NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Dekompresja
Autor Wiadomość
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2020-04-10, 17:04   

Dekompresja zawsze przywodziła mu na myśl pierwsze spotkanie z Ruth. Ile to było lat temu? Dawno, w innym życiu, w którym dla Setha istniał tylko smutek. Nie chciał wracać do tamtego siebie, bo co by się nie działo, teraz nie mógłby sobie tak egoistycznie pozwolić na popadnięcie w smutek (i alkoholizm). A jednak stojąc pod Dekompresją, odziany w jasną zamszową kurtkę i czarną bluzę, nie mógł nie myśleć o tamtym wieczorze, o początku wszystkiego. To jednak dziwne, że Friedrich chciał się umówić właśnie tutaj. Ostatecznie jednak skończył palić papierosa, wzruszył barkami i wszedł do budynku, gdzie od razu ogarnął go jazgot muzyki. Nie był to jednak irytujący jazgot, ale jazgot poniekąd znajomy. Chwilę pokręcił się po klubie, aby zejść do baru, gdzie miał spotkać Frieda. Na razie nigdzie go nie widząc podszedł do baru, królestwa znajomego, łysego kelnera o karku bramkarza. Zasiadł na wolnym miejscu i zamówił - chyba nie będzie to zaskoczeniem - tequilę. Jak się bawić, to się bawić, ostatnio jedyne na co sobie pozwalał to piwo i herbata zielona z pigwą i pół łyżeczki cukru. Tak więc nie żeby miał się upijać, ale trochę sobie pofolgować to i owszem, a czy była lepsza recepta na rozluźnienie niż tequila? Ostatnio Seth miał sporo stresów związanych z tym cholernym rozwodem.
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Ruth
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 162 cm
Zawód: Właścicielka biura projektowego oraz zawodnik w Orchardzie
Partner: Now darkness has come to the roses. The fire is reaching the end. I really feel that I'm losing my best friend...

Ostatni trening: kwiecień '20 - ujeżdżenie [Hollywood Hell'o]
Podopieczny: Femme Fatale & Sensual Seductress & Hollywood Hell'o & Belvedere & Chilli Child & His Highness & Atterupsgaards Armani
Pieniądze: £1970

Punkty doświadczenia: 139
Skoki: 38
Ujeżdżenie: 79
Cross: 8
Obycie z koniem: 14


Wysłany: 2020-04-10, 17:21   

Umówiła się z Friedem, który wyciągnął ją z domu pod pretekstem ''problemów z Mel''. No a jeśli chodziło o sprawy sercowe i do tego z kobietami, to nikt tak nie potrafił postawić do pionu, jak Ruth. Szkoda tylko, że sama sobą nie potrafiła tak potrząsnąć. Potrzebowała teraz, gdy stała w łazience baru, przyglądając się swojemu odbiciu. Wyglądała dość podobnie jak te pięć lat temu- tak, że nie chciała nikogo podrywać, tak, by oni sami do niej lgnęli i tak, by czuć się pewną siebie. Czarne szpilki, jeansy opinające największy atut kobiety i bluzka, która zlewała się z czarną ramoneską. Kurwa, dlaczego musiała mieć tak dobrą pamięć, by teraz zdać sobie sprawę, że wtedy wyglądała prawie identycznie?
Czekała na Frieda, który jak zawsze się spóźniał, więc spędziła w łazience kilka minut, poprawiła odrobinę czerwień na ustach, aż w końcu wyszła z pomieszczenia, kierując się po pomieszczeniu w stronę baru. Już w połowie drogi zauważyła, że jej dawne miejsce zostało zajęte, ale skoro już była tak blisko, to usiadła na miejscu obok, wpierw rzucając barmanowi ''whisky z lodem'' a później dopiero spoglądając na mężczyznę, który zajął jej miejsce... I wtedy ją zamurowało.
- Co Ty tu robisz? - Rzuciła widocznie zdezorientowana, a po tym założyła nogę na nogę i przeczesała zdenerwowana włosy, odsłaniając lekko wycięty dekolt, który teraz zaczął unosić się coraz szybciej i szybciej. Czy była zła? Bardzo. Czy była też zadowolona? Jeszcze bardziej. Niemalże wszystkie emocje do niej powróciły i mimo tego, co sprawowało ciemne chmury nad ich związkiem, wszystkie emocje jakie spłynęły w tym miejscu, w takim towarzystwie były pozytywne.
A wtedy zarówno jeden telefon, jak i drugi zaczął wibrować.
Odczytała więc wiadomość i zagryzła zęby, spoglądając na męża z taką dziwną dozą spokoju. Jeszcze tego im w życiu brakowało, jak randka w ciemno, swatanie przez rodzinę i powrót do przeszłości.
_________________
    ..........................................
    ....................................BUT THE STORY IS THIS
    .............................She’ll destroy with her sweet kiss.

    I kiss your eyes and thank God we're together
    And I just wanna stay with you forever, forever and ever, xxx
    h e a v e n...g o n n a...h a t e...m e

    .......I'll seek you out, flay you alive. One more word and you won't survive
    .............Ruth Oksana Allen × Architect and interior designer × 02.01.1994

    Sweet talk with a hint of sin begging you to take me
    Devil underneath your grin, sweet thing, bet you play to win.
    .............× maybe no one, maybe two ×

    .............TO LOVE AND TO FUCK
    ...........................a n d t o o n l y s e e o u r s e l v e s

    Dear Dália, Richi and April, never lose yourself, hold your head up high
    Remember that you're like nobody else.
    Wasted times I spent with someone else. She wasn't even half of you.
    ................. × Aurelie × Alexis × Mary Anna × Friedrich ×

    Now there's no p o i n t in placing the blame and you should know I suffer the same.
    You only see what your eyes want to see, ex. Seth Allen
    .......How can life be what you want it to be?

    ................. .......

