Płeć: mężczyzna Wiek: 27 (07.02.92r.) Wzrost: 190 cm Zawód: piłkarz - napastnik Podopieczny: Marshmallow Pieniądze: £12980 Punkty doświadczenia: 240
Wysłany: 2019-05-07, 12:13 Wesołe miasteczko
Wesołe miasteczko, w którym zarówno dzieci i dorośli mogą znaleźć coś dla siebie.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans pms: 3 Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą żona: Jessie Wrens Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto konie: Shockwave || Marshmallow || Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 (07.02.92r.) Wzrost: 190 cm Zawód: piłkarz - napastnik Podopieczny: Marshmallow Pieniądze: £12980 Punkty doświadczenia: 240
Wysłany: 2019-05-07, 12:19
Całą drogę milczałem, w ramach potrzeb jedynie przytakując i słuchając. Dopiero kiedy zatrzymałem auto odpiąłem pas i spojrzałem po swoich towarzyszach podróży.
-No dobra drużyno, od czego zaczynamy?
Wiadome, że to ten najmniejszy miał najbardziej decydujący głos bo to głównie dla niego była wycieczka. Aczkolwiek sam chciałem spędzić trochę czasu ze swoją rodziną. Najwyższa pora żeby zająć te miejsce, na którym powinienem był być od samego początku.
Mając już jakiś plan działania lub totalny spontan, wysiadłem z auta i jeżeli zarówno Jess i JJ nie wyskoczyli z auta to zdążyłem im pootwierać drzwi.
-Jedynym moim warunkiem jest to, że sam się nigdzie nie wybierasz, dobrze?
Znowu kucnąłem przed JJ'em, przyglądając mu się uważnie. Dopiero jak się zgodził to pogłaskałem go po głowie i się podniosłem. Chwyciłem za rękę Jess albo młodego, którego ulokowałem między nami, żeby miał przy sobie obojga rodziców. Wtedy też udaliśmy się do kasy, gdzie wziąłem wszystko czego potrzebowaliśmy w środku.
-Gdzie teraz przewodniku?
Spojrzałem na młodego, a następnie na Jess, której się chwilę przyglądałem w milczeniu.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans pms: 3 Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą żona: Jessie Wrens Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto konie: Shockwave || Marshmallow || Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
Płeć: mężczyzna Wiek: 5 latek! Rasa: Superbohater Wzrost: 115 cm Podopieczny: General to kozak Pieniądze: £1200 Punkty doświadczenia: 4 Skoki: 2 Obycie z koniem: 2
Wysłany: 2019-05-09, 08:45
Młody był chyba zbyt zaaferowany patrzeniem się za szybę, by odpowiedzieć dla taty, rodzice mogli jednak widzieć, że nie ze swojej winy. Przytknął całą twarz do szyby, obserwując każdy drobny, kolorowy szczególik, tworzący wesołe miasteczko, które było spełnieniem wszystkich marzeń JJa, ale nie z powodu samych atrakcji. Był tutaj z rodzicami, a liczba mnoga w tym słowie wskazuje, że prócz mamy, był też tata, a to chyba o wiele bardziej się liczyło. Po chwili blondynek oprzytomniał i potrząsnął głową.
- Dom straaachów! - Krzyknął i zaczął się śmiać, bo jak wiadomo, super bohaterowie niczego się nie boją. Do czasu. Do tego owy dom był od 12 roku życia, więc nijak się tu Jessie zalicza, a co dopiero jej synek!
Kiedy ojciec koło niego kucną i rzucił swój warunek, chłopczyk jedynie przytaknął i złapał go a rękę, z drugiej strony łapiąc mamę, aby ruszyć w inny obrany kurs, czyli te takie coś (userka zapomniała nazwy) gdzie w koło kręciły się różne figurki koni, na których można usiąść. No bo wiadomo, Jak nie strachy, to Inso, Generał i koniki, które także były nieodzowną częścią jego życia.
_________________
Hello, I'm Jeremy Jonathan Wrens, your future superhero!
Zawsze niech będzie słońce, zawsze niech będzie niebo
Zawsze niech będzie mama, zawsze niech, będę ja!
Jessica & Jonah Wrens
Łubu dubu, pif pif paf, łapy do góry,
albo wpakuję Ci w brzuch cały magazynek
INDIANINIE!
Aiden, Oliver, Antek i wszystkie ich ciocie!
Ooo gerl ju szaaaajning!
