NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
Lodowisko Miejskie
Autor Wiadomość
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2015-12-25, 14:01   Lodowisko Miejskie

Nowoczesne lodowisko gwarantujące wszystkim mieszkańcom miasta rozrywkę sportową, stwarzające alternatywę w stosunku
do zimowych, krótkich dni spędzanych na wygrzewaniu się pod kocem.

_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone: • • • •
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2015-12-25, 14:22   

Cóż, skoro Lillka przeszła a raczej przebiegła jego morderczą trasę maratonu to chyba najwyższa pora zostawić ją na lodzie. Dosłownie. :lol2: Kto jak kto, ale ona była gotowa na wszystko dlatego nie miał żadnych wątpliwości co do jej zgody na wspólny wypad na łyżwy. Szkoda tylko, iż nie omieszkał ją poinformować o tym gdzie jadą by ta mogła choć trochę się przygotować. doradził dziewczynie aby się ciepło ubrała i to wszystko co zdradził. Resztę zachował dla siebie. Brunet swój sprzęt czyli czarne, rekreacyjne łyżwy zabrał na wynos. A blondynka będzie sie męczyć z wyborem i rozmiarem. Nie ma to jak 'zaplanowany' wyjazd z Alexisem w pizdu. Bądź co bądź nad wszystkim przecież dzierży kontrolę. Zresztą jak zwykle.
Kiedy przebywali jeszcze w cieplutkim mercedesie postawionym już na jednym ze strzeżonych parkingów nieopodal lodowiska Niemiec zerknął w dość nietypowy sposób na swą partnerkę po trochu jej współczując a po trochu podziwiając. Biedactwo, nie wiedziała co ją czeka. Za którymś razem skutecznie oduczy ją takiego zgadzania sie w ciemno. Czuł to w kościach. W końcu blondynka połozy temu kres, lecz póki jest młoda i ma siłę na dosłowne przeżywanie wraz z nim tych wszystkich ekscesów serwowanych przez szalonego Alexisa to jest z nią dobrze. Słowa uznania. Aż dziw, jak kobieta może być wielofunkcyjna. Związanie się z aktorką ciągnie za sobą szereg zalet. Zauważył je o wiele wcześniej, ale teraz potrafił wykorzystywać. Ostatnio nawet pojawiła się w nim myśl podważająca dla wielu poczucie męskości, ale jednocześnie dla wielu będąca jej apogeum. Facet w swym długim, zawiłym życiu w którymś momencie musi odpowiedzieć sobie na pytanie czy chce przeżyć tysiąc przygód z jedną kobietą, czy jedną przygodę z tysiącami kobiet. Ax już sobie odpowiedział...
Odwróciwszy głowę w stronę Lillki uśmiechnął się wielce idiotycznie, za to jak czarująco i szczerze.
- Masz ze mną przejebane, wiem.- skomentował całą akcję nim zrobi to ona. Nawet zapomniał dziewczynę ostrzec przed tym, że na lodzie jest większym piratem niż za kółkiem. Nie wspominając już o tym, że ostatnio miał na sobie łyżwy pięć lat temu a jego zdolność jazdy jest równa liczbie zera. :lol2:
- Wiesz, tak między nami...- szepnął nachylając się ku niej. Nic jednak nie dodał, nie skończył. Zamilkł ot tak, lekko pocierając nosem jej gorący policzek. Niedopowiedzenia są najlepszą receptą na nadwrażliwą, wiecznie niezaspokojoną ciekawość Lillki <3
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone: • • • •
 
     
Lillien
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4795
Wysłany: 2015-12-25, 21:21   