 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2020-04-10, 17:42   

Jego wyciągnął pod pretekstem męskiego wieczoru i picia, widać wiedział co do każdego z państwa Allen przemówi najbardziej.
Dostał swoją tequilę, więc mógł potulnie czekać aż Fried się zjawi, powoli sącząc alkohol, który był niczym miód na rany jego duszy. Wtedy zapijał smutki, dzisiaj chciał zapić… sam nie wiedział co. Czy już wypada pić na poczet małżeństwa, które zaraz przestanie istnieć? Skąd mógł wiedzieć, że Ruth przyszła wcześniej i teraz w łazience poprawia makijaż? Nie usłyszał jej nadejścia i nie miał pojęcia, że ją podsiadł, bo jej po prostu nie miało prawa tu być. A jednak kiedy usłyszał "whisky z lodem" gdzieś obok mógłby przysiąc, dreszcz przebiegł mu po plecach i intuicyjnie spojrzał w bok, od razu rozpoznając Ruth. Fuck. Co więcej (chociaż trudno od faceta oczekiwać, że będzie miał pamięć do takich szczegółów) mógłby przysiąc, że Wtedy była ubrana podobnie, a do tego jeansy opinały i podkreślały jej szczupłe nogi, zwłaszcza, gdy usiadła i założyła jedną na drugą. Sethowi na chwilę zabrakło słów, nie rozumiejąc co tu się dzieje.
- Umówiłem się z Friedrichem. - powiedział niby spokojnie, spokój ten jednak nie oddawał stanu jego umysłu. Kurwa.
Łatwo było się domyślić, co tu zaszło, a gdyby były jeszcze jakieś wątpliwości za chwilę oba telefony zawibrowały. Seth puścił szklankę, którą od dobrej chwili ściskał z całje siły i odczytał wiadomość. Niewiarygodne. Przecież ja go uduszę. Odpisał mu jedynie, że w życiu się nie spodziewał, że Fried zostanie swatką, po czym odsunął od siebie telefon. Przekręcił się na krześle, do Ruth, która teraz łatwością obserwować jego twarz, a i dla niego ta obserwacja była łatwiejsza. Potrzebował chwili, aby się pozbierać w tej sytuacji, bo nie wiedział co o tym myśli. z jednej strony chciał się po prostu napić na zły humor, a z drugiej już od samego wejścia do Dekompresji nie mógł się opędzić od wspomnień. Myślał, że przesiąknął jego obecnym humorem, ale gdy dodać do obrazka Ruth nabrały innego wydźwięku i intensywności. Gdyby Seth miałby to do czegoś porównać, to do różowej kredki Valentino. Powoli Ruth mogła zauważyć, że nieco rozluźnił mięśnie.
Przyszedłem się tu napić z Friedem, taki wiesz, męski wypad. - odezwał się. Jednak ten plan mógł wyrzucić do kosza. - Ale skoro postanowił się bawić w gospodynię Randki w Ciemno, to może napijesz się ze mną/ W imię starych czasów? - zapytał z łagodnym uśmiechem, unosząc swoje naczynie jak do toastu, żeby się z nią "stuknąć".
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Ruth
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 162 cm
Zawód: Właścicielka biura projektowego oraz zawodnik w Orchardzie
Partner: Now darkness has come to the roses. The fire is reaching the end. I really feel that I'm losing my best friend...

Ostatni trening: kwiecień '20 - ujeżdżenie [Hollywood Hell'o]
Podopieczny: Femme Fatale & Sensual Seductress & Hollywood Hell'o & Belvedere & Chilli Child & His Highness & Atterupsgaards Armani
Pieniądze: £1970

Punkty doświadczenia: 139
Skoki: 38
Ujeżdżenie: 79
Cross: 8
Obycie z koniem: 14


Wysłany: 2020-04-10, 18:14   

Obserwowała każdy jego ruch, każdą minę i złość, jaka plasowała się na pierwszym planie i tym bardziej te zaciśnięcie ust i zmarszczone brwi. Jakieś małe igiełki smutku uderzyły przez to w nią, bo nie wiedzieć czemu, czuła się jeszcze lepiej w towarzystwie Setha, niż Frieda. A przede wszystkim ona była zadowolona, że może go ujrzeć znów, na znów neutralnym gruncie, gdzie jeszcze pięć lat temu się spotkali po raz pierwszy.
- Jaaasne. Ja miałam mu pomóc w sprawach sercowych. - Odpowiedziała, uciekając na chwilę wzrokiem, bo jakieś dziwne uczucie znów towarzyszyło widokowi Setha koło niej. Sądziła, że po prostu się rozejdą, przynajmniej tak wyglądało podejście Setha, jak więc ją zdziwiły jego kolejne słowa. Oblizała lekko wargi, pochwyciła swoją szklankę i dopiero wtedy wróciła spojrzeniem na Amerykanina. Nie stuknęła jeszcze tej szklanki, zawieszając ją lekko w locie, aby po chwili uśmiechnąć się tym delikatnym uśmiechem, zarezerwowanym dla emocji, które na codzień ukrywała.
- Nie mamy ze sobą tylko przeszłości, ale czeka nas przyszłość. - Odparła, stukając szkłem o jego naczynie, niemalże po sekundzie wypijając do dna. Zamówiła kolejną kolejkę, potrójną, bo jak szaleć to szaleć, a po tym odstawiła szklankę i wróciła spojrzeniem na Setha.
- W takim razie, może tym razem opowiesz mi coś o sobie? - A powiedziawszy to uśmiechnęła się na wspomnienie trudów ich pierwszej rozmowy, podczas której to pytanie wybrzmiało i było niemalże gwoździem do trumny. Pamiętała je doskonale, bo to wtedy wbił jej pierwszą, małą igłę, która później okazała się zszyć jej rany. Oblizała lekko wargi i gdy tylko dotarła do nich kolejna kolejka, wskazała sugestywnym ruchem brwi, by wziął swoją porcję. Wzięła kieliszek w dłoń, spojrzała na niego, następnie uśmiechając się jeszcze szczerzej.
- To co, skoro mamy pić za wspólną przeszłość i przyszłość, to pytanie, kto się w niej bardziej zatraci. - A po tym jednym susem wypiła swoją pierwszą, czy też gwoli ścisłości drugą porcję alkoholu. - Bo mnie alkohol bierze wolniej od Ciebie, ale szybciej od przyszłości.
_________________
    ..........................................
    ....................................BUT THE STORY IS THIS
    .............................She’ll destroy with her sweet kiss.

    I kiss your eyes and thank God we're together
    And I just wanna stay with you forever, forever and ever, xxx
    h e a v e n...g o n n a...h a t e...m e

    .......I'll seek you out, flay you alive. One more word and you won't survive
    .............Ruth Oksana Allen × Architect and interior designer × 02.01.1994

    Sweet talk with a hint of sin begging you to take me
    Devil underneath your grin, sweet thing, bet you play to win.
    .............× maybe no one, maybe two ×

    .............TO LOVE AND TO FUCK
    ...........................a n d t o o n l y s e e o u r s e l v e s

    Dear Dália, Richi and April, never lose yourself, hold your head up high
    Remember that you're like nobody else.
    Wasted times I spent with someone else. She wasn't even half of you.
    ................. × Aurelie × Alexis × Mary Anna × Friedrich ×

    Now there's no p o i n t in placing the blame and you should know I suffer the same.
    You only see what your eyes want to see, ex. Seth Allen
    .......How can life be what you want it to be?

    ................. .......

