsze wygląda dobrze w czerwieni. ( Lillien )

PMS:

Powiedziała „Witam pana, miło mi pana poznać.” ( x )

YOU:

Jeśli kochasz mnie całym sercem.
Uczynię Cię gwiazdą w moim wszechświecie ( x )

FRIENDS:

Leżąc na dnie, mierząc w księżyc,
Próbując opróżnić ocean łyżką,
Uda nam się, osiągniemy to razem. ( Misza )
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2015-09-07, 20:47   

Nie ma pola do popisu bo cały czas dajesz mu popalić ;>
- Zmienię wyznanie, będę mógł mieć tyle żon ile dusza zapragnie- jakie to proste, sam słysząc swe słowa się skrzywił. Nie wytrzymałby z jedna a co dopiero trzema. :lol2:
- Cicho, zwalczam to.- dodał ściszając ton. Kobiety pociągały mężczyzn od zawsze, Ax nie był wyjątkiem, tylko jednym z wielu. Człowiek po to żyje by walczyć ze słabościami. Daj mu czas. I skasuj numery koleżanek :D
Co do dzieci- 11. Co Ty na to? Musisz się pośpieszy bo to oznacza coroczne porody przez 11 lat. Chyba, że ciąża bliźniacza. :lol2:
-Ohhh Lillien.- nie mogła tak na nim bezkarnie siedzieć gdyż spinając się był niewygodny. W dodatku czując rosnące podniecenie wolał odstawić myśli o sukience czy ręczniku w bok. Odezwał sie także jego brzuch- zaburczał donośnie. :lol2: Ona go jawnie torturuje! xD
Otrząsnął się kiedy tylko odeszła. Boże. Za co Ty mu taka kobietę przysłałeś?
Nim otworzył szerzej oczy już była naprzeciw. To się robi niebezpieczne.
- Nie da się nie zauważyć.- mówiąc do niej przenosił bezczelnie spojrzenie z jej twarzy na partię ciała położone poniżej linii oczu. Nawet lekko zwilżył językiem usta. Prowokacją odpowiadał na prowokację, lecz wszędobylska łapa zwlekała z rozpoczęciem pielgrzymki. Sam widok na chwilę obecną wystarczył.
- Dziesięć centymetrów.- palnął. Nie mógł tego przeboleć. nie mógł. ;-D
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone:
 
     
Lillien
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4795
Wysłany: 2015-09-07, 20:58   

Jak to popalić, co ja złego robię :c ? :lol2:
Ja mam rączki tutaj :macha: XD.
- Jak wytrzymasz przy jednej to będzie dobrze. Ale zaprosisz mnie na swój ślub, co ?- ej no jak jej nie zaprosi to sama wbije :lol2: .
- Cieszy mnie to.- to gdzie ten telefon ? Muszę zajrzeć do tej listy kontaktów ;>.
11 ?! O.o To powinni zacząć jakoś niebawem do 40 muszą się wyrobić dopóki Lillka płodna :lol2: .
- Tak Ax ?- zamruczała i siedziała obok, a nie na nim. Przy stoliku nie było tyle miejsca aby mogła siedzieć mu na kolanach ;>.
No co ? Złą kobietę mu przysłał ?
- No dziesięć i co w związku z tym ?- próbowała rozwinąć jego myśl, nie bardzo wiedząc czy ma na myśli buty czy coś innego :lol2: !.
Podążyła wzorkiem za jego spojrzeniem docierając do swoich piersi. Co Ci faceci mieli z tymi cyckami ? :lol2:
_________________
[img][/img]


ME:

Kupuje nową sukienkę.
Zawsze wygląda dobrze w czerwieni. ( Lillien )

PMS:

Powiedziała „Witam pana, miło mi pana poznać.” ( x )

YOU:

Jeśli kochasz mnie całym sercem.
Uczynię Cię gwiazdą w moim wszechświecie ( x )

FRIENDS:

Leżąc na dnie, mierząc w księżyc,
Próbując opróżnić ocean łyżką,
Uda nam się, osiągniemy to razem. ( Misza )
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2015-09-08, 16:44   

