NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Rosa's - Restauracja.
Autor Wiadomość
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2019-12-25, 02:21   

- Coś takiego. - mruknął z absolutnie zerowym zainteresowaniem. Nie był głupi, wiedział, że pracując w stajni sportowej pod Londynem miałby znacznie lepsze perspektywy na przyszłość i zarobki. Nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego miałby z takiej okazji nie skorzystać, poza jednym argumentem, który Ruth słyszała tyle razy: nic poza jego zarobkami by to nie zmieniło.
- Skądże. - na jej kolejne słowa o niani odpowiedział w podobnym, obojętnym tonie, ale z lekkim uśmiechem na wargach. - A Ty kogoś udomowiłaś? - odbił piłeczkę, tym razem z fałszywie serdecznym zainteresowaniem, pijąc trochę do doniesień prasowych, jakoby była nową zdobyczą pewnego biznesmena. Jednocześnie wzrokiem orześledził linię jej szyi, wcale się z tym nie kryjąc. Jego wzrok robił to, czego nie mogły zrobić dłonie. Głębszy oddech, gdy pochyliła się nad stołem, uważnie śledził jak bierze łyk wina, pozwalając kroplom alkoholu dotknąć ust. Doskonale wiedział, co mu chce powiedzieć, więc następna szpila od niej nie powinna to zdziwić, ani zaboleć. Było jednak inaczej, co starał się ukryć. Dłonią sięgnął do kolejnego guzika, bawiąc się nim, po czym Seth pochylił się w jej stronę, tak aby uslyszała jego szept.
- Nie zapominaj jednak, że czasem, będąc z Tobą nie nosiłem też nic. - i znów lekki uśmiech, wiedział przecież, że i ona pewne rzeczy miała wykryte niemal pod powiekami. Oparł się z powrotem na krześle, zostawiając na razie w spokoju guzik koszuli i nie odpinając go.
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Ruth
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 162 cm
Zawód: Właścicielka biura projektowego oraz zawodnik w Orchardzie
Partner: Now darkness has come to the roses. The fire is reaching the end. I really feel that I'm losing my best friend...

Ostatni trening: kwiecień '20 - ujeżdżenie [Hollywood Hell'o]
Podopieczny: Femme Fatale & Sensual Seductress & Hollywood Hell'o & Belvedere & Chilli Child & His Highness & Atterupsgaards Armani
Pieniądze: £1970

Punkty doświadczenia: 139
Skoki: 38
Ujeżdżenie: 79
Cross: 8
Obycie z koniem: 14


Wysłany: 2019-12-25, 14:03   

Nie mógł tego wiedzieć i właśnie to najbardziej ją bolało. Gdyby mieszkali razem, gdyby nie zarzucał jej na każdym kroku, że go zostawi, to prawdopodobnie dalej byliby najszczęśliwszym małżeństwem na świecie. Przede wszystkim spotykali by się codziennie, a to już zmieniłoby tyle...
- Jest mnie tyle dla wszystkich, że aż dla nikogo. - Po tym zaś z niewymuszoną koniecznością zaśmiała się, pozwalając nagromadzonym emocjom ulotnić się wraz z tym ruchem. Nie pomogło to jednak, gdy jego dłoń ponownie wylądowała na guziku, który niemal momentalnie trafił też w jej spojrzenie. No dalej, rozpinaj. Pobawmy się awięc. Chwilę po tym niestety jego dłoń opadła, zaś słowa sprawiły, że w jej umyśle nagromadziły się setki przemiłych wspomnień. O co oni właściwie walczyli?
- Zdecydowanie częściej chodziłeś w swetrach po swojej byłej ukochanej. - Powiedziawszy to wbiła w jego oczy swoje lekko zagubione spojrzenie, z drugiej strony bardzo, bardzo roziskrzone. Jakby błagało o odpuszczenie, spokój... lub rozbudzenie i wypuszczenie jej demonów.
- Na tym spotkaniu... mieliśmy coś uzgodnić. Jak z Wigilią, jak z podziałem majątku.
_________________
    ..........................................
    ....................................BUT THE STORY IS THIS
    .............................She’ll destroy with her sweet kiss.

