NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
The Griddle Cafe
Autor Wiadomość
Sevastien Sheremetyev
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 29 lat
Wzrost: 191 cm
Zawód: lekarz rodzinny
Pieniądze: £2500
Wysłany: 2019-10-30, 21:09   

Wchodząc do kawiarni, od razu spojrzałem w stronę lady, prawdopodobnie napotykając wtedy spojrzenie Hayley. Powitałem ją uśmiechem, zanim jeszcze podszedłem by przywitać się na głos i swoim zwyczajem, oczywiście poprosić o kawę.
- Co nowego w wielkim świecie? - Zagadnąłem luźno, korzystając z chwili, że nikt nie czekał za mną w kolejce po zamówienie. Było to pytanie w nieco żartobliwym tonie, bo wiedziałem, że Hayley podobnie jak ja, spędza większość dnia w pracy, a w tej zwykle nie dzieje się nic szczególnie interesującego... Choć mając widok na jedną z głównych ulic może była świadkiem ciekawego zdarzenia, lub po prostu miała jakąś ciekawą anegdotkę, w przeciwieństwie do mnie. Nadeszła pora przeziębień i infekcji, które ostatnio dominowały pośród pacjentów.
 
     
Hayley
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 23
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: Skokowy - Red Star d'Argent
Podopieczny: Rubens, Red Star d'Argent
Pieniądze: £985

Punkty doświadczenia: 26
Skoki: 10
Ujeżdżenie: 6
Cross: 5
Obycie z koniem: 5


Wysłany: 2019-10-30, 22:00   

Całe przedpołudnie próbowała ułożyć sobie scenariusz dzisiejszej rozmowy, ale tak długo jak myślała o wizycie Sevastiena, stres zaczynał odzywać się w żołądku nieprzyjemnym impulsem. Jeśli chciała zaprosić go na Halloween, dzisiaj był ostatni moment. Właściwie było już tak późno, że prawdopodobieństwo zajętej soboty w jego przypadku było ogromne. Może nie powinna w ogóle wychodzić z taką propozycją?
Cichy dźwięk dzwoneczka, wyrwał ją z zamyślenia. Przez chwilę lekko obojętnie spojrzała w stronę drzwi wejściowych, a kiedy ukazała się w nich znajoma, uśmiechnięta postać, wyraźnie rozpromieniała.
- Od wczoraj zmieniła się tylko tamta żarówka - uśmiechnęła się, wskazując kiwnięciem głowy na prosty żyrandol z boku sali. Ostatnio miała wrażenie, że nie dzieje się kompletnie nic godnego uwagi, poza tym co narzucała sobie sama niepotrzebnym przejmowaniem się wszystkim dookoła.
- Ale w sobotę zamierzam wyrwać się z domu. Teraz chyba wszystkie kluby organizują coś w stylu wieczoru duchów - dodała pokrzepiająco, uśmiechając się przy tym naturalnie. Chyba całkiem dobrze szło, chociaż nie byłaby sobą, gdyby czegoś była pewna. Na szczęście nie zdradziła swoich myśli mową ciała. Jak zwykle przygotowała jego zamówienie i dopiero kiedy postawiła je przed mężczyzną, zdecydowała się pociągnąć rozmowę dalej.
- A ty? Masz jakieś plany czy znowu praca?
 
     
Sevastien Sheremetyev
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 29 lat
Wzrost: 191 cm
Zawód: lekarz rodzinny
Pieniądze: £2500
Wysłany: 2019-10-30, 22:48   