Była gotowa na wszystko, bo nie miała innego wyboru. Szaleńcze pomysły Alexis’a nigdy nie przestaną ją zaskakiwać i jednoczenie nigdy nie będzie na nie przygotowana. Ufała mu jednak bezgranicznie, dlatego gotowa była nawet skoczyć razem z nim z mostu, wierząc mu na słowo, że na dole jest wystarczająco głęboko.
Ubierając się ciepło tak jak polecił kompletnie nie wiedziała, czego mogłaby się spodziewać, zapewne nie zdziwiłaby się gdyby wywiózł ją w tym stroju do Egiptu czy na Karaiby. Cały Alexis, pełen sprzeczności i niespodzianek, które swoją drogą w nim uwielbiała.
- Nie wiem, co za genialny pomysł wpadł Ci znów do głowy, ale wydaje mi się, że nie wyjdę z tego żywa. Czemu nawet nie ukrywasz, że chcesz się mnie pozbyć ?- śmiejąc się z uwagą patrzyła na to jego nieobliczalne i owiane tajemnicą spojrzenie. Kochała te oczy i uśmiech w żaden sposób nie potrafiąc się mu oprzeć.
- Mam przejebane.- zawtórowała mu, palcami subtelnie przesuwając po wierzchu jego dłoni, z którą powoli splotła swoje palce, mocniej ją ściskając.
- Tak między nami znów mi to robisz.- westchnęła zaczynając się już powoli przyzwyczajać do tego, że non stop igrał z jej ciekawością, skutecznie ją tego oduczy prędzej czy później. W przeciwieństwie do zgadzania się w ciemno, tutaj jest na przegranej pozycji.
Miał to szczęście, że Lill sama było osobą dość przebojową, do życia podchodzącą z dużym dystansem. Wycieczki po górach, szalone kolejki w wesołym miasteczku czy nurkowanie nie były jej straszne. W życiu kierując się zasadą, że lepiej spróbować i żałować, niż nie spróbować wcale i żałować, że się nie spróbowało. Doświadczała i poznawała z ogromnym entuzjazmem wszystko, co nowe.
Skoro Ax był piratem także na lodzie, to tutaj muszę Cię zaskoczyć, bo Lill całkiem nieźle radzi sobie na lodzie. Nie ma tu drzew, które by ją zaatakowały więc jest względnie bezpiecznie.
_________________
[img][/img]


ME:

Kupuje nową sukienkę.
Zawsze wygląda dobrze w czerwieni. ( Lillien )

PMS:

Powiedziała „Witam pana, miło mi pana poznać.” ( x )

YOU:

Jeśli kochasz mnie całym sercem.
Uczynię Cię gwiazdą w moim wszechświecie ( x )

FRIENDS:

Leżąc na dnie, mierząc w księżyc,
Próbując opróżnić ocean łyżką,
Uda nam się, osiągniemy to razem. ( Misza )
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2015-12-26, 11:21   

Skakanie z mostu był przereklamowane jednakże skoro zaproponowałaś to przemyśli i to. :lol2: W końcu są jak młode koty, mają jeszcze pięć żyć bo limit siedmiu został już na pewno nadszarpnięty. :lol2:
-Znów?!- śmiejąc się w swym luzackim stylu pokręcił przecząco głową. On i te jego genialne pomysły. Aż sam się sobie dziwi.
- Bo wiesz kochanie, zamordować Cię z premedytacją i szczególnym okrucieństwem nie mogę, za to mogę wszystko zwalić na nieszczęśliwy wypadek.- z cynicznym,cwanym uśmieszkiem nadal wodził oczyma po górnych partiach siedzącej obok dziewczyny. Miała z nim trzy światy. I sześć wymiarów. ;D
-Lubie ci TO robić.- skomentował dwuznacznie przysuwając się bliżej niej i jednocześnie nakrywając dłonią jej dłoń. Nie zastosował ani nachalności, ani nie narzucił bliskości fizycznej. Po prostu dodał na poważnie: - Chciałem Ci tylko wyznać, że kompletnie nie umiem jeździć na łyżwach.- a widzisz, jednak sie przyznał, jak mało który na jego miejscu. Będzie ubaw. I domowy szpital coś czuje...
- Więc w razie czego się do mnie nie przyznawaj a ja zakumpluje się z bandą.- skończył z jeszcze szerszym uśmiechem na ustach przy okazji odpinając pas Lillien. Potem i swój. Wyjście z tak nagrzanego samochodu na ten ziąb od razu go zniechęciło. Alexis jest przecież minimalistą jeśli chodzi o ubrania. :lol2: Przewieje go tu i będzie chory, lecz te kilka dni spędzonych w domu w łóżku tylko mu się przyda i wyjdzie na dobre.
- Chodźmy.- podał blondynce rękę wierząc w to, że ona zrewanżuje się na lodzie. :lol2:
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone: • • • •
 
     
Lillien
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4795
Wysłany: 2015-12-26, 12:55   

Może ja przestanę cokolwiek proponować bo Lillka to mi nawet do 30 - stki nie dociągnie, nie wspominam już o doczekaniu się potomstwa :lol2: .
- Tak dokładnie, znowu masz jakiś szatański plan w którym rolę pierwszoplanowej ofiary gram ja.- potargała mu włosy z premedytacją, niech ma za swoje :lol2: . Ułożone przez Lillkę wyglądały zawsze najlepiej <3.
- Nieszczęśliwy wypadek.- zaśmiała się mocniej wbijając w wygodny fotel mercedesa. - Uważaj, aby to Ciebie nie spotkał nieszczęśliwy wypadek.- małe to, a takie zadziorne :lol2: .
- Wiem, że lubisz. Ja lubię to trochę mniej.- patrzyła w te jego oczy, jak tu się gniewać, gdy rozbrajał ją i kładł na łopatki samym spojrzeniem.
- Zabrałeś mnie na miejskie lodowisko i teraz mi mówisz, że nie umiesz jeździć ? Ax !- zawyła z rozpaczy, to jak wyprawa z dzieckiem, a nie ze swoim facetem :lol2: . - Już ja Cię nauczę jeździć, tylko nas nie zabij zaraz po wejściu na taflę.- wysiadła z samochodu niechętnie, jednak ciepło ubrana nie odczuła nawet tego chłodu panującego na zewnątrz, nie to co Alexis.
Łapiąc go za rękę, mocniej przylgnęła do niego ciałem. - Jak połamiesz sobie nogi i się przeziębisz, to nie dam Ci żyć. - uśmiechnęła się podstępnie, jednocześnie zdejmując z siebie gruby puchaty szalik i czapkę. Opatuliła Ax'a szalikiem, tak że ledwo wystawał mu spod niego nos. A czapę zarzuciła na i tak już zdewastowany fryz. - Ja będę się ruszać więc nie zmarznę, a Ty postaraj się nas nie zabić.- nim cokolwiek powiedział lub zdążył się oburzyć, ujęła jego twarz w dłonie, składając długi i czuły pocałunek na jego ustach. - Też Cię kocham, a teraz chodź.
_________________
[img][/img]


ME:

Kupuje nową sukienkę.
Zawsze wygląda dobrze w czerwieni. ( Lillien )

PMS:

Powiedziała „Witam pana, miło mi pana poznać.” ( x )

YOU:

Jeśli kochasz mnie całym sercem.
Uczynię Cię gwiazdą w moim wszechświecie ( x )

FRIENDS:

Leżąc na dnie, mierząc w księżyc,
Próbując opróżnić ocean łyżką,
Uda nam się, osiągniemy to razem. ( Misza )
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2015-12-26, 14:00   

No po 30-stce możesz udać się na zasłużony spoczynek, ale potomka mogłabyś po sobie zostawić. :lol2: Już on mu mamusie znajdzie. Nieprzypadkowo liczba mnoga. ^^
Zaśmiał się z niej i swych włosów.- Ty i te twoje fantazje.- skomentował całą tą grę aktorską. Scenariuszu na ten dzień nie przewidział. A rola ofiary zarezerwowana jest tylko dla niej. Może kiedyś zaliczy awans. I dostanie pozytywne recenzję u krytyka.
- Mnie? Mnie już spotkał, ale jeden duży nieszczęśliwy wypadek.- poinformował zaraz niewtajemniczoną. Oczywiście mając na myśli nią samą, ale tego juz nie mówił bo serio pierwsze co zrobi po powrocie to zadzwoni i umówi sie na wizytę u dentysty. Poprawka, dentystki.
- Polubisz bardziej, daj sobie trochę czasu bo ty wiesz troszkę opóźniona jesteś.- obejmując ja silnym ramieniem złożył na jej ustach krótki pocałunek coby się nie fochnęła. To żarty. Żarciki.
- Nie przesadzaj, aż takim pokraką nie jestem.- jeździć umiał, ale o tym w jego przypadku się zapomina. Wolał rolki. W jeździe na lodzie najbardziej przeszkadzały mu właściwie łyżwy. :lol2:
Udał się wraz z nią do wypożyczalni sprzętu gdzie blondynka musiała się zaopatrzyć. I jak to z kobietą bywa na wybór przeznaczyła więcej czasu niż on na dojazd tu. :lol2: W tym samym czasie Ax walczył z szalikiem, który za bardzo zaciągnął na szyi. Bardzo intensywnie wyczuwał od niego Lillkowy perfum także oddał go dziewczynie przy pierwszej możliwej okazji, aczkolwiek wdzięczny był. :D
Poszedł w ustronne miejsce ażeby na spokojnie założyć sobie te przeklęte łyżwy a zaraz potem rękawiczki. Nie śpieszył się na lód. Przyglądając się jeżdżącym ludziom udawał, że czeka na Lilleczkę. :lol2:
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone: • • • •
 
     
Lillien
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4795
Wysłany: 2015-12-27, 17:55   

Mamusia potomka zabrałaby ze sobą, albo znalazła mu innego tatusia. :lol2:
- Tak ? To może ten jeden, wieeeelki nieszczęśliwy wypadek usunie się z Twojej drogi, co ? - śmiejąc się złożyła dłonie na piersiach udając chwilowego focha.
- Sam jesteś opóźniony.- odburknęła i zanim zdążyła cokolwiek zrobić już miała zatkane usta pocałunkiem. No jak tu się na niego gniewać ?
Dobierając właściwie łyżwy, w końcu mogła stanąć w nich i gdy nic nie uwierało ani nie przeszkadzało. To nareszcie zaczęła szukać wzrokiem Ax'a, który szybko oddał jej szalik. - Jak się przeziębisz ...- pogroziła mu palce jak mama synkowi :lol2: .
- Chodź.- biorąc go za rękę pociągnęła go w stronę tafli, odważnie sama na nią weszła, prowadząc za sobą bruneta. - No i co ? Nie tak strasznie.- uśmiechając się zaczęła powoli jechać na przód jednocześnie nie puszczając Alexisowej dłoni.
_________________
[img][/img]


ME:

Kupuje nową sukienkę.
Zawsze wygląda dobrze w czerwieni. ( Lillien )

PMS:

Powiedziała „Witam pana, miło mi pana poznać.” ( x )

YOU:

Jeśli kochasz mnie całym sercem.
Uczynię Cię gwiazdą w moim wszechświecie ( x )

FRIENDS:

Leżąc na dnie, mierząc w księżyc,
Próbując opróżnić ocean łyżką,
Uda nam się, osiągniemy to razem. ( Misza )
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2015-12-27, 18:09   

Jaki hejt! xD
-Kochanie, nigdzie nie odchodź.- zabronił. Kategorycznie zabronił z całą siłą swego autorytetu i majestatu. Co on by bez niej robił w życiu?
Grożący, wymachujący palec sprawiedliwości nie zrobił na nim wrażenia.
- To Cie zarażę.- dokończył wrednie za nią. ^^ Po co chorować samemu jak można wygrzewać sie w łóżku we dwójkę.
Poderwał zręcznie dupsko, do śmigania na lodzie ochotnikiem nigdy nie będzie, ale mus to mus. Udając spanikowanego silnie zacisnął palce na jej dłoni śmiejąc się przy tym. Nw co wyczyniał tymi nogami, ale dzięki niemu zjechali na inny tor, bliżej bandy i pod prąd. Jeszcze brakowało jazdy tyłem acz na to nadejdzie pora.
- O ja pierdole...- jedyny komentarz z jego strony.
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone: • • • •
 
     
Lillien
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4795
Wysłany: 2015-12-27, 18:22   