 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2020-04-12, 12:23   

Pewnie poczułby się winny, gdyby wiedział, że jego początkowe podejście ją zasmuciło. Wynikało to z tego, że Ruth poniekąd była przyczyną jego humoru, a raczej był nim zbliżający się rozwód, tak więc nastawił się na to picie z Lestragne'm i nie spodziewał się tu swojej jeszcze-prawie-byłej żony, dlatego musiał pozbierać myśli i jakoś się ogarnąć ze swoimi emocjami. A potem uznał, że równie dobrze może pić z nią. Przypomniało mu się, jak ostatnio zabalował i wyciągała go z Orgasmic Beach, chociaż ta noc była dla niego bardzo zamazana. Teraz jednak był odpowiedzialnym ojcem, który nie sięgał po alkohol. No, może ewentualnie po jedno piwko, ale poza tym jego jedynymi używkami była kawa, zielona herbata z pigwą, no i papierosy, na ukojenie nerwów.
Zaśmiał się cicho, kiedy Ruth podała mu wymówkę, pod jaką miała się tu spotkać z Friedem, wciąż oczekując aż odpowie na jego "toast", a gdy to zrobiła i stuknęli się szklankami on również wypił całą zawartość swojej, odstawił i zamówił podwójną porcję. Jak szaleć to szaleć, z resztą chyba nie tylko on przyjął tą zasadę. Z lekko uniesioną brwią obserwował, jak zamawia potrójną kolejkę. Jednocześnie jej słowa o tym, że maj nie tylko wspólną przeszłość, ale i przyszłość go zasmuciły, czego starał się po sobie nie pokazać. Bo jaka to miałaby być przyszłość? Wspólne wychowywanie dzieci, mniej więcej w zgodzie, może nawet kontakty na stopie przyjacielskiej? Seth nie chciał rozwodu i kochał Ruth - obie te rzeczy były jasne jak Słońce, ale nie miał zamiaru wycofać się z rozwodu, w przekonaniu, że Ruth (nawet jeśli również wciąż go kocha) właśnie tego chce. W końcu nie pasował do niej taki rycerzyk ze staroświeckimi poglądami, jak go kiedyś nazwała. Tylko, że to nie takie proste, nie ma tylko białe i czarne, racji Setha i racji Ruth. Jest też pomiędzy. Dlatego nic jej nie odpowiedział, rozpogadzając się przy kolejnym jej pytaniu, bo przypomniał sobie to jej zaciekawienie i jego gburowatość sprzed 5 lat, gdy każdą informację trzeba było z niego wyciągać na siłę.
- Dobrze. Kiedyś byłem stajennym, wiesz? Ale od lat pracuję jako weterynarz w Orchardzie. Zdaje się, że ty też tam bywasz? - powiedział. O ile pamiętał była to jedna z pierwszych rzeczy do których doszli - że łączy ich stajnia i konie.
Wtedy dostali nową kolejkę i Seth uległ niewerbalnej prośbie Ruth, aby wziąć swoją szklaneczkę.
- Może od przeszłości i przyszłości wolę zatracić się w teraźniejszości? I alkoholu, skoro już o tym mówimy. - odpowiedział, aby również jednym haustem wypić swoją porcję, z przyjemnością oddając się przyjemnemu pieczeniu w przełyku. Wiedział przy tym doskonale, że nie jest to odpowiedź, a bardziej unikanie jej.
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Ruth
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 162 cm
Zawód: Właścicielka biura projektowego oraz zawodnik w Orchardzie
Partner: Now darkness has come to the roses. The fire is reaching the end. I really feel that I'm losing my best friend...

Ostatni trening: kwiecień '20 - ujeżdżenie [Hollywood Hell'o]
Podopieczny: Femme Fatale & Sensual Seductress & Hollywood Hell'o & Belvedere & Chilli Child & His Highness & Atterupsgaards Armani
Pieniądze: £1970

Punkty doświadczenia: 139
Skoki: 38
Ujeżdżenie: 79
Cross: 8
Obycie z koniem: 14


Wysłany: 2020-04-12, 20:09   

Dalej liczyła, że mąż się opamięta. Ona nie mogła przecież przyznać się do błędu, była na to zbyt pewna swoich racji. Wiedziała jednak tak samo jak Seth, że dalej się kochają. Nie chciała tego rozwodu, ale nie chciała też czuć ogromnych ograniczeń, jakie sprawiały, że dusiła się w tej sytuacji.
Teraz ich nie było, zaś siedziała obok niego, mając ten świetny widok na osobę męża. Zaś to zabalowanie w Orgasmic Beach jakie sobie teraz przypomniał, wcale nie było tak niedawno... minęło dobre pół roku, a od tego czasu pili razem tylko dwa razy i oba skończyły się tak, że zapomnieli o rozwodzie. Może tym razem zapomną na stałe?
- Owszem, trenuję ujeżdżenie. - Uśmiechnęła się subtelnie, następnie biorąc jedną ze swoich porcji alkoholu, by jednym haustem połknąć całą zawartość szkła. Po tym znów spojrzała na niego, a gdy pierwsze skrzywienie z twarzy odeszło, roześmiała się krótko. - Pracuje tam mój najlepszy przyjaciel. - A powiedziawszy to, spojrzała głęboko w oczy Setha, zatapiając się w tym podkręconym niebieskim światłem reflektorów błękicie. Uwielbiała się w nie wpatrywać, wyłapywać rozszerzanie się źrenic, wypatrywać tej brązowej plamki. A teraz były tak odległe, obce i utęsknione.
Odpowiedź ją zadowoliła. Przynajmniej w małej części bo ona także pragnęła zatracić się w tej chwili, wspólnym spędzaniu czasu i rozluźnianiu ram, jakie sobie narzucali. Ale nie mogła tego tak po prostu przyznać, czując, że to byłoby zbyt znaczące. Mogłoby to mieć takie skutki, jak w Wigilię, po której ocierała łzy przez kolejne kilka dni. Nie, nie, nie. Dziś mu nie ulegnie.
- Założymy się? - Wyparowała nagle, bez zastanowienia, coby odejść od tematu. - Kto pierwszy się bardziej schleje? O honor, butelkę burbona i pizzę hawajską 50 centymetrów! - A powiedziawszy to spojrzała na niego z szerokim uśmiechem, po chwili dopiero stwierdzając w duchu, że jest totalna, skończoną, niezaprzeczalną idiotką.
_________________
    ..........................................
    ....................................BUT THE STORY IS THIS
    .............................She’ll destroy with her sweet kiss.