    I kiss your eyes and thank God we're together
    And I just wanna stay with you forever, forever and ever, xxx
    h e a v e n...g o n n a...h a t e...m e

    .......I'll seek you out, flay you alive. One more word and you won't survive
    .............Ruth Oksana Allen × Architect and interior designer × 02.01.1994

    Sweet talk with a hint of sin begging you to take me
    Devil underneath your grin, sweet thing, bet you play to win.
    .............× maybe no one, maybe two ×

    .............TO LOVE AND TO FUCK
    ...........................a n d t o o n l y s e e o u r s e l v e s

    Dear Dália, Richi and April, never lose yourself, hold your head up high
    Remember that you're like nobody else.
    Wasted times I spent with someone else. She wasn't even half of you.
    ................. × Aurelie × Alexis × Mary Anna × Friedrich ×

    Now there's no p o i n t in placing the blame and you should know I suffer the same.
    You only see what your eyes want to see, ex. Seth Allen
    .......How can life be what you want it to be?

    ................. .......

 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2019-12-25, 14:37   

On wciąż byłby weterynarzem, tylko lepiej zarabiającym, a Ruth wypłynęłaby na całkiem nowe, wielkie wody. Spotykaliby się codziennie, ale gdyby tym spotkaniom towarzyszyły także głównie kłótnie, to też nie byłaby wielka różnica.
Pokiwał głową z lekkim uśmiechem na jej słowo, upijając łyk wina i zabierając się za pyszne jedzenie. Oczywiście dużo mu nie było trzeba, aby się ubrudzić, tylko pytanie celowo, czy też nie?
[b]- To tak jak ze mną.[/i] - odpowiedział niby pogodnie, ale z lekką melancholią w głosie, chociaż znaczenie tych słów w jego ustach było inne niż u niej, tak przynajmniej on sam mógł przypuszczać, jeśli dobrze te słowa interpretował.
Jego triumf trwał krótko, bo wiedział, czy też raczej czuł co teraz Ruth przychodzi na myśl. Potem jednak ona znowu wróciła do tych przeklętych swetrów, na co nie mógł zareagować całkiem obojętnie, jakby te słowa wcale go nie bolały. Ból był podwójny, on jednak usiłował mieć dobrą minę do złej gry. Przymknął na chwilę powieki, aby po chwili wzrokiem w którym znów był ogień na nią spojrzeć.
- Bez sensu. - odpowiedział tylko, nie wiadomo na jaki temat. Kolejny łyk wina, poprawił się na krześle, gotowy przejść do spraw, które niby mieli omawiać, ale po drodze o nich zapomnieli.
- Jeśli ci to tylko odpowiada wigilię możemy spędzić razem, to znaczy w domu.. Chcę żeby dzieci miały udane święta, więc może tak będzie dla nich łatwiej. - odpowiedział znowu niby spokojnie i rzeczowo, z drobnym załamaniem głosu na słowa "razem" i "w domu". - Poza tym tęsknię za Dalią. - dodał, a jego głos nieoczekiwanie nabrał ciepła dotąd prawie nieobecnego w tej rozmowie.
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Ruth
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 162 cm
Zawód: Właścicielka biura projektowego oraz zawodnik w Orchardzie
Partner: Now darkness has come to the roses. The fire is reaching the end. I really feel that I'm losing my best friend...

Ostatni trening: kwiecień '20 - ujeżdżenie [Hollywood Hell'o]
Podopieczny: Femme Fatale & Sensual Seductress & Hollywood Hell'o & Belvedere & Chilli Child & His Highness & Atterupsgaards Armani
Pieniądze: £1970