Ty też mnie hejtujesz, nie chcę być gorsza :lol2: .
- A nie znudziłam Ci się już przypadkiem ?- pewnie bez niej w życiu podrywałby inne kobiety :lol2: , ot co. Żadna filozofia :lol2: . Miałby ich na pęczki xD.
- Ax bachorze jeden.- po co jej dziecko, ma przecież Axa ! :lol2: Z nim to nawet gorzej niż z dzieckiem.
Nakierowała go na właściwy tor, nieco bliżej bandy ale wciąż w poprawnym kierunku, sama jadąc tyłem, prowadziła go za sobą trzymając za dwie łapki. - Tylko patrz, gdzie jedziemy bo nie chcę się zabić razem z Tobą.- śmiejąc się, powoli jechała ciągnąć go za sobą i zmuszając do ruchu na przód. Nie ma tak dobrze, tym razem ona go wymęczy. Może nie będzie się do niej w nocy dobierał, tylko grzecznie pójdzie spać :lol2: .
_________________
[img][/img]


ME:

Kupuje nową sukienkę.
Zawsze wygląda dobrze w czerwieni. ( Lillien )

PMS:

Powiedziała „Witam pana, miło mi pana poznać.” ( x )

YOU:

Jeśli kochasz mnie całym sercem.
Uczynię Cię gwiazdą w moim wszechświecie ( x )

FRIENDS:

Leżąc na dnie, mierząc w księżyc,
Próbując opróżnić ocean łyżką,
Uda nam się, osiągniemy to razem. ( Misza )
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2015-12-27, 20:54   

No różnica polega na tym, że ja mam do tego prawo. Ba, to nawet jak obowiązek. ;>
- A mam być szczery czy miły?- zagaił tajemniczo zerkając nań obezwładniającym spojrzeniem. :lol2: Nie no prawda jest taka, że on wiele zachowuje dla siebie. Egoista. Inne kobiety? Kiedyś owszem, aktualnie jakoś drzwiami i oknami nie walą. A nowych nie ma czasu wyrywać, ciekawe czemu xD
- No co!?- nie zrozumiał przekazu. Powtórz. Przeliteruj. Wyraźniej. Głośniej. A najlepiej sobie odpuść.
- Wiesz, Ty aż taka wąska nie jesteś bym widział coś przed sobą poza Tobą.- wycedził żartując po raz enty. Jak tu ma się skupić na jeździe? W zabijaniu się mistrzem nie był bo i ta sztuka nigdy mu nie wyszła co logiczne. :lol2:
-Lill, ja umiem jeździć, nie umiem tylko hamować .- uśmiechnął się pobłażliwie do dziewczyny widząc te jej starania. Normalnie o dziecko tak sie nie stara jak w tym momencie o jego finezję ruchu! Równowagę na lodzie trzymał, może go spokojnie puszczać nie wyrżnie, nie dopóki poruszają się ślimaczym tempem.
Że niby chcesz w nocy grzecznego Axa? Zmień faceta. :lol2:
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone: • • • •
 
     
Lillien
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4795
Wysłany: 2015-12-27, 21:11   

A kto Ci dało to prawo ? Nic takiego sobie nie przypominaj, nie wrabiaj mnie :lol2: !
- Szczery, bo miły to nigdy nie jesteś.- a niech tylko spróbuje jakąś wyrwać, to Lillki już nie zobaczy w żadnym ze swoich 8 pozostałych żyć. :lol2:
Wolę odpuścić, tłumaczenie czegoś Axowi, to jak wykładanie filozofii niemowlakom, imposibru :lol2: .
- Nie umiesz prawić komplementów.- wywróciła oczami, biedna Lillka. Co ona się z nim ma, powinna otrzymać order za cierpliwość. - W takim razie nie zatrzymuj się, zostawiam Cię samego. - uśmiechając się podle, odjechała od niego, włączając się w tłum jeżdżący najbliżej środka, przemykając zręcznie pomiędzy obecnymi tu ludźmi, prezentowała swoje znakomite umiejętności. - Może się zmęczysz i dasz mi wieczorem spokój.- wymruczała pod nosem, tak aby nie zdołał jej usłyszeć.
A o dziecko się nie stara bo nie wie czy ten obecny tutaj samiec alfa, chce w ogóle potomka :lol2: .
Zyskując pełne podziwu spojrzenia ze strony młodych i wysportowanych mężczyzn, którzy niewątpliwie popisywali się przed obecnymi tu kobietami, stojącymi przy bandzie. Uśmiechnęła się szerzej wyjeżdżając na sam środek i wdając się w krótką konwersację, po której wróciła równie szybko do swojego mężczyzny, łapiąc i obejmując go od tyłu. - Jestem, jak sobie radzisz ?
_________________
[img][/img]