Jak zwykle nic a on schizuje. ;D
- Wytrzymam czemu by nie?- nie chciał nawet znać odpowiedzi na to pytanie.
- Nie.- odrzekł tuż po swej wcześniejszej wypowiedzi. Nie zaprosi jej na ślub. Nie ma nawet takiej opcji ;>
- Jak ty mnie denerwujesz, z tobą źle, bez ciebie gorzej.,- wywinął zabawnie brwiami, narzekanie miał we krwi chyba jego dziadkowie byli Polakami. :lol2:
Kobiety generalnie nie są złe, ale Ax je takie czyni. Mówi sie trudno, prowokuje sie dalej.
Jasne że gadał o obcasie a niby o czym innym? Że niby reżyser miał 10 cm? A to w takim razie rozumiem czym jest tak rozczarowana. :lol2: Każdego szkoda. I każdej.
- Ano to, że chyba nigdy nie zrozumie kobiet.- wcale sie tym fantem nie zraził, Bogu dzięki że myślał po męsku i zamiast prowadzić emocjonalne rozmowy wolał oglądać sobie kobiecy biust. co mu zrobisz? xD
- Co z moja pizza?- niecierpliwił sie z minuty na minutę. A i warto podkreślić zamiast 'naszą' użył określenia 'moją' bo to przecież egoista. Nie zamierzał się z nią dzielić ot tak. :lol2:
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone:
 
     
Lillien
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4795
Wysłany: 2015-09-08, 21:11   

Ax psychopata, wydało się ! Wszystko jasne xD.
- Jak Cię jakaś usidli to może i tak.- nie chciała się wdawać w dyskusję na ten temat, na razie wystarczało jej to, że odwzajemniał jej uczucia, był przy niej, kochał, opiekował się. Doceniała to na każdym kroku <3.
- Dlaczego nie ? Przyjaciółki nie zaprosisz ?- trzeba będzie samemu tam wbić :lol2: . Będzie udawała kelnerkę, w końcu jest aktorka ;>.
- Źle Ci ze mną ?- aż się wyprostowała oczekując wyjaśnień, jak mu tak źle to niech sobie znajdzie drugą taką Lillkę :lol2: .
- Nie staraj się zrozumieć kobiety, to nie możliwe. Kobiety trzeba kochać, a nie rozumieć.- uśmiechnęła się do niego ładnie, tym swoim pięknym uśmiechem, którym obdarzała nielicznych ze ścisłego grona przyjaciół <3.
- Naszą pizzą.- upomniała go, a co tam o jedzenie może z nim walczyć ;>. - Sami robią ciasto i zanim się upiecze trzeba trochę poczekać kochanie.- wyjaśniła łapiąc jakąś serwatkę ze stołu i powoli zaczynając się nią bawić ;>.
_________________
[img][/img]


ME:

Kupuje nową sukienkę.
Zawsze wygląda dobrze w czerwieni. ( Lillien )

PMS:

Powiedziała „Witam pana, miło mi pana poznać.” ( x )

YOU:

Jeśli kochasz mnie całym sercem.
Uczynię Cię gwiazdą w moim wszechświecie ( x )

FRIENDS:

Leżąc na dnie, mierząc w księżyc,
Próbując opróżnić ocean łyżką,
Uda nam się, osiągniemy to razem. ( Misza )
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2015-09-09, 19:35   

- A wiesz, jesteś blisko, ale nie chcesz dzieci!- zażartował posyłając doń zalotne oczko. :lol2:
Machnął tylko ręką, boże, ona niczego nie pojmuje.
- Jak już sie z jakąś mam żenić, to tylko z tobą.- odrzekł i sam nie wierzył, że to mu przeszło przez gardło. Nie mówi takich rzeczy ot tak. co gorsze nigdy nie rzuca słów na wiatr.
- Mi z tobą?- aż zademonstrował pokaźny wytrzeszcz. Tu niczego nie trzeba wyjawiać. Ma się z nia jak w raju. Prywatnym raju. <3
- Kochanie, całe życie staram się kochać kobiety.- jak to zabrzmiało. Szkoda, że wszystkie naraz.
- Moją, twoją ,naszą co za różnica?- napomknął szybko momentalnie odsuwając od niej te serwetki. Czekać mają? Serio? Skoro tak to musi mu wynaleźć jakieś zajęcie bo on w miejscu nie usiedzi. Ma owsiki w dupie. :lol2:
- Zrobię Cię z tego łabędzia, chcesz?- zaproponował porywając w dłoń wszystkie białe serwetki.
Błagam, odmów. nie zgódź sie tym razem. :lol2:
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone:
 
     
Lillien
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4795
Wysłany: 2015-09-09, 19:56   