Podążyłem wzrokiem we wskazaną stronę, jakby rzeczywiście było to coś interesującego i wartego przyjrzenia się, ale zaraz wróciłem spojrzeniem do Hayley. - Chyba nie ma miejsca, które by zapomniało o tym święcie - wtrąciłem, biorąc do ręki jakąś niedużą, halloweenową ozdobę stojącą na ladzie. Praktycznie w każdym sklepie, kawiarni czy restauracji były jakieś dekoracje. Nie brakowało ich nawet w szpitalu, chociaż tam akurat dekoracje miały za zadanie zwrócić uwagę na coś istotnego, o czym Hayley przypomniała mi swoim pytaniem.
- W sobotę pracuję, ale krótko, bo tylko pomagam przy akcji krwiodawstwa. Robimy ją co roku jak zbliża się Halloween. Wampiry, krew... Ludzi to przyciąga - uśmiechnąłem się, wcale nie uważając, by był to taki zły pomysł. Właściwie był strzałem w dziesiątkę, bo na co dzień szpital nie był zbyt kolorowy. Natomiast gdy nagle pojawiały się w nim jakieś upiorne elementy, ludzie po prostu zwracali na to uwagę. Akcja toczyła się jednocześnie w kilku innych miejscach, mobilnie, ale w szpitalu oczywiście też nie mogło tego zabraknąć. Niestety była to nieduża pomoc, bo wciąż zapotrzebowanie na krew było większe, niż ilość dawców.
- Czyli wybierasz się do klubu? - Podsumowałem, niepytany nie ciągnąc tematu szpitala. - Przebierasz się? - Zaczepiłem Hay, uśmiechając się szeroko. To był chyba najfajniejszy element tych wszystkich imprez.
 
     
Hayley
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 23
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: Skokowy - Red Star d'Argent
Podopieczny: Rubens, Red Star d'Argent
Pieniądze: £985

Punkty doświadczenia: 26
Skoki: 10
Ujeżdżenie: 6
Cross: 5
Obycie z koniem: 5


Wysłany: 2019-10-31, 17:26   

Przeniosła spojrzenie na niedużą porcelanową ozdobę, którą wziął z blatu i westchnęła cicho, ukradkiem spoglądając na swoje zasklepione już skaleczenie gdzieś w okolicach śródręcza. Nigdy nie przypuszczała, że popularne rzeźbienie w dyni może być tak trudne, nieprzyjemne i czasochłonne, a do tego zupełnie nieopłacalne. Pierwotnie na ladzie miał stanąć prawdziwy, okazały owoc ze szczerbatym uśmiechem rozświetlonym żółtym blaskiem świecy, ale już na etapie drążenia miąższu miała dość, nie wspominając o przecinaniu dość grubej skórki małym nożykiem.
- Próbowałam zrobić coś sama, ale skończyło się jak zwykle... - uśmiechnęła się lekko, komentując małą ozdobę. Podniosła przy tym dłoń, raczej nie musząc wyjaśniać jak skończyła się ta przygoda.
- Nigdy więcej się za to nie wezmę - zaśmiała się, zaraz milknąc i skupiając uwagę na dużo ważniejszej kwestii. Lekko zmarszczyła brwi i chociaż, mówił o pracy, całkiem mimowolnie pomyślała, że to naprawdę fajny pomysł.
- To dobry marketing, nawet jeśli brzmi trochę dziwnie. Zgłosiłeś się na ochotnika czy po prostu zostałeś oddelegowany? - dopytała, trochę poważniej niż miała w planach. Przez chwilę zamajaczyło jej pytanie czy nie był tym wszystkim po prostu zmęczony, ale coś podpowiadało jej, że wcale nie chce zadać tego pytania. Pewnie i tak odpowiedziałby tylko, że wiedział na co się pisze...
- No pewnie - uśmiechnęła się szeroko - w ogóle samo robienie makijażu, sztucznych ran i tych wszystkich efektów sprawia mi najwięcej przyjemności, więc polecam się gdybyś kiedyś potrzebował charakteryzatora - zaśmiała się, wbrew pozorom wcale nie pijąc do zaproszenia go na imprezę. No, przynajmniej nie w tym momencie.
 
     
Sevastien Sheremetyev
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 29 lat
Wzrost: 191 cm
Zawód: lekarz rodzinny
Pieniądze: £2500
Wysłany: 2019-10-31, 23:25   