Punkty doświadczenia: 139
Skoki: 38
Ujeżdżenie: 79
Cross: 8
Obycie z koniem: 14


Wysłany: 2019-12-25, 15:07   

A czy wiemy o co wybuchały kłótnie? Właśnie o to, że byli daleko, że on chciał dalej być w Eastbourne a ona w Londynie. A szczególnie o to, że mimo pierwotnej zgody na jej pracę w stolicy, kiedy już ją podjęła, spotykała się z mnóstwem ataków i kłótni ''Nie ma Cię w domu'', ''Zależy Ci jeszcze na tej rodzinie'' a już totalnie wszystko zaczęło się spytać wakacje. Zdawało jej się, że ponownie słyszy te piekielnie bolące stwierdzenie. ,,Pobawisz się nami i wyjedziesz, jak zawsze mamo. '' Niemal momentalnie gdzieś w kąciku ust zebrały się łzy, nie pozwoliła im jednak spłynąć, zamykając oczy na dość długą chwilę, by dokończyć na raz całą zawartość kieliszka, dolewając kolejną porcję.
- Tak Seth, bez sensu. To wszystko było bez sensu. - Rzuciła, nabijając na widelec kilka dodatków z sałatki, starając się przy tym ignorować fakt sosu w kąciku jego ust. Jeśli sądził, że tylko jego to boli, to w tej chwili mógł sobie świetnie zdać sprawę, że jest w wielkim błędzie.
- Nie żałuję, ale wiem, że jedno z nas nigdy nie będzie szczęśliwe. Nie ważne co by się wydarzyło. - W istocie była skłonna zostawić Londyn i zostać w Eastbourne dla dzieci, ale nigdy nie będzie wtedy ani spełniona, ani bezpieczna o przyszłość swoich dzieci. Gdy jednak zostanie w stolicy, będzie z dala od dzieci, miłości życia i poczucia bezpieczeństwa. Zagryzła wszystkie te myśli grzanką z sałatki jeszcze chwilę tępo patrząc się na to jedzenie. Cóż, nie miała najmniejszej ochoty na jedzenie.
- Odpowiada, musimy tylko podzielić kto co przygotowuje. - Odparła zdaje się bez emocjonalnie, ale sama uważała, że tak będzie lepiej dla dzieci. Szczególnie, że Dalia tęskniła za Sethem równie bardzo. W ciągu ostatnich lat stał się dla niej ojcem, bratem i najlepszym kompanem do zabaw, a Ruth nie wyobrażała sobie, by miała spędzić święta tylko w dwójkę.
_________________
    ..........................................
    ....................................BUT THE STORY IS THIS
    .............................She’ll destroy with her sweet kiss.

    I kiss your eyes and thank God we're together
    And I just wanna stay with you forever, forever and ever, xxx
    h e a v e n...g o n n a...h a t e...m e

    .......I'll seek you out, flay you alive. One more word and you won't survive
    .............Ruth Oksana Allen × Architect and interior designer × 02.01.1994

    Sweet talk with a hint of sin begging you to take me
    Devil underneath your grin, sweet thing, bet you play to win.
    .............× maybe no one, maybe two ×

    .............TO LOVE AND TO FUCK
    ...........................a n d t o o n l y s e e o u r s e l v e s

    Dear Dália, Richi and April, never lose yourself, hold your head up high
    Remember that you're like nobody else.
    Wasted times I spent with someone else. She wasn't even half of you.
    ................. × Aurelie × Alexis × Mary Anna × Friedrich ×

    Now there's no p o i n t in placing the blame and you should know I suffer the same.
    You only see what your eyes want to see, ex. Seth Allen
    .......How can life be what you want it to be?

    ................. .......

 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2019-12-25, 19:03   

W Londynie natomiast te kłótnie mogłyby powrócić w innej formie, chociaż ich zaczynanie nie sprawiało Sethowi najmniejszej przyjemności. Doskonale wiedział, że nie jest jedynym, który cierpi. Zadawali sobie rany, ale też je otrzymywali. Tak wyglądały te ich ostatnie miesiące razem i teraz też tak było.
Wydawał się całkowicie nieporuszony jej słowami, ale tak nie było, dlatego nijak ich nie skomentował. On na pewno nie czuł się szczęśliwy. Ciągłe kłótnie wykańczały go psychicznie, w czym też pewnie nie był osamotniony, więc początkowo czuł ulgę, że już nie musi się szarpać, ale też nie miał możliwości popaść w całkowity marazm, na co miał wielką ochotę, bo był odpowiedzialny za Richiego i April. Kiwnął jedynie głową na jej zgodę, tak jakby dobił właśnie jakiegoś targu, ale tak naprawdę był zadowolony z tego układu i podejrzewał, że ona też.
- No cóż, jeśli chodzi o jedzenie, to z największym powodzeniem się spełniam jeśli chodzi o dania mięsne. - stwierdził prostolinijnie. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, bo przecież nie poda dań z grilla na świąteczny stół. Już widział jak próbuje podejść do zrobienia dań rybnych, albo indyka. - Co z prezentami? - zapytał.
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Ruth
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 162 cm
Zawód: Właścicielka biura projektowego oraz zawodnik w Orchardzie
Partner: Now darkness has come to the roses. The fire is reaching the end. I really feel that I'm losing my best friend...

