NSFW




Poprzedni temat «» Następny temat
The Plain Cafe
Autor Wiadomość
Aaren Wayford
Jeździec zaawansowany
Mrs. Wayford


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat [22.01.1992]
Wzrost: 176 cm
Zawód: Pułkownik w Royal Air Force - miejscowy port lotniczy w Shoreham
Partner: You are mine, I am yours, lets not fuck around - Tony ♥

Ostatni trening: 02.20 - teren - Lockhard
Podopieczny: Otello, Sleepwalker, Rooster
Pieniądze: £6155

Punkty doświadczenia: 39
Ujeżdżenie: 18
Obycie z koniem: 21

Wysłany: 2019-09-01, 21:00   

Może dawniej Aaren byłaby szczęśliwa z takiego obrotu spraw, bo w końcu blondynka pokłóciła się z Tonym, a stąd było już o krok od zerwania znajomości. Mimo to odkąd była razem z Tonym niejednokrotnie przekonała się o tym, że ta przyjaźń i relacja były dla Wayforda ważne. Sama nie traktowała już Hayley, jako konkurencji czy powodu do zazdrości, a jedynie jako przyjaciółkę męża.
Nie mogła jednak bezpośrednio wpłynąć na bruneta ani nakazać mu pogodzenia się z blondynką. To była ich kłótnia i ich relacja, o którą oboje musieli zadbać lub zawalczyć. Celowo jednak poruszyła ten temat, będąc naocznym świadkiem tej ostrej wymiany zdań, a raczej ataku bruneta na osobę swojej przyjaciółki.
- Na przeprosiny z jego strony chwilowo nie masz co liczyć.- Może brzmiało to okrutnie, ale wolała skonfrontować Hayley z okrutną prawdą niż gdyby miała przekonać się o tym na własnej skórze.
- Tony bywa bardzo impulsywny, gdy coś wytrąci go z równowagi. A odkąd zawodowo pracuje, jako bokser jeszcze ciężej idzie mu zapanowanie nad agresją w takich momentach. Nie zrozum mnie źle, po prostu kierują nim wtedy silne emocje, nad którymi nie panuje.- Starała się ubrać to tak w słowa, aby nie powiedzieć za dużo i jednocześnie uzmysłowić Hayley, że brunet zwyczajnie dał się ponieść emocjom. Nie mogła jej przecież wspomnieć o chorobie, z którą się zmagał i tym, że strach potencjalnej „ofiary” jeszcze bardziej go nakręcał. To nie tak, że się znęcał i pastwił, ale zwyczajnie nie panował nad sobą.
- On potrzebuje czasu aby zrozumieć, że przegiął i proszę cię o wyrozumiałość w tej chwili. Jemu zależy na tej znajomości, ale musi się oswoić z tym wszystkim. Przestraszył się po prostu, że mogłoby nam się coś stać.- Po części próbowała go usprawiedliwić, ale też wytłumaczyć skąd wzięła się tak gwałtowna reakcja bruneta. Nie było chyba nic dziwnego w tym, że bał się o rodzinę. O ile tak faktycznie było, bo zwichrowana psychika bruneta często płatała też figle jemu.
_________________

a a r e n ... w a y f o r d

n a m e : there's something cold and blank
behind her smile aaren
m y lo v e: you know there's no place i'd rather go,
than right here where you are ≡ tony ♥ ≡
engagement ringwedding band
p m s : i can't see, it's a sexual reaction,
you-and-me, it's animal attraction 1 ♥
f r i e n d s : maybe tonight i'll call ya,
after my blood was drown in alcohol
tony, isabelle, bastian, gerard, illian, genevieve
e n e m i e s : your promises - they look like lies,
your honesty - like a back that hides a knife ≡ x
f a m i l y : we're running together
to the edge of the world ≡ tony, william, lucas, luhan, aron
phonehousebmw x61969 ford mustang boss 557

b o o g e y m a n


 
     
Hayley
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 23
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: Skokowy - Red Star d'Argent
Podopieczny: Rubens, Red Star d'Argent
Pieniądze: £985

Punkty doświadczenia: 26
Skoki: 10
Ujeżdżenie: 6
Cross: 5
Obycie z koniem: 5


Wysłany: 2019-09-01, 21:36   

Słowa Aaren w jakiś sposób w nią uderzyły, ale starając się nie dać po sobie niczego poznać, pokiwała twierdząco głową. Potrzebowała rozmowy z Tonym i jakkolwiek by to nie brzmiało, teraz jeszcze mocniej odczuła jego złość. Miała wrażenie, że stąpa po niepewnym gruncie, w którym czekanie mogło przedłużać się w nieskończoność i wciąż tak samo mocno zatruwać myśli. Cały czas walczyła z potrzebą napisania mu choćby głupiego smsa z przeprosinami, bo nawet jeżeli powtórzyła je kilkakrotnie po samej stłuczce, odniosła wrażenie, że nie miały żadnej wartości. Niestety teraz jeszcze wyraźniej dotarło do niej, że najlepiej nie robić nic, by nie spotkać się z tą samą złością co ostatnio. Tylko czy naprawdę jego zachowanie było współmierne do jej winy?
- Często tak ma? - spytała cicho, odwracając głowę w kierunku uśmiechniętego, trochę pulchnego kelnera. Z miłym komentarzem położył obok nich zamówienie, upewnił się że nie potrzebują niczego więcej, zaraz ruszając dalej. Dało to Hayley trochę czasu na przemyślenie wszystkiego, co do tej pory usłyszała. Ba! Chyba coś rozjaśniło jej się w głowie, wreszcie dając odpowiedź dlaczego wujek Paul tak bardzo naciskał na zerwanie tej znajomości i jak naprawdę musiał zachowywać się Tony. Nie tylko wtedy kiedy był bezbronny wobec własnych słabości albo po prostu w dobrym humorze. Do tej pory pokazywał tylko te emocje, które chciał pokazać, ale właśnie w tej chwili zrozumiała jak niewiele o nim wie.
- Po co mi to wszystko mówisz? - Odwróciła temat, tak naprawdę sama nie potrafiąc odpowiedzieć sobie na pytanie co ma z tym wszystkim zrobić. Smutek ciągle pogłębiał się niebezpiecznie i chociaż powinno być inaczej, sama już nie wiedziała czego oczekuje od tej relacji i czy w ogóle miała prawo patrzeć na Tonego wciąż w ten sam sposób.
 
     
Aaren Wayford
Jeździec zaawansowany
Mrs. Wayford


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat [22.01.1992]
Wzrost: 176 cm
Zawód: Pułkownik w Royal Air Force - miejscowy port lotniczy w Shoreham
Partner: You are mine, I am yours, lets not fuck around - Tony ♥

Ostatni trening: 02.20 - teren - Lockhard
Podopieczny: Otello, Sleepwalker, Rooster
Pieniądze: £6155

Punkty doświadczenia: 39
Ujeżdżenie: 18
Obycie z koniem: 21

Wysłany: 2019-09-01, 21:54   

Znając sytuację Aaren mogła powiedzieć, że wina Hayley nie zasługiwała na aż tak gwałtowną i bezwzględną reakcję bruneta. Ale czy sama mając rodzinę nie zachowałaby się podobnie, gdyby przez nieuwagę drugiej osoby mogła stracić wszystko, na czym jej zależy? Tony może nie mówił o tym na głos, ale z pewnością bał się o bliskich i mocno uderzyło w niego to, co mogłoby się stać.
Czasem jednak lepiej było dać na wstrzymanie, pozwolić mu zmierzyć się z jego myślami, ochłonąć i zrozumieć, że postąpił źle. Tego nauczyła się przez tyle lat ich znajomości, choć była obecnie w zgoła innej sytuacji. Wayford nigdy nie podniósłby na nią głosu w taki sposób, ani nie atakował będąc całkowicie obojętny w tym, co robi. Nic więc dziwnego, że Hayley poczuła się dotknięta tym wszystkim, gdy brunet potraktował ją jak najgorsze zło i kogoś, kto nie znaczy dla niego nic.
- Nie.- Przynajmniej na co dzień Aaren nie mogła narzekać na to, że daje się ponosić emocjom, ale tu znów pojawiała się kwestia tego, że brunetka umiała się z nim obchodzić. Miała też swojego rodzaju immunitet, o ile tak można byłoby to nazwać. Wiedziała, że Tony jej nie skrzywdzi nawet, jeśli często słowa wypowiadane w gniewie miały zadawać ból celowo. Robił to, bo tak nazywała mu psychika, a w rzeczywistości później było mu wstyd za samego siebie.
Nie chciała powiedzieć Hayley za wiele dlatego stąpając po kruchym lodzie panowała nad sytuacją i sprawnie lawirowała pomiędzy prawdą a kłamstwem, choć tego blondynka z pewnością nie była świadoma.
Podziękowała kelnerowi i upiła łyk kawy czując jak przyjemnie rozpieszcza jej podniebienie gorzkawo czekoladowym aromatem. Wracając jednak myślami do swojej rozmówczyni nieznacznie uniosła brwi słysząc kolejne pytanie.
- Chcę ci uzmysłowić, że tak naprawdę nie chciał cię skrzywdzić i na pewno zależy mu na waszej przyjaźni. Możesz pomyśleć, że staję w jego obronie, ale musisz też uwierzyć mi na słowo, że znam go najlepiej i wiem, że gdy już do niego dotrze to wszystko, to będzie żałował, że stracił przyjaciółkę w taki sposób. Po prostu proszę cię o to żebyś dała mu czas i nie skreślała go już teraz.- Robiła to głównie dla Tonego wiedząc, że zależy mu na tej relacji. Nie była aż tak dobroduszna jak można by się spodziewać, choć Hayley niewątpliwie zaczynała darzyć sympatią.
_________________

a a r e n ... w a y f o r d

n a m e : there's something cold and blank
behind her smile aaren
m y lo v e: you know there's no place i'd rather go,
than right here where you are ≡ tony ♥ ≡
engagement ringwedding band
p m s : i can't see, it's a sexual reaction,
you-and-me, it's animal attraction 1 ♥
f r i e n d s : maybe tonight i'll call ya,
after my blood was drown in alcohol
tony, isabelle, bastian, gerard, illian, genevieve
e n e m i e s : your promises - they look like lies,
your honesty - like a back that hides a knife ≡ x
f a m i l y : we're running together
to the edge of the world ≡ tony, william, lucas, luhan, aron
phonehousebmw x61969 ford mustang boss 557

b o o g e y m a n


 
     
Hayley
Jeździec zaawansowany


Płeć: kobieta
Wiek: 23
Wzrost: 168 cm

Ostatni trening: Skokowy - Red Star d'Argent
Podopieczny: Rubens, Red Star d'Argent
Pieniądze: £985

Punkty doświadczenia: 26
Skoki: 10
Ujeżdżenie: 6
Cross: 5
Obycie z koniem: 5


Wysłany: 2019-09-02, 07:54   

Pierwszą odpowiedź ciemnowłosej zbyła milczeniem, nawet nie umiejąc zareagować w inny sposób niż tylko lekkie drgnięcie ust, w jakimś podłym grymasie. Czuła się tak, jakby tymi słowami Aaren strzeliła jej w twarz, ale właściwie nie mogła zrobić nic ponad to co już zrobiła. Wciąż niechętnie sięgnęła po kubek z gorącą wodą i powoli wrzuciła torebkę herbaty do środka. Ciecz natychmiast zabarwiła się na złoto-brązowy kolor, ale póki co Hayley nie zdecydowała się na upicie choćby łyka. Zamiast tego próbowała zająć myśli i jakoś to wszystko sobie poukładać, a niechęć do zwierzeń przed niemal całkowicie obcą Aaren, powstrzymały wszelkie emocje, które w tej chwili szukały ujścia. Chciała jedynie naprawić to wszystko, ale tak długo jak Tony nie będzie gotowy na rozmowę, trwała w zawieszeniu pomiędzy dwiema niewiadomymi.
- Dobrze - mruknęła w odpowiedzi, niemal natychmiast kończąc temat Tonego. Znowu w ciszy sięgnęła po kubek, wyjęła zużytą już torebeczkę i położyła na podstawce, a potem upiła pierwszy łyk zbyt mocnej i gorzkiej herbaty. Nie wiedzieć czemu dzisiaj smakowała jej właśnie taka.
- Dziękuję za rozmowę - odezwała się w końcu cicho, podświadomie czując że gdyby Tony poznał jej treść, znowu miałby powód do złości. Nie miała pojęcia czy w ogóle w tej chwili chciał utrzymywać z nią kontakt, a słowa Aaren tylko dolały oliwy do ognia.
- Muszę już iść - odezwała się, uprzednio sięgając po torebkę z której wyjęła portfel. Pospiesznie wygrzebała równowartość zamówienia, a potem położyła całość na stoliku razem z drobnym napiwkiem dla kelnera. Wstała z miejsca, wygładziła materiał bluzki, dopiero teraz spojrzenie kierując w stronę rozmówczyni.
- Trzymaj się, Aaren - wymusiła na sobie uśmiech, po czym bez zbędnych ceregieli opuściła to miejsce. Tak było chyba lepiej niż siedzieć w milczeniu, prawda?

/zt
(dziękuję za fabułę <3)
 
     
Aaren Wayford
Jeździec zaawansowany
Mrs. Wayford


Płeć: kobieta
Wiek: 28 lat [22.01.1992]
Wzrost: 176 cm
Zawód: Pułkownik w Royal Air Force - miejscowy port lotniczy w Shoreham
Partner: You are mine, I am yours, lets not fuck around - Tony ♥

Ostatni trening: 02.20 - teren - Lockhard
Podopieczny: Otello, Sleepwalker, Rooster
Pieniądze: £6155

Punkty doświadczenia: 39
Ujeżdżenie: 18
Obycie z koniem: 21

Wysłany: 2019-09-02, 20:14   

Nie zamierzała owijać w bawełnę ani mówić Hayley zbyt wiele, a brunet nawet, jeśli miewał wybuchy agresji to zapewne najczęściej na treningach. Na nią czy Willa nie podnosił głosu ani nie atakował podczas kłótni, w taki sposób jak zrobił to wtedy z blondynką. W obecności Aaren zdarzyło mu się może raz czy dwa, ale wtedy żona jasno dała mu do zrozumienia, że przegiął i nie powinien robić tego nigdy więcej. Ale nawet, jeśli spróbowałby kiedykolwiek, to pani Wayford nie patyczkowałaby się z mężem. :lol2: <3
Niewiele mogła zrobić już w tym momencie, bo przecież nie zmusi Tonego do rozmowy z Hayley, jeśli sam tego nie zechce. Nie każe mu też się z nią pogodzić, bo nie w tym rzecz, aby kogoś do czegoś zmusić. Mocząc usta ponownie w kawie upiła parę łyków i spojrzeniem oraz myślami wróciła do rozmówczyni.
- Nie ma za co.- Posłała jej nikły uśmiech i pozwoliła milczeć dalej, bo najwyraźniej tego teraz potrzebowała Hay. Zapewne wiele rzeczy w jej głowie musiało się jeszcze ułożyć, choć wspomniane uczucie zawieszenia bywało niekiedy bardzo męczące.
- Jasne, leć - odpowiedziała jej i choć na początku chciała sama zapłacić za zamówienie to nawet nie zdążyła, bo Hayley zmyła się w takim tempie, jakby coś ją goniło.
- Cześć- rzuciła na odchodne i dopiła kawę, a wtedy także uregulowała rachunek z uwzględnieniem napiwku i puściła kawiarnię udając się z powrotem do domu.

/zt
(nie ma za co :hugs: )
_________________

a a r e n ... w a y f o r d

n a m e : there's something cold and blank
behind her smile aaren
m y lo v e: you know there's no place i'd rather go,
than right here where you are ≡ tony ♥ ≡
engagement ringwedding band
p m s : i can't see, it's a sexual reaction,
you-and-me, it's animal attraction 1 ♥
f r i e n d s : maybe tonight i'll call ya,
after my blood was drown in alcohol
tony, isabelle, bastian, gerard, illian, genevieve
e n e m i e s : your promises - they look like lies,
your honesty - like a back that hides a knife ≡ x
f a m i l y : we're running together
to the edge of the world ≡ tony, william, lucas, luhan, aron
phonehousebmw x61969 ford mustang boss 557

b o o g e y m a n


 
     
Nicole
Zawodnik
Skoki


Płeć: kobieta
Wiek: 21 lat
Wzrost: 170 cm

Ostatni trening: 25.06 - skokowy z Boldem
Podopieczny: Bold Venture
Pieniądze: £3425

Punkty doświadczenia: 56
Skoki: 35
Ujeżdżenie: 11
Cross: 1
Obycie z koniem: 11


Wysłany: 2020-01-14, 17:45   

Cassi napisał/a:
...


Wymiana numerów poszła szybko, więc Nicole pozostało tylko schować telefon do kieszeni, na czym nawet się na chwilę skupiła. Była to mobilizacja właściwie przymusowa, bo aktualnie nie miała ani chęci, ani kasy na wymianę smartfona. Znając swoje szczęście to przy nieuwadze pewnie wylądowałby na podłodze, a nie w kieszeni lub wysunąłby się z niej przy pierwszej okazji. Tak więc lepiej zapobiegać niż... kupować nowe? Brawo Nicole, plus jeden do myślenia, plus pięćset do portfela. :lol:
- Dzięki temu będę mieć kontakty chyba na całym świecie. - uśmiechnęła się pod nosem, bo łatwość w nawiązywaniu znajomości faktycznie kiedyś mogła się opłacić, chociaż nie po to przecież zagadywała do ludzi - Chyba masz rację, Orchard jest naprawdę znany. - pokiwała w zamyśleniu głową.
Wypowiadając ostatnie zdanie sama przypomniała sobie, jak pod pretekstem studiów przyjechała do Eastbourne. Ostatecznie i tak z uczelni ją wywalili, ale to nie miało większego znaczenia - chyba że dla matki, która mocno to przeżyła.
- A ty? - spojrzała na nią pogodnie, zaraz kontynuując pytanie, bo przecież trochę już o niej wiedziała - Jeździsz konno?
_________________

I've got memories and travel...............
............................ like gypsies in the night

Tell me something boy, aren’t you tired tryin' to fill that void
Or do you need more? my love

It all seems like a dream, it's not. Brian
I know there's something real out there for me.

I wanna fill your empty spaces, I want to play the part to reach
your heart 0

Every little lie you tell, can't keep it hid
You're just another nail on my coffin lid enemies

@edit by Delfin
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Zasady wymiany i nasze bannery znajdziesz tutaj.
Fort Florence
Eastbourne pogoda
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 9