Posłałem Hayley szczerze współczujące spojrzenie, gdy pokazała mi niegroźne, ale z pewnością bolesne skaleczenie na ręce. - Też bym się poddał - przy całym swoim zapale i entuzjazmie do działania, nie widziałem się w jakichkolwiek artystycznych działaniach. Miałem wrażenie, że nie dość, że wyglądałoby to raczej strasznie, to jeszcze skończyłoby się dla mnie tak jak dla Hayley. Jeśli nie gorzej.
- Zgłosiłem się. To świetna akcja, co roku biorę w tym udział i staram się namówić jak najwięcej osób, by dołączyły - odparłem z entuzjazmem, który rozwiewał wszystkie wątpliwości. Fakt, oznaczało to dla mnie trochę więcej pracy, w dodatku charytatywnej, ale całym sercem popierałem tą inicjatywę. - Teraz co prawda nie będę oddawać krwi, ale staram się to robić regularnie - dodałem, po czym wziąłem nieduży łyk jeszcze bardzo ciepłej kawy, której tak naprawdę wcale nie powinienem pić.
- To już chyba wiem, czyje przebranie zrobi największe wrażenie - uśmiechnąłem się, podziwiając takie umiejętności... i w ogóle sam pomysł, bo sam pewnie przebrałbym się jak tysiące innych osób i to jeszcze dosyć kiepsko. :lol:
 
     
Hayley
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 23
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: Skokowy - Red Star d'Argent
Podopieczny: Rubens, Red Star d'Argent
Pieniądze: £985

Punkty doświadczenia: 26
Skoki: 10
Ujeżdżenie: 6
Cross: 5
Obycie z koniem: 5


Wysłany: 2019-11-01, 00:26   

Uśmiechnęła się delikatnie, w jakiejś mierze przewidując jego odpowiedź. Do Sevastiena pasowało takie nastawienie i nawet jeśli przez chwilę pomyślała, że powinien zwolnić, nie miałaby ani serca ani odwagi podzielić się swoją myślą. Organizowana przez szpital akcja obiła jej się o uszy, nawet przez chwilę zastanawiała się czy nie powinna przyjść, ale w natłoku codziennych obowiązków, przestała o tym myśleć. Może warto odwiedzić jutro szpital?
- To dobrze o tobie świadczy - uśmiechnęła się szczerze - w Halloween takie akcje cieszą się większą popularnością niż normalnie czy odzew jest raczej podobny? - Dopytała z zainteresowaniem. Jak przy każdej takiej okazji, marketing nie ograniczał się jedynie do kilku ulotek na terenie szpitala. Nawet dzisiaj, w codziennych radiowych informacjach pojawiła się krótka wzmianka, a plakaty wisiały chyba na każdej tablicy informacyjnej.
- No nie wiem. Kłóci się we mnie chęć zrobienia sztampowego kościotrupa z czymś całkiem nieoczywistym. W ogóle... - zamilkła na chwilę, łapiąc się na tym, że nie za bardzo wie czy powinna powiedzieć to na pewno teraz i w taki sposób, ale zdążyła powiedzieć już A. Teraz ciężko byłoby się wycofać.
- Może miałbyś ochotę przyjść? - Rzuciła trochę nieśmiało, ale w gruncie rzeczy przygotowała się na odmowę. Chyba nawet przez chwilę, w momencie wypowiadania tych słów poczuła wyrzut do samej siebie, ale było zdecydowanie za późno na takie myśli.
 
     
Sevastien Sheremetyev
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 29 lat
Wzrost: 191 cm
Zawód: lekarz rodzinny
Pieniądze: £2500
Wysłany: 2019-11-01, 11:43   

- Raczej podobny, ale to wciąż kropla w morzu potrzeb - odparłem, a dostrzegając zainteresowanie w postawie Hayley, pociągnąłem temat dalej. Miałem z tym problem - często zapominałem ugryźć się w język i rozgadywałem się na medyczne tematy, na które raczej nie było miejsca przy kawie. Z drugiej strony potrafiłem mówić o nich w przystępny sposób, a poza tym był to nieodłączny element mnie. - Tak żebyś tylko miała wyobrażenie, jak bardzo potrzebne są takie akcje - zrobiłem krótką pauzę, by zaraz nakreślić Hayley skalę problemu. - Ranny człowiek z poważnego wypadku samochodowego może potrzebować nawet 100 jednostek krwi, a każdy z nas ma ich w ciele tylko 10. Natomiast jednorazowo możemy oddać tylko jedną. Nietrudno o sytuację, w której tej krwi po prostu brakuje - wyjaśniłem.
Posłałem Hayley pytające spojrzenie, gdy rozpoczęła nową myśl i chwilowo jakby się zawahała. - W sensie pójść z tobą? - Ktoś musiał to powiedzieć na głos, bo wersja pytania Hayley nie do końca tłumaczyła, o co jej właściwie chodzi. - Jasne, czemu nie - uśmiechnąłem się, zanim dziewczynę ogarnęły jeszcze większe wątpliwości. - Masz jakieś konkretne miejsce na myśli? - Zapytałem, zdecydowanie musząc poznać więcej szczegółów.
 