    I kiss your eyes and thank God we're together
    And I just wanna stay with you forever, forever and ever, xxx
    h e a v e n...g o n n a...h a t e...m e

    .......I'll seek you out, flay you alive. One more word and you won't survive
    .............Ruth Oksana Allen × Architect and interior designer × 02.01.1994

    Sweet talk with a hint of sin begging you to take me
    Devil underneath your grin, sweet thing, bet you play to win.
    .............× maybe no one, maybe two ×

    .............TO LOVE AND TO FUCK
    ...........................a n d t o o n l y s e e o u r s e l v e s

    Dear Dália, Richi and April, never lose yourself, hold your head up high
    Remember that you're like nobody else.
    Wasted times I spent with someone else. She wasn't even half of you.
    ................. × Aurelie × Alexis × Mary Anna × Friedrich ×

    Now there's no p o i n t in placing the blame and you should know I suffer the same.
    You only see what your eyes want to see, ex. Seth Allen
    .......How can life be what you want it to be?

    ................. .......

 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2020-04-12, 21:01   

I właśnie dlatego to on nie mógł się przyznać do błędu, chociaż, że jakieś popełniał, to wiedział. Gdyby mógł się cofnąć do przeszłości rozegrałby to inaczej. Ale nie chciał złożyć broni, bo może teraz to pora Ruth na kapitulację? I właśnie dlatego, że Ruth poprzednio się dusiła, przekonany, że wciąż tak jest, i że być może Ruth będzie w stanie mieć jakieś bardziej kompletne życie, w którym nie będzie ograniczana, przez kogoś, kto kiedyś go zastąpi, mimo, że nie chciał rozwodu, nie rezygnował z niego. Chociaż wiedział, że Ruth go kocha, czasami wątpił, że byłaby z nim jeszcze szczęśliwa. If you love something, let it go, nawet jeśli to sprawi, że będziesz cholernie nieszczęśliwy.
To prawda, że po Orgasmic Beach wspólnie pili, ale wtedy Seth nie był zalany, i nie można było zrzucić na alkohol tego, jak wydarzenia się rozegrały. Jeśli chodzi o Setha, on może o rozwodzie zapomnieć w każdej chwili i nie zastanawiać się co dalej.
- Coś takiego. Moja najlepsza przyjaciółka też trenuje ujeżdżenie w Orchardzie, kosi konkurencję na zawodach, te sprawy. Może ją znasz? - odpowiedział z lekkim uśmiechem, jakby myślenie o Ruth w kategorii najlepszej przyjaciółki chwilowo odciążało go od stresów. - A ten twój przyjaciel, kim jest? Stajennym, trenerem?
No właśnie taki był problem z Ruth. Dwa kroki do przodu, krok do tyłu. Wszystko było dla niej komplikacją i utrudnieniem. Dla Setha było to wyzute z emocji, które im w takich chwilach towarzyszyły. Postanowił sobie niczego nie żałować, nawet jeśli rzeczywiście komplikowali sobie życie. Żałował tylko złych decyzji, nawet jeśli te chwile zapomnienia również jemu przynosiły potem smutek, albo złość.
Obejrzał się na Ruth, zaskoczony jej propozycją.
- No cóż, przyszedłem tu, żeby się schlać. - powiedział, co właściwie oznaczało zgodę. Nie zastanawiał się, że prawdopodobnie oboje się upiją i zrobią jakąś głupotę. Wszystko lepsze od jego obecnego humoru. Jak się zatapiać w teraźniejszości, to raz a porządnie. Ostatecznie chyba nie da razy się zatopić w teraźniejszości dwa razy, skoro cały czas ulega ona zmianom. - Nie pogardzę Burbonem i pizzą hawajską. - dodał (Seth nie był jednym z tych mężczyzn, którym ananas kompletnie do pizzy nie pasował). Honor to się rozumiał samo przez się.
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Ruth
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 162 cm
Zawód: Właścicielka biura projektowego oraz zawodnik w Orchardzie
Partner: Now darkness has come to the roses. The fire is reaching the end. I really feel that I'm losing my best friend...

Ostatni trening: kwiecień '20 - ujeżdżenie [Hollywood Hell'o]
Podopieczny: Femme Fatale & Sensual Seductress & Hollywood Hell'o & Belvedere & Chilli Child & His Highness & Atterupsgaards Armani
Pieniądze: £1970

Punkty doświadczenia: 139
Skoki: 38
Ujeżdżenie: 79
Cross: 8
Obycie z koniem: 14


Wysłany: 2020-04-12, 21:45   

Oboje nie mogli się poddać, oboje więc musieli tkwić w tym chorym układzie, w relacji która niszczyła ich doszczętnie. Wystarczyłoby, że jedno odpuści, pozwoli swoim emocjom wypłynąć. Zatrzyma tą chorą piramidę emocji i słów, które nigdy nie powinny być wypowiedziane. Ale nie, to nie w ich stylu.
- Nie znam, ale to musi być cudowne uczucie... mieć wsparcie w najbliższych. - Nawet nie zdała sobie sprawę, że teraz jednocześnie go zaatakowała, jak i pogładziła po policzku. Miała przecież wsparcie na poziomie jeździeckim, nie miała go jednak w pracy. Mówiąc więc to jednocześnie skłamała, jak i powiedziała prawdę. To bardzo, bardzo w ich stylu. A wszystko to dopełniła odrobinę smutnym wyrazem twarzy, gdy wypiła kolejny kieliszek, aby móc zebrać myśli i odpowiedzieć na jego pytanie.
- Mój przyjaciel? - Uśmiechnęła się szerzej, początkowo spoglądając gdzieś w odrealnioną przestrzeń, ale po chwili uniosła błękitne oczy na jego twarz. On był jej przyjacielem. - Jest weterynarzem... To... najlepszy człowiek jakiego poznałam... Inteligentny, czuły, troskliwy. - Zdawała się już teraz nie koniecznie kontrolować swoje słowa, lecz z drugiej strony, cała wypowiedź właśnie tak miała brzmieć. Nawet, jeśli działała przeciwko budowanej w sobie wizji. Zdjęła kurtkę i zarzuciła ją na blat barku obok siebie, przy okazji kładąc na niej rękę. Mógł zauważyć, jak znów łączy łopatki, zagryza zęby, co ukazywały zaostrzone ścięgna szyi i obojczyki. Była spięta, a jednocześnie skrajnie rozluźniona.
- W takim razie, jesteśmy umówieni. - A po tym sięgnęła ponownie po kieliszek i z odrobiną żalu, wypiła resztę gorzkiego trunku, zamawiając porcję whisky. Jedynej, ukochanej żony.
_________________
    ..........................................
    ....................................BUT THE STORY IS THIS
    .............................She’ll destroy with her sweet kiss.

    I kiss your eyes and thank God we're together
    And I just wanna stay with you forever, forever and ever, xxx
    h e a v e n...g o n n a...h a t e...m e

    .......I'll seek you out, flay you alive. One more word and you won't survive
    .............Ruth Oksana Allen × Architect and interior designer × 02.01.1994

    Sweet talk with a hint of sin begging you to take me
    Devil underneath your grin, sweet thing, bet you play to win.
    .............× maybe no one, maybe two ×

    .............TO LOVE AND TO FUCK
    ...........................a n d t o o n l y s e e o u r s e l v e s

    Dear Dália, Richi and April, never lose yourself, hold your head up high
    Remember that you're like nobody else.
    Wasted times I spent with someone else. She wasn't even half of you.
    ................. × Aurelie × Alexis × Mary Anna × Friedrich ×

    Now there's no p o i n t in placing the blame and you should know I suffer the same.
    You only see what your eyes want to see, ex. Seth Allen
    .......How can life be what you want it to be?

    ................. .......

 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2020-04-12, 22:03   

Jemu się wydawało, że on już odpuścił, dał upust swoim emocjom więcej niż raz, ale może to były niewłaściwe emocje. Kochał ją, ona o tym wiedziała, cóż trzeba więcej? Tyle, że pomimo tej miłości ich związek okazał się nieudany. Oczywiście nie kompletnie, bo nie można przekreślać wszystkiego tylko przez to, że ostatni rok tylko skakali sobie do gardeł (albo zdzierali z siebie ubrania).
Trudno mu byłoby odebrać jej słowa w jakikolwiek inny sposób niż jako atak, co było widać bo mocno zarysowanej szczęce. Mocniej objął szklankę z tequilą, do tego stopnia, że czekał aż pęknie i miał wrażenie, że ból z rozcięcia skóry będzie o wiele lepszy niż z ran zadawanych mu przez Ruth. Czy to już skłonności samobójcze? Niedługo zacznie się ciąć?
- Naprawdę? To muszę go znać. - powiedział mimo wszystko spokojnym głosem i znieczulił się tequilą. Tak, tequilo, jednak tyś najlepszą z dam...
- I co on cię tak we wszystkim wspiera? - zapytał nieco cierpko, bo teraz do niego wróciły te kłamstwa, które naopowiadała ludziom ze swojej firmy. Miał wielką ochotę jej to wytknąć, ale wolał się napić. Pochlebiało mu to, co o nim mówiła, jednak nie mogło przesłonić jej poprzednich słów. Bo mu się to po prostu nie zgadzało. Tak, ten najlepszy człowiek na świecie, inteligentny, czuły, troskliwy jej nie wspiera. Poddał się i postanowił wesprzeć proces leczenia papierosem, całe szczęście, że tutaj nie mieli z tym problemu. Po odpaleniu papierosa i zaciągnięciu się dwa razy oparł go na popielniczce i dopił tequilę, prosząc ponownie o podwójną porcję.
- Tak jest. - potwierdził. - Wypijmy za najlepszych przyjaciół. Takich co wspierają nas we wszystkich i rozumieją nasze postępowanie. - dodał, gdy barman postawił przed nim nową porcję złocistego płynu. Nie usiłował się powstrzymać, zwalniać tempa z piciem, raczej przyspieszał. Cóż, najwyżej przegra, ale pogrążenie się w alkoholowym otępieniu było warte, aby poświęcić honor, Bourbona i hawajską pizzę. Nawet o średnicy 50 centymetrów.
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Ruth
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 162 cm
Zawód: Właścicielka biura projektowego oraz zawodnik w Orchardzie
Partner: Now darkness has come to the roses. The fire is reaching the end. I really feel that I'm losing my best friend...

Ostatni trening: kwiecień '20 - ujeżdżenie [Hollywood Hell'o]
Podopieczny: Femme Fatale & Sensual Seductress & Hollywood Hell'o & Belvedere & Chilli Child & His Highness & Atterupsgaards Armani
Pieniądze: £1970

Punkty doświadczenia: 139
Skoki: 38
Ujeżdżenie: 79
Cross: 8
Obycie z koniem: 14


Wysłany: 2020-04-12, 22:37   

Zdała sobie sprawę, że odebrał to jednak tylko jako atak. Kurwa. Cholera, A nawet ja pierdolę. Momentalnie również jej oddech wzrósł i musiała sobie popić tą niewypaloną odpowiedź. Ale może to i dobrze, może w końcu te wbijane szpilki dadzą radę? A swoją drogą, to cięcie mu już chyba nie pomoże, gdy ból zewnętrzny nijak nie przysłoni podwójnie złamanego serca. Masz pecha do kobiet, Amerykaninie.
- Chciałabym, by wspierał. - Odpowiedziała na jego pytanie, po części domyślając się, że jej kłamstwa wyszły na jaw, ale tylko w małej części. Nie była z tego powodu zła, jej zdaniem, to on powinien się zastanowić nad sensem swojego postępowania, że musiała kłamać, podczas gdy mogłaby to być prawda.
- Wiesz, kiedyś był dla mnie nie tylko wsparciem, ale i motywacją. Chciałabym być dumna sama z siebie, ale przede wszystkim, by to on był ze mnie dumny. - Sięgnęła po papierosa opartego o popielniczkę, nie bacząc na takie zachowania jak zapytanie, czy może. Po prostu wzięła, nachyliła się lekko i oparła łokciem o będące wyżej kolano. Tym samy uwydatniła dekolt, ale i pozwoliła mężczyźnie zauważyć swoją twarz z bliska. Zaciągnęła się więc leniwie papierosem, odsuwając go od ust, aby poprzez delikatne rozchylenie ust, puścić go ku górze. Zbierała myśli, prowokowała, leczyła rany i potęgowała swoją miłość do tego rycerzyka po stokroć.
- A teraz, teraz jest kurwa inaczej. Powiem Ci! - Zmieniła nagle gadkę. Ot tak, po prostu, skoro się bawić i szaleć, to bawić i szaleć. Niech zdejmie koszulę, trzeba będzie opatrzyć mu ranę zadaną sztyletem prosto w serce. - Przez ostatnie pół roku, jak nie więcej, za każdym pierdolonym razem gdy wracałam, nie słyszałam. - Tutaj przerwała, odchrząknęła i zaczęła mówić lekko zmienionym głosem.
- ,,Cześć kochanie, stęskniłem się! Jechałaś nocą, po całym dniu pracy, aby z rana przywitać mnie śniadaniem.'' - Ponownie odchrząknęła, upiła łyk odebranej whisky i podniosła głos, znów nachylając się w jego stronę. No i dalej trzymała papierosa między palcami.
- Wiesz co było gdy wracałam? Na przykład: ''O, kto przyjechał, znudził Ci się Londyn?'' albo, co jeszcze śmieszniejsze, ''Nic się nie zmieni, w Londynie dalej będę tylko niepasującym ogniwem idealnego życia'' I mówił to mój wieloletni przyjaciel, dla którego zrobiłabym wszystko i który zawsze był na pieprzonym, pierwszym miejscu. - A powiedziawszy to odłożyła papierosa do popielniczki, zgaszając w połowie niewypalonego. Zagryzła zęby i zamknęła oczy, próbując uchronić oczy przed kolejnymi łzami. Wstała, po czym dopiła resztę whisky kilkoma łykami, odstawiła szklankę i zamówiła kolejną porcję, aby lekko niepewnym krokiem ruszyć do łazienki. Bez słowa, ale teraz nie miała już nic do powiedzenia.
_________________
    ..........................................
    ....................................BUT THE STORY IS THIS
    .............................She’ll destroy with her sweet kiss.

    I kiss your eyes and thank God we're together
    And I just wanna stay with you forever, forever and ever, xxx
    h e a v e n...g o n n a...h a t e...m e

    .......I'll seek you out, flay you alive. One more word and you won't survive
    .............Ruth Oksana Allen × Architect and interior designer × 02.01.1994

    Sweet talk with a hint of sin begging you to take me
    Devil underneath your grin, sweet thing, bet you play to win.
    .............× maybe no one, maybe two ×

    .............TO LOVE AND TO FUCK
    ...........................a n d t o o n l y s e e o u r s e l v e s

    Dear Dália, Richi and April, never lose yourself, hold your head up high
    Remember that you're like nobody else.
    Wasted times I spent with someone else. She wasn't even half of you.
    ................. × Aurelie × Alexis × Mary Anna × Friedrich ×

    Now there's no p o i n t in placing the blame and you should know I suffer the same.
    You only see what your eyes want to see, ex. Seth Allen
    .......How can life be what you want it to be?

    ................. .......

 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2020-04-12, 23:29   

To już chyba tylko sznur na szyję. A no tak, odpada. Jako ojciec trójki dzieci nie nadaje się na samobójcę, ale już ciąć się? Czemu nie.
Problem w tym, że Seth tego nie chciał, ni3 chciał, żeby ludzie z jej pracy brali go za idealnego faceta, gdy nim nie był. Nie chciał, żeby Ruth kształtowała jego wizerunek, tak, żeby pasował do jej wizji. Tak, być może powinien był hą wspierać, sale ponieważ nie wspierał, to nie powinna na ten temat kłamać. Wake up Ruth, ty też nie jesteś ideałem.
- W takim razie może nie mógł? Albo próbował i mu nie wyszło. - zapytał obojętnym tonem, nie oddającym stanu jego uczuć. Pozwolił jej zabrać papierosa, bo potrzebował tylko dwóch buszków i prawdopodobnie pozwoliłby mu się wypalić, obserwując smużkę dymu. Zamiast tego mógł obserwować ją, ogniskowała jego wzrok, a język jego ciała zaczynał zdradzać drugie dno całej sprawy.
- Wiesz, to, że tak nie gadał, nie znaczy, że nie tęsknił. Może im dłużej na ciebie czekał tym był bardziej sfrustrowany, czy coś. - powiedział, nadal tak, jakby mówili o kimś innym, a nie o nich samych. Kurażu dodawał mu wypity alkohol, chociaż jeszcze nie uderzył mu do głowy.
- Jestem pewien, że u niego też byłaś na pierwszym miejscu. Może mu to uderzyło do głowy po prostu? - kontynuował swój wywód, patrząc z fascynacją, jak wypala jego papierosa. - I jesteś pewna, że w tym co ci mówił nie było ani ziarenka prawdy? - zapytał, chociaż jej słowa były jak szrapnele mierzące w serce. Kiedy wyszła do łazienki poczuł ulgę, że znowu może ogarnąć swoje emocje. Wiedział dobrze o dzielących ich różnicach. Czy można go winić, że chciał pewnego rodzaju życia i ustatkowania? Czy można winić Ruth, że chciała podbić świat? To także ich różniło. Seth już wiedział, że go nie podbije. Nigdy nie dostanie się na wymarzoną szkołę taneczną, chociaż jako dwudziestolatek harował jak wołek. A teraz był weterynarzem. Owszem, chyba całkiem dobrym, ale świat nie należy do przyjacielskich weterynarzy z sąsiedztwa. Dlatego (pomijając chorobliwą zazdrość o królową dżungli, z rozcięciem na pół tyłka) w ten sposób przyjął odrzucenie Ruth, a wcześniej ten pocałunek z Johnem. I chociaż mógł ją zrozumieć, poczuł, że go zdradza z pracą i nic nie mógł na to poradzić,
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Ruth
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 162 cm
Zawód: Właścicielka biura projektowego oraz zawodnik w Orchardzie
Partner: Now darkness has come to the roses. The fire is reaching the end. I really feel that I'm losing my best friend...

Ostatni trening: kwiecień '20 - ujeżdżenie [Hollywood Hell'o]
Podopieczny: Femme Fatale & Sensual Seductress & Hollywood Hell'o & Belvedere & Chilli Child & His Highness & Atterupsgaards Armani
Pieniądze: £1970