Ostatni trening: kwiecień '20 - ujeżdżenie [Hollywood Hell'o]
Podopieczny: Femme Fatale & Sensual Seductress & Hollywood Hell'o & Belvedere & Chilli Child & His Highness & Atterupsgaards Armani
Pieniądze: £1970

Punkty doświadczenia: 139
Skoki: 38
Ujeżdżenie: 79
Cross: 8
Obycie z koniem: 14


Wysłany: 2019-12-25, 19:30   

Prezenty były problemem, i to jakim! W końcu dzieciom wiadomo, każdy może oddzielnie, ale dla nich nawzajem. Z jednej strony będzie pytanie gdzie są prezenty rodziców, z drugiej strony kupowanie sobie samemu było najgłupszym pomysłem.
- Dzieciom kupmy oddzielnie, będą miały więcej radości. Dalia chce mikroskop dziecięcy, już jeden znalazłam. Możesz poszukać jej jakiejś gry ze zwierzętami, w końcu chce iść w Twoje ślady. - Kiedyś Ruth bardzo to cieszyło, teraz czuła się przygnieciona ciężarem ich relacji, jakby naprawę byli ojcem i córką. Gdyby się nie tolerowali, wszystko byłoby łatwiejsze.
- Bliźniaki potrzebują nowych ubranek, myślałam też o takim małym samochodzie, który w sklepie sprawił April tyle radości. Natomiast Richiemu mógłby się podobać taki spory posterunek policji, interaktywny. Do tego jakieś książeczki, maskotki. Żeby tych prezentów było więcej. - Nie wspomniała ani słowem o prezentach dla nich, niech weźmie to na siebie. Podobnie też nie chciała mówić o kolejnych prezentach dla Dalii, bo były zdecydowanie w jej kwestii.
Wzięła kolejną porcję jedzenia i po przełknięciu nie wytrzymała. Podniosła się z krzesła i podeszła do niego ten krok, stając tak, by mieć jedną jego nogę pomiędzy swoimi kolanami. Lewą ręką odchyliła jego głowę, zaś prawą sięgnęła go kącika ust, na którym sekundę wcześniej się skupiła. Przetarła opuszkiem kciuka sos i niemal instynktownie oblizała palec, dopiero wtedy przesuwając wzrok na jego oczy, które teraz były tak blisko. Niemal od razu mógł poczuć te słodkie perfumy, które zawsze przyprawiały go o szaleństwo. A i w jej ciele rozpoczęła się istna burza, gdy i do jej nosa dotarły te piękne, męskie perfumy.
_________________
    ..........................................
    ....................................BUT THE STORY IS THIS
    .............................She’ll destroy with her sweet kiss.

    I kiss your eyes and thank God we're together
    And I just wanna stay with you forever, forever and ever, xxx
    h e a v e n...g o n n a...h a t e...m e

    .......I'll seek you out, flay you alive. One more word and you won't survive
    .............Ruth Oksana Allen × Architect and interior designer × 02.01.1994

    Sweet talk with a hint of sin begging you to take me
    Devil underneath your grin, sweet thing, bet you play to win.
    .............× maybe no one, maybe two ×

    .............TO LOVE AND TO FUCK
    ...........................a n d t o o n l y s e e o u r s e l v e s

    Dear Dália, Richi and April, never lose yourself, hold your head up high
    Remember that you're like nobody else.
    Wasted times I spent with someone else. She wasn't even half of you.
    ................. × Aurelie × Alexis × Mary Anna × Friedrich ×

    Now there's no p o i n t in placing the blame and you should know I suffer the same.
    You only see what your eyes want to see, ex. Seth Allen
    .......How can life be what you want it to be?

    ................. .......

 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2019-12-25, 20:32   

Doskonale wiedział o tych prezentowych rozterkach. Nie miał problemu z tym co kupić dzieciom, ale lepiej było to uzgodnić, żeby się nie okazało, że dajmy na to Dalia dostała dwa mikroskopy. Ale w wypadku wspólnie spędzonej Wigilii prezenty dla nich nawzajem były największym znakiem zapytania.
- Zgoda. - odpowiedział, pozwalając aby na twarz wypłynął mu lekki uśmiech na myśl o dzieciach. Sam z resztą poczynił już pierwsze prezentowe przygotowania. - Okej, zajmę się tym. - odpowiedział, a uśmiech odrobinę się poszerzył. Czy cieszył się, że Dalia chce iść w jego ślady. Trudno powiedzieć, bo przecież za kilka miesięcy okaże się, że ma na siebie już całkiem inny pomysł. Tak to z dziećmi (i niektórymi dwudziestojednolatkami, którzy nie mają kasy na super elitarne szkoły taneczne) już jest. Chyba jedyne co byłoby łatwiejsze to fakt, że mniej by tęsknił za dziewczynką, gdyby ich relacje były inne, ale prawda była taka, że Seth nie patrzył na Dalię inaczej jak na April czy Richiego.
- To może umówmy się tak, że ja kupię ten samochód April i ubranka dla Richiego, a ty ubranka dla April i posterunek policji dla Richiego. - podziałten wydawał się dziecinnie prosty, Seth po prostu znacznie lepiej radził sobie z zakupem ubranek dla synka, niż dla córki.- Drobne prezenty jak książeczki, czy maskotki to każdy może kupić od siebie. - dodał, mając na myśli, że jeśli chodzi o takie drobne prezenty gwiazdkowe to nie było tu nad czym specjalnie deliberować.
On też ani się nie zająknął o prezentach dla siebie nawzajem, bo sam nie wiedział co z tym fantem zrobić.
- Coś jeszcze mamy do obgadania jeśli o wigilię chodzi? - zapytał, usiłując pozostać profesjonalnym. Wiedział, że w normalnych wypadkach byłoby mnóstwo szczegółów do obgadania, które jednak można było załatwić przez telefon. A jednak nie chciał za szybko przejść do drugiej sprawy, którą był podział majątku. Ne palił się do tego, nie dlatego, że był do czegoś szczególnie przywiązany, albo miał zamiar robić Ruth jakieś trudności. Nie, bardziej chodziło o to, że teraz, w jej obecności miał ochotę to olać, powiedzieć "do diabła z tym wszystkim", wziąć ją w ramiona i zapomnieć o podziale majątku i rozwodzie.
Próbował odgonić od siebie te myśli, dlatego z lekkim opóźnieniem zauważył, że wstała od stołu. Uniósł na nią wzrok z lekkim zdziwieniem, ale Ruth już była przy nim. Zaskoczenie też ułatwiło odchylenie mu głowy, a gdy zrozumiał co zamierza uśmiechnął się ciut tryumfalnie, co mogło świadczyć o tym, że był świadomy tej plamki po sosie na twarzy. Nie mógł jednak nie śledzić jej wzrokiem, patrząc jak oblizuje ten palec, kiedy owionął go obłok jej perfum. W nim też rozgorzała burza, co mogła dostrzec w spięciu ramion, w ostrzejszym zarysowaniu szczęki. Tak bardzo chciał wykonać jakiś krok i tak bardzo się obawiał, że znowu odniesie to odwrotny skutek do zamierzonego, ale skoro już było "po ptokach", rozwodzili się, to czy miał jeszcze coś do stracenia. Tak, cholera. Miał. A mimo to..
Nie spuszczając z niej wzroku uniósł rękę do tej zgrabnej, doskonale wyeksponowanej szyi, dotykając jej opuszkami palców, kreśląc linię i delikatnie zjeżdżając palcami w dół, aby następnie znów powędrować nimi do linii jej brody, a następnie tych bajecznych ust..
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Ruth
Zawodnik
Ujeżdżenie


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat
Wzrost: 162 cm
Zawód: Właścicielka biura projektowego oraz zawodnik w Orchardzie
Partner: Now darkness has come to the roses. The fire is reaching the end. I really feel that I'm losing my best friend...