     
Hayley
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 23
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: Skokowy - Red Star d'Argent
Podopieczny: Rubens, Red Star d'Argent
Pieniądze: £985

Punkty doświadczenia: 26
Skoki: 10
Ujeżdżenie: 6
Cross: 5
Obycie z koniem: 5


Wysłany: 2019-11-01, 15:09   

- To bardzo dużo - podsumowała z cichym westchnieniem, wyraźnie posępniejąc i milknąc na chwilę. Dostęp do tego typu informacji nie był trudny, a jednak tak naprawdę dopiero teraz, podczas luźnej rozmowy, uzmysłowiła sobie przed jakim problemem stali lekarze.
- Spróbuję to trochę rozreklamować u swoich znajomych - uśmiechnęła się pokrzepiająco. Zamierzała przyjść jutro do szpitala i chociaż nie powiedziała tego na głos, uznała, że nie ma takiej potrzeby. Zamiast tego pozwoliła rozmowie obrać inny tor, ten sam, którego tak bardzo się obawiała.
Jego pytanie wyraźnie ją speszyło. Mimowolnie uciekła wzrokiem, a na policzki wpłynął lekki rumieniec, który od razu rozgrzał niemal całą twarz, ale zmusiła się do kiwnięcia głową. Na szczęście Sevastien nie dał jej zbyt dużo czasu na reakcję.
- Chyba największa impreza będzie w Explosion Club. Zaczyna się około 21. Poza tym pewnie tam będzie też Jess - Uśmiechnęła się, wracając do niego wzrokiem. Wciąż było jej gorąco, ale udawała, że nie widzi tej zmiany. Zdecydowanie nie nadawała się do takich rozmów. :lol2:
 
     
Sevastien Sheremetyev
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 29 lat
Wzrost: 191 cm
Zawód: lekarz rodzinny
Pieniądze: £2500
Wysłany: 2019-11-01, 15:54   

- Byłoby super - stwierdziłem, ciesząc się także z takiej formuły pomocy. Sam też starałem się zachęcić jak największą ilość znajomych do udziału, choćby właśnie poprzez wspominanie o akcji w trakcie rozmów.
Większość ludzi mogła bez żadnych przeszkód oddać krew, ale niestety szukali sobie wymówek lub po prostu o tym nie wiedzieli.
Podczas gdy Hayley zdradzała mi szczegóły imprezy, wyciągnąłem swojego IPhone'a z kieszeni i wyszukałem imprezę, o której mowa. Prawdę mówiąc, nie bardzo orientowałem się w tutejszych klubach - chodziłem do nich baaardzo rzadko, zwykle bawiąc się na jakichś bardziej stylowych imprezach czy po prostu domówkach, więc musiałem zobaczyć, gdzie to miejsce w ogóle się znajduje.
I właśnie może dlatego, że dzieliłem uwagę między Hayley, a ekran, to nie zwróciłem aż takiej uwagi na zmianę w jej zachowaniu i delikatne rumieńce, co chyba było jej na rękę.
- Brzmi fajnie - skomentowałem. - Ale nie wiem czy będę miał czas na przebranie. Jakiś pomysł? - Zapytałem, właściwie mogąc też się nie przebierać wcale, ale w końcu cała zabawa polegała właśnie na tym i zdecydowanie podobał mi się pomysł z przebieraniem. Gorzej z czasem i pomysłowością.
 