Punkty doświadczenia: 139
Skoki: 38
Ujeżdżenie: 79
Cross: 8
Obycie z koniem: 14


Wysłany: 2020-04-13, 00:26   

Sorry Seth, sam stworzyłeś tego potwora.
Jak na złość, kolejna droga w stronę toalet, to kolejny raz utrata duszności. Tym razem nie miała wyjść z lokalu, ale to ten sam korytarz, na którym Ruth nie mogła złapać oddechu. Tak jak teraz, gdy próba krzyku i płaczu zatykała jej dopływ powietrza, tak pięć lat temu, właśnie tutaj pierwszy raz doświadczyła silniejszego objawu swojej choroby. Spłynęły na nią ponownie te wszystkie uczucia, jakie towarzyszyły jej wtedy. A jeszcze bardziej te, których doświadczała teraz. Na nią alkohol dział jako potęgowanie smutku i złości. Wysłuchała jego słów, lecz mówiąc swój wywód nie odpowiedziała na nie. A teraz odbijały się w jej głowie, przepełnionej smutkiem, żalem, nieszczęśliwą miłością i procentami, które wlała zdecydowanie za szybko i za dużo. Sama nie potrafiła zrozumieć, dlaczego akurat tego potrzebowała, skoro nijak nie pomagało jej to zapomnieć o problemach.
Otworzyła drzwi łazienki, nie bacząc na nic w środku. Niemalże od razu jej ciało opadło na lodowatą posadzkę, uderzając plecami w ścianę łazienkowego korytarza. Chciała wydać z siebie głos, pozwolić nie tylko łzom spływać po policzku, lecz także krzykowi przejść przez zwężone gardło. Ale nie mogła, choć usilnie próbowała zedrzeć z siebie dziwne ciążenie, jakie towarzyszyło jej szyi, dłonie były za słabe. Sprawiły tylko pojedyncze, czerwone ślady. Płakała z bezsilności, złości, tęsknoty. Po prostu pozwalała tym emocjom wypłynąć, rozmazując jej makijaż i sprawiając, że niemalże całe jej ciało pokryło się czerwienią. Nawet nie wiedziała ile już tam siedzi, ile czasu próbowała wydobyć z siebie głos, ile czasu zbierała oddech czy płakała. Ale po tym czasie (zapewne dość długim) wreszcie udało jej się wstać i ogarnąć. W lustrze widziała jednak obraz, który nijak miał się do pięknego, kobiecego ciała. Do pełnych ust pokrytych czerwienią, błękitnych oczu z uwodzicielskim spojrzeniem. Była żałosna.
Wróciła do niego ze śladem po płaczu w postaci czerwonych oczu i subtelnie rozmazanego makijażu. On bez problemu mógł zauważyć co robiła podczas swojej nieobecności, ale przecież byli sobie obcy, czyż nie?
- Skoro jemu nie wyszło w przeszłości, to czemu blokuje czyjąś przyszłość? Zazdrość? Jak mógł być zazdrosny o coś, co robiłam dla niego? I dlaczego miałby być sfrustrowany, skoro miał mnie częściej, niż powinno być to realnym? - Stała teraz przy nim, jeszcze nie zajmując miejsca na stołku. Sięgnęła po alkohol i upiła łyk whisky, odstawiając ją bezpiecznie na blat. Była spokojna. Była cholernie spokojna i to był element, który mógł go niepokoić. A z drugiej strony to Ruth, czy ona robi kiedykolwiek coś logicznego?
- Zamiast wspierać mnie podczas tych kilku miesięcy, nim mogłabym być na stałe z nim, wolał zmuszać mnie do poczucia winy. Nigdy nie pytał się jak ja to widzę, podczas gdy zawsze wymagał ode mnie poznania jego wizji. Czy to nie hipokryzja, Panie Allen?
_________________
    ..........................................
    ....................................BUT THE STORY IS THIS
    .............................She’ll destroy with her sweet kiss.

    I kiss your eyes and thank God we're together
    And I just wanna stay with you forever, forever and ever, xxx
    h e a v e n...g o n n a...h a t e...m e

    .......I'll seek you out, flay you alive. One more word and you won't survive
    .............Ruth Oksana Allen × Architect and interior designer × 02.01.1994

    Sweet talk with a hint of sin begging you to take me
    Devil underneath your grin, sweet thing, bet you play to win.
    .............× maybe no one, maybe two ×

    .............TO LOVE AND TO FUCK
    ...........................a n d t o o n l y s e e o u r s e l v e s

    Dear Dália, Richi and April, never lose yourself, hold your head up high
    Remember that you're like nobody else.
    Wasted times I spent with someone else. She wasn't even half of you.
    ................. × Aurelie × Alexis × Mary Anna × Friedrich ×

    Now there's no p o i n t in placing the blame and you should know I suffer the same.
    You only see what your eyes want to see, ex. Seth Allen
    .......How can life be what you want it to be?

    ................. .......

 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2020-04-13, 08:39   

Więc czy teraz, jako Wiedźmin musi go zgładzić?
Spojrzał na drzwi na kotytarz, za którymi zniknęła, domyślając się, ze próbuje ukryć przed nim swoje emocje. W ten sposób podczas jej nieobecności sam mógł poukładać sobie wszystko w głowie, mimo, że miał w niej straszny mętlik. Dopił tequilę i poprosił o następną, ale gdy ją dostał na razie jeszcze jej nie ruszył, zatopiony w myślach. Zaczynał żałować, że tu przyszedł i nie wyszedł zaraz po odkryciu „zdrady” Frieda. Wydawało się, że to naprawdę może zadziałać, dopóki Ruth go nie zaatakowała. Teraz widział, że to nie był tylko atak, ale przyzwyczajony do tego, by spodziewać się po Ruth najgorszego, tak to przyjął. Zapalił nowego papierosa, zaciągnął się nim dwa razy i odstawił go na popielniczkę, aby Ruth mogła go sobie wziąć. Był tak zagubiony w swoich myślach, że zapomniał o tym, że poszła do toalety i stracił rachubę czasu. Teraz jednak miał odniesienie. Papieros zdążył się wypalić i minęło jeszcze kilka minut, zanim ją zauważył. Jednak dopiero gdy stanęła przy barze dostrxegł, że płakała. Początkowo ten fakt mocno nim poruszył.
- Nie ro...- zaczął, ale ugryzł się w język. Nie roń łez z mojego powodu, nie warto - nie mógł jej tego powiedzieć, udawali nieznajomych. Postanowił być gruboskórny. Może dlatego wtedy był gburem, odcinającym sie od ludzi. Jeśli się od nich odcinasz, to nie mogą cię zranić i nie widzą że tak naprawdę jesteś jak ranne zwierzę.
Kurwa, czemu 5 lat póżniej jest w podobnej sytuacji? Wtedy wciąż był w mentalnej żałobie po Julie, a teraz już niebawem będzie w oficjalnej żałobie po małżeństwie z Ruth.- I jesteś pewna, że robiłaś to dla niego? No wiesz, pieniądze to nie wszystko, tak mówią. - odpowiedział znowu niby spokojnie. Dla niego to, że ponoć robiła to dla niego było hipokryzją. Dla Richiego - może i tak, dla siebie - jak najbardziej, ale nie dla Setha.
- Może nie wiedział czy wrócisz. Tak jest z wyjazdami za granicę, mówi się tylko kilka miesięcy, zostaje się na zawsze. Może z wyjazdami do innego miasta jest tak samo. - odpowiedział, aby wypić jednym haustem większość trunku ze szklaneczny, wydawało się, że całkiem niepomny na jej niecodzienny spokój.
- A przepraszam, my się sobie przedstawialiśmy? - spytał z rozdrażnieniem. W jego opinii byli sobie równi, dwójka hipokrytów. A największą, pieprzoną herezją i hipokryzją był ten rozwód.
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Ruth
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 162 cm
Zawód: Właścicielka biura projektowego oraz zawodnik w Orchardzie
Partner: Now darkness has come to the roses. The fire is reaching the end. I really feel that I'm losing my best friend...

Ostatni trening: kwiecień '20 - ujeżdżenie [Hollywood Hell'o]
Podopieczny: Femme Fatale & Sensual Seductress & Hollywood Hell'o & Belvedere & Chilli Child & His Highness & Atterupsgaards Armani
Pieniądze: £1970

Punkty doświadczenia: 139
Skoki: 38
Ujeżdżenie: 79
Cross: 8
Obycie z koniem: 14


Wysłany: 2020-04-13, 22:37   

Liczyła, że nie będzie musiała choć raz wszystkiego tłumaczyć. Ale musiała. Nim więc to zrobiła, usiadła na swoim starym miejscu, ponownie zakładając nogę na nogę. Odetchnęła, poprawiła lekko obsuniętą bluzkę, następnie spoglądając na niego. Nie wiedzieć czemu sam widok męża wprawiał ją w niemały wkurw i smutek, który przelewał się wraz z utęsknieniem jego ciepłych, troskliwych ramion. Nie potrafiłaby się na niego tak wściekać, gdyby go nie kochała.
- Owszem, chciałam się rozwijać, chciałam też pieniędzy na operację naszego syna. Ale przede wszystkim chciałam odciążyć go z tej odpowiedzialności. Kurwa. W Eastbourne moja firma przynosiła straty. Dlatego musiałam pójść dalej. - Była dalej strasznie zdenerwowana, ale nie pokazywała tego po sobie. Wręcz przeciwnie, była o wiele spokojniejsza z wyglądu. Po prostu grała w jego grę.
- Owszem, nie mógł wiedzieć czy wrócę, bo nie wierzył w moje uczucia wobec niego. - Odpowiedziała, ponownie upijając łyk whisky. Zaczynała odczuwać pierwsze, mocniejsze skutki swojego alkoholu i wcale nie był to smutek.
- Rzeczywiście! - Odpowiedziała na jego pytanie, powoli tracąc też kontrolę nad swoimi czynami. Najpierw robiła, potem myślała, w tym samym czasie dalej robiąc. Pochwyciła ostentacyjnie za obrączkę i pierścionek, które nadal, nie wiedzieć czemu, nosiła na prawej dłoni. Pochwyciła je dość mocno, po czym z lekkim grymasem na ustach zsunęła obie części biżuterii, chwilę bawiąc się nimi w dłoni, nim wreszcie wsadziła je do torebki. Nie potrafiłaby ich wyrzucić czy wsadzić gdzieś, gdzie nie byłyby bezpieczne. Musiała ulokować je tak, aby na trzeźwo tego nie żałować. Dopiero po tym sięgnęła ręką do Setha, odziała sztuczny uśmiech i powiedziała oschłym tonem.
- Ruth Kravchenko.
_________________
    ..........................................
    ....................................BUT THE STORY IS THIS
    .............................She’ll destroy with her sweet kiss.

    I kiss your eyes and thank God we're together
    And I just wanna stay with you forever, forever and ever, xxx
    h e a v e n...g o n n a...h a t e...m e

    .......I'll seek you out, flay you alive. One more word and you won't survive
    .............Ruth Oksana Allen × Architect and interior designer × 02.01.1994

    Sweet talk with a hint of sin begging you to take me
    Devil underneath your grin, sweet thing, bet you play to win.
    .............× maybe no one, maybe two ×

    .............TO LOVE AND TO FUCK
    ...........................a n d t o o n l y s e e o u r s e l v e s

    Dear Dália, Richi and April, never lose yourself, hold your head up high
    Remember that you're like nobody else.
    Wasted times I spent with someone else. She wasn't even half of you.
    ................. × Aurelie × Alexis × Mary Anna × Friedrich ×

    Now there's no p o i n t in placing the blame and you should know I suffer the same.
    You only see what your eyes want to see, ex. Seth Allen
    .......How can life be what you want it to be?

    ................. .......

 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2020-04-17, 18:31   

Obserwował jak ponownie zajmuje miejsce na stołku, wcciąż z lekko napiętymi mięśniami i zarysowaną żuchwą. Wściekłość i smutek napływały falami, raz mocniejszymi, raz słabszymi i co prawda Sethowi udawało się zachować pozorny spokój, ale przejrzenie go nie było zbyt trudnym zadaniem. A jednocześnie podobnie jak Ruth, na przemian z wściekłością odczuwał tęsknotę, chęć, żeby rzucić to wszystko w diabły i ją przytulić.
- Może on nie chciał zostać z niej odciążonym? - zapytał niby neutralnym tonem, zaciskając wolną dłoń w pięść, bo z pewnością nie chciał, żeby ktoś mu o tym przypominał. Wiedział, że wada serca Richiego jest czymś, od czego nie można uciec, ale nie chciał, żeby była kartą przetargową. To było chyba jednak nieuniknione. Na jej kolejne słowa tylko kiwnął głową, bo przecież miał jakieś pojęcie, że biznes Ruth w Eastbourne stawał się niezbyt opłacalny. Dopił swój alkohol i po raz kolejny poprosił o podwójną porcję.
- Jestem pewien, że wierzył w twoje uczucia. Może mniej wierzył w całą resztę świata, w to, że Londyn cię wciągnie i życie tam będzie bardziej interesujące, niż tu na miejscu? - odpowiedział, rozluźniając się minimalnie, rozbawiony tym, że podawała wątpliwość w jego wiarę, aczkolwiek było to rozbawienie z gruntu cyniczne. A, że nie ufał w takim stopniu całej reszcie świata? Chodziło tu nie tylko o zazdrość, ale przecież Ruth dobrze go z tej strony znała i nie był jedynym zazdrośnikiem w tym związku.
Biedny Seth nie mógł się spodziewać co zaraz nastąpi, a może i mógł? Bo kiedy wyłapał, że Ruth na chama zdejmuje obrączkę i pierścionek zaręczynowy zrobiło mu się najpierw gorąco, potem zimno, sucho w gardle. Każdy mięsień momentalnie spiął mu się jak postronki, a dłoń mocno zacisnęła się na szklance, którą miał ochotę cisnąć w najbliższą ścianę. Szkoda tylko alkoholu. Poszukał ratunku w barmanie, posyłając mu spojrzenie, które mówiło "czy ty widzisz co ona robi? kurwa.."
Kilka głębokich oddechów później, gdy ręka Ruth wisiała oczekująco w powietrzu Seth zebrał się w sobie do jakiegokolwiek działania, które nie było totalnym rozpierdolem, na jaki miał ochotę. Taka drobna rzecz: obrączka i pierścionek. Drobne rzeczy były jednak dla niego silnym symbolem, zwłaszcza dopóki spoczywały na jej palcu. Odkaszlnął i w końcu się ogarnął, aby podnieść się lekko ze swojego miejsca i pochylić do niej. Uścisnął jej dłoń, po czym jednak przekręcił ją lekko, tak aby złożyć pocałunek w powietrzu tuż nad wierzchem jej dłoni.
- Seth Allen. - wydobył z siebie zimny głos, ale na tym jego zdolność samokontroli się wyczerpała. Seth też czuł się wyczerpany, opadł więc znowu na stołek i jednym haustem wypił swoją tequilę, odczuwając w końcu pierwsze efekty, bo dawno nie pił w takich ilościach i tempie.
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 9