Ostatni trening: kwiecień '20 - ujeżdżenie [Hollywood Hell'o]
Podopieczny: Femme Fatale & Sensual Seductress & Hollywood Hell'o & Belvedere & Chilli Child & His Highness & Atterupsgaards Armani
Pieniądze: £1970

Punkty doświadczenia: 139
Skoki: 38
Ujeżdżenie: 79
Cross: 8
Obycie z koniem: 14


Wysłany: 2019-12-25, 21:06   

A i Dalia obwiniała Ruth za utratę Setha i dzieciaków, co chyba było gwoździem do trumny dla i tak załamanej węgierki. I te ciągłe wspominanie, że Dalia będzie jak Seth ratowała źrebaczki. Nic tylko się dobić. Ale z drugiej strony i dla Ru na tą myśl pojawił się uśmiech na pełnych, czerwonych ustach.
- Jasne. - Przytaknęła na jego propozycję, która rzeczywiście była chyba najlepszym układem. No i cieszyła się, że nie zabrał jej tego przywileju kupowania dziewczęcych ubranek. A już miała tyle pomysłów! Z resztą... wystarczy spojrzeć na mamusię a już wiadomo dlaczego!
- Emm, ja jedzenie przygotuję. Tylko wolałabym przywieźć je wcześniej aby móc się jeszcze przygotować na kolację. - Uśmiechnęła się całkowicie niewymyszonym uśmiechem, bo myśl o takiej Wigilii z dziećmi i z Sethem, wbrew pozorom, teraz wydawała się być całkiem przyjemną perspektywą.
Równie przyjemną, co te orzeźwiające spojrzenie i dotyk, jaki momentalnie wprawił ją w dreszcze. Nie odsunęła się, wręcz przesunęła bliżej. Na chwilę przymknęła powieki, pozwalając cichemu westchnięciu wyjść spoza jej gardło i odbić się o ten mały zaułek. Ręka z jego twarzy spłynęła na tył głowy, gdzie wsunęła palce w bujną czuprynę Amerykanina.
- Seth. - Westchnęła dość cicho i lekko rozchyliła wargi, gdy jego palce na nich wylądowały. Wtedy dopiero otworzyła powieki, spoglądając prosto w jego spokojne oczy, które mimo tego naturalnego spokoju, teraz były wręcz przepełnione iskierkami pożądania. Podobnie jak jej. Tak bardzo chciałaby dalej tkwić w tej przyjemnej chwili, oddać się uczuciu, które tkwiło i w jednym, i w drugim. - Nie nadajemy się do życia razem, ale chcę żyć obok Ciebie. Dlatego łatwiej będzie, jeśli już pójdę. - A powiedziawszy to uśmiechnęła się smutno, ale naturalnie i szczerze, wycofując się, aby po tym po prostu pochwycić płaszcz i torebkę, bez obracania się kierując na zewnątrz restauracji. /zt
_________________
    ..........................................
    ....................................BUT THE STORY IS THIS
    .............................She’ll destroy with her sweet kiss.

    I kiss your eyes and thank God we're together
    And I just wanna stay with you forever, forever and ever, xxx
    h e a v e n...g o n n a...h a t e...m e

    .......I'll seek you out, flay you alive. One more word and you won't survive
    .............Ruth Oksana Allen × Architect and interior designer × 02.01.1994

    Sweet talk with a hint of sin begging you to take me
    Devil underneath your grin, sweet thing, bet you play to win.
    .............× maybe no one, maybe two ×

    .............TO LOVE AND TO FUCK
    ...........................a n d t o o n l y s e e o u r s e l v e s

    Dear Dália, Richi and April, never lose yourself, hold your head up high
    Remember that you're like nobody else.
    Wasted times I spent with someone else. She wasn't even half of you.
    ................. × Aurelie × Alexis × Mary Anna × Friedrich ×

    Now there's no p o i n t in placing the blame and you should know I suffer the same.
    You only see what your eyes want to see, ex. Seth Allen
    .......How can life be what you want it to be?

    ................. .......

 
     
Seth
Weterynarz


Płeć: mężczyzna
Wiek: 33 lat (20.07)
Wzrost: 183 cm
Zawód: weterynarz hipiatra
Partner: I'll tell you my sins, and you can sharpen your knives

Ostatni trening: join up z Elusive
Podopieczny: Carcassonne, Elusive
Pieniądze: £2525

Punkty doświadczenia: 14
Skoki: 2
Ujeżdżenie: 2
Obycie z koniem: 10


Wysłany: 2019-12-25, 21:46   

Seth z kolei musiał sobie radzić z pytaniami bliźniaków i ich tęsknotą za mamą, i o ile Richard i April mogli być jeszcze za mali by to zrozumieć, to tęsknota za Ruth i Dalią była realna.
- Okej. - zgodził się luźno, również z lekkim, ale niewymuszonym uśmiechem na twarzy, uznając, że to co proponuje jest całkiem sensowne. Wcześniej nie potrafił sobie wyobrazić jak ta wigilia tylko w trójkę, no w piątkę jeśli liczyć zwierzęta domowe, miałaby wyglądać. Teraz nadal nie był tego pewny, chociaż chciał być dobrej myśli, nawet mimo świadomości, że mogą się pojawić jakieś zgrzyty.
Nawet nie odważył się mrugnąć, ale głębokie westchnięcie, było świadectwem tego co odczuwał. Jej długie, drobne palce wczepione w jego włosy, jej twarz i ciało jeszcze bliżej, Seth był bliski tego, by całkiem zapomnieć o rozterkach jeszcze sprzed chwili, bo tak doskonale się znali, a przy tym co, chyba ich zachowanie uwidaczniało, wciąż byli siebie głodni. Przynajmniej jeśli chodzi o kwestię fizyczności, a stało to w kontraście z ostatnim pocałunkiem i reakcją Ruth.
Węgierka była chyba jednak nieco bardziej przytomna na umyśle. Gdy się odsunęła nie dał nic po sobie poznać, bo sam nie wiedział co czuł. Nie było to odrzucenie jak ostatnio, spojrzał na nią bez obaw.
- Widzisz, tu się właśnie nie zgadzam. - rzucił ciut cierpko. Jego zdaniem nadawali się do życia razem, ale nie do życia obok chociaż to jeszcze zależy od tego jak się rozumiało bycie razem. Przejechał ręką po karku jakby z nagłym zmęczeniem, obserwując jak Ruth wychodzi. Dolał sobie jeszcze nieco wina do kieliszka, aby go wypić i zamówić taksówkę chociaż bardzo go kusiło, aby pojechać samochodem. Jednak z Eastbourne do domu był spory kawałek, a on próbował żyć jak odpowiedzialny rodzic. Uregulował rachunek, założył marynarkę i czarny płaszcz i wyszedł na dwór, gdzie wciąż w powietrzu wirowały płatki śniegu. Oczekując na taksówkę podśpiewywał sobie świąteczną piosenkę, nie mogąc określić co tak właściwie czuje i jakie ma podejście do tej wigilii. W końcu jednak do taxi wsiadł z lekkim uśmiechem. Potem dopiero sobie przypomniał, że nie zdążyli omówić tej drugiej sprawy, której był tak niechętny.
zt
_________________

.......
.......
.......
.......
.......So go take the roses you left in the sink.
...........Strike all your poses and knock back a drink.

Take my life and set me free again, x x x. We finally fall apart and
.......................we break each other's hearts.
cause I’m overcome in this war of hearts
but all of me loves all of you, love your curves and all your edges
......all your perfect i m p e r f e c t i o n s, my one and (not) only

I would say my greatest achievement in life right now
.......is to be a wonderful father to my kids
.......... r i c h a r d,...a p r i l,...d a l i a 

Be s t r o n g, b f e a r l e s s, be b e a u t i f u l.
AND BELIEVE THAT ANYTHING IS POSSIBLE
when you have the right people there to support you
..........  v a l e n t i n o, f r i e d r i c h 
My hands have been broken, one too many times  Julie, Ruth 
...........So I’ll use my voice, I’ll be so fucking rude
.....gallery

+ zniżka 30% na zakup dowolnego konia - kalendarz adwentowy

ˆ edit by żonka
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 9