ME:

Kupuje nową sukienkę.
Zawsze wygląda dobrze w czerwieni. ( Lillien )

PMS:

Powiedziała „Witam pana, miło mi pana poznać.” ( x )

YOU:

Jeśli kochasz mnie całym sercem.
Uczynię Cię gwiazdą w moim wszechświecie ( x )

FRIENDS:

Leżąc na dnie, mierząc w księżyc,
Próbując opróżnić ocean łyżką,
Uda nam się, osiągniemy to razem. ( Misza )
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2015-12-27, 21:27   

A czego Ty mu nie dałaś? :lol2:
-Ej no teraz to mnie uraziłaś.- robiąc wielce ponurą minę zmierzył dziewczynę ostrym spojrzeniem. - Szczery za to jestem zawsze, zatem mogłaś poprosić o to drugie.- wywnioskował i podzielił się swą oceną. Ehh ta kobieta go wykończy.
Zaraz Ci zacznę śpiewać "to ona mnie wyrwałaa, oooo".
-Racja, Tobie nie umiem.- odrzekł z szyderczym przekąsem dobrze wiedząc, iż i tak to po niej spłynie. Komplementy jej szkodzą. Robi się po nich nerwowa i zbyt dumna. Hahha :lol2:
- Serio? Odzyskałem wolność?- uśmiechnął sie do siebie i swych myśli. To mu sie podoba. Znowu on i tylko on. Lillien go rzuciła, no nie wierzę. Niemiec się po raz pierwszy wzruszył. I nie próbuj mi tłumaczyć, że miałaś na myśli coś zupełnie innego. :D
Minuty upływały niepokojąco szybko. Brunet na dobre zajął się sobą i swoimi nogami, które zdecydowanie pewniej czują sie w korkach. Przemierzając całe lodowisko nie zwracał większej uwagi na ludzi. Dosłownie. W paru wjechał i takie tam, ekscesy. :lol2: Szło mu coraz lepiej do czasu aż blondynka nie przykleiła sie do jego pleców. Straciwszy na chwilę równowagę przechylił się do przodu i śmiesznie wywinął ręką broniąc się nijako przed wywrotką.
-Kurwa jego mać....- wymknęło mu się.
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone: • • • •
 
     
Lillien
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4795
Wysłany: 2015-12-27, 21:59   

Chyba za dużo mu daję w takim razie ! :lol2:
- Ojej, biedactwo.- złożyła łapki w geście zmartwienia, jaki biedny mały Alexis <3 - No tak, szczery do bólu.- przytaknęła mu, czasami był aż za szczery. Ale lepsze to niż kłamstwo prosto w oczy.
- I to mnie boli, ale zdążyłam się już przyzwyczaić.- nie miała innego wyjścia, jak to zaakceptować. Może gdyby nie była jego kobietą, to doczekałaby się jakiegoś komplementu z jego strony ?
- Chciałbyś co ? Wystarczy powiedzieć.- tak bardzo chciał się pozbyć swojej Lilleczki ? W takim razie od jutra sam sobie gotuje i sprząta, chyba, że Mirkę zatrudni :lol2: . Chociaż ona nie taka głupia, nie da się wrobić xD.
- Jaka kurwa, gdzie ?- spytała odklejając się od jego pleców, skoro tka bardzo mu to nie odpowiadało to nie ma tulenia, podjechała z boku zachowując dystans, skoro sam sobie tak świetnie radził bez niej na lodzie, to może i w życiu też byłoby mu lepiej bez niej, co ? No przyznaj się :lol2: .
_________________
[img][/img]


ME:

Kupuje nową sukienkę.
Zawsze wygląda dobrze w czerwieni. ( Lillien )

PMS:

Powiedziała „Witam pana, miło mi pana poznać.” ( x )

YOU:

Jeśli kochasz mnie całym sercem.
Uczynię Cię gwiazdą w moim wszechświecie ( x )

FRIENDS:

Leżąc na dnie, mierząc w księżyc,
Próbując opróżnić ocean łyżką,
Uda nam się, osiągniemy to razem. ( Misza )
 
     
Alexis
Mieszkaniec


Płeć: mężczyzna
Wiek: 27 lat
Rasa: Gatunek faceta rozumnego; ponoć wymarły
Wzrost: 187 cm
Zawód: Piłkarz
Partner: Dawno nie jestem ważny, wyrzuciłaś mnie jak każdy
Podopieczny: Vixen, Acziko
Pieniądze: £3695
Wysłany: 2015-12-28, 17:48   

A tego to ja nie powiedziałem.
- Znajdź sobie adoratorka, który komplementy Ci będzie prawił.- polecił po przyjacielsku. Złote rady Pana Alexisa zawsze się sprawdzają. Co warte zaznaczenia szkodzą tylko jemu, ale to sie wytnie. Dobrze wiemy jak skończy każdy facet mówiący Lilce to co ta chce usłyszeć. Robienie jej dobrze słowami też jest poniekąd zakazane. Grozi karą śmierci.
- Chciałbym.- potwierdził bo i jakżeby inaczej. Niech myśli, myśląca blondynka to taki rzadki okaz.
- A Ty co pierwsza pytasz gdzie? Faceci mają pierwszeństwo, wolisz dziewczyny czy jak?- rzucił do niej odwracając głowę w kierunku w którym się poruszała. Kminił co by tu poczynić ażeby troszeczkę jej tą jazdę uprzykrzyć, bo za dobrze jej idzie. Zajedzie jej łyżwę i tyle. Oboje wylądują poza bandą. ;D
_________________
Każdy człowiek ma w głowie coś, od czego można oszaleć
S i l n i e . Potrzebuję. I n n e j . Codzienności.




Mam zły dzień od paru dni

Rezerwacja wizerunku: Toni M.
Zastrzeżone: • • • •
 
     
Lillien
Mieszkaniec


Płeć: kobieta
Wiek: 23 lata
Pieniądze: £4795
Wysłany: 2015-12-28, 20:27   

Wiem, ale dochodzę do takiego wniosku. :lol2:
- To nie będzie trudne zadanie.- korzystając z rad Pana Alexis’a na pewno daleko by zaszła :lol2: . Zawsze zostawał jej jeszcze Misza, który swoim szarmanckim podejściem łechtał Lillkowe ego, pomimo tego, że o wiele bardziej preferował płeć męską.
- Tak ? To dlaczego nadal ze mną jesteś, co ?- nie musiała się nad tym mocno skupiać, skoro tak bardzo było mu z nią źle mógł odejść w każdej chwili, nie był zobowiązany do niczego wobec niej.
- Może wolę, są bardziej uczuciowe niż Ty.- wytknęła mu bezczelnie, skoro on mógł, to ona też. Nie ma tak dobrze, skończyło się głaskanie po główce :lol2: .
Zamiast z nią porozmawiać szczerze wolał prowadzić swoje gierki, które nawet dla Lill były nie do końca jasne. Miała ogromną cierpliwość, ale ta także się kiedyś kończy.
Odjeżdżając od niego ruszyła w swoim kierunku, kierując się powoli do wyjścia. Niepostrzeżenie opuściła lodowisko, oddając przy okazji łyżwy i odbierając swoje buty. Siedząc na ławce, zerknęła na wyświetlacz telefonu.
_________________
[img][/img]


ME:

Kupuje nową sukienkę.
Zawsze wygląda dobrze w czerwieni. ( Lillien )

PMS:

Powiedziała „Witam pana, miło mi pana poznać.” ( x )

YOU:

Jeśli kochasz mnie całym sercem.
Uczynię Cię gwiazdą w moim wszechświecie ( x )

FRIENDS:

Leżąc na dnie, mierząc w księżyc,
Próbując opróżnić ocean łyżką,
Uda nam się, osiągniemy to razem. ( Misza )
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 8