     
Hayley
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 23
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: Skokowy - Red Star d'Argent
Podopieczny: Rubens, Red Star d'Argent
Pieniądze: £985

Punkty doświadczenia: 26
Skoki: 10
Ujeżdżenie: 6
Cross: 5
Obycie z koniem: 5


Wysłany: 2019-11-01, 16:29   

Cichy dźwięk dzwoneczka zwrócił jej uwagę, toteż powoli podniosła głowę, łapiąc kontakt wzrokowy ze starszym panem, wychodzącym z lokalu. Jak zwykle ukłonił się szarmancko, na co odpowiedziała uśmiechem i miłym pożegnaniem, po czym wróciła spojrzeniem do Sevastiena. Wszystko wskazywało na to, że zupełnie nie zwrócił uwagi na jej reakcję, co pozwoliło w chociaż małym stopniu zapanować nad niedorzecznym rumieńcem.
- Zawsze można pójść trochę później, jak już to wszystko się rozkręci, ale to wciąż nie rozwiązuje do końca sprawy - zauważyła, wyraźnie nad czymś myśląc. Sztuczne rany nie wchodziły w grę przez zbyt długi czas na samo przygotowanie poszczególnych warstw makijażu. To samo dotyczyło bardziej zaawansowanych malowideł, co znacznie ograniczało pole do popisu. W dodatku sam strój musiał być skomponowany z tego, co akurat mógł znaleźć w szafie.
- Może Joker? To trochę oklepany pomysł, ale póki co na topie. W dodatku sam makijaż jest prosty, nie wymaga zbyt dużej staranności, a przy tym jest charakterystyczny i tworzy klimat - Uśmiechnęła się lekko, mimo wszystko wciąż szukając jakiegoś innego pomysłu. Niestety nic prostego uparcie nie przychodziło do głowy.
- Ewentualnie prześcieradło z wyciętymi oczami - zażartowała. W głowie majaczył jej jeszcze pomysł na zombie, ale ten wymagałby przede wszystkim czasu, którego po prostu nie mieli.
 
     
Sevastien Sheremetyev
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 29 lat
Wzrost: 191 cm
Zawód: lekarz rodzinny
Pieniądze: £2500
Wysłany: 2019-11-01, 18:16   

- Nie, później zdecydowanie odpada, nie mogę tam spędzić całej nocy - odrzuciłem ten pomysł, dając Hayley do zrozumienia, że skoro już zdobyłem się na wyjście, to nie chcę się spieszyć. A to było możliwe tylko przy punktualnym rozpoczęciu zabawy. - Zresztą tutaj pisze, że przez pierwszą godzinę rozdają darmowe drinki - zauważyłem, zerkając raz jeszcze w wydarzenie na Facebooku. Picie alkoholu w ogromnych ilościach co prawda również nie wchodziło w grę w moim przypadku, ale takie happy hours zdecydowanie zachęcało do przyjścia punktualnie.
- A włosy? - Zapytałem, właśnie w nich upatrując największy problem w realizacji tego pomysłu. - Nie no, chyba stać mnie na coś bardziej ambitnego - zaśmiałem się, biorąc jeszcze szybki łyk kawy, o której zapomniałem podczas rozmowy. - Coś wymyślę, a na razie będę się zbierać. Czyli jesteśmy umówieni w sobotę na 21, tak? - Zapytałem, chcąc tylko potwierdzić dotychczasowe ustalenia. - Super. W takim razie jeszcze się do ciebie odezwę. Dzięki za kawę i do zobaczenia - dodałem, po czym opuściłem kawiarnię, biorąc kawę na wynos. zt
 
     
Hayley
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 23
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: Skokowy - Red Star d'Argent
Podopieczny: Rubens, Red Star d'Argent
Pieniądze: £985

Punkty doświadczenia: 26
Skoki: 10
Ujeżdżenie: 6
Cross: 5
Obycie z koniem: 5


Wysłany: 2019-11-01, 18:37   

Kiwnęła nieznacznie głową, uśmiechając się lekko.
- No tak, darmowe drinki nie poczekają - zaśmiała się, z reakcji mężczyzny wnioskując, że czas na jego przerwę własnie dobiegał końca. Z lekkim zaskoczeniem spojrzała na zegarek, by w chwilę później wrócić do rozmowy. Potwierdziła datę i czas spotkania, po czym pożegnała Sevastiena radosnym uśmiechem. Niestety reszta dnia dłużyła się niemiłosiernie.
/zt
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 7