- Kto powiedział, że nie chcę ? Chcę ale nie w najbliższym czasie, daj mi jeszcze jakieś 2 lata.- wyjaśniła wcale nie mając nic przeciwko macierzyństwu, jednak nie w tej chwili. Chciała jeszcze zaczekać dojrzeć do tej decyzji.
- To miłe Ax.- uśmiechnęła się szeroko w odpowiedzi na jego wyznanie, naprawdę ją tym zaskoczył, ale bardzo pozytywnie zaskoczył <3. - Chodź tu.- zamruczała i nie czekając aż on usiądzie obok, sama znów powędrowała na jego kanapę na której siedział. Siadając obok, ujęła w dłonie jego twarz całując długo i czule. - Kocham Cię.- może mówiła to zbyt często, ale chciała, żeby wiedział o tym i czuł się kochany tak jak ona.
- Wiem o tym doskonale. Czuję się kochana.- oznajmiła szczerze, nadal molestując te serwetki dopóki ich jej nie zabrał ;> - Łabędzia ? Umiesz origami ?- unosząc brwi spojrzała na serwetki w jego łapkach, przeczucie mówiło jej, że zostaną zaraz bez ani jednej i trzeba będzie nie tylko pożyczyć z sąsiedniego stolika na czas konsumpcji pizzy, ale też odkupić całe opakowanie. Pomimo przeczucia przystała na jego propozycję, skoro chciał coś zrobić specjalnie dla niej, nie potrafiła odmówić. - No działaj, chętnie popatrzę.
_________________
[img][/img]


ME:

Kupuje nową sukienkę.
Zawsze wygląda dobrze w czerwieni. ( Lillien )

PMS:

Powiedziała „Witam pana, miło mi pana poznać.” ( x )

YOU:

Jeśli kochasz mnie całym sercem.
Uczynię Cię gwiazdą w moim wszechświecie ( x )

FRIENDS:

Leżąc na dnie, mierząc w księżyc,
Próbując opróżnić ocean łyżką,
Uda nam się, osiągniemy to razem. ( Misza )
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2015-09-09, 20:11   

-Ja tak powiedziałem.- odrzekł żeby już nie paplała bez sensu. :lol2: Miał prawo tak myśleć bo znajdując sie na jej miejscu zapewne podszedłby do sprawy tak samo.
- no wiesz Ty co, dwa lata?!- aż się biedak przestraszył. Dla kogoś kto żyje chwilami każdy dłuższy okres czasu jest jak rok świetlny.
Brawo. Niemiec dobrze wie jak podkręcić emocje. Właściwie jego celem nie było ani zdobycie jej na słowa, ani zaimponowanie, nie chodziło nawet o to by stało się jej goręcej na sercu. Intencje odbiegały od tego wszystkiego. Po prostu czasem mówił coś z głębi siebie i nawet nie przypuszczał jak silne wrażenie robią jego słowa, to wszystko dlatego, że z natury stosuje przemilczenia. Zamknięty w sobie, niedostępny, niewzruszony. Aż tu za którymś razem coś palnie. nie, nie palnie, po prostu wyzna. Zawsze mówił prawdę prosto w oczy, nie zawsze jednak ktoś na to zasługiwał a z Lillką wreszcie mógł pogadać jak człowiek z człowiekiem. Czuł przy niej totalną swobodę do tego stopnia, iż samowolnie potrafił przyznać się przed nią do tego co czuje wobec niej i jaką ogromną role odgrywa w jego życiu.
Oddając się serii pocałunków jakimi go obdarzyły mimowolnie pochylił głowę.
- Wiem.- przytaknął, twierdząc że ją kocha acz co za dużo to niezdrowo. - Boję sie tego.- czarujący uśmiech ozdobił twarz blondyna. Wobec miłości każdy był nikim. To przeciwniczka powalająca na łopatki. :D
- Yhym, chyba że wolisz kaczkę.- też da radę. Origami umiał, ale z tak lipnych serwetek nic mu nie wyjdzie. Człowieka jednak powinno sie rozliczać za chęci i determinację.
- Pewnie że umiem, jak sie postaram to będzie nawet latał.- przedobrzył. :lol2: Musiałą wyczuć nutę autokrytyki. Żarty żartami a on zabrał sie do tworzenia wzoru ptaka.
-Lepiej nie patrz!- burknął do ucha blondynki i od razu poudawał jak mu sie przez jej wzrok ręce trzęsą. :lol2:
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 8