Bejbi ju soooł klaasiiik!
Inso & Generał to dobre ziomki
Płeć: kobieta Wiek: 27 lat Wzrost: 168 cm Zawód: żona bogatego mężczyzny :P Partner: I may not ever get my shit together but ain't nobody gonna love you better - Jonah Ostatni trening: ujeżdżeniowy - Bloo Podopieczny: Abaddon, Blooregard Q. Kazoo, Charleston Disasterpiece, Sternkämpfer CS, Insostenible, Duran Duran, Fandango, Foudre Rouge, I So Bad, Lavard Sontesique, Maven, Notesique Nox, Red Hot Chili, Sambuca, Strawberry Wine, War Admiral, Watchman, Valiente, Veuve Clicquot, Visueno Pieniądze: £4270 Punkty doświadczenia: 635 Skoki: 200 Ujeżdżenie: 249 Cross: 77 Wyścigi: 4 Obycie z koniem: 105
Wysłany: 2019-05-09, 23:45
Tytuł: Hodowca
- Chyba jesteś na to trochę za mały, co? - Odpowiedziała z uśmiechem, oglądając się na JJ'a, który wyglądał na zachwyconego wizytą w tym miejscu. Nie był zresztą sam - bo choć nie był to wymarzony Disneyland Jessie, to wciąż widziała wokół mnóstwo rzeczy, których koniecznie chciała spróbować albo obejrzeć.
Złapała chłopca za rękę, po drodze na karuzelę (tak się nazywa ta rzecz, Delfinku) zapewne wygłupiając się wspólnie z synem i mężem. Wreszcie doszli do karuzeli i jedno z nich pomogło JJ'owi wspiąć się na ozdobnego konia, który poruszając się po okręgu, podnosił się powoli w górę i za chwilę opadał w dół. Jess stanęła nieco z boku i wyciągnęła telefon żeby nagrać swojego dzielnego jeźdźca, którego zresztą zawołała by spojrzał w jej kierunku i ładnie się uśmiechnął do kamery. <3 Takich filmików co prawda miała całe miliony, bo odkąd JJ pojawił się na świecie, Jess miała na jego punkcie bzika.
Płeć: mężczyzna Wiek: 27 (07.02.92r.) Wzrost: 190 cm Zawód: piłkarz - napastnik Podopieczny: Marshmallow Pieniądze: £12980 Punkty doświadczenia: 240
Wysłany: 2019-05-16, 18:50
Zanim zdążyłem coś powiedzieć już Jess zabrała głos, więc wzruszyłem ramionami i szepnąłem do młodego.
-Jak chcesz możemy któregoś razu nocować gdzieś w lesie i opowiedzieć sobie kilka strasznych historii.
Skoro nie mógł się pobawić tak, to mógł pod moim okiem wybrać się na mały i bezpieczny survival, ale żeby było pewne, że to męska impreza dodałem już normalnym tonem.
-Ale bez mamy bo ona się wszystkiego boi.
Zaśmiałem się pod nosem i podniosłem, by razem iść z nimi do karuzeli. Wyręczając Jess pomogłem młodemu dosiąść wybranego przez niego konika i stanąłem obok brunetki przyglądając się JJ'owi.
-A mi to wszystkiego nie pozwalasz nagrać. Nie chcesz iść do niego?
Trąciłem ją łokciem w bok, nawiązując do jej filmików, które mi wysyłała podczas moich wyjazdów.
-Co powiecie potem na tamtą łódź, a potem przerwa na jedzenie? (takie coś co się buja przód tył)
Chociaż spojrzałem najpierw na JJ'a to wiem kto najbardziej chciał iść na niezdrowe żarcie.
_________________
KIEDYŚ MIAŁEM ZŁOTE SERCE ORAZ ZŁOTY DOTYK TERAZ TYLKO PARĘ ZŁOTYCH MONET Znowu śledzę cię w snach, ale nie ma cię, nie ma nas W moim sercu nie ma miejsca, chyba nie mam szans pms: 3 Mógłbym tutaj osiem kobiet mieć jak ozon Osiem kobiet, osiem kobiet, czemu tęsknie wciąż za tobą żona: Jessie Wrens Starych znajomych ciągle tracę, a nie znoszę nowych przyjaciele: Jessie, Lorien, Olivia Szok w milionera z kundla w rok, żyje jakbym wygrał w lotto konie: Shockwave || Marshmallow || Rezerwuję wizerunek Anthonego G.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum